GAZE

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.09.08 Nr210

Czas czytania: ok. 10 min.

Wielkiego

ZNANSKIEGO

TA

IMjXiestwa

Nakładem Drukarni Nadwornej W, JDekeia i Spółki. - Redaktor: A, Wannowshi.

«JI#210. - W Piątek dnia 8. Września 1837.

2a

Wiadolllości krajowe.

Z Berlina, dnia 5. Września.

Przybył (u: J. Dostojność Cesarsko · Rossyjski G e n e r a ł - P o ru c z n i k, Xią- Źę' M i c h a ł G o rczakow, z Warszawy.

Ma.1Wa.1nra.1MM

Wiadolllości zagraniczne.

lP 2 a n c y a. Z P a ryż a, dnia 28. Sierpnia.

Dziennik Sporów umieścił znowu następujące uwagi nad sprawą hiszpańską. Powoli dowiadujemy się o prawdzie względem zmiany miuisteryalnej i buntu wojskowego w Madrycie. Odebraliśmy lic n e doniesienia z tej stolicy, które wypływając z różnych źródeł, rozmaicie takie zdanie swoje w tej mierze obwieszczają. Lecz z wszystkich wjkazuje się wyraźnie, że żaden z tych dwóch wypadków niejest tak wielkiej wagi, jak e:ę teg« za nadejściem depeszy (tlegraficznei spodziewać można było. Wojsko podniosło rokosz, ale ten niebył ani tak powszechny, ani niemiał tej siły i sprężystości, jakiej potrzeba do ustalenia dy. ktatury jednego Generała. W skutek tego rokoszu nastąpiła zmiana ministeryalna; lecz nowy gabinet, jeszcze nieuzupełniony i drżący ze strachu, wątpi nawet o swoim własnym by«cie. Niernożna zatem w tera wszystkiem nic takiego znaleźć, co nas początkowo spokojniejszymi czyniło i w oczach naszych nieszczęścia rewolucyi wojskowej łagotlziło, a sprawy hiszpańskie smutniejszy wystawiają narn teraz obraz niż kiedyikolwiek. Wszędzie znacho«zimy to samo me ukontentowanie, 'o samo wahanie się i te same intrygi; nigdzie zaś dostrzedz niemoźna sprężystości, która wszystko przynajmniej poświęca, aby wszystko ocalić. Za nadejściem wiadomości o zmianie ministeryalnej w skutek rokoszu wojskowi go nit wiedzieliśmy bynajmniej jeszcze, że w skutek tej dziwnej zaiste anomalii, przebijającej się w każdej sprawie hispańskiej , sprawcy owego rokoszu w więzieniu siedją, podczas gdy rokosz sam się utrzymał, a Panowie Cabirava « Mendizabalo dymissyą wnitśli. W chwili, gdy ku Segowii wyruszyć chciano, oświadczyło 60 do 70 oficerów z 1. i 4go pułku gwardyi, że służby pełnić niebędą, dopóki tylko Pan Cslatrava z swymi kolegami krajem zarządza. Zdaje się, że Generał Espartero nic poprzednio o tern powstaniu mewitdzał. Napominał on owszem bardzo wojsko, aby poslusznem się być okazało i powinność swoje pełniło, a mowę jego żołnierze i podoficerowie dobrze przy« jęli; lecz oficerowie obstawali przy swern oświadczeniu. Nalegali oni ciągle o rozwiązanie Ministeryum, przy tern zapewniali, że l.ie rubić, co się podoba. General Esparttro uchwycił ich za s'owo i kajał ich wszystkich w jednej wsi o dwie mile od Madrytu zamknąć. Mimo takowego brania się Geneiała, dowodzącego niejako, ze dalekim był całkiem od wszelkiego podstępu, inirno spokojności źolniercy i uległości oficerów, przekonało się zapewne Ministerium, źe się nadal utrzymać niepotrafi, i dnia 17. podali się wszyscy Mini etrowie do dymissyi, a Królowa przyjęła wnio BeK takowy. Ta okoliczność zaś dowodzi naj lepiej opłakanego stanu Hiszpanii, źe Ministrowie ustępujący z powodu gatunku rokoszu wojskowego z posad swoich, nieznaleźli zaraz gotowych następców. Jeżeli powstanie to było wymierzone przeciw zagorzalcom, umiar kowańsi przecież niernieszali się do nit go i żadnej na teraz korzyści nieodnieśli. Niezbywało wprawdzie na wnioskach z ich strony, ale Królowa do rozwiązania Korlezów przychylić się niechciała. Wśród swego wahania się kazała jednego członka Korlezów do siebie przywołać, t, j. Pana Pm - Piia- Pizarro, który wśród krótkiego Ministeryum pozyskał był jej zaufanie. Za radą jego poruczono preiesostwo rady rninisteryalnej i Ministerstwo wojny Generałowi Esparterze, a Panów Bardaxego i Salvat6 przydano mu za kolegów. Lecz urządzenia te leszcze do skutku nieprzyszly, i przesilenie zagraża jeszcze ciągle nieszczęśliwej Hiszpanii, Exministrowie nieiają swego gniewu i oburzenia; mianują Generała Esparterę zdrajcą i samej Królowej nieoszczędzają. Obawiać się należy, żeby ich zabiegi nienaraziły Hiszpanii na nowe nieszczęścia. Zresztą łatwo się przekonać można, jak nierozważne i bezzasadne jest twierdzenie niektórych dzienników, jakoby rząd francuzki i Poatł jego w Madrycie miał jaki udział w tej sprawie. Pominąwszy uszanowanie, 'winne narodowości i rostropność nakazującą, aby się jak najmniej mieszać do spraw obcych, niewierny zaiste, coby wśród takiego bezrządu czynić wypadało. Jakież wzbudzaćby można nadzieje i jakiej udzielać rady? Jakiż rząd, chociażby i bardzo ograniczony i nieludzki, chciałby wziąść na sieb e ciężką odpowiedzialność, mogącą wyniknąć z jego współudziału w zabiegach stronnictw, u których to do najmniejszych nieszczęść należy, źe do niczego doprowadzić nietnogą? Same wypadki jawnie okazują, źe w Madrycie ani o zmowie, ani o jedności, ani też o planach mowa być niemoźe. Z dnia 29. Sierpnia.

Dokończenie (wczorajszej) depeszy z Perpignan z d. 25. Sierpnia jest osnowy następującej: "Karoliści w skutek kapitulacyi zajęliin 6

miasto Mora nad Ebrem. Baron Meer wyruszył do Bioski, którą karoliści dzierżą" Z dnia 30. Sierpnia.

Rząd i dzisiaj leszcze nie ogłasza żadnych wiadomości z Madryiu, lubo drogą telegraficzną wygodnie aż do d. 24. m. b, nowsze doniesienia dojść go rnogły. Tymszasem podają M e s s a g t - r i C o n s t i t u t i o n e II listy j ry wa1ne z Madrytu z dnia 21. Pierwsza gaztta wyraża: "Mamy przed sobą list z Madrytu z dnia 21" stósowue do którego spokojność w Mad ycie me doznała wprawdzie zakłócenia, ale obawiano się powszechnie, źe to co chwila nastąpi. Królowa nocy zeszłej u s ł u ą c ujść z pałacu, obrała sobie ganek, stykający się z promenadą publiczną, po za obrębi m stolicy. Dość liczny oddział gwantyi konnej miał jej towarzyszyć; wszakże plan ten liczne pairule zniweczyły, które idąc ze strony Manzanaresu właśnie przez ptierta ile hieno do Madrytu wejść chcialv. Nasz korrespondent nie donosi nam, co istotnie było dalszym zamiarem Królowej, Chciała zapewne udać się do Espanery i w pośród armii szukać schronienia." - Konstytucyonista donosi stosownie do pisma z Madryiu z dn. 20. wieczorem: "Dymiseye następują szybko jedna po drugiej. Dzisiaj wieczorem o godzinie 7ir>ej prócz dwóch podsekretarzy państwa, lei P P . Pio-Pilta Pizarro i Esparieio(?) do dymissyi się podali; nie wiadomo, co Królowa pod względem tych dwóch ostatnich postanowi; wykrzyknęła tylko: " W i dz ę, źe mnie świat cały opuszcza!" Ledwo co te słowa wyrzekła, a odebrała prośbę Pana Cliacon o uwolnienie go od urzędu. Obawa rośnie coraz bardziej." - Przeciwnie donoszą w innem piśmie z Ma drytu z dn. 21.: "E-spartero dzisiaj wieczorem z częścią wojska swego do stolicy przybędzie; przyjął wydział ministra wojny, ale za prezesostwo w radzie podziękował. Podobnie Pan Salvato ' gotów przyjąć tekę ministra sprawiedliwości." - Dzisiaj po południu obiegała tu powszechnie pogłoska, iź rząd otrzymanych późniejszych wiadomości z Madrytu umyślnie nie ogłasza, zanim się nie potwierdzą. Stosownie do tychże d, 22. zrana w Madrycie 77 deputowanych u Pana Arguelles zgromadz.ć eię miało, którzy następującą propozycyą do Kortezów wydali: 1) Królowa Krystyna ma być od steru oddaloną i regencyi pozbawioną; wolno jej pozostać u córki, w imieniu jednak tejże ma być ustanowiona regencya z pięciu członków złożona, która krajem rządzić będzie; 2) Generałowie Espartero, La Hera, JRibero, Van Haien i w ogóle wszystkie osoby, co uczestniczyły w zamachu, który miniBteryum Calatravy o upadek przyprawił, mają do 40. roku życia mają być powołani do broni; 4) Wszyscy oficerowie korpusu Espartery mają być natychmiast oddaleni; 5) Ma być ustanowiona nadzwyczajna kommissya, aby osoby przeciwne nowemu eyeiematowi wprawić w etan oskarżonych i je ukarać. Dziennik sporów zamyka dzisiaj następujące pismo z Tulonu z d,24. m. b.: »Statek "CerberusAl odpłynąwszy d. 31. z Bony, przybył tu dzisiaj z waźnemi depeszami. Układy zawiązane między Generałem Damremont a Achmedem Bejem, stanowczo zerwane zostały. Podwojoną więc gorliwością zajmują się przygotowaniami do wyprawy przeciw Konstantynie, którą d. i5. Września niechybnie przedsięwezmą." Ferrand, którego przed niejakim czasem z przyczyny spadającego nań podejrzenia, ii uczestniczył w zamachu na życie Króla, w Havre przyaresztowano i do Paryża sprowadzono, został wczoraj w towarzystwie 2ch żandarmów do Rrestu transportowany, gdzie go do Stanów Zjednoczonych Ameryki północnej zaambarkują. Z dnia 31. Sierpnia.

W piśmie z Bajonny z dn. 26. m. z. czytam y: "Obiega tu wiadomość, która, jeżeli się sprawdzi, największej byłaby wagi. Twierdzą bowiem, że Generał karolistowski Tarragual z 5 batalionami i szwadronem jednym dnia 23. do Wittoryi wkroczył, której załoga D o n Carlosa proklamować miał a. " A n g l i a, Z L o n d y n u, dnia 26. Sierpnia.

O nowym nieszczęśliwym przypadku w Tunnelu umieściły gazety tutejsze następujące szczegóły: W środę wdarła się niespodzianie rzeka między arkady; przecież żaden człowiek życia nieutracił , chociaż wszyscy robotnicy pracą zajęci byli, gdy się woda bardzo wolno i przez mały tylko otwór wciskała, tak że 5 godzin upłynęło, nim Tunnci zalany został, Mury bynajmniej nieucitrpiały. Pracu;ą usilnie około zatkania otworu, a ponieważ dno rztki, pod ktorem teraz pracują, jest bardzo cienkie, starają się przeto sztuczne dno utworzyć, i z tej przyczyny onegdaj ciągle wrzucano w Tamizę wory ziemią napełnione. O godzinie 3, spuścił się na doł inżenier Lacy w dzwonie, w celu zbadania koryta rzeki, ale mało mógł odkryć, gdy ciągle płynące statki parowe wodę bardzo zmąciły. Tyle przecież dostrzegł, że wrzucona ?ifmia usadowiła się w przyzwoite<<! miejscu. W o dę wtedy dopiero wyleją, gdy się ziemia dobrze ulegnie. Za przyczynę tego riipszczęścia poczytują wysokie wezbranie wo«ly i gwałtowny wratr wschodni, który wielkiwpływ na piasek sryV!<<fa<<. Pan Brunei ida raport rządowi o tym całym wypadku i niewą* tpi bynajmniej o ukończeniu swego dzieła. Zapewnia on, że gdyby się robota była na kil« ka yardów dalej posunęła, nieszczęście to niebyłoby nastąpiło. Zamyślają teraz z strony południowej kolumnadę założyć, aby teraźniejszym robotom ulżyć. Lecz tu finansowe trudności są na zawadzie, gdy fundusze już wyczerpano i znowu 72,000 iunt. szterl. żądają, podczas gdy rząd oświadczył, że tylko na roboty z jednej strony pieniądze zaliczy. Dotąd posunięto się na 750 stóp. Skoro wszystko ukończone będzie, niewątpią bynajmniej o trwałości, gdyż cegły i kit są wyborne i mury nigdzie jeszcze niezostały uszkodzone. U żyte także w tym celu machiny, przechodzą wszystko, na co się dotąd rozum ludzki zdobył, W Stanach Zjednoczonych Ameryki północnej zdaje się ustanawiać nowy rodzaj handlowego przemysłu. W jednej z gazet N ew ' - y orskich czytamy, iż ostatnimi dniami wyprawiono z N orthampton (w sianie Massachussets) znaczny transport młodych dziewcząt do Chicogna, gdzie ten towar wielce jest poszukiwanym.

ROZlllaite wiadolllości.

W jednym liście z Konstantynopola, ogłoszonym w M o r n i n g - C h r o n i c i e , czytamy następujące szczegóły, które objaśniają nam pobudki ostatniego rozporządzenia ottomańskiego rządu w przedmiocie kobiet. "P r z eszłego czwartku, śród nocy, w kwartale Odown Kapuszy, dał się słyszeć odgłos: »gore! goreli" Złowieszczy ten okrzyk wkrótce rozszedł się po calem mieście, i chociaż z minaretów nigdzie nie można było dostrzedz ognia ani dym u, tłurny ludu zewsząd się zbiegały, dla sprzeciwienia się postępom mniemanego pożaru. Przekonawszy się iż niernasz żadnego niebezpieczeństwa, dowiedziano się, iż pierwszy odgłos trwogi dał się słyszeć z do m u kupca nazwiskiem Ali Aga. Na zapytanie Kailego względem pobudek tego kroku, Ali Aga ukazał mu parę trzewików: nie owych delikatnych pantofli które ukrywają drobne nóżki kobiet, ale grube obuwie męzkie, które w domu swoim znalazł. - "Patrzcie, rzekł do Radego - noga niewiernego znieważyła moj harem; ten do którego trzewiki te należą, razem, z wspólniczką swojej zbrodni, znajduje się w moim domu; -schwytajcie ich i zaprowadźcie przed Seraskiera, ażeby stało się zadość krzywdzie obrażonego małżonka!" - Nieszczęściem, oskarżenie to okazało się prawdziwem i występny chrześcian, rodem Grek, Ślinkach z jedną młodą, rzadkiej piękności Greczynką. Oboje schwytani zostali na gorącym uczynku, i nie było możności uniewinienia się. - "Wiedzieliśmy to dobrze, rzekła młoda kobieta, iż miłość nasza nas zgubi. Ale, ważyliśmy się leź na śmierć. Niech się stanie zadość woli prawa." - Jakoż, wyrok śmierci wyrzeczony przeciwko nim został niezwłocznie przez Seraskiera, i następującego poranku, obaj zostali powieszeni - Grek na bramie Par mak Kapu - Greczynka zaś na bramie Halekbazar. N ad pierwszym przybito deskę z napi6em: »Oto jest kara czekająca niewiernego, który przestąpi próg h a r e m u!" - nad drugą zaś: »Takiź los czeka każdej, która pójdzie'za przykładem wiarołomnej żony liatidźah! - N azajutrz, według zwyczaju, oba trupy wrzucone zostały do Bosforu. - Częste wszakże kary śmierci, również jak niegdyś w Wenecyi, nie zdają się być niechybnym środkiem dostatecznego zabezpieczenia praw mężowskich. Tegoż samego dnia, w którym kołyszące się trupy dwojga kochanków przerażały strachem serca wszystkich, policya schwytała inną parę, tejże zbrodni winną. Jedna ze stron oskarżonych, była w takim samym ubiorze, w jakim Mars i Wenera stawali niegdyś przed zgromadzeniem bogów w Olympie, z tą różnicą, iż zamiast niewidzialnej <<ieci Wulkana, młodego winowajcę, także Greka, zakrywały przed oczami publiczności źaluzye karety, w której oboje przywieź eni zostali do Kaciego. Okazało się iż kobieta ta była żoną jednego znakomitego człowieka, i z tego powodu obaj winni straceni zosiali tajemnie. Młody ten Grek, był także synem bogaiych rodziców, i dla zbliżenia się do przedmiotu swoich westchnień, nie znalazł lepszego środka, jak wejść do służby jej małżonka, w obowiązku woźnicy. - Odkrycia te do tego stopnia zazdrość muzułamańeką zwiększyły, iż cena eunuchów niezmiernie się podniosła, i na rynku niewolniczym, mniej niż w tydzień czasu, zwiększyła się we trójnasób. - Skutkiem ich także jest nowe rozporządzenie rządowe, ażeby kobiety na dwie godziny przed zachodem słońca wracały do domów; ażeby żaden kupiec nie ważył sję ich puszczać wewnątrz sklepu, pod obawą przybicia za ucho do drzwi i t. p. - Częste przykłady tak oburzającego naruszania świętości harem u, tudzież rzadkiego i prawie niesłychanego w Turczecb wyBtępku samobójstwa, które od niejakiego czasu tak w stolicy jak i na prowineyach zjawiać się zaczęło, są w oczach prawowiernych Muzułmanów najpewniejszym znakiem bliskiego końca świata. W ciągu ostatnich 3 tygodni, zdarzyło się w tutejszej stolicy trzy przykłady samobójstwa pomiędzy Turkami. J eden z nich, oryginalnością swoją, mógłby nawet zasłużyć na uwagę amatorów angielskich. Niejaki Mehraed Effendi, w głębokim pogrążony smutku, udał się w barce na przejażdżkę po Bosforze, Uskarżając 6ię przed wioślarzem na nieznośność up ału , zrzucił kolejno całą swoje odzież, aż dn koszuli i szarawarów. Wypaliwszy jeszcze jedne fajkę, zdjął i to ostatnie pokrycie, i pomimo wszelkich protestacyi wstydliwego wioślarza, nałożył znowu fajkę i zaczął palić ją w stanie natury. N akoniec powstawszy nagle z miejsca na którem siedział, zawołał: »nie mogę dłużej znieść tego gorąca: tylko woda Bosforu może mnie ochłodzić! - i wskoczył do morza, którego bystre wały wnet go pochłonęh..: N o s Y t a n i e. - J eden chirurg angielski ogłosił publicznie, że osoby mające nos nadwerężony, albo też nie mające żadnego, mogą u niego dostać za 5 szyllingów noszup<łnie nowy. Już też nigdzie taniej nosa dostać nie można. 'I '. ............. - - m lU lU m m lU lU m M\ł......WIJVl:JVl:JVl:JVl:I NajpielWsze świeże minogi Elblonskie co tylko odebrał Karol Gu.mprechr.

V\ y c U; y z J o er ł i ń s k i e y o Kur s u p a p i e rów 1 pieniędzy.

Dnia 5. Września i 837.

Papiera- Gotowimi zną

Obligi długu państwa 102« tOSft Obiigi bankowe ai do włącznie HL H Zachodnio- Pruskie listy zastawne *041 1041 Listy zastawne w. Xicstwa Poznańskiego. 104i W schodnio - Pmskii 104$ 100? Ceny zboża w Berlinie.

Dnia 4. Września 1837.

"'Lądem: Tal. Jgr. fen. tal. 4gr. len.

.Zyto 1 1 a 28 9 Jęczmień wielki 26 3 Jęczmień mały 25 Owies 2 1 11 20 Groch 1 7 6 Woda: Tal. śgr. fen, Tal. igr. fen.

Pszenica (biała) l 25 I 20 Zyto 1 3 9 I I J gczmień wielki 27 6 Jęczmień mały 25 Owies 22 6 2f Groch 1 2 6 I Kopa słomy 5 25 Cetnar siana l 10 23

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.09.08 Nr210 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry