GAZE
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.11.16 Nr269
Czas czytania: ok. 21 min.Wielkiego
TA
Xiestwa KAN SKI
EGO
Nakładem Drukarni Nadwornei W, Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowshi.
A 269.
W Czwartek dnia 16. Listopada 1837.
Wiadolllości zagraniczne A Anglia, Z L o n d y n u, dnia 4, Listopada.
S p e c t a t o r radykalny powiada o nastąpić mającem posiedzeniu parlamentowem co na. Stępuje: Okazuje się z różnych znaków źe . ' wyjąwszy petycye, dotyczące się wyborów . ' st.ronnIctwo torysowskie na początku posiedzenIa mało bardzo rząd zatrudniać będzie. Nie jest bynajmniej zamiarem Torysów wnosić o aki kolw e bąd zmniejszenie listy cywilnej, Jak Ją MInIstrowIe ułożyć zamyślają, owszem, aby tylko przychylność królewską pozyskać zezwoliliby nawet na przesadzone pensye dl młodej Królowej. Sir Robert Peel dopiero po Bożem Narodzeniu (podług innych wiadomości już* 9. Listopada) ma z stałego powrócić lądu, a pismo peryodyczne torysowskie, Q uarterly Review, ostrzega Torysów, aby się za nadto nie kwapili z natarciem na Downingstreet. Lord Francie Egerion, świadomy za:pewne równie dobrze jak każdy inny członek Jego stronnictwa tajemnic ich taktyki, mówi tylko w nader łagodnym tonie o zapobieżeniu złym rodkom rządu. Times, MorningPost I Standard znacznie spuściły z tonu i już nie prorokują nagłego upadku Whigów. Z tego wszystkiego okazuje się, źe Torysowie zamierzyli sobie taić się poprzednio z swemi
zamysłami i oczekiwać, dopóki się nie wzmocnią. Licją oni na to, źe liberaliści przez petycye obiorcze przynajmniej sześć miejsc w parlamencie, a przez to iż głosów przy przegłosowaniu utracą, a Torysowie wszelkie poruszą sprężyny, aby pojedyncze osierocone posady ich kandydaci objęli. Zaprzeczać me można, żeby większość minieteryalna na tern nie ucierpiała; pokonani Ministrowie w Izbie niższ j hędą zmuszeni zażądać dymissyi,- To* rYSOWIe staną u steru rzą<łu i parlament na nowo rozwiązany zostanie. Nie ulega to żadnej wątpliwości, iż raki będzie ostateczny wypadek, jeżeli liberaliści polityki swojej nie zmienią, Torysowie wyruszą z taką . pewnością przeciw Gabinetowi, jak w?Jsko oblegające przeciw twierdzy, któreJ ałoga jest za słaba albo za bojaźliwa, aby wycIeczką lub kulami przygotowania oblegających niweczyć. Codziennie zdobywają nowe okopy i miny coraz dalej posuwają. Przygo. towania do oblężenia czynią -w oczach oblężo« nych, a wśród murów ani się trąba ani okrzyk wojenny nie odezwie. Są zaiste waleczni mężowie w twierdzy, chciwi boju, ale oficerowi ozięble na nich spoglądają i ich żądzę WOjenną za zdradę poczytują. Czas wykryje, kto był istotnym zdrajcą G lob e ministeryalny tak się zaś w tej sprawie odzywa: Wszy. stko zdaje się dowodzić, źe reformerowie po czasu zgłębienie wszelkich środków, względem klon eh zdania ich są podzielone, ażeby naprzód ile możności te przeprzeć, o stosowności których powszechnie są przekonani. Ponieważ zaś tylko przez połączenie się wspólnego celu dojść mogą, pocieszającą jest przeto rzeczą, że się obecnie mężowie najroźnorodniejszych zdań między sobą porozumieli, i ci . nawet, co dawniej nie jednej opierali si? rzeczy, teraz ją utrzymać usiłują. Jeżeli radykaliści, powiada Pan Brotherton, są sami w stanie utworzenia Ministeryum, niechaj powiedzą Whigom, że ich dłużej posiłkować nie mogą. Ale aż do tej chwili zapewne wymaga rostropność, aby to czynić, co ów Pan uczynić zamyśla, - U fi wspierać szczerze i gorliwie rząd teraźniejszy. Osobom sądzącym, że obstawanie przy niepraktycznej zasadzie ważniejsze jest, aniżeli przeparcie użytecznego środka, niezawodnie rada takowa i postępowanie przeniewierzeniem i drobnostkami zdawać się będą; te zaś, co teoryą i praktykę w równi stawiają i niezapominaja, że główna zasługa zasad od dobroczynnych skutków tychże zaMeży, uznają ją być równie słuszną jak zaszczytną. Torysowskie dzienniki umieszczają teraz regularnie długie wyjątki z raportów o zbrodniach w Jrjandyi popełnianych, i z tych wnioskują bardzo niepomyślnie o spokojności Irlandyi, podczas fgdy Ministrowie właśnie spokojność Iilandyi, w celu przekonania każdego o-dobroci swego system >tu, ustawicznie na pamięć p rzyw o dz ą. D u b l i n s k i W e e k l y - R e g i s t e r z, em zuptłnił takie z swej strony trzy długie kolumny swego dziennika Ii tylko samem wyliczaniem zbrodni w Anglii właściwej popełnianych, a te nie mniejsze są zaprawdę od zbrodni irlandskich. T i m e s umieściła następujące wiadomości z IJiszpanii: Nadesłane nam listy z Ba]onny 7. d, 29 Października zawierają urzędowy buletyn bzefa politycznego Guipuzkoi, w którym tenże donosi, ie w nocy z dnia 20.. dywizya armii karolistowskiej zaczęta się pod Cittą Peraltą przez Ebro przeprawiać, i że - Generał Lorenzo był dn. 23. pod Friasem, goniąc za resztą Karolistów. Listy z Santanderu potwierdzają powyższe podanie i dodają jeszcze, ie D o n Carlos sam się przy owej dywizyi znajduje, czemu jednak zwolennicy jego w Bajonnie zaprzeczają. Ze zaś Don Carlos istotnie do N awarry powrócić zamyśla, dowodem jest odezwa Margrabiego Valdespiny do N awarczyków, w której ich na ten wypadek pizygoiować sobie zamierzył. - Podług doniesień z Barcelony z dn. 26,- Października panowała tamże spokojność. Uwięziono zna
czną liczbę osób, a między temi dwóch AIkaklów, za którymi się nadaremnie Ayunta« miento u General Kapitana wstawiało. Uwięs zieni dn. 15. i 16. obywateli zostali z cytadelii na okręt przeprowadzeni i wywiezieni, ale dokąd, niewiadomo. W Reussie reorganizowano gwardyą narodową bez najmniejszej przeszkody. Druga dywizya opuściła d. 25. Barcelonę i ma wspólnie działać z pierwszą dywizya, wysłaną z Manlleu do Lampurdanu, gdzie Tristany i Torilla swe siły zgromadzili. Gazeta D e l h i z dnia 24, Maja ogłasza Bzczegółową relacyą o bitwie, zaszłej dnia l. Maja pomiędzy Seikami i Afghanami. Seikowie rozpoczęli ją przypuszczeniem attaku do zamku Dźumruhd, i pod przewodnictwem naczelnego wodza swojego Hurrih Sing Mulva wdarli się na mury, w których zrobili wielki wyłom. Ale odparci zostali z wielką stratą i waleczny ich dowódca padł na miejscu trupem. Umierając nawet zalecał on jeszcze ażeby o zgome jego oznajmiono wojsku wtedy dopiero, kiedy jego ciało będzie mogło bezpiecznie być wystawionem na muracti twierdzy, I Afghanowie takie drogo zwycięztwo to przypłacili. W liczbie 7 ,000 trupów, które pole bitwy pokryły, znajdował się własny ich dowódca, Mabomed Visil Chan. Wkrótce zaś potem, odebrawszy wiadomość o zbliżaniu się nowego wojska Seików, pod dowództwem Dsze Jadamaka Kuhsthal Singh, spiesznie się cofnęli. Stadnina królewska, której zamierzona sprzedaż tyle narobiła hałasu i sprzeczek piśmiennych po gazetach, została nareszcie puszczona na licytacyą publiczną. Za go koni, 1 których się składała, zebrano 5,782 fur.tow szterl. Najwyższą cenę miał koń zwany Colonel, bo dano za niego 1,560 funt. szterl. (zip. 62,000); nieboszczyk Kroi zapłacił był za mego 4,000 funt, szterl, Hiszpania.
C o m m e r c e umieścił następujące pismo z Madrytu z dnia 2g. Października: "Powrót D o n Cailosa w giełdzie tutejszej nie sprawił takiego wrażenia, jak wsteczne poruszenia Gomeza w roku przeszłym. Obawa zapewne się zmniejszyła, nie lękają się więcej »targnięcia w samo serce państwa, ale widzą jednak, że wojna ta końca nie ma, rządowi zaś na środkach zbywa, aby dzielniej wystąpić, a tak zaufanie wszelkie zgasło. Zima zapewne na tein zej dzie, że karoliści organizując swoje siły na warowne miasta w Nawarze i Biskai napadać będą, podczas kiedy wojska Królowej na rizierżeniu dawniejszych stanowisk zaprzestaną. Niezliczone mnóstwo guerylasów kraj przeciągać i niszczyć będzie a na wiosnę korpusy znowu w Kastylii i Aragonii krzątać się zaczną. Aby więc mnożące się wydatki skarbu publicznego opędzić, trzeba będzie nową pożyczkę zaciągnąć, Łatwo więc sobie wytłumaczyć można, że wiadomość, iż Don Carlos nie doznawszy porażki z własnej woli do prowincyi Biskajskich powrócił, bardzo obojętnie przyjęto. Deputowany i były Minister Lopez powszechny sposób myślenia po prowincyach trafnie nader skreślił lemi słowy; Przejechałem prowincje; wszystko, czego lud żąda, jest tylko to: pokój i porządek, wszystko równo pod jakim rządem, czy konstytucyjnym, czy monarchicznym. N ieład w niektórych odnogach służby publicznej panujący uwagi ludu ujść nie może. Jest np. rzeczą udowodnioną, że jeden pułk dwa razy tyle racyi po. biera, ile ma ludzi. N a zażalenia ludu odpowiada rząd surowe mi instrukcyarai do dowó dzców korpusów. Żadna reforma nie przychodzi do skutku, bo nikt słuchać nie chce. Minister wojny podaje liczbę zabitych od miesiąca Lipca albo zginionych koni na 2000 i ale ni e wszystkie wyginęły w potyczkach lecz przez chciwość władz administracyjnych, ujmujących koniom potrzebne} żywności. Samo spojrzenie na te wynędzniałe stworzenia każdego przekona o głodzie, jaki cierpią. N iepomyślna dla Pana Rothschihia decyzya pytania względem wypróżniania kopalń żywego srebra w Almaden mogłaby się stać łatwo zagubną dla kraju, gdyby ten bogacz chciał użyć prawa odwetu i rządowi summ stypulcwanych nie płacił. Jakoż Ministeryum tego też istotnie się obawiało. Agent domuRothschildów wedle pogłoski oświadczył, iż furszuay które dotychczas na obrabianie kopalni wspomnianych płacił, obecnie Zdsuspenduje; w tym razie rząd źadnychby z nich nie miał korzyści. Wszakże powszechną opinią, że wszystkie postanowienia teraźniejszych Stanów nigdy do skutku doprowadzone nie będą. Zagajenie nowych Kortezów, d, 19. Listopada nastąpić mające, wyda może ten skutek, że kilku członków Izby do gabinetu wstąpi." Portugalia.
Z L i z b o n y, dnia 18- Października, (Gaz. Powsz'') - N ieroztropne postanowienie Kortezów względem chwilowej i obieralnej przez lud Izby obudź Jo między mieszkańcami stolicy słuszne nieukontentowanie i niechęć ku deputowanym; wielu z stronników Izby obecnie od niej stroni a nawet deputowani sami Fidalgos, Hr, Taipa, Markiz Fronteira i inni z oburzeniem salę obrad opuścili. Było to właśnie w dniu przybycia Visconde Sa da Bandeiry z Potto, którego mnóstwooficerów od gwardyi narodowej, Barn! zapal'. leńcy, z nadzwyczajnćm uniesieniem przywitali, a potem do sali obrad przeprowadzili, Wiadomo, że podług praw ani w sali sessyonalnej ani na galeryach nikt z bronią pokazać sienie powinien; przy wnijściu trzeba broń wszelką, kije, nawet parasole oddźwiernemu oddać. Tą rażą wszelako na prawo to względu nie miano i oficerowie z pałaszami b'jemi wsunęli się do sali. Wiedziano, że w tym właśnie dniu pytanie pod względem utworzenia pierwszej Izby rozstrzygniętem być miało. "N acional" już onegdaj był przepisał, w jakim duchu głosować miano; czyż "więc oficerowie gwardyi narodowej, owi zwolennicy i wierni posługacze" Nacionala", szablami swemi przeciwników swoich między depuiowanemi zatrwożyć chcieli? Zdawało się tak istotnie! jakoż dopięli też swego zamiaru', K edy 36 de putowanych z sali wyszło i wcale nic- głosować wolało, aniżeli się na afront narażać. Barona da Ribeira da Sabrosa, który i dawniej przeciw gazecie "Nacional" mówił, i teraz tyle miał odwagi, że w zdaniu swojem wytrwał, istotnie też znieważono; bo gdy swoje approvo donośnym głosem wyrzekł, oficerowie i inni stronnicy! "N acionala" na galeryach szablami brzękać i świstać zaczęli, puczem taki powstał zgiełk, że Prezes do porządku wołać musiał. Sabrosa wszelako odpowiedział, iż trzeba tym Jchmościom dać się wyszaleć, on na to nie uważa, boby to tylko od malej fakcyi pochodziło. Wichrzyciele wprawdzie po tych słowach się nieco uspokoili, ale za to się sprzysięgli, że Sabrosę zgładzą; inni wziętość posiadający deputowani musieli go gdy do domu powracał od jawnej bronić napaści a wieczorem V teatrze okropnie mu odgrażano. Wszakże pies, który szczeka, nie kąsa. - Dołączam tu wykaz o ostatnich posiedzeniach Kortezów. N a posiedzeniu d. J 6. Październ.
drugie ważne pytanie pod względem ustanowienia pierwszej Izby rozstrzygnięto, czy tylko przez Króla, czy też przez lud ma być obieraną; pierwsze odrzucono i przyjęto wniosek, aby Izbę tę lud obierał bez wmieszania się Króla; Królowej więc i ten przywilej wydartot Potem "przystąpiono do wypisania podatków i do.roztrząsania wykroczeń prassy. - Na posiedzeniu dnia 17, Października oświadczyło wielu deputowanych, w jakim duchu by wczoraj o pierwszej Izbie głosowali, gdyby byli przytomnymi (a na coź więc pouciekali?). Potem rozpoczęto dyskussye pod względem Veto. Victorino Freire rozwodził się obszernie nad absolutnem Veto; zapewne obrady nad tern pytaniem jeszcze przez dni ktlka trwać będą, i wszyscy z niecierpliwością wy ostatniego przywileju pozbawią, O zmia« nie ministeryalnej wszystko znowu ucichło, i mówią (eraz tylko o tern, źe Pana Castro Pereira z gabinetu chcą oddalić.
Z dnia 23. Października.
Gdy wczoraj wieczorem Królowa w ogrodzie pałacowym z dzieckiem swojem się bawiła, używając radości macierzyńskiej, stary kapelan nadworny po wielu exkuzach, ośmiel.ł się zwrócić uwagę Królowej, iż to się z jej godnością nie zgadza, źe sama gra rolę, piastunki dziecka, i ie żadna z jej poprzedniczek wiekopomnej pamięci tego publicznie nie czyniła» " Moj przyjacielu, odpowiedziała star' cowi Donna Maria da Gloria, podobne formalności dla tamtych się godziły, bo one były prawdziwemi Królowami, ja tern się poszczycić nie mogę; nic innego bowiem nie jestem, jak czem mi ci Panowie (Kortezy) być pozwolą, " Słychać, źe Pan Castro Pereira, Sekretarz Etanu dla spraw zewnętrznych, dzisiaj wieczorem urząd swój złoży i tymczasowo przez Ministra spraw wewnętrznych, Pana Julio de Sanchez, a Sekretarz wojny, Vieconde Bobeda, przez Barona Bomfirn, zastąpieni zostaną. Rozumieją, ie po nastąpieniu tych zmian Visconde Sa da Bandeira dłużej się ociągać nie będzie z przyjęciem Prezesostwa Rady j wydziału marynarki. Gazeta rządowa obejmuje następujący artykuł: "Datowany pod dn. 12. rozkaz wojskowy wyrnien a nazwiska tych oficerów, co w skutek konwencyi z kartystarni ze spisu armii wy kreśleni zostali. Wymieniają tam Marszałków Xiecia Terceiry i Markiza Seldauhę, czterech Generałów i około 80 Pułkowników, Podpułkowników i Kapitanów." Galicje.
Ze Lwowa, dn. 6. Listopada.
Dnia 13, Października r. b, umarła w dobrach swoich Kołtowie, położonych w obwodzie Złoczowskim, Fehcyja z Hrabiów Starzeńskich Hrabina Baworowska, dama krzyża gwiaździstego. Zawczesna śmierć jej (zeszła bowiem z tego świata w 35T roku życia) boleśnie dotknęła wszystkich, którzy mieli przyjemność znać ją osobiście, Swiatia, pełna najszlachetniejszych umysłu i serca przymiotów," zacna żona i matka, osierociała liczną rodzinę i niepocieszonego małżonka. A z y a.
Z K a l k u t y, dnia 21. Maja, Generalny Gubernator postanowi! podobno nareszcie wdać się czynnie ze strony kompanii, do epiaw królestwa, Oude, w stronie północnej Indosunu. System dawania .eubsydyów -i utrzymywanla rezydentów," stał się, jak to wszę. dzie być musi, przyczyną zupełnego zepsucia administracyi wewnętrznej. Kroi miał w da* nem sobie zaręczeniu ze strony kompanii, wszelkie bezpieczeństwo dla swych posiadłości tak przeciwko wewnętrznym, jak i zewnętrinym nieprzyjaciołom, a tern samem widział się wolnym od wojny i zamieszek; z drugiej zaś strony ukróconą zoetała durna jego przez zbyt wielką przewagę kompanii. Kompania doradzała najpierw Królowi stosowne zaradzenie, ale nadaremnie; zachodziły jednakże względy, dla których kraju tego pod siebie zagarniać do szczętu nie chciała; może też dla tego, źe ojciec teraźniejszego Króla poczynił dla niej przed lat So wielkie przysługi, co wkładało na nią konieczny obowiązek utrzymania jego rodziny na ironie. Prócz tego zachodziła jeszcze ważna okoliczność polityczna, źe dwory krajów Oude iN izarn, są jed\nemi jeszcze punktami zjednoczenia dawnego władztwa mahcmetańskiego w Indyach, gdzie mahometańska szlachta, wysokich stopni w rządzie i w wojsku dostępować mogła. Kompania nie pragnie wcale pozbawiać mahometańskiej, licznej w całych Indyach ludności, tego rodzaju.zadowolenia i pociechy, ażeby przez odjęcie jej wszelkich widoków, do ostatecznej nie przywieść rozpaczy. Jednakże zakorzenione złe jest zbyt teraz wielkiem; a przynajmniej doszło w Oudedo takiego stopnia ,.źe dłużej trwać nie może; w Nizam zaś, kraju daleko wię. kszy ni, bo przeszło 10 milionów ludności liczącym, nie dłużej zapewne potrwa, jak przez ciąg życia teraźniejszego wezyra. Z tej to przyczyny postanowi! gubernator generalny, źtby podatki w kraju Oude były wybierane na przyszłość przez urzędn ków angielskich, pod którymi krajowcy łagodniejszego obchodzenia spodziewać się mogą. Stany zjednoczone północnej Ameryki.
Między Ministrem wojny Zjednoczonych Stanów i Deputacyą od Indyan pokolenia Sioux zosta! zawarty w Washingtonie układ, względem powtórnego odstąpienia' gruntów. Przed podpisaniem układu zastrzegli sobie Indyani»> , ażeby im cała należność wypłaconą została samemi do brami, ażeby biali, jak ich nazywają, miseyonarze wpośroil nich pozostali, i aitby Prezes Stanów Zjednoczonych, kin>, rego nazwali małym listin, (t/ie Utile Fox) przysłał l Eu uczciwego negoc\anta, Podług doniesuń nadeszłych z Texas, dochodzących daty 22. Września, kraj ten doznał kilkokrotnit napadów ze strony Indyan dwóch pokoleń: Cumanches i Tipaes, którzy dopuścili się rabunku, morderstw i na kilka mii w oko')o ze strony zathodniej Rio Grande Wszyscy prawie zamożniejsi Mexykanie, obawiając się zbliżenia wojska teksykańskiego, ziemie swe opuścili i udali się do Zacatecas. Gubernator Houston wydał odezwę, aby zgromadzić na dzień 25, Września w Houston wszystkich senatorów i reprezentantów, dla rozstrzygnięcia kwestyi co do uregulowania granic. Ze Stanów Zjednoczonych mnóstwo mieszkańców emigruje do Texas. W Naichez objawiła się żółtaczka, gdy ty tnczasem w N ewOrleani»; ustaje.
ROZlllaite wiadolllości.
Z Berlina, dnia 11. Listopada. - Takie i w prowincyi Poznańskiej dał się uczuć brajc instytutu, w kiórymby niebezpieczny inotłoch umieszczano i len tamże poprawić się starano. N a uczyniony w tej mierze wniosek raczył N.
Pan zalecić urządzenie domu poprawy i zaraeem zawyrokować, aby na wzór innych prowincyi państwa także i prowincya Poznańska obmyśliła fundusze na urządzenie i dalsze utrzymywanie takowego zakładu. Aby jednak przynieść kiajoi-i ulgę przy pierwszem rozpoczęciu dzieła lego raczył N. Pan zarazem przeznaczyć na cel ten Klasztor bernardyński w Kościanie, ile że przeznaczone dawniej tym końcem zabudowania Dyrekcji celnej w. Fordonie , jako leżące na ostatnim krańcu prowincyi na insfyiut (en obrócone byc nie mogły. W skutek tego poczyniono już przygotowania do stosownego urządzenia powyższego klasztoru, a zebrane na czwarty Sejm prowincyalny Sjany przeznaczyły z funduszów departamentowych potrzebną na to stimme w ilości 58,908 talarów, w którą zarazem wchodzą pieniądze zebrane z sprzedaży wyżej wymienionych zabudowań w Fordonie. Wszelkie prace do lego obecn.e doprowadzone są stopnia, że około polowy 1838- r. będzie moina zakład (en otworzyć, i z tej przyczyny takie Kroi. Ministerymn już e u t administracyi jigo ułożyło i utwierdziło. Doch ói! roczny zakładu lego ustanowiono na 11600 ta!.; z tych IQj-CO tal. ma wpływać z składów departamentu Poznań-,kiego i Bydgoski« gr, i 1200 tal. częścią z zarobku osób tamże osadzonych, częścią także z pieniędzy, jakie za podejmowanie winowajców, mianowicie młodych lidsi, zwracane będą. Instytut ten urządzono dla l-jO mąszczyzn i 50 kobiet; na czele jt-go stoi N ad - In«pekior a prócz niego ustanowią jeszcze Inspektora ekonomicznego, Aktuaryu« 6Z2, czterech dozorców, jedne dozorczynią, odźwiernego i nocnego stróża, którzy razem 2570 tal. rocznie pooierają. Proc« tego wyna *
gradzani jeszcze będą co ocznie: ksiądz katolicki i ewangelicki, lekarz, chirurg, nauczyciel religii katolickiej i jeden rzemieślnik, a na opędzenie wszelkich potreb zakładów przeznaczono rocznie 7S23 tal.
Nowy list Ignacego Krasickiego, - W jednem z pism wychodzących we Lwowie, zamieszczonym został następujący list Ignacego Krasickiego dotąd nie drukowany, Pisanym był do Hrab ego Ignacego Krasickiego Wielko Łowcz. Król. Galicy i i Lodomeryi. Wydobytym został z archiwum Straiyńłkiego. W Heilsbergu, d. 24. Kwietnia r. 1787.
Winieniem odpowiedź, lubo dałem ją w liście do mego brata, że jednak kalkulując czas poczty przebiegów, rozumiem, iż ten mój list dojdzie rąk W M Pana już niebardzo daleko owej pory, do której wzdychasz, zdało mi się przestać Mu moje odezwę, a razem błogosławieństwo, przy kroku najistoiniejszym. Ze< zaś przyzwyczajeni jesteście do tego, iżbym ja coś i wierszami napisał, lubo staremu to już nic przy stoi, jednak ja się dla ciebie mój Panie Ignacy na coś zdobędę; a jakem ci dal Zygm un ta za milion (*), tak ten mój list dasz pierws'-emu synowi swojemu, kióry się będzie żenił, i z nim moje błogosławieństwo: Żenisz się i przykładna matka, dobra zona, l przydatek mnogiego słodycz mili,ona, I ród twemu podobny i z tobą złączony, l cnota więcej warta, niźli miliony. :ęóg takie słodkie węzły przy cnocie koarzy, Ześ szedł drogą n e młodych, lecz droga, co staizy; Zyskasz i co istota i to co przydatek: Stan szczęśliwy, spokojność, słód) cz i dostatek.
Nie nada ci twój ojciec, ani twoja matka Takich zbiorów, któremi tł imiąc do ostatka N ędzne swoje poddane, pany nieużyte Z izow wyciśnionych biorą korzyści obfite.
Krwie poczciwej wspaniałej i szacownej płodzie, Bierz los dobry, a pomnie) w tak wielkiej nagrodzie,' Iz stając się jej godnym, min.o los, co mija, liże zawstydzisz i ojta i matki i stryja. Szczerze kochający sliyj, Jgnacy Krasicki, TCiążę Biskup W aimiński,
LITERATURA.
O n o w y c h k s i ąż k a c h P o l s k i c h .
f Dokończenie.) Rys dziejów Piśmiennictwa Polskiego ułożył Lesław Łukaszewicz. Kraków 183 6 » cena zlpc 3. · W przeszłym J8 B roku, Leelaw Łukaszewicz ogłosił, w Krakowie, wymienioną xiążkę, podręczną do nauczenia historyi literatury Pol
L*) ro miejsce nam niezioznrniałe.
sklej. Wspominam ją tutaj ź tego względu, źe nawet w takim eucnmaryjnym wykazie jaki zawiera, wyszczególnia się w niej więcej źródeł dawnego piśmiennictwa, niż go dawniej w obszerniejszych dziełach w obręb naszej literatury włączano. Tak samo nawet P. Dmochowski w rozpoczętym zarysie literatury Polskiej w Muzeum, zatrzymuje się przydłuźej nad źródłami poezyj gminnej, dopełniając swego 0brązu, ciekawym artykułem Pana Wójcickiego: o Gęślarzach i śpiewakach. Dawniej pozbywano się łatwiej wszelkiej troski w tej mierze, utrzymywaniem: źe plemię Lechickie nie miało wcale poezyj gminnych. W Słowianinie, piśmieLwowskiem, o ktoremeśmy wyżej wspomnieli, są wyjątki z dawnych a nieznanych sztuk dramatycznych, Nastają na to, ażeby przek'onac, źe bez znajomości najświetniejszych prac tego rodzaju, zosteje a ę- o wiele lat, ledwie źe nie o kilka wieków, za stanowiskiem dzisiejszej literatury PolskiejDoprać bibliograficznych, przybyło pisemko uzupełniające co do swej rzeczy badania autora Dwojga xiąg bibliograficznych, jako/\ teiJ.S. Bandkiego: O Drukarniach Rusko S ł o w i a ń s k i c h, przez DyonizegoZubrzyckiego. Lwów, 1856. Dwie podróże 3aKuba SobiesKiego, ojca Króla Jana III., odbyte po krajach Europejskich 1607-13 i 1638 roku, wydane 2 rękopisu przez E. Hr. Raczyńskiego. Poznań J836; cena u Zawadzkiego w Wilnie r, er, l k, ćo. Groby Królów Polskich wKrakowie.
Kronika Zehnera i inne pomniki historyczne, wydał Ambroży Grabowski. Kraków 1535, cena kop. sr. 80. Rękopism Hetmana Żółkiewskiego, wydany przez Muchanowa, oba z tłumaczeniem rossyjskiem, Moskwa 1835> cena u Zawadzkiego r. sr. 3 k. 30. Pamiętnik i Krolo wy Barbary« Warszawa 1837, cena r. s. 3. Pamiętniki Jana Chryzostoma Paska. Wydane przez E. Hrabię Raczyńskiego. Poznań 1836, cena u Zawadzkiego r. s. 2 k«50.
Sama nazwa tych dzieł, zajmującemi je zapewne dla polskiego czytelnika uczyni. Kiedy we wstępie do tego artykułu mówiłem, źe ogłaszane w tych czasach pamiętniki, dowodnemi a źywezemi niź je imaginacya naszych poetów stworzyć mogła postaciami, zaludniają zmierzch naszej przeszłości, miałem na myśli ostatnie z szeregu dzieł wymienionych, Pam i ę t n i kiJ. C hr. P a s k a . Nasi ojcowie o kilkadziesiąt lat bliżsi staropolszczyzny, za prototyp naszego narodu mieli Podstolego Krasickiego; my sami, niedawno jeszcze, upatry
waliśmy go w ziemiańskiej ale oręźniejezej figurze Miecznika, autora Maryi; oba te cienia muszą ustąpić kroku przed rzeczywiście niegdyś żyjącym, towarzyszem z dywizyi Stefana Czarnieckiego, W Warszawie, Mazowszu i w Wielkopolszcze znajome były w rękopismach pamiętniki Paska; nieznano ich wcale-w naszych prowineyach. Znakomity i zacny Edward Hrabia Raczyński, godzien za swoją obywatelską i uczoną gorliwość wdzięczności i uwielbienia, nietylko samych polaków, ale wszystkych plemięnnikow Słowiańskich, nariowo zasłużył się naszej literaturze, wydaniem w Poznaniu tej v.ajmujacej xiąźki. Jan Chryzostom Pasek żył pod Jan tm Kazimierzem, Michałem Korybutem i Janem-Sobieskim, Zwyczajem dawnych Polaków, utrzymywał xięgę, -w którą wypadki swego życia wpisywał i takową to, długo krążącą w zbutwiałych rękopisach, teraz staraniem Hr. Raczyńskiego na zawsze od zatracenia uchowaną, mamy przed oczyma. Powiernyż otwarcie nasze zdanie o literackiej wartości Pamiętników Paska?.. Wahamy się! posądzić nas bowiem kto może o zagoizalstwo. Wyznajemy jednak, źe w naszem przynajmniej osobi6tem zdaniu, jest to naj doskonalszy poema t, najcudowniejszy roroans, najlepszy obraz - historyczny, jaki byl kiedykolwiek napisany w języku .polskim« Ośmielam się (rwać w tern przekonaniu, pamiętnem dla mnie wyrzeczenie«) jednego z moich znajomych, mającego imię w literaturze naszej: "gdyby" mówił - kilkunastu uczestników ważnych i zajmujących wypadków, napisało bez pretensyi autorskich, każdy z osobna swoje przygody w czasie całego roku jakiej historyczne) epoki, da'byrri za taki zbiór pamiętników, całą literaturę niemiecką." Pozwalam rzucić na siebie kamieniem, biję się w piersi jeźelim zgrzeszył, ale oświadczam, źe jestem tego samego zdania. Przy niniejszych pamiętnikach poczciwego Słowianina, klasiyczna Andromacha Rasyna i romantyczne Stella Goetego, zarówno dla mnie trącą pedantyzmem i szkołą i poezia ich sztuczna, . koteryjna, musi pełznąć przy tej żywej, rzeczywistej poezyi pisarza, który nigdy o poezyi nie myślał, m i a ł o niej j ezuickie wyobrażenie ; lecz który żył śród niej, oddychał nią mimo swej wiedzy i w swoje domową xięgę nakładt jej jak powszedniego żywiołu, jak gruzu, jak budulca, który mu nic nie kosztował. Jeżelibym nie miał dawniej tego przekonania, powziąłbym go po przeczytaniu Pamiętników Paska, źe tok życia ludzkiego snuje się we wzorzystych i wysokiego kolorytu pasmach poezyi, które rzadko szczęśliwie, a często niedołężnie naśladuje tylko sztuka, Wymyśliłźe np. który z naszych pisarzy romansów historyc wyprawiane przez Francuzów na rynku Warszawskim i wmieszanie się tak niewczesne pijanych, konnych i w łuki i kołczany uzbrojonych widzów?.. Albo figurę tak romantyczną jak Kasztelan ze ćwiekiem we łbie?.. albo tak komiczną, jak Szlachcianka napastująca przyjeżdżającego na jej folwark Jana Kazimierza w gościnę, za wyrąbany przez wojsko Królewskie wicherek brzeziny? - Wyznam jedno: jakkolwiek życzę żeby pamiętniki Paska byJy w ręku każdego z naszych poetów, trapi mię myśl źe niezabawem cały rój miernych zdolności 0eiędzie te szczęty i będzie je poty modelował, powtarzał, podrzeźoia); aż nabawi je tym niesmakiem, którym błahe naśladownictwo, jak owad pstrzący rzecz kosztowną, nadzielą każdy przedmiot którego się uczepi. Wiadomość h.istoryczna o Dyssyden ta eh w mieście Poznaniu w XVI. i XVII. wiekach, Józefa Łukaszewicza, Po znań 1832, cena u Zawadzkiego kop. er. go. O Kościołach braci Czeskich w da.
nej Wielkiej Polsce, przez tegoż. Pozoań, 1335, cena u Zawadzkiego r. s. 3 k. 75.
Są to materyały do historyi Refurinacyi w Polszczę. Pan Łukaszewicz, który nad tśm od wielu lat pracuj e, sprawiedliwie robi ogłaszając poprzednie owoce swoich śledzeń po zamożnych bibliotekach i archiwach, na jako; wych śledzeniach ma oprzeć dopieroswój obraz: "j akim kształtem przodkowie nasi w 16 wieku, przyjęli swą zmianę w mniemaniach religijnych, która posiać całej niemal E uropy moralną i po lityczną, przeistoczyła." Podobno wiele przedsięwzięć historycznych od takich przygotowawczych prac otworzyć powinnibyśmy . Należy także ażeby takie zbiory rozpierzchnionych i mało dostępnych wiadomości, upowszechniły się po kraju; będą one gruntem dopiero i treścią wielu odnóg literatury Jł dziecinności wypełzł ej. Mówiąc o pracach dziejopisarskich, nie można przepomnieć, chociaż mówiono już o tern było w Tyg. Peters., Dziejów Starożytnych Litwy, przez Narbuta. Dowiaduj emy się, że 2 tom jest już w druku a 3 i 4 gotowe w rękopismie. Historyi miasta W i l n a P. B a l i ń s k i e g o tom pierwszy mamy pod ręką, drugi wyszedł z pod prassy. (Cena obudwórh tomów u Gliicksberga w Wilnie 3 r. er.) Życzymy aby laka sama historya, obiecana nam od P. Kraszewskiego, była lepszą od napisanej przez P, Balińskiego, ale to nie» przeszkadza że i ta jest dobrą, i bardzo dobrą. Z jednej strony, przyjemnie widzieć że tylu mężów uczonych: jako to Daniłowicz, Onacewicz, Baliński, udzielają sobie wzajemnej pomocy w obrabiania jednej części dj.iejów; z
1S25
drugiej, cieszymy się i wielbimy, że P. Kraszewski odważa się sam jeden podejmować o. gromnęj pracy; (jego historya Wilna ma się składać z czterech do sześciu tomów). Czytając historya Wilna Balińskiego, opisy zaników krzyżackich, oblężenie wytrzymane, przez Moskorzewskiego i inne szczegóły, dały nam znowu uczuć, żehistorya, chociaż tak późno zaczyna się u nas w swoich malownych kształtach od« słaniać, bierze niewątpliwie górę nad wysiłkami poezyi, Podróż do Syberyi. Warszawa 1837, cena r, er, 4 k. 50. Wspomnienia Szwecyi. Przez Alexan.
dra Hrabię Przezdzieckiego. Warszawa 1836» cena k. sr. 50. Po wszystkie czasy ubodzy byliśmy w oryginalne opisy podróży; może być, że zaczniemy być w nie zamożniejsi. Ważne w ich rzędzie zajmie miejsce p o dr ó ż po S yb e ry i, jako opisanie krainy nie wiele dotąd rozjawionej uczonem piórem po Europie. Nie można wątpić że xiążka ta z wielu względów obudzi naszą ciekawość. Druga z podróży które wymieniliśmy, jest prostym opisem wycieczek kilku naszych ziomków, uczących się w U niwersytecie Berlińskim, do mało zwiedzanych przez nas Sj.wecyi i Danii. Pamiętnik ten podróży napisany jest w sposób łatwy, naturalny, bez pretensyj uczonych; a jednak jest toxiążka mila, którą pożyteczniej nierównie mieć w ręku jak ladajaki romans, a w której znajdujące się opisy dzikich i surowych wdzięków północnej Strefy są niewątpliwie wyższą i szczerszą poezyą, niż wiele przedająccgo się urzędowie za takową. Niewątpirny że P. Przeździecki zaznajomił nas w tak miły sposób z sobą nie na to, żebyśmy utyskiwali iż ukrzywdził domową literaturę poświęcając swoje zdolności obcej. Człowiek młody, bardzo sposobny, znakomicie uksztalcony, w towarzystwie i znajomości uczonych mężów Niemiec przeświadzony: jak wysokiego znaczenia dla narodów są mądre i genialne prace, (powzięliśmy o tern wiadomość i przekonanie z jego własnej xiąźb), ma właśnie prawo obudzać żywe nadzieje ziomków. Zechceż je zawieść?.. Maź pisać w obcej mowie, gdzie go spotkać tylko może błaha sława autora, jakich seciny po kawiarniach paryskich się tuła, kiedy mu u nas tyle względów obywatelskich, z literaturą powiązanych, poważniejszy zawód otwiera?. Nie chcemy wierzyć! Takie są xiążki polskie z kilku lat ostatnich, które mając pod ręką, dać o nich wzmiankę byłem w stanie. Jeat ich zaiste więcej. Te nawet które wymieniłem, mogą przekonać każdego: czy sprawiedliwie u rrae nie jeden z zabawna, zarozumiałością się odzywa: "N ie kupuje. Z wszelką uniźonością można tym panom do» nieść, źe w żadnym czasie, ile pamięć ludzka zasięga, nie dopełniono i nie dopełniało się w naszej literaturze tyle ważnych i zajmujących przedsięwzięć i robót naukowych, j ak teraz!
OBWIESZCZENIE.
Ponieważ cholera w lutejezem mieście ustala, przeto znoszą się niniejszem postanowieni dla rewirów Kommissarze zdrowia. Uwiadomiając o tern przełożonych i członków, poczytuje sobie podpisany przełożony Kommissarz zdrowia za obowiązek, publicznie dziękując za wspaniałomyślność obywatelską, z jaką Kommissye zdrowia chorobie usilnie zapobiegały i jej nieszczęsne skutki pomyślnie złagodziły. Również dziękuję szanownym członkom Kommissyi zdrowia tutejszego miasta za gotowość, z którą wszyscy wspólnie podczas epidemii działali, załączając przytem doniesienie, iż posiedzenia dotychczasowe zwyczajne tychże zniesione zostały. Poznań, dnia 14. Listopada 1837« Przełożony Kotniniseyi zdrowia mIasta Poznania. de Hohberg. SPRZEDAŻ KONIECZNA.
GłównySąd Ziemiański w Poznaniu, Wydział I.
Dobra szlacheckie Kok o r z y n w powiecie Kościańskim, sądownie oszacowane na 36,327 tal. 23 sgr. 4 fen. wedle taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, mają być , dnia 25. Stycznia 1 3 8. przed południem o godzinie ioiel w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. Niewiadomi z pobytu f f8fl11ć1 fu1;, 4 Justina, (rodzeństwo Zaremba, Honorata i j Konstanty ) zapozywają się ninIfjszem publicznie. Zaleca się zarazem wszystkim wierzycielom realnym nieznajomym, aby pretensye ewe w terminie powyższym pod uniknieniem prekluzyi podali. Poznań, dnia 1. Czerwca 1837.
SPRZEDAŻ KONIECZNA! Główny Sąd Ziemiański w Poznaniu, Wydział pierwszy.
Dobra szlacheckie R u c h o c i c e w Powiecie Babimoskim sądownie oszacowane na 66,765 Tal. 15 sgr. 10 fen. wedle taxy mogącejbyć przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Rtgistraturze, mają być dnia 26 g o Marca 183 8« przedpołudniem o godzinie loiej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. * Niewiadomi z pobytu wierzyciele, a mianoWICIe: Waleryan Eufrozyna rozłączona Dresp. Rodzeństwo Józefa, Salomeą, Raszewscy.
N epomucena Joanna,i Antoni Morawski zapozywają się niniejszem publicznie." Poznań. dnia 22go Lipca 183 7.
Dziś, w czwartek dnia Ib, b. m., podpisana, przejeżdżająca tędy do Petersburga da wielki wieczór muzykalny w sali JW. Naczelnego Prezesa, który raczył łaskawie lokalu tego tym końcem pozwolić. Szczegóły koncertu doniosą afisze. Robena Ann Laidlaw, fortepianisika J. K. M . K rólnwej Hannowe rskiei.
Wina z roku 1834. I kwartową po
Geissenheimerskiego wybornego gatunku, butelkę 15 sqr. dostać można u O. Bielefeid.
zboża w Berlinie,
Geny
Dnia 9. Listopada 1837.
L ą d e m: Pszenica 1 tal. 23 sgr. 9 fen. i r tal.
17 sgr, 6 fen,; żyto 1 tal, 10 sgr. i 1 tal. 5 sgr.; jęczmień wielki 27 sgr. 6 fen. i 26 sgr. 3 fen.; jęczmień mały 1 tał. 2 sgr. i 25 sgr.; owies 23 sgr. 2. fen. i 19 sgr, 5 fen.; groch 2 tal. i sgr. 6 fen. i 1 tal. 5 sgr ; soczewica 1 tal. 2.6 sgr. 3 fen. i 1 tal. 7 sgr. 6 fen. Dowóz wynosił 130 węcpti 12 szefli.
"Wodą: Pszenica (biała) 2 tał, i I tal. 26 egr.
3 fen. jako też 1 tal. 23 sgr. 9 fen.; żyto 1 tal.
Ś sgr. 9Ien.; owies 23 sgr. 9 fen, i 21 egr, 3 feo.
Dowoź wynosił 42. węcpli.
W Środę, dnia $. Listopada 1837, Kopa słomy 5 tal. 20 sgr. i 4 tal. 27 sgr.
6 len.; cetnar siana 1 tal, 5 sgr. i 12,egr. 6fen.
Ceny wódek, od dnia 3. do 9. Listopada i837» Beczka o 200 kwart podług Tralleea 54 pCf., podług Richtera 40 pCt., 2a gotową zapłatą 1 niezwłoczną dostawą: Wódka z żyta 17 tał.
15 sgr, i i6 tal. ijJ egr,; wódka z zierniaków 15 tal. 15 sgr. i 14 tal. 15 sgr.
Cena Zierniaków.
Szefel zierniaków 15 sgr. i 8 eg". 9 fen.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.11.16 Nr269 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.