GAZE
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.12.11 Nr290
Czas czytania: ok. 20 min.Wielkiego
ZNANSKIEGO
TA
Xi ę stwa
Nakładem Drukarni Nadwornej w. Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski.
JW290. - W Poniedziałek dnia 11. Grudnia 1837.
Wiadolllości krajowe, z Berlina, dnia 7. Grudnia. N. Pan raczył Pułkownikowi i Radzcy Ziemiańskiemu, Baronowi L a e b e r g, w Dusseldorfie, dać order orła czerwonego 3ciej klassy z wstążką,.
HMMM«Mrll1nll1
Wiadolllości zagraniczne.
Po Iska.
Z Warszawy, dnia 4.-Grudnia.
Dwanaście lat onegdaj upłynęło błogiego panowania Najjaśniejszego Cesarza i Króla Mikołaja Igo. Rozpoczęcie roku i3go uroczyście obchodzono w stolicy tutejszej. Dla składania modłów Wszechmocnemu o jak najdłuższe życie i spełnienie wszelkich życzeń Miłościwego Monarchy, udali się do Kościoła św. Krzyża Urzędnicy władz wszelkich, obywatele i mieszkańcy wszelkich etanów. Mszą św. pontyfikalnie celebrował JVV. JX. Chmielewski, Biskup Sufragan Warszawski, po której śpiewano Te Deum. Zamkowe pokoje napełniły »nakomite osoby, składające powinszowania, które przyjąwssy J O. Xiąźe Feldmarszałek Namiestnik Królestwa, udał się do Cerkwi katedralnej, i znajdował się na solennem nabożeństwie, odbytem przez JW. JX, Antoniego, Biskupa Warszawskiego, a w czasie Te Deum 101krotnie działa zcytadelii zabrzmiały. N a placu Krasińskim przed Xieciem Jegomościa wojsko piechoty i jazdy odbyło paradę. W kościele Panien Wizytek, uczniowie Gimnazyum Gubernialnego w czasie nabożeństwa wykonali roszą i Te Deum, dzieła swego Nauczyciela Jozefa S tefaniego i pod jegoź dyrekcyą, oraz Hymn "Boże zachowaj Cara" dzieło Pułkownika Lwów. O godzinie 4 u Xiecia Feldmarszałka w zamku był świetny obiad, dla znakomitych osób duchownych, wojskowych i cywilnych; dwie orkiestry wojskowe wykonywały celniejsze dzieła, a powtórnie odgłos armat towarzyszył spełnieniu z zapałem kielichów za zdrowie Najjaśniejszego Pana, Teatr Wielki przedstawił bezpłatne widowisko, zakończone Kantatą, poezyi L. A, Dmuszewskiego, a muzyki K. Kurpińskiego, wykonaną prze« wszystkich Artystów opery,. Wszyscy obecni dla uczczenia cyfry Monarchy powstali, a powszeebnemi okrzykami wyrazili serdeczne uczucia, Cyfra następnie mnóstwem gwiazd zajaśniała, i ponowiono odgłoey radosne. Właściciele wszystkich domów i mieszkańcy całej Warszawy oświecili swe okna.
W sklepie ubogich nabyć można książkę "Wiadomość historyczna o cudownie uzdrawiającym medalu, wybitym na cześć Niepokalanego Poczęcia naj świętszej Panny Maryi," wraz z medalem srebrnym lub mosiężnym»
"L dnia 5. Gr udnta.
Zaszczytnie znany uczonemu światu z gruntownej znajomości dyalektów stawiańskich, jak również z pism w tym przedmiocie ogłoszonych, Professor Andrzej Kucharski wybrany został, w czasie swego pobytu za granicą, na czynnego Członka Towarzystwa Bidaczow starożytności w Hali, i do używania tego tytułu, tudzież do utizymywania stosunków naukowych z pomientonem towarzystwem otrzyma! pozwolenie Najwyższej Władzy, r 2 a n c y a. Z P a ryż a, dnia 29. Listopada.
Bada miejska w Marsylii uchwaliła na przy.
padek, jeżeli Xiąię Neinureki przychyli się po powrocie swoim z Konstantyny do jej prośby i kilka dni w mieście tern zabawi, 30,000 fran. na uroczyste przyjęcie jego. W skutek wydanego przez Prefekta policyi rozkazu przyaresztowal wczoraj Komissarz policyi Col.n w towarzystwie kilku sierżantów czterech urzędników z wydziału Ministra woj. ny, oskarżonych o skradzenie ważnych papierów w różnych bióracli. W skutek tego aresztowania przetrząsał Komissarz Colin troskliwie mieszkania tych urzędników. Znalezione papiery odesłano do Prokuratora krolt wsktegr, a owych urzędników w więzieniu policyi osa. dzono. Jeden z nich jtst jui So lat urzędnikiem. Zdaje się, że to wykradzenie papierów; dawniej już nastąpiło i co chwila interes państwa na niebezpieczeństwo narazić może. Twierdzą, że Vidocq od chwili, jak urząd swój Szefa policyi bezpieczeństwa postradał, nie zaprzestał utrzymania tajnych związków z wielu urzędnikami po Ministeryacb, Z dnia J. Grudnia.
Z Tulonu donoszą z d. 26. z. m.: "Głoszą łu powszechnie o minowaniu Generała JluĘpatid na ważny urząd Gpneralnego Gubernatora posiadłości francuzkich w północnej Afryce. Mianowanie to wtenczas będzie waźnem i przepowiednią systemu, jeżeli Guber« natoruwi nie ograniczoną dadzą władzę, afey plany swoje, polegające na dokładnej znajomości stósunkpw afrykańskich, bez przeszkody do skutku mógł przyprowadzić. Pewnemu urzędnikowi, który częste miewał rozmowy z Generałem Bugeaud, zawdzięczamy niektóre wśtód obecnych okoliczności zajmujące wiadomości o eprawach afrykańskich. Generał B u g" ud oświadczył, iż wolałby był, żeby Francya tyle ludzi i pieniędzy zdobyciu Regencyi algierskiej nie była poświęciła. Sądzi, ie terrytoryum Regencyi w ogólności tyle ofiarnie warte. Ale teraz, zdaniem jego, nie ma jui więcej średniej drogi. Po ostatnich wypadkach trzeba koniecznie w posiadaniu
Afryki pozostać. Odstąpić zaboru, byłoby obecnie tchórzostem, a tylko kilka odosobnionych miejsc osadzić, widocznem przewidzeniem. Generał Bugeaud przeciw oczekiwaniu naszemu pochwalił zamiary Marszałka Clauzel, z tą tylko różnicą, ie podczas kiedy Marsza* łek przestać chciał na 14000 wojska, P. Bugeaud rzeczywistą ilość tegoż na 19,000 podaje, b< dy nietylko miastom zaimponować, lecz też pojedyncze pokolenia w ten sposób w mocy swojej mitć trzeba, ażeby ani kawałka roli nie uprawiały, któryby nie był w ręku Francyi." Załoga Konstantyny, obecnie tylko z 2800 ludzi etę składająca, ma być na 4500 zwiększoną. S e m a p h o r e d e M a r s e i II e z cI. 27. z. m.
pisze co następuje: Dorn pewien handlowy udziela nam pisma z Tunizu z dnia 13. m. b, w ktorem wyczytaliśmy; "Zbrodniarz, przez Sądy Tunizkie ścigany, schronił się do hotelu Konsula francuzkiego. Warta nie zważając na nietykalność przytułku tego, chciała do domu wtargnąć, aby winowajcę przyaresztować i mimo energicznej prottstacyi służących, oficer trwając w" przedsięwzięciu swojern, odgrażał nawet, że gwałtu użyje. Konsul, o wypadkach tych zawiadomiony, rozkazał, ażeby oficera (ego, gdyby się oddalić nie miał, ujęto. Rozkazowi temu zadosyć się stało. Konsul nasz wyprawił natychmiast Sekretarza swego do beja, żądając satysfakcyi. Ponieważ Bej się wzbraniał, Konsul sam do pałacu jego się uda); nie mogąc wszelako mimo kilkogodzinnej rozmowy niczego dostąpić, z całą kancellaryą swoją udał się na pokład okrętu liniowego francuzkiego "Hercules" , Stojącego na przystani tamecznej" Rząd ogłasza dzisiaj następującą telegrafie czną depeszę z Perpignan z d. 28. Listopada: "Karoliści w nocy na d. 28- m. bieL odstąpili od oblężenia Puycerdy, dowiedziawszy się, Że Catbo dn. 27. z Cambredon wyruszył, aby w 2'ios ludzi na nich uderzyć." Piszą z Bajonny z d. 2g. Listopada: "W głównych kwaterach obu wojujących armii ciągle taż sama panuje nieczynność. Espartero nakształt słupa stoi w Parnpelonie a Don Carlos w Amurriot przeciwnie fortyfikacya Guttaryi za pomocą marynarki angielskiej szybkie czwii postępy. Sypią też szańce przed portfrn Passage i San Sebastian na trakcie do Hernani wiodącym. W Tolozie okx>ło 8° osób, podejizanych o związki z Krystynietarni, ostatnitrni czasy uwięziono. Krystyniści wet za wet oddając, równą liczbę obywateli, jako zakapturzonych karolistów, w więzieniu w San Sebastian osadzili. Jeżeli obie strony w tym
B"yet«nlacie wytrwają, wkrótce połowa Hiszpanów w więzieniu siedzieć b ę dz e. Generał Mirasol, który w skutek buntu wojska w Hernani, do Bajonny uszedł, za rozkazem naczelnego wodza wkrótce do Hiszpanii powróci." Z dnia 2. Grudnia.
Wczoraj po południu o 3. godz., kiedy właśnie Krół w Radzie Ministrów przewodniczył, na dziedzińcu Tuilleryów osobę pistolet przy sobie mającą przyaiesztowano, którą naprzód na odmach przy Quai Luwru, a potem do Kommissarza policyi odprowadzono. Oso bą tą był młodzieniec, lat 22 mający; nazwisko jego Ayme. Zapytany, na coby miał prry sobie pistolet, odpowiedział, iź się chciał zastrzelić. Po długiem badaniu odprowadzono go na Prefekturę policyi, gdzie dzisiaj zraria sam Prefekt policyi go wysłucha. " Udzielamy, wyraża pewna gazeta, wypadków tych czjtel nikom naszym, nie dołączając żadnego ko mentarza, tusząc sobie, że wypadek badania wszystkim w obieg puszczonym pogłoskom kłamstwo zada. Zresztą wiadomo, że podobne sceny co rok przed zagajeniem Izb sieJ zdarzają. " Xiccia Nemoursk:ego czekają tu jutro wieczorem; dwóch oficerów z Ministeryum wojny i jeden oficer ordynansowy Króla wyjechali wczoraj na spotkanie jego. Uroczystość ialo bna w kościele inwalidów przy pogrzebie Generał- Porucznika Hr. Damremont odbędz e się niezawodnie w przyszły wtorek, t. j. dnia 5. m. b. A n g l i a.
Z L o n d y n u, dnia 29. listopada.
Korrespondent ga*ety Ti mes donosi z Konstantynopola z d, 1, m. b., że stosownie do listów Anglika jednego z kraju Czerkiesów, wojsko rossyjskie tamie znowu porażki doznało. Dnia 26. Września nadeszła do głównej kwatery Czerkiesów, do Thonapsy, wiadomość, że wojsko cesarsko - rossyjskie opuściwszy swój obóz w Scliapsen, czemprędzej do Kubanu się cola.
Hiszpania Z M a d r y t u, dnia 20. Listopada, Przed kilku dniami rozgłoszono r [umysłu, iż prowincye Alava, Guipuzcoa, Biscaya i Nawarra przedsięwzięły sprawę swoją oddzielić od sprawy Don Carlosa, i tylko głównie pragną się na tern ograniczyć, aby bronić swoich przywilejów (fueros) ręką zbrojną. Puszczono niemniej pogłoskę z całą cechą prawdopodobieństwa, jakoby Infant Don Sebastyan wypadł z łaski swojego stryja i wygnany został z Biskajskich prowincyj. Rozszerzanie podobnych wieści, właśnie dowodzi tak fizycznej, jako też moralnej niemocy, kiedy aż tym spo
sobem usiłują ożywię jeezcSSe osłabioną odwagę, i położyć tamę; przesileniu doprowadzonemu do najwyższego stopnia. Nie ma wątpliwości, iż tylko brak amunicyi i zapasów żywności sprawiły odwrót korpusu karolistow, oraz przeprawę ich przez Ebro; albowiem okolice pomiędzy Burgos, Soria i Madrytem jak niemniej Rioja, do tego stopnia są wycieńczone, iż nawet wnjsko Królowy nie tnłoby w stanie miejsc potnienionych zajmować bez dowozu żywności r dalszych okolic. fsiepodobna, aby Don Carlos mógł dostawać zapasów żywności z lewego brzegu Ebro. Wcale mną z początku miały postać prowincye, które od wybuchnięcia wojny pf».ez wojska Don Carlosa były zajęte; gdyż w każdym z czterech lat upłynionych spokojnie odbyły się żniwa, bo Zumałacarreguy i j ego następcy udzielali swoim Żołnierzom niekiedy ośmio i czternasto-dniowe urlopy; ci zaś powróciwszy do swoich zagroda pałasz na sierp czasowo zarpieniali. Ztąd-to pochodzą owe częste.zwycie'twa przez generałów Królowy, kiedy przed ich oczyma niepojętym sposobem jeden lub więcej takich urlopowanych batalionów znikło z pola bitwy, gdy tymczasem te po upływie dni ląslu znowu się pokazały, a najczęściej tyl nieprzyjacielowi zabierały.
Niemcy.
Z Hanoweru, dn. a. Grudnia, Według wiadomości z Rothenkirchenu udała się wczoraj deputacya uniwersytetu getyngskiego, złożona z Professorów lit rgmaiina, Gieselera, Bauera, Conradego i Herbarta, jako też depuiacya magistratu i obywateli miasta Getyngi do Rothenkirchenu, Obiedwie miały posłuchanie u N. Pana i w złożonych adreesach wynurzyły swoje niechęć z powodu kroku z strony siedmiu Professorów uniwersytetu krajowego (zobacz niżej) i niezłomną wierność i przywiązanie do N. Pana, Król miał tym deputacyom odpowiedzieć, że nigdy nie miał najmniejszego podejrzenia ku Getyndze i uniwersytetowi miasta tego, i dla tego mocno żałuj e , iż kilku z tamecznych nauczycieli uniwersytetu do (ego stopnia o obowiązkach zapomnieć i do publicznej wiadomości doszło oświadczenie w tak nieprzyzwoity sposób przeciw patentowi z dnia i. Listopada wynurzyć mogło. Wieczorem pierw przynieśli obywatele einbeckscy N. Panu w Rothenkirchenie świetną muzykę z pochodniami T u t e j s z a g az e t a umieściła następujące pismo z Getyngi: Jakkolwiek dalekim zawsze byłem od mieszania się do spraw politycznych i obwieszczenia o nich publicznie zdania me» g o, przecież przywiązanie moj e do Króla i ojczyzny wkładana mnie obowiązek, abym pod cyi s i e d m i u P r o f e s s o rów g e t y n g s k i c h wyj.jitk uczynił. J eźtli panowie Professorowie Dahlmann, Albrecht, Jakob i Wilhelm i.rimm, Gervinas, Ewald i Weber sądzili, że wynurzonych w królewskim patencie z d, t. Listopada r. b. zasad o nieważności i niezobowięzywaniu kardynalnego prawa krajowego z dnia 26. Września 1833 roku podzielać nie mogą; le£fcli przeciwnie sądzili, ie prawo to ciągle jest obowiązującem i waźnern; jeżeli na reszcie mniemali, że ich przysięga służbowa do takiego sądzenia o tej rzeczy obowiązuj e, powinni byli, wierni wewnętrznemu swemu przekonaniu ponieść w ofierze poruczone im przez Króla posady nauczycielskie przy uniwersytecie getyngAkim i u kuratora swego uniwersytetu w Hanowerze wnieść o dymissyą. Lecz cóż owi Profeesorowie uczynili? W przed, eiawieniu swojem do kuratoryum uniwersytetu z d. i8«, Listopada b, r aby si ę, jak powiadają, zabezpieczyć od sprzeczności, jakieby każda następna godzina sprowadzić mogła, starali się o rozwinięcie zasad, na mocy których wspomniane zasadnicze prawo krajowe na przyszłość podobnież jak dawniej za obowięzujące uważane być powinno, i dla.cego wykonaną przez się przysięgą do takowego postępowania zna glonyrni się być widzą. O prośbie zaś, aby ich od dotychczasowych obowiązków uwolniono, ani słówka nie wspomnieli. Przedstawienie za em takowe jest w pewnym względzie jawnym manifestem, wydanym przez siedmiu w kiólf-wskiej służbie zosta,ących mężów prze ciwko swemu władzcy i paRMo Każdy nieu przedzony i bezstronny człowiek przyznać musi, że wspomnione i Kuratorowi uniwersytetu wręczone p.rłełnżenie jawnym jest do wodem nadzwyczajnego za prawdę pvywła szczenią,- gdy bowiem ci Panowie Professorowie nie zamierzyli sobie przez wręczenie owego przełożenia otrzymać dymissyą, mogli tylko mi' ć to przekonanie, że przytoczone w ich przełożeniu w całkiem nie przyzwoity sposób dowody takiej wagi i mocy będą, że zdołają skłonić N. Pana zaraz po nadeiściu swojem do cofnięcia niezwłocznego królewskiego patentu, który przecież po gruntownej tylko rozwadze był wydany. - Takowa wiara i takowe przekonanie mogą zaiste być tylko właściwe mężom, co swoje zdanie zawsze za lepsze 1 pewniejsze poczytują, aniżeli zdania wszystkich innych ludzi. Lec * Profeesorowie ci nie tylko zamierzyli sobie przez wręczenie swego przełożenia wpływać na zmienienie sposoDu myślenia przez N. Pana, owszem wyżej oni nierównie sięgali, gdy albo pośrednio, albo też bezpośrednio starali się o upowszechnienie przełożenia swego nie tylko w kraju, ale i za granicą. Przy takowe m upowszechnieni u i ta okoliczność na uwagę zasługuj e, że o tym zamiarze Panów Professorów już gazeciarze francuzcy wiedzieli, zanim jeszcze przełożenie samo Kuratorowi uniwersytetu wręczone zostało. Gdyby udział wspomnianych Professorów w rozszerzaniu pisma tego nie ulegał prawnej wątpliwości, nie moźnaby także wątpić o powziętym przez nich zamiarze podbunenia wiernych poddanych przeciw N. Królowi i wzbudzenia tym sposobem rozruchów w kraju, a sprawcy tego ulegliby niezawodnie karze, jaką prawa na podobnych winowajców stanowią. Lecz jakkolwiek się na teraz ma rzecz z rozgłaszaniem owego przeło» żenią - co, jak się spodziewać należy, śledztwo nie zadługo w prawdziwem wystawi świetle - nie może ono jednak podług rnego przekonania zachwiać ani na chwilę wierności i przywiązania do swego Monarchy żadnego, choć tylko cokolwiek z zakresem obowiązków swoich obeznanego urzędnika królewskiego. Król bowiem jest jedynym jego Panem; jemu jedynie bywa wykonywana przysięga służbowa; od niego zatem także jedynie zawisło, czy sługę swego w części lub całkowicie od wykonywane) przysięgi uwolnić zechce. Skoro więc N. Pan w swoim najwyższym patencie z d. 1. Listopada b. r. sług królewskich o tyle od ich przysięgi służbowej uwolnił, o ile się ta zasadniczego prawa krajowego z 1833 roku dotyczyła, postąpił sobie niezawodnie z zupołnem, «łuźącem mu prawem, jak to każdy obeznany z podobnemi stosunkami publicznemf wyznać musi. A jakież zaś wyobrażenie mają owi Panowie Prolessotowie w swojem przełożeniu o stosunkach sługi publicznego do swego Króla? Aby się dokładnie z ich wvo< braźenif m obeznać, dosyć jest przeczytać koniec ich przełożenia, który jest następujący w kopii wiarogodnej tegoż: I cóżby znaczyła u N. Pana przysięga naszej wierności i uległości, gdyby <)ci takich_pocbodzi)a osó b, które co tylko swoje przysięgą zatwierdzone przyrzeczenie zb r o d n i c z o nadwerężyli? Tak więc każdy sługa królewski, który pomny na swe obowiązki względem N. Króle, słusznie się poczytuje za uwolnionego od części swojej przysięgi służbowej, z b r o d n i c z o zaprzy. eiężone przez się obowiązki przekracza!! Nie, nauka takowa, jak szczerze wyznać muszę, jest dla mnie, którym moich prawniczych wiadomości jeszcze za starych dobrych czasów nabywał, za mocna, i z całego serca ubolewać mi przychodzi nad całą młodzieżą zwiedzającą uniwersytet getyngeki, jeżeli jej nauczyciele prawa publicznego takich zasad nauczają, przy dla przyszłych urzędników państwa stać się muszą koniecznie niewyczerpanem źródłem najnieprzyjemniejszych wypadków. Z Prankfort u n. M., d. 27. Listopada.
Na posiedzeniu z d. 9. b. m. Sejm Niemiecki uchwalił dwa postanowienia weAwzględzie przedrukowywania dzieł literackich i przywłaszcza niaeobieoudzych wynalazków. Pierwszj e poej tano w i e n i e. Art. 1. Dzieła literackie wszel kiegorodzaju, jako i wyroby kunsztów, wydane na widok publiczny lub nie wydane, nie mogą być przez nikogo ogłaszane bez przyzwolenia autora lub osoby której on przekazał swe prawa, Art. 2, Prawo wspomnione wart. 1. przechodzi na spadkobierców, i trwać ma w pańetwach Rzeszy Niemieckiej przynajmniej przez lat 10; przepis ten rozciąga się również i do dzieł wydanych wciągu ostatnich 20 lat, jeżeli powtórnie zostaną wydane. Tarn, gdzie jakowe dzieło wydawane jest częściami, powyższy zakres liczy się od wyjścia z pod prassy, ostatniego poszytu. Art. 3. Termin powyższy w razie poniesienia prrer wydawcę wielkich nakładów, może być przedłużonym, lecz najwięcej do lat dwudziestu. Art. 3. Przekraczający przeciw art. 1., nietylko winni wynagrodzić szkody poniesione prj.ez autorów i wydawców, ale nadto mają im być zabrane nieprawn.e fabrykowane wyroby lub przedrukowywane dzieł a, wraz z wszelkiemi do uskutecznienia tego ełuźącemi narzędziami. Art. 5. Rządy tych państw Rzeszy Niemieckiej, w których prze drukowywanie dziel nie jest wzbronione prawem, rozstrzygną: czy i do jakiego czasu bę dzie mogła mieć miejsce sprzedaż podobnych dzieł, już zpod prassy wyszłych. Art. 6. Sejm niemiecki będzie uwiadomiony, w jakim spo sobie Stany konfederacyi wykonają powyższe przepisy. Jakkolwiek większa część stanów Rzeszy Niemieckiej była tego zdania, że należałoby przyznać autorom 1 wydawcom dłuższy termin nad ten, jaki artykułem 2 został wskazany; jednakże Sejm postanowił rozwiązanie przedmiotu tego odłożyć aż do roku 1842, spodziewając się, że doświadczenie w tym przeciągu czasu nabyte naj trafniej wskaże co dla osiągnięcia pożądanego skutku trzeba będzie przedsięwziąć. - D r u g i e p o s t a n o w i e n i e . Przed wyrzeczeniem czy przepis powyższy ma się również rozciągać do kompozycyj muzykalnych, i dzieł dramatycznych, sejm wyznacza stosowną Kommissyą, która przedmiot ten roztrząśnie, i bezzwłocznie rapport z swą opinią złoży.
Z dnia 5. Grudnia.
Journal de Prancforc obejmuje list z Moskwy, w którym niedawno temu przez
Times ogłoszone i niby to urzędowe akta i noty pod względem wojny 2 Czerkiesami, jako kłamstwa spekulacyi gazeciarekiej zbijają,
*JIHJI lA W VWVffcV»
ROZlllaite wiadolllości.
W Paryżu powszechny obudzą interes proces maiący się wytoczyć na powództwo dwóch tamecznych lekarzy, używających teraz największej eławy: niemca Koref i polaka Wołowskiego, przeciwko pewnej angielskiej lady, mło. dej i ładnej, którą wspólnie, w przeciągu 5 miesięcy, wyleczyli ód newralgii, połączonej z paroxyzmami, równie dramatycznemi, jak tajemniczemu Doktorowie zapotrzebowali 400,000 franków wynagrodzenia, i z pogardą odrzucili 1,000 funtów ster!. (25,000 it.), które im ofiarował tymczasowie lord J L, . . ., mąż, i xiąźę H,. , ., ojciec pacyentki; przyszło nawet do tego, iż doktorowie przyaresztowali szlachetną ro dzinę, wybierającą się w drogę, i ta nieinaczej jak za daną poręką mogła Paryż opuścić. Awantura ta, obiecująca wciągu processu najciekawsze szczegóły, rozgłoszona została listem litografowar.ym, który doktor Koref obficie rozrzucił. Powiadają, że P. Creinieux ma stawać od lekarzy i że P. Perryer przyjął na się o bronę męża i ojca szlachetnej Lady. (W gazetach Paryskich, z dnia 14.
z. m. znajduje się oświadczenie PP. Wołowskiego i Korefa, którzy, nie wypierając zamiaru sądowego poszukiwania, twierdzą, iż ani im były ofiarowane 1000 funtów, ani oni zakładali sobie ilość 400,000 fr. Imiona stron przeciwnych są: Xiąźę Hamilton ojciec, Lord i Lady Lincoln.) - Wedle ostatnich wiadomości z Paryża sprawa ta d, 2. Grudnia przed trybunałem lej instancji w Paryżu toczyć się zaczęła. - · B i e d n y J ó z e f. (Z impressions de voyage przez Alex. Dumas.) - Alexander Dumas, odbywając podróż wbzwajcaryi, szukał dla siebie przewodnika, dla zwiedzenia okolicy, w której pod Ziirichern stoczył bitwę Massena. Józef podjął się zaprowadzić tamże podróżującego, -- "Czy już mieszkałeś w tej okolicy podczas tej bitwy?" - "Mieszkałem, i ja-k mi ie pan widzisz, miałem sam udział w tej walie." Wymówiwszy te słowa, odkrył Jozef głowę, n której widać było bliznę zarosłą. - "Teraz ci wierzę; powiedzże mi, jak to było. *' - "Powiem chętnie, mój panie!" Tu dopiero, na tern samem miejscu, gdzie zaszła była bitwa, zaczął Józef opowiadać: W wieczór przed rozpoczęciem bitwy był Józef przez jeden oddalał wojska francuzkiego schwytanym i zapro w te słowa go zapytał: "Czy znasz ty manowce po tych górach?" - »Znam, mój panie.« - "Więc nas poprowadzisz, aż ci stanąć rozkażę.
Jezli wrócimy i nie będziemy spostrzeżeni, dostaniesz dziesięć luidorów, ale jeźli się z Roe«y janami spotkamy, wtedy w łeb ci wypalę." - Józef ośmielił się uczynić na to tę naturalną uwagę: »Wszakże to nie będzie moją winą, bo ja równie jak i pan nie wiem, gdzie się Roeeyjanie znajdują." - "Prowadź, a nie rezonuj!" odrzekł oficer surowo, a biedny Józef przestraszony, stanął na czele oddziału i wiódł go z największą ostrożnością tajnemi manowcami pomiędzy góry. To mu się z początku pomyślnie wiodło, lecz gdy weszli na tę sarnę płaszczyznę (o której Józef nie zapominał, i na niej pana Dumasa teraz zatrzymał), spostrzegł kapitan po świetle księżyca przed sobą w krzakach społyskujące się bagnety. Rossyjanie spostrzegli nieprzyjaciół podobnież, a oficer francuzki pamiętny swego przyrzeczenia, wyrwał najbliższemu żołnierzowi broń z ręki, wypalił w łeb Józefowi i poszedł na przeciw nieprzyjaciela. Biedny Józef, który jako za« bity pozostał w krzakach, słyszał jak spiesznym krokiem przechodzili koło niego żołnierze, słyszał strzelanie, szczęk szabel, chrzęst bagnetów, jęk i stękanie rannych i umierających, chciał się dźwignąć i zobaczyć, co się wokoło niego dzieje, ale krew płynąca z jego głowy załata mu oczy, siły go opuściły, r stracił przytomność. Po niejakiej chwili przyszedłszy do siebie, zobaczył się samotnym; w górach panowała spokojna cisza, księżyc rzucał blade światła promienie, Józef dotknął się zranionej głowy, którą kula tylko mocno drasnęła, chłód wieczorny zatamował ciekącą krew i uczuł w sobie siły powrócenia do chaty. Powstał i znowu padł na ziemię, nareszcie, zebrawszy wszystkie siły i oglądając się bacznie na wszystkie strony, wlókł się jak mógł do domu. Rossyjanie i Francuzi już byli w oddaleniu, tylko zdeptana trawa i ślady krwie świeżo rozlanej pokazywały drogę, która do nich wiodła. Józef, idąc ku krzakom, w których wprzódy Rossy ja nie stali, widział po prawej i po lewej stronie trupów w rowach leżących, których to nogi, to ręce do góry sterczały, albo się porozrzucane ich czaka świeciły. W szędzie panowała ta sama głęboka cisza, już ani jęków, ani stękania słychać nie było. Wszyscy usnęli snem śmiertelnym. Im bardziej Józef zbliżał się do swojej chaty, z tern większą trwogą spostrzegł, iż walka tern bardziej zapalczywą była. Coź się etało podczas tej rzezi z jego żoną, pomy. ślil sobie. He mu sił stało przyspieszył kroku, dla dowiedzenia się czem prędzej o całem swemnieszczęsCIU. Trupy zalegające mu drogę, fem go niecierpliwszym czyniły; spiesząc odrzucił je na bok, byinu w przes?kodę nie były; tym sposobem przyszedł na czyste pole, gdzie najzaciętsźa walka się odbywała, i tam na kupie trupów ujrzał ciało oficera - Józef chce go pominąć, ale ciche westchnienie obiło się o jego uszy, schjła się mimo bólu swej głowy do zranionego -- poznaje, iźto ten sam kapitan, który do niego strzelił; pomimo dwóch głębokich ran w piersi, widzi jeszcze w nim znaki życia; siara się wziąć go na swoje barki, ale daremnie, za wiele jest osłabionym. Poznawszy jednak, że już nie daleko jest od swej chaty, dał znak gwizdnie niern, dla dowiedzenia się, czy jeszcze żyje jego żona. Nieszczę« śliwa, błąkając się po U sie, szukała swego małżonka, i posłyszawszy (en znak, natychmiast pospieszyła ku niemu; oboje biorą zranionego i niosą do swej chaty. "Gdyby tylko przyszedł do s i e b i e!" rzekł Józef, położywszy go na swem łożu. .Źuna wstrząsie wątpliwie głowę, jednakże jako góralka znała się na niektórych ziołach lekarskich, i mimo wątpliwości o dobrym skutku zajęła Się z sumienną troskliwością leczeniem zranionego. Dzięki jej pielęgnowaniu, oficer przyszedł do siebie, i z rownem zadziwieniem jak przrstraihern spojrzał w (warz Jozefowi. Byćże to może, aby patrzył oko w oko temu samemu, którego zabił? Gdzież się z nim zeszedł, czy na tym, czyli na tamtym świecie? .,. Lecz Józef, nie zważając na to, oddal się radości, i zawołał tryumfującym głosem: "A ividzhz panie kapitanie, żeśmy jeszcze obadwaj przy życiu! Teraz przyznasz zapewne, źc to równie dla mnie jak dla ciebie wujkiem szczęściem było, żeś mnie całkiem nie z a b ił! " Co za szlachetny zarzut w swojej prostocie! Któż się poszczyci, iż tak głęboko pojął boskie przykazanie, jak nasz biedny Józef! (Rozm. Lw.) Koncert olbrzymi, dany w Wiedniu w dniu 6. Listopada przez iooo artystów, w sali maneźu, zrobił nadzwyczajne wrażenie. Piękny świat gromadził się licznie do miejsca oznaczonego już o 10 godzinie zrana, a około południa przeszło 5000 osób zajęło wszystkie miej« sca. Cesarstwo JJ. którzy zaszczycili uroczystość tę «woja obecnością, i przybyli otoczeni rodziną Cesarską, przyjęci zostali z zapałem trudnym do opisania. Stworzenie świata Hajdna wykonanem było z dokładnością, nie do życzenia niezostawującą.
SPRZEDAŻ KONIECZNA.
Sąd Główny Ziemiański w Bydgoszczy« Dobra szlacheckie Czewujewo i Mierki X przylegiośiacmi do Dyrekcyi Ziemstwa w Poznaniu celem zaciągnienia lisiow zastawnych zameldowane i sądownie na 36,195 tal. 29 sgr. 3 fen. oszacowane, wedle taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hyoptecznytn w Registraturze I I I. oddziału, mają być dla uskutecznienia podziału w terminie na dniu 23, Kwietnia 183 g. roku o godzinie lotej rano w miejscu posiedzeń zwykłych sprzedane. Z pobytu niewiadomi wierzyciele realni: a) Ur. Katarzyna i Ewa Węgorzewska, rodzeństwo, b) Ur. Złotnicka wdowa i Anna z N owo* wiejskich, ra takowy niniejszem się zapozywają. ZAIAOZEW EDYKTALNY.
N ad pozostałością J ó z e fa i H e l e n y małżonków Ła eh os K i eh otworzono pod dniem J7 go Marca r. b. process spadkowo likwidacyjny. T ermin do podania wszystkich pretensyi wyznaczony, przypada na dzień 1 a. Lutego 1838 r. godzinę 10. przed południem w izbie stron tutejszego Sądu przed U r. Kasińskim Assessoren! Sądu Ziemsko-Miejskiego. Kto s ę w terminie tym nie zgłosi, zostanie za utrącającego prawo pierwszeństwa jakiehy miał uznany, i z pretensyą swoją li do tego odesłany, co by się po zaspokojeniu zgłoszonych wierzycieli pozostało. S z r e m, dnia 10. Października »837» Król. Pruski Sąd Ziem5IKo- wiejski.
OBWIESZCZENIE.
W następujących majętnościach powiatu Odalanowskiego, w Xiestwie Poznańskiem położonych, jako to: j) Smiełowie, 2) Slawinie, 3) Grtiazdow I I. Części, 4) Rossoszyce I. Części, 5) Węgrach 1. Części, 6) Bagatella, toczą się uregulowania stosunków między dziedzicami a włościanami, jako lei zniesienia wszelkiej wspólności i abluicya słuźebieństw i wszelkich danin, jako też: 7) w mieście Raszkowie abluicya pastwy wspólnej borowej na tak nazwanej Dąbrowie, Podając to c!o wiadomości publicznej podpisana Kommiesya wzywa niniejszem wszystkich co do pobytu i co do nazwiska niewiadomych uczestników wyżej wymienionych interessów a w szczególności: i) co do Srniełowa, niewiadomych eukcesso
rów Szolastyli Swinarsl'ej z domu Sieroszewska; a) winieressie Sławinie niewiadomych sukcessorów Tekli Szczepkowskiej, tudzież J ozefa Sianiszewskiego rnodo jego sukcessorów lub innych urzędników, na d z i e ń 5. L u t e g o 1 8 3 8 * i 3) winieressie Gniazdów I I. Części, syna Antoniego Krzuskiego modo jego sukcessorów, 4) winieressie Rossoszycy J. Części, braci KażmieItmĄ,-1 Jozefa, I Chrzanowskich lub ich Tomasza, f sukcessorów, Jakoba J niewiadomych sukcessorów Maryanny Strzeszewskiej z Chrzanowskich, Appollonię Krzywosądzką z domu Chrzanowskich lub jej sukcessorów, 5) w inttressie Węgier I, Części, z mIejSCa pobytu niewiadomych sukcessorów z małżeństwa po Maryannie i Valeryannie Węgierskich, jako t o: Hypolit Węgierski, Emil Węgierski, Konstancya Węgierska, Nikodem Węgierski, Tekla Brochoeka z domu Węgierska, Angela Dębicka z Węgierskich, Maciej Węgierski, Ludwik Węgierski, Rozalia Fischer z domu Węgierska, Ftidynand August Węgierski, Agata Teofila Węgierska, Frrdyn»nd W ęgieiski, Karol Węgierski, Alexander Węgierski, Władysław Węgierski, Albertyna Wigierska, Maryanna, \ Stefan, 1 August, ( Konrad, Ignacy, Józef, Pelagia Cielecka z domu Węgierska, Jan Węgierski, Nepomucena Zakoblicka z domu Węgierska, na dzień 12. Lutego 1838-5 6) dla niewiadomych interessentow w sprawie uregulowania stosunków włościańskich w Bagateili, jako też 7) miasta Raszkowa w sprawie abluicyi pastwy borowej na Dąbrówce, na d z i e ń 19. L u t e g o j 838 - <<- .; ażeby się w wyznaczonych terminach zrar.a o godzinie Ulej tu w Ostrowie w biorze Kombra£ia
RudnJ sili« gdyż w razie przeciwnym niestawienia się na wykonanej juź regulacyi, eeparacyi iabiuicyi, nawet na przypadek pokrzywdzenia siebie, zaprzestaćby musieli, i ze źadnemi excepcyami przeciwko działu takowemu ełuchanemi być nie mogą. Ostrów, dnia 10. Listopada 1837.
Kroi. Kommissya Specyalna Powiatu OdalanowBKiego.
JAN ALBERTWINTERFELD, fabrykant towarów bursztynowych Z Gdańska, poleca się znowu na teraźniejszy jarmark do« branym składem wybornie robionych prawdziwych rzeczy bursztynowych dla panów i pań, jako to: pereł przejrzystego koloru, także x mdłego bursztynu, naszyjniczków damskich, puzdereczków damskich, flaezeczek do woni, branzeletek, igielniczek, naparstków, pierścionków, medalioników, zauszniczek różnego kształtu, szpilek do chustek, serc i krzyżyków, moteczków, dłubaczek, zębów wilczych wyrzynanie się zębów dzieci ułatwiających, miar «łokciowych, pochewek pończosznych, różnych łyżek, sitek do herbaty, solniczek i pieprzeniczek, krueyftxow, dłubaczek usznych i t. d.; dalej guzików do koszul i półkowroIków, całych cybuchów, szachów, tureckich munsztuków, fajek i rurek do cygarrów, marki do wistka i bostona, trzonków do piór «talowych, tabakierek, pieczątek, puzderko w do zębodłubów. - Przy rzetelnej posłudze przyrzeka najumiarkowańsze ceny, i ma nadzieję, iż skład jego wskazując znaczny wybór i mogąc się śmiało liczyć pomiędzy pierwsze artykuły modne, także postręczając sposobność nabycia upominków na gwiazdkę i kolendę, między któremi mianowicie ozdoby dla dam nie łatwo równe sobie znaleść mogące, sprowadzi mu licznych miłośników. Przedaje ryczałtem i częściowo. Wystawa jego w starym rynku przy fontanie naprzeciw ratusza. Otrzymawszy coiylko zbiór najmodniejszych paryzkich kwiatów w bukietach, girlandach i t. p. w najlepszym doborze, donosimy o iem najuniźeniej z oświadczeniem, ii wszelkie nasze towary strojów i mody, rękawiczki dla mężczyzn i dam, prawdziwą, wódkę kolońeką i inne, francuzki e wonie, wszelkie gatunki chińskiej herbaty, drezdeńską szokolatę parową i różne inne rzeczy stosowne na gwiazdkę i kolendę Za nader mierne ceny przedajeroy. C. »t E. B a n m a n n.
N a Garbarach Nr. Ib. jest natychmiast do wynajęcia pomieszkanie z 6 pokoi, a kuchni,izba pod dachem, i 3 sklepów w CZęSCI lub całkowitości. - Bliższe warunki oznaczy faktor A s c h w miejscu zamieszkały. Od I. Stycznia 1838. jest młyn wodny na S z e l ą g u na rok jeden lub kilka lat do wypuszczenia; względem zawarcia kontraktu raczą się ochotę dzierżawić mający u właściciela na Grobli Nr. 9. zgłosić.
Kurs papIerów I pieniędzy giełdy B e rlińskie ilNapr. curant 8toDnia 7. Grudnia 183'. pa papie- gotoprC. rami wizną
Obligi długu państwa. · Pr. ang, obligacye 1830.. · Obligi premiow handlu morsk Obligi Kurmarchii z bież. kup Obligi tymcz. N owej Marchii dt Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie dito Elblągskie dito Gdańskie dito w T.
Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. W. X. Poznańskiego Wschodnio - Pr, listy zastawne Pomorskie dito Kui - i Nowomarch. dito dito dito dito Szlijskie dito ObI. zaległ, kap. iprC. Kur- i No wój - Marchii
Inne monety złote po 5 talarów 4iffiU 102j 641 1031
1 mg 101 9 63 i 1021 1021 102jj 1041 104'104 861 2141w« 124 4
Ceny zboia na pruską miarę i wagę w Poznaniu. 4 4 4 4 4 4 4 4 !f
4 ? . 1 104 e
86{ 2151 III, 13/, 13 3
Dnia 6. Grudnia 1837«
VVyszczególn enie gatunku
Pszenica Zyto Jęczmień Owies .
Tatarka. « Gioch .
Ziemiaki Masła samiec, czyli 8 funt pruskich . . . . . Siana cemar a no fi: Słomy kopa a 1200 ff. .
Spirytusu beczka.
C e n aod do Tal, sgr. fen. I Tal, sgr.fen.
12 b *5 28 2 20 22 13 1.5 20 - 22 I 2 7 9l 15 22 4 5 '5
»7 6 24 4 10 ib
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.12.11 Nr290 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.