GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.10.17 Nr243
Czas czytania: ok. 10 min.Wielkiego
Xię stwa
ZNAŃSKIEGO
N akładem Drukarni Nadwornej W, Dekera i Spółki. -- Redaktor: A, Wannowski.
JW243. - W e Wtorek dnia 17P aździernitka 1837.
Wiadolllości krajowe.
z B e r l i n a , dnia 14. Października. J. K. M. Xiąźę Wilhelm (syn N. Pana), przybył tu z LudwigslustbAWbWWWWWWb
Wiadolllości zagranICZnep o l s h a. Z Warszawy, dnia 10. Października.
J O. Feldmarszałek Xiąźę Warszawski, wczoraj wrócił z Skierniewic do Warszawy. Gerard Maurycy Witowski, autor Pustelnika z Krakowskiego przedmieścia i wielu innych dzieł, po ciężkiej chorobie, w dn. 3 Października zszedł z tego święta, w 50 roku życia swojego, z powszechnym źalem familii i przyjaciół. R o s s y a Z Petersburga, dn. 23. Wrze (5. Paźdz.) N. Cesarz Jmć przybywszy do O'dessy w nocy z 5' na 6. Września, na drugi dzień o południu, wraz z JJ. CC. WW. WW. Xięźętanii Następcą Cesarzewiczem i M chałem był w Cerkwi Sobornej, gdzie przy licznem zgromadzeniu ludu i wśród radosnych jego okrzy. ków, spotkany był przez Najprzew. Gabryela, Arcybiskupa Chersońskiego i Tauryckiego z krzyżem, woda, święconą i calem duchowieństwem. N Cesarzowa J mć, stanąwszy o całą dobę wcześniej w Odessie, była w wigilią w Soborze i potem zwiedziła pensyą Panien Szła* chętnych, N. Pan, po wysłuchaniu w Soborze krótkiego nabożeństwa, oglądał znajdujące się w Odessie dwa bataliony Podolskiego pułku strzelców i dwie seciny Dunajskiego wojska kozaków, a potem objeżdżał miasto, które w ciągu ostatnich lat dziesięciu znacznie ozdobione zostało pięknemi budowlami. Wieczorem NN. Cesarstwo JJ. i JJ, CC, WW. uświetnili Swą obecnością bal, dany w imieniu miasta.
7go, o 10 zrana, N. Pan, z J. C. W. Następcą, oglądał wszystkie szczegóły gmachu kwarantany i był zeń zupełnie zadowolonym. Wróci* wszy do miasta J, C. Mość zwiedził szpital miejski i wojskowy jego oddział. Potem byl w Instytucie Panien Szlachetnych, gdzie Wtenczas była i Cesarzowa, examinujaca Panny z dawanych nauk. Następnie N. Pan oglądał koszary aresztantskiej roty, batalionu kwarantanowego i więzienie miejskie. 8go, o uej, N. Cesarz, w towarzystwe J. C, W, Ceearzewicza był w Lyceum Richelieu, i znalazłszy w niera wyborny, porządek i troskliwie staranie o jak najlepsze wychowanie młodzi, raczył wynurzyć zupełnie Swe ukontentowanie. Zwiedziwszy potem szkoły starozakonnych męzką i żeńską, dom sierót, utrzymywany przez NOworossyjskie towarzystwo Dobroczynności,dom był też wielce zadowolonym z dobrego tych zakładów urządzenia. Następnie J, G. Mość oglądał wystawę Odeską i znalazłszy znaczne udoskonalenie w różnych wyrobach, raczyło świadczyć Swoje zadowolenie, ggo, o wpół do i lej rannej, N. Cesarz i Cesarzowa i J J . CC. VVW. W. Xiezniczka Marya i Następca, w towarzystwie Arcyxiccia Jana i innych osób, składających orszak, wypłynęli morzem na sta* tku parowym "Gwiazda Północna" do Sewastopola, W odległości 25 mil od lego portu, N. Pan spotkany był przez flotę Czarnomorską z którą odbywał manewry, a przy wywieszeniu na parowym statku "Gwiazda Północna" flagi, flota powitała ją wystrzałami ze wszystkich dział, co też powtórzyły i warownie, za zbliżeniem się do nich Cesarza. Statek zarzucił kotwicę w porcie Sewastopolskim, o 2Ćj godzinie po południu, a o 4 Cesarstwo i JJ. CC. Wysokości przyjechali do samego miasta, F 2 a n c y a.
Z Paryża, dnia 8- Październ.
Rząd ogłasza dzisiaj następującą telegraficzną depeszę: "Bajonne, dn, 6, Października, p 7 wieczorem. W Madrycie skutkiem podanej przez czterech Ministrów prośby o dymiesye ich, nowy gabinet ustanowiony został. Składa się z następujących osó b: Pan Bardaji, Sekretarz stanu; Pan Balanzat, Minister wojny;" Pan Castejon, Minister sprawiedliwości; Pan Rafael Perez, Minister spraw wewnętrznych; Pan Jq$e Maria Perez, tymczasowy Minister skarbu a Pan DUoa, Minister marynarki. Żaden z nowo mianowanych Ministrów nie jest członkiem Kortezów. Wnioskując z ich dawniejszego życia i dawniejszych zasad, spodziewać się należy, że dotychczasowy system administracyi żadnej nie dozna zmiany." O wojennych operacyash w Hiszpanii dzisiaj żadne nie nadeszły wiadomości. Z dnia 9. Października.
Z Tulonu nadeszła tu następująca telegraficzna depesza z dnia 5. m. b,: "Dnia l, m. b. trzy pierwsze brygady z Xieciem N emours i Generałem P amre mo m, z częścią arłylleryi i żywnością przez Seybouse się przeprawiły. Ppgoda sprzyjała. Reszta armii z 41a brygadą nazajutrz wyruszyć miała. Tuszą sobie, że dn. 6. staną pod murami Konsiantyny. Stan zdrowia i2go pułku i miasta znacznie się polepszył; Dnia 3. rn. b. 300 koni i 200 arfyllerzystów przybywszy z Marsylii, udało się do obozu. " Rząd ogłasza dzisiaj następująca, depeszę z Bajonny z dnia 7. Października o Smej wie czorem: "Wyprawa, która się po części po
wiodła i w której Lord Hay uczestniczył, wyruszyła dn. 3. z San Sebastyanu, aby na Guetaryą uderzyć. Powróciła d. 4, z wielką zdobyczą. Twierdzono w San Sebastyanie, że Don Carlos do Nawarry powrócił. Korpus Sanza, który Cabrera opuścił, aby się z Don Carlosem połączyć, tamował przez dwa dni związki z Madrytem." Phare Bajoński pisze: "Niezawodną, że Zariateguy pod Burgo d'Osma z Don Carlosem się połączył. Dnia 28. stoczył pod Arandą utarczkę z Generałem Łorenzo, który wszelako nie czując się na siłach boju długo zwodzić nie chciał. Polityczny Szef Granady, Roroero, jeden z najgorliwszych stronników Mendizabala, poległ w pojedynku, do którego Wybory powód dały," W piśmie z Burgos z d, 3. m. b. wyczytujemy: "Junta karolislowska w Kastylii, przebywająca dotychczas w San Leonardo, wyruszyła wczoraj zrana z największym pośpiechem i udała się do San Domingo los-Silos, ponieważ Generał Espartero się zbliża. Don Carlos stoi podobno w Pmilla · trans-los-Monies. Stosownie do doniesienia municypalnuści z Pampliegi, Baron Carondelet dzisiaj do VHlodrigo, o 7 godzin stąd, przybędzie; takim sposobem w ciągu może 48 godzin, przeszło 24,000 wojska w okolicach naszych mieć będziemy, a siła takowa zdoła zapewne Doti Carlosa znowu do Nawarry zapędzić." A n g l i a.
Z L o n d y n u, dnia 3. Października.
Oto jest anegdota dowodząca z jaką gorliwo.
ścią i pospiechem gazety angielskie starają się udzielać swoim czytelnikom wszelkich wiadomości. Podczas wojen, każda gazeta ma własnych agentów we wszystkich portach, gdzie tylko nowe wiadomości otrzymywać się mogą. W ciągu wojny domowej w Ameryce południowej, jeden okięt zawinął był do Liverpool z wiadomością o stanowczej bitwie, pomiędzy powstańcami a rojalistami. Niezwłocznie po ukazaniu się zdaleka okrętu, agent wysłał na przeciw niemu łódkę, która wzięła przywiezione z Ameryki listy i gazety, i te, wyprawione tejże chwili do Londyn u, otrzymane tam zostały nazajutrz o if. Osoba której gazety te były przesłane, używszy zawartych w nich wiadomości dla własnych spekulacyj na giełdzie, udzieliła ich następnie jednej z gazet wieczornych i o 3! miała już W ręku swojem przekład hiszpańskich gazet, wydrukowany w gazecie angielskiej, "Tenże sam goniec, który wiadomości te z Liverpool przywiózł, puścił się tegoż wieczora na powrót z gazetą wieczorną, która otrzymaną została w Liverpool nazajutrz o południu. Z powodu nieprzyjaznego wiatru, portu. Nie miał on żadnych stosunków z mieszkańcami samego miasta, i ci, pierwszą wiadomość o zaszłej bitwie, wyczytali w Londyńskiej wieczornej gazecie, która otrzymaną została godziną pierwej przed wejściem do portu okrętu.
Hiszpania, Z Madrytu, d. 38* Września.
Zwycięztwo zagorzalców na wyborach w stolicy przypisać należy obojętności umiarkowanego stronnictwa i wpływowi deputacyi prowincyalnej. Branie się ostatniej wywołało energiczne przedstawienie; siedm biór protestowało przeciw przymusowemu wprowadza« niuobiorców, o upoważnieniu których powątpiewają. Jeżeli się przedstawienia te utrzymają, wiele wyborów nieważnemi uznane będą. Błądziłby przecież ten, ktoby z wyborów w stolicy o wyborach po prowincyach chciał wnioskować. Walencya, Murcya, Alicante i Salamanka obrały umiarkowanych deputowanych, a inne prowincye wstąpią w ich ślady. Między Panem Pizarro a większością Kor» tezów zacięta wszczęła się walka. Kabała parlamentarna chciałaby koniecznie Ministra tego od spraw publicznych odsunąć, a Pan Pizarro ustąpić nie myśli na żaden sposób. Gazeta dworska zawiera depeszę Generała Eepartery z Campisabulosu dn, 25- Września, w której tenże donosi, że zabrał Don Carlosowi 30 pięknych rumaków i takowe do Madrytu odesłał.
Zapewniają, że General Oraa odebrał rozkaz dążenia czemprędzej do Cantaviei. A JI u s t 2 Y a.
Z W i e d n i a, dnia 7. Października« (Gaz. Szląska.) -» Dowiadujemy się od podróżnych, którzy byli świadkami wielkich przeglądów wojska pod Wozniesieńskiem, iż ilość i postawa armii sadziwienie powszechne wzbudziła. W liczbie obcych" gości znajdowali się też dwaj zakapturzeni oficerowie francuscy, których wszelako już przy początku manewrów pod ich maską poznano; ponieważ podejrzenie fałszywego paszportu na nich spadało, zostali więc przez żandarmów roesyjekich przytrzymani a polem za granicę oddaleni. O ile pogłoska ta prawdziwa, ręczyć nie możemy, wszakże pochodzi z tak wiarogodnego źródła, iż wszystkie okoliczności i szczegóły nie mogą być zmyślone. Być może, że gazety francuzkie bliższego nam udzielą rzeczy tej objaśnienia, a rnianowicie nam tę okoliczność wytłumaczą, dla czego (przypuściwszy, że wieść ta prawdziwa) oficerowie ci nip w mundurach francuskich, lecz pod maską cywilną i z fałszyweroi paszportami mieszalisię do uroczystości, na które Cesarz Mikołaj znawców sztuki wojskowej z wszystkich kra* jów Europy wspaniałomyślnie wezwać raczył. Gazeta polityczna w Agram donosi pod dn.
23. Września: " Wczoraj przeraziło nas niespodzianie silne trzęsienie ziemi. Trzęsienie to poprzedził głuchy odgłos, zbliżony bardzo do grzmotu. Osobom siedzącym zdawało się« iż ze wszystkiem, co ich otaczało, posunięte zostały na przód z nadzwyczajną siłą, tak, iż z przestrachu wybiegły na ulicę. Trzęsienie ziemi nastąpiło w kierunku północnym ku południowi. Każdy dom prawie uszkodzony został. Słońce w czasie tym osłoniło się chmurami, a lekki wiatr dął z północy. Termometr stanął w cieniu według Beaumura -f-- 15 o, a barometr 88* 4" 8'" według skali wiedeńskiej. N ależy tu namienić, iż najstarze osoby wiekiem, tak silnego trzęsienia ziemi nie zasięgają pamIęCIą. Szwajcaria.
Z A r e n e n b e r g a, d. 8 - Października.
Królowa Hortensya po długiej i bolesnej chorobie, której zjawiska już przed dwoma laty się ukazały, w tej chwili życie doczesne zakończyła. Wszystkie starania przywołanych zewsząd najsławniejszych lekarzy Europy nie zdołały życia jej ocalić, i od dni kilku śmierć jej z pewnością przewidywano. Sądzono więc, iżby wypadało wezwać tu Hrabię Tascher, kuzyna ś. p. Cesarzowej Józefiny i najbliższego krewnego jej córki. Za kilka dni śmiertelne zwłoki Królowej w Ermattingen, małej wiosce u stóp Arenenberga, złożone zostaną,
ROZlllaite wiadolllOŚci.
Z Poznania, Od dnia 15. na 16. m. bież. zachorowało na cholerę osób 41, umarło s 8 ( pozostaje chorych a08.
K o n s t a n t y n a. (Dokończenie.) - Zewnątr» od ulicy nie ma żadnych okien, tylko na gładkich ścianach miejscami, wysoko, małe okrągłe o», twory w murze, opatrzone kratami. Lecz wei wnątrz jest obszerny dziedziniec, na który wychodzą wszystkie okna, a pokoje i sale nie mają drzwi, tylko firanki. Achmed mieszka dosyć zbytkownie. Na białych murach zawieszone są w rozety bogate ładownice, pistolety, fuzye wysadzane perłową macicą i złotem, cza» praki, siodła wyszywane arabeskami i złotem. Dodajmy do tego wezgłowia jedwabne i piękną Turczynkę, a będziemy miełi dokładne wyobrażenie o umeblowaniu salonu Achmeda. Lecz prócz tego salonu, w którym Bej zawszą zajmują Acbmtda: harem kryjący anielskie wdzięki, i stajnia, w której mieszczą się przepyszne rumaki. Sześćdziesiąt jaśniejących wdziękiem i powabami OdaiieeK, częścią rodu murzyńskiego, w części zaś białych, składa grono jego haremu. Białość twarzy ostatnich podwyższoną bywa jeszcze ksztaltneini brwiami, które one zwykle sobie na czarno malują. Do usług dla tych piękności przeznaczeni są mło dzi rzezamy, których Turcy zowią synami duszy; ubrani oni są wspaniale i bogato, i wypełniają obowiązki paziów. Stajnie napełnione są okazałemi rasowemi końmi, poszukiwanemi w cale] Europie. Konstantyna jest z samego położenia swego nieprzystępną ze wszystkich stron, prócz strony południowo zachodniej. Brama tego miasta jest w guście rzymskim, z kolumnami wykutemi z porfiru. Prowadzi ona na most o ośmiu arkadach, które są ozdobione najpyszniejszf mi wzorami nowoczesnej architektury. Pomiędzy innerni, jest wyryta w płaskorzeźbie nimfa, siedząca na dwóch słoniach, która patrzy na miasto spojrzeniem pełnem ironii i złośliwości.. Jest to'godło historyczne, to zatracone dla nas, spoczywa w tej rzeźbie. Dalej znowu, rzucony jest wspaniały łuk tryumfalny; emiate jego arkady ozdobione są wewnątrz bardzo gustownie wyrobionemi różami ietruskamf, które zasłonione od deszczów, pięknie się dochowują. Kolumny i rzeźby zewnętrzne już zostały zatarte; Arabowie nazywają łuk ten: Cussir-goulant, to jest, bramą olbrzymów, Milicya tego miasta nie przechodzi 6000 ludzi; składa się ona z aoco samych Maurów i Żydów, zapędzonych gwałtem do woj ska- Załogę miasta tego składają także Araby z pustyni Sahary; lecz Bej nie dozwala im przebywać w mieście. Są to rabusie, ciągle buntujący się, nieepokojfii i mający obowiązek napadać francuzkie pułki, a za każdą przywiezioną głowę, otrzymują nagrodę pieniężną. D derzają oni bez porządku, napadają niespodzianie i przyłożywszy głowę do szyi konia swego, strzelają na wiatr. Jeżeli nieprzyjaciel ustępuje i pierzcha, zarzucają baki, przywiązane do postronków, na tropy, i uchodzą z niemi, dla obdarcia i ucięcia głowy. Najbardziej lękają się strzałów artylleryi francuzkiej. W każdej bitwie, którąśmy staczali z tłumami Abdel Kadera, widzieliśmy ich pierzchających, ponieważ trzymają się słów swojego świętego Marabuta, że: "niewierni mają za sobą artylleryą, która ich wspiera, ja zaś mam za sobą słonce epiekłej Afryki."
N a dni u dzisiejszym otworzyliśmy I i a n - deI win, araków* i artykułów korzennych w domu Pana Duszego pod Nr, 6S- w starym rynku tuż przy ulicy Szkolnej i nowo zakładanej, - Wszystkie nasze zabiegi zmierzać ciągle będą do tego celu, aby przez dobry towar oraz rzetelną i skorą posługę pozyskać sobie zaufanie Prześw. Publiczności, pozyskane na zawsze utrzymać, a tern samem utrzymanie nasze zapewnić. Z tym przedsięwzięciem i z tą nadzieją zawód udzielny rozpoczynając, polecamy się względom Szanownego Obywatelstwa. Poznań, dnia i7- Października 1837.
J. Sm a k o w s k i 8C. Comp.
h % i n i o n y p o l s k i l i s t z a s t a w n y, - Dnia 13. Października r. b. zginął w mieście Grodzisku list zastawny polski Nr. 131,182 Lit. D, na 500 Zlt. wraz z kuponami do r. 1840. do« chodzącemu Kto go znalazł, raczy go, za stósownem wynagrodzeniem, oddać do bióra policyi miasta Grodziska. Ostrzega się także każdego przed nabyciem tegoż listu zastawnego, z oświadczeniem, iż przepisane regulaminem środki niezwłocznie przedsięwzięte zostaną.
Kurs papierów i pieniędzy giełdy Berlińskiej
Sto- N a pI. kurant Dnia 14. Paźdzkrnika 183 7 « pa papięprC. gqto - ramI WIzna Obligi długu państwa . , 4 102* i02ł Pr. ang, obligacje 1830. . . 4 101J 101* Obligi premiow handlu morsk, - 6i{ 62f Obligi Kurmarchii z bież. kup 4 103-1 1021 Obligi tymcz. N owej Marchii dt 4 1021 Berlińskie obbgacye miejskie 4 103£ 1021 Królewieckie dito 4 Elblągskie dito 4 - , - - Zachodnio - Pr. listy zastawne 4 1-041 104 Listy zast- W. X. Poznańskiego 4 104J Ws< hodnio - Pr, listy zastawne 4 - IOłf Pomorskie dito . 4 105 - Kur- i Nowomarch. dito 4 101 - dito dito dito 34 - . , lm' SzląskTe dito 4 - Obi. zaległ, kap. i prC. Kur- i Nowej - Marchii , < - 861 - Złoto al marco , , - 215i 2141 - Ę - Frydrychsdory. - III
Inne monety złote po 5 talarów
1&,
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.10.17 Nr243 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.