GAZE

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.11.21 Nr273

Czas czytania: ok. 10 min.

Wielkiego

ZNANS

TA

Xię stwa

KIEGO

Nakładem Drukarni Nadwornej Jf; JDekera i SpólhL - Redaktor: A. WannowsM.

./¥273. - W e Wtorek dnia 21. Listopada 1837.

Wiadomości krajowe.

z B e r I i n a, dnia Ig. Listopada. Dotychczasowy Assessor przy Sądzie Ziem sko- miejskim, H e c h i, w Wrześni, mianowany został ftommissarzem sprawiedliwości przy Sądzie Ziemsko-miejskim w Kempnie. Z dnia i 9. Lis (opada.

Przybyli tu: JO. Xiestwo Czart o r y jscy, z zamku Ruhberg z Szląska.

«miWMfWHwn

Wiadomości zagraniczne.

R o s fi y a.

'L P e t e r s b u r g a, d.28 Pazdz. (9. Listopada.) Dnia l. Października, na drodze z Suram do Achalcych, przy Strasznym Okopie, N. Cesarz Jmć spotkany był przez Naczelnika prowincyi Achalcychekiej, ze znakorniiszemi Bekami i Ormiańskiemu przychodniami z Erzerum, w których orszaku przybył tegoż dnia do Achałcych. Dnia ago, po obejrzeniu nowego miasta i wszystkich okolic, tudzież twierdzy, koszarów, szpitalu, szkoły powiatowej i ogromnego- meczetu, przerabiającego się teraz na Cerkiew Soborną. Grecko- rossyjską, N. Pan wyjechał w dalszą drogę do twierdzy Achalkałaki» gdzie miał nocleg. Dnia jgo, po obejrzeniu twierdzy, Cesarz Jmć w orszaku

Achałkałakskich Beków i znakomitszych mieszkańców udał sif doGumri, gdzie byt spotkany od Naczelników Ormiańskich przychodniów z Kareu. Nazajutrz J. C Mość znowu oglądał budującą się twierdzę i po założeniu Cerkwi w imię Sw. Męczennicy Carycy Alexandry, N. Panu podobało się miasto Guiuri przezwać Alexandrapolem. JNasiępnie, J. C. Mośś przy.

jąwszy czekającego w Gumri Seraekiera Ereerumskiego Mahomet - Ased- Baszę, z powinszowaniem od Sułtana Tureckiego, puścił się w dalszą podroż. Na granicy prowincyi Ormiańskiej, we wsi Masiery, N, Pan był spotkany przez Naczelnika tćl prowincyi, tudzież znakomilszych Beków, Melikow i starszyznę Kunińską. W Serdar Abad, Cesarz Jmć sta nął szczęśliwie tegoż dnia i tam miał nocleg. Dnia 5go, J. C Mość jadąc dalej był spotkany przez jazdę Kinczerli, pod wodzą N achiczewańskiego Naiba, pułkownika Eschan-Chana, a podjeżdżając pod Eczmiadzyn, przez Patryarchę wszystkich Ormian Joanness. Pauyarcha na spotkanie N. Gościa wyjechał konno, w towarzystwie znakomilszych biskupów i Ar'chimandrytów, również konno, z dwoma szatyraini (skorochody ,) swą honorową strażą, złożoną z500rmianów, należących do monasteru Ezmiadzyńekiego i dwóch urzędników duchownych, z których jeden niósł pastorał Patryarchy, a drugi chorągiew; koniuszy pto sztownych rzędach, Zbliżywszy siq do N. Cesarza Patryarcha i duchowni z nim będący zsiedli z koni i Patryarcha witał N. Pana. Monarcha wezwał Arcypasterza aby wsiadł na koń i jechał z orszakiem do monasteru w tym samym porządku. W tej chwili zaczęło się bicie we wszystkie dzwony w Eczmiadzynie i okolicznych monaBterach. Duchowieństwo Eczmiadzyńskiegu monasteru ze wszystkiemi zakonnikami i całą kościelną służbą, mającą na czele Wielkiego Zakrystyana Eczmiadzynu, w uroczystych szalach czekało na Wysokiego Gościa przed kratą klasztorną; za zbliżeniem się zaś Cesarza śpiewacy zaczęli stosowny do okoliczności hymn duchowny i dwaj biskupi w uroczystym stroju podali N. Panu: jeden, cudowny obraz N. Panny, a drugi, chleb i sól, i poprzedzali J. C. Mość do świątyni- Doszedłszy do północnej bramy ogrodzenia, Patryarcha oddzielił się od processyi z orszakiem duchowieństwa i straży i wszedł do kościoła przez południową bramę, gdzie w zupełnym patryarchalnym ubiorze oczekiwał N. Pana z krzyżem u głównego wejścia z dwoma biskupami i dwoma archidyakonami, z których jeden trzymał pastorał, a dru gi wodę święconą w srebrnem naczyniu. Pod nogi Cesarza Jmci, gdy siq zbliżył do bramy Króla Tirydaia, podesłany był od dzwonnicy do ołtarza kobierzec z różnych materyi i złotogłowu. Przy samem wej-ściu do świątyni przez główne drzwi, Patryarcha podał N. Panu krzyź i skropił wodą święconą. Poszedłszy do ołtarza Zdjęcia z krzyża św. i Um się zatrzy maszy Patryarcha miał mowę, a potem z całym soborem odbył krótkie nabożeństwo; po modłach "o długie lata" Cesarz Jmć ucałowawszy relikwije Św. wyszedł z kościoła i w towarzystwie Patryarchy obejrzał szatnią, Sy. nod, Seminaryum, drukarnią i refektarz, a potem odwiedziwszy Patryarchę, raczył przyjąć W świętobliwym darze cząaikę drzewa Krzyża Sw. z takim napisem: "Znamię zwycięztwa źyciodawczego Krzyża oby broniło Ciebie i Wysokie Potomstwo Twoje od widzialnych i niewidzialnych wrogów, teraz i na wieki. Amen." Po wyjściu z monasteru, N. Pan, pożegna, wszy Patryarchę, oglądać raczył piękną jazdę Kenczerli, uszykowaną przed monasterem, poczem J. C. Mość dalej swą drogę ciągnął. Po przybyciu do Erywanu Cesarz J mć był w Cerkwi Sobornćj i po króikiem nabożeństwie zatrzymał sie. w przygotowanym dla Się domu. Dnia 6. b. m. zrana, N. Pan raczył przyjmować Perskie poselstwo, w którem się tei znajdował Następca Tronu Perskiego Xjaze Waljat, przysłany z pozdrowieniem od Szacha,iJpoczem wyjechał na nocleg do Czubuchły 7go, odjechawszy zrana, N. Pan stanął na noc w Kody, a ggo, o 3. po południu, przybył szczęśliwie do Tyflisu, gdzie był witany z radośnym zapałem i wdzięcznością przez pod» danych, którzy poraź pierwszy ujrzeli swego Monarchę.

Dnia 24. b. m. wyjechał do Moskwy P. Mi« nister Wojny, Generał Adjutant Hrabia Czernysztw. Z O d e s s y, dnia 2. Listopada.

Muszę Panu niestety donieść! że wczoraj na przedmieściu naszem Moldowanka dwa nagłe przypadki choroby się wydarzyły, które kommissya lekarzy natychmiast za przypadki dżumy uznała. Chwycono się niebawem wszelkich środków ostrożności i 17 domów, których mieszkańcy wczoraj z przedmieściem tera byli w styczności, zamknięto i kordonem wojskowym opasano. Dzisiaj i miasto, oddzielone już i ze względu na tutejszy port wolny, od reszty prowincj i, zamknięte i odosobnione zostanie- Choroba ta zapewne przez nieprawne związki z statkiem, który drzewem obładowany z ujść Dunaju tu zawinął i na pokładzie którego kilka osób podczas kwarantanny na powietrze umarło, do miasta się dostała. v

F 2 a n c y a.

Z Paryża, dnia 12.Listopada, Rząd ogłasza dzisiaj następujące telegraficzne depesze: "Bajonne, dnia 7. Listopada. Espartero Generała Ablx mianował Wicekrólem Nawarskim i rozkazał Generałowi Ulibarri, aby z dywizyą swoją do Larragi wyruszył. Brygadyer Leon mianowany dowódzcą załogi w Ribera, składającej się z goo koni, oraz z artylleryi i piechoty. Wszystkich użyto środków, aby stan spraw w Nawarze na tej był postawiony stopie, na jakim był przed wyruszeniem wojska. Don Carlos o powrocie swoim do Nawarry urzędownie doniósł, zamilczał jednak o przyczynach, które go do (ego spowodowały." - "N arbonne, dn. 8- Listopada. Generał Ofaa w odwrocie swoim do Walencyj, d. 25. w wąwozach pod Cheers porażki doznał. Dnia 29. stał on w Xerice. Cabrera po odniesionem zwycięztwie zbliżył się do miasta Walencyi; był on dn. 30. w Onda. W Walencyi panowała wielka nędza. Baron Meer d, 4, znajdował się w Barcelonie, gdzie wszystko było spokojnie." - "Bajonne, dnia 9. Listopada. Stany teraźniejsze d. 4. m, b. zostały zamknięte a nowe d. 19. m. b, się zgromadzą. Espartero, zgromadziwszy dnia 3p. wojsko swoje pod Mirandą, pułk segowijski, który bunt w Hernani i Mirandzie wzniecił, otoczyć kazał. 10 711bójców Generała Esca Wszyscy oficerowie dostali dyrnissye, a resztę żołnierzy wcielono do innych pułków. Przykład ten wyda zbawienne skutki, Generał Oraa d. 14. wszedł do Teruel a Cabrera d, 5, do Caspe. .' Z Afryki nie nadeszły dzisiaj żadne wiadomości. Z dnia 13. Listopada.

W giełdzie dzisiejszej obiegała pogłoska, że Generał Peregaux w skutek poniesionych ran .życie zakończył.

W pewnej gazecie tutejszej czytamy: »Uważano z niejakiem zadziwieniem, że Sir Robert Peel w chwili, gdy wielki festyn w Guildhall dawano, w Londynie nie był obecnym. Zacny Baronett w Frankfurcie nad M, odezwę miasta, go zapraszającą, otrzymał i natychmiast w podróż z powrotem do Anglii się udał. Wszakże przybywszy do Paryża, pewne okoliczności zdawały mu się być większej wagi, aniżeli obecność jego w Cityi. Odkąd ta gło« wa angielskich konserwatystów w Paryżu się znajduje, połączywszy się z Panem Guizotem usiłuje (emu francuzkiemu konserwatyście wpływ stracony u dworu znowu przywrócić. Sir JRobert ptel miał posłuchanie u Króla, a Ludwik Filip dIuc>o z nim rozmawiał. Sławny Torys sprawy doktrynerów gorliwie bronił; zdaje się wszelako niezawodną, że ucho Króla na wszystkie jego dowody głuchem było, że mu się więc nie udało zwalczyć wstręt, który Kr<B ku doktrynerom ciągle czuje. Nie wiemy, dla czego Sir Robert Peel jeszcze przez dni kilka w Paryżu chce zabawić, przekonawszy się o niepodobieństwie przywrócenia admimstracyi doktrynerów. Słychać, że dopiero w sobotę do Anglii się puści, aby tam być obecnym na zagajeniu parlamentu.« Anglia.

Z Londynu., dnia 10. Listopada.

(Ciąg dalszy.) - Pojazd Xicznej Kent ciągniony był przez sześć brudno kasztanowatych koni, okrytych szkarłatem; pojazd galowy Xiecia Sussex był także poszóstny, a pokrycia na koniach były z szkarłatu, purpurowego i żółtego koloru. Sześciokonny zaprząg jadącego za nim Xiecia Cambridge składał się z samych karych koni, mających na sobie pokrycie karmazynowe. Miejsca po domach i rusztowaniach, obok których orszak cały przejeżdżał, były bardzo drogo wynajęte, wiele ulic pozamykano i około 4000 policyantów czuwało nad utrzymaniem porządku. Ceny miejsc już d. 7, b, m, z powodu pięknej pogody poekoczyiy o 20 prC. Spekulant jeJBen nająwszy przed trzema tygodniami okna na całem piętrze w jednym domu za 3 funtszterl., sprzedał je dn. 7. za 30 funt. Przez cały miesiąc prowadzono wynajmowaniem miejsc formalny handel, tak jak np. akcyami na koleje żelazne, z tą tylko różnicą, że ich bez premii nabyć nie było można. Zresztą i Adwokatom nie będzie przy tej sposobności zbywało na zatrudnieniu; zaskarżono bowiem wielu właścicieli domów, którzy wy nająwszy poprzednio miejsca w domach swoich, póztniej złudzeni podwyższeniem się cen słowa dotrzymać nie chcieli, o wynagrodzenie. Nie na wieleby się przecież były przydały owe drogo opłacone miejsca, gdyby byli chcieli usłuchać rady jednego żartownisia, aby na cześć naszego z przemysłu i wynalazków słynącego wieku kolej żelazną założono i Królową wraz z całym orszakiem wozem parowym do Guildhallu przewieziono. Wspomnieliśmy już o szyderstwach, na jakie Radzcy miejscy za swe się pieniądze wystawili. Morning- Post, chcący uchodzić za dziennik dworski, zarzucał im, że Króla Belgijczyków wcale nie zaprosili, a Lordowi Morpethowi dopiero na wniosek Lorda Russella zaproszenie posłali. Poprzednio zaś powiada ten ultratorysowski dziennik: Sądzimy, że na przyszłość odwiedziny Królów w Cityi londyńskiej ustać będą musiały, jeżeli honor Anglii nie ma ezkodować na poniżających związkach. Sam wybór 30 osób, składających komitet zarządzający wszystkiemr przygotowaniami na tę uroczystość byłby ubliżeniem powadze królewskiej, gdyby nie ta zachodziła okoliczność, że cała rada gminna z podobnego składa się materyału. Mało «najdujemy na liście imion, któreby się dawniej o uszy nasze obijały. Obejmuje ona między innemi piekarza, miewającego wyborne bułki fenygowe, * właściciela fabryki wódki jałowcowej, któremu wszystkie praczki w tamtej stronie dokładną znajomość robienia mieszanin rozmaitych przypisują; handlarza:Bakami i odchodami mięsa, który od rana do wieczora przedaje z swego towaru po fenygu kawałki dla kotów i psów osobom, co się pielęgnowaniem zwierząt takowych ząjmąją, - Już przed wschodem słońca zapełniały tłumy ludu ulice wiodące do parku St, James, i nim jeszcze N. Pani do Guildhallu wyjechała, już cały park ciekawi zajęli widzowie. Pierwszy ruch powstał za przybyciem powyższego oddziału policyantów, torujących drogę dla N. Pani. Następnie przybył szwadron 12. pułku ułanów i szpaler utworzył. Potem zjeżdżały się pojazdy dostojnych gości. O godzinie il wystąpiła straż honorowa, a za nią postępował oddział gwardyi przybocznej, tworzący straż przyboczną przy Xicznie Kent, Teraz też przy* byli Sędziowie policyjni z urzędu Bow-Street, Królowej wzdłuż całej drogi. O godzinie li ruszył pojazd Xię£nej Kent, przez bramę tryumfalną a za nim wszystkie inne; Królowa wi tan a wszędzie hucznemi okrzykami radości uprzejmie wszystkim dziękowała. Za przybyciem do Malborugh-House Gardens zwiększył się natłok do tego stopnia, że już przez żelazną bramę do Vall - Mali tylko noga za nogą jechać musiano. Tu się takie zebrali wszyscy na uroczystość tę zaproszeni dygnitarze państwa, a tak cały orszak byl uzupełniony. Przejeżdżał on za posągiem Karola I. i na tern zawiodło się wielu widzów na ulicy Cbaring-Cross, którzy z przodu posąga owegp miejsca sobie ponajmowali. Wszystkie domy nadbrzeżne zdobiły bandery i wieńce wawrzynowe. Choć o godzinie 3 deszcz zaczął padać orszak przecież wolno jechał i nigdzie się nie zatrzymał, aż nareszcie do Tempie Bare przybył. ' Na u licach nie tylko okna ale i dachy zaięli widzowie. Za zbliżeniem się orszaku do Kościoła St. Mary, zaśpiewała młodzież szkolna tej parafii hymn narodowy: God save.de, Queen, a za* razem wystawiono sztandar Królewski na rusztowaniu, na litóretn młodzież szkolna stała. BrarnęTemple Bar, gdzie robotnicy zajęci byli ukończeniem przygotowań do oświecenia, już o godzinie 8 rannej dla powozów zamknięto. O godzinie l przybyła tu jazda cityi i wojsko stanęło pod bronią, poczem się Alderrnanowie zgromadzać zaczęli; za nim następowali stary i nowy Lord Majorowie Kelly i Cowan i Szeryfowie. Za zebraniem się wszystkich u bankfera Childsa, wsietJli Alderrnanowie na konie pod przewodnictwem Sir Peter Laune. Około godziny 3 przybył orszak Królewski z Westminsteru i z równym zapałem jak poprzednio powitany został. Alderrnanowie przepuszczali obok siebie pojazdy pozdrawiając zdejmowaniem kapeluszy siedzące w nich osoby, a za ukazaniem się Królowej huczne powstały zewsząd oklaski. Skoro Królowa do Cityi wjechała, puścili się za jej pojazdem Aldermano wie, jadąc szeregiem dwóch a dwóch,

(Dokończenie nastąpi) Ameryka.

Donoszą z N ew York; Przejście Pana Calbonu z partyi Whigów do stronnictwa van Burena, i mowa, którą miał za prezydenturo, zajmuje dzienniki wszystkich barw i partyi przeciw-bankowej nadzieję dobrego skutku nadaje.

Kilka nowych powozów" bardzo dobrej ro» boty, stoi do sprzedania u kowala W i l K e pizy bratnie Wronieckićj Nr. I, J9 @9 @ 9 @ 9 @ C @ 9 f>ID f@t@ 9 @t@ 9 @ 9 g Handel towarow płoclennych, welm nianych i bawełnianych SA. J. Schmidta w Poznaniu!

@ w starym rynku Nr. 61, i W B y d g O - m SZCZy na u!. Fryderykowekićj Nr. 80« @ poleca się tu, równie jak tam, Prześwie@ tnej Publiczności dobrze i pięknie do n; branym składem wszelkich gatunków płon; cień, bielizny, krawat, atłasów, welnia @ nycli i pikowych kamizelek dla mężJI czyzn, chustek na szyję i do nosa, ręn; kawiczek dla mężczyzn i dam, t y b e - @ t Ó W wszelakich, dwa łokcia szerokich n; w wyrabiane kwiaty tybetÓWnajprze n; dniejszych i podług najnowszych wzo@ rów na płaszcze i suknie damskie w ce @ nip od 21 do 25 sgr. za ł o k i e ć b er@ J III S kI, tudzież inne mi do tego wydzia.

n; łu naleźąceml artykułami w najsłuszniej- n; Ja, ez\ch i stałych cenach, « e» @mmmmmmM@ 99@9@9@i@9@9@

Dziś we wtorek dnia 31. Listopada dostać można świeżych kiszek i kapusty u A. Wmżewekićj pod ratuszem.

Kurs papierów i pieniędzy giełdy Berlińskie

Sto

NapI. kuranty

Dnia 18. Listopada 18-37.

prC.

Obligi długu państwa Pr. ang, obligacye 1830, .

Obligi premiow handlu morsko Obligi Kuimarchii z bież. kup.

Obligi tymcz. Nowej Marchii dt.

Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie dito » Elblągskie dito Gdańskie dito w T.

Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. W. X. Poznańskiego , WVhodnio- PI. listy zastawne Pomorskie dito.

Kur- i Nowomarch. dito » dito dito dito Szląskie dito ObI. zaległ, kap, i prC. Kur- i N owej-Marchii Złoto a l marco

KIIII) ««A 1021 101 i 64j's 63& 1021 1024 103& 1025 4 4 4 4 4 4

1f11r 105 1041 __ 1051 101f 99i 4 4 4 4 IJ 4

106} 2151 18S 13A 13ik 3

<J14i

Frydrychsdory I Inne monety złote po 5 talarów

13A IRA 4

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.11.21 Nr273 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry