GAZE

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.10.07 Nr235

Czas czytania: ok. 9 min.

Wielkiefbo

ZNAN

TAs twa

S KI EGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W, Dehera i Spółki.- Redaktor: A. Wannowshi.

-)1(235.- W Sobotę dnia 7. Października 1837.

Wiadomości zagranIczne.

F 2 a n c y a.

Z Paryża, dnia 25. Września.

N o u v e 11 e M i n e r v e zawiera następują * cy, zapewne nie bardzo wiarogodny aitykuł: W chwili, w której dzisiejszy nasz numer miał być wytłoczony, dowiedzieliśmy się z pewnego źródła, że Minisieryum onegdaj i wczoraj bardzo było bliskie rozwiązania swego. Pytanie hiszpańskie jako też pytanie wzglqdem rozwiązań a Izby wznieciło niezgodę między Ministrant. Jedna część Ministrów twierdziła, ie z powodu niepewności, czy Don Carlos u kroczy do Madrytu lub nie, i jaki koniec weźmie wyi rawa do Konstantyny, o wyborach myśleć nie można; mniejszość przeciwnie sądziła. N areszcie nadesłał także i Pan Guizot notę, w której zapewnia, że rządowi znowu dawniejszą większość wyjedna i spokojność na każdy przypadek utrzyma. Jedność jeszcze wczoraj nie wróciła i nawet w chwili, gdy to piszemy, nie wiadomo jeszcze, jaki ostateczny wypadek obrad tych będzie. Z dnia 26. Września.

Donoszą z Tulonu pod dn. 21. b. m.: Podług najnowszyrh wiadomości z Bony zajmują się gorliwie przysposobieniami na wyprawę do Konstantyny. Wiele ludzi przecież ciągle jeszcze sądzi, że możnaby przez zgodne

układy wojnę odwrócić. Inni znowu twierdzą, że Achmed Bej z umysłu układy przewłóczy dopóki pora dżdżysta nie nastąpi; wtedy albowiem trudno co przeciw niemu przedsięwziąść. Z Konstantyny nadeszły nader ważne wiadomości. Zrzucono basztę na wschodniej stronie miasta i tym sposobem zburzono most prowadzący z miasta do wąwozu. Z tej zatem sirouy nie można na Konsiantynę uderzyć, bo kolumna, któraby się w wąwóz len zapuściła, nararonaby była na rzeź okropną, Wszystkie domy nad wałami opuksczono, a przy bramach będące wzmocniono. Wszystkie dzieła już ukończone albo w robocie będące dowodzą, ia niemi Europęjcjykowie zarządzają, D z i e n n i k s p o rów lak się odzywa o sprawach hiszpańskich: Wyprawa Don Carlosa do Madrytu już skończona. Powraca on w góry leżące nad granicą Aiagonii i starej Kastylii. U daje' on się najkrótszą drogą i zostawia za eobą konstytucyjnych Generałów pud Madrytem. Uwagi godną jest rzeczą, jak Raroliści zdołali do tego stopnia złudzić Krystynistów, iż guerylasow swoich aż pod Madryt wyprawili. Espartero i inni Generałowie nigdy na nieprzyjaciela nie uderzają i wtedy dopiero przybywają, gdy niebezpieczeństwo jakie gro* zi. Karoliści nie myśleli bynajmniej w czasie ostatniej wyprawy o wkroczeniu do Madrytu, nim wyprawlc może. Chcieli siej oni tylko w żywność opatrzyć i w góry powrocć, nie mając jeszcze dostatecznej liczby wojska do wkroczenia do Nowej Kastylii. Dopięli oni swego zamiaru a obok lego i drugiego t. j. połączenia się z Zariateguim, Kto wie nawet czy Generałowie konstytucyjni potrafią powtórnie opanować drogi pod Saragossa i Guadalajara. Ostatnie wypadki dowodzą także, źe Karoliści mogą spieszno do Madrytu dążyć, skoro tylko zechcą, a tak Konsiytucyoniści ciągle muszą w bliskości stolicy zostawać. W północnych prowincyach jeszcze gorzej się dzieje. Generał O'Donnell został niedawno temu pod Tolosą przez U ragę pobity i zmuszony uciekać do Hernani i San Sfbastyanu. Teraz Generałowie Carondelet i Uhbarri muszą do Burgosu i ValJadolidu wyruszyć i prowincye biskajskie opuścić. Obok tego wszystkiego kortezowie o obronie kraju nie myślą i każde przedsięwzięcie utrudzają. Poczytują się oni za godnych naśladowców Senatu rzymskiego, bo się raz uzbroili i z karabinów swoich wystrzelili! A n g l i a.

Z L o n d y n u, dnia 26. Września.

O położeniu rzeczy w głębi Portugalii i stanowisku stron bój z sobą zwodzących, krążyły d. 19. w Lizbonie same tylko wieści. Głoszono, ie Kartyści pod Bragą 3000 ludzi zgromadzili, i ie Marszałek Saldanha zamyśla się «nimi połączyć; liczby jednak wojska jego nie podają. Konstytucyjna część brygady das Antasa, licząca 2,700 żołnierzy, miała wraz z swym Generałem'" dnia 15. Porto opuścić w zamiarze uderzenia na stojącego pod Bragą nieprzyjaciela. Baron Bomfuu przeciwnie, nie mogąc się przez Duero przeprawić, został zmuszonym cofnąć się z swern wojskiem do Almeidy, Niewiadomo jednak, kto go odparł, bo Saldanha stoi pod Bragą i tam się zLtirią połączył, Terceira zaś miał wyjechać na objęcie naczelnego dowództwa nad wojskiem wracającem z Hiszpanii. Tyle tylko za pewne przyjąć można, ze wkrótce do stanowczej przyjdzie rozprawy. Czyli zaś konsiytucyoniści zwycięztwo odniosą wątpliwości ulega, zwłaszcza gdy korrespondenci gazet angielskich twierdzą, . że na wierności wojska das Antasa, kióreby jedynie zwycięztwo wywalczyć mogło, pplegać nie podobno. Podług jednej pogłoski juź się wojsko das Antasa z wojskiem Leiryi pod Villanova ścierało. Ministeryum lizbońskie tymczasem chwyta się wszystkich w mocy jego będących środków, a Sa da Bandeira uchwalą z dn. 15. b. m. ogłosił całe wybrzeże od rzeki Ave do Minho, za będące w stanie

obielenia. Z dzienników tutejszych nie podobną jest prawie rzeczą powziąść dokładne wyobrażenie o etanie rzeczy w Portugalii; wszystkie bowiem nie sprzyjają sprawie konstytucyjnej jako antiangielski, a jedyny dziennik radykalny T r u e S u n umieszcza same piękne opisy odwagi narodu portugalskiego. JI u s t 2 Y a.

Z Wiednia, dn. 24. Września, Pismo z Livorno z dnia n. Września, zamieszczone w dzienniku G i o r n a l e d e l Lloyd Austriaco, donosi: "Nadpłynął tu wczoraj ze Stambułu francuski siatek parowy "Dante", kory przed czterema dniami przybył do Malty. Listy jakie r nim nadestły zawiadamiają, iż 4 tureckie okręty liniowe i jednocześnie 3 francuzkie liniowe okręty z jednym statkiem parowym, oraz jeden liniowy okręt angielski, przybyły do Tunis. Listy z Tunisu z dnia 29. Sierpnia nadmieniają, źe eekadra turecka juź ztamtąd odpłynęła, niewiadomo dokąd. Wiochy.

Z Ne a polu, dnia ig. Września.

Przeszłej nudzieli, w obecności Króla, nr placu zamkowym wykonywało obroty wojenne 8000 gwardyi narodowej; trwało to od godziny 4-iej z południa, aź do wpół do giej wieczorem. Wezuwiusz zdaje się przygotowywać do wy.

buch uj już od kilku dni nocni strażnicy widują nad szczytem jego krateru ogniste słqpYt zjawiaku temu, zwykle towarzyszy przytłumiony grzmot. List z Messyny, pod dniem 8- Września pisany, donosi pomiędzy inne mi : "Catania, to piękne miasto, liczące przedtem 60,000 meszkańców, wystawione jest na wszystkie okropności, których Palermo doznało. Juź 20,000 mieszkańców uciekło, a codziennie pada po 200 ofiar; trupy zawalają ulice, bo niepodobieństwem jest zdążyć sprzątać je. Angielski Rządca Malty posiał do Catania wielu lekarzy, lecz ich lam nie chciano wpuścić, żądając, aby wprzód odbyli 28 dniową kwaian tannę. " T u 2 C Y a.

W ostatnim numerze gazety tur,eckiej T e .

kwimi We kaja z dnia 2g. Sierpnia czytamy; b'rancuzki Poseł przy dworze tureckim, Admirał Roussin, który odjechał był do Paryża za urlopem, powróciwszy wkrótce, przywiózł od swego Monarchy list, donoszący Sułtanowi o zaślubieniu Królewicza francuzkiego z Xiężniczką Meklemburgską. Sułtan dowie? dziawszy się o przybyciu Posła, wezwał go do siebie i udzielił mu posłuchanie«

Z Poznania.

Od dnia 5. na 6. rn. b. zachorowało na cholerę osób 3 O, umarł o 14. po zostaje chorych 57. Wyszedł w Przemyślu "Przyjaciela chrześcijańskiej prawdy," czasopisma teologicznego, rocznik V. zeszyt 11- w b. r., i zamyka w sobie na stronicach 120 w 8ce: 1) O opatrzności JBoga wzglądem rodzaju ludzkiego (ciąg dalszy).

2) Wyrozumienie naieiyte przykazania chrzęści« jańskiego ws-ględem pogardy świata. 3) Obraz kapłana i wikarego, z pism ś. p. Franciszka Eajgla, infułata przem. 4) Żywot Sw, Grzegorza. 5) Starożytności kościelne. 6) S.J ana Chryzostoma o kapłaństwie, 7) Literatura: Roczniki filozofii chrztśi ijańskiej. 8) RoErnailości: Nuncijusz w Paryżu. Siostry miłosierdzia w Wiedniu. O katolikach w Królestwie Giecyi. Odjazd missyjonarzy do wysp Morza Południowego. Wydobycie ogromnego dzwonu w Moskwie. Przykład surowego posłuezeństwa dla reguły zakonnej. O pomnikach u fary w Krośnie. _ _____ -O¥VV iEśzcAiATittoT7IcTrNE A, Tutejsi piekarze następnie w miesiącu Październiku sprzedawać będą swe towary; I) za sgr. 1 bułkę ważącą łotów 13 do 2 i; a) za sgr. 5 bochenek chleba pięknego źy. mego ważącego 4 do 8 funt.; 3) za sgr. 5 bochenek chleba średniego funtów 5 do 10 ważącego; 4) za sgr. 5 bochenek chleba czarnego funt.

7 do 13 ważącego.

Przy spodziewanej dobroci następnie wy.

mienieni piekarze swe towary najtaniej sprzedawać będą: c) za sgr. 1 bułkę ważącą łótów" Si, 1) Karol Balde; 2) Antoni Krug; 3) Kernard Pade na ulicy Dominikański e) p o d Nr. 3 8 3 - ; 4) Gustaw Majwald» B. Tutejsi rzeźnicy następnie sprzedawać będą swe mięsne towary: 1) funt wołowiny po egr. 2 fen. 6, i po sgr. 3, 2) funt wieprzowiny po sgr. 2 fen. 6, i po sgr. 3 fen 6, 3) II cielęciny po sgr. 2 fen. 3, i po egr. 3, 4) " skepowiny posgr. 2 fen. 3, i po 3 sgr.

Pojedyncze sprzedaży ceny można wyczytać w K a 2 dera miejscu sprzedawania z wywieszonych przez Dyrektoryura policyjne potwier« dzonych taxów. Poznań, dnia r. Października 1837.

Krółewskie Dyrektoryum policyi ra i a s t a i p o w i a t u,

132S

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Sąd Główny Ziemiański w Bydgoszczy, Dobra szlacheckie Ghwaliezewo Nr, 32, w powiecie Szubińskim a obwodzie Towarzy. stwa Ziemskiego Kaininskim położone, wraa z borami do takowych naleźącemi przez Dyrekcyą Ziemstwa na 11,815 tal. 4 sgr. io ftn. otaxowane, wedle taxy i wykazu bypotecznego wraz z warunkami mogącemi być przejrzanemi w Regisiraturze, mają być w terminie dnia 27. Stycznia 1838. roku zrana o godzinie iotej i o 4tej po południu w miejscu posiedzeń sądu naszego sprzedane, Sukcessorowie byłego dziedzica Ur. Wiktora Łakińskiego i następnie wymienieni z pobytu niewiadomi wierzyciele realni, jako to; a) Ur. Hipolit Koszkoweki wArkuszewie modo tegoż sukcessorowie, b) małoletni po niegdy Ur. Roszkowskim, na tenże termin publicznie się zapozywają. Wszyscy nieznajomi wierzyciele realni wzy.

waj$ się, aby najdalej w terminie pod uniknie« nicrn prekluzyi zgłosili się,

OBWIESZCZENIE.

N a d o b rac h d o Xie stwa Kro t o s z y ń s k i e - go należących, a mianowicie; Benicach, Gorzupi, Biadkacb, Bożacinie, tudzież na dobrach do majętności Koźmińskiej należących, a mianowicie: Kanicwie , Koźmińskich niemieckich olędrach, Lipowca, Czarnym sadzie, niemniej na dobrach szlacheckich; Kromoiicach, Mokronosie , Przybyszewie, w powiecie Krotoszyńskim; nakoniec do majętności Wielkiej Lubini należących: \ Olędry Dobieszczyzny, w powiecie P i e s z e wek i m , regulacya stosunków dominialnych i włościańskich, tudzież podział gminy i ablucya zaciągów i innych ustanowień jest w biegu. Podając to do publicznej wiadomości, wzywamy wszystkich intereseentów niewiadomych regulacyi i separacyi wspomnionej , aby się, w terminie na dzień 4. do 6. Grudnia 1837« w biórze podpisanej Kommiseyi specyalnej w Krotoszynie wyznaczonym, końcem dopilnowania praw swych zgłosili, w przeciwnym bowiem razie do skutków separacyi i regulacyitejże, nawet w przypadku nadwerężenia praw swych nieodmiennie przystosować winni się staną, i z źadnem odwołaniem i zarzutem nadal siuchanerni być nie mogą. Krotoszyn, dnia 18. Lipca 1837Król. Pruska Kommissya Specyalna .

OBWIESZCZENIE.

W dniu 14, Października r. b. zrana o godzinie litej w Czarnem Piątko wie Powiatu tutejszego 200 sztuk owiec najWIęcej dającemu za gotową zaraz zapłatą publicznie sprzedane być mają. Szroda, dnia 28 Września 1837." Kommisearz aukcyjny, F raI 6 S e.

f Handel strojów damskich i (owarów modnych 4@f C, J a h n, w rynku Nr. 52. f'" został przez znaczne zakupienia na teraźniejszym walnym jarmarku Lipskim, jakoteź przez fcomissa wprost z Paryża, wszelkiemi nowościami obecnej pory roku, najdostateczniej i najgustowniej uzupełnionym. Kapelusze damskie, toki i stroiki; czepki strojne i negliżowe; haftowane i gładkie atłasowe mantyle, kołnierze, mankietki i krawaty; podobnież blondynowe, tiulowe i muślinowe; francuzkie kwiaty i pióra; szale gazowe i atłasowe; garnirowane długie i krótkie rękawiczki "'lansowane i jedwabne; wstążki na przepaski, do kapeluszy i czepków; woreczki; Eau de Cologne double 1 t, d. poleca w najlepszych ga* tunkach i w odpowiadających cenach. Poznań, dnia 6. Października 1837.

Zwiedziwszy osobiście walny jarmark Lipski, sprowadziłam stamtąd cotylko Paryzkie najnowsze i najulubieńsze kapelusze damskie, czepki, blondyny, kwiaty, wstążki i szale prawdziwe francuzkie, mantyle i rękawiczki męzkie i damskie w guście najnowszym, jako tćź stroje gatunku wszelkiego.- Polegając na doznawanych względach Wysokiej Publiczności, polecam się tymże na nowo, zaręczając we wszystkiem nader niskie ceny. P.StefańsHa* LTlica Wrocławska Nr. 5.

Geny zboia w Berlinie«

Dnia 2. jaździem. 1837 .

L ą d e m: Pszenica 1 tal. 23 sgr, 2 fen. i 1 (al. 20 sgr, 8 fen.; żyto 1 tal. 6 sgr. i 1 tal. 2 sgr, 6 fen.; jęczmień wielki 26 sgr. u fen.j owies 2.2 sgr. 6 fen. i 20 sgr.; groch 1 tal. 15 sgr. i 1 (al. 6 sgr ; soczewica I tal. 17 sgr. 6 fen. i I tal. 10 sgr. Wodą -: Pszenica (biała) I tal. 26 sgr. 3 fen.

i 1 tal. 22 sgr. 6 fen. jako leź 1 tal. 20 sgr.; iyto 1 tal. 6 sgr. 3 fen. i 1 (al. 5 sgr,,- owies 22 sgr. 6 fen. i 21 sgr. 3 fen. W Soboię. dnia 30. Września T837.

Kopa słomy 5 tal. 15 sgr. i 4 tal. «os"'r,; cetnar siana 1 tal. 5 sgr. i i$ sgr.

IW niedzielę d. 8. Październ. 1837 roku Wciągu tygodnia od d, 29. Września będą mieli kazanie aż dj5.Pa-idz. 1837.

N azwy kościołów.

przed południem.

W kościele katedralnym W kościele farnym S. Maryi Magdaleny S. Wojciecha Bernardynów (Parafia Sgo Marcina.)x. Wik. Laferskipo południuurodziło się chło- dziepców. wczątrło płci płci rnesk. żeńskoślub wzięło par.

- Mans. Zejland - Mans. Kottusch - Prob. Kamieński X. Mans. Grandke 2 13 3 2 7

Franciszkanów .

(Parafia Sgo Bocha.)

Prof, Maniorka

Dominikanów W klaszt. sióstr miłosierdzia W ewangelickim S. Krzyża W ewangelickim S. Fiotra W kościele garnizonowym

- Kapl. Tanculski

Pr. Dyniewicz Superint. Fischer Konr 4 Schonborn Kand. Bucholtz NKazn.Dr.Walther 6

Ogółem

43 1 37 I 11

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.10.07 Nr235 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry