GAZE

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.10.13 Nr240

Czas czytania: ok. 10 min.

Wielkiego

Z NA N

TA

Xię stwa

SKI EGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W, Defiera i Spółki. - Redaktor: A, Wannowsh'.

JW 240.- W Piątek dnia

Wiadolllości krajowe.

z B e r l i n a, dnia g. Października. J, K. M, Xiąźę Fryderyk wyjechał do Schwerin,

1 JI 1 * * 1 M JIIIJIJIlIIJIJI

Wiadolllości zagraniczne.

F 2 a n c y a, Z P a ryż a, dnia 2. Października.

Dwa słowa uzupełniają ostatnią telegraficzną rlepeezę z,jBajonny z d. 29- Września, przerwaną z przyczyny nadejścia zmroku. Koniec ten brzmi jak następuje: "Dnia 24. Generał Carondtlft po zaciętej walce Zariategujego do opuszczenia Valadolidu zniewolił i zamek od 8 dni oblegany ocalił." Dziennik Sporów podaje pismo z Oleronu z dn. 27. Września w którern położenie Don Carlosa w tak okropnych przedstawiają kolorach, źe jeżeli pismu temu wiarę dać chce; my, wojnę domową w Hiszpanii za skończoną już poczytywać musimy. Z dnia 3. Października.

W liście z Bony z dn. 25. m. b, wyrażono: "P har e," "Sphinx" i »Acheron« otrzymały tozkaz puszczenia się natychmiast do Tulonu. Rozkaz takowy wydano w skutek odbytej w nosy dzisiejszej, rady tajnej, Rozumieją" że okrę

13. Października 1837.

ty te wojsko sprowadzić mają, aby siły wyprawy wzmocnić. - Do pi s. Dowiaduję się; w tej chwili, że Arabowie d. 23. na obóz pod Guelmą po kilka kroć uderzali. Mieli muzykę, Beja na czele swojem i z dzielności natarcia wnosić można, źe Arabami naczelny wódz Acbmeta Beja dowodził. Artyllerya nasza okropną rzeź między nimi zrządziła; pobojowisko trupami było zasłane. W skutek tej utarczki Xiąźę N emurski jutro już do głównej kwatery udać się postanowił." - W drugiera piśmie tejże daty czytamy: "Wiadomość 0- wypadkach w Tunizie, zdaniem naszem, wielką sprawi zmianę w planach opornych Beja Konstantyny, Aclmiet nie mogąc sie teraz od Deja spodziewać pomocy i niemając innego przytułku, jak pustynią, nieoroieszka zapewne wyjść na nasze spotkanie i chlubne i korzystne dla Francyi warunki pokoju przyjmie. Generalny Gubernator z Xieciem dzisiaj do obozu pod Medjez-Hamar się uda. Dnia 2g. albo 30. wyruszą przeciw Konstant ty nie. "

Depesze telegraficzne dzisiaj przez rząd ogłoszone, zawierają Ii tylko znajome już rzeczy o wyparciu Zariategujego z Valladolidu i o oswobodzeniu warowni tamecznej przez Generała Carondeleta.

Z dnia 4. Października.

Dzisiejszy Monitor mwiera następujące, gnowane postanowienie królewskie: »Art. i. Izba.Deputowanych obecnie rozwiąz a n a. - Art. a. Kollegia wyborcze zwołuje się na d. 4 Listopada r, b., aby każde z nich deputowanego obrało. W tymże zamiarze obydwa kollegia wyborcze Korsyki d, i$. Li etopada r. b. się zgromadzą, - Art. 3. Parowie i Izba Deputowanych na d. i$, Grudnia zwołane zostają. - Art. 4. N asz Minister spraw wewnętrznych wykonanie tego postanowienia ma sobie polecone. - Dan na zamku Tuilleryów, d. 3. Października r. 1837-" N ie mamy dzisiaj żadnych nowszych wiadomości z Bony, słychać wszelako, iż ostatnie ziamtąd nadeszle doniesienia rząd bardzo niepokoją; chce się jeszcze depeszy od Generała Damremont doczekać, aby postanowić, czyby nie było lepiej wyprawę przeciw Konstantynie do późniejszego odłożyć czasu«

A n g l i a.

Z L o n d y n u, dnia ag. Września.

O zwinięciu legionu cudzoziemskiego angielskiego pod H ernani, w skutek nieszczęśliwej przygody pod Andoainem, która podobnie jak klęska legionu pod Evansem na liniach pod Irunem t Fuentarabią i zniszczenie legionu francuzkiego pod Barbastro przez haniebną ucieczkę Hiszpanów wywołaną została, umieścił Kury er w wczorajszym swoim numerze wiarogodny dokument, datowany w Hernani d. 17. Września. Wieś Andoain, nie trudna do obrony, zasloniona była linią · okopów. Dnia 14. zrana uderzył nieprzyjaciel, liczący po nadejściu posiłków 4500 ludzi, na to dziwnie piękne i skupione stanowisko, bronione od równej liczby żołnierzy, t. j. 500 Anglików i 4000 Hiszpanów. Po ślepem natarciu na prawe skrzydło, czem się wódz naczelny bynajmniej złudzić nie dał, ale owszem lewe skrzydło jeszcze trzema działami wzmocnił, uderzył batalion karolistow, wspierany przez 4 inne na wzgórzach stojące, na prawe skrzydło; ale ledwo artyllerya ognia dawać zaczęła, tchórzliwy drugi batalion, pod dowództwem zabranego teraz w niewolą bojaźliwego Palanco, rozproszył się i tylko 30 kopijników angielskich działa zasłaniało. Nieprzyjaciel był na jakie 1000 kroków oddalony, gdy drugi batalion uciekał, i w tej samej chwili rozpierzchnął się takie i pierwszy batalion. Nadaremno ustłował Gen, O'Donnell wstrzymać uciekających; batalion odwodowy z Gerony, któryby jedynie tylko był mógł na stanowisku się utrzymać, ustąpił także, i nim 10 minut upłynęło, już Hiszpanów widać nie Dyło, a 500 z nich nawet broń rzuciło. Nikczemny dowódzca drugiego batalionu, Cen sam co także dn. 16. Marca uciekł, schronił się do jednej reduty dla ocalenia swego nędznego życia. Ciągłe wystrzały odważnych kopijników zasłaniały ucieczkę nędzników. Za ostatniem natarciem, w celu ocalenia wozów, gdzie ani garstki Hiszpanów zebrać nie było można, poległ waleczny Adjutant Generała Jechmusa, Major Mackellar. Ogień karolistowski zawiadomił dopiero biednych Anglików we wsi stojących o (rudnem do uwierzenia pierzchnięciu Hiszpanów, Pułkownik Ciarkę prowadził swoich odważnych Szkotów ku wzgórzu i ci z bagnetem w ręku zdobyli w aoo ludzi pagórek, którego acoo Hiszpanów obronić nie mogło. Tu trzymali się przez czas krótki, ale z wszystkich stron od przeważnych sił nagabani, ustąpić musieli, i bagnetami sobie drogę do Hernani torowali. Poległo n oficerów 1 100 walecznych żołnierzy. Na czele 150 z wszystk eh pułków zebranych ludzi krzątał się Generał O'Donnell na godzinę przed H e rnani, aby uciekających zasłonić i następnie uporządkowawszy znowu częściowo hufiec odparł nieprzyjaciela aż za Urnietę. Generał O'Donnell, którego zaraz po klęsce oficerowie równie jak żołnierze niewinnym być w tej mierze uznali, żądał jednak sądu wojennego, ai oficerów i 118 żołnierzy odnieśli rany. 34 oficerów i 262 ludzi poległo a 60 dostało się w niewolą. Pomiędzy ranionymi jest takie Generał brygady J ochmus z Hamburga. Podług doniesień z Malty z d. 5. Września umarło jeszcze w ostatnich, dwóch dniach ra ludzi na cholerę. Uwagi godną jest rzeczą, że żadnego Anglika choroba ta nie dotknęła, podczas gdy krajowcy w kilka godzin życie zakończali, gdy prawie żadnych mięsnych potraw nie jedzą. - Z Katanii okropne nas dochodzą wiadomości: Konsul angielski Rose umarł z całą swoją rodziną, tylko siostra jego, Miss Leaf, wcześnie się wyniosła i opowiadała narn, że prawie całe miasto pustkami stoi i inne rzeczy, o których już donosiliśmy. Z dnia 30. Września. > O zmianie nót między Panem Rudbardtern a Sir Edmundem Lyonsem powiada Mor» n i n g - P o s t: Jedna część demokratycznej prasy mocno gani oddalenie z Grecyi Wiocha U siglio, będącego w podejrzeniu o sprawowania urzędu agenta propagandy. Pan Usiglio, rodem z Xiestwa Modeny, wystarał się za po średnictwem Posła angielskiego w Florencyi o paszport angielski w zamiarze udania się do Malty. Ztamtąd pojechał do Aren, a ponieważ rząd używa względem niego służącego każdemu rządowi prawa, oddalania z kraju zwano Poela angielskiego, aby się wdał w tę sprawę i uwikłał nas w kłótnią z rządem Króla Ottona. Przed wszystkie m mocno wątpimy, czy Poseł nasz w Florencyi dobrze uczynił dając Włochowi paszport angielski, a dalej nie sądzimy takie, aby rząd nasz, po wyświad* czeniu łaski takowej był obowiązany dawać taką sarnę opiekę obcemu człowiekowi, jaka się własnym jego poddanym należy. Ważność angielskich paszponów zniknie niezadługim czasem, jeżeli Pan Villiers w Madrycie i Pan Abefcrotnbie w Florencyi polity. cznych awanturników przywilejami angielskich obywateli zasłaniać będą. Przypadek z Panem Isturizem, dawniejszym Ministrem hiszpańskim, zupełnie jest podobny do przy. padku z Panem U siglio, i obydwa są W)jątkiem owego prawego systeroatu, który aż do« tąd wszędzie uszanowanie dla paszportu angielskiego wzbudzał. Odpowiedź greckiego Ministra, Pana Rudhardta, dana Sjr Edmundowi Lyonsowi, jest zdaniem naszem słuszna i sprawiedliwa. Szanujemy Pana Lyonsa, znając go jako wybornego oficera i dyplomatyka angielskiego, i przekonani jesteśmy, że, mimo wszelkich'bredni gazeciarzy o tyra przedmiocie, jest aż nadto roztropnym człowiekiem, aby nie miał uznać słuszności roszczeń rządu greckiego i chciał oba rządy poróżnić z tego powodu, źe członka jednego odmłodzonych Włoch z Grecyi oddalono. Z dnia 3, Października.

Mamy tu wiadomości z Lizbony z dnia 37.

m. z . Kar t y ś c i o s t a t e c z n ą p o n i e ś l i kI ęskę - i broń złożyli. Korrespondent Morning Post donosi o tern, co następuj e: "Wypadkom po ostatniem piśmie mojem tu zdarzonym Pan zapewne ledwo uwierzysz. · Visconte das Anlas d, 18. Września niedaleko od Ruivaes na kartystów pod rozkazami Leirii i Pimentela będących uderzył i po zaciętej 2godzinnej walce do odwrotu zniewolił. Strata na obydwóch stronach znaczna; wojska rządowe zdobyły 3 chorągwie i wzięły Pułkownika Gouvea, 6 innych oficerów i 73 prosiych do niewoli; 250 przeszło podczas bitwy na ieh stronę. Pobici cofnęli się ku Chaves, gdzie Xiążę Terceira i Marszałek Saldanha z wojskiem swojem stali. Z tego miasta prosili ci dwaj wodzowie d 19 Barona das Antag o rozmowę z nim, aby drogą przyjacielską sprawy Portugalii ku obopólnemu zadowolnieniu załatwić; wszakże das Antae na nic przystać nie chciał, żądając,- żeby nasamprzód broń złożyli. Z depeszy jednakże Generała tego, z dn, ig. z głównej kwatery w Boticae, wynika', że potniej ugoda stanęła, iia mocyktórej Marszałkowie (Terceira i Saldanha) zobowięzują się kraj opuścić i za paszportem Sa da Bandejry do Vigo się udać; zapewne więc wkrótce do Anglii przybędą.. Reszta oficerów z połowiczną pensyą dostała dymissyą, wyjąwszy tych, co pierwsze powstanie w Braganca wzniecili; tych jako hersztów wojskowego buntu stawią przed 'sąd wojenny. (DalszY ciąg nastąpi.)

Niderlandy.

Z H ag i, dnia 30. Września, Dowiedzieliśmy się tu z wielkim żalem, źe N. Królowa w zamku Loo zachorowała, Xięsiwo Oranu przybyli (u dziś z Soestdyku,

ROZlllaite wiadolllości.

Z Poznania.

Od dnia u. na 13. m. bież. zachorowało na cholerę osób 5 1, umarło 31, pbzostaje chorych 170

Czasopie szwedzki: "Morgienstierna" donosi o bliźniętach, które są daleko godniejszemi uwagi, niźli bliźnięta siamskie. W Biktoczynie, jednej wsi w Inflantach, urodzili się przed dwunastu laty dwaj bracia bliźniaki, któ. rzy iak dobrze plecami do siebie są zrośnięci, źe gdy j eden stoi prosto, łiogi drugiego zwrócone są do góry, a głowa wisi na dół. Obadwaj są doskonale uformowani. Jeden musi zawsze dźwigać drugiego, w czein się regularnie co kwadrans odmieniają. Z powodu zakładu przed rokiem wpadli na myśl, źe na sposób koła ze sprychami bardzo łatwo toczyć się mogą. Od tego czasu używani są do posyłki; nazywają ich bracia Furstiwa (czworobótniki) . Ogród zimowy i oranźeryja w krowiej stajni. - Wniosek z wielu stron uczyniony zimowania roślin w krowiej stajni stwierdziło doświadczenie i dowiodło, źe stajnia złożona z pięciu. do sześciu krów dostateczną jest do przezimowania oranźeryi, zrobiwszy przypierzenie na południowej stronie stajni. Tym sposobem w każdej wiosce można sobie założyć w naszej strefie obszerny ogród zimowy dla upiększenia i pomnożenia dochodu wioski, a przez dobre zgnojenie, odmienianie i odkopywanie ziemi, można w każdej porze roku mieć kuchenne warzywa. Odkrycie to tćm jest ważniejsze, ile źe np.: zbytek może teraz bez wielkich nakładów utworzyć sobie ciepłą rośliniarnię, do czego nic więcej nie potrzeba, tylko wielkiej obory z wielu stajnia pierzenia z drzewa, które co wieczór się wstawiają, a co rana zdejmują; rośliniarnia ta może takie podczas mroźnej zimy służyć starcom za ciepłą siedzibę dla uniknienia chorób T przedłużenia życia, a nareszcie do zrobienia człowieka panem swojej strefy. Im więcej ten ogród zimowy zasiejemy bujnemi roślinami, tein bardziej wyziew ich ulepszy zdrowie bydląt, które już nie będą wsiąkały w siebie w nocy, jak dotychczas mnóstwa wydanych z siebie wyziewów, potu i t. d. Chorowite rośliny utrzymują się w atmosferze stajni, a zdrowe rośliny będą przez wyziewy bydląt i gnoju doskonale zachowywane. Najprzyzwoitsze miejsce dla roślin samych jest na oknie, ile możności na stronie południowej. N o w i a r t y ś c i. - Przed nie dawnemi czasy mówiono raz o pewnej familii artystów w zupełnie nowym rodzaju, która siej bardzo podobała w Paryżu, mianowicie o familii pcheł wyuczonych. Wszystko, co powiadano o ich sztuce, nie podobnern było do prawdy. Ale teraz może który z naszych czytelników będzie miał sposobność przekonać się naocznie. Pan Bertoleito, który miał szczęście, swoje wyuczone pchły pokazywać w obecności Ich Mość Królów Bawarskiego i Angielskiego i uzyskał w tej mierze ich najwyższe zadowolenie, przyjechał teraz do Dusseldorfu i ogłosił nadzwyczajny popis pcheł wyćwiczonych. Dla ciekawości zamieszczamy tu program wystawy: Sala balowa. W tej tańczą 2 pchły jako damy walca,- orkiestra obsadzona jeer z pcheł 14, grających na różnych instrumentach; 4 pchły inne grają, w pikietę. Sala ozdobiona jest kandelabrami. Angielska poczta pospieszna, ciągniona przez 4 pchły w zupełny rząd ubranej woźnica który je powozi, równie jak konduktor, są także pchły, ubrane w liberją królewską. Karyjólkę, w której siedzą dwie pchły jako Pan i Pani, ciągnie jedna pchła z wielką szybkością. Oktet wojenny, zawierający 120 sztuk dział na zlot\ch kołach, 500 razy cięższych niż pchła, która go ciągnie. Wielki Mogul na słoniu pod baldachinem eleganckim, otoczony niewolnikami, 400 razy cięższy niż pchła" która to wszystko ciągnie. Karuzel od jednej pchły poruszany. Pojedynek; dwie pchty rozprawiają się ze szpadami w ręku w rzeczy honorowej i szpady są stalowe ze złotą rękojeścią. Studnia; jedna pchła, jako dziewczyna w niebieskiej spódniczce, wyciąga wiadro ze studni. Jedna pchła przedstawia także Sybille, rozwiązującą pytania, które jej zadają widzowie. - P. Bertoleito spodziewa się, że i w Dusseldorfie liczna publiczność zaszczyci go swoją by tnością. I w sa

13S0

mej rzeczy; któżby się nie chciał na ewe własne oczy przekonać, jak teraz cywilizacyj a bierze górę, że ją nawet aż do pcheł posunięto.

W niedzielę dnia 5- Listopada r. b. o godzinie Ir. przed południem odbędzie się tu w sali ogrodowej Król. gmachu regencyjnego podług statutów walne zebranie tutejszego towarzystwa sztuk pięknych celem przetasowania zakupionych dzieł sztuki. Poznań, dnia 11, Października 1837Zawiadujący, komitet Poznańskiego Towarzystwa sztuk pieknvch.

A uk c y a mebli kontynuowaną będzie w hotelu de Vareovie przy Wrocławskiej ulicy dnia 10, I i. , 12. i 13. rn. b. Sprzedawanem także będzie szkło 1 porcelana.

Poznań. dnia 7. Października 1837.

Bardzo dobre świeże marynowane Elbląg, ekie minogi po j egr" w sądeczkach wypada sztuka tylko po I -J egr., również świeży szwajcarski, " hollenderski, i " limburski ser śmietankowy, jako też piękne cytryny poleca tanio B. L. Praeger, przy Szerokiej ulicy w hotelu Paryzkim w domu P. Penaka.

Kurs papIerów I pieniędzy giełdy Berlińskiej.

Dnia 10. Października 1831

INa pI. kurant Sto· pa prC. papie- goto

Obligi długa państwa .

PI. ang, obligacye 1830. .

Obligi premiow handl u rnorsk, Obligi Kurmarchii z bież. kup Obligi tymcz. N owej Marchii dt Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie dito Elblągskie dito Gdańskie dito w T.

Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. W. X. Poznańskiego Wschodnio - Pr.listy zastawne Pomorskie dito Kur- i Nowomarch. dito dito dito dito Szląskie dito ObI. zaległ, kap. i prC. Kur- i No We] - Marchii Złoto a l marco 4 4 4 4 4 4

102J 1011 6IJ 103} 1031 1041 4 4 4 4 31 4 2154 181 13)]; 13 ! 3 J

Inne monety złote po 5 talarów.

D . * lsconto , «" r , ·

102ł IOlf 62f 102! 102! 1021

MM

103} 104! 104$ 98} 107 .2Ę 1 3 ,II; 12$ 4

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.10.13 Nr240 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry