O/O
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.04.26 Nr97
Czas czytania: ok. 19 min.1,983, w drodze laski, z funduszów Skarbu Publicznego. 9) JPanu Janowi Fryderykowi Hausbrandt, Kontrollerowi kassy depozytowej przy Trybunale Cywilnym Gubeniii Augustowskiej, za przeszło 39 letnią służbę, zip« 3,000, z których złp. 1,050 z funduszów Stowarzyszenia a złp. 1,950, z funduszów Skarbu Publicznego. 10) J Pani Achillesie z lławeckich Wyzvkowskiej, wdowie po Juliuszu Jakobie VVyiykowekim, Sędzim Trybunału Cywilnego Gubernii Augustowskiej Wydzułu Igo, oraz trojgu jej dzieciom: WiktorynieLaurze , Wincent«mu. Karolowi, i MaryiEmiliannie, za blisko 28 letnią służbę ich mcia i ojca, złp. 3,250, z których złp. 2,125 z funduszów Stowarzyszenia, a złp, 1,125 z iunduszow Skarbu Publicznego, w połowie dla. maiki, w połowie dla dzieci. H o s s y a.
Z P e t e r s b u r g a, d. 21. Marca (2. Kwietn.) W dniu 25, Marca odbyło się wobec JW« Ministra Oświecenia Publicznego 1 licznie zgromadzonych osób, uroczyste posiedzenie Cesatsko · peiersburekiego uniwersytetu, z powodu umieszczenia go w jednym z najdawoiej« szych gmachów stolicy, urządzonym odpowiednio nowemu przeznaczeniu i będącym niegdyś kolebką uniwersytetu. Po skończonem nahoźi ństwie i błagalnych pimiach w cerkwi uniwersyteckiej, zgromadzeni goście udali się do wielkiej sali, gdzie dat się słyszeć tak miły dla serca ruskiego hymn: "ho$.e zachowaj C ar a!" Poczerń Rektor uniwersytetu Radca Stanu Szulgin, odczytał rozprawę: "O początku i siopniowem wzrastaniu Cesarskiego petersburskiego uniwersytetu", którą zakończył zbawienni mi radami dla uczącej się mło dzi. iSastępnie Professor nadzwyczajny UitrjaJow przypomniał zadania, jaki« w roku zeszłym podane były do rozwiązania PP. studentom, Rozpraw na podane temata złożono dzjewięć; wszystkim przyznane zostały zalety przez właściwe fakultety, ale tylko jedna z nich, napisana przez zostającego na koszcie skarbowym studenta z kursu l Y g o, oddziału 2go, fakultetu filozoficznego, Kesslera, wynagrodzoną została medalem złotym. U znany za «zasługującego na tę nagrodę, przedstawiony został przez Rektora uniwersytetu JW, Ministrowi Oświecenia Publicznego; ten odebrawszy od JW. Kuratora petersburskiego naukowego okręgu medal zloty, podał takowy JW. Prezesowi Rady Państwa, który przed trzydziestą dworna laty uetalil byt uniwersytetu przez założenie w tym gmachu Instytutu Pedagogicznego. Z rąk JVV. Prezesa otrzyma P. Kessler przyznaną sobie nagrodę. N astępnie Rektor ogłosił temata do rozprawy na rok przyszły,oc"az listę nowo - obranych przez Radę, a przez Ministra Oświecenia zatwierdzonych członków honorowych Uniwersytetu. Członkami tymi są: 1) J O. Xiąźę Warszawski, 1 Hrabia ' Paskiewicz Erywański, Generał-Feldmarszałek} 2) JW. Hrabia Woroncow, GeneralGubernator N oworossyjski 1 Hesarabski; 3) JW. Hrabia Stroganow, Kurator moskiewskiego naukowego okręgu; 4) JW. Hrabia Pratasow, Ober Prokurator Najświętszego Synodu; 5) JW. Kupicyn, urzędnik 2go wyd*iału przybocznej J. C. Mości Kancellaryi, i 6) JW. Arsenjew , Nauczyciel J, C. W. Cesarzewicza i członek Rady Ministerstwa Spraw W ewnę« trznych. Po zakończeniu tej uroczystości, obecni oglądali wewnętrzne urządzenie przeznaczonego na uniwersytet Petersburski i Instytut Pedagogiczny gmachu, który, z powodu dogodnego roikiadu swego i wykończenia, zyskał zadowoleń e Najjaśniejszego Pana. F 2 a n c y a.
Z P a ryż a , dnia 14. Kwietnia.
Dla pism opozycyjnych jest to pożądanym powodem do zaczepki i uwag, że w jednym z urzędowych artykułów dziennika La Charte, siostrę Króla, Madame Adelaide, w dawnym dworskim stylu "Jej Kroiew, Mością" nazwano. C o n s t i t u t i o n e! mocno się na to oburza i uważa w tern "powrót do zastarzałych zwyczajów dawnej monarchii." L na to takie żywo powstały dzienniki, źe umieszczonych przy operze ludzi ujrzano ostatnią rażą w libtryi dworskiej. Dowcipny dziennik F i g a r o podaj'e następujący w przecięciu wzięty "przegląd" wszystkich prawie posiedzeń izby deputowanych: "Dwadzieścia pięknych mów. Różne gramatyczne błędy. Wiele niedorzeczności. Pana Dupin igraszki słowami. Nie mile przerwanie ze strony pana Lafiite. Lorynetka pana Odilen Barrot. Nieład w peruce pana Salvandy. Ośtn czerwonych pugilaresów na czarnych pulpitach. To wszystko razem wzięte stanowi - rząd reprezentacyjny !" JI n g t i a.
Z L o n d y n u, dnia 14. Kwietnia.
N adchodząca uroczystość koronacyi stała się znowu dla różnych stronnictw powodem do czynienia sobie wyrzutów i miotania pocisków. Pod względem dwóch mianowicie przedmiotów zapalczywy z sobą spór wiodą; t. j. wzglę dem czasu i dnia koronacyi, a p 0tem z powodu zaniechania bankietu koronacyjnego w przysionku westminsterskim. Co się pierwszego dotyczę, Torysowie zaizucają Ministrom, źe umyślnie z uroczystością tą tak się pokwapili, aby parlament wkrótce potem odroczyć a takim sposobem uwolnić się od żności przeparcia środków swoich dotyczących się Irlandyi, koniecznie narazili. Opozycya torysowska tego więc zdania, źe najważniejsze eprawy dla tego długo jeszcze zostaną nie rozstrzygnięte a kraj cały w ustawicznem będzie wzburzeniu, li tylko dla tego, aby Whigowie jeszcze przez czas niejaki na urzędach swoich uirzymać się mogli. Przeciwnie urągają się Whigowie z zbytecznej gorliwości załatwienia łych pytań, którą opozycya naraz okazuje. "Zapewne (powiadają; jeżeliby koronacya w Czerwcu się nie odbyła, Torysowie radziby siedzieli ai do połowy jesieni, aby Irlandyi oddać sprawiedliwość i zażaleniom dyssenierów zaradzić! Ale tak jednak dobry im się nastręcza pozór, aby wszelką winę na Ministrów zwalić, jeżeli przez żelazny upór opozycyi aż do odroczenia parlamentu żaden z owych ważnych środków do skutku nie przyjdzie." Co się tycze dnia, zaiste grubein to uchybieniem ze strony Ministrów, iż właśnie dzitń doroczny śmierci stryja Królowej, Jerzego IV., na uroczystość ubrali; ponieważ wszelako błąd ten raz już popełniono, i dzień 26. Czerwca w proklarnacyi królewskie) jako dzitń koronacyi wymieniono, zapewne żadnej w tej mierze zmiany nie uczynią, lubo T i m e s oświadcza, iż się tego z pewnością s p o dzi ewa. Kur y e r m» n i s t e r y a l n y, ni e mogąc żadnej na usprawiedliwienie gabinetu przytoczyć przyczyny, przeciwników swoich tern zbijać usiłuje, źe im zarzuca, z jaką zuchwałością i obojętnością zaraz w dniu po Śmierci Jerzego IV. o tym Królu sądzili, źe więc dla nich teraz bynajmniej nie przystoi, w uroczystości tak wzniosłej upośledzenie pamiątki monarchy tego upatrywać. Na żalenie eię Torysów z powodu zaniechania bankietu, z czego i Markiz Londonderry w Izbie wyższej swoje wynurzył niezadowolenie, odpowiadają organa rninisteryalne, iż było zamiarem Lorda Melbourne, ile możności, ochronić młodą Królowę od wszysikich tych o brzędów, któreby dla niej, z przyczyny jej słabego zdrowia, mogły się stać uciążliwemi. Przyten; uważają Whigowie uszczypliwie, iż łatwo pojąć, dła czego Torysowie bankietowi tak wielkie przypisują znaczenie; przyzwyczajeni bowiem do wytwornych biesiad, podczas kiedy lud w nędzy pogrążony, upatrują w zaniechaniu bankietucośdemokratycznego ; zresztąoczewistą rzeczą, iż się każdego chwytają pozoru, aby na Lorda Melbourne powstawać, którego też i za to odpowiedzialnym czynią, że Królowa Lorda Lyndhursta, Londonderry i innych arystokratów na obiady do siebie nie wzywa i źe enegdaj Arcy biskup kantuaryjski, zaproszony naobiad u dworu, nie otrzymał mIejSCa obok Królowej. Jedna bowiem z gazet Torysowskich donosiła, źe ten protestancki arcypasterz zbliżywszy się do stołu i znalazłszy miejsce honorowe już zajęte, bardzo się zmieszał i do domu powróciwszy natychmiast do W. Marszałka dworu pismo wydał z oświadczeniem, aby go wśród takich okoliczności nadał wcale na obiady dworskie nie wzywano. Słychać, źe Królowa dla tego miejsce inne Arcybiskupowi wyznaczyła, ponieważ jej niedawno temu przedstawiał, iż to wcale nie wypada, 2e N. Pani w niedzielę konno wyjeżdża. Królowa zaproszenie ze strony tutejszej kompanii złotników na wiełką ucztę, którą ten najbogatszy na świecie cech d. 24, Maja na cześć Królowej da w przysionku złotników, przyjąć raczyła. Festyn ten stanowić będą Bał p a r e i okazały bankiet. Użyją przy tej sposobności za pomocą uśmierzonego światła gazowego całkiem nowego rodzaju oświetlenia, podobnego zupełnie do światła xi<;zyca. W samym środku sali balowej znajdować się będzie bassyn z złotćmi i srebrnemi rybkami, otoczony najrzadszemi kwiatami i roślinami z innych części świata. Ko b i e r z e c, którym sala jadalna obrytą będzie, kosztować ma 1600 funt. szt. (przeszło 10,000 tal.) a każde krzesło 40 guineow (260 talarów.) Koronacyja Jerzego I V. kosztowała 238,238 funt. szt.,- Z tej summy wydano 25,184 funt. szt. na bankiet w przysionku westminsterskim, na który zaproszono gości 250, przepadało więc za nakrycie od osoby po 100 fuor. szt. (około 650 tal). Koszta processyi koronacyjnej wynosiły 111,173 łunt. a ubiór Króla podczas uroczystości wartował 24,704 funt. szter. Koronacyja ostatniego Króła Wilhelma ledwo dziesiątą część tej summy wynosiła; bankietu wcale nie by ło, jak go leź nie będzie na ko. ronacyi teraźniejszej Królowej. Xięźnie Leinsier skradziono niedawno strój na głowę za 13,000 funt. szterl" policya wynalazła go teraz w prywatnym domu w Dublinie, StaieŁ przewozowy A lon z o przypłynął z Hiszpanii do P l y m o u t h z 250 ludźmi byłej łegii angielskiej, którzy w najnędzniejszym znajdują się stanie i swoje obligacye na zaległy żołd przedają za jakatbądź cenę, Hiszpania.
M o r n i n g - C h r o n i c l e zawiera pismo swego korespondenta w Madrycie z dnia 4, Kwietnia, w którem wyrażono: "Przewrotne postępowanie rządu z dywizyą stojącą w la Mancha i jej wodzem, Generałem Flinterem B ostrą tu na siebie ściągnęło naganę. Alma pieniężne rządu zależą, znajdował się przez dwa dni w ręku Baeilio Garcyi, Jakie tam spustoszenia karoliści poczynili, jeszcze nie wiadomo, ale tyle wiemy, ie tam 300 ludzi piechoty i 150 jazdy zabrali. Tak małoznaczna sita zbrojna stanowiła załogę miasta, ważniejszego w obecnej chwili aniżeli najbogatsze jakie miasto lub prowincya hiszpańska. Cotno nacional obwinia w wczorajszym swoim numerze Generała Flintera, ie z jego przyczyny Almaden wpadł w ręce karolistow. Dziennik ten jednak bardzo dobrze wiedzieć powinien, ie rząd jedynie jest odpowiedzialny za spustoszenia zrządzone w tamecznych kopalniach, jako też za zabranie w niewolą załogi. Generał Flinter wystawiał kilkakrotnie rządowi z najwięks"'em uszanowaniem, ie jego żołnierze, nie otrzymując ani żołdu, ani żywności, ani pokarmu, codziennie gromadami uciekają, i ie sam, jeżeli temu nie zapobiegną, ujrzy się w. konieczności złożenia dowództwa. Oświadcza on dalej, i e, jeżeli prowincyi tej za będącą w stanie oblężenia nie ogłoszą, nie potrafi sobie zebrać iywności u pomniejszych władz obwodów sprzyjających karolistom, gdy zwyczajne prawa w czasie pokoju n:s dozwalają mu najmniejszej nad niemi konroli. N a te wszystkie przedstawienia rząd bynajmniej nie zważał, nie chciał przyjąć jego dymissyi i powierzył mu dowództwo nad większym jeszcze oddziałem wojska, podczas gdy mu zbywało na środkach do opatrzenia nawet swojej dywizyi w nieodzowne potrzeby. Co wiece), ganiono go nawet, źe na Basilio Garcią nie uderzył, w chwili, gdzie ani wojaka ani potrzebnych nie miał środków. Podczas gdy się to działo, obwiniali go księźa, sprzyjający karolistom, o rozliczne zbrodnie 1 żądali jego oddalenia i potępienia. Poi stanowiono istotnie oddalić go od wojska i przypadek tylko zamiar takowy opóźnił. Właśnie gdy tak haniebnie i potajemnie Generała Flintera prześladowano, odniósł tenże zwycięztwo pod '" jaldepenasern, i teraz nie śmiano publicznie przeciw niemu wystanie; postanowiono zatem natomiast działać potajemnie przeciw niemu. W dniu po bitwie pod VaUlepenasem przeełał on obszerny raport o tej bitwie do Generał - Kapitana Madrytu, w którym stratę z obydwóch stron zgodnie z prawdą podał, i razem oficerów swoich łasce Królowej polecił. General- Kapitan zatrzymał depeszę tę przez caiy tydzień w swem bjórku, podobnież i Minister, i dopiero, gdy Porucznik Larra, który miał udział w bitwie, do Madrytu przybył i kopii tej depeszy zażądał, aby ją w pismach publicznych utm«ccić 3sookazało ją Ministeryum w Gazecie dworskiej wydrukować. Miejsce Generała Flintera objął potem istotnie Generał Pardinas i pierwszy z nich rnoie być kontent, ie go od odpowiedzialności uwolniono, do zbicia której żadnych nie miał środków. - Wczoraj wyszedł dekret królewski, uwalniający mieszkających w Hiszpanii Anglików od nadzwyczajnych poda. tkow, jeieli posiadłości nieruchomych nie mają, Ale że domy za takie posiadłości uwaiają, a Anglicy by tym sposobem podatkom takowym i tak ulegali, przeto Sir George Viiliers wniósł o uwolnienie ich zupełne w tej mierze, "
Portugalia.
T i m e 6 donosi podług korreepondencyi z Lizbony z d. 3. Kwietnia: "Dzisiaj deputowani przysięgę wierności nowej konstytucyi wykonali, jutro Królowa ją zaprzysięie a potem posiedzenia Stanów rozwiąże. Podpułkownik gwaidyi narodowej, Jose das Maritas, za rozkazetn Królowej ze służby oddalony, ptzez prostych od batalionu swego Seniorem. Kapitanem obrany został. Cywilny guberna» tor rozkazał jednakże, aby tylko 15 ludzi od wspomnianego batalionu jutro służbę w Stanach pełniło, chcąc takim sposobem zapobiedz temu, ażeby ów oficer w Stanach się nie ukazał. Obiegają rozmaite pogłoski o zaburzeniach juiro nastąpić mających, zdaje się wszelako, ie to wszyslko tylko czczą gadaniną. Dokładałem wszelkiego starania, aby dostać kopią mowy, którą Królowa jutro mieć będzie, ale min'strowie bardzo ściśle ją chowają; twierdzą przecież powszechnie, iź w niej mowa będzie o zupełnej amnestyi. Niderlandy.
Z Amsterdamu, dnia 16. Kwietnia.
H an deI sb la do ś wi a dc z a, i e upowszechniona przez dzienniki belgijskie, a mianowicie przez C o m m e r c e B e l g e , wiadomość o nowym protokole, podpisanym przez konferencyą londyńską, wraz z wszystkiemi przydanemi szczegółami, jest bezzasadna. Na sam przód bowiem nie można się na teraz żadnego postanowienia konferencji spodziewać, B e 19 i a.
Gazeta Rządowa Pruska zawiera następującą korrespondencyą z Leodyum: Nie« uważając nawet na pytanie prawności, wywołane przez wypadki w Tilffie, musimy jednak inne niezawodne i powszechnie uznane fakturo rozważać i nad celem missyonarzy się zastanowić. Dopóki im tylko nieumiarkowanie w kazaniach, nieprzyzwoitość ich pytań przy spowiedzi zarzucać można było, głowy słabe i umysły łatwowierne sądzić mogły, że źle zrozumiana i z nie wiadomości pochodząca w rzeczy samej zamiary ich są szczere, Ale i to zdanie teraz utrzymać się nie moi e . '»dyby tylko w tym celu do Tilffu byli przybyli, aby nauki religijue rozkrzewiać, ożywieni łagodnotchną,cym duchem ewangelii, cofnęliby eię byli, gdy ich przyjąć nie chciano i nietlaliby przykładu wielkiego zgorszenia. Przeciwnie: oni dążą do przywrócenia doczesnej władzy dumnego Biskupa, który mało zajęty wiarą kościoła, nudzić się zdaje, że go duch wieku, w którym żyje, na takiem postawił stanowisku. Missyonarze powiedzieli, ze krzyż swój ustawią, a słowa swego dopełnić chcieli. Przemoc była na ich sironie. Powstali na prawo; wzniecili smutne dla religii starcie siej z Magistratem miasta; stawili czoło całej ludności, nie chcącej ich przypuścić; wszystko to uczynili, aby krzyż swój ustawić. Ten czcigodny znak - dzięki nieładowi i zawisnym przez nich wznieconym namiętnościom- wystawili na okrzyki zniewagi i gwizdanie pospólstwa, które go w gniewie swoim dnia następnego wyrwać i na sztuki by mogło połamać. Ale oni o to wszystko wcale nie dbali. Głównym ich celem było odnieść zwycięztwo i materyalnie nad oporem tryumfować; dogodziwszy swojej arnbicyi, nie troszczyli się o nic. "Independant" odważył się na podstawie doniesienia korrespondenta swego zapewniać, iż w Leodyum postępowanie Magistratu tillbkiego powszechnie ganią; ale rztcz 8'.ę ma wcale inaczej; oburzenie powszechne objawia się przeciw missyonarz6tii i Biskupowi Bommel; ten bowiem prawdziwym sprawcą wszystkich tych zamieszek. On to sprowadził tych rnissyonarzy, ludzi obcych i zupełnie nieznanych, ponieważ między duchowieństwem swojej dyecezyi potrzebnej zręczności i zdolności nie znalazł. Niema odtąd żadnej tajemnicy na łonie rodzin, odkąd missyonarze spowiedzi zausznej słuchają, dlatego leż łatwo wytłumaczyć sobie można, skąd to pochodzi, że Biskup Bommel o wszystkiern, co się w mieście dzieje, najdokładniejsze posiada wiadomości. Wszystkie te bezprawia odstręczają coraz bardziej światłą i umiarkowaną część duchowieństwa od przełożonego swego, Mogę Pana zapewnić, ie księża wcale z biskupa swego nie kontenci, i postępowania jego nie pochwalają. "Courrier de la Meuse", który temu zaprzecza, albo złudzony albo innych z umysłu łudzi. Z Bruxelli, dnia 15. Kwietnia.
Poseł belgijski w Paryżu, Hrabia Lehon, powrócił tu znowu z Paryża. Wczoraj ukończono tu proces przeciw wydawcy dziennika "L y n x . " Sąd przysięgłych
oświadczył większością siedmiu głosów, że obżałowany jest winny i Trybunał przychylił się jednomyślnie do tego wyroku. Pan van dec Pląs skazany zatem został na 6 miesięczne uwięzienie, zapłacenie 50 fr. kary, poniesienie kosztów sądowych i na 10 letnie zawieszenie jego praw obywatelskich. Koszta processowe mają być znaczne, gdy między innerni samych świadków 50 słuchano, których po części z dalekich stron sprowadzać musiano. ZLeodyjum, d. 16. Kwietnia, Pod względem podanych niedawno temu wiadomości, że rada gminna postanowiła była kościół ś, Katarzyny zamknąć, w razie, gdyby rnisyonarze zamiarów swoich z własnej woli nie zaniechali, powiada O b s e r vat e u r: Municypalność nie ma prawa zamykania kościoła z powodu ogłaszanych tamże z ambony nauk, podobnie, jak nie może zakazać wydawania jakiego dziennika lub zamykać jaki instytut naukowy. - N a to odpowiada J o u r n a l de L i e g e : Podzielamy zupełnie zdanie dziennika Observateur, ale pytania w ten sposób podać nie można. Nikt o tern nie myśli, aby miano zamykać kościół jaki z powodu ogładzanych w nim nauk. Idzie tu całkiem o co innego, i przed wszystkiem oznaczać wypada, o ile zwierzchność upoważniona jest do utrzy. mania porządku, jeżeli nieład w kościele powstaje. Jeżeli zaś nie ma innego środka do zapobieżenia nieładowi nad chwilowe zamknięcie kościoła, jakie wówczas postąpić? Nie twierdzimy, jakobyśmy XIV. artykuł Iconstytucyi w nieomylny 6posób wytłumaczyć chcieli, zdaje nam się jednak, że ten nie nadaje prawa do zamykania kościojów. Jeżeli zaś wielki nieład powstaje, który tylko przez wkroczenie policyi i zamknięcie kościoła przytłumić można, wtedy zdaje nam się, że zamknięcie kościoła odbywa się raczej winteressie wolności kościoła, aniżeli przeciw temuż. -« Nieład albowiem wtedy, nie zaś wkroczenie policyi obraża. Nie idzie już bynajmniej o t», aby przewidzianemu niebezpieczeństwu zapobiedz, ale owszem powstaje konieczność odwrócenia obecnego nieszczęścia, i aby się to stało, równie się z interessem religii jak porządku publicznego zgadza.
T u 2 C Y a.
Pan Duplat, Kapitan inżenieryi angielskiej, który za zezwoleniem Rządu tureckiego zwiedził znaczniejsze miejsca warowne w północnej Turcyi, wyjechał dn. 17. Marca ze Stambułu do Londynu. Gdy się żegnał z Seraekierem Baszą, ten wręczył mu w imieniu Suh> tana kosztowną brylantami wysadzani tabakierę. Piszą z Kairu p o d d n. ' s a . L u t e g o : " Z w i ą - zek z Indyami Wschodniemi przez morze Czerwone, za pomocą żeglugi parowemi statkami, został już zupełnie urządzony. Wielką ilość węgli zwieziono przez puszczę do Suez. Droga tam jest teraz przez czynność rządu egipskiego tak bezpieczną, jak nasze wielkie gościńce europejskie. Ajenci kompanii źfglugi statkami parowemi, PP. Jitb, Ogilvie i Naylor, odjechali już na przeznaczone im miejsca do Suez, Czyddach i Kosseir." Stany zjednoczone północnej Amer"'M.
Z Waehingtonu, dnia 14, Kwietnia, Podług ostatnich doniesień z zatoki mexykańskiej opasała flotta mexykanska porty texaekie. Urzędowy dziennik rządu texaskiego zawiera obraz finansów tej nowej rzeCzyposp oli tej. Dług publiczny wynosił dnia 1. Stycznia b. r. 1,700,000 dolarów; wydatki na rok 1838- obliczono na 500,000 dolarów, a tak dług z dn. I. Stycznia następnego roku wynosić będzie 2,200,000 dolarów. Dochody bieżącego roku oznaczono na 2,802,000 dolarów, a tak na początku przyszłego roku pozostałaby się jeszcze w skarbie publicznym przewyżka 602,000 dolarów. Pomiędzy temi dochodami wymieniono 640,000 dolarów z podatków i 1,012,000 dolarów zcełł; reszty ma sprzedaż gruntów dostarczyć. Ale gdyby MexYK, jak głoszą, miał nową wyprawę przeciw Texasowi rozpocząć, z pewnościąby się obliczenie takowe nie utrzymało, gdy już samo zamknięcie portów texaskich handelby zatamowało i cło znacznie zmniejszyło. Sądzą przecież w Stanach Zjednoczonych, że eę Texyanie napadu nie bardzo obawiać potrzebują, ponieważ zostają w przymierzu z potężnern pokoleniem dzikich koczujących narodów, które od czasu Fernanda Corteza nigdy Hiszpano-Mexykanczykom nie sprzyjało i wolność swoje przez 300 lat obronić potrafiło. Sąto Kumantcy Indyanie, wojenny, dziki i krwi chciwy iud, nazywani Tatarami albo Arabami amerykańskimi, ponieważ się ciągle z jednego miejsca na drugie przenoszą. W zeszłym wieku byli oni długo postrachem i chłostą pogranicznych prowincyi mexykanskich. Około roku 1700. bowiem napadli Hiszpanie na oddział tychże nad wybrzeżem morskiem i w pień go wycięli. Od tej eh wili nigdy już Kumantszowie wybrzeża morskiego nie zwiedzali i jak drugi Hanibal, wieczną nienawiść Hiszpanom poprzysięgli. Z radością przeto połączyli się z Texyanami, jeżeli im się tylko samym z czasem nie dadzą we znaki. Jazda ich szczególniej tak jest wyborna, iż zdaniem powszechnem, mogłaby się śmiało mierzyć z jazdąkażdego ucywilizowanego narodu. Niedawno temu zawiązało się w Texasie towarzystwo filozoficzne, na czele którego stoi General Lamar.
Rozll1aite wiadoll1ości.
Bibliografi ja. - »Dostawszy dzieło znakomitego wieku swego prawnika Czaradzkiego, o którern Ostrowski i uczony Czacki, a nawet Bentkowski w historyi Literatury Polskiej, niewspomnieli, i snąć omem niewiedzitb,- r,.zumiem źe uczynię przysługę publiczności, gdy choć krótką podam o temźe wiadomość. Zasługuje na to tym bardziej, że będąc napisane jeszcze w złotej dla Literatury Polskiej epoce Zygmuntów, jest razem szacownym zabytkiem, okwitym w prawnicze szczeropolekie wyrażenia. Ma na sobie napis następujący: Proces Sądowy Polski prawa koronnego. Teraz nowo wydany przez Grzeg. Czaradzkiego» C a n c ell. kor o n n ej p i s a r z a ; (w tein miejscu Orzeł Polski.) Cum gratia et privilegie S. R. Maj. ad decennium.
w Poznaniu, w Drukarni Jana Wolraba r. P. 1614. (in folio, gockim drułiem.) N a odwrotnej stron e kartki tytułowej jest herb Nałęcz, i pod nim we 20 wierszach rymowych polskich wychwalmk domu Gosiomskich przez autora; potem na drugie) i trzeciej kartce następuje dedykacya Janowi z Leźeniec Gostomskiemu, Inowrocławskiemu wojewodzie, Wałeckiemu, Wareckiemu i t. d. Staroście, rozsądnie i pięknym stylem napisana, - z niej wyjątek przytaczam: "Albowiem w tego życia tragedyej, wiele jest ludzi gnusnych i w roskoszach tylko tkwiących, którzy nic sami chwalebnego nie czynią, w próżnowaniu się zakochawszy, tymi pogardzają, którzy w cnocie i w ustawicznej pracowitości nauk pilnują. Lecz z Boskiej Opatrzności stawa się, że między takową obłędłiwością ludzką, znajdują się niewymownej wspaniałości panowie, którzy zakochawszy się w sławie (jaka * nauk największy pochop i nieśmiertelność bierze) cnotę miłują, pod swą obroną zaszczycają i w to wglądają, aby ludziom w naukach się obie* rającym na łasce swej ni w czyni niezchodził o ." Dalej następuje przemowa do czytelnika, w której wyraża: źe chociaż (en traktacik o postępku sądownym, przyrodzonym językiem nie z pospolitego zezwolenia napisał, prosi jednak o miłe jego przyjęcie i wiele pięknych uwag nasuwa. N a pierwszej stronicy kartki czwartej, są na zaletę autora trzy łacińskie wychwalniki. Pierwszy z napisem: "In laudem aucto pisał go M. Manias Buczkowski, art. UC phi!. Doct. Profes. Acad. Grac. Drugi, w wierszach 16, podpisał M. J oannes Broscius Kurzelovien.
art. et Philos. Doct. Profee. Acad. Crac. -» Trzeci, w wierszach 6, podpisał Gabriel Morenda, Plulosophiae Acad. J. U. Ba<;calaur. Bentkowski niewepomniał ani o Buczkowskim, Z Dyfccyonarza zaś Poetów polskich X. Juszyńskiego, pokazuje się, że mu polskie wiersze samego Czaradzkiego i wzmiankowane lacińsfcie Broskieeo, nie były znane. Nie wzrniankuje też o M. Macieju Buczkowskim i jego pismach, lecz tylko o Janie *). Co sie, zaś tycze Gabriela Morendy i jego łacińskich wierszy, o tych żadnej wzmianki nie czyni. Może która Biblioteka Krakowska, a szczególnie U niwer.
sytetu J agiflońskiego, posiada jakie rękopisma, Jub drukowane w niepamięci pogrążone dzieła tych uczonych Akademików. Dla mnie dość będzie przyjemności, iem ich zapomniane imiona badaczom literatury polecił, i o ich poezyi napomknął, - N a drugiej stronie karty tejże (4ej) znajduje się: "Regestr rozdziałów, i rzeczy wszystkich w tej książce zamykających się. - Rozdział I. O pospolitym po stępku w sądziecb. - Gdzie processu do zapisu przewód. Formy pozwów w przewodzie prawa przeciw succeesorom zapisującego 8>ę. Rozdział I I. O pozwach. Tamże o pozwach rożnego kształtu. W jakich pozwach taxy nie kładą - O położeniu pozwu i sposobie pozywania. Drugie okoliczności pozwów. Formy rozmaitych pozwów. Rozdział I I I. O exceptiach. - Liczba i porządek exceptiej in accessories. - O terminie. Przeciw sądowi i sędziemu. O osobie powodowy. - O osobie pozwanego. - Zetrony processu. - Z strony dekretu. - Evazya. Dawności. Dylacye i w których sprawach idą, w których nie idą. Exequutia rzeczy osądzonej. - Male obtentum. Rozdział IV. O zagruntowaniu sprawy in principa!!, to jest: de Utis contestation»., - Sprawy w których pozwani do przysięgi bliższy - - Karania pieniężne w sądach 1 privationes ojJiciorum. - W których sprawach appellacya nie idzie. - Rozdział V. O porządku spraw sądom rozmaiiym należących. Sprawy zadworne. - Sejmowe. - Ziemske. - Przy położeniu xiąg. - Grodzkie. - Querelowe. Starostów sine strepitu forensi. Podkomorskie. - Trybunalskie. - Hetmańskie. - Kommissarskie. Mixti fori Woj ewo
@) Podług Juszyńskiepo Jan Buczkowski pisał niezgorszy Dziewosłąb pod tyt. Kantor Afectu. W Krakowie w drukarni Bartałomiza roku 1645. 4toaze. - Marszałkowskie, - Jednackie *). - Pod interregnum. - Rozdział VI. Czasy ro» ków albo sądów ziemskich we wszystkich województwach ziemskich i powiatach, tak które się wytaczają przez ruszenie na trybunał Piotr« kowsići, jako Lubelski. - Rozdział VI I. O rozmaitych obowiązkach prawnych. - Zapisy. - Zona z mężem. - Przedaniny i kupna, - Dożywocia, o sprawy, cessye, quity." - Poczem wszystkiem przechodzi autor do ma.
teryi. - To dziełko mieści w sobie 20 kartele nieliczbowanych: ale zacząwszy od piątej z początku kartki, oznaczonych u dołu głoskami abecadłowemi, tak: A. A. 2, B. B.2, i t, d., co oznacza arkusze samego dzieła. Że czterech zaś kart początkowych, pierwsza tytułowa i czwarta nie są liczbowane, na drugiej zaś i 3ej są u dołu liczby arabskie 2, 3. Zatem wszystkich kartek w tyra moim exemplarzu 24; lecz z żalem wyznać muszę, ie brakuje ma końca, to jest 6 i 7 rozdziałów, które najmniej jeszcze kilka kartek zajmować musiały. Polszczyzna w tern dziełku wszędzie piękna i czysta, wiele w niej szczęśliwych wyrazów i zwrotów mowy znaltść można» Rozumiem przeto, że ta książka tak dla swej izadkości, jako leź i wielu zalet wewnętrznych, zasługuje na troskliwą uwagę badaczów i Że w literaturze naszej zajmie niepoślednie miejsce. Zdaniem bowiem Albertrandego czystość języka Polskiego przestrzegana była w pismach do 1620 r.; a lubo i później można natrafić na dzieła czystym językiem pisane, atoli, w następnych cza« sach, coraz tako we stają się rzadszemi. - Są inne prawnicze dzieła Czaradzkiego po łacinie wydane, o których i Bentkowski wspomina, lecz o tem polskiem nie wmiankuje; które tym inleresowniejeze, że po pracy Swoszowskiego jest pierwszem dziełem w języku polskim wyłącznie poświęconem samemu tylku przewodowi Sadowemu**). Język prawniczy techniczny polski był jui przed tym pisarzem używany w Kon« Btytucyach i Statutach: Herburt, Sarnicki i Januszowski przetorowali Czaradzkiemu drogę, pisząc przed nim ojczystym językiem dzieła prawne. Czyli Czaradzki utrzymał ich nomenklaturę i czyli ją więcej wzbogacił? też, jakie są jfgo zalety i zasługi w tym rodzaju piśmiennictwa? te pytania nie będą zapewne obojętne dla badaczów praw i dla tego, który kiedykolwiek weźmie przed się, napisać historyę naukowej uprawy języka polskiego w prawniczych
*) To jest Polubowne czyli Kompromisarskie.
'*) Jan bwoszowski % polecenia Zygmunta III. napisał po Polsku proces» skrucony który roku 1611 przez sejm przyjęty i do Volumen Legum wniesiony, na sejmie iiż 1613 r. uchylony został. Niewiadomo czyli był kiedy osobno drukowany. (Aut.) 1. Marca 1838 f« Samuel NoWoszycM.
Kasyno Paganiniego w Paryżu, które przed kilku miesiącami tak pompatycznie się ogłaszało, teraz juź prawie zupełnie upadło. Dwaj jego Dyrektorowie uciekli, a Pan Paganini upraszał sąd o ustanowienie tymczasowego Dyrektora.
Najznakomitsi autorowie angielscy oświad.
czyli, iż cenę dziel swoich o połowę zmniejszą, jeżeli parlament przyjmie prawo, mające na celu większe zabezpieczenie ich własności« Dnia 17. Marca, w Londynie, odbyło się u Xiecia Sussex drugie posiedzenie wieczorne towarzystwa Królewskiego, którego ten Xiąźę jest Prezesem. Między osobami obecnemi znajdowali aię: Xiazeta Sussex i Cambridge, Xiąźę Kapui, Arcy biskup zKanterbery, Xiąźę Wellington, Hrabia Merdeen, Sir Ro ben Peel, ambasadorowie zagraniczni, ministrowie Królowy, i niezmierna liczba osób znakomitych w naukach i umiejętnościach. Uważano ciągłe grzeczności, jakich był przedmiotem Xiążę Kapui, tak ze strony Xiąźąt Sussex i Cambrigde, jako też Xiecia Wellingtona, W jednym z salonów przepysznej biblioteki Xiecia umieszczony był telegraf g3lwaniczny, który korespondował za pomocą drutów źelacnych z domem leżącym w końcu ogrodu pałacu Kensington, około ćwierci mili odległości. Xiąźę Wellington, proszony aby uczynił zapytanie korespondentowi telegrafu, chciał wiedzieć w jakiej znajdował się odległości. Ja» kieź było jego zadziwienie, kiedy natychmiast otrzymał odpowiedź: o tysiąc stóp. Zresztą, nie więcej potrzebaby było czasu dla otrzymania odpowiedzi z Kalkuty lub Pekinu; bo jeźli światło przebiega 70,000 mil na sekundę, elektryczność nierównie przewyższa tę prędkość. Pan Wheaistone, gienialny wynalazca telegrafu elektrycznego, potrafił wymierzyć prędkość przelotu płynu galwanicznego i znalazł ją 115,000 mil fr. na sekundę. Zajął jeszcze bardzo uwagę towarzystwa aparat Pana Thiloricr do zgęszczenia (solidification') kwasu węglowego i zamrożenia merkuryuszu. Doświadczenia były kilkakrotnie powtarzane w ciągu wieczora przez Profesora Graham, a zawsze r najpomyślniejszym skutkiem. Aparat P. Cheverton, dla otrzymania kwasu węgłowego płynnego, był powschechnie uwielbiany. Między inne mi ciekawemi przedmiotami, wyatawionemi na stolach wielkiej galeryi, uważano sprzęty domowe rozmatego ro dzajił wyrżnięte z drzewa, takie, jakich dzisiaj używają pokolenia Rafrów , - Trzeci wieczór odbędzie się 28 KwietniaKobiety w Kanadzie Wyższej używają, namocy uchwały angielskiego parlamentu, prn« wa dawania głosu na wyborach reprezentantów. N ie wszystkie jednak korzystają z tej prerogatywy. Zauważano, co się i na ostatnich wyborach sprawdziło, że głosy te są stale przychylne kandydatom młodym, nieżonatym i przyjemnej powierzchowności i że są prawie wyłącznie dawane przez panny i wdowy. Czę. sto się zdarza że mąż i żona głosują przeciwnie i to bynajmniej nie nadweręża dobrego pożycia, W dzienniku jednym z Bath donoszą o odkryciu w pewnej kopalni exemplarza nieznanego jeszcze przedpotowego zwierza r rodziny Rybojaszczurów (ichtyosaurus). Jest to skamieniały skelet, doskonale zachowany; wszystko, jakoto ogromne szczęki, zęby, kość pacierzowa i żebra, jest na swojern miejscu i składa doskonałą całość. Jako jedne z osobliwości, wyłącznie naszej epoce właściwych, przytaczają, iż ostatnimi dniami, widziano w pewnem towarzystwie w W i e d n i u, partyą wista, w kiórej grali raz em N uncyusz Papiezki i poseł Porty Oitomańskiej» Z powodu klęsk, zdarzonych w Pesth, Budzie i innych miastach, przypominają teraz, po szkodzie, że przed laty 60, Cesarz Józef, oglądając pewne budowy w Pesth, uczynił uwagę, że jeżeli pozatem miastem nie będzie przekopany kanał dla stoku zbytecznych wod Dunaju, prędzej lub później m asto ulegnie zniszczeniu od powodzi. Szlachta węgierska, ożywiana wtenczas duchem opozycyi przeciw Cesarzowi, nie zgodziła się na proj-kt takiego kanału i tak miasto stopniowo wzrastało, ai się ziściła przepowiednia wielkiego Monarchy. Berło angielskie jest całe ze złota; długości ma 2 stopy i cali g; grubości w końcu dolnym 3 cale, a w końcu górnym 2 cale i ćwierć. - W tej części jest ono wysadzone rubinami, szmaragdami i rnałemi dyamentami. Rękojeść długa na 5 cali i pół, jest ozdobiona szafirami. To berło kończy się w kształt krzyża. Panna Mars, sławna artystka teatru Francuzkiego, ofiarowała na pomnik dla M o l i e r a 1000 franków. '" '"
W Kołaczkowiach pod Krobią z przyczyny zmiany dzierżawy są z wolnej ręki do sprzedania za cenę umiarkowaną 600 owiec jednostrzyźnych, zupełnie zdrowych 1 w wełnie znacznie poprawnych. W stadzie tym jest 300 macior i tyłeź skopów młodych. Owce mogą być widziane w wełnie do 20go Maja. R a d o ń s ki.
Administracya w Kolnie pod Kamionna ma 20 cetnarów świeżego i dobrego siemienfa koniczyny do sprzedania.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.04.26 Nr97 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.