GAZ

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.09.09 Nr211

Czas czytania: ok. 19 min.

Wielkiego

TA

Xięstwa ZNANSKIEGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowsh'.

*JI#211.- W Sobotę dnia 9. Września 1837.

Wiadolllości zagranICZne.

Po ts k a.

Z Warszawy, dnia 4 Września.

Dnia 13, (25) z. m. Kada administracyjna mianowała JX. Mateusza Naruszewicza, Kommeodarza przy kościtle Sw. Alexandra w Warszawie , Proboszczem przy tymże kościele, a JX, Jakóba Maczewskiego, Wice Dziekana oraz Kaznodzieję w katedrze płockiej, Proboszczem w mieście Bodzanowie. F 2 a n c y a.

Z Paryża, dnia 27. Sierpnia, Panowie Arago, Salverte, Lafitte, GarnierPages, Odillon Barrot i Dupont, chcą, na przypadek rozwiązania Izby Deputowanych w Paryżu, ustanowić towarzystwo wyborcze, któreby przykładało wszelkich usiłowań, aby wybory odbywały się według prawa. Gazeta wieczorna ministeryalna zaprzecza wiadomościom rozgłaszanym przez inne dzienniki, jakoby rząji miał zamiar powiększyć gwardyą miejską,

A n g t i a.

Z L o n d y n u, dnia 29. Sierpnia.

N a statku parowym "Iberia" nadeszły tu wiadomości r Lizbony aż do d. 21., a z Porto aż do dn. 22. m. b. K uryer donosi o treści ich co następuje: "Widzieliśmy listy z obydwóch miast. Porto było spokojne, ponieważ Saldanha d. 13. opuściwszy nagle Coimbrę, ku południowi, t. j. ku Lizbonie się zwrócił, aby stolicę tę w połączeniu z Xicciem Terceira oblegać. Powstanie szybkie czyniło postępy; wielka liczba miast oświadczyła się za kartą i mimo dumny ton, używany ciągle przez mi nieteryum w Lizbonie, zdaje się, że powodz e ni e kartystow nie ulega żadnej wątpliwości i że im się wkrótce uda, kartę Don Pedra w całej Portugalii przywrócić." Zupełnie przeciwne ternu nowiny zwiastuje G l o b e , nie przytaczając wszelako żadnego źtódi» , z kąd wiadomości swoje czerpał: "Doniesienia z Lizbony pomyślne dla sprawy konstytucyonistów . Stolica sama, równie jak i prowincye były spokojne. Podczas kiedy Saldanha sztandar rokoszu podnosi, ludność pizeciwne okazała chęci i postanowiła konstytucyą z r, 1812. utrzymać. Dowódzca kartystow prawie od wszystkich opuszczony, chwyci się zapewne lada okazyi, aby ucieczką do Hiszpanii ujść przed zemstą żołnierzy i rządu. Proklamacya Donny Maryi przeciw anarchistom wielce się przyczyniła do przytłumienia ducha rewolucyjnego." -=> Wszakże G lob e nie dobrze zdaje się być zainformowanym, kiedy podróżni na statku "Iberia" do Londynu przybyli, opowiadają, że d, 20. na trwogę w bębny uderzono i powszechne po ulicach panowało zamieszanie. Spodziewano się, że Salilanha następnej nocy do Lizbony wkroczy. Na stacyach telegrafowych około Lizbony nie słyszano w nocy na d, so. żadnego ognia rac. Komitet dla wsparcia Polaków, nie pobierających żadnych zapomoźek od parlamentu, oświadczył im, źe żadnych więcej na wsparcie ich ,nie posiada zasobów, a tak nie jeden wychodźca polski z znakomitej familii pracuje teraz przez cały dzień od 6 tej zrana do ótej wieczorem około wielkiej zachodniej kolei żelaznej. (G az. Rząd, Pr.) Stosownie do listów z Konstantynopola z do, 7. m. b, przybył tam poseł krolewskopruski, Hr. Koenigsmark. Basza Aidinu odebrał zlecenie towarzyszenia Arcyxicciu Janowi w podróiy do Wozniesenska, Po obrotach wojsk rossvjekich oczekiwani są w Konstantynopolu osoby dostojne, nawet sam Cesarz rossyjeki, ale ten ostatni przebywać tam będzie incognito. Nienadejście żadnej zgoła wiadomości z Czerkasy i, lubo statek parowy niedawno temu przywiózł nowiny z Trapezuntu, stało się powodem domysłu, iż się Rossyanom udało na brzegach czerkieskich wylądo. wać, albo źe floita ich wszelkie związki tamuje. Lord Ponsonby z Bejem Czerkiesów, mającym sekretarza europejskiego, w bezustannych zostawał związkach. Królowa Jrnć zaprowadziła już przy dworze swoim najściślejszą, etykietę, której urządzenie miało wszakże wiele trudności, z powodu, iż od lat 125 na tronie angielskim niebyło Królowej. Trzymano się szczególniej w tym względzie zwyczajów z czasu Królowej Anny, i, już na pierwszym koncercie, który Królowa obecnością swoją zaszczyciła, wszyscy męiczysni musieli stać, bez wyjątku. Dalej, na wielkich obiadach dworskich zaprowadzić się mają dwa osobne stoły; do pierwszego z nich przypuszczani będą tylko Xiąźqta zagraniczni, członkowie ciała dyplomatycznego, Parowie, Ministrowie i członkowie Rady tajnej,- wszyscy zaś inni zasiadać mają za stołem Wielkiego Szambelana. Wykazuje się, iż jest bezzasadną pogłoska'" jakoby Kontr-Admirał Edward Brace, miał zamiar złożyć dowództwo stanowiska pod L zboną. Zatknie on banderę swoje na okręcie Donegal o 74 działach, który uzbrojonym zostanie w Plymouth. Dawniejsze wiadomości z Indyi donoszą o zgonie Króla Birmanów , w końcu Kwietnia. Wstąpił on na tron 1819. t.i lecz dyma jego

zrmreiła kompanią wschodnio-indyjefcą do prowadzenia z nim wojny, która dopiero w r. 182J. w sposób niekorzystny dla państwa Birmanów ukończoną została. Zmarły ten Monarcha nie był człowiekiem przedsiębierczym i tylko wraz z pomysłami swojego dziada, tron odziedziczył. Zgon jego niesprowadzi najmniejszej zmiany w Indyach, przy teraźniejszym stanie państwa Birmanów. Sam zaś naród niema chęci podnieść broni przeciw Anglikom, bę« dąc nadzwyczaj przerażonym stracą poniesioną w ostatniej wojnie. Dwór państwa Awy przyjął wprawdzie wiele ulepszeń od czasu ostatniej wojny; po zawarciu pokoju postanowił zaprowadzić zmiany w dotychczasowych urządzeniach wojskowych swojego kraju. Reformę zamierzoną rozpoczęto zaraz, przyjmując zbiegów angielskich z wielką życzliwością do swojego wojska, i przeznaczając tychże na nauczycieli musiry. - Lecz pomimo tego wojsko Birmanów nieprędko jeszcie nabierze takiej odwagi, aby mogło pomyśleć o nowel wojnie, tak głębokie wrażenie na nich uczyniło zabranie prowincyi Arrakon, Martaban i Tenaserim. - fidy wiadomość o zgonie Króla Awy stanie się urzędową, to jest: gdy port Rangun będzie zamknięty, wówczas następca tronu włoiy na skionie swoje koronę Birmanów . Xiąźę (en nielubi wojny i okazuje od dzieciństwa wiele talentów. - U czył on się jeszcze dawniej po angielsku i oddawał się szczególniej naukom matematycznym i fizycznym, w których celował. - Angielski rezydent przy dworze A wy, człowiek światły, podziwiał nieraz jego głębokie pytania, i często znajdował trudności w odpowiadaniu na nie. Reforma polityczna, jaką ten nowy dwór przyjąć zamy« śla, wykazuje się w kaźdem zdarzeniu; uznał on już angielskiego rezydenta, to jest znakiem« iż nieczuje się jeszcze w tym stopniu potęgi, ażeby m<5gł żądać zupełnej swojej niezawisłości« - Reszta zaś po dawnemu pozostanie; ponieważ Xiąźęta indyjscy dopóty tylko znoszą angielskich rezydentów przy swoim dworze, dopóki niebędą w stanie OJKZĆĆ się wpływowi kompanii.

W sobotę miała nadejść wiadomość, źe w czasie buntu w Surate w Indyach wschodnich, powstańcy, miasto to podpalili i 25,000, a podług innych tylko 5 do 6000 domów, gdy całe miasto ledwo 35,000 domów obejmuje, w pe,rzynę obrócili. 500 ludzi miało przy tern życie utracić. Takie mieli buntownicy cały pułk angielski w pień wyciąć. Podług innej wiadomości miał ogień ten być przypadkowym i w mieszkaniu jednego Persa wybuchnął. Wczoraj potwierdziła T i m e s wiacjomość o tym po 7. Maja, które okręt Caledonia do Liverpoolu przywiózł, i dodała zarazem, źe gazety te nic o buncie w Bombaju niewspominają. Kury er przeciwnie, polegając na lem samem.źródle, zupełnie temu zaprzecza. Podług tego dziennika ministeryalnego popłynął okręt parowy Atalanta wzdłuż wybrzeża malabarskiego dla poskromienia maloznacznych rozruchów. Wiadomości handlowe, nadesłane okrętem Caledonia, nic niewspominają o podniesieniu się handlu. Wexle na Anglia wystawione jeszcze spadały. Pieniądze były trudne i handel bawełną całkiem prawie zatamowany. W pismach publicznych czytamy: "Dziwnem to jest widzieć, jak konieczność uczy rząd chiński ekonomiki, o której rnu się nawet nie śniło i do jakiego stopnia wkorzenione da wne prawdy niedają przystępu nowym. Wicekról Kantonu uważał, że kontrabandy opium eą opłacane gotowizną, i że wynosząc corocznie 30 milionów piastrów, bardzo kraj zubożają; czego dowodem jest znaczne podwyższenie się ceny srebra. Przedstawił więc Cesarzowi, ie wypadałoby znieść opłatę cła od opium i podać kupcom spesobność płacenia nie tylko srebrem lecz i chińskiemi płodami. Od czasu jak herbata zaczęła być powszechnie używaną, napływ srebra do państwa chińskiego był tak wielki, że zamknięto kopalnie koron y, obawiając się, aby zbyt wielka massa srebra nie przyczyniła się do podwyższenia ceny produktów. Lecz teraźniejszy wywóz srebra dla Chin, nieposiadających żadnego kredytu, jest bardzo ważną okolicznością. .Środek podany przez Wice-Króla jest bardzo naturalny, wszakże pekiński dwór niemógł się odważyć na popełnienie czynu tak niemoralnego, jakim jest dozwolenie wyprowadzania opium. Po odbyciu więc wielkiej narady z Ministrami dn. 26. Stycznia, Cesarz wydał dekret, którym nie przychylając się do prztdsiawienia Wicekróla, zabrania jednak wyprowadzać z kraju srebro, a spełnienie tego rozkazu najmocniej WiceKrólowi zaleca, J estto dekret, w którym dla powierzchownego okazania władzy, wydano rozkaz niepodobny do uskutecznienia; wiedzą bowiem dobrze w Pekinie, że Wicekról przy obecnem położeniu rzeczy niejest w stanie zupełnie zapobiedz wyprowadzeniu srebra. Mówią jednak, źe Ministrowie niezgadzali się, i źe wielu z nich na radzie popierało wniosek Wicekróla, i źe z tego powodu miał on odebrać tajemne upoważnienie dozwolenia, aby opium było wprowadzane. Sądząjednak w Kantonie, źe Wicekról nieuczyni tego; bo mimo tajemnego przyzwolenia, mógłby zoetać wygnanym do Tartaryi. Przedmiot więc (en po> zostanie w dawnym stanie, aż dopóki konie* cznosc nie zmusi Cesarza do wydania skute* czniejazych rozporządzeń." Hiszpania.

M e s s a g e r umieścił następujący list prywatny z Madrytu z dn. ao. Sierpnia: Ulice San Bernardo, Fuencarral, San Licis i Quartel doe Consejos są dzisiaj od godziny 3. ludem napełnione, który bezprzestannie krzyczy: Precz z Ministrami! Precz z tchórzliwymi żołnierzami! Nietylko zaś nikogo niearesztują, ale nad« to do tak buntowniczych wykrzyków zachęcają. Mocno się obawiać należy, abyśmy w nocy scen krwawych nieujrzeli. Milicya narodowa i towarzystwa ludu niesprzyjają widocznie nowym Ministrom, Zresztą tylko San Miguel i Bardaxi publicznie się z pomiędzy nich wszystkich pokazują, E3paIIero znajduje się od dnia onegdajszego o dwie godziny stąd, a Pio * Pita-Pizarro ukrywa się; kazał on dziś Królowej oświadczyć, źe powierzonego sobie wy« działu przyjąć niemoźe. Nieodzownie potrzebną rzeczą, żeby Królowa coś stanowczego przedsięwzięła. Dziś przed południem ustawiono w bliskości pałacu dwa bataliony, a przy bramach miasta pozataczano działa. N a głównym odwachu zwiększono także zwyczajna, ilość żołnierzy od 30 do 140. Wszystkie niemal domy pozamykane. Infant Oon Francisco de Paula radził dziś rano Królowej, aby dawniejszych Ministrów przywróciła. Jeżeli to nienasiąpi, stolica na największe niebezpieczeństwo narażona będzie. Twierdzono także dziś, źe Generał wojsko swoje pod Mezzasem i Torrelodonesem potajemnie opuścił, ale wiadomość ta potwierdzenia potrzebuje. - Podobnej osnowy jest także inne pismo tejże samej daty, umieszczone w Konety t ucyoniście: Wzburzenie umysłów zwiększa się z każdą chwilą; lud przebiega ulice wśród wykrzyków: Precz z Ministrami! precz z Generałami! Położenie nowych Minisirów nader jest przykre i dla tego Generał Espartero poczytał za rzecz dogodną stolicę opuścić. Już od onegdajszego wieczora znajduje się o dwie godziny stąd. W tej chwili zajmują się ułożeniem adresu do Królowej; ale osoby, którym ułożenie to poruczono, należą do zagorzalców, i adres już po trzykroć zmieniano, a zapewne jeszcze i czwartej dozna odmiany. Deputowani Saivato i Vadillo niechcieli na żaden sposób wstąpić do nowego Ministeryum; obecnie mają ich, jak głoezą, Panowie Ferrer i Garces, zastąpić, ale obawiają się, żeby wybór takowy wielkich nad' użyć za sobą niepociągnąl. Gwardya narodowa zgromadziła się w zamiarze żądania odda skości stolicy będącego wojska, a przywrócenia nanowo Ministeryum Calairavy. Municypalność i deputacye prowincyalne jeszcze się dalej zapuszczają; domagają się one zapozwania przed sąd nietylko Espartery , ale i tych wszysikich osób, ttóre do ostatniego wpływały spisku. Wojsko sprzyja w ogóle, jak się zdaje, przeszłemu Ministeryum, i dla tego spodziewają się, źe obecne przesileń e przeminie bez krwi rozlewu. Nie trzeba przecież tracić czasu.

Portugalia.

Morning- Herald zamieścił lisr z Lizbony z d. ao. Sierpnia, treści następującej: »Były Minister Passos niebezpiecznie zachorował.

- Sądzą powszechnie, źe Kartyści przed rozwiązaniem Królowej na Lizbonę nieuderzą. Królowa ma być bardzo smutna i niespokojna, co w jej położeniu szkodliwe za sobą może pociągnąć skutki. Powszechne zdanie, źe-Kartyści zwycięstwo odniosą; jest jednak w stolicy tyle osób, które w utrzymaniu obecnego sysrematu rządu lcorzyść awoję znajdują, źe zdobycie Lizbony przez Kartystów zapewne z wiei kim krwi rozlewem połączone będzie. Między Ultras (liberalistami) taka panuje niechęć przeciw Karcie, iż wielu z pomiędzy nich oświadcza, iżby woleli rządy Don Miguela, aniżeli Kartę. L u d po prowincyach na walkę tę zupełnie obojętnie spogląda, Obiegają tu już rozliczne listy Ministrów na przypadek przywrócenia Karty; na czele każdej z tych znajduje się nazwisko Saldanhy." JI u s t 2 Y a.

Z W i e d n i a, dnia 28- Sierpnia.

Sądzą, iż oprócz Wielkiego Xiecia T ostanii i Xiążąt Modeny i L ukki, uda się także do obozu pod Werona Następca tronu bawarskiego. Arcy. Xia,źęta Franciszek i Maxymilian już się tam wybierają. Wojsko przeznaczone do tego obozu zgromadza się w naznaczeniem miejscu. Główne dowództwo nad tern wojskiem powierzono Feldmarszałkowi Hrabi Radeckiemu.

W I o c )J, y.

Z R z y m u, dnia 19. Sierpnia.

(G az. Poivsz.'') - N agłe rozszerzenie się cholery wznieciło i tu obawę i zamieszanie, o których Niemiec wyobrażenia nawet nie ma. Sciśle biorąc jestto m a ł a woj n a wszystkich przeciw wszystkim. Jak wielką przeto zdaje mi się być spokojna stałość pojedynczych osób w ojczyźnie i jak ojcowskiem i roztropnćm branie się naszych niemieckich rządów. Każdy tu sądzi, źe mu sąsiad śmierć przynosi. N ie stawa przed nim; pismoodbiera od niego obcęgami, a jeżeli ma przy sobie, jak np. papieski halabardnik, długą broń, wystawia ją naprzód i woła: N ie przybliżaj się za nadto!. Papież odosobnił się. Wszyscy cudzoziemcy chcieliby miasto opuścić, ale to nie tak łatwą jest rzeczą, jakby kto sądził, bo konie pocztowe tylko za zezwoleniem rządu wydają, a jak się podróżni dalej dostaną, nie wiemy jeszcze, gdy się każde miasto zamyśla odosabniać; a na to meebętnem patrzą okiem, że się cudzoziemcy z stolicy wynoszą. N ajgorzejby było, gdyby u nas dowozu przybrakło, gdyż wielkich zaburzeń obawiać się nie należy, ile źe wojsko austryackie zbliża się na wezwanie Ojca Sw, z IIononii do nas. Austryacy więc potrafią spokojność utrzymać. Tak tedy po upłynieniu wielu wieków odwdzięcza się N iemiec hojnie za odebrane z Włoch wykształcenie. Spoglądam z prawdziwą dumą na północ, zkąd przybywają nieugiętego umysłu ludzi, którzy tutejszą ludność w porządku utrzymać mają. Z dnia 23. Sierpnia.

Podług artykułu, umieszczonego w wczorajszym D i a r i o, liczba na cholerę zapadłych osób wynosiła aż do dnia 20. wieczorem 1277; z tych umarło 566, 15f wyzdrowiało, a 560 jeszcze leczonych było. Dnia 21. zachorowało 213 osoba 135 umarło, a d. 22., zachorowało 215 a umarło 133.

Wydano tu surowe przepisy policyjne względem osób, któreby kłamstwa o zatruwaRiu ludzi rozsiewać miały; oddane one zostaną pod osobny na ten cel ustanowiotiy sąd. Z N e a p o l u, dnia 19. Sierpnia.

(Gaz. Powsz) - Donoszą z Messyny pod dnia 14. bież. mieś.: Postępowanie i w ogóle zamiary Generała dei Carttto są ciągle jeszcze tajemnicą. Przebywa on dotąd z wojskiem swojem w Ka tanii, gdzie porządek już przywrócony i wszyscy rozkazów (ego słuchają, W Syrakuzach cholera jeet jeszcze dość znaczna, i zdaje się, źe dei Caretto zamyśla oczekiwać, dopóki zupełnie nie ustanie i dopiero potem z wojskiem tamże wyruszy, Korni» tet zdrowia w Katinii myśli o zniesieniu kordonu od strony Kalabryi, i może już to nawet nastąpiło. N asz komitet zdrowia jeszcze nie stał się oświeceńszym, i nanowo nie dozwala na wzór Palermitanów wpływać do naszego pustego portu okrętom przybywającym z Genuy i Marsylii, a to stan nasz pogorszą i bieda zwiększa. Bóg tylko wie, na czem się to wszystko skończy; bo i nam eię bardzo wściekłości zgłodniałego ludu obawiać nsltźy; a biada nam! jeżeli go głód i rozpacz zmuszą do chwycenia się ostateczności jak w Palermie. Z K o n s t a n t y n o p o l a , dnia 9. Sierpnia.

Admirał Roussin przybył do naszego miasta na parowym marsylekim statku. W podróży zwalczył wiele przeszkód przykrych. Przybycie Admirała było radosną nowiną dla P. Eyragues, - gdyż zbliża się ukończenie taryfy celnej, a prócz tego inne ważne sprawy wymagały obecności Posła. P. Eyragues ma zamiar za urlopem udać się do Francyi. Młody ten dyplomatyk zjednał tu sobie sza.

cunek ewoją uprzejmością i przymiotami. Zdaje się, źe przeznaczony jest do wyższego 2awodu. Całe dyplomatyczne ciało zebrało się znowu.

Zebranie to jednak żadnego nie ma wpływu na interesa, których w tej chwili prawie nie widać. Porta dozwoliła na korzyść Francyi wywozu ze swoich portów zboża; to jest: poddani Króla Francuzkiego odtąd mogą zboże w Turcyi zakupować, i takowe francuzkiemi okrętami do portów francuzkich przewozić. Porta ma swoje w tern widoki jak i Francya, osobliwie w oraku zboża Przyzwolenie tako we tnożnaby pozyskać i dla innych krajów. Zdaje się jednak, źe prócz Francyi, żadne państwo z tego względu nie zakłada sobie zysków. Przeciwnie zaś co do lównowagi w oznaczeniu opłat celnych taryfy, oznaczenie to interesuje każdy naród, który w jakimkolwiek zostaje z Turcyą stosunku. Z tego powodu każde państwo usiiuje w zdarzonej okoliczności porozumieć się co do tego przedmio tu z Porią. Wielu tu się zwaliło spekulantów, którzy na rachunek domów handlowych w Anglii, chcą w naszym kraju zakładać koleje żelazne. Z tego powodu przedstawili Dywanowi kilka projektów, i czekają na ostatnią decyzyą. Zapewne ta jednak prędko nie nastąpi. Kolej żelazna jest nowością dla Turków, dla tego muszą ją wprzódy dobrze poznać. Jest jednak nadzieja, iź Sułtan, który mocno zajmuje się nowościami, i tej nie pominie. A chociaż handel nie ma tu życia, przy władzy, jaką Sułtan posiada, łatwo kolej żelazna wystawioną być może. Ostatnia wyprawa wielkiego Admirała, jest przedmiotem rozmów publicznych, i daje po wód do rozmaitych wniosków. Mówią, iź Porta rozpoczyna nowe demonstracye przeciw Bejpwi T u n i s u; co zdaje się być widoczną sprzecznością, uważając przychylność Porty ku Francyi, i zapewne flotta takie ma teraz przeznaczenie, jak podczas pierwsze) wyprawy. Przynajmniej poselstwo francuzkie w Stambule nie sądzi inaczej. Pomimo to'" wyprawionyzostał goniec do Marsylii. O Mechrnedzie Aliro, który podróże po morzu odbywa, nic dotąd nie słychać. Sułtan z niecierpliwością oczekuje na przybycie Redszyda Baszy z Londyn u, do którego ponowiono rozkaz spiesznego powrotu. W czasie niebytności Feryka Baszy, zarząd marynarki powierzono Namikowi Baszy, który z większym pożytkiem mógłby być uźyty do zarządu artylleryi. Turcy bowiem mają takie wyobrażenie, źe kto zna służbę liniową, powinien także służyć w marynarce, i na odwrót; z tąd też przenoszą oficerów swoich z jednego do drugiego wydziału. Zdaje się wszakże, iź Sułtan doszedł nakoniec do tego przekonania, źe z Turków nie zrobi już dobrych marynarzy, i dla tego postanowił flottę swoje urządzić z Armeńczyków i Greków. Dotąd uwolnieni byli od służby Rajasy, opłacający charadsch (pogłówne), ale teraz Sułtan powziął myśl o poborze do wojska, a tak tym sposobem i Grecy, osiedleni w Turczech do zaciągu należeć będą. Z tego powodu wydano rozkaz do Mityleny, ażeby pewną liczbę greckiej młodzieży wybrano do służby morskiej. Lecz młodzi Grecy uprzedzeni zostali rychłej o tym rozkazie, aniżeli o nim wiedzieć byli powinni; udali się więc w góry, gdzie utworzyli bandy powstań. cze. Tym sposobem zamiar brania rajasów do wojska spełzł na niczem; zachodzi nawet wąipliwość, czy Rząd usiłować jeszcze będzie, aby swój zamysł doprowadzić do skutku. W ostatnich dniach liczne patrole i od. działy żołnierzy przebiegały ulice stolicy. Środek ten ostrożności wzbudził to domniemanie, iź istnieje spisek, lub źe już wybuchnął. Wszakże tym sposobem usiłowano tylko zapobiedz, ażeby kobiety nie znajdowały się na ulicach, i nie zawiązywały intryg mi« łosnych z Frankami,

«wnn«wm<

ROZlllaite wiadolllości.

ZFrankfortu n.M. donoszą: Wszystkie wia.

mości z Moguncyi jako też doniesrenia osób tutejszych zgadzają się, źe festyn na pamiątkę Gutenberga odbył się w sposobie najgodniejszym, bez najmniejszego zaburzenia i z powszechnem zadowoleniem. W niedzielę dnia 13. Sierpnia w południe przybył okręt frankfortski z deputowanymi księgarzy, drukarzy, odlewaczy czcionek i wielu innych artystów i przyjaciół do Moguncyi. Członkowie wy. działowi festynu popłynęli naprzeciw tych de Przy wysiadaniu na brzeg, rozlegające się odgłosy: "N iech żyj e!", łączyły się z grzmotem dział ogniowych. . Życzliwi sąsiedzi z Frankfortu byli na brzegu jak najuprzejmiej przyjęci. Wśród brzmiącej muzyki wojskowej posuwał się orszak wzdłuż Renu ku blicharni, gdzie chorągiew korporacyi w pomieszkaniu jednego z deputowanych do przechowania złożono, Z wielu znakomitych niemieckich miast przybyli na ten festyn deputowani. Ci wszyscy zgromadzili się w poniedziałek rano na ratuszu, gdzie byli przyjmowani od miejskiego urzędu. W tern miejscu doręczyli peł noroocnicy, w różnych miejscach przez aityetów i korporacje wotowane adresy, oraz pisma wyrażające życzenia pomyślności i topograficzne pamiątki dla uświetnienia festynu dnia owego. O godzinie gtej udał się orszak rozmaitych deputacyi naprzód do katedry, gdzie odprawiono nabożeństwo, potem do inauguracji statuy Gutenberga. - Okrąg, w którym wzniesiono misterne dzieło Thorwaldsena i Crozatiera, jest W średnicy olbrzymi; budowa amfiteatru była trwałą i miała zarys starożytności a przyozdobienie galeryi dla widzów zgadzało się z olbrzymią formą gustownej okazałości. N a około wysoko w powietrzu igrały chorągwie kolorami heraldycznych obrazów dawniejszych miejsc drukarskich, i od jednej chorągwi do drugiej bujały z pomiędzy złotych zapinek, ciężkie, kwiatami przeplatane wieńce z liści zielonych. Owa miejsca pomniejszej wysokości, wzniesione były na dole nad okrąg poziomu. W tyle posągu otwarte było miejsce, według potrzeby festynu narodowego, dla niezliczonej publiczności; za lem miejscem po drugiej stronie zawartej teraz ulicy Ludwika, wzniesione było ogromne rusztowanie, mające liczne stopnie i zajęte przez 1200 osób, które nowo ułożone Te deum pod przewodnią samego kompozytora śpiewały. Wiele w uroczystych orszakach przybyłych cechów: księgarzy, drukarzy, zecerów i giserów, z chorągwiami przyozdobionemi historycznie i symbolicznie uloionemi, tudzież naczelne osoby, stojącej załogi woj ekowćj, wysocy i najwyżsi urzędnicy państwa i miasta, sędziowie pokoju, notaryusze, profesorowie i wiele innych znakomitych gości i literatów, mieli dla siebie stosownie do swego dostojeństwa miejsca oznaczone. Wszędzie panowały najpiękniejszy porządek, przezorność i urządzenie rozsądne. Zawiadowcy festynu, rozlicznych zgromadzeń, i tak wielu miast znakomitych, mieli kokardy i szarfy róiciące się kolorem narodowym. Dla utrzy

H84

mania porządku uczyniono co tylko było można. Orszak szedł od pierwszej drukarni Gutenberga o godzinie pół do dziewiątej, przez jedne część blicharni wielkiej, targowicę In u, i przez ulicę Szewską do katedry, gdzie biskup JK. Kaiser celebrował. Z kościoła udał się potem długi len orszak do okręgu, nie mogąc się dostatecznie rozwinąć. Prezydent Pittschaft miał tamże treściwą i stosowną mowę z wielkim zapałem. N a jego skinienie, pośród wystrzału dział i głośnego okrzyku przytomnych, odsłonięto posąg Gutenberga. Po skończonej tej mowie wystąpił, z powodu słabości naszego burmistrza, J mć Pan Adjunkt Nack 1 wynurzył podziękowanie, na które sobie kommissya Gutenberga za kilkuletnie prace i znakomite patryotyczne poświęcenie czasu wielce zasłużyła. Poczem rozdawano wiersze drukowane, odśpiewano pieśń narodową i uskuteczniono rozmaite prace topograficzne, między innemi ułożono i wydrukowano na prędce improwizacyę na cudnie pięknej prasie, którą wprzódy przepysznie w wieńce ozdobiono i trzema bogato przybranemi białemi rumakami przywieziono. Na tym uroczystym akcie byli także przytomnymi Wilhelm królewicz pruski i Xiążę Cambridge. W czasie wielkiego pochodu do kościoła i z tarntąd, formowała szpaler wojskowość, i rozstawioną była znaczna część załogi, dla utrzymania porządku i wzniesienia uroczystości festynu, do czego najszczególniej się także podwójna wojskowa muzyka przyłożyła. Do« my położone w sąsiedztwie (ego posągu napełnione były widzami, nie tylko aż pod same okna dachowe, ale nawet dachy i kominy obsadzone były widzami, a niektóre dachy były zniesione i zamienione w przyozdobione chorągwiami krużganki.

Trzęsienie ziemi w Syryi. Opis tego nadzwyczajnego zjawiska natury przez Pana Caiman wyszedł niedawno z druku w Londynie - (*). Autor, świadek naoczny strasznej katastrofy, która na początku bieżącego roku nawiedziła Syryą, znajdował się podówczas w Bejrur. Ostatni list pisał d. tj. Lutego. Zdaje się, ie trzęsienie ziemi najmocniej działało w kierunku południowym, uważając do miejsca pobytu Pana Caiman, to jest w powiatach Safat i Tabaria; jednakże klęska nie wszędzie była jednakową, bo kiedy w jednych miejscach całą swą wściekłość wywarła, drugie zaledwie na strzał odległe, po

**) Great Earthquake iu Syria. la a Letter fron» E. S. Caiman, Tabaryi podczas trzęsienia wytrysło mnóstwo gorących źródeł, a od strumieni ciepłej mineralnej wody jezioro wezbrało gwałtownie. Z tamtej strony Jordanu, w powiecie Bafichan, wzniosły się Z ziemi ogniste słupy, i taiiej dosięgły wysokości, źe ci, którzy Z pewnej odległości widzieli jak słupy opadały, mniemali" iź ogień strumieniem z nieba eię leje. Skoro tylko zatrważające wieści doszły do Beirut, zaczęto zbierać składki,- Pan Calman, roissyonarz Thompson i angielski agent w Sidonie, udali się do Safat i Tabarii, by nieść pomoc nieszczęśliwym. Wszędzie, gdzie tylko sroźyło się trzęsienie ziemi, widzieli samo zniszczenie i nędzę. Wieś Gisch została do szczętu zburzoną, z 250 mieszkańców pozostało pizy życiu tyiko 15 osób, reszta znalazła śmierć w zwaliskach własnych domów. Z 50ciu chrześcian zgromadzonych w kościele na modlitwę wieczorną, ocalał tylko ksiądz, którego sklepienie wielkiego ołtarza ochroniło. Miasto Safat zamieniło się w kupę gruzów., "Zajęliśmy się przedewszyetkiem" mówi autor "ranionymi, których cierpienia niezwłocznej wymagały pomocy. Zwiedzając namioty, dowiadywaliśmy się o zdrowie mieszkańców, niektórzy oddawali już ducha, a drugich dni były policzone. Jednakże etan tych ludzi nie był jeszcze najopłakańszy, przynajmniej znajdowali się w wygodnych namiotach i troskliwe koło siebie podejmowali etarania. Lecz zaprowadzono nas do domów przez trzęsienie ziemi na pół porozwalanych i zupełnym upadkiem grożących; służyły one -wielu ranionym za schronienie. - Pełzając na czworakach, dostaliśmy się małym otworem Ho środka jednego z nich, i znaleźliśmy w miejscu, zaledwie ośm stóp obwodu mają«em, dziesięciu nieszczęśliwych z połamanemi rękami i nogami; leżeli na ziemi, a zgęszczone i zepsute powietrze w tym otwartym grobie przyspieszało śmierć już konającym. - W innej okolicy miasta, czyli tego stosu rozwalin, przedstawi! się nam jeszcze okropniejszy obraz; wśród jęku konających, rozdzierały powietrze płaczliwe narzekania tych, którzy ciałom z pod zwalisk wydobytym ostatnią przysługę oddawali. " W mieście Safat, według rachuby PaIIaCal T3II, z 4coo izraelitów, blisko cztery piąte części życie postradały, a mało jest nadziei, czy trzecia część ranionych (to jest prawie 300 osób) pozostanie przy życiu. Chrześcian połowa tylko (czyli około 25 osób) znalazła śmierć w gruzach; mahometanów zaś szósta część, to jest blisko icoo osób; liczba pokaleczonych mahometanów była bardzoznaczna. Ze w proporcyi lak wielu żydów zginęło, były przyczyną ich dwupiętrowe domy, które nie dozwalały ratowania się ucieczką,- również wielka liczba żydów, znajdujących się na wieczornej modlitwie w synagodze, została przywaloną i ani jeden z nich ocalić się nie mógł. Przerażające obrazy, które autor przytacza, przejmują zgrozą. - "Niektóre osoby przez dziewięć a nawet jedenaście dni były żywcem zagrzebane; ci nieszczęśliwi otworzyli na chwilę oczy, ujrzeli zniszczone miasto, niewielu pozostałych współbraci i na zawsze powieki zawarli. Rabbi Chajim, lekarz żydowski w Tabaria, znajomy mi od dawna, opowiadał jak było okropne jego położenie w czasie pierwszych dwóch dni trzęsienia ziemi. Zona i dziecko leżały obok niego pod gruzami, a on sam był przywalony po szyję kamieniami,- w takim etanie miał zostawać przez 4g godzin. Bogata żydowska familia, mieszkająca w niższej części miasta, została przywalona murami własnego domu, prócz młodej dziewicy, znajdującej się natenczas w jednym z pokot dolnego piętra, zupełnie nieuszkodzonym; po 24 dniach pracy» gruzy zostały odwalone i znaleziono jej trupa odzianego w śmiertelne szaty; musiała je przyrządzić, widząc się żywcem zagrzebaną, i straciwszy wszelką nadzieję ocalenia; była otoczona świętościami wszelkiego rodzaju, a przy jej głowie paliła się wielka lampa. Zdaje się, źe najgwałtowni Ajsze trzęsienie było Igo Stycznia, lecz przez cały miesiąc trwały pomniejsze. Prawie wszyscy mieszkańcy sąsiednich okolic z przestrachu opuścili swe siedziby, szukając schronienia przed zniszczeniem. ( Gaz. Por.)

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Główny Sąd Ziemiański w Poznaniu, Dobra szlacheckie S ł o p a n o w o w Powie» cie Szamotulskim przez Dyrekcyą Ziemstwą oszacowane na 34372 Tal. 25 sgr. 5 fen. wedle taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze mają być dnia 12. Października 1 837przed południem o godzinie igtej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. Poznań, dnia 13. Marca 1837.

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Główny Sąd Ziemiański w Poznaniu, Wydział pierwszy.

Dobra szlacheckie R u c h o c i c e w Powiecie Babirnoskim sądownie oszacowane na 66,765 Tal. 15 sgr. 10 fen. wedle taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, mają być przedpołudniem o godzinie ioiej w mIeJSCU zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. Niewiadomi z pobytu wierzyciele, a miano» wicie: Waleryan Eufrozyna rozłączona Dresp. Józefa, Salomeą, N epomucena Joanna,I Antoni Morawsli zapozywają się ninicjszem publicznie. Poznań, dnia 22,to Lipca 1837.

Rodzeństwo

Raszewscy.

Zbudowana przez Pana F. A. Egells w Berlinie, przy zakładaniu tutejszej twierdzy od iat kilku w czasie dobrej pory roku do odprowadzania wody używana, jeszcze w zupełnie dobrym stanie znajdująca się machina parna na siłę czterech koni obrachowana, ma być z wsz)Stfciemi przynaieiytościami, nie będąc juź potrzebną, najwięcej dającemu, z zastrzeżeniem wyższego zatwierdzenia, przedaną. Chęć nabycia mający raczą najdalej do dnia 30 Października r. bież. podania swe pod pieczęcią przełożyć podpisanej Dyrekcyi, poczerń rzeczonego dnia takowe wobec submittentów, którzyby przybyli, zostaną odpieczętowane i protokół w tej mierze spisany wyższej władzy do approbacyi przesłanym będzie.

Zresztą machina i pojedyncze jej części mogą aż do owej pory każdego czasu być obejrzane. Koszta niniejszego obwieszczenia kupiciel po« nieść winien. Poznań, dnia Si, Sierpnia 1837.

Król. Dyrekcya budowania twierdzy.

O BWlJKbZCZ.łiJNlE tyczące aię jarmarku na wełnę w Poznaniu. Tegoroczni jesienny jarmark na wełnę odbędzie się w dniach I I ., 12. i i 3. Października. Wystawienie wag i inne urządzenia takie same będą jak w czasie jarmarku wiosennego. Magistrat.

Ceny zboża na Pruska mi arg 1 wagę w Poznaniu. Dnia 6. Września 1837Tal. śgr. fen. do Tal. igr. fen.

i 12 6 I 15 l 2 20 17 2*l1S6

Pszenica Zyto Jęczmień Owies .

Tatarka Groch .

Zierniaki Siana cetnar a iro fI. Słomy kopa a 1200 ff .

Masła garniec Beczka spirytusu .

W niedzielę d. 10. Września 1837. roku będą mieli kazanie

N azwy kościołów.

przed południempo południu.

W kościele katedralnym X. Wik. Laferski W kościele fainym S. Maryi Magdaleny. , Mans. Zejland S. Wojciecha . . . .

Bernardynów .... Prob. Kamieński X. Mans. Grandke (Parafia Sgo Marcina.)

Franciszkanów (Parafia Śgo Rocha.)

Dominikanów Wklaszt. sióstr miłosierdzia W ewangelickim S. Krzyża W ewangelickim S. Fiotra W kościele garnizonowym

- Kap!. Tanculski - Pr. Dyniewicz Konr. Schonborn Pastor Friedrich Rad. Kons. Diitschke Past. dyw. Ahner

Ogółem

J8 15 22 27 8 20 4 5 1 12 16 6

r)];0 23 4 10 l 15 ID 15

W ciiigu tygodnia od dn. l. aź do " 7. Września 1837,urodziło się chło- I dzieDCÓW. r wczat.

ślub wzięło parumarło płci płci męek. geńslc.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.09.09 Nr211 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry