G
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.11.30 Nr281
Czas czytania: ok. 18 min.Wielkiego
Xię stwap O Z N A N S K I E G O . Nakładem Drukarni Nadwornej W, Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Warmomki.
J\s2SL W Czwartek dnia 30. Listopada 1837.
Wiadolllości krajowe!.
Z Berlina, dnia 26. Listopada.
(Dokończenie listu Ministra Barona, Altmsłeina do Kapituły metropolitalnej kolońshiej. ') - Oświadczenie to przedłożyłem N. Królowi, który je polegając na wierności Prałata, przyjąć raczył. Danego wśród takich okoliczności przyrzeczenia Arcybiskup nie dotrzymał; słowo z ufnością od władzcy kraju przyjęte złamał. Czy postępowanie takowe tern może być usprawiedliwione, że konwencyi wówczas nieznał , ałbo ,-ie przez to do polegającej J1a tej konwencytt instrukcyi do Generalnego Wikariatu, zastosować się nie był obowiązany - a obie te pozorne wymówki Arcybiskup istotnie przytoczyć się ośmielił - to ogólnemu ludzkiemu uczuciu i sumieniu ludności chrze* ściańskiej do rozstrzygnięcia zostawiamy. Jeżeli istotnie w tętn był położeniu, ie owo przyrzeczenie dał nie znając aktów, do których się ściągało, i jeżeli to sumieniu jego cię. Żyło, wolno mu było wyjaśnienia wątpliwych punktów zażądać, którego mu też w korrespondencyi w zeszłym miesiącu Wrześniu dla zupełnego usunięcia wszelkich przezeń przytoczonych wątpliwości dobrowolnie udzielono, albo sam z godności, której bez naruszenia sumienia dłużej piastować nie mógł, złożyć s>ę był powinien, Ale on. właśnie przeciwniepostąpił. Nie przestając na nie dotrzymaniu przyrzeczenia swego, ustalał owszem rząd w. opinii, że przyrzeczenie to za zobowięzująie go poczytuje, podczas kiedy pokryjomo zasięgającym rady jego pltbanom nie tylko sprzeciwiające się tej instrukcyi ale nawet naruszające prawa kraju dawał rozkazy i odpowiedzi, a przecież sprzeczność tychże praw z obostrzoną dyscypliną dyecezyi przez mą* dre umiarkowanie usunąć, jawnym byto postanowienia papiezkiego tamiarem. Po ogłoszeniu tego breve nie żądano bynajmniej ani od niego, ani od innych biskupów, aby na zawarcie mieszanych -małżeństw, bez różnicy i badania, mieti zezwalać; przeciwnie zawyrokowanie w tej mierze w każdym razie via« dzy duchownej pod lym wszelako warunkiem zostawiono, aby przyzwolenia tego nie czyniono zawisłem od formalnego przyrzeczenia oblubieńców względem wychowania dzieci w religii katolickiej, kiedy prawo temu przeciwne. Nawet samo breve lego przyrzeczenia (Sponsin) nie żąda, Ucz przepisuje napomnienia i wynikające ztąd moralne gwaraneye (eauliones), .których roztrząśmenie w każdym razie do plebana albo Wikaryatu biskupiego należy. Taki był stan rzeczy w Archidyecezyi aż do początku zarządów Xiedza Arcybiskupa w roku 1834» i taki jest jeszcze etan rzeczy w trzech sąsiednich obwodach,
Xiadz Arcybiskup działał więc wbrew danemu słowu i powinności t naruszał skrycie prawa kraju, podczas gdy rząd w przeciwnesn przekonaniu utwierdzać usiłował. Wszystko to prawomocnie udowodnionem, lubo dowody te z wyższych względów obecnie do publicznej wiadomości nie będą podane. Jeżeli więc tak ciężkie przekroczenia, po zbrodniczem odrzuceniu wszelkich przestróg i po piśmiennym oświadczeniu Arcybiskupa, że przy swojem obstaje, już same przez się władzę królewską do wkroczenia zniewalały, uważać przecież i na to trzeba, że całe (o postępowanie Arcybiskupa, podług pewnych skazówek, r niebezpiecznym wpływem dwóch rewolucyjnych stronnictw w ścisłej było styczności, które to stronnictwa umysły oburzają i sumienia ludzi w błąd wprowadzają, aby Swoje zagubne i daleko rozgałęzione zamiary popierać.
Tak więc zważając na niemożność ścierpienia stanu takowego i na niebezpieczeństwo groźnych ztąd wyniknąć mogących skutków, N. Pan z ubolewaniem ujrzał się w konieczności użycia nadanej mu od Boga władzy zwierzchniczej, aby złe to przytłumić a Arcybiskupa postawić w stanie takim, aby urzędu swego na zgubę państwa nadużywać nie mógł. Tym celem N. Pan Najwyiszern postanowieniem z dnia dzisiejszego, Xiedzu Arcybiskupowi Oznajmił, iż urzędowanie i władza jego wszelka ustaje, iż mieszkanie swoje dotychczasowe i dyecezyą natychmiast opuścić i w rodzinnem mieście ewojem dalszych rozkazów N. Pana czekać winien. Gdyby mimo Najwyższego zakazu w pełnieniu służby kościelnej zaprzestać nie miał, wszystkie czynności jego uważane być mają za niecne i nieważne,
Przewielebną Kapitułę o tym wypadku niniejszem zawiadomiamy, aby przy obecnem osieroceniu Katedry arcybiskupiej te kanoni - czne poczyniła urządzenia, które w przypadku Sedis impeditae dla zawiadowania dyecezyą są stosowne i potrzebne. J. K.M. ufając w znaną zaszczytnie mądrość i sumienną gorliwość Kapituły Metropolitalnej tuszy sobie, iż wykonanie postanowienia tego rzetelnie do sku tku przyprowadzić i Katedrę Papiezką o lem zdarzeniu zawiadomić nie omieszka.
Berlin, dtlia 15. Listopada a837. r, (podp.) A 1 t e fi s t e i fi,
WVWWWVVVI VWb
Wiadomości zagraniczne.
Po ts k a.
Z War s z a w y, dnia 22. Listopada * Onegdaj w święto Imienin J. C. W. Wielkich Xiąźąt Michałów, Syna i Brata naszego najmiłościwszego Monarchy, odbyło się solenne N abożeństwo w Cerkwi katedralnej, celebrowane przez NV. JX. Antoniego Biskupa Warszawskiego, wobec J O. Xięc a Feldmarszałka Namiestnika Królestwa, znakomitych osób wojskowych, cywilnych i ludu!" J O, Xiążę odwiedził NV. JX. Biskupa. Znakomite grono płci oboje; znajdowało się na wieczorze tańcującym, danym prze« J O O. Xieztwo Jehrność Warszawskich. Około godziny w pół do lotej, J O. X>ąźę N amiestnik, zaprosiwszy do tańca JW..Hrabinę Sobolewską, Damę honorową Najjaśniejszej Cesarzowej, rozpoczął z nią taniec polski, następnie kilkakrotnie wznawiany przez szereg par mnogi. Chwila ta odsłoniła oku obraz nader okazały ubiorów galowych mężczyzn, pięknych, lekkich i bogatych strojów płci pięknej. Wesołe tańce, rozpoczęte po polonezie, przeciągnęły zabawę po północy. Toalety Darn A naszych zawsze gustowne, zawsze okazałe, zawsze zastosowane do ostatnich wymagań mody, i tym razem niezaprzeczcie stworzone były pod wpływem tych prz; diniotów.
Z dnia 3 4. Listopada.
Dnia 20. b. m. wydarzył się okropny przypadek: Jan Teodor Morrelli, lat 26 mający, z zatrudnienia kiper, znając Pana Zaleskiego, byłego Mecenasa, lat 83 liczącego, pod Nr. 601 zamieszkałego, zakradł się do przedpokoju jego mieszkania, a wiedząc, że ten jest w wieku podeszłym, czuwał na otworzenie pierwszego pokoju. O godzinie lej po północy, gdy służąca wychodziła przez przedpokój do kuchni, dostrzeżony przez nią, uderzył ją kilka razy nożem, i zadał jej 4 rany w głowę, oraz rękę mocno skaleczył; nie tracąc służąca przytomności, wybiła głową szybę, i krzyczeć poczęła; nadbiegli w tej chwili domownicy, przytrzymali złoczyńcę pod strychem, gdzie już ranił się mocno w piArś; po opatrzeniu przez lekarza, na kuracyą do szpitala odesłany został, gdzie dozór nad nim rozciągnięto, a służąca w domu jest leczoną. K o s s y a J o u r n a l d' O d e s s a z dnia 26go Października (7. Listopada) donosi: Ponieważ przed czterrna dniami pokazało się kilka przypadków morowej zarazy (dżumy) w części zewnętrznej lazaretu i w koszarach'strazy czuwającej nad zdrowiem, rząd uznał za rzecz potrzebną opasać miasto, i użyć innych śtodków dla zapo ściem dotychczas żadnego nie dotknęła mieszkańca. Spodziewamy się, że to nieszczęście nie pociągnie za sobą skutków, i że się skończy na przestrachu, jaki zwykle zjawieniu się podobnej klęski towarzyszy«. Generalny gubernator Hrabia Woronzow przybył dzisiaj w południe z Krymu. Z O d e s s y, dnia 29, Października, Od czasu, jakeśmy wspomnieli w naszem ostatniem doniesieniu o morowej zarazie, która w naezem mieście się pokazała, nie zaszło nic nowego, wyjąwszy dwa przypadki: mianowicie jeden z kobietą przedmieścia Moldawanki, która nagle zachorowała dnia 36.; a drugi z młoda dziewczyną z cerkwi Pokrowskiej, którą wczoraj odprowadzono do kwarantanny. Pomieszkanie tych dwóch osób zostało bezpośrednio zamknięte. Rząd przedsiębierze surowe środki dla utlumienia morowej zarazy. Będziemy udzielać czytelnikom naszym dokładnych wiadomości względem postępu te; choroby. Tą rażą umieszczamy tu odezwę Hrabi Woronzowa, generalnego gubernatora Nowej Rossvi iBessarabii, kió.ą wydał do mieszkańców Odessy: "Mieszkańcy Odessy! Niespodziane pojawienie się zarazy morowej w części, w której się kwarantanna odbywa, a potem w koszarach batalijonu straży czuwającej nad zdrowiem, przywołało mię z Krymu i okazało nagłą potrzebę użycia środków najsurowszych, dla utlumienia zarazy w jej zarodzie. Zasiałem już miasto opasane na linii od portu wolnego dla zabezpieczenia państwa. Wyznaczyłem l-omisyję dla wyśledzenia i rozpoznania , jakim sposobem zaraza ta przebyła zapory, gdzie już tyfe razy zostawała odpartą. Komisy ja ta złożona jest z osób doświadczonych, bezstronnych i posiadających powszechne zaufanie. Dzisiaj wezwałem obywateli i kupców najznaczniejszych do wybrania z pomiędzy siebie dwóch mężów zaufanych, dla zasiadania w komisyi, by każdy z was był szczerze przekonanym, że nieodzowna wola wyśledzenia prawdy będzie celem wszystkich jej usiłowań. Od tej bowiem wiadomości zależy nasze bezpieczeństwo na przyszłość. Mieszkańcy Odessy/ Zdaje się mi być rzeczą niepotrzebną przypominać wam, że usiłowania i przychylność każdego z was są potrzebne dla odwrócenia nieszczęścia, które nas dotknęło. - Ośm lat temu byliśmy świadkami podobnej klęski, ale w daleko większym stopniu. Dotychczas wewnątrz miasta nie zdarzył się tylko jeden przypadek tej choroby. Spodziewać się można, za pomocą boską, że ich wiele nie będzie; lecz gdyby nieszczęście się wzmagało, potrzeba będzie użyć jedynego środka zbawienia, to jest
założyć kwarantannę powszechną. Bądźcie gotowi równie jak w roku 1829 do wykonywania wszystkich środków od rządu przepisanych, środków, które na naezem doświadczeniu powszechnem są oparte. Okażcie tę sarnę gorliwość, to samo posłuszeństwo, któremi się wyszczególniała Odessa we wszystkich podobnych okolicznościach, i o których nie raz, a nawet ostatnią rażą, doniosłem do tronu naszego najłaskawszego monarchy. Wtedy wyjdziemy z tego smutnego położenia, w którem się teraz znajdujemy. Tymczasem przedsięwzięte będą podobnie jak w roku 182g wszystkie środki, jakie tylko można, by nie wstrzymywać biegu handl u, ile tylko powszechne dozwoli bezpieczeństwo. Dwie targowice już są założone przy rogatkach Tyraspolu i Chersonu, dla zakupowania wszelkich przedmiotów potrzebnych do utrzymania życia. Zostaję w szczerem przekonaniu, że każdy z was powodowany już powinnością, już swojem bezpieczeństwem, u« dzieląc będzie swej pomocy rządowi. Ja przybędę każdego dnia o jedenastej godziny do giełdy, dla naradzenia się i użycia porzebnyrh środków z mieszkańcami, komisarzami dzielnic, władzami miasta i lekarzami. Tam przyjmować będę od każdego z was wszelkie doniesienia, i wszelkie pruśby dotyczące się waszych potrzeb, i spodziewam się, że doświadczenie czternastoletnie was przekona, iż zawsze jestem gotów uczynić wszystko, co tylko można dla wszystkich w ogóle i dla każdego w szczególności." Generalny gubernator N owej Rossyi iBesearabii, Hrabia Woronzow, Odessa, dnia 26. Października 1837
G o n i e c R u m a n e s k i donosi pod dniem 9. Paźdz" że wSylistryi, Turtokaju, Matszynie , Ruszczuku, Nikopolidzie i t. p, morowa zaraza (dżuma) w najstraszniejszy sposób grasuje.
F 2 a n c y a, Z Paryża, dnia 18. Listopada.
Rząd ogłasza dzisiaj na6( pnlącą telegraf!. czną depeszę z N arbonne dn. ló. Listopada o 7inćl zrana: »Cabrera stał d, 7. m. b. w Torrentę, o pół roili od Walencyi, Korpus jego składał się z 10,000 ludzi, 500 koni i 5 dział polowych. Wojsko to rabowało po wsiach pod Huertą. Licząca 1500 ludzi załoga «alencyjska nie czyni żadnej wycieczki. - Dnia I I, było w Barcelonie 5 batalionów gwardyi narodowej, każdy po 1000 ludzi, uorganizowanych,- wprowadzono tam oraz nowe cła wchodowe. 4000 karo listów , którzy się w bliskości Iguatady pokazali, za nadejściem wojska Królowej, do gór się cofnęło." Król otrzymał dziś od Wielkiego Xiecia Meklenburg Strelitz list uwiadamiający o śmier powodu przywdzieje żałobę na dni sześć. Wczoraj Pan Dupin miał u Króla prywatne posłuchanie, Wybory na Korsyce nastąpią w dniu 18. b.
m., a w Ploerrnel, z powodu zaszłych tam wielkich pożarów, dopiero w dniu i. Grudnia, W N evers przy wyborach zaszła żwawa sprzeczka między Panem Badouir, Prefektem tamecznego departamentu, i Adwokatem Girard,- skutkiem jej był pojedynek, który się jednak bez rozlewu krwi skończył. Izby ciągle zajęte będą szczegółowemi i przemysłowemi kwestyarni, ażeby tym spo. Biibem, o ile można, uniknąć wszelkich politycznych rozpraw. Skrzypek wiedeński, Pan Straue, złączył się z tutejszym Panem Musard i wspólnie bawią publiczność paryzką. Dnia 10. b. m, dawali wieczór muzykalny przy ulicy Vivienne, gdzie przed ich domem z powodu nacisku po bilety, aż zgiełk powstał. Pięćset osób musiało się oddalić nie mogąc dos'ac miejsca. Cały Paryż zajęty jest tym muzykalnym pojedynkiem, i chciałhy słyszeć duet dwóch orkiestr. Publiczność jako sędzia występujących, tym razem nie przyznała ładnemu z nich zwycięztwa, rozdając zasłużone wieńce według sprawiedliwości i słuszności, zarówno niemieckim walcom i fraricuzkini Routradansom. Zamiast walczyć z sobą i pokonywać się, zawarli Musard i Straue traktat przymierza, którego koszta 0placi chciwy zabaw Paryż,
Z dnia 19. Listopada.
Poseł ros8yjski długą wczoraj odbył konferencyą z Hr. Mole. Gazeta minisieryalna wieczorna obejmuje następującą telegraficzną depeszę z Bajonny z dn. 16 m. b,: "Donoszą mi drogi} nadzwy» czajną, że Espartero zabójców Generała Sars. fielda w Pampelonie jak najeurowiej ukarał. N a szczegółach o tern zdarzeniu dotychczas zbywa. " Statek parowy "Siyx" przywiózł zwłoki Generał - Porucznika Darnremont do Tulonu. Statek ten popłynął zaraz potem do Marsylii, gdzie wdowę po tym Generale na ląd wysadzi. Nie wiedziała ona wcale, że na tym statku, na którym płynęła, znajdowały się zwłoki jej męża, bo z powodu słabowitego stanu zdrowia nie śmiano jej tego powiedzieć, Dla tego także naprzód ją do Marsylii odwiozą, i wrócą się do Tulony, gdzie dopiero trumnę wydobędą. Tak przynajmniej dziennik jeden powiada. Rozchodzi się na nowo wieść, że Generał Sebastian! odwołany zostanie z Londynu,a w miejsce jego Xiaze BrogH« urząd poselski tamże sprawować będzie. Z dnia 20. Listopada.
M o n i t o r dzisiejszy zawiera pod napisem "Po ddanie eię Beja Konstantyny" następujący artykuł: »Achmed-*wątpiwszy nareszcie o po. wodzeniu swojem w wojnie z Francyą, prze« konawszy się o niemożności zajęcia napowrót stolicy swojej i widząc wzmagające się odstrydmiecie pokoleń od sprawy jego, postanowił prosić o pokój i przyjąć go. Wyznaje, że zwyciężony i poddaje się rozkazom Francy!» Wysłał więc z pustyni, dokąd eię schronił, Sekretarza i Marabuta, końcem zawiązania układów i zawarcia pokoju pod jakiemikolwiek bądź warunkami. Tak więc czyn świetny pod Konstantyna staje się rękojmią, zupełnej pacyiikacyi Algieru i pewnego posiadania posiadłości naszych w Afryce." Rząd ogłasza dzisiaj następującą telegraficzną depeszę z Narbonne z dn. 17. m. bież.: »Dnia 9. en. bież. karoliści z okolic Walencyi ustąpili. Talleda wyruszywszy do San-Feiipide-Xativa, tamże ?stotnie wszedł. Podczas przyb>cia Oray d o H u e rt e, Cabrera już minął był Murviedro i powrócił z 70 wozami pełnemi zdobyczy do Cantaviei; dnia 10. m. b, już był o tyle oddalony od Oray, że go tenże wcale nie mógł ścigać. Agenci Cabrery w okolicach Tortózy ludzi do wojska zaciągają. Dnia 13. karoliści w Bisbas podSityes rozmaitych się dopuszczali bezprawi. Baron Meer przywrócił w Barcelonie administracyą policyj ną. " Generał Margrabia Brossard umieścił w tutejszych dziennikach pismo, w którem zbija pogłoskę, jakoby go z Hiszpanii gwałtem dr> Francji sprowadzono, i wzywa Generała Castellane, dowódzcę 21 dywizyi w Perpignanie, aby dał świadectwo, jako przed nim dobrowolnie stanął. Czytamy w Temper Wiadomo teraz wszy.
stkirn, że Francya świetne zwycięztwo pod Konstantyna Marszałkowi Valee zawdzięcza.
Generał Darnremont, znając brak amunicyi, ile że już tylko 80 razy z dział wystrzelić było można, już myślał o odwrocie i zwątpił o zwy. cięztwie. Zaszczytna śmierć jego jest może skutkiem jego rozpaczy. Pewną jest rzeczą, że gdy Generałowi Valee doniesiono w kilka godzin później iż już tylko po dwa naboje do każdego działa mają, tenże położył rękę na czole i zawołał; Niech i te wystrzelą! Niezwłocznie zaś szturm przypuścić kazał. - Marszałek Valee powraca do Francyi. Liczą na t o, że na pizypadek jakiej zmiany w M -msieryurn Marszałek ten będzie jednym z głównych kandydatów i zdoła tamę położyć roszczeniom rych z pomiędzy Marszalków obierają,
A n g t i a.
Z Londynu, dnia 17. Listopada.
Teraz jest w Anglii 60 towarzystw ogniowych, z tych 16 w Londynie, 30 w innych miastach samej Anglii, 11 w Szkocyi i 3 w Irlandyi. Zabezpieczenia wynosiły w r. 1836, do 569,824,333 funt. szierl.
Otrzymane wiadomości z Quebec z dnia 3.
Października, głoszą, iż nieporozumienia między Wielką Brytanią' i Stanami Zjedno« czonemi, względem granic kraju Madavaska, wyrodziły się w ważne nieporozumienia między władzami Kanady i Stanu Maine. Z obu Stron wojska odebrały rozkazy do marszu; Amerykanin Grenly, został zatrzymany i czekają tylko na instrukcye od Prezydenta stanów. Okręty pocztowe w Falmouth, wychodzą od dwóch tygodni z portu, dla wprawienia się w strzelaniu z dziat. Ćwiczenia te odbywają się na rozkaz admiralicyi, z powodu iż na morzach Indyi Zachodnich w odnodze Mexyku, pod flagą Texyjska, plądrują rozbójnicze 0krę ty. Piraci, zabrali już wiele statków, które odesłali do Matagorda i Catvestaa gdzie były zatrzymane. P. Tomasz Dighton, malarz, wygotował szkic festynu w City, podług którego ma być wykonana rycina i dedykowana Królowej. Czytamy w Dzienniku Morning - Post: "Z pewnością można twierdzić, że nastąpił związek małżeński Don, Carlosa z Xiezniczkaj Beira, gdyż już nawet Papież udzielił na to zezwolenif. Obrzęd ślubny przez pełnomocników odbył się właśnie w czasie wkraczania armii w prowincye hiszpańskie." Gazeta Dworska donoei, że Santa Cruz.
de St. J ago na Teneryfie i wiele innych portów na wyspach Kanaryjskich, otrzymały od rządu hiszpańskiego zezwolenie do wejścia w stosunki handlowe z ościennemi krajami. Zdaje się, iż Rząd angielski i Rząd Ameryki północnej, życzą sobie zawiązać z Austryą obszerniejsze stosunki handlowe; wnosić otem można z tego, że Anglia przysłała do Wiednia Pana M3c Gregor, północna Ameryka zaś Pana N eils, w celu rozpoczęcia stosownych w tej mierze układów. Dziennik Morning Chronicie ogłosił następujący list, pisany z Filadelfii pod dn. 8. Października: "Obecnie w Washington przebywa i50lndyan, przysłanych przez swe pokolenia z waźnero zleceniem; ich dziwaczny strój i wojownicza postać zwraca wszystkich uwagę. W Stanach Zjednoczonych ludność tycb krajowców wynosi 400,000; są oni polS95większej część? dzicy i ducha wojowniczego, .Żyją z polowania i połowu ryb; czczą Wielkiego Ducha, i w ciągłych pomiędzy sobą zostają walkach. Nie mają żadnego wyobrażenia o własności ziemi; każde z ich pokoleń posiada pewne obszary gruntu, do których tytut własności wywodzi od najdawniejszych czasów, na tych przestrzeniach każdy krajowiec poluje, przenosząc się z całym dobytkiem na miejsca zdające mu się być dogodniej*zemi. Celem teraźniejszych odwiedzin Washingtonu jest sprzedaż pewnej części ziemi; interesem Rządu Stanów Zjednoczonych jest przyjąć ofiaro* waną przedaź, gdyż tym sposobem dzicy co raz bardziej ścieśniani w swych granicach, będą przymuszeni przejść za Mississipi, a tera samem uwolnią Rzecz Pospolitą od niemiłego towarzystwa. Zaledwie przybyli do stolicy, żądali posłuchania u Pana Van Buren, Prezy» denta, którego nazywają Wielkim Oj c em; gdy mu zostali przedstawieni, jeden z najstarszych naczelników pokoleń, przypatrzywszy się uważnie Prezydentowi, podniósł ręce, i zawołał: "Nasz Wielki Ojciec," co powtórzyli wszyscy dzicy, T en wykrzyk pochodził ze zwyczaju przyjętego u dzikich, to jest: przezywania naczelnika innem nazwiskiem, In» dyanie żądali 1,600,000 doi. (8.500,000 fran.) za ustąpienie ziemi wartującej kilkanaście milionów, obejmującej grunt bardzo żyzny, a w swej przestrzeni równającej się moie jednemu z większych królestw Europy. Rząd jednak nie chciał dać jak tylko milion dolarów. Taka decyzya zapadła w Kapitolu, tym wspaniałym pałacu, który Indyanie nazywają, "D omem narad Wielkiego Ojca." Po długich wahaniach, Indyanie sprzedali za milion dolarów swą rodzinną ziemię, uświęconą kośćmi przodków, tak dla nich drogą, bo do niej przywiązywało się tysiące wspomnień. I do tego Rząd Stanów Zjednoczonych na przeciąg dwudziestu lat rozłożył uiszczenie ugodzonej summy częścią tylko w monecie brzęczącej, a w większej ilości papierami procenłowerni i towarami. Teraźniejsza deputacya dzikich składa się z osób obu płci; podczas gdy ich Xiążę, prawie zupełnie nagi, wchodził do Kapitolu, jego małżonka, do najwyższego stopnia zmęczona, towarzyszyła m u, dźwigając swe dziecię obwinięte w kołderkę. Xiąże na znak swej godności miał na głowie parę rogów, a na grzbiecie miał wymalowane dwie ręce. Głowy tych dzikich są ogolone, na wierzchu tylko pozostawiony mają kosmyk włojsów, które przyozdabiają skórą we;ża i piórami. Zwiedzili oni teatr; właśnie przedstawiano Morze głębokie. Gdy Panna N<-ison ukazała się, wszyscy dzicy byli nadzwyczaj uderzeni jej pięknością Jeden * na scenę pod nogi aktorki. Tłómacz wyjaśnił, ie to było oznaką hołdu oddanego piękności. Lecz kiedy aktorka ukazała się w ubiorze In» dyanki z piórami na głowie, zapał dzikich nie znał granic. J eden z naczelników indyjskich postąpił ku scenie, i złożył u stóp aktorki swój strój bawoli, powiedziawszy: "ofiaruję ci to na znak, że oceniam piękność dam Wasking tonu." Tu dopiero wszyscy Indyanie zaczęli się rozbierać i'składać swą odzież. Panna N elson podziękowała im a dawszy znak aby się uciszyli, powiedziała: "żałuj ę mocno, ie nie mogę do was odezwać się w waszym jeżyku, lecz mimo to zawsze was uwielbiam." Potem rozdała im pióra strusie, któremi oni przyozdobili swe głowy. Gdy tłómacz oznajm.ł Indya» nom co powiedziała aktorka, podnieśli się wszyscy, wydając wojownicze okrzyki. N agle zaczęto rzucać na scenę skóry bawole, broń, pałki, nie wiele brakowało, aby ci uwielbiacze piękności pozostali zupełnie nago. Szczęściem dla dam, wypadło ze sztuki, źe Panna Nelson na obłoku uniosła się w górę i zniknęła z przed oczu zachwyconych widzów» Codziennie ci dzicy w przytomności mnóstwa ciekawych oddawali się zwykłym zabawom, tańcząc przy odgłosie śpiewów wojennych. Jak strasznymi w wojnie są owi Indyanie, przekonywa to ie Fłoryda dotąd nie jest jeszcze podbitą, Amerykanie tyle doznają trudności w tej wojnie, źe widzieli się zmuszeni zażądać 500 wojowników od Indyan Missury. Naczelnik jednego pokolenia od którego żądali ICO wojowników oświadczył: "Mój lud toczy wojnę z Osagami, czy Wielki Ojcif c przyśle mi 100 z blddo twarzych (tak nazywają Europejczyków) a gdy otrzymał odmowną odpowiedź, rzeki: "A więc nasz Wielki Ojciec nie może się spodziewać, aby moi wojownicy walczyli przeciw czerwonym, swym braciom, którzy im nic niewinni, a pozostawili swe domy na lup Osagom. Manitulin nasz Wielki Duch nie pozwala nam tak czynić, a prócz tego mniemałem dotąd, źe Wielki Oiciec jest potęźnv i niezwyciężonym żegnam was!" Mimo to Rząd Stanów Zjednoczonych otrzymał pomoc innych dzikich pokoleń; tak więc Indyanie pomagając dowytępienie współbraci, przyspieszają swą zgubę. Hiszpania, Z Madrytu, dnia ir. Listopoda.
Poetanowienie Królewskie z dnia wczorajszego nakazuje, żeby Kortezowie pierwsze swoje posiedzenie przygotowawcze dnia i3go» Listopada odbyli. Senatorowie odbywać będą.
obrady swoje w dawnej sali procerów" a deputowani tam, gdzie się prześli Kortezowie zbierali,
Xiąźę Gor i Arguellee nie chcieli przYJąc nominacyi ewojej na Senatorów i opuścić miejsc swoich w Izbie deputowanych. Sądzą, źe Xiąźą Goc zostanie Prezesem Izby deputowanych. WColmenarViejo, 5 godzin od stolicy, sta* nął wczoraj oddział gueryiasow karolistowskich. W ogólności zwiększają się bardzo guerylasowie KarolistowBcy wSamosierze i aż do Duero. Wczoraj uwięziono tu jedne osobę w myśli, źe to Kanonik Hatanero, który wiatach 1822 i 1823 był sławnym partyzantem, a w nowszych czasach, mianowicie przez wkroczenie do Kastylii w 1835- r , jako li ź rolę odegraną w Segowii, w czasie obsadzenia miasta tego przez Zariategujego, sławy nabył. N a wniosek władz estremadurekich zoetat Mendez Vigo, były Minister Wojny w czasie Ministerstwa Istunza, Generał Kapitanem tej prowincyi. Listy z Manchy i Andal uzyi wystawiają w okropnych kolorach zrządzone tamże przez susze spustoszenia. Od g miesięcy nie upadła tam ani kropla deszczu; mnóstwo bydła zdychało, a ludzie w największej zostają nędzy. baron Meer wydał postanowienie względem podwyższenia cła wchodowego w Xicstwie Katalońekiem. Wszystkie towary i inne przedmioty, wprowadzane morzem i lądem, płacić mają jeden prC. cła wchodowego; płody osad hiszpańskich 2 piC., bawełna zaś z składów w Hawanie i Porto Rico, jako też wszelka zagraniczna 4 prC, Toż samo cło opłacać się będzie od wszelkich wyrobów po prowincyach, a od zagranicznych 6 prC. B e i g i a.
Z B r u x e 11 i, dnia 9. Listopada.
Król i Królowa powrócili tu wczoraj wieczorem. Posiedzenie Senatu, naznaczone na dzień wczorajszy, odroczone zostało, ponieważ 21 członków nie było obecnych. Dzienniki Paryzkie donoszą: Marszałek Gerand znajdując sie nie dawno w Belgii, chciał przed powrotem do Francyi obejrzeć cyfadellę Antwerpską. Przy bramie wszakże fortecy, oficer będący na służbie odmówił Marszałkowi wejścia, mówiąc, ii nie posiada na to pozwolenia Rządu i źe to sprzeciwia się otrzymanemu rozkazowi. Jestem Marszalek Gerard, odpowiedział Generał, ja to przecież przyczyni r łem s ę do zdobycia cytadelli. Gdybyś Pan był samym Królem, rzekł oficer, nie mógłbyś tu wejść bez pozwolenia ministerstwa wojny. Pewien jegomość przytomny tej rozmowie, zbliżywszy się do Marszałka, rzekł: Jeżeli zechce Marszałek zabawić parę godzin w mieście, biorę na siebie wyjednanie pozwolenia. Mac wyjeżdża natychmiast do Bruxelli, i we dwie godziny powraca żelazną koleją, przywożąc ro z kaz , aby Marszał ka zaraz do fortecy wp rowadzić, a nadto ażeby 500 żołnierzy pod bronią stanęło dla robienia mu wojskowych honorow, Rozkaz ten natychmiast wykonano, i wojsko przyjęło Generała z zapałem. JI u s t 2 Y a.
Z Wiednia, dnia 11. Listopada.
Podług otrzymanego listu z Pesztu umarł tam lasto-letni Arcy-Xiążę Alexander, syn J. Cesarskiej Mości i Arcy Xiecia Palatyna Węgierskiego.
ROZlllaite wiadolllości.
Z Poznania. - Niepogody w ciągu Października wywarły w ogóle szkodliwy wpływ na płody w departamencie poznańskim. Późne jarzyny, których w Wrześniu jeszcze zebrać nie można było, wielce ucierpiały. Także i potrawy nie najpomyśln ej sprzątniono, a zbiór kartofli, mianowicie w nizinach mier nym tylko nazwać s ę może. Oziminy przeciwnie, chociaż w siewie opóźnione nie uległy złemu wpływowi powietrza. - Wypadek ukończonych żniw nie jest najpomyślmejszy i rolnik niezawodnie znacznie ucierpi. Pszenica udała się wprawdzie dobrze, ale żyto mierny tylko zbiór wydało i tylko na wzgórzystych i suchych gruntach plonuje. Zbiór jęcz mienia wypadł nieco pomyślniej niż miernie, owsa zaś bardzo miernie. Grochy udały się w ogóle dosyć dobrze, podobnież i talarka tak pod względem słomy jak i ziarna, równie i lny; konopie zaś mierne są w ogólności. Rzep zimowy chybił niezmiernie, a mimo to cena jego nad spodziewanie jest nieka. - Kapusta ucierpiała znacznie przez posuchę i gąsienice i w wielu miejscach ledwo na potrzeb domową wystarczy. Z tego wszystkiego wnosić można, że nieurodzaj ten, a mianowicie rzepa i kartofl. wywrze wpływ niepomyślny na rolnika; mniej zaś ucierpi na tern rzemieślnik, ile źe>cenv zboża mało się dotąd podniosły i nie ma widoku, żeby większa dro gość nastała. Przecież nie można i tego potni nąć, że opłakany stan rolnika i rzemieślników dochodu pozbawi, gdy jeden bez drugiego ostać się nie może. - Zbieg takowych okoliczności wywiera naturalnie szkodliwy wpływ na przemysł; sukien nici wo, niegdyś tak kwitnące w prowincyi naszej, prawie całkiem z braku odbytu do Polski upadło, a brak kapitałów nie tak zaraz wznieść mu się dozwoli, jeżeli mu skąd inąd pomoc nie nadejdzie. Urządzenie w Paradyżu, nad granic? lepsminentu «utAjszego na królewskim folv z eylindrową macr ężnej pomocy z o. tę gałąź zarobkowośc. tki w sąs edzkich miaste«.Międzyrzeczu i Trzcielu. Podi ma być i W Rawiczu urządzony. - N ader pocieszającą jest rzeczą, że posiedziciele 4 zajmują się każdym rodzajem przemysłu, jan. się z rolnictwem da pogodzić, a jak dawniej gorzelnie wyłącznym były przedmiotem ich zairu* dnitń przemysłowych, tak teraz i na inne uwagę swoje zwradją. Tak niedawno temu powstało kilka fabryk cukru; mianowice w Nowejwsi, ptu Szamotulskiego*u Hrabi Dziediiszyckiego; w Kwilczu, piu Międzychodzkiego u Hrabi Kwileckiego; w Turwi, ptu Kościańskiego, u Pana Chłapowskiego; wSpławiu, ptu Poznańskiego, u Pana Mycieiskiego; wLewkowie, ptu Odolanowskifgo, u Pana Lipskiego; i w Wielkim Wysocku, ptu Odolanowskiego, u P.
Suchorzewskiego. - Założono także kilka hut szklannych i fryezerkę w Świecy, ptu Odolanowskiego, przez co się pokup na drzewo otworzy . Jak dalece gorzelnie w biegu zostają wnosić już można z znacznej zarobkowości kotlarzy. N ajwięcej zatrudnienia mają kotlarze Ritter w Międzyrzeczu i Hirsch w Rawiczu.
da posrrsygania- prliośłd nieco /- - -c' sia
N o w y s p o s ó b g o l e n i a b r o d y. - Pan Gerdret w Paryżu, rue Montmartre, Nr. 127, wyrabia tak zwane kamienie indyjskie (pierres in dienn es) , za pomocą których bez wody, mydła i brzytwy wygodnie można golić brodę. Kamienie te, o których tyle już mówiono, składają się z takich samych pierwiastków, jak t e, ktorycb sziifirze używają do polerowania drogich kamieni. Trudno przypuścić w tyra wynalazku jaką szarlataneryą, gdyż rząd w czasie ostatniej wystawy sztuk wyzwolonych w Pa« ryżu chlubną o wynalazcy uczynił wzmiankę. Wiadomość statystyczna. Obieg pieniędzy w Stanach Zjednoczonych, Anglii i Francyi. - Stany Zjednoczone w r_ i834 posiadały w monecie brzęczącej 341 rn lionow fI., nadto 560 mil;onów kassowych biletów krążyło w obiegu, Anglia liczyła w r. 1835, 1,200 milionów, z których f było wzłocie. a i,ioo]w bankowych biletach. Frańcya posiada największe pieniężne bogactwo; 4 miliardy brzęczącej monety, to jest 3 miliardy w srebrze, a 1 miliard w złocie. Z massy tej wszakże zaledwie połowa znajduje się w obiegu, ponieważ śmiało liczyć można, iż przy. najmniej cały miliard pleśnieje pod kluczem skąpców.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.11.30 Nr281 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.