GAZE

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.09.16 Nr217

Czas czytania: ok. 19 min.

Wielkiego

ZNANSKIEGO

TA

Xięstwa

Nakładem Drukarni Nadwornej W, Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannoivsbi.

JW217. - W S ob O t ę dnia 16. W r z e Ś ni a 1837 .

Wiadolllości zagranIczne.

F 2 a n c y a.

Z Paryża, dnia 4. Września.

Karta z 1830. roku donosi, że spokojność w Bordeaux już zupełnie przywrócona. Wszystko upoważnia nas do sądzenia, powiada ten dziennik, że sceny zasmucające już się tam w przyszłości nieponowią. Większa część mieszkańców miasta tego jawnie się przeciw nim oświadczyła, a pizyklad takowy dobrze myślącycn dostatecznym będzie, aby garstkę obłąkanych na drogę sprawiedliwości i ro*wa gi przywrócić. Przyjaciele porządku ubolewać będą z nami nad gwałtami, - popełnionemi względem jednego z najznakomitszych mężów, względem męża, który w ciągu swego długoletniego zawodu politycznego zjednał sobie szacunek wszystkich swoich współobywateli. Każdego zasmucić muszą oszczerstwa i obelgi, na jasie Xiąźę Decazes był narażony. Szczęść em szczupli tylko jest garstka sprawców tych nadużyć, a opinia publiczna już ich potępiła. Jeżeli niektórzy mieszkańcy w Bordeaux czują, że ich interes handlowy nadwerężony został, łatwo poznają, że demonstra« eye, podobne do najnowszych, raczej im szkodę niż korzyść przyniosą. Domniemane zażalenia, jakie przytaczają, skutkiem są tylko prawa wynikłego z wolnej obrady, przy Ktorem mia

no wzgląd na interes wszystkich. Przeciwno8c> "'aś prawem nakazane należy z uległością znosić i tylko na prawnej, i właściwej drodze o zmianę się starać. Bunty po ulicach hańbią tylko sprawę szkodujących i nic im niepomogą. Ostatnie wiadomości z Hiszpanii spowodowały Dziennik Sporów do następujących uwag; Generał Buerens został pod Daroką pobity, a Penacerrada wpadła w ręce Szefa karobstowskiego U rangi, Strata tego miasta, leżącego na połowie drogi między Wittoryą i Logrono, i tak ważnego pod względem utrzymywania związków między temi dworna mfastaini, może bardzo łatwo pociągnąć za sobą upadek kilku innych miejsc obronnych, jeżeli ich jeszcze sami Krystyniści nieopuszczą, jak się to w 1834. roku stało. Sąto szkodliwe skutki buntów i zbrodni armii. Jeżeli rewolucyjnych klubów niepozamykają i żołnierzy w przyzwoite karby karności nieujmą, sprawa konstytucyi sama przez się, bez przyłożenia się nawet Don Carłosa, upadnie. Pan Arthur Aston wręczył wczoraj Królowi swój list wierzytelny, jako poseł nadzwyczajny i pełnomocny minister Królowej angielskiej, podczas nieobecności Hrabiego Granville, We względzie zamordowania Generała Escalera, Journal des Debats donosi co następuje: "Podczas gdy Eepartero posuwał się za Don Carloetm ku Aragonii, Generał nocnej armii, i na czele ruchomej kolumny Jl 4000 ludzi złożonej, ścigał dowódzcę karolistów Zariateguy aź do Burgos. Lecz zaledwie Escalera przedsięwziął tę wyprawę, gdy karolistowski Generał U ranga, będący naczelnikiem powstańców, z ciężką artylleryą obiegł Pennacerradę i przeciął związek pomiędzy Wittoryą a krajem z (ej strony Ebro położonym. Escalera uważając za pierwszy obowiązek obronę prowincyi jego opiece powierzonych, z Burgos powrócił ku Ebro i pod Mirandą zajął stanowisko, z którego bronił obu brzegów i zmusił Generała U ranga do odstąpienia wówczas od oblężenia Pennacerrady. Widać więcztego, że Generał Escalera niewin« nie padł ofiarą rozhukanego źołnierstwa, które go posądzało o związki z nieprzyjacielem. A n g l i a.

Z Londynu, dnia 5, Września.

Dziś zrana o godzinie litej powstała znowu w wschodniej części stolicy wielka trwoga z powodu nowego nieszczęścia, jakie jeden statek parowy spotkało. Byłto statek parowy "Apollo", który zrana o godzinie 4iej z 20 podróżnymi na pokładzie do Yarmouthu odpłynął i na rzece pod Grays Point z statkiem parowym, "Monarch" , przybywającym z Leithu, spotkał się. Obariwa statki uderzyły o siebie z laką gwałtownością, że Apollo na miejscu prawie wraz z podróżnymi zatonął. Niewiadomo jeszcze, ile ich zginęło, - inny statek, który tam przypadkowo nadpłynął, wydobył z wody kilku nieszczęśliwych. Trzy trupy już znaleziono, a m >ostwo rybaków zajmuje się wynajdywaniem pozostałych. Statek Monarch nieponiósł wielkiej szkody. Rzeka jest w miejscu, w którern się (o nieszczęście wydarzyło, bardzo głęboka, i dla (ego długiego zapewne potrzeba będzie czasu, zanim zatopiony statek wydobyć potrafią, Anglicy zdają się być obecnie w Lizbonie szczególniej przedmiotem podejrzenia i nienawiści ludu. Generał Bacon został d. 25. zrana przytrzymany i do zamku St. Jerzego odprowadzony, ponieważ popadł w podejrzenie, jakoby się do głównej kwatery Xiccia Terceiry udać zamyślał. Mimo przełożeń Posła angielskiego, Lorda Howarda, jeszcze go nieuwolniono. Soares Caldeiro, cywilny Gubernator w Lizbonie, rzeki do pewnego Anglika, Pana Tuneea, żądającego paszportu, aby mógł zwiedzić wzdłuż rzeki swój skład towarów: W Pan jesteś Anglikiem? Spiskowym, powinienbyś powiedzieć! Czemuż się wszyscy z Portugalii nie wynosicie? Rząd portugalski, od którego ku wielkiej niechęci Pana Oliveiry, agent jeden braci Rotschildów w tych dniach gwałtem

90,000 funt. ezfeil. a conto długu domagał się, zawarł z Panem Brandao, liwerantem armii, matą pożyczkę na 100 Contos pod następują« lemi warunkami: Połowa tej summy zaplaco« na będzie papierami Titulos de Divide Publica, stojącemi teraz po 85 pCt. disconto, trzy dziesiąte staremi obrachunkami za dostawy dla wojska, a pozostała piąta część gotowizną. Piąty pułk Cacadores już miał wśród okrzyków: Niech żyje Karta! pod Sacavenr-m wylądować. 1 Sa da Bandeira, przeciw któremu Saldanha wyruszył, obejmie dowództwo nad dywizyą Botnrima, Powstanie wojskowe zwolenników Karty Don Pedra, w przypuszczeni u, że Królowa z swoim małżonkiem w niewoli zostają, ustanowiło Regencyą, złożoną z Xiecia Terceiry, Marszalka Saldanhy, Pułkownika Loureiro, którzy dawniej byli Prezesami Rady ministeryalnej, jakoteź z dawniejszego Ministra marynarki Jervisa de Antogia. Na czele tejże stoi Xiążę Terceira , a Marszałek Saldanha jest naczelnym wodzem armii. Przyjaciele demokratycznej konstytucyi cieszą się tymczasem z odniesionego zwycięstwa i odwrotu Chamorroeów od linii lizbońskich aż do Viliafranki, gdzie Saldanha ma główną kwaterę. Co się w Porto dzieje, niewiadomo nam, ale zdaje się, że tam gmin rządzi. Królowa znajduje się ciągle w Windsor i codjiennie odbywa konną przejażdżkę. Król Wirtemberski incognito pod nazwiskiem Hrabiego Teck, odpłynął na ląd stały. Hrabia Durham ciągle cierpiący przepędził kilka dni w zamku Auckland z biskupem dyecezyi Durham, a następnie powrócił do swego zamku w Lambton. Nie wiadomo jak długo jeszcze Lord Durham zabawi w Anglii, Kongres Sanów Zjednoczonych wyznaczył, jak wiadomo, przed dwoma laty 30,000 akrów (około 45,000 mórg'magdeburskich) roli dla znajdujących się już tamże lub jeszcze przybyć mogących wychodźców polskich. Wie10m z tych, co już się na roli tej usadowili, ma się bardzo dobrze powodzić, a N owo Yorski komitet polski oświadczył, że gotów jest ułatwiać wszelkiemi sposobami przeprawę ich braci. Kilkanaście tygodni temu, jak ogłoszono pewne układy, zawarte z Hiszpanią, których nie mogły się dosyć wychwalić dzienniki ministeryalne, przedstawiając je, jako dowód szczególniejszej zręczności i gorliwości ministrów, z jaką usiłują wspierać handel i przemysł. W jednym z tych układów postanowiono, lZ zniesione być mają podatki które wybierane dotąd były z okrętów, zawijających z Gibraltaru do portów hiszpańskich. Warunek ten jest wielkiej wagi, zamierzono przezeń korzystnie wpływać na jął go z zadowoleniem, jako środek siu. iyć mający do złagodzenia przepisów celnych, który dawno już przepowiedziany został, jako skutek oraz jako nagroda za owe wielkie poświęcenia, przy popieraniu sprawy Królowej. Podług nowych doniesień z Kadyxu okazuje się wszakże, iź jakkolwiek układ powyższy podpisano, pieczęcią opatrzono i ogłoszono, to przecież przyjęty nie został, i w rzeczy sa. mej już upadł. Na doniesienie, w jaki spoeób układ zawarty został, wielkie powstało nieukontentowanie pomiędzy kupcami w Kadyxie. Z tąd też zebrała się Junta handlowa i wniosła przełożenia swe do ministerstwa i kortezów w Madrycie». W skutek tego wezwany został rządzca prowincyi, ażeby spełnienie powyższego układu wstrzymać rozkazał. Rządzca uznał przeto rzeczą stosowną zadosyć uczynić usilnemu naleganiu, i tym końcem wydał proklamacyą, przez którą zawiesił spełnienie układu. Zresztą, zniesienie pomienionych podatków niezapewniłoby wielkich korzyści dla handlu Gibraltaru; albowiem okręty przybywające z Bajonny, Bordeaux, Marsylii i innych portów francuzkich, wolne są już od tych podatków jeszcze od r. r$34* Hiszpanii! , C o u r i e r obejmuje następujący prywatny list z Madrytu, pod dn, 23. Sierpnia pisany: "N ie tylko że zmiana ministerstwa, w chwili tak krytycznej dla Hiszpanii, pod każdym względem jest niekorzystną, ale nadto stała się powodem prawdziwego bezrządu. Wiadomo już jest, że kilkudziesięciu oficerów Eepartera wzbroniło się opuścić Pozuelo de Aravaca, dopóki ministerstwo nie zostanie zmienionem. Ministrowie przez całą noc mieli narady i nareszcie postanowili wziąść dymissyą, tylko P. Mendizabal był temu przeciwny. Oświadczył o n, że należy z całą energią postąpić: podoficerów, którzy pozostali wierni swym obowiązkom, mianowac'oficerami, winnych surowo ukarać, a nawet Generała Espartero odebrawszy mu dowództwo, pod sąd oddać. - Lecz widząc się od swych kolegów opuszczonym i P. Mendizabal musiał pójść za ich przykładem. W stolicy panuje ogólne zniechęcenie pomiędzy mieszkańcami, i jedynie należy przypisać to gorliwym staraniom dawnych ministrów, że nie wydarzyły się żadne zaburzenia. Pomiędzy kortezami "'większość jest ra oddalonymi ministrami, i ci nawet, którzy chcieli zmiany ministerstwa, lecz nie w taki sposób, jak to nastąpiło, zmienili -teraz swe zdanie. Tak oppozycya ze strony ciała prawodawczego będzie zapewne miała skuteczny wpływ. Zapewniają jednak, że Esparterochciał rozwiązać kortezów i bez ich przyzwo. lenia rządzić. Miał on oświadczyć Królowej» że'jeżeli przychyli się do środków przez niego podawanych, gotów jest w 24 godzinach przy. wrócić dawny kształt rządu. Tymczasem armia i wszystkie gałęzie adminislracyi są zaniedbane. " Brak zdolności Generała Luchana, namyśla» nie się długie Królowej Regentki i nieroztropność kilku oficerów, były przyczyną takiego zawiklania czynności, iź 2 trudnością przychodzi zdać sprawę z tego, co tam zaszło. Dnia 21, wieczorem Generał Luchana opuścił Madryt, nieodbywszy poprzednio posiedzenia z kortezami jako deputowany, i chciał nazajutrz rarar wejść do Segowii. Dnia 22. rano, 60 do 70 oficerów gwardyi, z dywizyi Van Halena wzbraniało się wyruszyć z Aravaca, dopóki nie nastąpi zmiana ministerstwa. Generał Van Haien żądał posłuszeństwa w wykonaniu rozkazu; lecz gdy okazało się io bezskutecznem, oderwał przypaaaną szarfę od swego boku i złożył dowództwo. Generał Ribero objął po nim komenda i natychmiast udał się z wojskiem w pochód. Generał Luchana rozkazał tym oficerom udać się do Ałcaron (o trzy godziny drogi od Madrytu, na trakcie do Estremadury), i tam na słowo honoru pozostać. Tymczasem! Pułkownik Wył. de wysłał swojego adjutanta z uwiadomieniem o tych wypadkach poeła angielskiego, który zaraz udał się do ministerstwa. Ministrowie odbywali narady, dopóki L uchana nie oświadczył, źe wszystkie jego pułki zostają w posłuszeństwie, wyjąwszy tylko oficerów, którzy dopuścili się powyższego kroku. Zapytał oraz ministrów, jak z nimi postąpić rozkażą. Ministrowie oświadczyli, iż bez namysłu potrzeba wszystkich rozstrzelać; co z wielkiem zadowoleniem przez całą publiczność przyjętem było, (Wiemy juź z przeszłych numerów gazety co się później stało.)

Portugalia.

Z L i z b o n y, dnia 23. Sierpnia.

Xiąźę Terceira opuścił onegdaj Lizbonę; po otrzymane m posłuchaniu u Królowej udał się do Mafra, zabrawszy z sobą 500 ludzi, pomiędzy którymi znajdowały się znakomitsze osoby, oraz załoga rozmaitych warownych miejsc i stolicy, a to celem połączenia się nazajutrz z Saldanhą, który opuściwszy Coimbrę, gdzie został wykrzyknięty zbawcą ojczyzny (Salvador da sua patria), zamiast udać się, jak mniemano, do Porto, zwrócił swój pochód do RioMajor. Okoliczność ta sprawiła tu mocne wrażenie, a kluby rozwijają swą działalność. Zdaje się, iź stanowcza walka rozstrzygnie się pod murami Lizbony. eię powyżej portu Alcantara, pod oknami królewskiego pałacu N ecessidades, juźio dla zapobieżenia ucieczce Królowej na angielskim okrqcie; juźto, ażeby utrzymać brzegi wstanie obrony, w razie zbliżenia się, zwolenników Karty.

Każdej nocy zdarzają się liczne zbiegostwa; rozchodzą się nawet pogłoski, iż niektóre bataliony gwardyi narodowej miały ochotę połączyć się z zwolennikami Karty. Saidanha przybył dn. 10. b. rn, do Coimbry, na czele 760 piechoty, 350 jazdy i orszaku składającego się z 56 oficerów, gdzie odbył przegląd gwardyi narodowej. Po dwóch dniach odpoczynku wyruszył nie ku Porto, lecz z najwięltszem wszystkich zadziwieniem ku Łeiria, pozostawując oddział nieprzyjacielski pod dowództwem Generała Bomfirn, przy Guarda, króry tam czynił przygotowania do przecięcia z Porto odwrotu Marszałkowi. W dniu 15. b. m. wieczorem, batalion jeden czynny połączył się z wojskiem Saldanhy. Z Leiria batalion Alcoboga wyprawił do niego oficera, z oznajmieniem mu tej rady, ażeby udał się ku Lizbonie. Z Leiria, Saidanha wyruszył przez Caldao, ku Rio-Major, gdzie z oddziałem złożonym z 1300 piechoty, a 670 jazdy, połączył się z Xieciem Terccira. Marszałek otrzymał urzędowe doniesienie o tern, iż Karta Oon Pedra ogłoszoną została w Pereira, Figueira, Miranda i W innych miasjacb. Bomfirn, z oddziałem 150 jeźdźców, 500 piechoty i 3 działami, zajmuje stanowisko o 12 mil od Saldanhy. D i a r i o obejmuje listę oficerów roznego stopnia, kiórzy mieli udział w powstaniu; na czele ich jest zamieszczony Marszałek Saidanha; z tego powodu wstrzymano wypłatę pensyi, Jeżeli oficerowie ci są istotnie występna, dla czego ich nieukarano wedle całe) surowości praw? Diario również donosi, że Visconde das Antae, dowodzący posiłkowym korpusem w Hiszpanii, ozdobiony został orderem tviezy i miecza. Ministerstwo hiszpańskie w odezwie uczynionej do Gefe pelitico w Pontevedra odmówiło udzielenia pomocy malkontentom portugalskim, którzy się w fortecy Valenca obwarowali, nadmieniając, że w razie, gdyby byli zmuszeni do Hiszpanii wkroczyć, niebędzie im to wzbronione, byleby się nad 30 mil od granic nieoddalali. To wyjaśnia, że powstańcy ze strony miasta niemają się czego spodziewać, bo nikt, jako prywatny, niema obowiązku dopomagać im. W Valenca tak długo niezabraknie na żywności, jak długo oblężeni będą w sianie za nią płacić; miasto to liczy teraz zaledwie 1700 mieszkańców, Visconde Sa da Bandeira dostrzegł, iżwiększa częsc Jego wojska ma ochotę przeJsc na stronę Barona Leira w Valenca do Minho; oddalił się zatem od tego miasta; poprzednio jednak zbiegło 300 żołnierzy. Oddział składający się z 161 ludzi, który niedawno wysłano do Porto, tak okazał się przychylnym karcie, iż dowódca uznał za rzecz stosowną, odesłać go napowrót do Lizbony. Dnia łj}. b. m., większa część załogi opuściła twierdzę St, Juliano, to jest: gO artylerzyetów i 150 piechoty; twierdza ta albowiem oświadczyła się za kartą, a załoga udała się do Bellas, gdzie oczekują Xiecia Terceira, który przyrzekł, iż się z nią połączy, Xiąźę dotrzymał słowa, chociaż ściśle strzeżony był przez stroników rewolucyi wrześniowej. Wyjechał on ztąd z żoną, pod pozorem dalekiej przejażdżki; a gdy przybył do Bellas, odesłał Xięźnę do Cintra, a potem w przytomności 340 żołnierzy, pułkownika Loureiro i 30 innych oficerów, ogłosił kartę. Następnie pomieniona załoga przybyła do Mafra, gdzie się przez cztery godziny zatrzymawszy, udała się w dalszy pochód ku Torres Vedra. Ministrowie wraz z klubami postanowili utrzymać miasto w stanie obrony, ztąd zarządzono barykady i inne środki warowne; nadto co noc 800 gwardzistów narodowych strzedz ma wał ó w miasta»

Dania.

Z Kopenhagi, dn. 25. Sierpnia.

Duńskie gazety opisują odwiedziny, któremi Najjaśniejszy Cesarz Wszech Rossyi zaszczy.

cił duńskie wojenne okręty, znajdujące się na początku tego miesiąca w Kronstadzie , N ajjaśniejszy P an zwracając zawsze szczególną uwagę na to wszystko, co dotyczę morskiej żeglugi, udał się na pokład fregaty incognito, w towarzystwie Ministra marynarki, Mężykawa, i bardzo miał być zadowolnionym ze stanu okrętów i osady. Oficerowie przy tej sposobności zaszczyceni zostali względami Cesarza. Obadwa okręty, zostające pod dowództwem Kapitana Liitken, krążą jeszcze około Bornholm a na początku Września oczekiwane są z powrotem.

Niemcy.

Z H a n o w e r u, dnia 31, Sierpnia.

Według ostatnich wiadomości Król wraz z Królową powróci na d. 8- Września do naszego miasta. Mówią, iż w królewskim zamku Montbrillant, urządzone będą dwa pokoje, w których ma się odbyć operacya następcy tronu. Zdani e, jakie miał wyrzec Radca Medycyny, Spangenberg, po troskliwem zbadaniu słahości oczu Xiążęcia, czyni nadzieję pomyślnego skutku z operacyi. Współczucie dla następcy zdrowieniu jego powstanie radość w sercach mieszkańców Hanoweru? W i o c f t y.

Gazetta di Venezia donosi podług wiadomości z Rzym u z dnia 17. i 19. Sierpnia: Choroba bardzo się tu wzmaga. Po processyach i oświeceniach miasta wiele się wydarzyło przypadków. W dzielnicach Borgo i Trastevere nader jest widok zasmucający. Wiele ludzi umiera z braku pomocy, ponieważ większa część lekarzy wzbrania się nieść pomoc potrzebną. Także klasztory Santa Cecilie i Sette Dolori zostały od niej nawiedzone; w pierwszym z nich umarło 8 zakonnic i spowiednik. Posługacze niechcą umarłych wynosić, ale dziś rano wojsko ich do tego zmusiło. - W skutek rozporządzenia Sekretaryatu Stanu z d. tg. b. m., zawieszono posiedzenia sądowe aż do dalszych rozkazów, i wyznaczono dzień jeden w tygodniu do załatwienia epraw najglowniejszych. Sądzą, że rozporządzenie to ściąga się do Trybunałów Segnatura i (Jongregationi, gdyż w Trybunale delia Rota (najwyższy Trybunał) już dawniej czynności zawieszono. Śmiertelność mocno się szerzy, same tylko pogrzeby widać. Podług najdokładniejszego obliczenia zachorowało dn, 16. przeszło 300030b, z pomiędzy których ul!l rły. Wczoraj umarł Sekretarz Stanu Zea I Jego wnuczka. Tenźesam dziennik donosi z d. 21.: Cholera ciągle się wzmaga. Lud chciał naprzód dzielnicę-źydów złupić, ale później udał się ku urzędowi skarbowemu, gdzie płatnik pomiędzy niego pieniądze rozdzielać kazał, Z Malty donoszą pod dniem ió. Sierpnia: Słabość ustaje. Dom handlowy Gilio ogłosił swój upadek, lnteressa nie mogą być ożywione, dopóki kommunikacya z Messyną otworzona nie będzie. G a 1 i c y a.

Ze Lwowa, dnia 7. Września.

Na rok szkolny od 1837 do 1838 obrany rektorem tutejszego uniwersytetu (JKecror ma* gnificus ) JX. Marcin kawaler B ińaki, doktor i wysłużony professor teologn, proboszcz metropolitalnej lwowskiej kapituły o b. gr. , wikaryusz generalny, członek wydziału stanów galicyjskich. G 2 e c y o, Z A t e n, dnia a. Sierpnia.

Ceear. austryacki Poseł, Prokesch de Osten, robi w nowej willi swojej przygotowania do przyjęcia dostojnego gościa, Jego C. K. Mości Arcy Xiecia Austryackiego Jana, który we Wrześniu na austryackim okręcie parowymz Odessy do Aten przybędzie. Wiadomość o lem doszła tu ostatnia pocztą. T u 2 C Y a.

Z K o n s t a n t y n o p o l a, dnia 8 - Sierpnia.

N owo obrany poseł Porty przy angielskim dworze, Sarim- Efendi, ma wkrótce odjechać do Londynu. Miał on zamiar zabrać z sobą harem, lecz zaniechał tego z powodu, że w Londynie nie ma meczetów. Mustafa Basza Adryanopolu, dawniejszy sekretarz Sułtana został przeniesiony do Rumtlli Valesi, Pod Jego zarządem będzie teraz Salonika, La.

rissa, Ticala, Janina, Berat i Seres. Popłynął on wczoraj do Saloniki. Jego miejsce zajął Emin będący dotąd Baszą w Larissa, Kapudan Bej Delii Mustafa Basza, został mIanowany generałem porucznikiem marynarki (Ferik Barihye) i ma zająć się kierunkiem arsenałów, w miejscu Nam K Baszy, który w czasie nieobecności Muschir Achmed Baszy, objął Muzyrat Natolii. Wedle ostatnich wiadomości z Pereyi, tamtejszy handel idzie znowu pomyślniej. Szach tego lata wstrzymał się z zamiarami czyn eni zdobyczy i to ma wielki wpływ na zWIązkI handlowe. Zaraza ciągle panuje, a nawet w ostatnich czasach była dość gwałtowną w swych skutkach; prawie wszyscy dotknięci tą chorobą umierają, Piszą z Metelino, że Kapudan Basza opuścił tę wyspę dnia 5. Sjerpnia i popłynął w kierunku południowym. Egipt.

Z A l e x a n d r y i , dnia 18 . Lipca.

Mówią tu o powrocie Mehmeda Alego; nie wiadomo jednak w którym dniu to nastąpią Nieznajomy jest prawdziwy cel podróży j e g o; sądzą jednak powszechnie, iż ud ,ł s ę do Krety, ażeby z tamtąd przysposobIC SIę w złoto i w zaciągi. Trudno jednak, ażeby mu się udało wykonać ten zamiar. Wyspa przez rząd egipski zupełnie zniszczona. Mieszkańcy'nie czują przywiązania ku Mehmedowi; zapewne więc ofiar dla niego żadnych robić nie będą. Ibrahim Basza, pomimo słabości zdrowia, naj spieszniej popłynął ku Syryi, i o tej podróży rozmaite tu obiegają pogłoski. N ajpe wnićj powód do niej dały rozruchy w SyrYI i ciągła niespokojność tamecznych mieszkańców, którzy w największej zostają nędzy, a chociaż zupełnie są rozbrojeni, przecież władze mają ich na baczności. Słychać że postępowanie angielskie w Syryi obudziło gniew obudwóch Baszów. W projekcie Anglików zaprowadzenia żeglugi parowej na Eufraci , pomnożenia domów handlowych w SyryI, angielskiego w interesach Egiptu przeciw Mehmedowi Alemu, uważają obadwa ci rządcy krok nieprzyjazny i pewny zwrot widoków ku Syryi. Inni utrzymują, ii podróż Ibrahima nastąpiła z powodu odkrytych nowych min złota przez Niemców. Co się więc stało, trudno tego dociec; widać tylko iż Ibrahim jest ze wszystkiego niekontent, na co tylko spojrzy w Egipcie, a osobliwie z sposobu sprawowania rządów. Gani otwarcie wszystko i utrzymuje, iż ojciec jego jest za łagodny dla ludu i źe o n, skoro obejmie rządy, zupełną zaprowadzi zmianę. Te osoby, które znają dobrze Ibrahima Baszę, lękają się na przyszłość o losy Egiptu; życzą sobie aby Mebrned Ali jak najdłuż żył, lub żeby Sułtan zabezpieczył kr przeciw (emu nieszczęściu. Ibrahim jednak wiele ma nadziei do wykonania swoich zamiarów, a newet wydaje rozkazy przeciwne rozkazom ojca. Zdaje się, iż chc e, aby go wszyscy jako Pana Egiptu uważali.

ROZlllaite wiadolll0Ści.

Ostatnich dni, w Paryżu, stawili się u sądu dwaj uliczni zbieracze gałganów (chiifoniers), jako skarżący i oskarżony, którzy wszakże wkrótce się pojednali i jęli wypytywać Prezesa: azali prawdziwą jest wieść, źe rząd zamyśla o zniesieniu rch klassy, zapewniając, iż udadzą się w tym przedmiocie z prośbą do samego Króla. Wieść wspomniona niejest bezzasadną: ale rzecz ta zależy nie od rządu, lecz od Rady miasta Paryża. Zbieracze gałganów są klassą właściwą może jednemu tylko Paryżowi i która z natury swojej utrzymywać się może jedynie w mieście ogromnie wielkiem i brudnem, J estto rodzaj gnojowych owadów, które same z brudów się płodzą. Według istniejących w Paryżu urządzeń, wszystkie śmiecia, z zamiatania ulic i domów powstające, składają się wieczorem w kupy, i dopiero nazajutrz rano, pomiędzy 8- a lo tą, wywożone są za miasto. Dwoi, zbieracze gałganów, mają całą noc czasu dla przewracania śmieci swoim żelaznym krukiem i zbierania do kosza rozmaitych gałganów, kawałków szkła, skóry, papieru i t. p., i nazajutrz sprzedają swój zbiór zajmującym się takim handlem kupcom, którzy rozbierają go na gatunki i wyprzedają do właściwych fabryk. Dochód z tego przemysłu niejest małoznacznym. W Paryżu jest do 4000 zbieraczy gałganów i każdy zarabia na do b ę około 35 sous, co wyniesie ogółem do 3ch milionów rocznie. Gatunkowanie dodaje ich towarowi jeszcze jeden milion wartości. Klassa

ta jest rodzajem domu przytułku dla najuboższej klassy ludu, która straciła już wszelkie nadzieje w innym zawodzie; rzemiosło jej niewymaga żadnych zdolności, i wynagradza w miarę tiudu i łożonej przez każdego pracy. - Bada miejska atoli przekonała się, iż czystość ulic nigdy niemoźe być utrzymaną, do. póki zbieracze ci będą mieli prawo całą noc rozrzucać złożone w kupę śmiecia, i posianowiła nakoniec, iż ulice zamiatane być mają co wieczór, przez ludzi zostających na koszcie miasta, a zebrane śmiecia niezwłocznie składane na fury, i wywożone po drodze żelaznej do St. Maur, gdzie miasto na (en koniec umyślnie grunt zakupiło. Idzie więc teraz o to, jakim sposobem zabezpieczyć dalszy byt około 9000 osób zbieraczy gałąanów, wziętych razero z ich rodzinami. Ofiarowano zostawić im do użytku wielki skład śmiecia w St. Maur, i wybrać nadto z ich grona około 1500 zamiataczy, których miasto własnym kosztem utrzymywać zamierza. W jednej gazecie . Londyńskiej znajduje się następny artykuł: "Poddani szczerze przywiązani do młodej Królowej niernogą bez przerażenia czytać ogromnego spisu rozmaitych lekarzy, składających urząd zdrowia przy jej osobie; zawiera on ni mniej ni więcej, jak 2.5 imion. Z liczby doktorów, chirurgów i '. p.

każdy ma sobie powierzoną inną część osoby królewskiej, zaczynając od nóg do głowy. Lista zawiera dentystów, okulistów, lekarzy nóg, chemików, lekarzy zwyczajnych, aptekarzy nadzwyczajnych. Oby wszyscy ci panowie, przez półwieku przynajmniej nic do czynienia niemieli! Jeśliby wczyscy mieli równy wstęp do pałacu, niema tak śmiałego towarzystwa zabezpieczeń, któreby wzięło od N. Pani mniej niż 50 procent rocznie." Paganini i strona G. - Wjednym z tegorocznych numerów czasopisma La M o da, wychodzącego w Medyolanie, znajdujemy ciekawą z francuzkiego dziennika wyjętą anegdotę o P ag aninim , która miała się znaj dować w jego własnćm piśmie obronnem (Memoria apologetica), której naszym czytelnikom udzielamy, jako znakomitego dodatku do dziejów rozwinienia talentu tego wielkiego mistrza na skrzypcach: "W Łucca (mówi Paganini w piśmie rzeczonóm) dyrygowałem zawsze orkiestrą, ile razy tamże panująca podówczas Xiężniczka, Elżbieta Bacciochi, na operze się znajdowała. Bywałem także często przywoływany do dworu, i tam śród zgromadzenia co dpi czternaście dawałem akademię wielką. Ale Xięźniczka Elżbieta (siostra Napoleonaj wychodziła zawsze przed ukończeniem jej do drugiej sali, ponieważ tony skrzypców moich wów. Jednego dnia kazałem u dworu ogłosić nową sztukę, pod tytułem; "Scena miłosna (Scena amorosa) ' która w wielkim stopniu powszechną obudziła ciekawość. Ale jeszcze większem było zadziwienie wszystkich przytomnych, gdym się ukazał ze skrzypcami, na których tylko dwie strony były naciągnione. Zostawiłem na nich tylko stronę G. i stronę E.

Ostatnia miała wyrażać uczucia dziewczyny, a pierwsza miała naśladować głos śmiertelnie rozmiłowanego kochank? Tym sposobem ułożyłem pewien rodzaj rozkochanej rozmowy, w której najtkliwsze głosy następowały po wybuchach miłości. Baz dawał się słyszeć głos błagający, raz znowu głos narzekania; raz uderzał o ucho krzyk gniewu i radości, raz przenikał serce jęk bólu i zaspokojonej tęsknoty. Muzykalna rozmowa ta kończyła 6ię nareszcie pojednaniem kochanków zagniewanych, którzy jeszcze mocniejszą niż wprzódy do siebie rozpaleni miłością, odegrali duet, kończący się przepyszną codą. Scena ta podobała się niezmiernie, a Xiczniczka Elżbieta, obsypawszy mię pochwałami, rzekła do mnie najłaskawszym sposobem w świecie: "W ćPan w istocie dokazałeś dwiema stronami rzeczy, która zdawała się być niepodobną. Wszelako mniemam, iż trudno, abyś WćPan na jednej stronie te same trudności mógł pokonać." Zachęcony taką pochwałą, przyrzekłem jej, źe będę się starał próbować. Myśl o tern przyrzeczeniu unosiła się nieustannie przed moją wyobraźnią jako ponętny cel, do którego miałem zdążyć, i nim jeszcze kilka tygodni upłynęło, skomponowałem sonatę, którąm odtgrał d. 15. Sierpnia w przytomności świetnego zgromadzenia całego dworu. To śmiałe przedsięwzięcie miało skutek, który przewyższył moje naj śmielsze oczekiwania. Od tej chwili zaczyna się moje uprzedzone upodobanie do strony G. Publiczność nie mogła się nasłuchać sonat, które Ula niej pisałem; tym sposobem, nabywając przez ustawiczne ćwiczenie coraz większej łatwości, przyszedłem wreszcie do tego stopnia lekkości, której wszyscy się dziwią, a która podług tego, co powiedziałem, nic nie jest szczególnego.« Warstw y węgli kamiennych. - Wyrachowano w Anglii, fe wszystkie warstwy węgli kamiennych jeszcze na 3000 lat wystarczą dla kraju, Spotrzebowanie tego artykułu wynosi w jednym roku 367 milionów cetnarów, a przeszło 500,000 osób znajduje w kopalniach zatrudnienie i sposób utrzymania się. Asekuracya kapelusz ów słomianych. -- Nie wiele mód zjednało sobie w nowszych czasach od publiczności męzkiej takjednomyślne pochwały, jak moda noszenIa kapeluszów słomianych w Paryżu; widać je tam obecnie w rozmaitej wielkości, z nizkiemi i wysokiemi głowami, w kształcie głowy cukru, w formie kociołkowatej i cylindrowej. J eden fabrykant chcąc na swoje kapelusze zwrócić szczególniejszą uwagę, ogłosił publicznie, że wszystkie kupione u niego kapelusze, jeżeli udowodnionem będzie, - źe przez przypadek (od słońca) zgorzały, ofiaruje no« wemi bezpłatnie wynagrodzenie,

OD B.EDAKCYI.

Pod względem umieszczania anonsów w Gazecie polskiej Poznańsko redakcya, jak się samo przez się rozumie, o to tylko się stara i na to uważa, aby anons w istotnym układzie swoim, jak go nadesłano, bez najmniejszej zmiany przedrukowany został. Redakcya nie ma prawa prostowania takowych uwiadomień. Jeżeli więc nadesłany anons pełen błędów a nawet > n i e d o r z e c z n y , ściśle jednak w swoim właściwym układzie w gazecie umieszczony został a nadsełacz spostrzegłszy p óźniej błędy swoje, spro. *ować go pośpiesza, nie powinien dwuznacznie przed publicznością się usprawiedliwiać, źe w gazecie wkradły się pomyłki kaleczące rzecz samą i język; -- pomyłki te albowiem nie wkradły się do gazety, lecz były w anonsie samym.

SPRZEDA2 KONIECZNA.

Główny Sąd Ziemiański w Poznaniu, Wydział I, Dobra szlacheckie Kok o r z y n w powiecie Kościańskim, sądownie oszacowane na 36,337 tal. 33 sgr. 4 fen. wedle taxy mogącej byd przejrzanej wraz z wykazem hypoiecznym i warunkami w Registraturze, mają być dnia 25. Stycznia 1838przed południem o godzinie lotej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. Niewiadomi z pobytu Franciszka, e» iJ:8 t i n a * 1 ł . rodzeństwo Zaremba, Honorata Konstanty ) zapozywają się niniejszym publicznie; Zaleca się zarazem wszystkim wierzycielom realnym nieznajomym, aby pretensye swe w terminie powyższym pod uniknieniem prekluzyi podali. Po znań, dnia 1. Czerwca 1837«

OBWIESZCZENIE.

Na dniu 29. Września r. b. zrana o godzinie lotej na rynku tutejszym owiec sztuk 50 publicznie sprzedane być mają. Szroda, dnia ii. Września 1837Kommiesarz aukcyjny, F raI e s e.

OBWIESZCZENIE.

Na przeciąg zimy roku 1837-Y38. drzewo na opal dla Królewskiego N aczelnego Prezydium, Królewskiej Begencyi, Królewskiego Konsystorska i Kollegium szkolnego w ilości 850 sążni drzewa olszowego incl usive 15 sążni drze- '" wa sosnowego smolnego na drzazgi, tudzież dla tutejszego Królewskiego Gimnazyum Sw. Maryi Magdaleny w ilości 48 sążni drzewa dębowego i 8 3}źni drzewa sosnowego, i dla połączonego z lem Gimnazyum Alumnatu w ilości 24 sążni drzewa dębowego i 3 sążni drzewa sosnowego, oprócz tego zaś dla tutejszego Królewskiego Gimnazyum Fryderyka Wilhelma w ilości 24 do 30 sążni drzewa brzozowego i dla tutejszego Królewskiego Seminaryum nauczycielskiego w ilości 50 do 60 sążni drzewa dębowego i 4 do 6 sążni drzewa sosnowego na opal, ogółem w ilości 350 sążni drzewa olszowego, 29 do 31 sążni drzewa sosnowego, 122 do 133 sążni drzewa dębowego i 24 do 30 sążni drzewa brzozowego na opał potrzebne, w drodze tntrepryzy dostawione, dostawa zaś najmniej żądającemu poruczoną być ma. Do wypuszczenia drogą licytacyi tej dostawy na dzień 24. Września r. b. przed po

łudniem o godzinie iotej w Królewekim gmachu regencyjnym przed niżej podpisanym termin wyznacza się, do czego mający chęć i uzdatnieni licytanci wzywają się niniejszem. Przyderzenie z zastrzeżeniem zezwolenia Królewskiej Begencyi udzielonem być ma.

Warunki do licytacyi w każdym czasie u podpisanego przejrzane być mogą. W Poznaniu, dnia 2. Września J837« PetzKe, Sekretarz Begenc y i.

K-P Oczekiwany tak bardzo ulubiony limburski ser śmietankowy Otrzymał i przedaje tanio J. H. Peiser, przy Wodnej ulicy w domu instytutu ImIenia Ludwiki pod liczbą 30. tesBagg l tttmmm Ceny zboia w Berlinie,

Dnia 4. Września 1837 .

L ą d e m: Pszenica l tal. 15 sgr.; żyto i tal.

3 eSr -» jfczmień wielki 27 egr. 6 fen.; owies ai sgr. 3 fen, i 19 sgr. 4 fen.; groch l tal. 12 sgr. 6 fen. i l tal. 5 sgr.

Wo d ą: Pszenica (biała) l tal. 25 sgr. i 1 tal.

23 sgr. 9 fen. jako też l tal. 22 sgr, 6 fen.; iyto l tal. 5 sgr. i l tal. 3 sgr. 9 fen,; owies 22 sgr. 6 fen, i 20 sgr.

W Sobotę, dn. 9. Września 1837.

Kopa słomy 6 tal. i 5 tal.; cetnar siana l tal, 5 sgr. i 20 egr.

W niedzielę d. 17. Września 1837. rokul W ciągu tygodnia od dn. 8. aź do będą mieli kazanie 14. Września 1837.

N azwy kościołów.

przed południem.

W kościele katedralnym W kościele farnym S. Maryi Magdaleny . S. Wojciecha . . . .

Bernardynów . . . .

(Parafia Sgo Marcina.)x. Pr. Urbanowiczpo południuurodziło się chło- dzieI pców. wcząt.

ślub wzięło parumarło płci płci męsk. że/isk.

- Mans, Grandke - Mans. Duliński - Prob. Kamieński X. Mans. Grandke

Franciszkanów . . .

(Parafia Sgo Rocha.)

- Prof. Manierka

Dominikanów Wklaszt. sióstr miłosierdzia W ewangelickim S. Krzyża W ewangelickim S. Piotra W kościele garnizonowym

Przeor Scholz Pr. Dyniewicz Superint. Fischer Pastor Friedrich Rad. Kons. Diitschke Pastor dyw. Hoyer

Ogółem

16(14lii I 12 I 4

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.09.16 Nr217 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry