GAZE
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.12.17 Nr296
Czas czytania: ok. 19 min.Wielkiego
TA
.. OXiestwa OZNANSKIEGO
Nakładem Drukami Nadwornej W. Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wanwmhi.
JW296,- W Sobotę dnia 17. Grudnia 1836.
Do czytelników gazety.
Z kończącym się czwartym kwartałem przypominamy, ii prenumerata ćwierćroczna dla tutejszych czytelników wynosi: . . . 1 Tal. 18% sgr.j dla zamiejscowych zaś: . ; . 2 Tał. Zamiejscowi czytelnicy odbierać będą. za tę cenę CODZIENNIE wychodzącą gazetę na wszystkich Król. U rzędach Pocztowych w całej Monarchii. Prenumerata egzemplarza na papierze kancellaryjnym wynosi 15 sgr. ćwierćrocznie więcej od powyższej ceny. - Nie naszą będzie winą, jeżeli dla póiniejszega zamówienia w ciągu bieiąeego kwartału, poprzedzające numera nie będą mogly być przesłane, Poznań, dnia 16. Grudnia 1836.
Expedycya Gazet W Dekera l Spółki.
Wiadoll1ości zagraniczne.
Królestwo Polskie.
Z Warszawy, dnia JO Grudnia.
Heroldya Królestwa Polskiego Podaje do wiadomości powszechnej, iż w skutku decyzyi Rady Stanu,! na posiedzeniu z d. 7. (19-) Listopada r. b. zapadłych, uznanymi zostali Szlachtą dziedziczną Królestwa Polekiego z tytułu nabytego przed ogłoszeniem prawa: w Woj ewództwie Lubelskiem, i) P. Franciszek Węgleński, herbu Szreniawa, wraz z synami swymi: Tadeuszem i Gustawem, tudzież córką Joanną, W Województwie Mazowieckiem, a) P. Ludwik Hau ke, herbu Bosak, Radca Stanu Nadzwyczajny. wraz z synami swymi: Teodorem, Alexandrem, Alfredem, Ludwikiem i Maurycym, tudzież córkami Idalią i Celestyną. 3) P. Mi' kołaj Rouget, Pułkownik odstawny, wraz z synami swymi: Mikołajem, Józefem, Teodorem, tudzież córką Maryą, zamężną Boba« kowską. W Województwie Płockiem. 4) P. Edward Szawłoski, herbu Sulima, bezżenny. W Województwie Augustowekiem. 5) P. Józef Czartkowski, herbu Korab, bezzenny. - Działo się na posiedzeniu Heroldyi w Warszawie, dnia 25. Listopada (7. Grudnia) 1836 r. - (Tn podp.)
Onegdaj w uroczystość Orderu Wojennego dawcy zwycięstw Sgo Jerzego, na dziedzińcu »arakowym, wszyscy ozdobieni tern zaszczytnym godłem odbyli paradę wojskową przed mającym na sobie wstęgę tegoż orderu klassy iszej. Odbyło się nabożeństwo i Te Deum, a Kawalerowie obiadowali u Xiecia Jegomości. N a tym świetnym obrzędzie znajdowało się wczoraj: Generałów, Sztabs oficerów i oficerów uBzelfeich stopni, ozdobionych krzyżem klassy 3ciej i 4tąj, 65; a podoficerów i żołnierzy mających krzyże 5tej klassy, 96« Z L u b l i n a, dnia u. Grudnia.
Dnia 20. Listopada (2. Grudnia) roku bież, obchodzono tu uroczystość rocznicy wstąpienia na tron J ego Cesarsko Królewskiej Mości, Najjaśniejszego Cesarza Mikołaja Igo. O godzinie 10tej zrana zebrawszy się wszelkie władze miejscowe w Pałacu Rządowym Kommissyi Wojewódzkiej, udały się następnie do Kościoła Katedralnego, gdzie urzędnicy i mie« Bzkańcy zanosili swe modły, wraz z Duchowieństwem, o zdrowie i pomyślność dla Najjaśniej szego Pana i J ego Najdostojniejsze) Rodziny, poczem odśpiewaną zogiał? przez uczniów szkoły gimnazyalnej pieśń "H o ż e zachowaj Króla." Oświecenie wieczorem domów, tak rządowych jako i prywatnych, zakończyło uroczystość dnia tego. J? 2 o. n c y a, Ź, P ary ż a, dnia 5, Grudnia.
Xiąźę J oinville przybył wczoraj wieczorem W pożądanym stanie zdrowia do Tuileryów.
Dzienniki tutejsze umieściły pismo z Rzymu Z d. 21. Listopada: Mówią tu powszechnie o zdarzeniu, przy którem Postł francuzki, Markiz Latour-Maubourg, wziął się w sposób zupełnie ziomków jego zadowalniający. Zdarzenie to jest .następujące: Budowniczy fran cuzki, Pan E'amin, zrobił małą wycieczkę dla zwiedzenia świątyni w Cori. Aż do tej chwili żadnemu cudzoziemcowi, zwiedzającemu to miejsce, na myśl nie przyszło, że się trzeba w paszport opatrzyć. Także i Pan Famin wy. brał s ę w tę stronę bez swoich papierów. Za przybyciem do jednego małego masteczka zażądał od niego' dowodzący tamże oficer paszportu. Pan Famin odpowiedział, że go nie nra, afe zaraz« m do dał, że jest wyehowańcem francuzkiej akademii mabrstwa w Rzymie. Zaprowadzono go zaraz do Gub. rnatora, któremu nadaremno wystawiał, iź na odbycie takowej przechadzki paszport niepotrzebnym być sądził. Powtarza, że jest Francuzem i wychowańcem akademii i żąda, żeby go do Rzymu odprowadzono, jeż«-li słowom jego nie ufają. Gubernator nie uważa na to wszystko; Pana Famina wtrącono tymczasem do więzienia, a nazajutrz jako złoczyńcę jakiego do Rzymu pod strażą odprowadzono, 'Stanąwszy w, mieście kazał sięfzaraz do Posła fran
cuzkiego prowadzić i temu rzecz całą opowiedział. Poseł napisał niezwłocznie dó Kardynała Bernettego, żądając od niego: 1) Aby Pana Fainina naychm ast puszczono; 2) aby Gubernatora owego uwięziono i w zamku Sw, Anioła osadzono; 3) aby Kardynał Bernetti przybył osobście do mieszkania Posła i przeprosił za tak samowolne uwięzienie Francuza; 4) żeby względem takowego zadosyć uczynienia protokół spisano, wydrukowano i w pobliskich Rzymowi miasteczkach ogłoszono. Sułtan kazał przez Admirała Roussin upraszać Rząd francuzki o posłanie mu pewnej Jiczby oficerów lądowych i morskich na instufctorów wojska. Gdy Porta tym oficerom podała bardzo dogodne warunki, przeto 8 oficerów sztabowych zamyśla udać się do Stambułu, zatrzymając atoli swój stopień warmii francuzkiej. Admirał Roussin sprowadził z sobą 30 Greków, których, według życzenia Rządu greckiego, Król Ludwik Filip wykupił. Powrócą oni niezwłocznie do rodzin swoich, od których blizko przez 12 łat byli rozdzieleni. D z i e n n i k T o u lon n a i s z d n. 28« z - ni. o - bejmuje następujące szczegóły-o podróży Xięcia Joinville: »Dnia 26. Października fregata jjlphigenia" popłynęła z wyspy Cypru do Latakia w Syryi, gdzie dnia 23. rano przybyła. Xią£ę_ w towarzystwie kilku oficerów wysiadł na ląd, i został przyjęty z honorami należnemi dostojności jego. Tegoż dnia fregata znowu wypłynęła, i w 24 godzin stanęła na kotwicy w Tripolis. Dnia 30. udał się Xiąźę z kilku oficerami do Libanon, gdzie przyjęły go wszystkie pokolenia chrześciańskie. Dnia 31. wrócił na pokład fregaty, w towarzystwie synów Szeika, których hojnie obdarzył. T egoż dnia popłynęła fregata "Iphigenia" do Beyrut, a dnia 3. Listopada spotkała p;ękną fregatę egipską z Ibrahimem Baszą, udającym się do Tripolis. Nastąpiły wzajemne wystrzały powitania; lecz obydwa okręty nie miały dalszych związków. Dnia 4 popłynęła fregata "Jpbigfetiia." do Jaffa, gdzie dnia 6. zarzuciła kotwicę. Wpurwej już przybył goniec od Mebmeda Alego, z doniesieniem o blizkiem przybyciu Xiecia, i rozkazem do Gubernatorów m a s t, aby wszystkie zh centa Xiecia JAK najściślej wykonywali. Vice Kroi posunął grzeczność do tego stopnia, iź kazał oczyścić drogę do Jerozolimy, i wszelkie przeszkody uprzątnąć,- wiedział bowiem; iź Xiąźę chciał sir tam udać, 1\« nawiono, aby karawana pielgrzymów na których czele był sam Xiążę, tego samego dnia wieczorem opuściła Jjfia. Jakoż o godzinie 6tej wieczorem wyruszyła w towarzystwie gubernatorów Jaffa i Gaza, oraz 100 źołnir-rzy konnych. Po trzygodzin prawiła nocleg. N azajutrz o godzinie lisiej przed południem przybył naprzeciw niej Gubernator Jerozolimy na czele licznego oddziału jazdy, O godzinie 2giej przybył Xiążę do świętego miasta. Wojsko stało pod bronią, a wszyscy chrześcianie -w Jerozolimie pokazali się na walach. Xiąźę zajął mieszkanie w klasztorze. Resztę dnia przepędzono na oglądaniu wszystkich ciekawych miejsc, i odwiedzeniu Gubernatora, który przyrzekł Xieciu, iż mu pozyska pozwolenie wejścia do meczetu Omera, gdzie dotąd nigdy jeszcze nie postała noga żadnego chrześcianina. Nazajutrz rano dozwolono "Śięciu wejść do tej świątyni; lecz pozostałe towarzyszące mu osoby mocno się zdumiały, gdy pewny fanatyczny muzułman głośno mówił przeciw takiej zniewadze i podburzał pospólstwo. Atoli Gubernator postawiwszy wierne swoje wojsko, zapobiegł wszelkim złym skutkom. Dnia 9. oddaliła się karawana z Jerozolimy, i przez Bethlehem, Jordan, morze Martwe i N azaretb, udała! się napowrót do Jaffa. Sol man Basza oczekiwał młodego Xiecia w N azareth,j towarzyszył mu do Saint Jean d'Acre, i poty zostawał przy nim, póki Xiąźę nie wsiadł znowu na pokład fregaty <<1phigenia, " która zawinąwszy do Milo, popłynęła potem do Malty, gdzie Xiąźę obejrzał · wszystkie będące tam okręty wojenne angielskie, odprawił przegląd wojaka załogi, i znajdował się na balu, danym dla uczczenia jego.« M e s sag er obejmuje następujące szczegóły o Generałach Rodil i Alaix: "Deputowany Cardero okazał wielką przebiegłość w uchyleniu Rodila od dowództwa. Wiedział wcześnie, jakie czeka go przyjęcie, i przysposobiony do oporu Generała, przybył do obozu jego. Towarzyszył mu przyjaciel mający znajomość z najznakomitszymi oficerami, i kiedy Cardero poszedł do Rodila, przyjaciel jego udał się do oficerów, i uwiadomił ich o postanowieniach Ministeryum i Stanów (Cortes'') względem Rodila. Rodil nie przyjąwszy na wet papierów, które Cardero chciał mu oddać, kazał mu wrócić napowrót, zagrażając, iź będzie rozstrzelanym, jeźli dłużej zabawi. Poełannik Rządu udał się więc do Alkady najbliższego miejsca i wezwał go, aby depesze przesłał do Rodila j Ribero, W kilka godzin postrzegł Rodii, ii nie jest juz Panem wojska ewego, i że w gwałtownym swoim kroku nie użył środków ostrożności. Od tej chwili poddał się rozkazom Rządu. Alaix był dawniej podoficerem. Posiada wielką przychylność dywizyi swoj ej, m o ż e dla t e g o, iź ze wszystkich Bwoich żołnierzy jest najniechludniejszym; nigdy się nie umywa; nosi wielką czarną broid ę, 1 nie zdejmuje swego kaszkiela. Postawa jego jest bardzo groźną, i uważany jest za na]. silniejszego człowieka w wojsku Królowej. N ie można pojąć postępowania jego od czasu bitwy pod Villarobledo. Czy zachodzi jakie porozumienie między nim i Rcdilem, lub czyj li ostatni w działaniach swoich powodował się tajemnemi rozkazami? Powszechnie mówią o wypadku, który wzbudził podejrzenie na Rodila. W Madrycie aresztowano oficera nazwiskiem Baiquez, jako karolistę. Służył on pod dowództwem Zumalacarreguy, później udał się do Paryża i tam zdołał pozyskać od Xiecia Friae paszport, za którym przybył do Barcelony. Mina jednak oddalił go z tamecznego miasta; następnie udał się do Madrytu» Tam został poznany, oskarżony o liczne występki i w więzieniu osadzony. Lecz na trzy dni przed wyjazdem Rodila uwolniony z wię-" sienią, przybył do głównego jego sztabu i dotąd przy nim zostawał." G a r d e n a t i o n a l e d e M a r s e i 11 e zbija pogłoskę o przytrzymaniu Don Miguela. Pan Dupin wyjechał do departamentu Nievre i dopiero na zagajenie posiedzeń Izb wróci do tutejszej stolicy. Xiąźę Polignac opuścił więzienie swoje w Horn dnia 29. z. m. o godzinie ioiej zrana. W towarzystwie oficera źandarmeryi przejechał pocztą przez miasto. Wszyscy mieszkańcy zebrali się przed rogatkami, a Xiąźę ukłonem podziękował im za tę oznakę przychylności. Pan Guernon de Ranville bawił onegdaj kilka godzin w Paryżu, gdzie odwiedził kilku przyjaciół swoich, a potem udał się w dalszą podróż do przeznaczonego miejsca mieszkania, Z dnia 6. Grudnia.
Journal de Paris donosi dzisiaj, że podziemny łoskot, słyszany od dość znacznego czasu w kilku domach na przedmieściu St, Antoine, ciągle trwa jeszcze, a przyczyna jego dotąd nie wiadoma. Dziś rano obiegała pogłoska, że Minister wojny wydał kilku pułkom rozkaz, aby ku granicy hiszpańskiej wyruszyły i wzmocniły na nowo korpus obserwacyjny, który od czasu Ministeryum z dnia 6. Września znacznie zmniejszono, A n g l i a » Z Londynu, dnia 3. Grudnia.
Bezzasadna jest pogłoska, jakoby Xią£c Montfort z bratem swoim miał zamiar popłynąć do Ameryki. Każe on tu robić sobie dwa przepyszne pojazdy i udaje się do Włoch.Zamierzone zamęście między jego córką a wnukiem, Xieciem Ludwikiem, który w tej chwili do północnej wyjechał Ameryki, odłożono na mają być bardzo do siebie przywiązane, sądzą przeto, ie się z sobą w Ameryce ślubem połączą. Statek parowy "Tranąit," zawinąwszy do Falmouih, przywiózł wiadomości z Lizbony pod d. 11. b. ro. Wszystko tam idzie dotychczasowym trybem. Margrabia Saldanha, Vice-Hrabia Sa da Bandeira, Pan Manoel Pas808 i inni usiłowali pojednać rozjątrzone umysły obudwóch stronnictw, i przywrócenie spokojności trzeba najwięcej przypisać ich pośrednictwu. Publiczna uwaga jest zwrócona na wybory, które się dnia ao. b. m. rozpoczęły. Kandydaci, którzy (jak się zdaje) obrani będą, są: Ministrowie Viciio de Castro, Sa da Bandeira, bracia Manoel i Jose da Silva, Passos i Hrabia Lumiares. Brak pieniędzy czuć eię daje. Ministrowie myśleli zaciągnąć doDrowojną pożyczkę; lecz postanowili czekać co Stany obmyślą. N a pierwsze najgwałtowniejsze potrzeby mieli otrzymać pieniądze od kilku bankierów lizbońskich. Sprawujący interesą portugalskie w Londynie, Paryżu i Bruxclli, zostali odwołani, bo wzbraniali się wykonać przye;ęgę na ustawę z r. 1820. a sekretarze poselstwa otrzymali polecenie, aby ich tymczasowo zastępowali. Wydane niedawno postanowienie polepsza sposób poboru opłat od okrętów zagranicznych, zawijających do portu lizbońskiego. Inne postanowienie, które wkrótce wyjdzie, zakaże okrętom portugalskim wszelkiego uczestnictwa w handlu niewolnikami- Żołnierzom załogi lizbońskiej wypłacono żołd zaległy, lecz oficerom należy eię jeszcze za 4 miesiące. Bryg wojenny angielski Partriedge, bryg francuzki Oreste i 2 statki wojenne portugalskie krążą przy brzegach Ąlgarbii, dla przeszkodzenia jakiemu ifylądowaniu, Wiedziano atoli, iż" Don Miguel znajdował się jesacze d. 28. Października W Rzymie,
Xiążę Cumberland ma wkrótce po Boźem N arodzeniu przybyć do tutejszej stolicy.
Kommissya złożona z Lorda Howick, Lorda John Russell, Kanclerza Izby skarbowej i innych osób, naradza się od niejakiego czasu nad rozłączeniem administracyi wojennej od wydział:] wojskowego. Pan Hutt, członek Izby Niższej Parlamentu, otrzymał wiadomość, iż podano Rządowi duńskiemu przełożenie względem poboru cła w Sundzie, W Portsmouth odebrano rozkaz, aby okręt 28 działowy" N orthstan" przysposobiono do żeglugi, popłynie on do brzegu północnego Hiszpanii dla zastąpienia okrętu "Caetor." Uzbrajają także okręt liniowy "Princess Charlotle" o Ho działach, który «da się na morze Śródziemne, i na którym bandera admiralska powiewać będzie. Xiążę Palmella miał naradę z Lordem Palmerston. Zmarły Pan Doy przeznaczył 1OO.cxx) funt.
szierl. na założenie dobroczynnego inetytutu dla ubogich obojej płci pozbawionych wzroku. Courier pisze: "Jesteśmy upoważnieni oświadczyć, iż nie jest zamiarem rozpocząć obrady Parlamentu przed d. 3r. Stycznia. Odroczenie do owego dnia postanowiono na o» statniej radzie tajnej, odprawionej w Brighton. « Maurycy O'Connell, drugi syn John O' Connella, a synowiec Daniela O'Connella, umarł w i7stym roku życia swego w katolickim seminaryum w Oscot, w Irlandyi- Mając lat 15, napisał wiersz o człowieku i otrzymał nagrodęHiszpania.
Korrespondent Morning Heralda donosi z Ainhoi dnia 26, Listopada: Po zwaleniu Mendjzabala przez Isturiza utworzyło sie w Madrycie tajne towarzystwo, pochodzące pielwiastkowo z Barcelony. Nazwisko jego było; Mściciele Alibauda (zapewne związek znany pod nazwiskiem Odmłodzonej Hiszpanii), a członkowie jego codziennie pisywali do stronnictwa republikańskiego we Francyi. N a. czelnikarni ich byli Mendizabal, Rodil i teraźniejszy minister Spraw wewnęirznych L 0pez, Towarzystwo to chciało za pomocą pieniędzy i przekupstwa wzniecić rewolucyą, i jako pierwszy krok do tego okrzyknięto Konstytucyą z 18f2 roku. (idy później reakcya nastąpiła i Mf-ndizabal wra« z wspólnikami władzy się dorwał, wyrzekli się ci mniemani patryoci swoich zagorzałych zasad i usiłowali skłcn ć swoich politycznych przyjaciół do wstąpienia w ich ślady. A gdy im się to nie udało, postanowili ich pognębić i jako zdrajców porządku teraźniejszego donieśli. Alibaudyści myśleli zatem o zemście, podnieśli głowy przed kilku dniami i przysięgli zgubić M e n d t. zabala. Szczęściem dla Ministra wydał mu to jeden przyjaciel, a odtąd więzienia zaczynają się napełniać przyjaciółmi i pomocnikami tego Angloluszpańskiego sumiennego Ministra skarbu. N ie ulega żadnej wątpliwości, że gdyby Alibaudyści górę wzięli, ujrzelibyśmy tu powtórnie najokropniejsze sceny sczasów rewol ucj i francuzkiej.
Z Madrytu, d. 25. Listopada.
E s p a n o l donosi z Walencyi pod dn. J O.
Listopada: Wczoraj wieczorem odkryto tu spisek, którego zamiarem było ogłosić w niedzielę, w czasie zebrania się gwardyi narpdp Chciano bramy miasta pozamykać, cytadeilę opanować i tym sposobem gwardyi miejskiej powrotu nie dozwolić. Ujęto wiele osób, a między temi jednego oficera, u którego spis związkowych znaleziono. - Cabrera schwytał dn. 13. w Albacecie 20 konnych gwardzistów narodowych i boją się, żeby po podzieleniu wojska swego na dwie części tutaj nie wtargnął. Korpus karolistowski, złożony z 6000 piechoty i )];00 jazdy był dn. 15. pod wodzą Royo de N ogueruelasa w Rubielosie, Z dnia 27. Listopada.
Na posiedzeniu Kortezów dnia 26. bież. m.
uchwaliło 123 obecnych członków jednomyślnie, ie Infant Don Carlos ma być na zawsze od tronu hiszpańskiego usun i ę t y, a to w B K :rn;eK wniosku Kommissyi ustanowionej do zgłębienia wniosku Pana Baezy, dotyczącego się tego przedmioiu.
W czasie takowe] uchwały oświadczyło Minieteryum przez organ Pana Calairavy, Prezesa Rady gabinetowej, że nie byłoby tego pytania wznieciło, lecz że potwierdzenia dawniejszej uchwały pod względem Don Carlosa nie uwaiż za niepożyticzne. Wiele zależy na tern, aby Stany przypomniały narodowi, że między niemi a Infantem żaden układ istnieć nie może; musi on broń złożyć, królestwo opuścić i Królową Izabellę I I. uznać; inaczej wojna do ostatniej chwili nie ustanie. Po takowej uchwale wnosił Pan Cabellaro o następujący dodatek: Każda władza cywilna lub wojskowa, któraby zdrajcę Don Carlosa ująć zdołała, spełni zaraz na nim karę przeznaczoną za zbrodnię stanu, ekoro się tylko o tożsamości osoby jego przekona Po otworzeniu dzisiejszego posiedzenia Kortezów zawiadomił Minister spraw wewnętrznych Izbę o kilku środkach przedsięwziętych pod względem zakonników i zakonnic w zamorskich prowincyach, i sądził, że byłoby korzystną rzeczą u trzymać klasztory na wyspach Filipińskich, Raport ten przesłano Kommissyi dla spraw duchownych, P. (»onealez Alonzo prosił Izby, aby wzięła pod rozwagę żądanie towarzystwa względem założenia kanału w Kastylii. N astępnie żądało wielu deputowanych, aby głos ich dany na wczorajszem posiedzeniu względem wyłączenia D o n Carlosa od tronu do protokółu zaciągnięto. Kommissya szczegółowa, ustanowiona do ułożenia projektu do prawa względem uznania państw amerykańskich, wniosła, aby Kortezowie upoważnili rząd do zawiązania układów z państwami amerykańskiemi, przypuszczając jednak, że honor narodowy na teranie ucierpi. Kommiesya starbowa wniosła, aby napis: Królowa, Ojczyzna, Wolność na atronie odwrotnej na pieniędzach umieszczono, Wniosek ten złożono w biórze Izby, poczeui posiedzenie zakończono. Z dnia 28. Listopada, N a onegdajezej sessyi Stanów (Kortes) przeczytano projekt Pana Atorva względem ogłoszenia nietykalności osobyj Królowej i odpowiedzialności Ministrów; przyjęto potem postanowienie Kommissyi kredytowej, aby zwrócono dobra skarbowe tym, którzy je dawniej kupili. Kapitan Pone wynalazł sprzęty srebrne kościoła w Alcala, które proboszcz tameczny ukrył, i mimo rozkazu rządu nie chciał ich wydać. Donoszą z Andaluzyi, iż tak zwani patryoci kadyxscy, zostający pod dowództwem Generała Bulron, umknęli za zbliżeniem się Gomeza do miasta Cormona, i Generałowi temu pozostały tylko 2 kompanie wojska liniowego. Dziś wieczorem wyjdzie część załogi tutej* ezej do la Maricba, gdzie się znajdują: Cabrera, Quilez i inni dowódzcy Karolisiów, Wcjoraj znowu aresztowano po większej części tych, których oskarżono o spisek republikański. Są między niemi Panowie Picon 1 ingiada.
Portuga li a .
T i m e s zawiera pismo z Lizbony z dnia 26.
Listopada, które nie jesi bez irueressu. Zmiana artykułu 34., w konstytucyi z 1822. roku, przedsięwzięta samowolnie przez Minichów tym końcem, aby Deputowanymi na zgromadzenie Stanów obieranymi być mogli, wznieciła, jak się zdaje, niechęć i podejrzliwość i stanie się przynajmniej powodem do zgromadzenia, uchwalonego w klubach, wkioryrh się także znaczna liczba oficerów i gwardzistów narodowych zebiala, dla zaeiatiowierna się nad ostamienn krokami Ministrów, Skutkiem tego zgromadzenia miało być postanowienie, aby się przysięgą zobowiązano nieścierpiść najmniejszej zmiany w konstwucyi przed zebraniem się Konerów i wnieść o u« sunięcie wszystkich urzędników mających czynny udział w planie dążącym do przywrócenia w Beletnie Karty z 1826. roku, Dla dopięcia tego chciano pozyskać batalony gwardyi narodowej, które się następnego dnia na przegląd zebrać mały. Przy tern poczytano za rzecz niezbędną, aby Manotl da Silva Paesos z Ministeryurn wystąpił i jeden z naczelników ludu w czasie ostatniej rewoluryi, Major Bat. reto Fejo, miejsce to objął, Skoro się jednak. Ministrowie o takowym zamiarze dowiedzieli, oni sami ale i ich podrzędni urzędnicy dyinissyą wezmą, jeżeliby przy tycli roszczeniach obstawać miano. Wiadomość o tym wypadku i znana niechęć gwardyi narodowej wstrzymały na teraz krok takowy. - Pomiędzy żołnierzami w Alemlejo ma być wiciu nieukontentowanych, podsycanych pieniędzmi Don Migucia. Do wspominanego niedawno wypadku, W Bradze wydarzonego, miał się przyłożyć jeden Pułkownik francuzki, kidry Z kilku towarzyszami w okolicy tej chciał ludzi na rzecz Don Miguela do wojska zaciągać, lecz który przez czujność gwardyi narodowej, ktcira kilku jego wspólników a między tymi Podpułkownika Carvalhe Rosę ujęła, w zamiarze swoim wstrzymany został. -. Dnia 18. ukazał się na wybrzeżu Alg arb ii miguelistowski okręt parowy, przybywający, jak się zdaje, z górnych Włoch; portugabki szoner wojenny "Liberal" , udał się za nim w pogoń, ale za nadejściem nocy już go więcej zoczyć nie mógł. Ponieważ jednak w owej okolicy krąży wiele angielskich, francuzkich i portugalskich okrętów, spodziewają się przeto, że okręt ów do brzegu zbl.żyć się nie potrafi. Egipt.
Z Alexandryi, dnia 7. Listopada.
Mehmed Ali wyzdrowiał. Stan rzeczy wjemen bierze szkodliwy dla niego obrót. Pułk złożony z 4000 murzynów, który dopiero w Marcu wyszedł z Egiptu, z powodu odniesionych klęsk i braku żywności, zmniejszył się do 400 ludzi. Churschid Basza ciągle dowodzi w Jemen, W Syryi panuje spokój ność. Wydano rozkaz zrobienia kolei żelaznej z Kairu do Suez.
ROZlllaite wiadolllOŚci.
(Nekrolog, nadesłany Z Leszna pod dn. 12.
Grudnia r. b.) - Zgon dobre) matki, Josieracającej niedorosłe i jej troskliwości od Boga poruczone dziatki, zgon tkliwej żony, uszczęśliwiającej swego małżonka, jest nie tylko dla bliższych jej osób smutnym i rozczulającym wypadkiem, ale nawet i dla nieznajomych nie obojętnem zdarzeniem. Na dn. 11. Grudnia o wpół do jedenastej w nocy, zakończyła na* gle ziemski swój zawód WW. Kapitanowa Kunegunda z Kowalskich Kuwulska, ruszona paraliżem, i pogrążyła męża, dziatki, familią I przyjaciół w głębokim żalu. Kilka godzin jeszcze przed swoim zgonem czuła się zupełnie zdrową i swobodną, w gronie przyjaciół bawiła się, wesołą rozmową, nie prze«czuwając wcale, iż szlachetne jej serce za kilka chwil bić przestanie. Wychowana z domu w pobożności i cnocie, nauczyła się wcześnie zadosyć czynić powinnościom prawej Chrzęścianki i dobrej żony. W duszy i serru ś. p. nieboszki było źródło tylu przymiotów; słodycz i rozsądek łączyły się w niej z tą szlachetnością charakteru, która życia chrześciańskie» go najpierwszą jest ozdobą; w domowern pożyciu rządziło nią umiarkowanie, łagodna umysłu i serca spokojność, co się nie ubiega za szczęściem, ale go w dopełnieniu wszystkich swoich obowiązków gotowem znajduje. Pokój niech będzie Jej duszy!
Ze Lwówa. - Doniesienie literackie.
Z powodu niedostatecznej liczby prenumerato rów, pismo: SŁAW JANIN, upominek dla przyjaciół piśmiennictwa ojczYstego, ogłoszone przez niżej podpisanego w początkach b. r. (którego prospekt był rozesłany po księgarniach kraju naszego), dotąd wyjść nie mogło. Przeszkody te już w części usunięte mi zostały, i tom pierwszy Słowianina właśnie idzie do druku, po którego wyjściu druk tomu drugiego się rozpocznie. Skoro tom pierwszy druk . opuści, szanowni prenumeratorowie i czytająca publiczność o wyjściu jego prcez Rozmaitości zawiadomionemi zostaną, a każdy w miejscu, gdzie na Słowianina zaliczył pieniądze, będzie mógł to pismo odebrać, o co wydawca swoim postara się kosztem i szanownym zbieraczom prenumeraty należne się im przeszłe exemplarze.1 Ci zaś, co u samego wydawcy prenumerowali, u tegoż w swoim czasie egzemplarze (w kantorze Gazety polek ej we Lwowie) odtbrać będą mogli. Gdydy która krajowa lub zagraniczna ksiągarnia chciała hurtem Słowianina zamówić (na mniej jednak jak na dwadzieścia egzemplarzy nie przyjmuje się zamówienie), księgarnia P. Franciszka Piliera we Lwo wie przez wydawcę urnocowaną zostaje lio układania się o to i p oj - mowania wszelkich pewnych obstalunków. Kto tylko na tom jeden prenumeruje, za tenże, z kilkunastu arkuszy złożony i ozdobiony rytowanem w Pradze na stali popiersiem zmarłej nie dawno poetki naszej, A n n y z Krakowa (z Szugtów Terleckiej), płaci 3 złr. m. fc.; za dwa tomy 5 złr. m. k., które razem do 40 arkuazy wyniosą. Oprócz artykułów wydawcy, tom pierwszy obejmować będzie artykuły P P, Michała :popiela, Adama Bościszewskiego (z podpisem A.), Adama Gor« czyńskiego (Jadama z Za torą), T. A- Olizaro» skiego, Stanisława Przyłęckiego, J. N. Ka. mińskiego (i. n. Je,), Anny z Krakowa, Karola Antoniewicza, Januarego Pozniska, Kazimie Jana Pr, Raubka, Tesp. Dubieckiego, Seweryna Goszczyńskiego, Apoł. Tomkowicza; zabytek nie drukowany po ś. p. Ignacym Krasickim; wyjątki z najdawniejszych sztuk dramatycznych polskich i ze sterych rękopisem; przekłady z poety sławiańskiego Jana Kollara i ciekawe, rzeczy polskich dotyczące się Rozmaitości, Do drugiego tomu postara się wydawca o ter i nowe 2aszczyt krajowej literaturze naszej czyniące nazwiska. Stanislaw JaszowsM
W Luzacyi umarł na cholerę poeta niemiecki N ostitz Jankendorf, znany w literaturae pod przybranem imieniem Artura de Nordstern - Malarz Dietz, którego obraz wojenny "Śmierć Papenheima," znajdował się na tego-« rocznej wystawie sztuk pięknych we Frankfurcie n. M., otrzymał polecenie od Wielkiego Xiecia Badeńskiego odmalować znaną: "Odeiecz Wiednia d. ao. Września r. 1683." Delrieux, tragiczny poeta franeuzki, umarł niedawno; Ministeryjum zawiadomione obie dnym stanie jego wdowej, wyznaczyło jej rocznej pensyi 600 frank. Redakcya odebrała od nieznajomej osoby następujące pismo do umieszczenia w Gazecie Poznańskiej: f N ie mole być rzeczą obojętną dla czytelników pisma Pańskiego udzielać im niekiedy Wy# jątków z pism mających wyjsdź w rodowitym języku. Przyjmij Pan przeto krótkie, oderwane wyrazy z dziełka jeszcze w rękopiśm<e będącego, mającego za przedmiot podróż po Niemczech: "N im, mówi autora 'przystąpię do opisu życia, miejsc i okolic w Bawaryi widzianych nie od rzeczy będzie dla uzupełnienia zarysów o Saxonii rzuconych przydać kilka słów o kobietach saskich. W tym względzie wstąpmy do zagrony wieśniaczej. W rz bie wielkiej, w której stołki, stoły i wysoko usłane łóżka zielono lub czerwono są pomazane, .ujrzysz przy drzwiach za stołem nieco wyniesionym, jakoby professora za katedrą, otyłą kobietę wieku średniego. Jest to , \ -.po* dyni. Skromna postawa, gospodarna skrzęiność i usluszność wynagradzają to, czego jej skąpa odmówiła natura. Młode dziewki, czasem i córki domu, wyręczaią ją. Blondynki po największej części, z oczami mdtaB « W, lubo dobrze wyrosłe, dla otyłości, jaką mniej, więcej nabrzmiewają, stają się niezgrabne, przez niegustowne zaś ubranie ujmują sobie i to, czem je przyrodzenie obdarza. Wszystkie noszą kapki, przezto świetne
włosy, główna ich ozdoba, niknie, a szerokie gorsety, jakie w niektórych okolicach noszą, jakoby hiszpańskie fryzy szpecą całkiem ich łabędziowe szyje. - - - A jeżeli ci się zdarzy zoczyć Wen u s saską, proś ją, by ust nie otwierała, bo rzadko zabłysną ci białe, równe zęby. - Nie opisuję ci kobiet miast wielkich, bo tu więcej strój, gotowalnia wpły. wają na wykazanie rysów twarzy, aniżeli istotna piękność. Dalej mówi autor: Zastałem tu, w mieście Zwickau, dwanaście mil od Drezna, człowieka wysokiej postawy, twarzy zapadłej, i wiekiem zoranej. Oko iywe okazywało nieprzygdszony ogień młodzieńczy, a wargi szerokie z dołeczkami po obu stronach moc wymowy. Był to urzędnik celny wyższego rzędu. Szczycił się on znajomością zmarłego Bandkiego. Żałował go utrzymując, że Polska nie ma już tak gruntownie uczonego'" męża. N ie zgadzałem się na t o, bo któż nie przyzna, że uczoność i ogrom wiadomości Lelewela zdolne są postawić go w równi z naj. pierwszym uczonym tegoczesnym. Przyczyną tych tak krzywych sądów, jakie często słyszymy o sobie z ust cudzoziemców, jest zapewne to, że cudzoziemiec nic więcej z literatury polskiej nie zna, jak co pisma niemieckie w tym względzie zwiastują. Pisma te bywają częstokroć skreślane od ludzi, którym tylko, że tak powiem, z opowiadania literatura nasza jest znana; nie zadają sobie ci panowie tyle pracy, aby chcąc pisać w przedmiocie sobie obcym, zgłębili, poznali go całkiem. Da-' lej w innem miejscu mówi autor: Są okolice w Szląsku zamieszkałe przez H trnh u tów, do tych należy Gnadenberg (4 mile od Liegnicy.) Odznaczają się oni wyborowemi zakładami naukowe mi. Łagodność, pracowitość, mało« mówność i szczerość zrobiły z nich urodzonych nauczycieli. Od najmłodszych lat wpajają w dzieci skromność i cnotę, tak teraz rzadką, uważania w każdym równego sobie. Panien * ka wyszedłszy z takiej szkoły dobrą będzie córką, przykładną matką, i wzorową obywatelką. Nie wykwintne, ale skromne prowadzenie dzieci może być uszczęśliwieniem towarzvstwa.
SPRZEDAŻ KONIECZNA.
Główny Sąd Ziemiański w Bydgoszczy. Dobra szlacheckie B o n k o w o i G ł o y k o w o wraz z przyległościami w powiecie Inowrocławskim położone, przez Dyrekcyą Ziemstwa na 36.740 Tal, 5 sgr. rb fen. oszacowane, wedle taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze Ulgo Wydziału, mają być przedpołudniem o godzinie Ut ej w mIeJSCU «wykłeui posiedzeń sądowych sprzedane.
Niewiadomy z pobytu wierzyciel realny Józef Zagorski dawniej w Głoyiowie mieszkający, «apozywa się na tenże termin niniejszem PUblicznie.
Najnowsze i w najlepszych składach sieczkarnie, młynki do szrotowania i mielenia zpfawdziwefni kamieniami młyńskierni, machiny do krajania i miazgowania ziemiaków, hndzo młynki końskie, nie mnięj młynki. i arfy do c yszczenla Zboza, lll; w JXXlpfunym handlu ielaztwa i machin gospodarskich w zapasie, wystawione celem wypróbowania ich, i przedająeię w cenach umiarkowanych. M. J. Ephraim, w Poznaniu, w starym rynku Nr, 79, naprzeciw głównego odwachu.
Prawdziwe elblągskie minogi przedaje po 1 sgt., achtelte, zawierającą 3 kopy po 5 tal.
Gusiaw Bielefeld, w rynku Nr. 45,
W interesie eubhasfscyi gruntów , Józefa i Małgorzaty małżonko w Zakrzewskich własnych, w Jaraczewie pod Nr. 52. (61.) położonych, wzywamy wszystkich pretendentów realnych, ażeby aię w terminie dnia 3, Lutego r. b. rano o godz. 10 przed delegowanym referend, Brachvogel stawili i swe preteneye zameldowali, inaczej bowiem nieatawająci z swemi pretensyarni realnemi do gruntu tego prekludowanemi zostaną, i wieczne im w tej mierze milczenie nakazanem będzie, Szrem, dnia I I. Październ. 1836.
Król. Pruski Sąd Zi emsk o-miejski.
Ceny zboźa w Berlinie.
Dnia 13 Grudnia 1836.
Lądem: Tai. igr. fen. Tal. <gr. len.
Pszenica - l 28 9 1 I 18 51 Zyto 1 5 l a Jęczmień wielki l a 6 27 b Jęczmień mały l 3 9 27 b Owies 25 - 20 -Groch 1 17 6 I 7 6 Wo da: Ta!. spr. fen. Tal. Igr. fen.
Pszenica (biała) 2 8 9 1 a a b Zyto l 7 6 I 6 3 J gczmień mały 1 MP, mm Owies aa 6 ai 3 Kopa słomy 5 aa 6 5 Cetnar siana > 1 5 20
W niedzielę dnia 18. Grudnia 1836. r, będą mieli kazanie
Wciągu tygodnia od dnia 9. ai do 15. Grudnia 1836.
NaWy kościołów.
przedpołudniempopołudniuurodziło się chło- dziepców. wcząts'lub wzięło parumarło płci płci męsk. źeńsk.
W kościele katedralnym x. Łaferski l 3 3 W kos'ciele farnym S. Maryi Magdaleny - Dz. Wróblewski I l 3 s. Wojciecha - M ans. Duliriski ' 1 l 3 2 Bernardynów - Prob. Kamieński Prof. Barthmann 4 l (Parafia Sgo Marcina,) l Franciszkanów - Gward, Akoliński (Parafia Sgo Rocha.) Dominikanów - Tomaszewski Wklaszt. sióstr miłosierdzia Kler. Fadrański - W ewangelickim S"'.Krayża Pastor Friedrich Konr, Schonborn 3 *4 I 3 W ewangelickim S. Piotra Rad. Kons. D iitschke W kościele garnizonowym Kand, Buchholz l l l 1 Ogółem 9 l 12 ł 9 13 JIm >
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.12.17 Nr296 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.