GAZE
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.07.19 Nr166
Czas czytania: ok. 10 min.Wielkiego
TA
Xiestwa ZNANSKIEGo.
Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i SpMil - Redaktor: A. Wannowsh.
JW 16h.- W Srodę dnia 19. Lipca 1837.
Wiadolllości zagraniczne.
Po Iska.
Z Warszawy, dnia 13 Lipca.
Najjaśniejszy Pan raczył udzielić pensye emerytalne pod dniem 4. (16.) Maja r. b Pani J ózefie Czarneckiej, wdowie po Majorze retretowanyin b. wojska Polskiego i je) nieletnim dzieciom, przez wzgląd na przepisy przed rewolucyą obowiązujące zip. 2407 gr, 29. P, Felixowi Kamińskiemu, b. Kapitanowi wojska Polskiego, przez wzgląd na kalectwo ślepoty, oprócz peneyj złp. 920 dawniej wyznaczonej, dodatek złp, 280. Stanisłowi i Emilii Kaczyńskim, pozostałym dzieciom po zeszłym Andrzeju Kaczyńskim, Podoficerze retret. b, wolska Polskiego, złp. IIa gr. 15. (Nadesłano). - Mamy za obowiązek donieść Publiczności, iż cholera, która w tegorocznem zjawieniu się więcej do zwyczajnej gastrycznej, niź azyatyckiej, zbliżoną przybierała postać, a przeto, przy naleśytem zachowaniu się i ostrożności w dyecie, nigdy nie była bardzo zatrważającą, z każdym dniem staje s ę łagodniejszą. Przypadki tej choroby codzień są rzadszemi, tak dalece, ii pomimo niestałej pogody, słusznie spodziewać się można, że wkrótce zupełnie ustanie. Z dnia 14. Lipca.
Dzień wczorajszy, jako rocznica urodzin Jej
Cesarsko Królewskiej Mości Alexandry Fedo« równy, był dla miasta dniem utoczystvm. O w poł do ioiej zrana, w kościele Sgo Krzyża, wśród mnóstwa z< branych urzędników wszelkich władz, wśród tłumu publiczności, w obec JW. Arcybiskupa Choromańskiego, odprawił mszą świętą JW. Tomaszewski Nominal, Biskup Kujawsko-Kaiiski. Po godzinie u tej wielka ilość urzędników i osób znakomitszych składała życzenia na pokojach w zamku królewskim. Wraz z mrokiem oświecone miasto piękny przedstawiało widok. Znaczniejsze gmachy jaśniały cyfrą Najjaśniejszej Cesarzowy. Pałac, w którym ma mieszkanie Konsul pruski, rzęsisto oświecony, ozdobiony był cyfrą Najjaśniejszej Monarchini. Na bezpłatnem widowisku w Teatrze Wielkim znajdowało się mnóstwo ludu i osób znakomitych. W końcu wystawy prze* anysiki teatru naszego odśpiewaną została kantata, przyjęta przez publiczność z okrzykami 1 zapałem, i ozdobiona wspaniałym fajerwerkiem.
o 8 H Y a.
Z Petersburga, d. 21. Czerwca (3. Lipca).
Wielka Mistrzyni Dworu Cesarskiego, Hia> bina Alexandra Bramcka, ubolewając nad losem osób, które zbiegiem nieszczęśliwych okoliczności podpadły uwięzieniu za długi, prze. słała Komitetowi z woli Monarszej ustanowi» sto tysięcy rubli assygn., na ten cel, iżby, za procenta od tego kapitału, w pewne, prze* bIe wskazane dni, corocznie pewna liczba dłużników byia wykupowana z Petersburskiego więzienia; a gdyby teraz już rozpocząć przyprowadzenie do skutku tego dobroczynnego ismiaru, Hrabina Brarncka wniosła w tym celu oddzielnie gooo rubli. W Marcu bież. ruku Zwierzchność Wojska Dońskiego doniosła Ministerstwu Spraw Wewnętrznych o odkryciu muszli perłorodnych w jednej z gmin kozackich okręgu U s t - M i e - dwiedickiego, w rzeczce Griaznoj, wpadającej do Donu. Sprawujący obowiązki Naka. znego Atamana wojska Dońskiego dowiedział się w Lutym bież. roku, źe w jednej z tych gmin poławiają się perły; posłany dla wyśledzenia tego urzędnik, wkrótce przedstawił ro zołotników pereł, wraz z opisem miejsca i okoliczności ich dobywania. Z doniesienia jego daje się widzieć, źe kozak Perekopskiej gminy Tymoteusz Zabiaznów, będąc w 1805 roku w Jassacli, widział tam perłowe muszle, nauczył się sposobu ich dostawania i powróciwszy zimą w 1807 roku do domu, znalazł podobne muszle w jeziorze iwanem Prorwa, lezącem o 4 wiorsty od rzeki Donu i przesadził cztery takowe do swego młynowego stawu. Oglądając mnóstwo konch, które się z tych czterech rozpłodziły, Zabiaznów spostrzegł w 1834 roku, źe w niektórych znajdowały się ziarnka pereł; na pierwszy raz zebrał ich do 18 zołotników i nie znając wartości przedał na Perekopskim jarmarku za siedm rubli; w następującym roku, za podobną ilość otrzymał 10 rubli s r e b r e m, a w tr z e c i m, ( 1836. ) , za 2 O zołotników pereł, które u niego wcięła Zwierzchność miejscowa, zapłacono mu 90 rubli. Najlepsza, według Zabiaznowa, pora do połowu pereł jest od połowy Sierpnia, do poło« wy Września. Zresztą mało jest muszli zawierających perły; najobficiej zaś i naiwiększe perły znajdują się w konchach, które się poławiają na mulistem dnie, tuż przy zimnych zdrojach. Widząc stąd pożytek, Zabiaznów przesadził tysiąc muszli do drugiego swego stawu, na tejże rzeczce położonego, lecz niemiał jeszcze czasu doświadczyć skutku. Zwierzchność miejscowa dowiedziała się nadto, że podobne muszle znajdują się i w Kremieńskiej gminie, w jeziorze Krugleńskiem, lecz nie mogła przedsięwziąść poszukiwań, gdyż jezioro wtedy jeszcze pokryte było lodem. Dla ocenienia wartości tego odkrycia Ministerstwo Spraw W ewn. porozumiewało się z Ministerstwem Oświecenia, które część przysłanych pereł oddało Cesarskiej Akademii
.>
A - N a uk, w celu przedsięwzięcia stosownych badań i doświadczeń. W P s z c z o l e Pół n o c n e j czytamy : "Z Warszawy, dnia 9 (21). Czerwca. Pown t P. Głównodowodzącego czynną Armiją i N amiestnika Królestwa Polskiego 2 Petersburga do tutejszego miasta, był tą rażą odznaczony jednym z tych aktów, które tu jeszcze nie są zwyczajne. Po przybyciu Jego Xiąźęcej Mości do Warszawy, postanowiono poświęcić w N owogeorgiewskiej twierdzy niedawno ukończoną Grecko rossyjską świątynię, w imię: Świętego Męczennika i Zwycięzcy Jerzego.
Poświęcenie odbyło się 7. Czerwca, w dzień Zesłania Ducha Św., wobec Generał- Feldmarszałka, wielu Generałów i Oficerów Głównego Sztabu. Obrzęd duchowny sprawiał z assystencyąN ajprzew. An toni, Biskup Warszawski, z całą okazałością Grecko - rossyjskiemu Kościołowi właściwą. W paradzie miały udział znajdujące się w twierdzy N owogeorgiewskiej trzy bataliony saperów, dwa bataliony pułku pieszego Tobolskiego i zborny batalion z komend fortecznych. Zgromadzenie widzów liczne było: cały plac Cerkwi i obronne koszary, wzniesione na wysokim brzegu Wisły, zaludnione były ciekawemi, w liczbie których znajdowało się 9,000 ruskich majstrów i robotników, przybywających tu latern na robotę nawet z oddalonych gubernij Państwa. Obrzęd ukończył się o 2 popołudniu. Takim sposobem twierdza N owogeorgieweka, ta obszerna warownia, wynikła z nadzwyczajną szybkością w ciągu lat pięciu, ozdobiła się teraz wzniesieniem prawosławnej świątyni. Cerkiew la zbudowana jest według ogólnego modelu Cerkwi fortecznych, lecz odznacza się smakum i wyboI..ą robotą.« Z O d e s s y, dnia 1 . C z e rw c a.
W roku bieżącym położona będzie zasada przedsięwzięciu niezmiernie wielkiej wagi dla Rossyi południowej. Kamerjunker Cesarskiego Dworu, Anatoli Demidow, umyślił zbadać pod względem geologicznym brzegi rzek Donu i D ońc a, tudzież niektóre miejsca kraju, położonego między morzami Czarnem i Kaspijskiem, dla szukania kopalni węgla ziemnego i rudy żelaznej. W tym celu sam, osobiście, chce zwiedzić tego jeszcze lata Odessę i przybrzeżne Dońskie ziemie, w towarzystwie mnogich uczonych i artystów. PP. Lcplois i Łalanne. inźenierom cywilnym i P. Marinvaux, chemikowi, poleconem przez uiego zostało rozpocząć poszukiwaniaj oni tu przybyli lądem z Paryża i niezwłocznie udadzą się do miejsc, na ich prace przeznaczonych. Wiadomo już ie z Hawru do Petersburga przysłane zostały skrzynie z narzędziami do kopa lach. Skrzynie te będą, przeeiane wprost na Don,
Francja, Z Paryża, dnia 10. Lipca, Te nip B udziela nam następującej z Uranu wiadomości: Otrzymaliśmy kilka listów z Afryki; następujący zawiera w sobie wielkiej wagi szczegołv: Oran, dnia 25. Czerwca, Podpułkownik Dclarue przybył tu wczoraj i przywiózł Generałowi Bugeaud traktat ratyfikowany przez' Króla, Wiadomość tę przyjęli mieszkańcy z, wielką radością, albowiem robią sobie sprawiedliwe nadzieje, źe handlowne stosunki pomiędzy Oranem a wnętrzem Afryki zawiązane zostaną. Nieukontentowanie kupców i władz algierskich nad zawarterni z AbdelKaderem stosunkami podwyższa tern bardziej zadowolnienie tutejszych mieszkańców; każdy bowiem widzi w oppozycyi algierskiej przebijającą się zazdrość wpływu jakiego prowincya Oran nabędzie, Bez wątpienia traktat pokoju jest w tym względzie szczęśliwym wypadki« m, pomimo zdania jakie kto mieć może nad rozmową Generała Bugeauda z Abdel Kaderem. Generał Bugeaud zasługuje na pochwałę, ie przewidział, iż prowincya ta szczęścia swego więcej w handlu niż rolnictwie szukać powinna, i w istocie lei zabezpiecza traktat nasze bardzo korzystnie zawarte intere6sa handlowe. Władza Francyi jest o tyle zapewniona, o ile to z Arabami, nieznającymi naszych politycznych stosunków, stać się mogło; a prawdziwe wojskowe wzięcie się z Emirem Generała Bugeauda, zjednało mu powagę i zaufanie u Abdel- Kadera. Gubernator Generalny dowiedziawszy się o traktacie, nie przestał robić propozycyi pokoju Abdel-Kaderowi, czem ten tak był zdziwiony, że nie wąchał się donieść o tern Generałowi Bugeaud, a w zapale swym, zapomniawszy źe mówi o Francuzie do Francuza, chcąc Generała Damremonta oznaczyć, użył wyrażenia: »T en oszust z Algieru". Wszystkie te intrygi, w które nawet i szanowni mężowie, lubo może i bez swej wiedzy, wplątani, są sprawką żydów, którym w Algierze równie jak przedtem w Oranie po wierzono traktowanie o pokój. Wiadomo jest, źe żyd Lapery , który dawniej był w służbie Marszalka Clauzela, i od teraźniejszego Gubernatora bywa używany. Gdzie taki agent się znajduje, nie można się nad wykrętami dziwić. Spodziewamy się, ie ratyfikacya Mioisteryum położy tamę podobnym szkaradnym intrygom. Jeżeli traktat pokoju wiernie będzie ze strony Abdel - Kadera dotrzymany, nie będziemy się mieli na co uskarżać, bo równie jest korzystnym dla Emira jak dla Francyi,
Polityczna przyezlość nawet Abdel- Kadera zawisła jest zupełnie od lego, jak zawartych swych przyrzeczeń dotrzymywać będzie. Frań cya musi być dla niego główną podporą, jeźli lud swój prawdziwie chce odrodzić; zresztą zataić sobie nie można, że wojny przeciw Abdel-Kaderowi me można było prowadzić; albowiem pomimo starania i ostrożności, z jaką Generał Bugeaud przy swych przygotowaniach do wyprawy brał się do dzieła, ledwo przyszedł do Tafny a już 400 stracił mułów. Wyprawa nie byłaby miała na dni 14 żywności a zagrożenie spalenia żniwa Arabom, przy niezmiernej rozciągłości ich gruntów nie byłoby mogło nigdy być uskutecznione. Uwagi jeet godne, źe Generał Damremont, który w swej odezwie tak pięknie i wiele o pokoju mówił, do wojny przymuszony został, gdy przeciwnie Generał Bugeaud, który groził wszystko zniszczyć i spalić, nie znalazł sposobności dania ni razu ognia. Tak się to sprawdza stare przysłowie: "Człowiek myśli a Bóg rządzi " Podług listów z Nowego-Yorku ma zamyślać Xiąźę Ludwik Bonaparte opuścić miejsce swego wygnania i wrócić do Europy. Spodziewają się, źe na pokładzie oktetu "Washington" popłynie.
T u 2 C Y a.
Dziennik M orn ing - Chroń icle następującą od swego korrespondenta z Konstantynopola z dnia 14. Czerwca otrzymał wiadomość: Zrobiono wszelkie przygotowania, aby Sułtan Ul o ile być może jeszcze świetniej mógł być przyjęty jak w Adrianopolu przez Mustafa Baszę. Ale nirn jeszcze wszystko pokońrzonem być mogło, salwy dział okrętowych i warowni oznajmiły jego przybycie. W tern zamieszaniu tylko wojsko stanęło w paradzie; siostry Sułtana wyjechały na jego spotkanie, i miasto lubo na prędce jednakże pysznie oświeeonern zostało. Pomimo jednak tych dowodów miłości i przywiązania do Monarchy, nie zbywa tu i na źle myślących, którzy pomimo źe S ułtan tyle o kraj swój się stara, spiski na jego robią życie. Opatrzność jednak nie dozwoliła im uskutecznienia szkaradnego ich zamiaru; jeden z spiskowych wydał wszystko. Publiczność jednak nic jeszcze o szczegółach nie wie, i rzecz ta cała tak jest tajną, źe nawet Turcy sami o tern nic nie wiedzą, a nie wielu, którzy może są o tern uwiadomieni, jaknajgłębsze zachowują milczenie. Jeżeli pogłosce wierzyć można, to podobno 22 osób ujęto samych Turków i to z wysokiego stanu w małym domku w Galacie w chwili, kiedy się właśnie naradzali. (Dofcończenie nastąpi).
z p o z n a n i a, dnia 15. Lipca. - Miesiąc zeszły odznaczył się niestety! nieszczęśliwymi przypadkami, które wiele ludzi o śmierć przyprawiły. W Holendrach Chełmno, pow. Szamoiulskiego, w nocy z dn. 24. na dn, 25.
Czerwca w domu gospodarza ogień wybuchnął; cała familia snem umorzona, została, gdy już dach domu się palił, od sąsiadów z trudnością tylko ocalona. Wszakże żona gospodarza i jej dorosła córka chcąc jeszcze rzeczy ratować, wróciły do palącego się domostwa i znalazły tam śmierć w płomieniach. - W nocy z dn. 10. na 11. m. z. na folwarku Ostrowo, pow. Ostrzeszowskiego pożar prócz kilka domów owczarnią także z 600 owcami pochłonął; w tej spał owczarz i dwuch owczarczy. kow; tamten natychmiast się spalił, ci zaś uszli wprawdzie żywi, ale tak uszkodzeni, że w kilka godzin potem w skutek oparzelin na eitle umarli. - Pod wioską Gąsiorowo, pow. Wrzesińskiego, chłop w niebytności szypra, trzy żony tamecznych stróżów na malem czółnie przez Wartę przeprawić chciał. Czółno to na środku rzeki wywróciło się; wszystkie trzy kobiety, z których dwie były brzemienne, utonęły i chłopa tylko zręczność w pływaniu ocaliła. - Prócz tego utonęło trzech służących przy pławieniu koni, 4 osoby przy kąpaniu; mularza jednego przywalił mur; koń zabił furmana; dwie 10 letnie dziewczyny które gęsi pasły, znalazły śmierć w dole piasku, gdzie przed deszczem się schronić chciały, a dziecko jedno utonęło w glinkach. - Pożary ognia zniszczyły: młyn wodny, 13 domostw, 8 stodół i 6 etajen. W pow. Kościańskim straciło w dwuch wsiach 38 chłopów przez gradobicie po części połowę, po części też całe żniwo. - Po kilku miastach zawiązały się nowe towarzystwa w celu przyodziewania ubogich dzieci; a lak też gmina żydowska w Lesznie 25 biednych do szkoły uczęsłczających daieci w odzież kfnią opatrzyła. W Sziniglu i5 letnia córka oberżysty wpadła w 60 stóp głęboką studnia i wszyscy sądzili, że zgubiona; ale wyrobnik z tegoż miasta, J ozif Spirhała karausry eię przez trzy osoby w <<lelkiem witdtze spuścić do studni, wyciągnął dziewczynę z wody i trzymając ją mocno w ob. jęciu swojćm szczęśliwie razem z nią w górę wydobyty został. Pomoc lekarska wcześnie użyta przywróciła dziewczynie wkrótce przytomność 1 zdrowie.- We wsi Xiegenek pow. Szr» mskiego, znaleziono dawniejszego burmistrza Balińskiego zamordowanego, podobnie jak dnia 25. Czerwca rzeźn ka żydowskiego w pow, Szredzkim na gościńcu do Poznania
wiodącym. Motdercy dotychczas nie zdybani. - Dwie osoby powiesiły się, jedni utopiła się; służący obywatela pewnego podczas pobytu swego tu w Poznaniu kwasem witryolowym otruł się. Miał być za życia pijaństwu zupełnie oddany,
Z Warszawy. - W drukarni XX. Pijarów wyszło drugie wydanie "Teoryi Gospodarowania Wewnętrznego," czyli "Zbioru wiadomości potrzebnych Gospodyniom," dla uźytku instytutów żeńskich, przez Antoniego Wagę, Professora Instytutu Rządowego Wychowania Panien, Dziełoto , w teraźniejszem wydaniu zosiało w wielu miejscach przez autora udokładnione, do nowego postępu w wynalazkach zastosowane, i jak najpoprawniej wydrukowane, a objętość jego do kilku arkuszy więcej niż w dawmejszem wzrosła. (Sprzedaje się w księgarni XX. Pijarów i innych, exemplarz na papierze wodnym po zł. 4, na klejowym w tekturę oprawny po zł. 4 gr. 15, na klejowym w pół skorek po zł. 5.)
SPRZEDAŻ KONIECZNA.
Sąd Główny Ziemiański w Poznaniu.
Dobra szlacheckie Słupia wielka w powiecie Szredzkim przez Dyrekcyą Ziemstwa oszacowane na 35,098 tal. 3 sgr. 9 fen. wedle taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, mają być dnia 30. Października i83 7< przed południem o godzinie lotej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. Poznań, dnia 17, Lutego 1837
OBWIESZCZENIE.
Do publicznego wydzierżawienia w pobliżu Poznania położonego wieczysto dzierżawnego folwarku Koziegłowy zwanego jest wyznaczony termin na dzień 31. Lipca r b. zrana o godzinie Ulej prztd Deputowanym Sędzią Bonstedt w Izbie zwyczajnego posiedzenia podpisanego Sądu Miejsko Ziemskiego. Warunki mogą każdego czasu w Registraturze naszej być przejrzane. Poznań, dnia 6 Lipca 1837Król. Pruski Sąd Ziemsko-Miejski.
Nasienie rzep j wodne'j u braci A u e r b a c h, przy Butelskiej ulicy.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.07.19 Nr166 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.