GAZE

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.01.18 Nr15

Czas czytania: ok. 21 min.

Wielkiego I

Z N A N S K I E G O.

TA

Xię stwa

Nakładem Drukarni Nadwornej Jf; Dehera i Spółki. - Redaktor: A, Wonnowski.

JW 15. - W Czwartek dnia 18. Stycznia 1838.

Wiadolllości krajowe.

Z Berlina, dnia 4. Stycznia.

(Dokończenie pisma Barona Altensteina, Ministra spiaw duchowny» h i t. d., do Naczelnego Prezesa prowincyi Nadrrńakiej.) - Z tern większą bacznością powinien więc rząd czuwać nad utrzymaniem zachodzącej względem małżeństw mieszanych praktyki. Przekonany bowiem, iż przez to ani praw przywróconego, jego właśnie staraniem, kościoła katolickiego w prowincyi nadnmkiei nie narusza, oraz że to tylko z tej przyczyny przedsiębierze, aby prawa mu służące przeciw dumie hierarchicznej ocalił. W tej mierze rząd pruski, równie jak 1 inne ri>ąrty. prztz żadne skargi na zgwałcenie swobód kościoła z powodu doznanej odmownej odpowiedzi, od raz przyjętych zasad odwieść się nie da; przez żadne użalania się na poniżenie godności biskupiej przy położeniu tamy nieposłuszeństwu okazanemu zwierzchności; na samowolne targnięcie się na władzę papiezką przy wykonywaniu starodawnej świeckiej władzy swojej; na obalenie praw kościoła i Ojca św. przy oddaleniu tego, co się z zasadami monarchii pogodz ć nie daje. Tylko o to się starając, aby władza iządu i kościoła w wskazanych im obrębach -ię trzymały, wie rząd, że ten ocali porządek, w którym kościół sani byt swój i swobodyznajduje, - Chętnie cieszymy się nadzieja;, Ze miejsce oburzenia, objawiającego się w allokucyi, wkrótce-znowu zajmie mądrość, nie« gdyś dwór rzymski tak zaszczytnie zdobiąca« Alb o, czyż stronnictwu złoczyńców, usiłującemu ołtarz swój z zbrodniczą gorl.wością, i jeżeli inaczej być nie m o że, nawet z upokorzeniem - co większa - z obaleniem tronów wzieść i ustalić, stronnictwu, które opór Arcybiskupa kolońskiego żywiło i podsycało a teraz po nastąpieniu wypadku tego, nieprzebrane w kłamstwach i oszu&aństwach tegoż w celu swoim nadużywa; czyż, powiadamy, stronnictwu (emu nawet udać się molo, zaćmiającą mgłą swoją jasno widzące oko dworu papiezkiego zaślepić? Obawie takowej dotychczas jeszcze milczenie nakazujemy. - Wszakże jakiekolwiek będą przyszłości koleje, z miłością 1 dobrocią naprzeciw fanatycznej nienawiści, ale oraz uzbrojony mieczem, powierzonym zwierzchności jako słudze Boga, i mścicielem dla ukarania źle czyniących, rząd królewski stale i niezachwianie na drodze swojej postępować będzie, ufny z pewnością w swoje prawa, w mądrość Biskupów, przezorność światłego duchowieństwa i zdrowy rozsądek wiernego ludu. (podp.) Al teneteJn»

«T'IMJITHMM Wiadolllości zagraniczne.

B o s s y o.

Z Petersburga, d. 84. Grudnia (13. Stycz.) Świadek naoczny pożaru, który zniszczył Cesarski pałac w Petersburgu, następujące o tern zdarzeniu udziela szczegóły: N asz wspaniały zimowy pałac, jedna znajpiękniejszych ozdób stolicy, stał się pastwą płomieni. Zdaje się, że w pracowni aptecznej, na dole w pała» cu umieszczonej, w kilku miejscach pękł komin. Ogień przechodzący przez zwierzchnie szpary zetlił zwolna i nieznacznie jedne część dachu, gdy cym czasem przez dolne rozpadliny, które lubo były z początku zatkane, wkrótce się atoli roztworzyły, dostał się do posadzki sali marszałków. Przez przeciąg trzech dni tlał ogień nie postrzelony i dopiero wybuchnął gwałtownie w dnia 17. (29.) około 8 godziny wieczorem. Najjaśniejszy Pan znajdując się wówczas w teatrze, przybyć raczył niezwłocznie, chcąc osobiście kierować'ratunkiem, atoli o 10 J, w chwili gdy się najmniej było można spodziewać, ujrzano kłęby płomieni nagle wznoszące się w kilku miejscach na dachu. Gwałtowny wiatr pędził iskry na Ermitaż, to przepyszne Muzeum, gdzie są lazem połączone najpiękniejsze sztuk pomniki, których strata nie byłaby podobną do wynagrodzenia. Wówczas cała baczność N. Pana ku lemu miejscu zwróconą została. Wje dnem mgnieniu oka zamurowano wszystkie drzwi, Okna i dziedzińce bliższe środkom pożaru; ta obszerna budowa stała się płomieniom niedo. stępna i mimo wściekłość tego żywiołu i gwałtowny pęd wiatru, ocalał szczęściem Ermitaż. N ie tak szczęśliwie powiodło się w samym Cesarskim pałacu, mimo nadludzkie usiłowania ogniowej straży i żołnierzy ze wszystkich gwardyjskich pułków, coraz większej nabierał ogień rozciągłości. Runęła wspaniała sala zwana białą, a N. Pan widząc, iż kilka osób zwaliskami zronionych zostało, kazał zaniechać dalszych robót, mówiąc: "iż woli raczej poświęcić swoje ulubione mieszkanie i wszystkie w niem zawarte skarby, niżeli wystawić na utratę życia jednego ze swoich poddanych." Lud i wojsko przyjęły i wykonały ten rozkaz z ciężką boleścią, oraz z oznaką najżywszego żalu. Od tej chwili N. Pan walcząc dotychczas z pożogą, oddal pałac na los szczęścia i kazał tylko ratować znajdujące się w nim przedmioty. Tym 9po«obem to tylko stało się pastwą plomjenia, czego żadnym sposobem uratować nie było można. Nietylko bowiem przepyszne sprzęty, wspaniałe zwierciadła j świeczniki, obrazy i wizerunki z sali Marszałków, ale nawet i dro bne sprzęty uratowane zostały. Jednak na mi

liony policzyć można straty poniesione w marmurach, jaspisach, alabastrach i innych przedmiotach zniszczonych gwałtownością ognia. N. Pani przybyła o 10 godzinie wieczorem na miejsce pożaru, i była obecną aż do chwili, w której N. Cesarz kazał straży ogniowej zawiesić dalsze prace. U dała się potem do Hrabiny N esselrode, urządziwszy wprzód swoje papiery i zebrawszy ulubione sobie przedmioty, które przedewszystkiem zabezpieczyć chcia. ła. O drugiej po północy oddaliła się do pałacu Aniczkowskiego. W tym prawie czasie N. P an widząc ogień dochodzący do pokojów Cesarskich, poszedł do swego gabinetu; tam przy blasku płomieni z największą spokojnością zbierał i opieczętowywał swoje papiery, wydawał rozkazy, by ten lub ów przedmiot został wyniesiony, zdjął sam ze ściany obraz święty, dat swej dostojnej Matki; 2eszedł po. tern spokojnie na plac, dla kierowania dalszemi robotami. Dopiero o godzinie 7 rano od« dahł się N. Pan, będąc przez 10 godzin po większej części bez płaszcza, wystawionym na zimno 16 stopni mrozu i wiatr najprztnikliwszy. Kiedy ogień wybuchnął w pałacu, w tejże samej chwili okazał się i na W asiliowskim Ostrowie. N. Pan posłał tam natychmiast swego dostojnego syna W. X. Następcę, który był tam nieodstępnie dopóki ogień nie został zupełnie ugaszony. Młody Xiążę udał się tam konno, atoli dla ślizgawicy koń pod nim upadł, wsiadł na pierwsze sanie jakie spotkał, z temi wywrócony, dosiadł konia żandarmskiego, i na nim przybył na miejsce pożaru. Trzy dni palił się pałac zimowy; jedynie dolne i podziemne piętra zostały uratowane; dalsze mury nadzwyczajnej grubości i wzniesione z granitu, oparły się działaniu płomieni, i służyć będą do odbudowania nowego Cesarskiego mieszkania, odpowiadającego godnie temu, którego stratę teraz opłakujemy , Lud z początku głęboko' przerażony, wzywa dziś błogosławieństw N iebios dla Władcy, ktpry w tej smutnej przygodzie dał nowy dowód wielkości Swego charakteru. Błagają N. Pana ze wszystkich stron, by raczył przyjąć łaskawie ofiary pienięźnp. Sami kupcy stolicy okazali gotowość złożenia 30 milionów rubli. Nazajutrz po pożarze, prosty wieśniak zbliżywszy się na ulicy do N. Pana, i podając Mu paczkę, zawierającą 2500 rubli, upraszał naipokorniej, by ją łaskawie przy. jąć raczył. Słowem, nieszczęsny ten wypadek posłużył jeszcze do okazania w całym blasku szczytnego charakteru naszego Monarchy, nraz poświęcenia sę i uwielbienia wiernego M u ludu.

Z Odessy, dnia ag. Grudni3, Z wielką radością donoszę WP an u, że dżu dni żaden się nowy wypadek nie wydarzył. (Z tego wnosić można, że wczorajsze wiadomości 2 Odessy z dn. 17. Grudnia podług Gazety powszechnej, były w części bezzasadne.) Związki wewnętrzne w mieście prawie całkiem przywrócone, kościoły pootwierano, sądy są w ruchu, i po domach publicznych i zajezdnych wszystko znowu zwykłym idzie torem z przestrzeganiem jednak naturalnie niektórych, środków ostrożności. Jeżeli się zaś w pewnym przeciągu czasu żaden nowy przypadek nie wydarzy, ustanie całkiem odosobnienie miasta tutejszego od reszty traju. 'W ogóle umarło około 100 osób na tę chorobę, ale do liczby tej i te należą, których słabość wątpliwości lekarzy ulegała. W szpitalu jeszcze pozostaje 16 chorych. Od kilku dni panuje tu wielki mróz i co chwila wyglądamy zamarznięcia portu; dc tej chwili jednak żegluga jeszcze przerwy nie doznała. D z i e n n i k t u t e j s z y zbija doniesienia Gazety'powszechnej, które stamtąd przeszły do Dziennika frankfortskiego o szerzeniu się dżumy w Odessie, ucieczce mieszkańców i t. d, F 2 a n c y a.

Z Paryża, dnia 7. Stycznia.

Wielka deputacya Izby Patów wczoraj wieczorem o otej godzinie adres w odpowiedzi na mowę ód tronu J. K. Mości wręczyła. K uryer francuzki wyraża: Zdaje się, że rząd w wielkim ambarasie względem postępowania, któregoby przeciw Arcybiskupowi paryzkiemu użyć wypadało; prałat ten albowiem w ostatnim liście pasterskim odwołał się do Breve papiezkiego, którego rząd francuzki nie uznaje. Poczytujemy to za niebezpieczny przykład, na który milczeć nie wypada. D o. noszą nam, że deputowany pewien, dokładny znawca swobód gallikańskiego kościoła i praw duchownych, W, Zachowawcy pieczęci piśmienne uwagi nad owym ostatnim listem pasterskim Pana de Quelen wręczył, podając mu oraz środki niektóre, za pomocą krórych ustawicznym zatargom między władzą duchowną a rządem tamę położyć można. Xiążę Orleans odbył pozawczoraj w Vincennes, między inne mi , przegląd kompanii strzelców pieszych, na nowy sposób ubranych i uzbrojonych. Tornister, wszystkie potrzeby skórne, ładownica, obuwia niewyłączając, są przyrządzone z czarnej skóry z kauczukiem czyli gumą elastyczną, przez co szczególniej te ostatnie są miękkie i nabierają giętkości. Ładownica jest umocowana na rzemieniu, tak, iż można ją na około ciała posuwać. Bagnety zaś tak urządzone, źe mogą być umocowane przy strzelbie jak zwyczajne, lub do ręcznego

użycia zamiast pałaszy i t. p. wzięte. Rzeczona kompania strzelców przedstawiała wielkie podobieństwo do orszaku strzelców tyrolskich. Słychać, źe cały korpus będzie na wzór tego urządzony. Po skończonym przeglądzie, próbowano w strzelaniu do tarczy z jednokonnego granatnika kule nowego wynalazku, z rodzaju granatów, ale będące jeszcze (ajeirnicą artylleryi francuzkiej. A n g l i a.

Z L o n d y n u, dnia 6, S tycznia.

Na statku parowym "Liverpool" przybyły we czwartek do Liverpolu gazety aż do dnia 16. Grudnia. Tąż sarną okazy ją otrzymano pisma z Quebek sięgające d. 8. i z Montrealu aż do dn. 9. m. z. Wiadomości z dolnej Kanady jak najpornyślniejsze. Wojnę domową w tej prowincyi uważano już za przytłumioną. Wszystkie zbrojne bandy się rozproszyły, a w Burlington sądzono" że obecnie może ani jednego powstańca nie ma pod bronią. Zaś w wyższej Kanadzie powutańcy pod wodzą doktora Mackenzie, d. 5, Grudnia na stolicę prowincyi, Toronto, uderzyli i nagłością napadu swego Gubernatora, Sira Prancis Head, zniewolili do szukania z małym hufcem swoim przytułku w gmachu na rynku. Uderzenie to poczytuje T i m e s pierwszym jawnym czy. nem formalnego powstania i wojny przeciw Królowej angielskiej; zresztą wypadek ren nie wydał dalszych skutków, - kiedy ochotnicy, nawet bez pomocy wojska regularnego, z któreg« miasto zupełnie było ogołocone, buntowników z miasta wypędzić zdołali, Sir Prancis Head albowiem, ufając w lojalność Wyższych Kanadyjczyków, wszystkie wojska liniowe dla wspierania rządu do Niższej - Kanady był wyprawił, a z tego właśnie powstańcy korzystali. Wszakże nazajutrz dnia 6. Grudnia pokazało się, że rząd nie na próżno na wierność mieszkańców Wyższej Kanady się spuszczał, tyle bowiem ochotników do oręża się garnęło, że Sir Prancis przy ich pomocy powstańców, cofających się z T o r o n t o, ścigać mógł i porazić, poczem nagrody wyznaczył za ujęcie uchodzących za przywódzców powstańców w Wyższej-Kanadzie, M'Kenzie, Gibsona, Lounta i Pletchera. Stosownie do niektórych pism, już kilku hersztów w więzieniu w Toronto osadzono. Lord Gosford d. 5. Grudnia wydał odezwę, w której cały obwód montrealski ogłasza za ulegający prawu wojennemu. Zdaniem T i m e s głównem więc pytaniem, czy dowódzcy Królowej w Kanadzie aż do przybycia posiłków, t. j, aż do końca Kwietnia, się utrzymać potrafią, o czem wszelako wspomniona gazeta stosownie do ostatnich wiadomości nie wątpi, Jeżeli zaś donie nowo - yorkek cli, rzecz inaczej nieco i me na korzyść rządu Królowej wystawiających wnioskować trzeba, i (eieJi nie tylko część tej prowiticyi, lecz cala duchem buntowniczym zarażona, natenczas pacy&kacya jej ogromne koszta i wielkie usiłowania wyciągać będzie. Prezydent Stanów Zjednoczonych oświadczył zresztą foimalnie i uroczyście, ie przeciw każdemu obywatelowi Unii, ekoroby do zatargów wewnętrznych innych narodów mieszać się chciał, surowości praw użyj e, które na występki takowe nietylko kary pieniężne, lecz też więzienia karę wyznaczają. T i m e s tuszy so hie ie Pan van Buren nawet praktycznie , w lej polityce wytrwa, lubo korrtspondent washingtonski uważa, iżby mogły nastąpić okoliczności, które mieszkańców Stanów Zje dnoczonych do-czynnej eympatyi dla powstańców kanadyjskich skłonią, a rząd amerykański wśród takowych okoliczności nie potrafiłby uczucie to poskromić, mianowicie gdyby gubernator prowmcyi srogości jakiej miał się dopuścić. Tego się wszelako T i m e s nie obawia, kiedy czasy barbarzyństwa już minęły. Za wykrycie i wydanie zabójcy oficera angielskiego, Porucznika W eir, Lord Goaford 2000 funt. szt. nagrody wyznaczvi. W Montrealu obiegała pogłoska, ie 300 Amerykanów z. Papineau się połączyło, 1 że Lenie przybycia jeszcze większej liczby pomocników z Sianów Zjednoczonych się spodziewa. W pobliżu warowni Covington Dr, Robert N elson zaciągiem do wojska powstańców trudnić się ma. N ad Niagara i500 rokoszan stoi pod bronią.

Zgromadzeniu odbytemu w czwartek w kawiarni pod koroną i kotwicą przez ultra radykalistów w celu zabezpieczenia się od przywłaszczeń Ministrów w sprawie Kanadyjskiej prze wodniczył Pan Hume. Było ono bardzo liczne i wydarzyło się na niem kilka burzliwych ecen, ponieważ pewna liczba osób nie podzie. lała zdania większości. Głównymi mówcami byli Panowie Leader, Grotę i Boebuck, Sir William Moleeworth i Pułkownik Tornpson.

Wszyscy oświadczyli, ie Kanadyjezykowie mieli po sobie prawo w chwili powstania przeciw gnębicielom swoich swobód. Poczynione w tej myśli wnioski zpstały znaczną większością głosów przyjęte i podpisano także zaraz petycyą do Izby niższej. T i m e s nazywa zgromadzenie to bez ogródki zachęceniem do buntu. Dziennik ten powiada, że mowy mia ne na niem sa tylko dokładnem poprzekręcaniem prawdy, a'uchwalony adres zmierza oczy wiście do podburzenia jeszcze więkezega francuzkich Kanadyjczyków przeciw Anglikom dla usprawiedliwienia w oczach całego światuich postępowania. A przecie! nie wzdrygnął się Pan Hume «świadczyć, ie się zebrano w celu zapobieżenia okropnościom wolny domowej w Kanadzie. Twierdzenie tegoż samego mówcy, że Izba zgromadzeń w niższej Kanadzie powinna mieć środek w ręku do zabezpieczenia się od kraju macierzystego, jeżeliby tenże na jel przełożenia uwagi nie zwracał i że ten środek na odmówieniu zapornó, żek polega, jakto i angielskiemu parlamentowi służy, poczytuje T 1 rne s za zupełnie fałszywe, gdy parlament angielski jest niezawisły i samby tylko na sub e zbiodnią popełnił, gdyby przez ustawiczne tamowanie machiny rządowej chcia I poliiycsne samobójstwo popełnić, podczas gdy parlamen; prowincyalny krajowi macierzystemu uległość w.nny wykroczyłby przeciw Anglii. W mowie Pana Leadera gani szczególnie] T im e s oświadczenie, jakoby smutną było rzeczą poddawać cały lud pod exekucya wojskową; żołnierz bowiem angielski został pierw zaczepiony i padł ofiarą zaczepki; sarn zaś stroną zaczepiającą nie był. O wyprawieniu wojska do Kanady powiada Times w dzisiejszym swoim numerze: Okręty królewskie Cornvaiis o 74 i Tęcza o 28 działach wpłynęły z Bermudy do Indyi zachodnich, aby jak powiadają, przewiesi wojsko do Halifaxu. 85 pułk lekkiej piechoty wyruszył z Nowego- Bruoswiku do Kanady, a 34. pułk otrzymał rozkaz udania się z N owej Szkocyi na miejsce poprzedzającego. O wyprawieniu zaś jednego pułku gwardyi przybocznej, o czem Morning Post donosiła, ani mowy nie ma.

Pułk 63 górali i posiłki pułków Kanadyjskich mają niezwłocznie do Halifaku popłynąć; jazda zaś, brygada gwardyi i 23. i 75. pułk przeznaczono wprost do Quebeku i dla tego przed Marcem nie można ich okrętami wyprawić, ponieważ rzeką ś. Wawrzyńca dopiero w Maju płynąć można, Generałowi-majorowi Sir Tomaszowi Peursonowi, który dawniej przewodniczył ai pułkowi strzelców, powierzono dowództwo w Kanadzie, ponieważ mąż ten, znający dokładnie kraj ten i mieszkańców jego, prawdziwą będzie pomocą dla Naczelnego Wodja. Jazda, mająca być wyprawiona do Kanady, składać się będzie z trzech szwadronów dragonów z Królewskiej gwardyi i z 7 go pułku huzarów. Pierwszy batalion grenadyerów od gwardyi ma stanąć w Windsorze w miejsce długiego baialionu tegoż pułku przeznaczonego do Kanady. Wieść niesie, ie w oddziałach przeznaczonych do Ameryki niektórym osobom dymi asy e dane będą, ale dla honoru tychże oddziałów spodziewamy się, ie się ta wieść nie potwierdzi. Dnia 88. z. m. z rana wybuchnął gwałtowny w skutku czego spłonęło kilka »kładów towarów i kilka statków. Szkodę podają na 5 mi Honów złote Poia.-był tak ogromny, ze Londyn od dawna takiego nie pamięta. Zgorzałe zabudowanie zawierało terpentynę i zboże. O godzinie w poł do szóste) strażnik wracający do domu, postrzegł wazką linią dyrnu wychodzącego z zabudowania j lecz nim nadeszła pomoc, był już cały dom w płomieniach. Wiatr południowo - zachodni pędził płomienie ku brygowi "Dream," obładowanemu zbożem, ku »tatkowi "Victoria," obładowanemu olejem, i ku "SulIy," które natychmiast zajęły się ogniem. O godzinie 7 przedstawiała Tamiza rzadki widok. Olej i terpentyna, paląc się spływały do rzeki, tak, iż cały prąd był okryty płomieniami; gdy tymczasem w zabudowaniach żółty ogień oleju i błękitne kolumny palącego się spirytusu, wzhijały się w strasznej wysokości do nieba, okrywając się często grubemi kłębami dymu. - - Widziałem garderobę Królowej, mnóstwa sukien koloru czerwonego, niebieskiego, zielonego, białego, czarnego i żółtego, jedwabnych, atłasowych, grodenaplowych, blondyny, koronki, płaszcze fuirem podbijane, francuzkie, tureckie i indyjskie szale. Trzy są stroje uroczyste, w których się Królowa ukazuje: pierwszy orderu łaziennego, składa się z sukni białej atłasowej, złotem haftowanej, i płaszcza z takiejże samej materyi karroazinowego, białym atłasem podbitego; gwiazda z lewej strony piersi. Strój orderu podwiązki etanowi podobna suknia, różniąca się tylko haftem; lecz płaszcz jest citmno purpurowy, białym atłasem podbity; gwiazda również znajduje się po lewej stronie. Mały okrągły, białym atłasem podszyty kołnierz otacza szczyt płaszcza spuszczonego z ramion. Wielka wstęga przez prawe ramię przewieszona, przymocowana jest do pasa. Podwiązka ze znanym napisem; Honny soit qui mai y pense, ozdobnie zahafiowaoa, otacza lewą rękę. Dawne ozdoby i medale, znajdujące się na końcach wstę gi, jako dla Królowej Wiktoryi nazbyt ciężkie, zastąpione zostały małemi i lekkiemi. Trzecim najbogatszym strojem, używanym do koTonacyi i zagajania parlamentu, jest suknia z karmazynowego axamitu, z takimźe samym Ogonem, na ośm ttrabanckich łokci długim, ozdobionym gronostajami i bogato złotem wyszywanym. Mówiono mi, że ten ogon waży dwadzif scia funtów. Do niesienia go prze» znaczonych jest sześć dam, trzy po każdej stronie, koniec zaś trzyma Xiężna Kent. Rękawy U sukni sa tego kroju, jakiego używała Anna Boleyn. Przepaskę stanowił płaski złoty łańcuch, Itórego dwa końce zakończone są cie źkiemi, z tegoż samego kruszcu kutasami. Nie wspominam tu o ozdobach, należących do stroju, gdyż te nie znajdują się w garderobie. Jednakże winienem namienic, że Królowa przy otworzeniu parlamentu dnia 20. Listopada nie miała żadnych klejnotów, proce wysadzanej brylantami korony. Jak zwykle, równie i przy uroczystościach w Guildhall, Królowa nie miała ani loków, ani piór. Z tego powodu piornicy i fryzyery są przejęci irwngą, bo przykład Królowej 1 w państwie mód będzie wszechwładny. Pan O'Connell po kilka razy na zgromadzeniu w Dublinie oświadczył, iż pomyślność Irlandyi znajduje tylko w popieraniu teraźniejszego ministerstwa wigów, anie w połączeniu się z angielskiemi radykalistami. N a uczcie wzniósł toast za zdrowie ministrów i w mowie do obecnych ponawiając swoje oświadczenie, dodał, iż chociaż we wszystkich żądaniach nie zgadza się z ministerstwem, jednak takowe popierać będzie, D a n i a .

Z Kopenhagi, dn. 30. Grudnia.

Niedawno wydano tu 3 nader ważne prawa' we względzie wymierzania kary. Przez pier« wsze prawo, na wniosek Sianów, ustaje zupełnie, używana jeszcze dotąd w Danii turiura przez Kommissyą inkwizycyjną, w razie, gdy chodziło o zupełny dowód przeciwko oskarżonemu. Drugie prawo oznacza bliższe sądownictwa obowiązki w sprawach kryminalnych. Głównym celem tegoż prawa jest skutec2ne ściganie przestępujących prawo. B e Ig i a.

Na mocy pisma z Bruxelli z d. 3« Stycznia, umieszczonego w G a z e c i e kolońsfciej, przesiał wychodzić C o n s e r vat e u r B e i g e zostający pod redakcyą znanego także i w Niemczech, a mianowicie w Bawaryi pisarza Dr, Coremansa, a to w skutek postanowit-nia Ministra spraw wewnętrznych i zagranicznych. Dziennik ten wydawany był początkowo w interesie Minieteryum i rządu, ale w ostatnich czasach zaczął miotać potwarze na ościenne państwa.

W ł o c h y.

Z N e a p o l u, dnia 26. Grudnia.

Vice-Hrabia Vilain XIV. miał zaszczyt być przedstawionym Królowi i przy tej sposobno ści złożył Królowi pismo wierzytelne, którem jest upoważniony do sprawowania interesów Belgii przy Dworze naszym, jako poseł nad' zwyczajny. Wczoraj, w dzień urodzin N. Cesarza Rossyi, Hrabia Gurief wydawał dla ciała dyplomatycznego wielki obiad, a wieczorem bal świetny. Podróżni, którzy z Neapolu przybywają, nie mają dość wymowy do odmalowania widoku wspaniałego i nadzwyczajnego, jaki teraz Wezuwiusz przedstawia. Szczyt tej góry i gor sąsiednich okryty jest śniegiem wokoło. T u t c y a.

Z Konstantynopola, dnia 13. Grudnia.

Cesarsko-rossyjski Generalny Konsul, przybyły tu niedawno z Egiptu w dniu )];0. b. m, na korwecie" Peuderaklia" odpłynął do Rossyi. D. 11., jako w rocznicę urodzin Sułtana, dawano ognia z dział, tak w porcie jak i na okrętach. Wieczorem miano oświecić miasto, lecz taki zamiar dla mocnego północnego wiatru uskutecznić się niedał , N astępnego dnia, wedle zwyczaju dworskiego, Syłian przyjmował powinszowania od pierwszych osób państwa. - Dziś, jako dnia 15. Rama?anu, odbył się religijny obrzęd z Hirkaj - Scherit (płaszcz proroka) w seraju stambulskim.

Podług listów pisanych z Smyrny dnia 8go b. m., w tamecznych okolicach znowu popełniono rozboje morskie, co zmusiło austryackiego Konsula, Pana Chabert, do wysłania stojącej taro na kotwicy austriackiej galioty "Elisabetta" ku Aiwali i Musconissi dla ściga« nia złoczyńców. Galtota ta w dn. 7, opuściła Smyrnę.

Od czasu ostatniej wiadomości, w stanie zdrowia mieszkańców nie zaszła żadna zmiana. Z Trapezuntu otrzymaliśmy wiadomość o wyprawie Szacha perskiego przeciw Herat, Według nich niema już żadnej wąipliwości o tern, iż Szach ciągle wyprawę tę odbywa i że ukończy ją z dobrym skutkiem. Armia perska czyni nagłe postępy i codzień oczekują w T eheranie na doniesienie o upadku Hera1. Kosztowne podarunki, które Bej Tunetu nadesłał, sprawiły pożądany skutek. Sułtan dał się nakłonić do potwierdzenia Beja na godności, jaką sobie przywłaszczył. Flota turecka, za powrotem swoim w znaczne] części rozbrojona, pozostaje w porcie, i spodziewać się nawet nie można, aby teraz Wypłynąć mogła.

Najnowsze wiadomości z Egiptu dochodzą do d. 21. Listopada i przedstawiają szczególny obraz tego kraju. Vice-fcról, który już żadnych nie czyni Hluzyj co do odmiany stosunków z Anglią i Francyą, nie zna granic w uniesieniu swoje m przeciw poddanym tych mocarstw, a jego urzędnicy pozwalają sobie coraz bardziej obrażać prawo opieki, służące konsulom powyższych krajów. Pod pozorem wyśledzenia kobiet arabskich, służalcy Mehmeda Alego napadają mieszkania Franków i ztąd dziwne wydarzają, się wypadki. Nowy francuzki Konsul

Cochelet, wraz z angielskim Konsulem, Panem Campbell podali groźne noty Mehmedowi Ali.

Z drugiej strony przysposabia Vice król nową wyprawę przeciw Syryi i posyła tak wiele ammunicyi do Aleppo, ii ztąd w Alexandryi rozeszła się pogłoska, że chce spotkać się z armia przy Taurus będącą. Wiemy jednak tu z pewnością, iż Mehrned Aptagnie tylko Syryą dla siebie zabezpieczyć. Żywność bardzo droga, zaprowadzone wielkie cło na okręty, nie dozwala dowozu; pod karą śmierci niewolno taniej sprzedawać zboża, jak podług cen przez monopolium Ahmeda ogłoszonych. Całe pokolenia uciekają w pustynie. Z V O I O , dnia 30. Listopada, (Gaz. Sztąsha.) - Okolica nasza była czas niejaki wolna od napadu rozbójniczych górali. Uskarżano się natomiast na uprzywilejowanych t. j, tureckich poborców, którzy sobie <s wszelką postępują surowością. Podatki nigdy tak uciążliwe nie były jak teraz, Ale chociażby się i tej smutnej konieczności cierpliwie poddać chciano, to nam na wiosnę nowe nieszczęście od owych górali zagraża, którzy się na nową uzbrajają wyprawę. Mieszkańcy wołoscy, po większej części rodu greckiego,. zostający w ciągłej obawie o swój majątek i życie, udawali się już kilkakrotnie do władz tureckich, ale nadaremno. Ola tego wielu z nich postanowiło oczekiwać wiosny, a jeżeli się okoliczności nie zmienią, wynieść się do Grecyi, Siany zjednoczone północnej Ameryki.

Zwykle obrady kongresu Stanów Zjednoczonych zostały otworzone w Washingtonie dnia 5. Grudnia, długą mową Prezydenta Van Buren, z której przytaczamy wyjątek: "Senatorowie i deputowani! Winniśmy złożyć Wszechmocnemu hołd wdzięczności za jego dobroczynną opiekę. N asz kraj, z mało znaczącej osady, zamienił się w państwo zamożne i potężne. Używamy zupełnej spokojności wewnątrz i cieszymy się posiadaniem źródeł pomyślności krajowej. Przemysł i wrodzona zabiegłość naszych współrodaków, przywraca irn chwilowo postradaną zamożność. Stosunki nasze z obcemi mocarstwami w ciągu upłynionego roku nie doznały zmian znacznych. Zostajemy w pokoju z wszystkiemi narodami; a do utrzymania nadal stanu rzeczy tak dla nas korzystnego dołożę wszelkich starań, bacząc wszakże na zabezpieczenie naszych praw i na* rodowego honoru. Pomiędzy nierozstrzygniętemi jeszcze pytaniami, najwaźniejszem jest tyczące się ustalenia granic północno-wschodnich. Zdaje się, że długie układy, rozpoczęte z rządem angielskim, ukończą się nową konwencyą. Chwilowe nieporozumienie i zerwanie związków zFrancyą, wynikłe peczęści w jak najtrwalszą przyjaźń. Według oddawna objawionego zdania wszystkich negocyantów, stosunki handlowe Sianów Zjednoczonych 2 Prancyą wymagały ulepszeń. Przedmiot ten i przez rząd francuzki wzięty na uwagę, załatwionym zostanie w sposób pożądany dla obu stron. Stosunki nasze z Roseyą, Auetryą, Prussami i częścią rzeszy niemieckiej są bardzo przyjazne. Wojna domowa ciągle trapi Hiszpanią, a jak szkodliwa temu kralowi, równie jest bolesną dla innych narodów. Zaspokojenie długów zaciągniętych w Stanach Zjednoczonych za przyzwoleniem Królowej, doznaje odwłoki, albowiem przez wypadki wojenne skarb tego państwa wyczerpany został. Stosunki przyjazne z Holandyą, Szwecyą, Danią, Neapolem i Belgią ciągle się utrzymują. Przewyżka dochodów Sianów Zjednoczonych z dnia 1. Slycznia 1837 stanowiła summę 45,968.523 dolarów. Dochód w ciągu roku upływającego licząc w to wartość biletów skarbowych (treasur notes) czyniących 23,299,981 dolarów, wynosił 69,468,504 dolarów. Z tego wydatkowano 35,281.361 dolarów; przewyźka więc z dniem I. Slycznia r. p. wy. niesie 34,187.43 dolarów. Wszelkie potrzebne oszczędności są zaprowadzone w różnych gałęziach administracyi, a szczegółowe oddziały służby publicznej przedstawiają wam swe budżety. Mimo wielkich zamiesaań, co niedawno zjawiły się w interesach handlowych, i zwolnień (tle libetal indulgence) udzielonych tak kupcom jako i bankom, mogę z radością zapewnić, re papiery skarbowe pirtzczone w o bieg bieżącego roku, zostaną spłacone i że zasoby skarbu bez uciekania eię do pożyczek i zwiększeń podaików, wystarczą na zaspokojenie wydatków, które w roku 1838 ponieść należy.

Afryka.

Z Bony, dnia 2. Grudnia.

W tej właśnie chwili przybvł tu oddział wojska, który Konsiantynę dnia 2.4, Listopada opuścił. Gdy ztamtąd wyruszał, wszystko pozosiawało w dawnem położeniu. Większa część pokoleń złożyła oręż i licznie zbiera się na targach. Wydarzyło się kilka morderstw w ogrodach na południe miasta, gdzie francuzcy żołnierze w gęstwinie drzew i bezbron - nie rozciągają się, szukając cienia i owoców, Zabójcami byli Zuawy z wojska Achmeds, szpiegujący w blizkości miasta. Osada obfituje w mięso, chleb, lecz inne przedmioty są niesłychanie drogie. Arkusz papieru pocztowego kosztuje dwa franki. Ponieważ tam nie znajdują się żadni europejscy rękodzielnicy, łatwo fiojąć na czem zbywa i jak tam pobyt jest nie

przyjemnym. Ci żołnierze, którzy fam od czasu szturmu zostają, chodzą prawie w łachmanach. Droga prowadząca z Medschei- HaIIImar do Konstantyny w czasie deszczów bywa zupełnie zalaną. Niedawno przybyło tu dwu* nasiu grenadyerów z bagażami; w czasie podróży nie doznali żadne) przeszkody. O Achmedzie Beju nic nie słychać. Dawny jego nieprzyjaciel, Pdrbat - ben - Sadi, stanął na czele pokoleń południowych i uznał panowaniePrancyi. Lecz mieszkańcy Kelah (na karcie Afryki Kalla), nie dobytego na skale leżącego tnia« sta, uciekającemu Bejowi Konstantyny dali schronienie. Miasto to od najdawniejszych czasów zostaje niepodległem; nigdy niebyło w posiadaniu Turków i nie uznawało władzy Achmeda. Na obsadzenie Stora przyzwolono we Prancyi, lecz zdaje się, że 10 nastąpi do. .

pIero na WIosnę.

1 n d y e.

Z Kaiku ty, dnia 26. Lipca.

Wydział skarbowy wydał okólnik pod d, 30, Maja, podług którego w WitIkorządztwie Bengalu zniesionem zostało używanie języka perskiego. Po zawojowaniu prowincyi tej przez Mogotow, język perski wprowadzony był do wszystkich czynności rządowych. Z czasem ludność wyznania mahornetańskiego, używając mowy perskiej i indyiekiej razem, utworzyła nowe narzecze Indostanu, a czysta mowa perska znikła. Zwyczaj jednak stał się panują, cym. Język perski był ciągle językiem dworu i uczonych. Kiedy Anglicy Bengal zajęli, pozostawili wszystko w dawnym etanie, niechcąc żadnej zaprowadzać zmiany w tern przekonaniu ii przez to dogodzą ludowi, lecz pokazało 6ię, iż język perski był obcym tak dla ludu, jak i dla Rządu i z tego powodu teraz nie jest używanym.

ROZlllaite wiadolllości.

Z B e r l i n a, dnia n. S tycznia. - G a z e t a kolońska donosi z Kolonii pod d. 6. b. m : Wierny 2 pewnego źróelła, że Admin strator kapitularny Arcybiskopstiya kolońskiego, Dziekan katedralny Dr. Hueegen, wydał już końcem przywrócenia istniejącego dawniej, ale w ostatnich półroczach zamieszanego porządku prelekcyi dla teologów kolońskich tak w uniwersytecie bońskim jak i w seminaryum duchownem w Kolonii stosowne rozporządzenia i przyzwolenia. Tym sposobem ustaną z jednej strony wątpliwości, na jakie narażono uczniów względem uczęszczania na niektóre prelekcye i powtarzań, a z drugiej strony sta. nie się zadosyć usilnym życzeniom wielkiej dogodności owe, tamujące wykształcenie przy· złych duchownych w przyzwoity sposób usu D'<;to. Nie potrzebował się także Administrator kapitularny ociągać 2 wydaniem owych rozporządzeń i przyzwoleń, gdy Professorowie, docenci, przełożeni i repetytorowie przy katolickim fakultecie teologicznym i w konwikcie bońskim, jako też w seuiinaryum duchowne"» kolońskiem złoiyli na nowo wielebnej kapitule katedralnej oświadczenie względem swego postępowania co się wyroku Stolicy aposio Ukiej o pismach Hermesa dotyczy, kióie cała kapituła za zgodne z żądaniem Ojca Świętego uznała. - Niechże więc powróci jak najprędzej porządek i pilność, jakie dawniej s ukontentowaniem pomiędzy teologami katolickietni dostizegano! Z dnia 13. Stycznia. - Donoszą z Poznania pod dn. 10. b. m.: Przy rozpoczęciu ostatniego Sejmu prowincyalnego wynurzmy Siany W. X. Poznańskiego życzenie, aby przAz umieszczenie portretu N. Króla w sali pos'edz»ń przyozdobić takową podług uczuć twoich. N. Pan raczył przyjąć z szczegolnem upodobaniem wyraz ten uszanowania i wykonanie portretu tego poruczono mistrzowskiemu pędzlowi Professors Krugera w Berlinie. Zajął on się tern poleceniem, jak się spodziewać można było, z naipomyślniejszym skutkiem i miał nawet szczęście jsiednać sobie prrer Swoje doskonałe dzieło pochwałę N. Pana.

Po nadejściu tutaj portretu tego, umieszczono go na przeznaczonem dla ni« go miejscu w sali posiedzeń Sejmu prowincyalnego w tutejszym gmachu regencyjnym. Naczelny Prezes prowincyi, jako Komissarz Królewski, i Marszalek Sejmowy zaprosił na tę uroczystość nie tylko w mieście Poznaniu będących i w bliekości tegoż mieszkających deputowanych sejmowsch, ale także Szefów władz cywilnych i wojskowych, jako też i tutejsz« go Arcybifkupa i Biskupa ewanielickieto. Obrzęd ten uroczysty w ten sposób się odbył, że Królewski Komissarz Sejmowy w stosownej do okoliczności mowie przekazał obecnym depu towanym sejmowym ten portret, jako drogą własność prowincyi, a Marszałek sejmu wy w odpowiedzi na nią wynurzył przyjęte z zapałem przez wszystkich obecnych życzenie o szczęsne utrzymanie N Pana. - Po uro<zv«rości zostali eię wszyscy u JW Prezesa N aczelnego na obiedzie, w czatie którego ponawiano wśród serdecznej radości życzenia za pomyślność N. Króla.

OBWIESZCZENIE.

N ad pozostałością J a n a A r n o l d dziedzica, Bosiał rozporządzeniem z dnia 36. Stycznia

I832go roku proces eukceseyjno-likwidacyfny otworzony. Na dobrach Zdzychowicach w powiecie Szredzkirf» położonych, do pozostało» ści tej należąc eh, została pod Rubr. III. Nr. I. summa Tal. 544, sgr. 20, fen. 41 czyli złotych 3269, gr. 3, szelągów al pol. z prowizyą po 5 od sta dla sukceseorów Macieja Wyganowskiego na mocy protokółu r dnia 6.

Marca iSoigo roku zahypoukowaną. Pobyt eukcessorow tych. Macieja Wyganowskiego nie jest wiadomy, zapozywają się przeto cii niniejszetn, aby się w terminie na d z i e ń 1. M a r c a 1838« lf.1.--W... zrana o godzinie iotej przed lir. Referenda« ryuszetn Brachvogel w Izbie posiedzeń sądowych wyznaczonym stawili i pretensye swe likwidowali, albowiem w razie przeciwnym, za utrącających wszelkich praw pierwszeństwa jakieby mieli uznani, i z pretensyą swoją li do tego coby się z massy po zaspokojeniu zgłoszonych wierzycieli pozostało odesłani zo» staną, Poznań, dnia 30. Września 1837.

Królewski (i łowny Sąd ZiemianekK Wydział pie rwszy.

Podaje się niniejszem do publicznej wiadomości, że Salarnon Sehe rek, kupiec tutejszy, i R o z a l i a L a n d s b e r g e r kontraktem przedślubnym z dnia 28- Br. z. wspólność majątku i dorobku wyłączyli. Poznań, dnia 7. Grudnia 1837.

Kro i. P r u s k i S a d Z 1 e n» s K o - m i e j s ki.

Ceny zboża w Berlinie.

Dnia 11. Stycznia 1838.

L ą d e m : Pszenica 1 tal. 22 sgr. 6 fen.

i I tal 17 sgr. 6 fen«; żyto J tal. 5 sgr. i i tal. 3 egr. 9 fen.; jęczmień mały 1 tal. i 25 egr.; owies 23 sgr. 9 fen. i 20 sgr.. % fen.; soczewka i tal. io sgr.. Dowóz wynosił 112 węrpli. Wo d ą: Pszenica (biah) 1 tal. 28 egr. 9 fen.

i I tal. 25 sgr. jako też 1 tal. 21 sgr. G fen.; żyto 1 lal. 7 sgr. 6 fen. i 1 tal. 6 sgr. 3 fen,; jęczmień wielki 28 egr. 9 fen. i 26 sgr, 3 fen.; owies 23 qur. 9 fen. i 21 sgr. 3 fen. W Środę, dnia 10. Stycznia 1838« Kopa słomy 6 tal 7 sgr. 6 fen. 1 5 tal. 15 egr.; cetnar siana 1 tal. 5 sgr. i 2.0 sgr. C e n y w ó d e k , » od dnia 5. do dnia 11. Stycznia 1838» Beczka o 200 kwart podług Trallesa 54 pC1., podług Richieia 40 pC1., za gotową zapłatą. I niezwłoczną dostawą: Wodka z żyta 17 (al,; wódka z zie miśków 15 tal, 7 sgr. 6 fen, i 14 tal. 7 sgr. 6 fen Ł Cena Ziemiaków, Sztftl Ziemiaków 15 sgr. i 10 egr.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.01.18 Nr15 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry