GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.08.25 Nr198

Czas czytania: ok. 20 min.

Wielkiego

Xię stwa

POZNAŃSKIEGO

Nakładem Drukami Nadwornej JJ1; JDehera i Spółki. - Redaktor: A, WannomM.

JW198.- W Piątek dnia 25. Sierpnia 1837.

Wiadolllości krajowe.

z Berlina, dp. as. Sierpnia. Przebył tu: Nadzwyczajny Poseł i pełnomocny Minister przy dworce cesarsko-rossyjskim, Liebermann, z Petersburga.

*wwm*vM*iM

Wiadolllości zagranICZne.

Polska.

Z Warszawy, dnia 17. Sierpnia.

D. 14. b. T., o godzinie 10 przed południem, JW. JX. Kotowski, Oficyał Prałat Katedry metropolitalne) warszawskiej, Proboszcz parafii Panny Maryi, przy assystencyi zgromadź. XX. Bernardynów i licznie zebranego pobożnego ludu, odbył poświęcenie nowo wystawionej kaplicy na cmentarzu przy kościele Bernardyńskim, na umieszczenie statuy Najświętszej Maryi Loretańskiej. Zaś dnia 15. b. m. w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryl, JW. JX Cboromański, Arcybiskup Metropolita Warszawski, w assysiencyi JWW.

XX. Prałatów i Kapituły Warszawskiej) oraz licznego duchowieństwa świeckiego i zakonne« go, odbywszy przepisane modły, przystąpił do przeniesienia statuy Najświętszej Maryi Loretańskiej do nowo wystawionej kaplicy, gdzie po odśpiewanej anijfonie "Pod Tw<łt, Obro

n ę" zakończył modlitwą, po czćm w kościele XX, Bernardynów rozpoczął Mszą wielką z wystawieniem N aj świętszego Sakramentu; w czasie mszy WJX. Rozwadowski, Kanonik Krakowski miał wymowne kazanie, a podczas całego nabożeństwa artyści opery, 70 osób, pod dyrekryą Kapelmistrza Kurpińskiego wykonali Te Oeum, kompozycyi Zyroweca, i mszą "umla. Od rana muzyka wojskowa grała na galery i przyległej wieży. Proceseyi towarzyszyły cechy i bractwa * BRe mi chorągwiami, grono córek obywatelskich w białych szatach z btękitnemi wstążkami, poprzedzało etatuę z gorejącem światłem, a inne dziewice kwieciem uścielaly drogę. Lud pobożny i rozrzewniony napełniał meiylko kościół i wszystkie korytarze, lecz i przestrzeń Krakowskiego Przedmieścia. Zawiązane w roku 1S23. Sodalictwo (Bractwo) Loretańskie przy kościele XX. Bernardynów, powzięło zamiar umieszczenia wspomnionej statuy Matki Boskiej w tymże kościele, w ołtarzu nowo przez siebie utworzonym pray kaplicy S. Władysława, a następnie złożywszy pewny fundusz na wystawienie nowej osobnej kaplicy obok kościoła, zamierzyło takowy powiększyć przez zbieranie składek dobrowolnych, na co za szczegolnem staraniem zgromadzenia XX. Bernardynów uzyskawszy stosowne od Rządu pozwolenie, rozpoczęło w roku 1832. budowę tako« bractw, przyłożyły się osoby znakomite do. etojeńsiwy i pobożnością. Kaplica ta wystawioną została podług planu P. Siecińskiego, Budowniczego rządowego. Władysław IV.

Król Polski wzniósł na Przedmieściu Pradze pod Warszawą kościół dla xx. Bernardynów, i wybudować przy tymże polecił kaplicę. N ajświętszej Maryi Loretańskiej poświęconą, do czego się najbardziej przyczynił W arszewicki; a gdy tenże kościół w reku 1807. dla fortyfikacyi pragekićj rozrzuconym został, pozostała w kaplicy statua Matki Boskiej, dnia 25. .Listopada i822. r. do klasztoru XX. Bernardy» nów w Warszawie przewieziona, gdzie do d. 15. b. m. zostawała.

Z Krakowa, dnia 10. Sierpnia.

Rząd nasz postanowił osuszyć kopalnie węgla w Jaworznie, co gdy nie inaczej da się do skutku doprowadzić, jak biciem stolni w kierunku miar, przed kopalnią prywatną Pecbnik, zajmowanych; zarządzono przeto, na zasa* dzie prawa, nabycie tej ostatniej na użytek publiczny.

F 2 a n c y a.

Z Paryża, dnia 13. Sierpnia, Xiąię N emurski popłynął do Brightonu dla pizypatrzenia się tamże wyścigom konnym. Dziennik handlowy powiada: Głoszono rozmaicie o żądaniach Hrabiny Lipano i wypadku tychże. Odebraliśmy w tej mierze niejakie wyjaśnienia, a za wiarogodność tych. że ręczymy. Przedmiot owych żądań nie ulega wątpliwości, Idzie o pałac SlyseeBourbon i o zamek letni N euilly. Te dwie posiadłości kupione za pieniądze Murata i je* go małżonki, później powiększone i upiększone zostały, Gdy Józef Buonapatte wstąpił na tron hiszpański, przeznaczy! Cesarz N apoleon swego szwagra, Xiecia bergekiego, na Króla neapolitańskiego. W Bajonnie podpisano traktat. N apoleon zastrzegł był sobie dawniejezemi traktatami posiadłości w królestwie neapolitamkiem, których teraz Królowi Joachimowi w nagrodę za Elysee- Bourbon i N euilly ustąpił. Traktat ten przez obie podpisany strony przysj edł w r a e j zupełności do skuiku. I Króla neapolitańskiego i Napoleona 2 tronu ztrącono. Pozostała po pierwszym wdowa udaj" się «śród takiego położenia rzeczy do itraźni« isjfi"'o posiedziciela należących dawniej do n>cj ; osiadłosci. Możnaby jej odpowiedzieć, z- przez zawarty układ i odstąpienie jej posiadłości w królestwie neapolitańskićm Francya całkiem ex nexu wychodzi. Ale na to moi? hrabina odrzec, że «tedy tylko takby sądzić rooina, gdyby się Francya nie była także na kongresie wiedeńskim -do tegoprzyłożyła, że jej dobra w Neapolu wydarto. Zapewniają, że rzecz tę na radzie stanu z obydwóch względów rozbierano i że nareszcie na to się zgodzono, że luboby podług ścisłego prawa roszczenia takowe odrzucić można, przecież znajdują się okoliczności, z powodu fctórychby w układy się wdać należało. Zdaje się być prawie pewną rzeczą, ii rząd ofiarował Hr, Lipono nie kapitał 100,000 fr. lecz summe tako»ą na coroczną pensyą. Postanowienie takowe ma oyć na najbliższem posiedztniu Izbom przełożone. Hr. Lipano jest bardzo uboga. L'czyta ona na spadek po swej matce, Letycyi, lecz spuścizna ta daleko jest mniejsza niż się spodziewano, a hrabinie przeznaczono nadto tylko część prawem przepisaną. Matka N apoleona ledwo i mil. fr. zostawiła.

W piśmie jednem z Korsyki donoszą, że Kardynał Feerii postanowił wystawiony przez siebie wspaniały pałac w Ajaccio żarnie.) ić na muzeum. Nadeszło już tamże 36, pak z róż« nemi rzeźbami i wkrótce spodziewają się przysłania 500 obrazów. Wypadek w Chalons, w którym dziecko Rothschilda miało główną grać rolę, jest zmyślony. Dzienniki marsyiijskie z dnia 9. b. m. nie wspominają wcale o zjawieniu się tamże cholery. Pismo z Tunisu pod dn, 27. Lipca donosi o przybyciu tamże niedawno temu wysłanych posłanników generalnego gubernatora algierskiego, t. j. PP. Foltz i Rousseau, którym polecono wybadać sposób myśl« nia Beja Konstantyny i 'starać się o zawiązanie układów przyjacielskich. Warunki mają być w tej mierze następujące: Uznanie zwierzchności Frańcyi i płacenie tejże tego samego rocznego haraczu, jaki dawniej płacono ra czasów Deja. Francya z swej strony ma natomiast uznać Bela Konstantytiy i konsula swego przy jego dworze zawierzy te Inić. Ma on także zatrzymać całą pisestrztń kraju między Konstantyna, ćMebatcm i Acbury. Z dnia 16 Sierpnia.

Rząd odebrał dzisiaj następujące telegraficzne depi. sz« : "Wyprawa karolistuwska, która d. IJ prztzEbro przeszła, d. 4. wieczorem do Segowii wfszła, a 7am* K tejże nocy już kapitulował. Vigo, nie mogąc dość wcześnie przybyć dla ocalenia Segowii, <In 5, wieczorem był w Santa Mana de Vit da. Nową Kastylią ogłoszono za będącą w sianie oblężenia. Wiadomości z Madrytu z d. 7. donoszą, że [nieprzyjaciel Segowia opuścił i że pod względem stolicy nie miano żadnej obawy, Llongostera, <<1deniyws.y na Morę, w nocy na d, 5. za zbliżeniem sie nadchodzącej z Ka był w Mirambel, w bliskości Cantaviei. Oraa i Espartero za nim postępowali,- pierwszy był d. 4. w Monelli a ostatni w Torre de los N egros," - "Narbonne, dn. 14. Sierpnia o 5tej godzinie zrana. Piszą z Barcelony z dn. U., ie Baron Meer, osadziwszy swoje dawniejsze stanowiska na linii od Moline deI Rey aź do Igualaćy, d. 9. z Mortarell do San Sadorni się udał. Mobilizowanie gwardzistów narodowych od 18. aż do 40. roku, nakazane przez nową Juntę, natrafia na opór. Junty prowincyaine w Leridzie, Gironie i Taragonie owej centralnej Junty uznać nie chcą." - "Bajonne, d. 14. Sierpnia o 8mej wieczorem. (Z Maurytu, z dn. II. Sierpnia o 4. po południu.) P o s e ł franc uzki d o mini s tra spraw z ew n ęt r z n y c h . Stan oblęźniczy stolicy trwa cią gle. Forpoczty nieprzyjacielskie nocy zeszłej o 5J godzin od Madrytu się pokazały. Gwardya narodowa jęła się oręża. Dzisiaj zrana nieprzyjaciela juz nie było widać. Espartero na czele 10 -Ia.ooo wojska jutro etanie w sto licy, która spokojna." M e s s a g e r obejmuje następujące pismo z Barcelony z dn, 8« Sierpnia: "Oczekujemy tu co chwila członków Junt prowincyi Lerida, Tarragona i Girona. Za ich przybyciem stan tymczasowości, zaprowadzony przez Generała Lerwę ustanie. Panuje tu powszechne obu rżenie przeciw Baronowi Meer i rządowi ma dryckiemu, od któregośmy się, dzięki Bogu! uwolnili. Junta centralna działa sprężysto i tuszyć Bubie można, ie Katalonia wkrótce niepodległość swoje uzyska. Pewna gazeta legitymistyczna donosi: »Dowiadujemy się, źe więksja część gwardyi narodowej i znakorjiitsi mieszkańcy Segowii przy wydaniu twierdzy w niewolą wojenną się dostali a potem życie utracili. N a miasto tylko 500 kołnierzy uderzyło; upowszechniło się witjc zdanie, ie kaoitulacya czynem zdrady." Dzisiaj obiegają tu o stan;e spraw hiszpańskich rozliczne pogłoski. Gruchnęła 2nowu wieść, źe obie Królowe z stolicy się oddaliły i źe Guergue szturm chce przypuścić do stoli cy. Inni przeciwnie twierdzili, ie po oddaleniu się Espartery z okolic Cantaviei, w celu niesienia pomocy Madrytowi, krwawa między D o n Carlos*m a Oraą zajść miała bitwa, w której pierwszy na głowę miał być porażony. Wszakże, ponieważ urzędownie nic o lem nie ogłoszono, z pewnością przypuścić no żna, źe pogłoski te od spekulantów pochodzą. Z dnia 17. Sierpnia.

I dzisiaj zrana obiega tu pogłoska o weJSClU karolistów do Madrytu, Dziennik sporów

powiada w tej mierze: »Sądzimy, ie wiadomość ta tymczasem bezzasadna," A ng li a.

Z Londynu, dnia 12.Sierpnia.

T i m e s podaje dziś listę członków parłaroentowych wybranych w czasie wyborów po miastach i hrabstwach Anglii właściwej i dodaje następującą uwagę: Wybory w Anglii i Xię8twie Wales ukończone. Rokowaliśmy Konserwatystom znaczne zyski przy wyborach po hrabstwach; przekonają się, że lud angielski przepowiedzenia nasze spełnił. Zyskaliśmy 33 miejsc z hrabstw, które na przeszłym parlamencie stronnicy Lorda Melbournego zajmowali, a utraciliśmy jedno, zajmowane przez Konserwatystę (Sir J, Graham), a tak skorzystaliśmy 32 miejsca. Wiemy już teraz, czegośmy się dawniej tylko spodziewali, źe reprezentacya Anglii i Xiestwa Wales jest Konserwatystyczną. Wiemy już, źe bez lilandyi i Szkocyi większość nasza 28 osób wynosi. Wiemy już, źe i po ukończonych wyborach w Szkocyi większość nasza znaczna będzie. Pytanie więc, czy wolno będzie zastępcom irlandzkim większość tę przytłumić. Taż sama Gazeta umieściła następujące uwagi nad pomyślnym wypadkiem wyborów dla Konserwatystów w Anglii: Lud się przekonał, źe przydomek Reformer nie należy się zwolennikom nieskończonych zmian, że wyraz I i b e r a I n y całkiem przewrotnie tłumaczą sobie mężowie, którzy z wielkim krzykiem domagają się rozszerzenia politycznych praw ludzi, niezdolnych do dobrtgo użycia uchźe, i takich, co ciągle skłaniani bywają do stania się narzędziem wyrządzenia krzywdy innym; źe niepohamowana demokracya może się stać najokropniejszym tyranem; źe zasada wolnej i od państwa odrębnej religii jest tylko innem nazwiskiem, aby ubogeh wszelkiej nauki i pociechy religii pozbawić; źe s p r a w i e d I i w ość d I a I r I a n d y i wyrazem je-st obłudnym, który w gniocie zmierza tylko do obalenia kościoła i rządu i do całkowitego rozprzężenia Królestwa, a to przez zaprowadza nit hic rar cbi> katolick ej; źe u r z ą d z e n i a krajowe mogą być zbaw.enne i kralowi użyteczne, chociaż już w Anglii od ćoo lat trwają; - i nareszcie, źe Whigowie, co w ciągu poł wieku, w którym przy sterze rządu nie stali, o wolności i przeciw przekupstwom rozprawiali li tylko z lego powodu, że nie posiadali władzy do zwodzenia i pieniędzy do przekupowania, źe ci sami Whigowie po objęciu admmistracyi krajowej okazali się gorszymi od najbezsumienntćjszych oligarchistów, jakich tylko znamy, i większego ciemiężenia i przekupstwa się dopuszczają, niż którakolwiek wpływały na wybory krajowe. Hrabia Veitheim, który tu z Hannoweru przybył, miał wcoraj posłuchanie u Xięźny Kent.

Listy z Drezna, które niedawno odebrał Lord Major, a które donoszą o zamachu, jaki na życie Ludwika Filipa był uknowany, są podług wszelkiego podobieństwa nadesłane przez Sekretarza Stanu przy Minfieterstwie spraw zagranicznych. Wręczone zaś zostały Panu Gruan, sprawującemu interesa Xiecia N ormandyi. Te listy na żądanie Gruana były onegdaj w biurze policyi publicznie odczytane, 2 opuszczeniem nazwisk, dla dania jaśniejszego wyobrażenia o tym zamachu. Okazuje się z tego, źe umieszczone w nich myśli i zdania stosują się tylko do familii znanego Naundorfa, który chce uchodzić za syna Ludwika XVI. Z dnia 15. Sierpnia.

Z Lizbony dochodzą wiadomości do dn. 8« Sierpnia; w proklamacyi z Cyntry wydanej ogłasza Saldanha, źe stałem przedsięwzięciem jego wszystko poświęcić dla przywrócenia karty Don Pedraj wzywa Portugalczyków, żeby się pod chorągiew jego zgromadzili i garstkę niegodziwych, którzy na Królowej cofnięcie tej ustawy wymusili, pokonali. Oba stronnictwa zatem mocą oręża sprawę ewoję rozstrzygną. Królowa deputacyi etanów przychylną dała odpowiedź"; ministrowie wycho» dzącą w Lizbonie gazetę angielską "Lisbon Mail" przytłumili, co korrespondentów angielskich tej gazety niezmiernie oburzyło. - T im e s zamyka korrespondeneye, nadetizłe tu z Lizbony na statku parowym »Don Juan" dochodzące też do d, 3. Sierpnia z dołączeniem listów z Gibraltaru z d. 3, a z Kadyxu z d. 4. Sierpnia. Na Maladze miała wybuchnąć dżuma, co wszelako przeeadzonem zapewne doniesieniem. Powstanie kartystow coraz bardziej się szerzyło i spodziewano się co chwila, ie Porto za nimi etę ogłosi. Pan Diaz Oliveira jeszcze stał u steru zarządów. W nocy na dz, 31. m. z. Adjutant Xiecia Ferdynanda, Baron Campanhao, na wolność puszczony, udał się na pokład fregaty francuzkiej »Dryade«, - Kuryerowi polsajywano list z Porto, w którym wyrażono, że Marszałek Saldanha zapewne wkrótce z znamienitą potęgą "na korzyść Królowej i karty D o n P e d r a" na miasto (o uderzy i niemylnie na słaby tylko natrafi opór. P o d o b ni e i M o r n i n g - C h r o n i c i e (e go zdania, źe lubo trudno co pewnego wyrzec o sprawach portugalskich, kiedy rząd dotychczasowy kommunikacye tamuje, przynajmniej je kontroluje, z kroku jednak Marszałka Saldanhydostatecznie się wykazuje, iż* zapewne liczny już ma korpus pod rozkazami swemi, i źe cbrąc uderzyć na stolicę, łatwo przeciwników ewoich pokona. Niemcy.

Z M.onachium, dnia 8- Sierpnia.

U pięknego pomnika Schillera, który wyszedł z pod dłuta Thorwaldsona, ganią pochylenie na dół głowy poety, utrzymując, iż artysta powinien był oblicze jego wznieść ku niebu. Mylą się jednak,- gdyby Schiller był teologiem albo poetą religijnym, wtedyby żądanie ich było głusznem. Nigdy wszelako nie był ani jednym ani drugim; kiedy owszem poetyczne jego twory znamionują sę szczególniej czystą filozofią, obok niewymownej , rzewnej tkliwości, która nakształt łzy mglącćj jasne spojrzenie, właśnie w tej mgle lekkiej, w tern bogactwie kolorów, mile się przebija, wydając się jako tęcza na ciemnym obłoku skłaniającym się ku ziemi; w takim etanie musimy przyznać, iż rzeźbiarz mistrzowsko uchwycił charakter poety, przedstawiając go z głową od wzniosłych myśli ciężącą i pochyloną ku ziemi. Zawiązało się towarzystwo w mieście Wunsiedel, mające na celu wystawić pomnik dla Jana Pawła Fryderyka Richtera, który się tamże urodził d. 21. Marca 1763 r. Pomnik ten ma być odlany ze s p ź u, na granitowej podstawie i ma stać przed d o m e m, w którym się Jan Paweł Richter urodził, a miejsce przed tymże dornem nazywać się będzie placem Richtera. Towarzystwo pomienione takie zrobiło ogłoszenie: " Upraszamy szanownych artystów w kraju i za granicą o udzielanie rad pod względem nadania szlachetnego i odpowiedniego kształtu pomnikowi poety. Pamięci gieniuszu poświęcony zostanie gabinet urządzony w własnym domu poety, i w tej samej nawet izbie, gdzie się urodził, W gabinecie tym okazywane będą odwiedzającym osobom pisma Jana Pawła wraz z wezelkiemi pamiątkami, ściągającemi się do osoby poety. Znajdować się także będzie album do zapisów, jakie tam składać zechcą goście, jakoleź do zachowania imion tych; którzy się przyłożą do wzniesienia pomnika. Znaczne zasiłki pieniężne ponadsyłano juź z bliskich i dalekich stron od przyjaciół «gesłego poety. Towarzystwo przyjęło ofiary t« z wdzięcznością, ponieważ miasto nie jest wstanie o własnych siłach dokonać zamierzonego dzieła, jakkolwiek miałoby s o b e za zaszczyt, gdyby w imieniu całego ludu niemieckiego zdołało własnemi eiłarni uwiecznić wzniosły gieniusz, Jana Pawła, swego ziomka. Te więc wyrazy niechaj przemówią do wszystkich tych, którzy ożywieni dzielić i wspierać dobie chęci ł usiłowania, Jpźeli ofiary pieniężne okażą, się dostateczne, założony i uposażony zostanie zakład naukowy na pamiątką Jana Pawła, zapewniający łączniom celującym środki do doskonalenia eię w naukach, sztukach pięknych i rzemiosłach. Znajdą tam takie pomoc i osoby płci żeńskiej, poświęcające się kształceniu serc i umysłów młodych osób, mianowicie ochmistrzynie." Z Hanoweru, dnia 8« Sierpnia.. Przez rozkaz dzienny do wojska z dnia 281 Li pca, wydany przez Generał majora i Generał-adjutanta Jana Busch, zostało ogłoszone postanowienie królewskie z dnia 19. Lipca b. r., tyczące się rozmaitych odmian w pensyach oficerskich, podpisane przez Ministra wojny von Alten. Po zmniejszeniu wojeka i nowej jego organizacyi roku 1830., rozkład pensyi okazał się koniecznym. - Teraźniejszy nowy rozkład jest wystarczający, a nawet pensye są za wielkie. Przedtem, pułkownik pobierał 540 talarów, teraz bierze 6755 - major 495 talarów; - teraz 450; - sztabs kapitan 400 talarów, teraz 450, i 400; - kapitan drugiej klasey 160 talarów, teraz 100; - pierwszy porucznik 120 talarów, teraz 150 i t. d. - Obawiają się t u, ażeby ten budżet ograniczaiący płace, wojska, nie rozciągnął się także do fu nduszów oddziałów rezerwy. Zwyczajny budżet wojskowych pensyj wynoszący rocznie 75,000 talarów, łącznie z żywnością dochodzi rocznie '.575,539 talarów; a z wydatkami nadzwyczajnemi na utrzymanie wojska, obejmuje rocznie 11\43,177 talarów, 4 grosze i 7 fenigów. - Żądaniem M nistra Scheele jest, ażeby Stany prowincyalne, w których szlachta ma najpierwsze prawo głosowania, ułożyły adres do Króla, z oświadczeniem, iż Ustawa zasadnicza nie zgadza się z ich przekonaniem i że życzą sobie zmiany. Na zgromadzeniu Stanów w Osnabruck wniostfc taki podobno odrzucono, a w adresie obejmującym życzenia dla Króla wystawiły Siany ustawę zasadniczą, jako naj piękniejszy pom n i k, który im zostawił Kroi Wdhełm IV.

G r e c y e.

Z Aten, dnia 6. Lipca, Gabinet uhgł niedawno znacznej zmianie, skutkiem której prawie w zupełności postradał swój dawny charakter. Odtąd nie będzie już wydawał rozporządzeń w imieniu Króla, lecz takowe zaleźfć mają od właściwych Ministrów, Pogłoska o powtórnej zmianie ministerstwa, krążąca już od dni kilku po stolicy, niesprawdza się jeszcze. N ie wątpią jednak że zrniana takowa choć w części nastąpi. Mówią, iż wtedy P, Glankis zostałby Ministrem spraw

11Q7wewnętrznych, a P. Sil'vergos, dotychczasowy Prezes Najwyższej Izby Obrachunkowej, zająłby godność Ministra skarbu; że teraźniejszy Minister skarbu, P. Betassie, ma pójść w miej.

sce P. Kriegis Ministra skarbu, a ostatni będzie mianowany Vice admirałem i pierwszym Adjutaniem Króla. Ze wszystkich stron, a mianowicie z Alexandryi i .rozmaitych miast -handlowych Azyi Mniejszej smutne odbieramy wiadomości o stanie teraźniejszym handlu. Przesilenie, jakie w tym względzie w Europie nastąpiło skutkiem wielu bankrutów znakomitych domów handlowych, przyniosło daleko szkodliwsze rezultaty u nas, aniżeli w samej Europie. Król i Królowa znajdują się w poźądanem zdrowiu. Przed kilku dniami wsiadł Kro i na francuzki parowy okręt, nazwiskiem Li ku rg, znajdujący się w przystani Pireue, i odbył morską przejażdżkę do Eleusis i napowrót. D. aa. Czerwca odbył się bal u dworu; mi« IDO wielkiego gorąca tańczono do północy.

Francuzkie jakoteź austryackie parowe żeglarstwo jeszcze się zupełnie nieurer;lowało, a z tego powodu nieraz już publiczność na zawód wystawioną została. P, Metaza, Poseł grecki przy hiszpsńskim dworze, miał odebrać polecenie rozpoczęcia układów z Portugalią w przedmiocie handlu i żeglugi. Otrzymał także saezczytne zlecenie doręczenia insygniów orderu Zbawiciela, przeznaczonego dla Królowej Donny Maryi i Xięt cia Ferdynanda, Jej dostojnego małżonka. Od chwili zamianowania P. Axiotis rządcą Attyki, znaczne widać postępy pod względem czystości i upiększenia miasta,

ROZlllaite wiadolllości.

Z Poznania, - Dziennik urzędowy Król.

Regencyi w Poznaniu z d. 2.2. Sierpnia zamyka między inneini obwieszczenie, że egzamen przyjmować się mających seminarzystów do tutejszego głównego seminaryum nauczycielskiego d n. 4, i 5. Października r. b. się odbędzie; - ogłoszenie tyczące się zaprowadzenia świadectw na drzewo i zwierzynę; - obwieszczenie względem - utrzymywan ia list (ksil\g) ludności w W. Xtestwie Poznańskiem; obwieszczenie względem zaprowadzania konduktorów; - następujące doniesienia o chorobach bydlęcych: Pomiędzy rogacizna, w Jas(rzembnikacl) i trzodą chlewną wmieście Grodzisku wybuchła zgorzelina śledziony, a pomiędzy trzodą chlewną w Bródkach wścieklizna. Trzy te miejsca w powiecie Bukowskim zostały co do rogacizny, owiec, ostrej pa powiatu Pleszewskiego zniesione zostało zarządzone pod dniem 4. z. m. zakordonowanie po ustaniu tamie zgorzeliny śledziony i dopełnieniu środków czyszczenia; - doniesienie o jarmarku: Podług Poznańskiego kalendarza gospodarskiego mający się dn. ig. t. m. odbyć w Odolanowie jarmark zostaje na dzień 38. t e g o ż m. przeniesionym; - następującą pochwałę ze strony Król. Regencyi I I.: Introligator Rittwagen w Międzyrzeczu darował bibliotece tamecznej Król. szkoły realnej 54 tomy wybornych dzieł francuzkich. Czyn ten chwalebny z przynależną uznajemy wdzięcznością. (Nadesi.) - W dziejach każdego prawie narodu są zdarzenia, które nieprzejrzana zasłona przed bystrem nawet okiem współczesnych zakryła. Do takowych zdarzeń w dziejach kraju naszego i Moskwy należy zjawienie się na początku 17 go wieku Dymitra Samozwańca, Człowiek ten był li prawdziwym dziedzicem tronu Carów, czy też tylko zręcznym i śmiałym oszustem? - oto jest zagadką, której dotąd nikt dokładnie nie rozwiązał. Wszystko bowiem to, cokolwiek do tej chwili nasi i rossyjscy historycy za lub przeciw Dymitrowi powiedzieli, nie zaspokaja czytelnika, pragnącego niezbitych dowodów, nie zaś domysłów i rozumowań, naciąganych częstokroć według intereseu narodowego i uczuć dziejopisa. W szelkie więc pisma, które ku wyjaśnitniu ważnego tego w dziejach Polski dramatu posłużyć mogą, są prawdziwym zbogaceniem historycznej literatury nasze). Takie zbogacenie zawdzięcza ona znowu Panu Hr. E. Raczyńskiemu, który w tych dniach wydał dziełko pod tytułem: Poselstwo Zygmunta I I I. do Dymitra Jwanowicza Cara moskiewskiego, w Wrocławiu 1837I CTO, Autor tego dziełka, jak się zdaje, se kretarz, lub dworzanin poselstwa polskiego, opisuje w urzędowym sposobie wszelkie czynności poselstwa od chwili wyjazdu posłów naszych z Warszawy, aż do wstąpienia Szujskiego na tron Carów. Zajmującym jest szczegółniej rozdział, w którym opowiada okoliczności i najdrobniejsze szczegóły zamordowania Dymitra. Wydawca, z zwykłą sobie wspaniałomyślną hojnością na cele naukowe, nie szczędził nakładu, aby dziełka tego wewnętrzne zalety, nawet pod względem typograficznym podwyższyć.

Z E I b I ąg a, dnia 16. Sierpnia, - O istotnej naturze choroby w Warszawie, a mianowicie w obozie pod Warszawą panującej, nie mamy dotychczas pewnej wiadomości; nawette osoby, co przed kilku dniami w Warszawie były, wiedzą wprawdzie, że tam choroba jakaś wielkie spustoszenia zrządza, nie mogły jednak w tej mierze nic pewnego się dowiedzieć. Już od czasu wielkich obrotów wojsk pod Kaliszem spostrzeżono tu i ówdzie ślady choroby typhus albo do niej podobnej, a ta nieznana zaraza w Warszawie obecnie jawniej sroźyć się zaczyna. Głoszą wprawdzie, iż niektórzy lekarze twierdzą, ie choroba ta jest dżumą wschodnią, ale to zdaje się być mniej do prawdy podobnem. - W Gdańsku cholera z ponowioną się rozszerza zaciętością, a dnia 10. m. b. i w Królewcu wybuchła.

Z Paryża. - (Wyciąg z listu.) Antoni C i e s z y ń s k i wyrytował kilka obrazów z galeryi Wersalskiej. W drugim zeszycie dzieła Pana Gavard, ogłaszającego rytowane kopie tej galeryi, znajduje się jedna z tych rycin. Obok dalszej pracy dla tego dzieła, zajmuje go teraz tyowame wizerunku Lorda Dudlej Stuart. - W rękopisach tutejszego księgozbioru królewskiego znaleziono ważne pismo, ściągające się do dziejów polskich. Jest to w polskim języku ułożone »danie sprawy niejakiego Haraburdy , z poselstwa do Cara moskieskie» g o, któremu Polacy r. .1572. ofiarowali koronę po śmierci Zygmunta Augusta. Obszerniejszej wiadomości o tym rękopisie udzielę później. W zeszycie wychodzącego tu pisma miesięcznego Revue du Nord, za miesiąc Maj, znajduje się obszerna wiadomość o wy.

chodzącem w Waiszawie dziele P. Wójcickiego: KI e c h d y. Dołączone jest tłumaczenie powieści Trojan Kroi Serbski i Walki e r z z W i s I a n .

Z Warszawy. - Na dawnych publicznych wystawach sztuk pięknych w Warszawie, między arcydziełami rożnych mistrzów malarstwa, pubhcAiuść podziwiała dzieła oryginalne pędzla i pomysłu Januarego Suchodolskiego , a znawcy przyznawali zasłużone pochwały urn u znakomitemu talentowi. Suchodolski później bawił blisko przez lat 4 we Włoszech, a najwięcej w Rjymie, z kąd przed parą tygodniami wrócił do tutejszej stolicy i przywiózł wiele obrazów przez siebie wypracowanych. Celniejsae z nich sprawiedliwie okrywane pochwałami są: Obrazy oryginalne: Przejście góry Sw. Bernarda przez wojska francuzkie w roku 1800. Napad rozbójników na podróżnych w Kaiabryi. Powrót z winobrania (jcia replika) w okoliach Terracina. Araby w stepach piaszczystych. (Widok nocny). Gruppa rybaków Neapolitańskich przy ogniu. Dwa krajowidy morskie z natury, jeden z okolicy Mole di cy etc. Rzeźbiarz Dawid wykończył nareszcie po dwuletniej pracy płaskorzeźbę na przyczółek Panteonu w Paryża. Dzieło to jest uzmysłowieniem napisu na Panteonie: "Wielkim mężom wdzięczna ojczyzna," W środku na ołtarzu umieszczona jest duża majestatyczna figura z gwieździstym wieńcem na skroniach. Wyobraża ojczv'ne, wielkim mężom wawrzyny rozdającą. U nóg jej siedzą hstoryaiwol ność. Po prawej stoją sławni mężowie ze stanu cywilnego, po lewej sławą okryci wojownicy: tam Malesherbes, Fenelon, Mirabeau, Laplaee, Cuvier, malarz Dawid i t. d., tu Generał Buonaparte w mundurze republikańskim, w gronie żołnierzy rozmaitej broni, między tymi stary grenadyer, wiedy jako nieustraszony młodzieniec, bębniący do ataku na moście pod Arcole. (Jest on teraz doboszem 10. legii paryzkiej gwardyi narodowel.) Po obu bokach umieszczone grupy młodzieży, przygotowującej się na usługi dla ojczyzny. Z tych niektórzy w mundurze 8 ' koły politechnicznej zdają 6ię być zatopieni w rachunkach, kreślonych im przez Pana Arago. W Węgrzech w komitacie Przeszburskim , W miasteczku Nadae, ohchod'ono nie dawno pierwszy festyn róż. JX, Emeryk Stwerieczky dziekan i proboszcz w pnmienionem miejscu' zapisał na cel ten 2000 złr, m. k. Procent od tej summy (100 złr. m. k.) przeznaczono najcnoiliwszej i naj obyczijniej ezej dziewicy, uznanej za taką większością głosów, do której każdy ojciec familii ma prawo. Przypadający procent ai do za tnąż-pójśaa uwieńi zonej dziewicy w kassie gminnej złożony będzie; gdy uwieńczona Panną umrze, rodzice dostaną po niej SO złr. m. K., a resztę pierwsza po niej w cnocie dziewica, z obowiązkiem, ażeby na grobie zmarłej sadziła i pielęgnowała róże. Festyn ten co roku na Zieione Święta odprawiać się będzie. Napoleon w Roulugnt, - Cesarz wsiadłszy raz na koń zapowiedział, że chce odbyć przegląd morskiego wojska, Rozkazał, ażeby okręty, formujące zamkniętą limję w porcie opuściły stanowisko, gdyż zamyślał odprawiĆ przegląd a razem popis na morzu. Potem W towarzystwie swojego Mameluka Bustana odbywał zwyczajną przejazdkę, rozkazawszy, ażeby wszystko do jego powrotu było w pogotowiu. Rozkaz ten zaniesiono natychmiast do admirała Bruix, który z największą obojętnością odpowiedział: "Dzisiaj nie będzie przeglądu. N iech się nikt ani ruszy z miej sca." , Wkrótce przybył Cesarz do portu i spytał czy wszystko tak się slaio, \A rozkazał.

Doniesiono mu odpowiedź admirała. Kąsał ją sobie powtórzyć, z niechęcią tupnął nogą, oczy zaiskrzyły się gniewem i posłał rozkaz do admirała, by natychmiast stawił się przed nim; ale gniew za nadto brał górę nad nim iżby był mógł admirała spokojnie oczekiwać Idzie naprzeciw niemu i spotyka go na pól drogi od baraku. Sztab generalny w świcie N apoleona, zatrzymał się, otoczył go i trwoine zachował milczenie, nigdy bowiem nie widział jeszcze tak rozgniewanego Cesarza. "Panie admirale" rzekł Napoleon w tonie 0iuknienia "dla czego wpan nie wykonałeś moich rozkazów?" »N. P anie" odpowiedział admirał Bruix z uszanowaniem, ale ze stało« ścią umysłu "okropna grozi nam burza. W. C. Mość niebawem ją ujrzysz. Chceszli N.

Panie życie tylu walecznych na takie niebezpieczeństwo narażać? "Mości Panie" odrzekł Cesarz co raz więcej rozgniewany "mdwię raz jeszcze, rozkazałem, dla czegóż wpan rozkazów moich niewypełniłeś? Skutki na mnie spadną, a wpan bądź posłusznym!" "N. Panie, nie mogę być posłusznym." "Mości panie, wpan jesteś bezwstydnym." To rzekłszy Cesarz podniósł baiożek i zamierzył się na admirała, ten cofnął się o kruk, porwał się do szpady i rzekł bledniejąc: "N. Panie, uwaź!" Obecni zadrżeli z przestrachu. Cesarz pozostał w przybranej postawie, z podniesioną do góry ręką i patrzał ostro na admirała, który stał 2 ręką przy szpadzie. Cesarz rzuca nareszcie batoiek, a Bruix odjąwazy rękę od szpady, milcząc, r odkrytą głową, oczekuje końca tej sceny. "Panie contceadmirale Magon" przemówił Cesarz »wpan wykonasz co natychmiast, co rozkazałem, a wpan« rzekł zwracając się do Bruixa "opuścisz Boulogne w przeciągu dwudziestu - czterech godzin i udasz się do Holandyi." Cesarz odszedł dla przypatrywania się obrotom floty, które contrę admirał Magon wykonać rozkazał Lecz okręty zaledwo swój manewr zaczęły, już się niebo czarnemi chmurami oblekło. Okropnie łyskało się i grzmiało, a wiche szeregi okrętów rozdziela). Nareszcie stało się, co admirał przepowiedział: straszna burza rozpędziła okręty i wszystkie były bliskie- I mi zatonienia. Ze spuszczoną głową, z poDurą twarzą, z założonemi na krzyż rękoma, cesarz wielkiemi krokami przechadzał się po placu, gdy na raz" dał się słyszeć krzyk straszliwy. Około dwadzieścia szalup puszkarskich rozbiło się o brzegi. Płynący na nich nieszczęśliwi walczyli z bałwanami i wzywali pomocy, ale niebezpieczeństwo było tak wielkie, że nikt się ratować nie ośmielił. N areszcie cesarz wyrwał się z chcących zatrzjmać go im dać pomoc" na przeznaczoną do ratowania łódź wskoczył. Łódź cesarza napełniła się wodą; morze bałwany przez głowę mu miotało; jeden omało nie strącił go z łodzi; kapelusz wpadł mu do morza. Ten rzadkiej odwagi przykład zachęcił oficerów, żołnierzy i obywateli; wskakali do łodzi, lub prosto rzucali się w morze, dla ocalenia nieszczęśliwych. Lecz tylko małą ilość osady z szalup puszkarskich można było uratować, a nazajutrz wyrzuciło morze przeszło dwieście trupów i kapelusz zwycięzcy pod Marengo. - Byito smutny poranek dla całego obozu. Nie jeden poznał przyjaciela między trupami, wyrzuconemi z wód toni. Cesarz był bardzo zmartwiony i widać było, źe żałował popełnionej względem admirała niesłuszności; lecz nie mnie'; jest prawdą, że Bruix takie się winnym okazał, gdyż odpowiedziami w najwyższym stopniu rozjątrzył cesarza i lakonicznćm wzbranianiem się skłonił go do wydania rozkazu, który mógł był może uległością swoją zatrzymać. (Rozm. Łw.) OBWIESZCZENIE.

Nasz Koromissarz aukcyjny Moński sprzedawać będzie dnia I3go Września r. b. przed południem o godzinie lotej w mieście B a b i m o ś c i e rozmaite w drodze exekucyi zagrabione przedmioty, jako to: konie, szory, meble i sprzęty domowe najwięcej dawającemu za gotową zaraz zapłatą. Wolsztyn, dnia 8- Sierpnia 1837.

Król. Pruski Sad Ziem sko- Miejski.

OBWIESZCZENIE.

W następujących w Kommiesyi Specyalnej Powiatu Wągrowieckiego toczących się interessach etperacyjnych jako to: a) w eprawie regulacyjnej i seperacyjnej Budziejewa Powiatu Wągrowieckiego, b) w intereeeie tyczącym się abluicyi pansczyzny Grabowa, jako też szczególniej Beperacyi pola w Grabowie Powiatu Wągrowieckiego, e) w eprawie abluicyi robocizny, i danin w naturze, jako lei zniesienia wspólnego pastwiska miasta i wsi Janowca, Powiatu Wągrowieckiego, d) w intereeeie tyczącym się szczególniej seperacyi pola wsi Kamienicy, Powiatu Wągrowieckiego, e) w intereeeie tyczącym się szczególniej ee peracyi pola miejskiego w Łeknie, Powiatu Wągrowieckiego, j) w eprawie abluicyi, robocizny, drzewa i wolnego pastwiska holendrów Mikołajewskich, Powiatu Wągrowieckiego,

g) w eprawie regulacyjnej i seperacyjnej Miasto wic, Powiatu Wągrowieckiego, h) w eprawie abluicyi pansczyzny drzewa i wolnego pastwska w Posługo wie, Powiatu Wągrowieckiego, O w eprawie abluicyi robocizny, drzewa, i wolnego pastwiska holendrów Wojciechowskich Powiatu Wągrowieckiego, h) w interessie tyczącym się szczególniej seperacyi pola, miasta powiatowego Wągrowca, i /) w interessie tyczącym się szczególniej seperacyi pola miasta sernik, także Powiatu Wągrowieckiego, wzywają się niniejszem wszyscy niewiadomi interessenci, aby się z jakoweroi ptetensyami w tern celu a) dla B udzie je wa, b) " Grabowa, na dzień 9. Października r. b c) dla miasta i wsi Janowca, d) " wsi Kamienicy, na dzień 10. Października r. b, e) dla Łekna, J) "Mikołajewskich holendrów, na dzień 11. Października r. b. g) dla Miastowic, h) "Poaługowa, i) " Wojciechowskich holendrów na dzień 12. Października r. b. h) dla Wągrowca i l) "Zernik, nadzień 13. Października r. b. w lokalu podpisanej Kommiesyi Specyalnej tu w Skokach, kaidy raz przed południem o gtej godzinie wyznaczonych terminach zgłosili, w przeciwnym zaś razie będą musieli nawet, i na przypadek pokrzywdzenia siebie poprzestać, i z iadnemi dalszemi excepcyami na przeciw, nie będą słuchani. Skoki, dnia 17. Lipca J837Król. Kommissya Specyalna Powiatu Wągrowieckiego.

Wycifg z Berlińskiego kursu papierów i pieniędzy.

Dnia 22. Sierpnia 1837.

Papiera- Gotowimi zną

(IV po Oblipi długu państwa .. 1025 J021 Obhgi bankoweJle do w?ą< znie lit. H. . . . . . . Zachodnio- Pruskie (isty zastawne ..... 1051 Cisty zastawne W, Xitstwa Poznańskiego. ',. 104} Wschodnio-1 'ruskie 104 bzląskie 106J

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.08.25 Nr198 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry