GAZE

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.11.18 Nr271

Czas czytania: ok. 21 min.

Wielkiego I

ZNANS

TA

Xięstwa

KIEGO

Nakładem Drukami Nadwornej w. Dekera i Spółki. -- Redaktor: JI, Wannowshf

JW 271. - W Sob<atę dnia 18. Listopada 1837.

Wiadomości zagranIczne.

Po Iska.

Z Warszawy, dnia 12. Listopada.

N ajwiększy obrót był tygodnia u płynionego w wexlach na Londyn. Lubo otrzymane ostatnią pocztą notacye kursów z handlowych miast nadbałtyckich nie były korzystne; nie wywarło to przecież na tutejszym placu żadnego wpływu na podwyższenie, a to ztąd, że z powodu utrzymującego się od niejakiego czasu braku pieniędzy, nie ma pokupu, jak tylko w razach koniecznej potrzeby, tak, iż siagnacya stała się niemal nawyknieniem. Podobnież w papierach publicznych, chociaż kurs tychże z Berlina zawsze z podniesieniem się w górę był notowany, nie było odbytu na spekulacye, tylko na potrzebę, z której to przyczyny obrót tychże papierów był w upłynionym tygodniu bardzo ograniczony. Z dnia i 3. Listopada.

N. Pan postanowieniem z d. 29. Września ( 1. Października) r. bież. naj łaskawiej raczył przeznaczyć pensye emerytalne roczne: Stanisławowi Razwadowskiemu, b. Murgrabiemu pałacu Kommissyi Rządowej przychodów i skarbu, za przeszło agletnią służbę zł. i500. Józefie z Orlikowskich Brzoskowej, wdowie po Dozorcy przy Komorze, oraz 3m jej synom, za 2jletni3 ich męża i ojca służbę, zł.

288« P. Janowi Kantemu Przysieckiemu, Nadleśnemu, za aglttnią służbę, zł. 2100.

Michałowi Ejeenberg Podleśnemu, za 37letnią.

służbę, zł. 200. P. Stanisławowi Jagielskiem u, Kommissarzowi do odbioru soli z Austryi, za przeszło 35letnią służbę, oprócz pensyi zł. 3000, dodatek w ilości zł. 9000. P. Danielowi Strokaniczowi, Referentowi w Kommissyi Rządowej przychodów i skarbu, za 29(6tnią służbę, w ciągu której zdrowie utracił, zł. 5000, W dniu 9. b. m. rozstał się z tym światem JW. Michał Bieńkowski, Sędzia appellacyjny Królestwa Polskiego, Kawaler orderu Sw. Stanisława klassy 3 ciej, odznaczony przeszło 30letnią służbą rządową w rozmaitych stopniach i zasługami w obywatelstwie; otwartością zjednał sobie serca tych, co mieli sposobność bliższego poznania g o, a pozostała familia przez zawczesny zgon jego dotkliwą poniosła stratę. Kuryer Warszawski ogłosił wczoraj nagtępujący artykuł z wróżbą co do mrozu przy. szlejzimy: "Naturaliści przekonani, iż doświadczenie wieloletnie dało im prawo do pewności wróżby, w dniu Sw. Marcina, o następnej zimie; powiększej części wczoraj zgodzili się, że, sądząc, iż w poranku widziano białość przymrozkową, następnie słońce zajaśniało i była chwila jakby wiosennej pogodYr deszez zaczął padać i czasami był ulewnym, co trwało przez cały wieczór, a zatem zbliżająca się zima będzie niestałą; bo gdyby dzień wczorajszy odznaczył się jedynie deszczem, tedy według staroiytniej przepowiedni; "Gdy Sw. Marcin w wodzie, to gody po lodzie" byłyby święta Bożego N arodzenia i następne tygodnie bardzo mroźne. Co zaś do wróżby B kości gęsiej" wczoraj Uak zwykle u dawnych uważanej) ma być mstępująca zima umiarkowaną,* jednak kilka mrozów będzie bardzo do* kucaającycb, (Podajemy jakeśmy słyszeli)" F 2 a n c y a.

Z P a ryż a, dnia 6. Listopada, Czytamy w Dzienniku sporów: W pićmie jednćrn z Madrytu z d. 39. z. m. donoszą, że się liczne, aczkolwiek słabe oddziały karolistów aż pod eamemi bramami stolicy krzątają. Dnia 27, Października osadzono w więzieniu Generała Iriartego, byłego Wicekróla Nawarskiego, wraz z 7 innemi osobami, a następnie pod lem przyrzeczeniem na wołnbść wypuszczono, ie za tę łaskę-io.OOO dueroe na oznaczonern złoży miejscu. A n g I i a, Z L o n d y n u , dnia 7, Listopada.

Według Kur y e r a nadeszło dziś z Lizbony kilka listów nowszej daty; lecz dziennik wspomniany nie wymienia owej daty tylko powiada: Z zupełną niemal pewnością doczytujemy się z jednego z tych listów, że najbliższa dywidenda obligacyi portugalskich zapłaconą nie zostanie!, skarb bowiem tameczny bardzo jeet wycieńczony. Wicehrabia Są. da Bandeira pod tym tylko warunkiem chce wstąpić do Mi nieteryum, że wszyscy teraźniejsi Ministrowie prócz Pana J oao Oliveiry, Ministra skarbu, i Pana J. Sancheza, Ministra spraw wewnętrznych, za urzędy swoje podziękują, co też niezawodnie do skutku przyjdzie. Lizbona jest spokojna.

Kuryer nie chce wierfyć odwołaniu pogłoski o powrocie Don Carlosa do Nawarry, Od niejakiego czasu starano się tu przez rozpowszechnianie pism ulotnych i. korrespondencyi gazetowych utwierdzić w«?zystkich4v prze konaniu, ie niezawisłość Mehmeda Alego nietylko jest korzyść ą prawdziwą dla zarządzanej przez niego prowincyi, ale także 1 dla Anglii pod względem stosunków lejźe z tamteroi krajami. Minisreryałny Kur y e r pt>.wstaje stanowczo przeciw twierdzeniu takowemu i oświadcza, ie pisma owe raczą publiczność angielską czvsiem oszustostwem, gdy ogłoszenie niepodległości Mehmeda Alego nietylkoby hyło iłema-riieni słowa danego SułtaDGW:, ale takie i środkiem dążącym do

rozbioru państwa ottomańekiego, czemu Anglia, znająca swój interes, wszelkiemi siłami opierać się powinna. Własne nasze korzyści, powiada wspomniany dopiero dziennik, nieby na zerwaniu sojuszu z Porta nie zarobiły, a zerwanie (o nastąpiłoby niezawodnie, gdybyśmy plany Mehmeda Alego popierać mieli. Z drugiej zaś strony, dopóki tylko traktatów naszych z Pottą dochowujemy i w przyjaznych z nią stosunkach zostajemy, nic nie ma takiego, coby w Egipcie, Syryi lub Arabii, zamiarom naszym, jeżeli te tylko na prawności są oparte, nie dopomagało. Wiemy już doBYC o planach handlowych Mehmeda Alego i jego eystemacie administracyjnym, i przekonani być możemy, że przez ogłoszenie niezawisłości jego więcejbyśmy utracili niż skorzystali. Im bardziej się zaś handel nasa z owemi krajami zwiększa, tym bardziej należy nam się starać o u trzymanie na wodzy Mehmeda Alego przez przyznanie zwierzchni, etwa Porcie nad nim. Gdy Ludwikowi Filipowi pytanie to przełożono, odrzekł: Dość będzie czasu do pomówienia o niezawisłości Mehmeda Alego, gdy powezmę przekonanie, ie coś dobrego dla Judu uczynił. Z tej strony kanału niezawodnie to samo odpowiedzą. Kommissya, której poruczono urządzenie uroczystości na cześć Królowej w przyszły czwartek w Guildhallu, nie miała przy zapraszaniu osób najmniejszego względu na różne stronnictwa. Uczyniony zaraz na początku obrad wniosek, aby Xiecia Wellingtona zaprosić, został jednomyślnie przyjęty. Proca tego postanowiono «aprosić angielskich członków Ministeryum, i te osoby, któreby zdan cm powszechnem na przypadek zmiany minieteryalnej do gabinetu wstąpiły. Poniewai Iriandya w obecnej polityce tak ważną gra rolę, przeto członek jeden komitetu wniósł, aby takie Lorda Porucznika Irlandyi i Sekretarsa jego zaprosić. Lecz na to odpowiedziano, fe me wiadomo, czyli ci dwaj panowie będą w dniu tym w Londynie, a zaproszenia przy takiej sposobności powinny być nieochybne , Inoemi razami także wtedy tylko członków administracyi na podobne uroczystości zapraszano, gdy ci istotnie w ciągu tychże w Cityi w Londynie przebywali. Niedługo polem dowiedziano się, ie Lord M ulgrave zamyśla przybyć do Londynu i miejsce swoje w parlamencie zabrać, a tak jednomyślnie zaprosi« go postanowiono. Wniosek o zaproszenie Króla Belgijczyków nie utrzymał się. Niektórzy sądzili wprawdzie, ifbyeię Królowa obraziła, gdyby go, jako jej wuja, nie zaproszono; lecz na'to odpowiedziano, ie Król Leo* pold przybyłby niezawodnie z tak licznym or> w miejscu, na którćm się ograniczać muszą, i źe chcąc zaprosić Króla Belgi jeżyków, nie moinaby także i innych Monarchów pomirąć, a nie ma przykładu, żeby Citya zagranicznych Monarchów na bal zapraszała, Z Biskupów zaproszono tytko Arcybiskupów kaniuaryjskiego i yorgskiego, i Biskupów londyńskiego i llandolfskiego, a z członków parlamentowycb tylko deputowanych londyńskiej Ciiyi. Londyńskich Sędziów wszystkich zaproszono i dwóch z nich tylko, Sir Robert Nicboi i Sir Herbert Jenner, wymówiło sie;. Nie porożu* miano się także jeszcze, czy i Pan Oawid Salamona, dawniejszy Szeryf londyński, a teraźniejszy Alderman w okręgu Aldgate, religii żydowskiej, zaproszony będzie. P. O'Connell został zaproszony na obiad publiczny w Stock Port, który z tego powodu na d. 13. Listopada odłożono. JNt ponawiane listy zapruain P. O'Connell tak odpowiedział: Jestem od dawna przymuszony oświadczyć, iż na przyszłość pozostawię bez odpowiedzi wszystkie listy przysyłane do mnie z zaprosinami na uczty publiczne, jeźli pisma takowe odbiorę od osób, których nie znam; wielu bowiem obywateli robią sobie z te go zabawkę, i przysyłają, mi takowe listy, chociaż wiedzą, ie dla nich nieprzyjemnym jestem gościem. W Carlów zabrano cały inwentarz pewnego kwakra, który dziesięciny opłacać nie chciał. Ogłoszona licytacya nie przyszła atoli do skutku; bo chociaż było dosyć widzów, nikt wystawionych przedmiotów licytować Die chciał. Hiszpania.

Z Saragosey, d. 1. Listopada.

Spodziewają się tutaj, źe Generał Oraa zdoła zająć Cantavieje. Wojsko jego zaopatrzone jest we wszystko, posiadając nadto moóstwo wozów i 1200 mułów obładowanych zapasami wszelkiego rodzaju. Sądzą tu bardzo surowo niezdolność Ministra skarbu Seijae, mniemając zarazem iż niedługo stać będzie na przeszkodzie wejściu powtórnemu P. Pita Pizarro do gabinetu. Korpus karolistowski, złożony z 1503 ludzi pod dowództwem Cuevillas, zamierza połączyć się z Oon Carlosem; sądzą wszakże, iż Espartero KTO zapobiegnie. Inny mocniejszy daleko korpus karolistowski wtargnął do Almazen, a Uiibarri znajdował się w Alcana00. Batalion Boneda powiększa się codziennie, utrzymują nawet, iż część francuzkiego legionu ma się z nim- połączyć. Żołnierze batalionu tego pobierają codzień po dwa reale. Zapewniają, iź Karoliści wielką ilość rozmaitych łupów wyprowadzili z Kastylii do Nawarry, Obliczono, iż Don Carlos w ostatnich czasach utracił 3,000 ludzi w samych zbiegłych żołnierzach, z których 1,500 tuła się w okolicy Burgos i Rieja. Odwrót Karolistów do Nawarry oddalił niebezpieczeństwo od stolicy; wszakże zachodzi obawa co do Pampelony, która zostaje w oblężeniu i wszelkie komrnunikacye przecięte ma z Francyą. Również obawiają się co do Bilbao, ponieważ zamiarem ma być Karolistów , aby opanować wazyetkie punkta na lewym brzegu rzeki Ebfo od Tolozy do Tudeli łącząc w to Sanguesa, Tafalla, Oite i Viana.

Drogi we wszystkich częściach Hiszpanii tak są niepewne, iż podróż do stolicy połączona jest z największem niebezpieczeństwem, Niderlandy, Z H a g i, dnia 28. Października.

Czytamy w dzienniku J ournal de la Hayes W dniu 87. Października, Kommissya wyzna, czona z członków obu Izb, przedstawiła Królowi następujący adres generalnych stanów, będący odpowiedzią Da mowę tronową: "Najjaśniejszy Panie! Przywyknąwszy oddawna oglądać Waszą Królewską Mość w gronie naszem przy rozpoczęciu posiedzeń, z boleścią widzieliśmy się nateraz pozbawieni tego szczęścia. Okoliczność ta tern była dla nas dotkliwszą, ie powodem jej był wypadek zasmuca* jacy wszystkich to jest: śmierć ukochanej naszej Królowej. Jak zawsze staraliśmy się okazy wać Waszej Królewskiej Mości nasze przy. wiązanie i uległość, tak i dziś spieszymy wyrazić to współczucie doznanego nieszczęścia, które wszyscy Niderlandczycy podzielają. Lec» na cóż damy się powodować żalowi; nie po* winniśmy zapominać, że Wasza Królew. Mość zawsze nam okazywałeś przykłady uległości i zastosowania się do woli Wszechmocnego, który i tym razem doda Waszej Królewskiej Mości sił do zniesienia tak dotkliwego ciosu.

Z radością dowiedtieliśmy się, źe Wasza Kro* łebska Mość odbierasz ciągle dowody przy« jaźni od obcych mocarstw, i źe trnktat niedawno zawarty uregulował żeglugę pomiędzy Niderlandami a Prusami. Spodziewamy się, źe skutkiem tego wkrótce rozpocmą się stosunki handlowe z Niemcami, i źe trnktat han« dlowy z Anglią niedługo przyjdzie do skutku. Przykro nam jest widzieć znowu zawiedzioną nadzieję pojednania z Belgią, tak potrzebnego' dla dobra kngu. Z przyjemnością wszakże otrzymaliśmy zapewnienie, że ku osięgnieniu tak pożądanego celu Wasza Królewska Mość łożysz swe usiłowania. Z niecierpliwo« ścią oczekujemy przyrzeczonego nam objawienia postępu spraw publicznych. W czasie ostatniej podróży Wasza Królewska Mość mogłeś przekonać się, jak lud niderlandzki zmordowanie pracującego dia dobra poddanych. " Budżet przedstawiony pod roztrząśnienia drugiej Izbie, w następujący sposób jest podzielonym: a) na dom królewski 1,425,000 fi.; b) Sekretaryatu stan 538.200 fi.; c) Ministerstwo spraw zagranicznych 797,000 fi,; d) Ministerstwo sprawiedliwości 1,347,520 fi,; e) Ministerstwo spraw wewnętrznych fl,991,800 fi. , j) Kościoły reformowane 1133&.000 fl»> 8) Kościoły rzymsko-katolickie 400,000 fi.; II) Ministerstwo marynarki 4,750,000 fi.; ż) Ministerstwo skarbu: ic dług krajowy 15,2x4,895 fi; 20 administracya, peneye i t. p. 4,795,794 A*; 44 cent.; razem 30,010,689 fi.; 44 cent.; k) Ministerstwo wojny 11,000,000 fi; Z) U trzymanie kolonii 80,335 fi. W ogolę wydatki proponowane są wyższe o 70,032 fi, od tych, jakie na bieżący rok przeznaczono. Drugi projekt zawiera budżet przychodów. Tu naleią podatki stałe i niestałe ze swemi wielolicznemi podziałami: Poczta, loterya, polowanie, rybołówstwo, dochód z dóbr Xiecia Ferdynanda Niderlandzkiego i t. p. Niektóre podatki zmniejszyły eię. I tak: podatki ziemskie o 153,333 ",:t 0piata od cukru o 150,000 fl.j zmnielszenia te były nej ako wsparciem udzielonem przez rząd, a koniecznie potrzebnem do podniesienia upadającego przemysłu. Lecz za to inne podatki znacznie się powiększyły. Ogólna summa przychodów wynosi 44,702,422 fi.; mniej o 47,493 fi. jak w roku 1837. Trzeci projekt przedstawiony przez Ministra doty. c»y umorzenia i spłaty długów w roku 1838. W końcu Minister oznajmił ie rząd zajmuje się ułożeniem projektu co do-bicia monet.

Wiochy.

Z R z y m u, dnia 21. Października.

(Gaz. powsz.) Powtórzone przez kilka dzienników (?) doniesienie, że nas nie zadługo spotka obce wmieszanie się, które raz dla pańśtwa Kościelnego, drugi dla N eapolu i Sycylii przeznaczają, zrobiło tu riejakie wrażenie. Lecz mylne zapewne całkiem wyobrażenie o etanie spraw włoskich ten posiada, kto takowym zawierza pogłoskom, Wypływać one tylko mogą z zupełnie mętnego źródła i to tylko niezawodnie mają na celu, aby poróźniwszy ludy zieh rządami wysiawić je następnie, jak dawniej, na pewne nieszczęście. Rewo1ucyjne propagandy jednak nie tak łatwo tutaj szczęścia swojego doznają; bo lubo pojedyncze łatwowierne osoby nadstawiają ucha ich podszeptom, ogół ludności przecież mędrszym się już stał po doznanych szkodach. Jeżeli wypadki neapolitańskie i uwięzienie tutaj przed dwoma miesiącami 70 osób, na które już po większejczęści wyrok zapadł, za pozór sobie w tej mierze wzięto, żałować przychodzi, że lud lefckowierny w tak bezczelny śrnią łudzić sposób. Cała rewolucya neapolitańska trwała tylko 12 godzin, tu zaś zdaje się, że nawet nie było najmniejszej polityczne) przyczyny, gdy inaczej kara nie takby łagodna była. - W przyszły tydzień uda się zapewne Papież do Castel Gandolfo i zwiedzi klasztory w górach albańskich. Mamy tu ciągle piękne jesienne powietrze, zbywa nam tylko na deszczu, a tak Kampania bardzo smutną przybrała postać, podczas gdy liczne trzody bydła doznaje niedostatku paszy. - W stolicy codziennie większy powstaje ruch, ponieważ wszystkie znamienitsze rodziny zjeżdżają się tu znowu z swych siedzib wiejskich, a osoby przed cholerą uciekające także już powróciły. I z północnych krajów wielu już przybyło cudzoziemców,! a przybycie jeszcze wielu innych już zapowiedziano. Tym sposobem zimę z pewnością bardzo przyjemnie przepędzimy,'

T u 2 C Y a.

Z Ko nstan t y n opola, dn. 18- Października.

Arcyxiąfę Jan Austryacki, po dwutygodniowym pobycie opuścił tutejszą stolicę, udając się na austryackim parowym okręcie "Maria Anna" na morze Marmora , aby przez Smyrnę i Ateny popłynąć do Tryestu. Internuncyusz Baron Sturmer i Baron Testa, towarzyszyli Arcyxieciu aż do Smyrny. Przed opuszczeniem Siambułu zwiedził Arcyxiążę seraj, przy którejto sposobności oznajmił Sułtan, iż nikt się jeszcze tym zaszczytem nie chlubił. Wostatnich dniach odwiedził także gość dostojny wysokich urzędników P o n y, niemniej obejrzał wszelkie publiczne gmachy i inne niezu. pełnie jeszcze skończone budowle. Przy roz_ rzewniającem pożegnaniu ofiarował Sułtan Arcyxieciu następującą w złote ramy oprawną dewizę: "Największa hojność jest ta, która daje to co ma." Do pałacu zaś zamieszkałego przez Xiecia przesłano niektóre od Sułtana dary, do których należały trzy dzielne rumaki, trzy pałasze dalnasceńskie i trzy tureckie szale. W towarzystwie Arcyxiecia odjechał także Xiążę Adalbert Pruski, który z nim razem przybył. Xiążę Windieschgdiiz pozostał tu jeszcze i dopiero po jutrze odpłynąć ma na okręcie parowym w tymże co pierwszy kierunku. Królewicz Pruski August i Feldmarszałek Baron Hammeretein, oraz kilku austryackich oficerów, kilka dni wprzód opuścili Stambuł.

Zrodła Wisły, przez Apoloniusza Tomkoweza.

Anglia wysyła w odległe południka strefy nieustraszonych. Llanderow, aby wyśledzali biegi rzek obcych, w niepewnej nadziei, że późne kiedyś pokolenia użytek z tej wiadomości odniosą. My od wieków plony ziemi naszej dalekim po Wisie pławiąc cudzoziemcom i ciągnąc niezliczone korzyści z tej majestatycznej rzeki, przez sarnę wdzięczność za tak mnogie przysługi i dary powinnibyśmy znać ją dokładnie. A jednak dotąd nikt podobno jeszcze źródeł jej nie zwiedził, Tą więc myślą uczynienia zadość moich ziomków potrzebie oddawna wiedziony, a nadto w pobliżu zamieszkały, postanowiłem przedrokiem jeszcze od być pielgrzymkę do tajników poczynania się tej rzeki. Lecz różnemi wstrzymany przeszkodami, niedawno dopiero zamiar mój do skutku doprowadzić zdołałem. Jakoż w dniu 3. Października 1834 r. na noc w U stroniu, wsi w Szląsku Cesarsko-austryackim, o il mili powyżej Skoczewa, stanąwszy, nazajutrz rano wózkiem goralsk m w dilazą brzegami Wisły w górę puściłem się drogę. W pół godziny później wjechałem w granice wsi, również jak strumyk ją przerzynający, Wisłą, po niemiecku także Weichsel nazwanej. Wieś ta niezmiernie rozległa, dwa kościoły, ewangelicki i katolicki, i a500 dusz mająca, należy również, jak i popizednie U stronie, tudzież cała tutejsza okolica, do dóbr Jego Cesarzewiczowskiś) Mo Sei Arcyxiecia Karola, a źródła naszej Wisły i dziewięciu naprzód zasilających ją potoków w jej się obwodzie mieszczą. We tiwie godziny po wyjeździe z Ustronia przybyłem tutaj do mieszkania leśniczego, po szląsku myśliwiec zwanego, zkąd, gościnnie przyjęiy, wziąłem za przewodnika leśnego, imieniem J akó b Szarzeć (*) i w dabzą pieszo ruszyłem podróż, gdyż wozowej nie ma już wyżej kolei, i tylko ścieżkami w górę piąć się potrzeba. Tak idąc przez cztery godziny ciągle pod gorę, Barania zwaną, a ostatnie ćwieić mili po złomiskach odwiecznego lasu, w dniu tym już na trzy palce śniegiem pokrytych, stanąłem wreszcie u pożądanego celu, stanąłem u źródeł naszej poważnej Wisły. N a zachodniej, wklęsłej pochyłości wzmiankowanej góry, której nazwa podług wieści ztąd pochodzi, iż na n ej nie

(*) Uczciwy ten Goral prosił mię w swojej prostocie: »zęby ludzie wiedzieli, że ich (pana) Jakób Szarzeć kludził (prowadził) i wszystko dobrze pokazał,« - Czyniąc więc zadoyć tak niewinnej dumie, z której i ktoś drugi korzystać może, imię tu jego umieszczamgdyś las, a W nim 300 pasących się zgorzało baranów, i w połowie jej wysokości, ośm w półkole na 50-100 kroków od siebie oddałonyeh i pod rozłożystych świerków cieniem u. krytych poników tryska, każdy grubości ręki. Te przezroczyste strugi z całej okolicy, a dalej z całego kraju unosząc z sobą wody, pod głośnem imieniem Wisły znane, pół świata niegdyś naszym nakarmiały chlebem. Miejsce to w narzeczu tamtejszem Wyrch (wierzch, szczyt, punki najwyższy) Wisełki zwane, le» dwie na 300 kroków od granic państwa i wsi Kamesznicy w obwodzie wadowickim odległe, jest prawdziwym i najdalszym początkiem Wisły, a ośm źródeł, łącząc może o 100 kroków niżej w kierunku ku zachodowi swoje nurty w jeden potok, przybierają nazwę Czarnej Wisełki. Mieszkańcy bowiem wsi Wisły, niby przywiązani do niemowlęcia rodzice, potok ten w obrębie całej swojej dziedziny Wisełką pieszczotliwie mianują. A jak krzepki młodzieniec od łona troskliwej matki oderwany, brzmiące przybiera imię, pod którem kiedyś, mąż dojrzały, ma wświecie zasłynąć; tak i drobniuchna z razu Wisełka nie wcześniej prawdziwe swoje otrzymuje miano, aż rodzinnej Wisły opuści zagrody, i pod niem, dwie stolice Kraków i Warszawę minąwszy, nareszcie w burzliwych ginie Bałtyku falach. W pomienionym kierunku od wschodu na zachód z ćwieić mili w dół, ciągle po kamieniacli skacząc, czarna W eelka nagle się na północny wschód zwraca; dalej się ku zachodniej skręcając północy, przebywa śluzę dla spławiania szczepu (*) od lat kilku wybudowaną, aż wrzeszcie po raz ostatni w przeciwną ku wschodowi uderzając stronę i pochłonąwszy już potok zwany Wolna, od wschodu zpod góry Rubowska z pół mili płynący, w miejscu zwanem U śczarny (zapewne ujść czyli ujście czarnej) o 500 sążni powyżej wspomnianej już leśniczówki, swoje czyste i zielonawe wody aż z potokiem Białką połączą. Białka ta, co do ilości wody Czarnej równa, a w tym samym kierunku co i Wolna płynąc, wytryska zpod górki Skałko o i-I mili na wschód od swego ujścia i jejto zapewne źródła wziął naprzód Długosz, a za nim Świecki za początek Wisły, gdy go pod Skałką naznaczają. N azwisko jej pochodzi od mętnej barwy, którą w czasie słoty przybiera, kiedy Czarna zawsze czyste wody toczy. Złączywszy się zaś Białka z Czarną, wspólne juź przybierają nazwisko

(*) Szczepem W prowineyonalizmie naszych w wadowickiem i szląskich Górali zowie się drzewo na opal naprzód w kloce czyli gnatki rznięte, a potem wzdłuż łupane, szczepane albo szczepione; a ztąd i łuczywo bukowe do świecenia, szczypami czyli właścwip szczepami się tu mianuje. bieg niepewny i kręty na prościejsze, szersze i ku północy zniżone koryto zamienia, W tym więc nowym kierunku płynąc, zabiera po drodze od wschodu potoki: Malinkę zpod góry Kopiec o milę i Gościejów zpod góry Smerkowiec *) o pół mili wyżej wytryskające; nareszcie Partaznik, strumyk mały i krótki. Zaś od zachodu wpadają do niej również jeszcze w obrębie wsi Wisły: Jawornik z pod Beskidka, góry nad wsią Niedek pół mili, Gachóra zpod tejże, ćwierć mili, Oziechein zpod Stożka I i Kopydła zpod góry Kiciory o milę płynące. Tak więc wodami dziewięciu potoków wzmocniona Wisełka, wpada w granice wsi U stronia, i tu dopiero sama nazwisko Wisły przybiera. T e n jest prawdziwy początek rzeki naszej, która z razu szczupła i słaba, dopiero o ćwierć mili poniżej wspomnionej leśniczówki, dokąd spiesznie idąc, ledwo za 61 godziny wróciłem, a przynajmniej o dwie mile od swego źródła, i z wielą już potokami złączona, pierwszy młyn poruszać zdoła. Aż w Ustroni u, nowemi wzrósłszy zasiłkami Bukowej, Dobki i t. d., wody swoje na przekop, pół mili długi, zwracając, nadaje ruch pięknej papierni, wielkiemu piecowi do topienia rudy i mnogim iryszerkom do przekowania żelaza i miedzi. (**) Dalej -w tym samym kierunku na północ płynąc, dotyka murów miasteczka Skoczowa (Skatschau) o if mili od Ustronia odległego, i tu ją każdy gościńcem podróżujący po owym długim przebywa moście. Wreszcie o dwie mile dalej na północ od Skoczowa, pod miasteczkiem Strumień (Scbarzwasser), nagle się ku wschodowi zwraca i w tym kierunku Białkę, która Szląsk od Galicy i dzieli, od miasta Białej płynącą, pod wsią Dziedzice z sobą zabrawszy, do Oświęcimia przybywa. Tutaj Sołą od południa i Przemszą od północy bieżącą, która znów granicę między Prusami a Polekąstanowi, zasilona, zaczyna być spławną, a ciągle ku wschodowi spiesząc. Zator i Tyniec pomijajęc, wezbrane spotykanemi wodami nurty niesie do Krakowa, Sądząc, że początek rzeki tak wielkiej, w siedliskach ludu, powieści namiętnie miłującego, jakim w ogóle są Stawianie, a osobliwie nasi Górale, ustne między nimi uwiecznić musiał podania, rozmawiałem w samej wsi Wiśle i po drodze z wło

(*) Tutejszy smerlc albo smrek jestto właściwie świerki " · Góra Barania w j swojej wysokości, biorąc od szczytu, tem pięknem drzewem jest okryta, a niżej dopiero jedliną. (,*') Mimo tego Wisła tak jeszcze tutaj jest mała, ii w porie, kiedy tam byłem, piec tylko szedł wielki, a wszystkie frysierki i hamernie stały; na głównem jej korycie ani kropli wody nie byłosClanami, z nauczycielem szkoły parafialnej i Plebanem miejscowym, w celu wybadania jakiej gadki, któraby zamierzonemu opisowi źródeł Wisły wdzięku dodała, a bacznego czytelnika uwagę treścią swoją zając mogła. Lecą nad moje oczekiwanie, starania tak liczne żadnego nie odniosły skutku, a szanowny kapłan tamtejszy i nauczyciel rodem z nad Wisły, przeszło trzydzieści lat dzieci tam uczący, zapewnili mnie, iż żadne w uściech ludu miejscowego nie utrzymuje się podanie względem poważnej naszej rzeki.. Na przekorę tylko obcym (*) żywą tu i wdzięczną :o; gmin u, przed siedmiu wiekami upadłych rzą. dów, zostałem pamięć W Skoczowie dopiero jest podanie, że Xiężna jakaś i kiedyś w Wisłę wskoczyła, a ztąd miasteczko w miejscu tem stojące, naswę Skoczów otrzyrosło. Pewne tu zatem podobieństwo z historyą naszej Wandy upatrywaćby można, które przenikliwemu dziejów badaczowi nie jeden wniosek uczynićby zdołało. Z rozmów z włościanami dostrzegłem tylko, iż nazwisko Wisła w ich uściech liczby jest mnogiej, i tak mówią II. p.: idę do Wiseł i t. p. U nas w polskim języku wiosło do kierowania statków na wodzie, pospolicie wiesło wymawiane, również się przy. padkuje. Może więc w starożytności, zwyczajny dotąd w Galicyi, a na górnej Wiśle w roku jeszcze 18C4 używany (*'*) spust drzewa aż pod Kraków tratwami, które także wiosłem się kierują, nazwisku wsi i rzeki, w niej ziódła mającej , nadał początek.

Noworoczniki Warszawskie na rok 18 3 8- W zeszłym miesiącu rozpoczął się w Warszawie druk N oworocznika na f. 1838, pod tytułem P i e r w i o s n e k, który będzie jedyną w swoim rodzaju osobliwością. N oworocznik ten, pod redakcyją pani Pauliny K.} przeznaczony jest wyłącznie na p i s m a d a m samych. Żaden z literatów, chociażby znaj» piękniejszym płodem, miejsca tam nie znajdzie. - Tamże wyjdzie drugi Noworocznik na r. 1838, pod tytułem: Niezapominaiki, zbioru i wydania Karola Korwella. Za przyjemny obowiązek poczytuje wydawca tego Noworocznika zawiadomić miłośników literatury nadobnej, że się nim przysłuży około połów; ostatniego miesiąca roku bież., i że oraz największe ma staranie o to, czemby dobremu sma«

(*) N. p. dzieło: »Versuch uber die Geschichte des Hef.

zOgthums Teschen von A Heinrich, · < którego autor zapominał pielWszego obowiązku historyka: sine im et studio. (**) Obacz dzieło xiedza Kneifel, pijara, pod napiłem: »Topographie des K. k. Antheib TOII Schlesien.

B runa 1304. «. Cztjś5 druga, str, 88.

mógł dogodzić, tak, iżby Niezapominaikji stały się rzeczywiście miłym dla czytających upominkiem. Literatura rossyjska. - Cesarska akademija nauk w Petersburgu postanowiła wydawać starosławiańską ewangeliją Ostromirską, P an u W ostekow, korespondentowi akademii i gruntownemu znawcy slawiańskiego języka, który (en kodex mniema być trzecią, a najwięcej czwarta, kopiją ewangelij przez Cyryliusza przełożonych, polecono ogłoszenie tego wydania. Ma on dodać'komentarz objaśniający wszystkie słowa i sposoby mówienia w Ewangelii. Kodex sarn znajduje eię w publicznej bibliotece w Petersburgu, i napisany był roku 1057 dla Ostromira, posadnika Nowogrodzkieg o, który był blizkim krewnym Izaława J aroeiawicza. Zmarły Hrabia Rumiancow miał już zamysł wydrukowania tego kodexu; kazał już byl wyryć 70 znaków piśmiennych, które w dzisiejszym sławiańskim języku nie są już w używaniu; po śmierci Rumiancowa przesłał te anaki P. Koppen Akadamii Petersburskiej, () p r z e o r y w a n i u w 7. e j s z ł e g o z b o ż a .

- Przeorywać na nowo pole, na którero wzejszło zboże, sprzeciwia się na pozór rolnictwu. J ak łatwo można sobie wystawić, iż roślina przez to zburzona, korzeń rozorany, zaród zgnieciony i cały zasiew tym sposobem zniszczony będzie, a jednak niezliczone doświadczenia praekonywają, że ztąd najmniejszej nie masz szkody. W Liwonii i Estonii nie tylko, ie w tej mierze nie raz czyniono próby, ale w obwodzie Arensburskim na wyspie Desel, w gubernii Liwońskiej, przeorywanie; wzejszłego zboża należy nawet do zwyczajnej uprawy pola. Co do nasienia jęczmiennego, postępuje się tam zwykle w sposobie następującym: Pod jesień orze się pole, potem w kwietniu sieje się na niem jęczmień i zaorywa; lecz skoro zupełnie już wzejdzie, »»tedy drugi raz przeorywa się pole. Taki sposób rolnictwa jest tam od niepamiętnych czasów zaprowadzony, i dla wykorzenienia chwastu nieodbicie potrzebny. Lecz ten sposób może być użytym także do innych rodzajów zboża. Jeden obywaiel w Estonii postrzegł, iż wzejszły owies wielkim był otoczony chwastem, i że wiele siarn, które na powierzchni leżały, jeszcze kła nie puściły. Kazał więc cała, rolę przeorać i zawłóczyć.

Próba powiodła się szczęśliwie, owies zrodził eię nadzwyczaj piękny, a za jego przykładem zebra! nie jeden gospodarz piękne plony. Inny znowu na nizkirn i iłowatym gruncie posiał żyto, Ale ponieważ właśnie deszcz padał, i nikt nie doglądał, dla tego bardzo źle zorano pole, a jeszcze gorzej zawłóczono. Wyszedłszy po niejakim czasie na pole znalazł, fe się pokryło twardą krusią. Chociaż żyto już dość było wzejszło wysoko, postanowił jednak jeszcze raz przeorać i mocno zawłóczyć pole; żyto urodziło się wyśrr »>.nite. Te spostrzeżenia, którebym wielu doświadczeniami niógt potwierdzić, staną się wtedy pożytecznemi dla ziemianina, jeżeli nasienie jego chwast przytłumi, albo jeżeli słota uprawę pola utrudni, mianowicie w okolicach, gdzie są poziome, wilgotne i iłowate grunta. Takiego pola podczas ustawicznej słoty, ani dobrze uprawić, ani zawłóczyć nie można. A jednak ziemianin częstokroć z zasiewem kwapić się musi, zwłaszcza pod jesień, gdyż z rychlemi mrozami wszelka eiejba ustaje. Lekarstwo na wściekliznę. Gazety angielskie zawierają dla lekarzy doniesienie następujące: Lekarz paryzki, doktor Buisson, zawołany był do jednej pani, o której mówion o, że już przez trzy dni choruje na wściekliznę. Miała ona zwyczajne tej choroby znamiona, kurcz w gardle, nie mogła połykać, i z ust toczyła pianę. Sąsiedzi mówili, iż przed czternastą dniami ukąsił ją pies wściekły. Pani ta nalegała na doktora, ażeby jej krew puścił, poczem jak się spodziewano, w kilka godzin umarła. Or. Buisson, mając obryzgane krwią ręce, oczyścił je ręcznikiem, który służył do ocierania piany z ust pacientki, a na jednym palcu miał wrzód, mniemał być jednak rzeczą dostateczną, obmyć wodą pianę, któraby na nim jeszcze była pozostać się mogła. Jadąc potem dnia dziewiątego w kary jolce, zaczął czuć boleść gardła, a jeszcze bardziej oczu. Potem zaczął z ust toczyć pianę; przeciąg powietrza i widok połyskająćych rzeczy, sprawia« ły mu boleść niewymowną. Cjalo jego zdało eię mu (ak lekkiem, iż mniemał, że nadzwyczaj wysoko skoczyć może. Brała go chęć b.:egać i kąsać, jednak nie ludzi, Jęcz zwierzęta i nieżywotne przedmioty. W reszcie i pić nie mógł, a widok wody był dla niego jeszcze przykrzejszym, niż boleść w ustach. Boleść ta zdawała się poczynać w chorym palcu, a ztamtąd aż wyż ramion przechodzić. Po tych znamionach przekonał się, że ma wściekliznę, i zwątpiwszy o wyzdrowieniu, postanowił w parowej kąpieli się udusić. U dawszy się w tym zamiarze do łaźni, kazał rozgrzać parę aż do 176 etopnia Fahrenheita i zwiełkiem podziwie niem równie jak ukontentowaniem spostrzegł, że zupełnie wrócił do zdrowia. Wyszedł z kąpieli zdrów, jadł smacznie obiad i pil więcej j - * - zwykle. "Od tego(czasu (mówi) le&styłem tym sposobem więcej mź ośm'lziesiąi osób od psa wściekłego pokąsanych, i wszystkie wyzdrowiały, wyjąwszy jedno dziecko siedmioletnie," na tern, aby ukąszony brał pewną liczbę kąpieli parowych lub rossyjskich i każdej nocy mocno pocić sie. starał, by owinął się flanelą, nakrył się pierzyną, a dla ułatwienia spocenia się, pijał często ciepły odwar sassa parilla, Buisson powiada, źe tak mocno jest przekonany o dzielnym skutku tego leczenia, iź sobie każe tę chorobę zaszczepić. Na dowód jak poźytecznem jest ciągłe i obfite pocenie się, przytacza anegdotę następującą: Pewien krewny komponieiy Gretrego pokąsany był od psa wściekłego razem z innymi, którzy wszyscy na wściekliznę pomarli. Krewny ten, spostrze głszy na sobie znamiona tej choroby, zaczął dzień i noc tańczyć, mówiąc, iź chce umrzeć wesoło i - wyzdrowiał. Buisson odwołuje się także, że tańczenie jest lekarstwem na ukąszenie od tarantuli, i zwraca uwagę na tę istotną prawdę, iź zwierzęta, w których się wścieklizna po większej części rozwija sama przez się, jako to: psy, wilki i lisy, nigdy się nie porą.

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Sąd Ziemsko-miejski w Poznaniu.

N ieruchomość Fryderyce z Petcoldów Pil z i muzykusowi Antoniego Pilza eukcessorom należąca tu przy narożniku Butelskiej i Miedzynoźnej ulicy pod Nr. 145. (dawniej 181.) sytuowana oszacowana na 4241 Tal. 21 sgr. 3 fen. wedle taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, ma być d n i a f2. S t Y c z n i a 183 fprzedpołudniem, o godzinie gtej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedana. Wszyscy niewiadomi pretendenci realni wzywają się, ażeby się pod uniknieniem prekluzyi zgłosili najpóźniej w terminie oznaczonym. N iewiadomi z pobytu wierzyciele mianowi - cie sekretarz poboru koneumcyi Saeger i żona jego Szarlota z Szeiblow zapozywają się niniejsze m publicznie. Poznań. dnia 7. Października 1837Dwa wytrzymałe dziewięcioletnie gmade konie zaprzęgowe, oraz powóz do podróży, stoją u podpisanego do przedania. Poznań, dnia 17. Listopada 1837» Kupiec Kar o l G r a s s m a n n , na Grobli pod lirzhą 30.

--. i-i

="-4»s P R O S T O W A N I E . W przeszłym numerze gazety, a' to w obwieszczeniu B. W i t k o w s k i e g o, zamiast »ulica Szewska Nr. l 7.«, czytać wypada »uli c a Szeroka Nr. 17." AA Geny zboia w Berlinie, Dnia 13. Listopada 1837« L ą d e m: Psrenica 1 tal. 23 sgr. 6 fen. i I tal.

16 sgr. 3 fen.; żyto 1 tal. 8 sgr. i i tal. 7 egr.; jęczmień wielki 27 sgr, 6 fen.; jęczmień mały 28 sgr. 9 fen. i 26 sgr. 3 fen.; owies 23 sgr. 2.

fen. i 20 sgr. 8 fen.; groch 1 taj. 6 sgr. Wo d ą: Pszenica (biała) 2 tal. i i tal. 26 sgr.

3 fen. jako też 1 tal. 23 sgr. 9 fen.; żyto 1 tal.

8 sgr. 9 fen.; owies 23 sgr. 9 fen. i 21 sgr. 3 fen, W Sobotę, dnia li. Listopada 1"'37» Kopa słotny 6 tal. i 4 tal. 10 sgr.; cetnar siana 1 tal. 5 sgr. i ao sgr.

IW niedzielę d. 19. Listopada 1837. roku będą mieli kazanie

W ciągu tygodnia od d. 10. aź do 16. Listopada 18 i7.

- Mans. Zejland - Pr, Urbanowicz - Pro b. Kamieński X. Mans. Grandke

N azwy kościołów".

l przed południem.

W kościele katedralnym W kościele farnyrn S. Ma ryi Magdaleny S. Wojciecha Bernardynów (Parafia Sgo Marcina.)

X. Wik. Laferski

Franciszkanów (Parafia Sgo Rocha.)

- Gward. Akoliński

Dominikanów W klaszt, sióstr miłosierdzia W ewangelickim S. Krzyżs W ewangelickim S. Piotra

- Sobkowicz - Pr. Dyniewicz Supei int. Fischer Rad. Kons. Diitschke Past. dyw. Ahnerpo południuurodziło się. chło- dziepców. wczątumai ło płci płci męsk. zenskślub wzięło par. 2 l 2 5 l 6 3

Pastor Friedrich 3w , , , " _

-1 .J

Ogółem B 19 I

8 I 15 J 12 I 10

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.11.18 Nr271 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry