GAZE
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.12.19 Nr297
Czas czytania: ok. 10 min.Wielkiego
ZNANSKIEGO
TA
Xię stwa
Nakładem Drukarni Nadwjornej w. Dekera i Spółki. -- Redaktor: A. Wannowshi.
JW 297. - We Wt orek dnia 19. Grudnia 1837.
Wiadolllości krajowe.
Z Berlina, dnia 16.Grudnia.
Przybył tu: Xią£ę Hatzfeld z Dusseldorfu.
*w»-v*'*-i w w u ID
Wiadolllości zagranICZne.
R o s s y a.
Moskwa, dnia 1%. Listopada. - Dnia 28.
Października, o 3. po południu, N. Cesarz Jrnć raczył być w szpitalu Maryi, z kiorego został zupełnie zadowolonym. Dnia 30go, o 2. po południu, J. C Mość zwiedził oddział małoletnich kadetów korpusu Moskiewskiego, a potem i sam korpus, gdzie ze znalezionegoporządku był zadowolony; następnie zaś był w pałacu Alexandrynekim, Dnia 4. Listopada" o 4. po południu, N. Pan i W. X. Następca, raczyli jeździć do Pietrowskiego pałacu ił oglądali go wewnątrz. O tejże porze WW, XX r JJ. Konstantyn i Michał Mikołajewicze« znajdowali się w pałacu Alexandrynekim. Dnia 5go, o a. po południu JJ. CC WW. WW.
Xiezniczki Marya i Olga oglądały browar piwny kupców DanieIsonów, a o 3. popołud" J.C. W. Następca, zwiedził małoletni oddział kadetów moskiewskiego korpusu, a potem i sam korpus« 6go, oiejgodz,popółaocy, W XX.
Mikołaj i Konstantyn Mikołajewicze, raczyli odwiedzić klasztor panieński, zwany N owodiewiczyj i jego przełożoną. O tejże godzinie W. X. Konstantyn Mikołajewicz raczył być w domu kupcowej, Radczyni handlowej i poczestnej obywatelki Wiary Alexiejew i oglądać jej wyroby ze złotej przędzy; zaś, J. C W. N astępca znajdował się w Alexandrowskim instytucie sierot. Tegoż dnia, o godzinie aej po południu N. Pan zwiedzał lazaret wojskowy moskiewski, gdaie ze znalezionego porządku był zadowolony; potem w pałacu Wołowina oglądał g.ci batalion ago uczebnego pułku karabinierów. 7go, o sgićj po połud" J. C Mość zwiedzał moskiewski miejski szpital, z którego był zupełnie zadowolony. F 2 a n c y a, Z P a ryż a , dnia 7. Grudnia-, W drukarni dziennika M e s s a g e rwydarzył się onegdaj nieszczęśliwy przypadek, któryby wiele ludzi był o śmierć przyprawił. Zaraz po odbiciu ostatniego numeru tego dziennika zarwała się podłoga na wielkiej sali, na której czcionkarze pracą swoją zajęci byli. Na szczęście znajdowała się pod tą salą wozownia, w której dwa pocztowe pojazdy stały. Na tych tedy oparły się spadłe dwa ostateczne krańce zarwanej podłogi. W środku tylko sali spadła całkiem podłoga, a czterej będący tam czcionkarze znacznie pokaleczeni zostali, chociaż się właśnie na dole w wozowni tyle miał przytomności, że za usłyszeniem trzasku pod pojazd się schronił i (ym sposobem ocalał. N owa Izba deputowanych składa się ze 178 urzędników cywilnych i wojskowych, nie licząc trzech adwokatów różnych ministerstw, 7 byłych ministrów, 53 adwokatów z których 12 było urzędnikami, z 1 para Francyi (Xiecia Fitz James), 41 byłych urzędników, 21 byłych wojskowych, 15 bankierów, 57 kupców, 15 właścicieli fabryk kruszcowych, 4 literatów, 5 rolników, 4 właścicieli ziemskich, 3 notariusze w, 3 lekarzy i 1 sądowego obrońcy. Ośrnnastu członków Izby są razem członkami instytutu. Dzienniki francuzkie powtarzają jeszcze niektóre wypadki zaszłe przy zdobyciu Konstant tyny; z tych przytaczamy następujące: Kapitan z pułku 17 piechoty lekkiej ranny został blizko bramy El Kantara i żołnierze jego kompanii z począiku nieuważali gdzie pozostał. Tymczasem Beduini już się zbliżali do niego i byliby rannemu głowę odcięli; szczęściem że spostrzegli to żołnierze, odpędzili Arabów i unieśli oficera. W szpitalu okazywali dla swego dowódcy wielkie zajęcie, a w czasie pochodu ku Bonie nie opuścili «wego kapitana. Wzięli go na nosze i tym sposobem przybyli do Bony, Pan Marullaz, dowódca spahów, widząc ze stanowiska Mansury, źe General Damretrnont biegł przed tyralierami, rozkazał ,mu, ażeby się natychmiast zwrócił, gdyż nie chciałby ktokolwiek bądź wyprzedzał jego czaty. "M ój Generale, rzekł oto blizko baterya, która je.
szcze ognia nie rozpoczęła. Zwróć się! Zginiesz. Generał Damrśmont, naganił mu tę żywość i wkrótce potem niedaleko tego miejsca życie utracił. Onegdaj niejaki L..., sprzedający ryciny i mappy, został aresztowany. Okoliczność (a ma związek z poprzednio zaszłem uwięzieniem czterech urzędników z ministerstwa wojny, któ rzy wiedząc, źe znaczna ilość papierów ma b>ć sprzedaną, powybierali z pomiędzy nich rękopisma osób wsławionych w czasie wojen domowych Cesarstwa, a nawet i pod teraźniejszym rządem, Zresztą uwięzienie tych urzędników ministerstwa wojny nie ma żadnego związku z zarzutami, przeciw P. Vidncq uczynionemi, i za złożeniem odpowiednich kaucyi wszyscy czterej zostali wczoraj wypuszczeni. We Francyi zawiązane zostało towarzystwo, mające zamiar prowadzić kosztem swoim sprawy ludzi biednych, nie będących w możności czynienia wydatków na koszta prawne, z warunkiem, by te ąprawy były sprawiedliwe; ina«ej bowiem byłyby stracone nakłady. Po wygraniu sprawy, towarzystwo wymaga tylko zwrotu wyłożonych kosztów. Takowe towarzystwo coraz się powiększa, i z korzyścią dla biednych działa. (Podobne w każdym kraju stałyby się bez wątpienia nader użyteczne dla ludzkości) , Onegdaj Król udzielił posłuchanie posłowi tureckiemu, a następnie pracował z ministrem handlu. Około godziny i% przyjmował Radę municypalną Paryża i prefekta depo Sekwany, który złożył Monarsze medal, wybity przez; miasto Paryż, z powodu zaślubin Xiecia Orleańskiego, Z dnia g. Grudnia.
M o n i t o r a l g i e r s k i umieścił następujący list Króla, pisany po zdobyciu Konstantyny do teraźniejszego Marszalka Hrabiego Valee: Szacowny Marszalku! Piszę do W Pana aby wynurzyć podziękowanie Francyi i Moje zostającemu pod Twemi rozkazami korpusowi armii za jego piękny czyn wojenny, który honorowi chorągwi naszych nowego dodał blasku, gdy ten, któty żołnierzy do zwycięztwa prowadził, najwyższą godnością wojskową zaszczycony został. Ubolewając serdecznie nad stratą tylu walecznych, którą zwycięztwo to okupione zostało, a mianowicie nad stratą wa. lecznego Dowód2cy, w tern przynajmniej pociechę znajduję, źe Twoje długoletnie i ważne usługi, jako też udział, jaki w tylu bitwach i oblężeniach miałeś, godnie wynagrodzić mogę. Minister Wojny zawiadomi WPana o mianowaniu go Naczelnym Wodzem, a Kapitan de la Salle, mój Adjutant przyboczny, odebrał polecenie wręczenia mu z mej strony laski marszałkowskej. Wybierając Ciebie, zacny Marszałku, na mego tłumacza u armii afrykańskiej i zawiadomienia jej o przeznaczonych z mej strony dla niej nagrodach, nader szczęśliwym się być czuję z tego powodu, źe imię Xiecia N emurskiego w liczbie tych znajduję, którzy w pomyślności oręża naszego największy udział mieli. Dziękuję Opatrzności za ocalenie go wśród tylu niebezpieczeństw i za zrządzenie, źe także mój drugi syn, jak jego starszy brat i ja, mieliśmy szczęście należenia do czynów wojennych naezych walecznych żołnierzy i zaszczytnych usług, jakie w każdym czasie ojczyźnie naszej oddali. Przyjm zacny Marszałku zapewnienie o moim szacunku, którego tak godnym jesteś, i który nazawsze dla Ciebie zachowam.- Przychylny Ludwik Filip.
N adeszłe tu dziś gazety madryckie z dn. 30.
z, m. nic jeszcze o zmianie ministeryalnej nie donoszą. B o n S e n s przeciwnie zawiera list prywatny Z tej stolicy, tejże samej daty, w którym wy scy p o dali się dziś do d y miss y i. Królowa rozkazała wezwać do siebie w ciągu lego dtiia Pana Bardaji, ale o treści obrady nikt jeszcze nic nie wie. Roszczenia stronnictwa statutyetów zmusiły Ministrów do zrzeczenia się swoich urzędów. Domagało się ono albowiem całkowitej zmiany tak Posłów i Konsulów, jak i Szefów politycznych, Prezesów Trybunałów i wyższych urzędników w Ministerstwach. Bardaji i koledzy jego chcieli następcom swoim odpowiedzialność za krok: takowe pozostawić. Statutyści ułożyli już listę oeób mających zająć miejsce usuniętych urzędników. Lista ta obejmuje 280 nazwisk. Królowa napisała własnoręcznie rozkaz odwołujący Pana Campuzanę a mianujący w miejsce jego Margrabiego Espeję Posłem w Paryżu i posiała go Panu Bardaji,
Z dnia 10. Grudnia.
Xiąię N einurski onegdaj do Havre zawinął.
Przejazd Xiecia z Gibraltaru do Havre był w najwyższym stopniu niebezpieczny i wielu nieszczęśliwemi przypadkami oznaczony. Statek parowy »le Phare«, na pokładzie którego Xiążę się znajdował i którym Kapitan Sarlat dowodził, dn. 25. Listopada z Gibraltaru wyszedł pod żagle. Już nazajutrz zniewoliły go przeciwne wiatry do zawinięcia do portu Kadyxkiego. Xiążę N einurski obejrzawszy incognito miasto, skoro się tylko morze nieco uspokoiło, znowu się zaambarkował. Wszak że burza trwała ciągle i z wielką nader trudnością udało się Kapitanowi ominąć przylądek St. Vincent, Statek był właśnie na wysokości Porto, gdy X>ą£ę N emure przechadzając się podczas deszczu na pokładzie, się wyśliznął a niemogąc natychmiast zrzucić z siebie płaszcza, na galeryą okrętową spadł i kość łokcia u lewej ręki sobie zła mał, Chiturg okrętowy przyspieszywszy zbadał w assyeten» cyi Pana Bautene złamanie, które zdaniem jego nie było małoznaczne. Przecież po kilku bolesnych operacyach ramię Xiecia znowu wprawiono i bandażem opatrzono, tak dalece, że za dni kilka wszelka obawa zniknęła, J. K. M. mógł nawet na pokładzie okrętu się przechadzaj. W dniu po tym nieszczęśliwym wypadku i w znacznej od Porto odległości wybuchnął pożar na statku, który zająwsz-y Bię w składzie węgli już desek okrętowych sięgać zaczął. Położenie takowe było nader niebezpieczne, morze albowiem było wzburzone« ląd daleki a osada ciągłemi trudami znużona. Przecież, dzięki przezorności Kapitana i porządkowi podczas tej krytycznej chwili na okręcie panującemu, udało się ogień przy tłumić, poczerń do brzegów Korony priybito, aby się w węgle zaopatrzeć. Z Koruny wichr gwałtowny okręt do Falrnouthu zapędził, a skoro ztamtąd się wydobył miotany ciągłą burzą, po za groblą Cherbourgską schronienia szukać musiał. Dopiero po podróży dwutygodniowej "P h a re" był w etanie zawinąć do H a vre, podczas kiedy pakietboty drogę tę zazwyczaj w ciągu 4 lub 5 dni odbywają. Xiąźę N emurski, nie mogąc jeszcze wytrzymać wstrząśnienia pojazdu, drogę swoje do Paryża na statku parowym kontynuować będzie. Królowa i Xiążęta Orleans i Aurnale wczoraj wieczorem na spotkanie Xiecia N emurskiego ztąd wyjechali. Tuszą sobie powszechnie, że Xiążę jutro, albo po za jutro w Paryżu etanie.
Deputowani odebrali już wezwanie królewskie z oznajmieniem, że zagajenie Izb d. 18, Grudnia nastąpi.
Pismo z Tunizu z d. 20. m. z. donosi, że Bej Tunizki przez przedstawienia Admirała Laland spowodowany został do wydania rozkazu, aby underoficera tureckiego, który sobie pozwolił zbrojną ręką wtargnąć do hotelu Konsula naszego, ukarano, karę zaś jego wojsku przez rozkaz dzienny obwieszczono. Gdy się to stało, Koneulirancuzki, Pan Schwebel, na ląd powrócił. M o n i t o r obejmuje następującą depeszę telegraficzną z Bajonne z d. 5. m. b.j «E3partero donosi z Pampelony z «1. 3, m. bież., że przedsięwzięte dn. 1. rozpoznanie ku linii Zubiri o niemożności przywrócenia ich podczas zimy, dostatecznie go przekonało. Związki z Francyą mają być przez dywizyą Ulibarrego i pojedyncze oddziały w dolinach Ahescoa i Salazar utrzymywane.«
Z dnia 1 T. Grudnia.
W Bajonne obiegała d. 7. pogłoska, że Generał Espartero spiesznie do Madrytu wyjechał, zdawszy naczelne dowództwo Genera * łowi Latre. Nie przytaczano wszelako żadnego wiarogodnego źródła, z któregoby wieść ta pochodzija, W Si e c i e czytamy: "Ważna wiadomość, którą napróźno zataić usiłowano, stanowi obecnie przedmiot rozmów finansowych. Trzej kapitaliści, połączywszy się za pośrednictwem gabinetu, względem głównych warunków pożyczki na korzyść Królowej Hiszpańskiej porozumieć się mieli. Idzie podobno o summe, 200 milionów. Pan Aguado ma być jednym z kontrahentów, a Pan Toreno jednym z najgorliwszych popieraczy tej sprawy. Pierwszą kondycyą tej skarbowej umowy będzie powtórne wstąpienie stronnictwa statutystów <io gabinetu. * Z Lo n d yn u, dnia 5. Grudnia« Dziennik radykalny T r u e S u n mniema, IZ wojna domowa niezawodnie wyniknie w Kanadzie« Każda świeżo nadchodząca wiadomość, tak się wyraża pomieniony dziennik, zwiastuje coraz inne wypadki, które zdają się potwierdzać smutne to domniemanie. Złe za daleko juisię posunęło i niewiadomo jakim sposobem zapobieży się wojnie domowej. Mieszkańcy .Niższej Kanady ogłosili się już prawie za niezależnych; nadto, ustanowili rząd miejscowy; wątpić wszakże należy, iżby tak-łatwo wrócić chcieli do dawniejszego stanu. Jeżeli zaś utiacaj władzę, jaką dziś posiadają, nastąpi to jedynie przemocą. Tylko stanowcze ze strony Anglii środki zdołają zapobiedz nowej amerykańskiej wojnie. Według dzienników r Ameryki Północnej miała nastąpić w Zjednoczonych Stanach Północnej Ameryki nowa ezyzma w wyznaniu prezbyteryańsktem. Na ostatniem publicznem posiedzeniu, większością 132 głosów przeciw 105, wszystkie synody zachodniego okręgu, do których 500 plebanów i 60,000 mieszkańców należało, zamknięte zostały. C o u r i e r Stanów Zjednoczonych donosi, że Rząd ma zamiar utworzyć oddziały wojska z ochotników Niemców i Francuzów, których dowódcami będą oficerowie również ochotnicy. Oddziały te składać mają wyprawę przeciw Semino10m. -- W Waechingtonie chciano podpalić cło ra paczrowy. Ogień spoetrsteźorjy był wcześnie; śledztwo niewykryło dotąd sprawcy. W jednej z rutejezych gazet czytamy: Na Kolei żelaznej między Manchester i Birmingham zdarzyło się, że O'Connellowi, udającemu się na otwarcie Parlamentu do Londynu, dostało się W pojeździe miejsce obok Pułkownika Perceval, najzaciętezego jego przeciwnika, który również jechał do Londynu. Pułkownik prosił O'Connella, którego z powodu ciemności nie poznał, aby jrgo płaszcz? i deszcochron potrzymał, i nikogo na jego miejsce nie wpuścił, póki nie powróci 2 mantelzakiem. Jakoż O' Connell oparł się kilku osobom, które to-miejsce chciały zająć. Pułkownik powróciwszy podziękował za tę uprzejmość O'Connellowi. Zaraz potem dał się slyszyć w ciemności głos O'Connella: "Pułkowniku! Pan tu jesteś w wielkiej mniejszości między Irlandzkimi członkami." Jakby od żmii ukąszony cofnął się nagle Pułkownik i wcisnął się w kąt pojazdu. "Mocno przepraszarn" r,zekl nareszcie Pułkownik" "nie wiedziałem obok kogo mam honor siedzieć." Inni Irlandczykówie dali także słyszeć kilka żartobliwych wyrażeń. Nim pojazd zupełnie sif zatrzymał, Pułkownik zrobił sałto mortale, aby tylko jak najprędzej wydobyć się Z tego mieJ8C(l,
Podaje się nInIejSzym do publicznej wiacło* mości, ie Salarnon Scherek, kupiec tutejszy, i Rozalia Landsberger kontraktem przedślubnym z dnia 23. m. z. wspólność majątku i dorobku wyłączyli. Poznań, dnia 7. Grudnia X837Król. Pruski Sąd Ziemsko-miejsk i.
OBWIESZCZENIE.
Dla skrodzenia postępowania konkursowego nad pozostałością zmarłego tu na dniu gmym Marca r803. r. rymarza Efraima Wenke zawiadomiaią się niniejszem w skutek , 7. Tit. 50. Cz. I, Pow. Ord. Sąd, niewiadomi właściciele ku dopilnowania swych praw, że podział maąsy tej po upłynieniu 4ch tygodni nastąpi. Kempno, dnia 27. Listopada i8?7.
Król. Pr uski Sad Ziemsko-miejsfc i.
Znaczne upominki na gwiazdkę i kole ndę jako to do bre i wytwo rn e fortepian a, sprowadzone od obcych naj. chlubni ej znanych fabryka nt ów, ofiaruje na przedaź Nowy lllagazyn fortepianów' w rynku Nr. 89. Ludwik Falk.
Kurs papIerów I pieniędzy giełdy Berliński-e l .
Unia 16. Grudnia 1837
'Sto
Mapr. kurant
C papie- gotopr . rami wizna
Obligi długu państwa .
Pr. ang. obligacje 1830.
Obligi premiow handlu morsk, Obligi Kurmarchii z bież. kup.
Obligi tymcz. N owej Marchii dt.
Berlińskie obligacye- miejskieKrólewieckie dito Elblągskie dito Gdańskie dito w T.
Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. W. X. Poznańskiego Wschodnio - Pr.listy zastawne Pomorskie dito Kur- i Nowomarch» dito dito dito dito Szląskie dito ObI. zaległ, kap, iprC. Kur- i No we] - Marchii
, .
4 102 * 64i ' « 4 103J 4 4 103i 4 U 1041 1041 1041 1001 1061 10lf «3A 102J 102i 102J
II{ 4 1041 4 4 _ 4 104A 4 *
, 99i
4 e
85J 214{
II{ 2151 N2 ll{\ 13 T v 3
SA IM 4
Z ł o t o a l marc o ....«.,.
Nowe dukaty. , Prydrychsdory ,. · Inne monety złote po 5 talarów Discontoooo(
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.12.19 Nr297 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.