GAZE

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.11.10 Nr264

Czas czytania: ok. 10 min.

Jl

TA

Wielkiego lifo MfilJ X i ę s t w a

ZNANS

KIEGO

Nakładem Drukarni N adwornej W, Dekera i Spółki. -- Redaktor: A. Wannowsh'.

M 264.

W Piątek dnia 10. Listopada 1837.

Wiadol11ości krajowe.

Z B e r I i n a, dnia 6. Listopada.

N. Pan raczył Koniuszego krajowego w Sierakowie, dyinissyonowanego Majora von dem Brinken, z zachowaniem dlań dotychczasowego urzędu mianować oraz Radzcą Ziemiańskim powiaiu Miedzychodzkiego, w obwodzie Regencyi Poznańskiej, 4*WI-VWt vWlfW 1

Wiadomości zagranIczne.

F 2 a n c y a.

Z Paryża, dnia 29. Października, D z i e n n i k s p o rów umieści! następujący artykuł: Położenie armii naszej, wyprawionej do Konstantyny, było wczoraj przedmiotem wszystkich rozmów. Z powodu trudności, jakie miała do zwalczenia, poczynionych przez Generała Valee środków obrony, a mianowicie niedokładności raportu urzędowego rozliczne w publiczności wzniecano obawy, a przeciwnicy zbrojnego obsadzenia Afryki korzystali z tych wypadków, aby zdaniu swemu nadać przewagę. Przy braku pewnych i otwartych doniesień trudnoby nam było odpowiedzieć na udane i szczere obawy nieprzyjaciół zajęcia Algieru. Rząd w tej samej co my zostaje niepewności i dziwić nam się nawet, nawiasowo mówiąc, przychodzi, że mu agencijego wśród tak ważnej okoliczności tak źle usługują. Tymczasem położenie armii naszej w Konstantynie może być nierównie przykrzejsze, aniżeli nam się w istocie być zdaje, a chwilowa ta obawa byłaby jednak słabern tylko poparciem zdania tych, co się obsadzeniu Algieru sprzeciwiają. Ale na czernie się zasadza owe nowe i nieprzewidziane niebezpieczeństwo, które wszystkie nasze dotychczasowe zabory w Afryce naraz na szwank narazić może? Gdzież owa armia, która nam z swej strony oblężeniem zagraża, i która, jak nam powiadają, dawniejsze nasze zajęła stanowisko? Gdzież ów niezwyciężony wódz, mający tak wiele zasób na swe rozkazy, który ani pochodu naszego wstrzymać, ani usypaniu bateryi przeszkodzić, ani nawet w czasie głównego uderzenia na miasto swoje, najmniejszego nieładu w szeregach naszych zrządzić nie zdołał? Gdzież owe nieprzyjazne pokole« nia, których nigdzie dostrzędz nie można było? I któż kiedy słyszał o tak trafnie ułożonym planie, któryby dopiero po zdobyciu wielkiego miasta uskutecznić chciano? Dowiedzioną jest rzeczą, że Achmed miał za murami miasta armią, gdy słusznie sądził, że skarby i żony jego bezpieczniejsze są pod namiotem wśród obozu, aniżeli w przepysznym, obecnie przez główny sztab armii francuzkiej zajętym pałacu. Ale z pewnością nie było boju po doznanej stracie, gdy tego uczynić nie śmiał w chwili wahającego się jeszcze zwycięztwa. Armia ta przeznaczona zapewne tylko była do ścigania nas, gdybyśmy od ob« leżenia odstąpić byli musieli, a wtedy byłaby nam niezawodnie okropną zadała klęskę. Lecz o oblężeniu z jej strony lub o istotnem zagrożeniu naszej osady oczywiście ani mowy być nie może. Armia nasza w Konstantynie, powiadają, z głodu umrze! Na tym zarzucie przeciwnicy obsadzenia Algieru największą nadzieję zasadzają. Na to odpowiemy niezaprzeczonemi wypadkami, z,których jedne z urzędowych doniesień wypływają, podczas gdy drugie mało może są znajome. Armia francuzka zastała w Konstantynie znaczne zapasy żywności. Otworzono targi, a listy pochodzące od głównego sztabu, które czytaliśmy, opiewają, ie takowe już mnóstwo Arabów zwiedza, którzy żywność na przedai przywożą, i źe drudzy pragną wnijść w stosunki z intendanturą, aby swe rzeczy i bydło spieniężyć mogli. Wszystko to nie rokuje bynajmniej armii głodu. Z drugiej strony przybył Pułkownik Bernelle w dwa dni po zdobyciu Konetantyny i sprowadził tyle żywności, źe ta na opędzenie pArwszych potrzeb jest dostateczną. Chociaż więc opatrywanie wojsfca w rzeczy potrzebne przez Guelmę jest z róźnemi trudnościami połączone, nie jest przecież niepodobnem, gdy przez ciąg cale) wyprawy dro. ga ta ani raz przerwaną nie została. Xiąże, J oinville przebył ją w 900 ludzi bez wystrzału nawet. Nie należy wprawdzie rozumieć, żeby droga z Guelmy do Konetantyny była taK wygodna i bezpieczna jak z Paryża do Orle; an u; lecz tam, gdzie 900 ludzi zapewnić może dowóz żywności dla wojska, niedorzecznością byłoby wspominać o ogfodzeniu armii. Jakikolwiek zaś rzeczy obrót wezmą i chociażby nawet utrzymanie się przy Konstantynie z nowemi trudnościami połączone było, nigdy jednak nie przychylimy się do zdania naszych przeciwników,- żadnemu bowiem nie oddajemy się złudzeniu, jak o nas mylnie sądzą. Nigdyśmy nie twierdzili, żeby wśród pokoleń arabskich tak swobodne pędzić można życie jak wśród dobrodusznego ludu francuzkiego. Wiemy, źe obsadzenie Algieru długo jeszcze z niebezpieczeństwami i ofiarami rożnego rodzaju połączone będzie. Ale sądzimy także, fe dobry zarząd naszych posiadłości afrykańskich prędzej owym ofiarom koniec położyć może, a na wszelki przypadek przekonani jesteśmy, źe utrzymanie zaboru, przynoszącego tyle sławy orężowi francuskiemu, nigdy za nadto drogo okupionem być nie może.

Dziennik jeden poranny donosi już" z wielką pewnością, źe rząd zamyśla Konstantynę zatrzymać, tamże siedlisko Regencyi i Gubernatora założyć, znaczną załogę osadzić i w bliskości miasta tego obszerny obóz urządzić. Wczorarj odbyło się przygotowawcze zgromadzenie obiorców obwodu S1. Denys, o którem Dziennik sporów obszerną zdał sprawę. Wykazuje się z niego, źe obiorcy chcą się obecnie nieco względem wyboru deputowanych zapewnić; zadają im bowiem mnóstwo pytań, jakby sobie w tym lub owym razie postąpili. Szczególniej paryzcy obiorcy zdają się mieć zamiar zabezpieczenia się przeciwko odrębnym cytadelIom, a zapytani w tej mierze kandydaci jednomyślnie odpowiedzieli, źe się wszelkim wnioskom tego rodzaju stanowczo obierać będą. Prócz tego najwięcej jeszcze obchodziło obiorców stanowcze obsadzenie Algieru i oddalenie płatnych urzędników z Izby Deputowanych. EL Dziś zebrali się o.biorcy drugiego okręgu tutejszej stolicy na przygotowawcze posiedzenia dla przyjęcia politycznego wyznania wiary swoich dwóch kandydatów. Mair okręgu zagaił zgromadzenie zalecając obywatelom, aby swym kandydatom osobistych nie podawali pytań. Następnie wewano Pana Lafntta, aby o Uwiicli rzeczach swe zdanie objawił: l) dla czego się z republikanami połączył, i 2) dla czego dawniej republikanom oświadczy), źe ich godzina jeszcze nie wybiła. Na pierwsze zapytanie odrzekł Pan Laffitte, ie się politycznie z republikanami nie połączył, tylko wspólnie z nimi interessa pieniężne załatwia; na drugie zaś: źe się powrotu rzeczypospolitej obawiać nie należy, skoro tylko mężowie poruszenia do Izby wysełani będą. Chociaż mu stronnicy Pana Lefebvra często mowę przerywali, mówił jednak bardzo diugo i zarazem zdał obezerną sprawę z swego nowego banku. Pan Le/ebvre odpowiedzą} tylko w ogólności na podane mu zapytania. Zapytany IIp. o zdanie pod względem prawa nadającego dobra Xiąźętorn z krwi królewskiej, odpowiedział, źe na przypadek wniesienia tegoż powtórnie, pierwby rady swoich obiortów zasięgnął, zanimby zdanie swoje otworzył. N a tern zgromadzeniu znajdowało się około 2000 obiorców.

