G
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.08.04 Nr180
Czas czytania: ok. 9 min.Wielkiego
NAN
JI,
Xięstwa
EGO
K I
Nakładem Drukarni Nadwornej W, Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowshi.
· JI#180._ W Piątek dnia 4. Sierpnia 1837.
Wiadolllości krajowe.
z p o z n a n i a, dnia 4. Sierpnia, Świetną uroczystość urodzin N ajj aś niejszego Króla i Pana naszego, Fryderyka Wilhelma I I I., uroczystość radości 1 wzniesienia dla tylu milionów wiernych poddanych J. K. M., obchodzono wczoraj w mieście naszetn z odpowiednia, znaczeniu jej okazałością. O godzinie 9! wojsko tu konsystuj}ce, pod niebytność J. Excellencyi Generała komenderującego, pod wodzą JVV. GenerałMajora Barnekow wystąpiło w paradzie, podczas której wśród rozlegających się okrzy. kow wiwatów i radości, działa z twierdzy 6$ razy zagrzmiały. O godzinie lotej rozpoczęła się uroczysta msza śpiewana w metropolitalnym i archikatedralnym kościele, którą pódczae niebytności JW, X. Arcybiskupa Gnieźnieńsko · Poznańskiego, JW. X. Biskup. Suffragan Chelkowski odprawiał, a na której obecni byli członkowie tak cywilnych, jakoteż wojskowych władz i liczne publiczności zgromadzenie. Najgorętsze modły wznoszono do nieba dla ubłagania trwałej pomyślno» ści dla najlepszego z monarchów i najdobro* tliwszego ojca ludów swoich. - W południe był wielki obiad w tutejszem Gasino» Ponawianym toastom za dni i pomyślność Najjaśniejszego Króla i Najjaśniejszego królewskie *go domu towarzyszyły salwy dział. - Wie» czorem zgromadziły się różne stany ludności w ogrodach publicznych na rozmaite widowi, aka; miasto całe rzęsisto oświecono i przy sprzyjającej pogodzie liczne gromady wesołego ludu przeciągały wspaniale illurainowane ulice aż późno w noc. - Oby Opatrzność łaskawa często nam jeszcze zesłała szczęście obchodzenia upragnionego dnia tego, który wszyscy wierni poddani N. Pana jednostajnerai zawsze i głośnemi uniesieniami witają i kończą.' Z B e r l i n a, dnia 31. Lipca.
J O. Xięźna Ł i g n i c k a powróciła tu dzisiaj z Gieplic.
«WMWWH 1 ""
Wiadolllości zagraniczne.
F 2 a n c y e.
Z Paryża, dnia 23. Lipca.
Czytamy w Gazecie [ran cuzkiej: Wszystkie dzienniki powstają na prześladowanie.,. na jakie Panowie Berryer i Genoude wystawieni byli» Wszystkie, te nawet, co najmniej zasadom monarchicznyrił sprzyjają, zgadzają; eię na to, fe postępowanie takowe jako nadwerężające niezawisłość mównicy i prassy nas naganę zasługuje. Cieszy na» zaiste postęp cywilizacji daleko odmienny od cywilizacyi przed kilku laty, gdzie dzienniki różnych barw jednomyślnie pochwalały dowolne środki, za prowadzone yv Wandei, więzienia rojalistów 1, I?rzetrz anla domów tychże. Wtedy to 0sWladczyhsmy, kto chce wolności dla siebie .. .., , powI Ien Jej pragnąc i dla drugich, i wypadki zdanIe nasz usprawiedliwiły. Mężowie lewej strony, pOpIerając owe środki, sami ukuli kajdany, które mi ich własną wolność mówienia i działania skrępowano. Byliśmy przekonani, że własny interes zwróci ich do konieczności wspólnej obrony. Wierzymy także że teraz wszystkie umysły są przekonane, ie interes narodowy jest jedyną podnietą naszych czy. nów, i że nasze zdanie, zasady i polityka na g ębokiem i p raw dz iw e m polegają przekonanIU, Doświadczenia, na jakie nas wystawion.o? służyły tylko do wyjaśnienia owej wielkIeJ prawdy, na wyjawieniu której tak wiele nam zależy. Łatwo więc poznać zmianę takową sposobu myślenia w kraju, jakim jest nasz, gdzie, dzięki Niebu! poczciwość ho. ' nor 1 otwartość jeszcze sobie rościć mogą prawo do szacunku ludzi. Są przeto zasady i zdanie moralnego porządku, wolno połączyć ws ystkie umysły i nadać woli wszystkich tały kI runek. Trze ba je tylko wynaleść J wszystkim pokazać, a natychmiast piękne }JO« roznmienie w tym kraju powianie. Taltiemu(o poświęcamy się dziełu; takito jest nasz codzienny i wielki spisek. Osięgnięte ogólne wyobrażenia są reformą wyborów i osobistą wolnością. Reforma, które prawdę i zasadę honoru w sysremacie reprezentacyjnym ma przywrócić; osobistą zaś wolność, niezawisłość obywatela i godność człowieka urzeczywistnić. Z dnia 24. Lipca.
. W Dzienniku Sporów czytamy: "Zdaje SIę, że Don Carlos wielkim traktem z Walencyi ku Madrytowi się posuwa. OdlegJość ta wynosi 90 godzin. Wszakże pochód ten do M.adrytu za ewne ylko udany i pozorny; II?-fan al.bowlem z Iłami swemi na żaden sposob nIe Jest w stanIe zdobycia stolicy, kiedy ledwo 16,000 wojska ma pod rozkazami swemi. Czasy Napoleońskie dowiodły, że Madrytu *atwo bronić można a wojska konstytucyjne 1 z Nawary zwołane wystarczają na każdy przypa k, aby wszelkie kuszenia i zaczepki odeprref. Alę trudno odgadnąć, czy Don Carl s, przybywszy do okolic Kuensy, do Kast ylu, czy też do Manchi, czy teź do gór Toledańskich się zwróci. Tymczasem udało mu się. wszystkie plany generałów konstytucyjnych znIweczyć, kiedy widownią wojny z północnych. wschodni?-południowych prowincyi przenlesc potrafił 1 naczelnego wodza armii n war kiej do ogołocenia zrokoszowanych proWlnCYI, aby tylko stolicę zasłaniać zniewolił.« '
Z dnia 26. Lipca.
P wna g zeta tutejsza wyraża: Uważamy ?d. k.ilku dnI w gazetach angielskich ślady nieJakIeJ obawy pod względem stanu zdrowia Królowej Wiktoryi a listy prywatne nas doszłe dają podobnie do zrozumienia, że następnemu parlamentowi natychmiast postanowienia pod względem następstwa tronu na przypadek bezpotomnego zejścia Królowej, przedłożone zostaną. Zdaje się wszelako, że Iz a wyższa nie przyjmie uchwały, stanowiąceJ zmIanę co do osoby domniemanego następcy tronu (teraźniejszego Króla Hanowerskiego. ) Xięźna MaIja Wirtenberska, z domu Czartoryska, siostra Xie i Adama Czartoryskiego, przybyła tu. (Cel Jej podróży wymienia Gazeta V ossa z d. 31, Lipca.) Rząd odebrał dzisiaj następujące telegraficzne depesze: "Bordeaux, d. 24. Lipca. Rapo Oray z d. 16, zrana podaje stratę nieprzyJacIela w potyczce 5l dn. 15. na przeszło 1000 ludzi, między tymi jest 400 jeńców i mnóstwo zbiegów; nieprzyjaciel stracił oraz 45 wozów municyjnych. O drodze, którą Don Carlos SIę udał, nie mamy wiadomości." - (Patrz następujące depesze.) "Bajonne, dn.
23. Lipca. Stosownie do urzędowego w Saragoesie dn. 20. ogłoszonego raportu,' Oraa d. .17. po Arnpiae na Karolistów uderzył i Chiva 1m .wZlął. Gu ernator Teruelu donosi o przy. bYCIU 300 ranIonych, oraz, że bitwa ta trwała aż późno w noc i dn. 18. znowu się zaczęła. Tegoż dnia zaczepił Jaureguy batalion Karolistowski pod Hernani i ubił mu około ico ludzi. KarnIiści w N awarae cofnęli się do doli ny .Ulzama." - "Bajonne, dnia 24. Lipca. DnIa 20. przeszło 9 batalionów Karolistowskidi j .szwa ronami pod rozkazem Zarcateguego 1 Eho mIędzy Haro i Mirandą przez Ebro.
Prokla!llacya d. 19, wydana obwieszcza, iż poruszenIe to ma na celu wspieranie pochodu pon Carlosa na przeciw Madrytowi." - "BaJonne, d. 24. Lipca, o 61. wieczorem. Urzędowy raport Oray ogłopzono w Madrycie Stratę nieprzyjaciela podaje na 1000, swoją na 400. Espartero dnia 19, do Kuency miał przybyć." "Perpignan, dn, 24. Lipca w wieczór, Piszą z Barcelony z dn. 21., ie Baron Meer, udawszy się 2 konwojem do Prats de L.eusan.es,. m mo napady przeciągających sił nieprzYJacIelskich, szczęśliwie znowu do Manresy przybył. Dnia 23. słyszano huk dział kiedy Urbistondo na Ripell uderzył." - D zień ni Sporów dołącza do tych depesz następUJąc rozumowanie: Przejście nowej dywizyi Karohstów przez Ebro działania .wojenne jeszcze bardziej zawikłało. Espartero , który do Don Carlosa z przodu uderzyć, podczas kiedyby mu wojska 2 Walencyi tyl zachodziły, będzie obecnie wsteczne musiał uczynić poruszenie, aby' linię po nad Duero zasłaniać. Oraa, który w takim razie na współdziałanie Eepartery nie będzie mógł się spuszczać, zaprzestanie na tern, iż za Don Carlosem, podobnie jak za Gumezem postępować będzie. Z drugiej strony, dolna Aragonia i Królestwo Walencya, od wojska Oray ogołocone, wystawione będą na łup Forcadello, Quileza i Serradorra. To rozdrobienie obustronnychsił przyczyni siętylko do przedłużenia woiny bez znacznych wypadków. Zresztą trwamy w zdaniu naszem, źe Don Carlos nie jest w stanie, przedsięwziąć co ważnego przeciw Madrytowi."
Galicja.
Z Wieliczki, dnia 14. Lipca.
Z pod Krakowa odbieramy bardzo przyjemne i interesujące wiadomości o tworzącym się w Wieliczce zakładzie kąpieli słoDych przez towarzystwo akcyjne, do używaDia wszelkim, w medycynie znanym sposobem, urządzonych. Tyle cierpień prześladujących ród ludzki, dla których moźniejsi do tąd udawali się do kąpieli morskich, dziś już znajdzie tutaj ratunek najmniejszym ile być może kosztem; za staraniem bowiem towarzystwa akcyjnrgo, nim ten zakład w potrzebne budowle 1 wszystko, co najpiękniejszego tego rodzaju zakłady posiadać mogą, zaopatrzonym będzie, już dziś w najętej do tego celu porządnej oberży istnieją cztery najwygodniej urządzone łazienki, w których kąpieli z wody słodkiej za 12 kr., z domieszaniem surowicy (Sulzsoole) aż do pół wiadra, za 20 kr.', z surowicą a razem i siarką, odwarem słodu, albo mułem słonym, lub też kroplaną (Troptbad) za 30 - 40 kr. m. k. mieć mieć można. Obok tego zaś mieszkanie w tejże oberży i wszystkie wygody tak mają taxy umiarkowanie ograniczone, iż przez to wszelkim ukrzywdzeniem zapobieżono. W mieście oprócz, tego mieszkania liczne są do najęcia.
M1111«MMcdllll1 1«111
ROZlllaite wiadolllości.
Wystawa płodów kunsztu w Poznan i u w r. i8 37> (Ciąg dalszY.) - Między diisseidorfskiemi krajowidzami wymieniamy jeszcze Dahla "Zamek łowczy w dolinie" (Nr, 105.), dowodzący genialnej mocy w przedstawianiu lóżnorodnych przedmiotów. GmachlV U
sam z narożnikami swćmi i dachem z łupkowego kamienia, silny wzrost drzew, ponuro sterczące skały, łagodny szmer czystego strumienia pod arkadami kamiennego mostu czynią nader przyjemne na oglądającego wrażenie. Podobnie pochwalamy obraz Ehern an ta "Zamek", którego architektoniczne ozdoby nader dokładnie oddane. Nie pomijamy też milczeniem M e l s h e i m e r a "Okolica na Hundsriick" (Nr. 444), nie okazująca żadnych śladów ludzkiego przemysłu,- gdzie pod ciemnem niebem i między posępnemi skałami w jeziorze obraz nieba się odbija, po nad brzegami wszelka wegetacya obumarłą się być zdaje i nieruchawe zioła, żadne m powiewem nie tknięte, grobową cichość zwiększają. Nudny żóra w'spogląda z * ysokości w żółtawą si.
towinę, podczas kiedy towarzysz jego ciężkim lo» tern przez powietrze się przedziera, aby miejsce posępne opuścić. - Kończymy sprawozdanie o utworach diisseldorfskich wspomnieniem o robotach Schona (Nr. 554- 55g.» Jakob i e g o (Nr. 287 -« 9 O), H e n g s b a c b a (Nr. 288 - 231.), Hankego (Nr. 200- S04.), Winkelirera (Nr. 739.), K ieslinga (Nr.
318.) , Posego (Nr. 494), którego "Młyn w górach" piętnem sielankowe m nacechowany i mistrzowską ręką oddany. -- Z Berlina poślednie tylko odebraliśmy obrazy, które nawet względem przyszłego ich twórców wy. doskonalenia wątpliwość niejaką wzniecają. Pohlke, Wateleta uczeń, nadesłał pod Nr.
493. dość dobry krajowidz; z pochwalą oraz wymieniamy Papego "Widok Rzymu", H e r r m a n n a »Scena nadbrzeżna w Normandyi". Biermann dowiódł pod Nr. 45" o ile południowych krajów wonie, zlanie się barw i poetyczne ideje na rzecz swoje obrócić i przedstawiać umie. B l e c h e n podaje w Nr. 50 - 55, malowidła z różną nader światła i cieni działalnością. Widoki okolic rzymskich i Neapolu przedstawiają nam skwarny upał tych krajów, który prawie wszystkie usiłowania przyrody i całą wegetacya przytłumiać się zdaje. Obumarły koloryt zwiędłych roślin i spragnionych krzewów, oraz cichość ciemno-błękitnego morza trafnie unaocznić umie. Z równe m zadowoleniem przypatrywali$my się »Agrikoli«, widokowi "Paestum" 5 "Swiątyni Neptuna" (Nr. 2.) - Zwróćmy się teraz do kontrastu miłych scen przyrody z obfitością kwieci i liści, do obrazów, w których malarz śpiącą i zdrętwiałą naturę przedstawia i sceny zimowe w różnych postaciach przed okiem naszem [przeprowadza. Obok Koekkoeka odznaczają się zaszczytnie krajobrazy zimowe Karola Schulza, Nr. 62? - C25., prawdą farb i harmonią urządzę »Wioskę, w śniegu", Biirkela "Okolicę górzystą", Wichury, Wagnera i Kleina dzieła. Ten ostatni nadesłał nam "Mnicha". Bogobojny zakonnik z klasztoru swego wysłany, aby nieszczęśliwym przypadkom uległych szukać i im nieść pomoc, albo aby ko« nającemu ostatniej udzielić wiary św. pocie* chy, osłabiony brnieniem przez śnieg głęboki i zimnem, spoczywa u etóp posągu świętego, aby tam w powołaniu swojem śmierci oczekiwać. Tak go zastaje wschodzące słońce, wyciągniętego, z różańcem w złożonych rękach, bez wyrazu boleści, z blade mi wszakże i stężalemi rysami. Oświetlenie sceny pięknie oddane, niemniej śnieg drzewom ciężący i wazka ścieżka na odległych sterczących skałach. - Offermanna krajobrazy przedstawiają jak najnaturalniej przezroczystość lodu. (Dalszy ciąg nastąpi.)
Dziennik urzędowy Król. Begencyi w Poznaniu z d. i. Sierpnia zamyka między inne mi 'obwieszczenie Ministeryum spraw duchownych, naukowych i lekarskich, tyczące się chirurgów lej klassy; - następujące doniesienia targowe: Do powszechnej podajemy wiadomości, iż targ tygodniowy w Kargo wie, który dotąd odbywał się zawsze w dzień pokuty i modlitwy, odbywać się będzie na przyszłość dnia poprzedzającego. - Naznaczony w tegorocznim kalendarzu na dniu 27. Września r. b. dla miasta Kargowy jannark przypada w środę razem z targiem tygodniowym, dla tego jarmark nie odbędzie się dnia 27. Września, lecz dnia 2. Października r. b.; - następujące obwieszczenie cenzuralne: Król, najwyższe Kollegium cenzuralne dozwoliło przedaźy następujących dzieł polskich: 1) Muzeum domowe. Nr. Ił, do 13. z r. 1837- 2) Tygodnik rolniczo-technologiczny, Nr. 17. do ro., Kurowskiego, z r. 1837. 3) Czytanie pożyteczne, zeszyt 4ty, Dmochowskiego, Warszawa 1837. 4) Podroż malownicza, zeszyt 3ci i 4ty, Dmochowskiego, Warszawa 1837- 5} Teatr warszawski, zeszyt 11. 2go tomu, Warszawa iS376) Biruta, Krzeczkowekiego, Wilno 1837.
7> Literatura i krytyka, Wilno 1837« 8) Wybór poezyi z pisarzów polskich, Ad.. Pienkiewicza, Wilno 1&35., i 9) Modlitwy, K. Wróblewskiego, Kraków, bez liczby rokuj - spis osób w Maju r. b. za granicę kraju oddalonych; ogłoszenie, jakie świadectwa w następstwie ustawy z dnia 5. Grudnia 1835. celem immatrykulacyi na uniwersytetach składane być powinny; - spis approbowanych akuszerek; - następującą kronikę osobistą: U stanowiony tymczasowo przy Król. szkole powia
1 UJ4
towej w Wschowie nauczyciel Gustaw Ecdmann Wągier, mianowany jest rzeczywistym nauczycielem przy tymże instytucie; - i obwieszczenie względem przeniesienia inkwizytoryatu głogowskiego do Wschowy.
Dnia 8- ni, b, wystawa płodów kunsztu zostanie zamkniętą. Poznań, dnia 3. Sierpnia 1837Zawiadujqcy komitet Poznańskiego TowarzYstwa sztuk pięknych.
OBWIESZCZENIE.
Właściciel młyna w Czarnkowskim Hammer, W. Berndt, zamyśla koło swego młyna piłę założyć, do czego o konsens prawno-policyjny doprasza się. > Wzywa się tedy wszystkich, którzy by przeciw założeniu takowego tarlaka mogli mieć prawo do wniesienia jakowych excepcyi, aby takowe w przeciągu ośm tygodni pod prekluzyą Królewskiemu Urzędowi Radzco- Ziemiańskiemu podali. Po uplynieniu poroienionego terminu na żaden opozycyjny wniosek uważane m nie będzie, lecz domagany konsens udzielonym zostanie. W Czarnkowie, dnia 24. Lipca 1837.
Królewski Urząd Radzco-Ziemiański.
Wczoraj w nocy od 31. Lipca do I. Sierpnia został mi wyźeł z podwórza od łańcucha sposobem wyłamania kłódki skradziony. Takowy jest nadzwyczajnie duży i mocny, złutobrunatny, ma dużą głowę, długi ogon i pstrokate piersi. Znalazcy lego wyżła stosowne wynagrodzenie przyrzekam. Poznań, dnia 2. Sierpnia 1837« P i 1 a s K i, Sędzia Rycerska ulica Nr. 226.
Wyciąg z Berlińskiego kursu papierów i pieniędzy.
Dnia 1. Sierpnia 1837.
Papiera- Gotowimi zną
F' Obligi długu państwa .. 1021 Obligi bankowe aź do włącznie Zachodnio- Pruskie listy zastapo i021 ud! 103J 1 104 103 1 106
Listy zastawne W, Xiestwa Poznańskiego.... I Wsebodmo- Peuskie Szllskie ..,.., . jj
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.08.04 Nr180 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.