Na wczorajszem posiedzeniu SAtiu przyeie glych uznano niewinnymi owych pięciu młodzieńców, oskarżonych o spisek przeciw Kró> łowi i bezpieczeństwu państwa. Z dnia 30. Października, W Journal de Paris czytamy: "Wiadomości późniejsze od tych, których D z i e n n i k s p o rów z taką pewnością udziel/S, nie po do Nawarry, ani przybycia jego do EsielIi. Przeciwnie głoszą, że rozkaz nadesłany oetaaiiemi czasy do Nawarry oficerom zaleca, aby wszelkie do służby zdatne wojska Don Carlosowi nadesłali; ale N awarczykowie i Baskowie wielki okaaują wstręt ku służbie z tamtej strony Ebro." Z dnia i. Listopada.

Ciągle jeszcze zbywa na szczegółowych doniesieniach o zdobyciu Konstantyny, Zaczy nają, tu się powszechnie obawiać z przyczyny nienadcjścia tych z taką ciekawością wyglądanych raportów Generała V alee. W T o u - lonnais z d. 27. Paźdz. czytamy: "Od ostatniej niedzieli nie zawinął tu żaden okręt z Ilony. Przybycia staiku parowego czekamy z niewymowną niecierpliwością. Przywiezie nam zapewne listy od naszego korrespondenta i wtenczas dopiero będziemy w stanie podać czytelnikom naszym dokładne sprawozdanie o świetnej tej wyprawie oręża naszego. Z wszystkich przynajmniej doniesień ta zasmucająca wynika pewność, ie gdyby wyprawę w Maju przedsięwzięto, myśmyby nierównie mniej ludzi stracili,- bo ani powietrze, ani niewykończone wówczas jeszcze Jortyfikacye miasta dzielnego oporu stawićby nam nie były mogły. " Im bardziej się dzień wyborów zbliża, tein obszerniejsze gazety tutejsze zawierają artykuły o ważnej lej sprawie. Wypadek naturalnie j«szcze nie wiadomy, rozprawy więc wszelkie o możliwości i prawdopodobieństwie wyboru tego lub owego kandydata nie mogą mieć wielkiej wartości, O domniemanym powrocie Don Carlcea przez Ebro rząd nic jeszcze nie ogłasza a do niesienia w tej mierze gazet Bajońskich i Bordigalskich tak sprzeczne, że o ostatnich poruezeniach armii Don Cariosa żadnej IIbec nie możemy pewności. - W Iście z Bajonny 2 dn. 27. czytamy: "Wczoraj w nocy goniec przywiózł doniesienie, że Don Carlos sam do prowincyi Alawy powrócił. Po odwro. ie jego 2 okolic stolicy zawsze mu się zle powodziło.

Niepomyślne pod Retuertą i Huerfą del-Rey stoczone potyczki zniechęciły N awarczykow i wszystkich w ogóle żołnierzy pretendenta; nie ma on więc ochoty wrócić do Nawarry, ponisważ się tam złego spodziewa przyjęcia i pod jarzmo dowódzców Nawarskicb, pałających nienawiścią ku dowodzcom katalońskim, poddać by s;ę musiał. Czyi wyruszy więc óo Aragonii? Ale tam Nawarczykowie i Baskowie towarzyszyć mu nie zechcą, musiałby więc się uciec do Generałów Gabrera, Fobcadeli i Esperati«, którzy wszelako bez pomocy N awarc2ylów niczego dokazać nie potrafią. Czy eię więc zwróci do Katalo mi? Ale tam wystawia się na niebezpieczeństwo, że właśni jego stronnicy go zdradzą. Położenie Don Carlosa zatfm bardzo krytyczne, ałe mimo to, nie trzeba jednak wybujałą się cieszyć nadzieją. Kryetyniści tyle już popełnili błędów, ie może i tą rażę z pomyślntgo etanu rzeczy korzystać nie potrafią. Wszystko zależeć będzie od brania się Izby." - Memorial bordelais z dn. 29. Paźdz. wyraża: "Donoszą nam, że sprawa Królowej po. wtórnie przez klęskę Don Karlosa i powrót jego do Nawarry, na czele 3-4000 wojska, ustaloną została. Są to szczątki i8000cznej armii, co przed kilku miesiącami przez Ebro przeszła, I)ełna nadziei, że stolicę zajmie. Przyszła poczta przywiezie nam zapewne dokładniejsze doniesienia o tej ucieczce." , - I n d i c a t e u r de B o r d e a u x z dn. 30. udziela nadzwyczajnego buletyna, ogłoszonego podobno,dn. 27. wieczorem w San Sebastyanie i zawierającego depeszę wydaną do generalnego komendanta prowincyi Santanutr. Donoszą tam tylko o przejściu j e d n ej c z ę Ś c i armii Karolistowskiej (może korpusu Infanta Don Sebastian) przez E b ro, nie wzmiankując nic wcaleo o sobie samego Don Carlosa. Z wszystkiego tego wynika, że rozgłoszona przed kilku dniami przez Dziennik Sporów wiadomość o powróć e Don Carlosa do Nawarry, jirzynajmniej zawczesną by la. Niemcy.

Z H a n o w e ru, dnia 4. Ijstopada.

Dz siaj ogłoszono tu dwa waż n e n u m era ?bioiu praw dla Królestwa Hanowerskiego. W pierwszym czytamy dwa Najwyższe postanowienia; t. j. proKlamacyą, na mocy której J. K. M. obecne ogólne zgromadzę nie Stanów rozwieź uje, i patent N. Pana, dotyczący się zniesienia dotychczasowego minis l c ryum Stanu i g a b i n e t u . Ministrowie Baron Stralenbcim, Hr. Alten, von Schulte i von der Wiech zostali z funkcyi swojej złożeni, i zostawiono im tylko wydziały dla M.metrów departamentowych przeznaczone. - W drugim numerze oświadcza Król w patencie Jł dn. 1. Listopada że prawa zasadniczego z d. 20, Września 1833 '3 prawo go obowiązujące p o c z Y t Y wać n i e m o że, kiedy epo o b e m zupełnie nie ważnym je ustanowiono. Ponieważ zaś N. Pan prawa zanadniczeg.O nie uznaje, nie może też więc z Stanami na mocy prawa tego zwoła nem i, względem nowej, krajowi nadanej być mającej ustawy traktować; w śród takowych okoliczności poczytał Kroi dnia 30, Października Czerwca r. b. zgromadzenie powszechne Stanów r o z w i ąz a ć i oświadczyć, ie zobowiązujące znaczenie zasadniczego prawa z d. 26. Września 1833 odtąd ustaje. Naturalnym skutkiem tego, że istniejąca przed ogłoszeniem rzeczonego prawa krajowa i stanowa organizacya (Landes und Landstiindische Verfassung) znowu przywróconą zostaje. Następnie oświadcza Kroi, iż mając zamiar rozmaiłem! dodatkami ustawę, która aż do r. 1833 istniała, uzupełnić, Siany patentem Królewskim z dn. 7. Grudnia J 8' 9 ustanowione, niezwłocznie zwoła i im wnioski swoje zakomunikuje. - Nareszcie zmniejsza Król w pewnej mierze brzemię podatków obywatelstwa.

ROZlllaite wiadolllOŚci.

ZPoznania.

Od dnia S- aż do dnia 9. b. ro. żadna osoba nie zachorowała na cholerę; umarły 2, pozostaje chorych 6.

Napoleon i stary żołnierz. Gdy Francuzi wracali z Moekwy, przechodził N apoleon, który często szedł pieszo, po przed jednego starego żołnierza. "U o którego należysz pułku? II zapytał go cesarz, "D o sześćdziesiątego czwartego, II odrzekł nieszczęśliwy prawe na pol zmarzły. - "A godzien» żeś ty do tego walecznego pułku należeć? II - "Dla czegóż nie?" - "Czemuż nie trzymasz ł d ' II H .. II Ab ' g owy o gory. -" o mI zImno. -" a. myślisz ty, że mnie cieplej?" rzekł cesarz i od. szedł epiesz'nym krokiem. Stary żołnierz mruknął pod nosem: «Jemu łatwo tak mówić, bo ma rękawice. "' Nie wszystko złoto co się świeci,Balzac, autor francuzki; jest tak zasaargany diu gauii, iź dla uniknienia natrętnych wierzycieli, kiorzy mu przeszkadzają w robocie, najął pokąme pomieszkanie dla siebie. Janin takie choruje na ie sarnę zarazę. Własność autorów francuzkich jest po większej części pożyczką!

Gdy aubhaslacya Ha d u c h o w a w Powie cie O .łalanowskim zniesioną została, przeto termin licytacyjny podług obwieszczenia naszego z dnia 5go Marca r. b, na dzień 2igo Listopada r, b, wyznaczony, odbytym nie będzie. Poznań, dnia 3. Listopada 1837Królewski Główny Sąd. Ziemiański Wydział pierwszy.

OBWIESZCZENIE. II Wyplata pieniędzy znajdujących się w massIe konkursowej po M i c h a l e P o l s e u s e , na ręce wierzycieli wiadomych nastąpić ma w przeciągu 4rech tygodni co się niniejszem stosownie do 7. Ordynacyi Konkursowej do publicznej podaje wiadomości. Rogoźno, dnia 24. Października JS37, K ról e ws k i Sąd Ziemsko-Miejski.

ZAPOZEW EDYKTALNYj*" N ad pozostałością J ó z e fa i H e l e n y małżonków Ł a c h o s k i c h otworzono pod dniem i 7 go Marca r. b. process spadkowo likwidacyjny. T ermin do podania wszystkich pretensyi wyznaczony, przypada na dzień 12. Lutego 1838 r. godzinę 10. przed południem w izbie stron tutejszego Sądu przed Ur. Kasińskim Assessoren) Sądu Ziemsko-Miejskiego, Kto s ę w terminie tym nie zgłosi, zostanie za utrącającego prawo pierwszeństwa jakieby miał uznany, i z pretensyą swoją Ii do tego odesłany, co by się po zaspokojeniu zgłoszonych wierzycieli pozostało. Szrem, dnia )0. Października 1837.

Król. Pruski Sąd Ziemsko-miejski.

Niżej w spomniony rekomenduje się z wy.

stawieniem pomników i nagrobków w najnowszych modelach za bardzo lanie koszta, jako też snycerską robotą każdego gatunku. Berlińska ulica, pod Zlotem drzewem.

L, K l a u s e z Berlina snycerz i kamieniarz. ggggA-II. . _ '_ . * . _ L - - II - - » JI - H a » Kurs papierów i pieniędzy giełdy Berliński ej

Na pro kurant

Dnia 7 . Listopada 1857 .

Obligi długu państwa . v Pr. ang. obligacje 1830. .

Obligi preiniow handlu morsk, Obligi Kui mai clili z bież. kup.

Obligi tymtz. Nowej Marchii d1.

Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie dito Elblągskie dno Gdańskie dito w T.

Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast- W. X. Poznańskiego , Wschodnio - Pr. listy zastawne Pomorskie dito.

Kur- i JNowomarch. dito dito dito ' dito Szląskie dito ObI. zaległ, kap, iprC. Kur- i Nowej - Marchii Złoto a l marco Nowe d u k a t y . . .

Frydrychsdory Inne monety złotepo 5 talarów .

Disconto

Sto

papieprL. ramI

gotowizna 4

102J 102 641

102-Ł iÓil 63 J 102i 102 1 1021 215J - 1 181 - «A - m - 1 3 4 4 4 41 4 4 4 4 4 !!lf/J 105

/\/\ looi 99f 106i

214J

13A 121 4

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.11.10 Nr264 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry