GAZE

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.05.10 Nr108

Czas czytania: ok. 18 min.

Wielkiego

TA

Xiestwa

POZNANSKIEGO

N akładem Drukarni N adwornej W Dekera i Spółhi. - Redaktor: lI. Wannc wski.

JWI08. -- W Czwartek dnia 10. Maj,a 1838.

Wiadolllości zagranIcznep ols k a. Z Warszawy, dnia s. Maja.

W Poniedziałek, o godzinie wpół do drugiej z południa, powrócił tu z Petersburga J O. X ąźę Warszawski, Jenerał. Feldmarszałek, Namiestnik Królestwa Polskiego.

Onegdaj, w kościele Kanoniczek, odbył się obrzęd zaślubin JW. Fryderyka Hrabiego Skar« bka, Szambelana J. C. K. M., Radcy Stanu, z W JPanną Pelagią Rutkowską, córką ś. p. JW. Maryana Rutkowskiego, Prezesa Rady Obywatelek.ej D. Płock.

W tych dniach zakończył życie: ś. p. JW, Wincenty Mikułowski, Major Korpusu .Zaodarmeryi, Kawaler orderów. Publiczne posiedzenie Banku Polskiego, na którem czytane będzie zdanie sprawy za rok 1837, odbędzie się w dniu 7. Maja r. b., o godzinie 10 z rana, w sali posiedzeń Banku. Z dnia 3. Maja, Dnia onegdajezego, o godzinie u taj z rana, Generałowie i Oficerowie różnej broni, tudzież Urzędnicy władz wszelkich, mieli zaszczyt powitać na pokojach Zamkowych J O. Xi<;cia Warszawskiego, Generała-Feldmarszałka, Na« miestnika Królestwa Polskiego, po powrocie Jego z Petersburga.

Francya, Z P a ryż a, dnia 99, Kwietnia, Sławna panna Łenorrnand, wielbiona jako jedyny jeszcze cud pozostały w naszym pro» zaicznym czasie i której daru przepowiadania przeszłości wielki i mały radzić się pragnął, a przynajmniej jeden potwierdzał, podczas gdy drugi zaprzeczał, znowu od niejakiego czasu nastręcza wyższym tutejszym politycznym towarzystwom materyą do żywych rozmów. Ona to bowiem wywołała wymianę nót poli« tycznych między Francyą a Anglią i uległa śledztwu pod przewodni' lnem samego prefekta policyi. Rzecz tak się ma: Pewien Lord Alexander Stirling przesłał rządowi angielskiemu stwierdzone urzędownie kopie dokumentów, z których ma wyniicać, że ma prawo niemal do całej Kanady na mocy prawa spadkowego. Dla tego protestuje takie Lord przeciw posłannictwu Lorda Durharoa. Dokumente zaś w tej sprawie otrzymał, jak powiada, od Panny Lenormand. Poseł angielski udał się z tego powodu do Ministra spraw zagranicznych, a ten Prefektowi policyi wypośrodkowanie tego polecił. W czasie badania panny Lenormand przez Pana Delessert, oświadczyła taż, że w mowie będące dokumenta złożyła u niej dawniejszemi czasy pewna znakomita osoba, ale nazwiska tej osoby nie chce i nie może wyjawić. Oprócz tego to tylko zdołano dokumentów pieniędzy dostała. - O treści tych dokumentów, jako tez o osobie Lorda Stirlinga, publiczność nic pewnego nie wie, ale o prawdziwości układów wątpić nie można, gdy oso bj najwiarogodniejsze takowe potwierdzają, chociaż duiwnem zdarzeniem dzienniki tutejsze najmniejszej jeszcze wzmianki O tern zdarzeniu nie umieściły.

Odpowiedzialny wydawca N a t i o n a l e stanął wczoraj przed tutejszymi Assyzami z powodu artykułu o armii, w którym Generalny Prokurator trojakie upatruje przewinienie, t. j.

obrazę, jednego członka rodziny królewskiej, wezwanie do nieposłuszeństwa przeciw prawom i (lubo nadaremne) zachęcenie żołnierzy do niekarności i buntu. W artykule tym poczytywano to za grube nadużycie i naruszenie karty, że synowie Króla już z rokiem wieku )J; 8 YT Pułkownikami zostają i wcale nie w kolei awansują. Wzywają więc armią, aby przeciw takowemu nadużyciu protestowała. "Trzeba (powiada N a t i o n a l) żeby w szeregach waszych znalazł się mąż posiadający dość odwagi i stałości, dby tym już w kolebce mianowanym Generałom posłuszeństwo wypowiedzieć." W obronie N a t i o n a l e stanął P. Michel. Po półgodzinnych obradach Sąd wydawcę gazety uznał n ie win n y m. Wczoraj zastrzelił się tu człowiek, który dawniej przez to zwrócił na siebieuwagę publiczności, że z miłości ku młodej żydówce, która go starannie pielęgnowała, gdy podczas rewolucyi lipcowej ciężką odniósł xanę, przyjął wiarę żydowską, aby tylko z dziewczyną tą Bię ożenić.

W gazetach tutejszych czytamy: "Układy Pana Aguado z rządem hiszpańskim wedle upowszechnionej pogłoski, już zupełnie były zerwane. Wszakże dzisiaj donosi dziennik na wpół urzędowy, że po odebraniu wiadomości o odatrychnięciu się prowincyi biskajskich od sprawy Don CarJosa, układy owe znowu się rozpoczęły." Gajety bajońskie z dn. 26. Kwietnia nie zawierają dalszych szczegółów o posiępach i skutkach powstania biskajskiego. Tyle jednak niezawodną, ie (podane dawniej) doniesienie o klęsce Munagorrego 2upełnie bezzasadne. Prócz tego podaje S e n t i n e 11 e d es P y r e n e e s dokładny opis dro gi, którą się M unagorri udał, opuściwszy Verasiegui.

Znaj dował się tedy dnia 19, w U rt a, dnia 20.

w Leiza, dn. 21, w Escuriza a dn. 22. do La« bayen wyruszył. Dalej wiadomości z przyczyny niepogody nie sięgają. Wszakże stosownie do listu prywatnego z Bajonne z dnia 515. ta. b., miał en dnia 21« być « Ataun pod

Bergarą, gdzie się uzbrojeniem ochotników swoich zajmował. List ten kończy się następującemi słowy: "Doradzcy Don Carlosa poznawszy się na wielkiem znaczeni u tego rokoszu, spowodowali D o n Carlosa do wysłania Pułkownika Goizuetta, dawnego przyjaciela Munagorrego, do głównej kwatery Niepodległych; Infant ofiaruje Munagorremu naczelne dowództwo w 4ch prowincyach albo inną jaką posadę którejby żądał, pod warunkiem, żeby zamiarów swoich zaniechał. Munagorri przecież odpowiedział z energią: "" Powiedz Pan Don Carl060wi, że z tej strony Ebry wkrótce ani jednego nie będzie karohsiy."" P an Emil Girardin obrany został na nowo w Bourgeneuf deputowanym, i to znaczną większością głosów, Piszą z Bajonny: Francuzcy celnicy schwytali znanego Generała Franciszkanów, Ojca Cyryla, niegdyś naczelnika junty apostolskiej* później pod Ferdynandem VI I, oddalonego do Kuby pod pozorem mianowania go na Arcybiskupa Santiago. Zatrzymano go właśnie gdy chciał granicę hiszpańską przebywać. Celem podróży jego była główna kwatera Don Carlosa. Strzeże go tutaj w hotelu St. Etienne dwóch źandaimów, dopokąd rząd względem niego nie rozporządzi. (Według późniejszej wiadomości miał depeszą telegraficzną z Paryża nadejść rozkaz zawiezienia go <io Poitiers lub Tours.) Z dnia 30. Kwietnia.

W Dzienniku sporów czytamy: "Wszystkie korrespondencye i dzienniki z nad granicy w tern się zgadzają, ie wzniecone przez Munagorrego powstanie już przytłumione. o Sentinelle des Pyrenees dunosi, ie władze W Bajonne od rządu rftzfeaz odebrały, aby Infanta Don Francisco de Paula z wezystkiemi wysokiej randze jego należącemi się oznakami fconoru przyjęły. Stosownie do tejże gazety powieirze na stronie hiszpańskiej było nader niepogodrie; w Nawarze zaspy śniegu kornmuniltacyą wszędzie tamują. Godzien ni K odebrał z Madrytu z dn. 21.

Kwietnia następujące pismo: "Karoliści oblegają Cuencę 1 czekają tylko przybywającego przyspieszonym pochodem Generała Cabanery, aby na miasto uderzyć. Francisco Valdes, Generał Królowej, prosił rządu o wzmocnienie, przeto też Generał Sanz w 2000 wojska z Guadalaxary do Cuency wyruszył. Oba te oblężenia, Calandy i Cuency, przedsięwzięto bez wątpienia równocześnie na rozkaz Cabrery, celem zniewolenia Oray do ustąpienia z jednego przynajmniej z tych miejsc." R e v u e fr a n et a i s e umieści jutro nowy artykuł Pana Guizot: "o położeniu spiaw pu tutejsze do rozmaitych spowoduje uwag. Słychać, źe Pan Guizot w tym artykule dowieść usiłuje, źe Ministeryum teraźniejsze dłużej u eteru pozostać nie może, lecz źe gabinetowi z lewej albo prawej strony ustąpi. Pracownia Pana Pawła Delaroche teraz bar.

dzo licznie zwiedzana; zewsząd cisną się ciekawi, aby wykonany przez artystę tego portret Cesarza N apoleona oglądać. Napoleon ma na tym obrazie na sobie mundur gwardyi grenadyerskiej. Stoi w gabinecie swoim w Tuilleryacb, jedne rękę mając w kieszeni od weetki, a drugą na plecach, z czołem nieco spuszczone<<» i a wzrokiem zasępionym. Hrabina Lipano kilka godzin w pracowni Pana Delaroche przepędziła, aby mu przy pojedynczych szczegółach rady swej udzielić. Pan Marchand oddał zupełny ubiór Napoleona pod rozpor«ądzenie malarza. Szpada ta sama, którą miał w bitwie pod Waterloo, Nawet i' meble, które wówczas w gabinecie cesarskim były, jak najdokladn ej oddane. Obraz ten, tak podobny, źe Marszałek Soult widząc go raz pierwszy, łzami się zala), przeznaczony dla Hrabiny Sandwich, która go na zamku swoim familijnym w Anglii umieści. Rozumieją jednak, źe Pan Delaroche kopią jego na przyszłą wystawę kunsztów wykona. W raporcie Konsula francuzkiego w Tunis wyrażono podobno zdanie, fe Sułtan nowe czynić będzie usiłowania, aby teraźniejszego Beja z urzędu złożyć; przysiągł, źe się pomści śmierci zamordowanego w roku przeszłym na rozkaz Beja Ministra, który ściśle w interessie Porry działał. Konsul wynurza obawę, źe uzbrajane'obecnie w Konstantynopolu okręty wojenne nie mają innego celu, jak spełnienie tej przysięgi. Zamiarem więc rządu francuzkiego nową flottę obserwacyjną wysłać do Tunizu; składać się będzie z okrętów wojennych "Diomede", "Jena", "Mon tebello" i "Trident" i zostawać pod rozkazami Admirała Łalande, podczas kiedy Admirał Gallois z okrętami "Jupiter", "St. Petri" i "Triton" w Lewancie zostanie, A n g j i a.

Z L o n d y n u, dnia 25. Kwietnia.

Wczoraj odpłynął Lord Durham z rodzina ewoj'" na okręcie liniowym »Hastings" z Portsmouthu do Kanady, Okrętowi temu towarzyszy królewska fregata "D e e ", która tenże na niektórych do żeglugi trudnych miejscach na rzece Sw. Wawrzeńca za pomocą liny pociągnie. Na jej pokładzie jest 50 saperów i 3 oficerów od inźynieryi. Także brygantyna "Charybois" popłynęła równocześnie z "H aetiugeem*! do Quebeku,

Poseł niderlandski, Pan Dedel, otrzymał, jak słychać, od swego monarchy uwolnienie od swoich obowiązków na trzy lub cztery tygodnie i zapewne za kilka dni do Holandyi wyjedzie. Z tego wnosi M or nin g- P o s t, źe na teraz jeszcze o załatwieniu sprawy holendersko-belgijskiej myśleć nie można. W kaplicy katolickiej w Leicester , stolicy hrabstwa położonego w samem streu Anglii, przeszło w niedzielę palmową do kościoła katolickiego dwadzieścia osób, między któremi znajdował się takie nadregestrator urodzonych, zaślubionych i zmarłych, Z dni a 27. Kwietnia 1.

Nic jeszcze na drodze urzędowej nie obwieszczono, czy się umieszczona w wczorajszym numerze gazety G lob e wiadomość, źe koronacya Królowej może aź do Sierpnia odłożoną zostanie, potwierdza, Dublińskie dzienniki torysowskie już wprawdzie od kilku dni upowszechniały pogłoskę, źe poczytano za rzecz nieprzyzwoitą, aby obrzęd ten odbywał się w rocznicę śmierci Jerzego I V., i źe dla tego uroczystość tę zapewne o tydzień lub dwa tygodnie przewleką. Lecz Kur yer oświadcza w swoim onegdajszym numerze, źe pogłoska ta jest bezzasadna. G lob e z tego samego dnia zawiera doniesienie, źe na popołudnioweiti zebraniu się tajnej rady przedmiot ten pod rozwagę wzięty zostanie. Kur y er zaśtyle tylko donosi, ze obrady te dotyczeć się będą uroczystości koronacyjnej. Odtąd mil< czą dzienniki ministeryalne zupełnie o tym przedmiocie. Zdaje się jednak być rzeczą pewną, źe- Królowa podróż swoje do Iilandyi' na dalszy czas odłożyła. Powiadają albowiem dzienniki, źe wiadomość o takowem przedsięwzięciu Królowej była tylko pogłoską, ale z pewności, z jaką poprzednio o tym przed» miocie rozprawiały, jako leż i z tej okoliczności, źe 6'Connell na zgromadzeniu w Dublinie publicznie odwiedziny Królowej zapowiedział, raczejby zapewne wierzyć należało domysłowi dzienników opozycyjnych, źe Królowa istotnie o podróży tśj zamyślała, ale z przyczyny wznowionego w Irlandyi ruchu przez O'Gonnelia zamiar swój zmieniła. Dnia 25. dali obiorcy w Tivertonie wiel&i obiad na cześć Ministra spraw zagranicznych, Lorda Palmerstona. Lord Palmereton korzystał z tej sposobności i skreślił obraz stosunków zachodzących między Anglią, a Stanami Zjednoczonemi, które w nader korzystnćm świetle wystawiał i zapewniał, źe Anglia może zupełnie zaprzestać na dobrej woli, okazanej przez rząd i lud amerykański w czasie lokusau kanadyjskiego. Stosownie do pogłoski, koronacyę Królowej na odbytem w środę posiedzeniu Rady Tajnej (ylko o dwa dni później odłożono; zamiast d. «6. wyznaczono dzień 28. Czerwca. Zdaje się więc, iż tylko ta okoliczność, źe na dzień 20. właśnie dzień doroczny śmierci Jerzego IV. przypada, przyczyną tej odwłoki.

W Kanadzie chcą Hrabiemu Durham po przybyciu jego do osady memoryał o stanie i sprawach tych prowincyi doręczyć. Wedle pogłoski ma Hrabia jeszcze nierównie rozciąglejsze pełnomocnictwo do ułaskawienia powstańców, aniżeli teraźniejszy tymczasowy Generał Gubernator Sir J. Colborne i Gubernator Wyższej Kanady, Sir G. Arthur. Ci bowiem ani zbiegłym rokoszanom, ani tym, na których głowę nagrodę wyznaczono, amnesty! udzielić nie mogą. Wiadomość, że uwięziony w Toronto przywódzca powstańców General Southerland usiłował życia siebie pozbawić, potwierdza się. Otworzył sobie Żyły u rąk i nóg, nie zwątpiono wszelako dotychczas o ocaleniu jego. Proces przeciw niemu wytoczony doznał naturalnie tym sposobem przerwy. W mieście Kingston w Wyższej Kanadzie członków Parlamentu angielskiego Sir W. Molesworth, Józefa H ume, Leadera i Grole z przyczyny ichsympatyi dla sprawy powstańców, obok przywódzców powstania Mackenzie i Papineau, in effigie powieszono. Wisi tam też na szubienicy Wujaszek Sarn (personifilcacya l ud u amerykańskiego. )

Hiszpania, Z M a d ryt u, dnia 19. Kwietnia.

C o r r e o N a c i o n a l zawiera następujące pismo z Santanderu: "Karoliści pod Generałem Guergue, mający 3 bataliony, którzy się dn, Ii. Kwietnia aź do Toranzo posunęli, zostali na głowę pobici. Brygadyer Castaneda wyruszył tego samego dnia z trzema baialiona. mi z Sancillo,' końcem ścigania nieprzyjaciela i o godzinie 8« wieczorem do Luceny przybył, gdzie się dowiedział, że się nieprzyjaciel w leżącem o 35 leguas stamtąd miasteczku Ontoneda zatrzymał. Po pokrzepieniu żołnierzy poszedł dalej dla uderzenia w nocy na nieprzyjaciela. W mieście Entram las Mestas za brano w niewolą całą straż przednią, jako też jedne czatę złożoną z 50 ludzi w Alcedzie, O godzinie 11. w nocy uderzono na główny korpus w Ontonedzie i bez wystrzału 600 ludzi w niewolą zabrano. Gdy eię jednak wieść rozeszła, źe Guergue zemknął, rozproszyło się wojsko w zamiarze ścigania g o, a wtedy wśród powstałego stąd zamieszania część jeńców ujść zdołała. Pozostało ich jednak jeszcze

64s

w ręku naezym 300, a między tymi 36 oficerów, 1 Pułkownik i Adjutanci Generała Guergue." (Korespondent gazety "Morning Chronicle« sądzi, źe gdyby Generałowie Espartero i Iriarte nieco byli czynniejszymi, byliby mogli karolistom podNegrim, jako też wszystkim innym wyprawom karolistowgkim, wyszłym tej wiosny z prowincyi biskajskich, podobny los zgotować.) M o r n i n g - C h r o n i c l e zawiera list swego korespondenta z Madrytu z dn. 16. Kwietnia, W którym wyrażono: "Jak prędko często sprawy w Hiszpanii inny obrót biorą, dowiódł najlepiej upłyniony tydzień. N a początku tegoż wszystko dość ponury wystawiało widok. Wyprawa karolistowska pod Negrim znajdowała się prawie pod naszemi oczami, w niezapi "'cczonem posiadaniu Segowii, podczas gdy 7000 wojska spokojnie się ternu przypatrywało i bynajmniej o uderzeniu na nieprzyjaciela nie myślało, który ani swoją liczbą, ani postawą zastraszyć nie mógł. Iriarte, którego najbardziej o (en wypadek obwiniają, naradzał się z Ministrami, podczas gdy karoliści kontrybucye wybierali i młodzież pod karabin zabierali. Prócz tego dwie inne wyprawy prowineye biskajskie opuściły, a z tych jedna przeznaczona była do Asturyi, druga do wyższej Aragonii, Wyprawę aeturyjską odparto i już nic o niej nie słychać; druga przeważnie porażona zmuszona została cofnąć się w nieładzie i z wielką stratą do Nawarry. Owe 14 batalionów, co pod dowództwem Don Sebastyana miały wyruszyć za pierwszą wyprawą do wyższej Aragonii, nie przekroczyły nawet granicy tej prowincyi. Hasilio Garcia i Palillos pustoszyli prowineye T o le do i Manche mimo zabiegów Generałów Flintera i Pardinasa, należących do najcelniejszych Generałów Królowej; ale i tych odszczepieńców d umę ukrócić zdołano. Basilio musiał swoje wojsko na drobne rozdzielić hufce i sam z 20 towarzyszami tuła się w górach Toledy utraciwszy jedyne swe działo i wszystkie niemal zapasy wojenne. W Fenian Cabalero zabrał Generał Flinter 200 żołnierzy PalilIosa w niewolą, w chwili, gdy nie w. edział, czy jest oficerem Królowej lub nie. Widząc N tgri, źe wojsko Królowej przeszło góry Guadarama nie czekał wśród murami opasanego miasta na natarcie 1 Segowia opuścił. W>padki te dobroczynny wywarły wpływ na opinią publiczną w stolicy. - O mianowaniu Ministrów ciągle jeszcze różne obiegają wieści. Generał Cordova, Hrabia Toreno, albo Pio Pita Pizarro występują na przemiany jako Prezesowie rady minieteryalnej. Zresztą tak Koriezowie jak i publiczność zaczynająj się przekonywać, źe bowiem stronnictwa czują, źe obecny gabinet nie umiał w ciągu swego zarządu odnieść najmniejszej korzyści z zwycięstw oręża Królowej. Holandy a.

Artykuł minieteryalnej gazety francuskiej J o u r n a l d e s D e b a t s szkodliwe dla Belgii zrodziłj mniemanie, jakoby rząd francuski wspierał śmieszne żądanie Beigijczyków, a raia« noivicie, odstąpienia dla Belgii twierdzy MaStricht, którą juz Ludwik XIV. i Napoleon nazwali kluczem Holandyi, Sprawa belgijsko-holenderska spowodowała niektóre dzienniki do szczególnych wyrażeń. Według nich, Holandya ma być zupełnie wycieńczoną i do przystania na wszelkie warunki gotową. Wszystko to jest fałszem. Nie, dumny lud holenderski pełen jest iycia i siły. Ażeby żadnej w tym względzie nie zostawić wątpliwości, potrzeba tylko przypomnieć powszechnie znane fakia. Jeżeli prowincye niderlandzkie na teraz ponosić muszą niezwyczajne ciężary, mają także do rozporządzenia swego ogromne źródła pomocnicze. Jeżeli zaciągają pożyczki, to tylko w swoim własnym kraju i mogą jeszcze udzielić je prawie wszystkim innym narodom. Te okoliczności stawiają Rząd w możności zmniejszać powoli zwyczajne podatki, kiedy rakowe tymczasem w Belgii ciągle wzrastają. Fabryki holenderskie znajdują się w nadzwyczajnym ruchu i jak naj pomyślniejeze mają widoki. Szczególniej zaś kwi. tnie handel i żegluga. Kapitał, jaki tameczny handel nadreńeki w obieg puszcza, ma się do kapitału z dawniejszej epoki jak Sao do 100, a ostatnie traktaty spodziewać się każą jeszcze rozszerzenia tych stosunków handlowych. W roku 1837 marynarka handlowa powiększoną została o 76 okrętów. Liczba przybijających okrętów wynosi 5387. a zatem o 585 więcej niż w r. 1836. Handel masłem i serem jest, jak wiadomo, dla Holandyi bardzo zyskownym, a i w tym objawia się wzrost zadziwiający.' - N ajlepiej tego dowodzi porównawczy wykaz wywozu w ostatnich 5 latach: 1333 \> 5,600,000 f. masła 1 11,365,000 f. ser.

1834 r. 5,725,000 f. 13,500,000 f.

1835 r. 6,370,000 f. 13,700,000 f.

1836 r. 8,6r5,000 f. 16,840,000!'837 r, 9,745,000 f. 17,232,000 f.

Z resztą cena tych towarów nadzwyczajnie się podniosła, a handel wewnętrzny w równie kwitnącym jest stanie. Kredyt publiczny w czasie burzy finansowej, która sąsiedniemi wstrzą. sta krajami, został nienaruszony . Cóż dopiero powiedzieć o bogatych osadach, o flocie woj ennej, która ma 2643 dział, nie licząc w to budujących gię obecnie i w dniu 1. Stycznia rb. liczyła flota handlowa 1394 okrętów; przeł topograficzne położenie swoje posiada Holandya klucze do rzek: Skaidy, Maas i Ren u. B e 19 i a.

Z B r u x e l li, dnia 20. Kwietnia. < Monitor belgijski umieścił teraz całkowitą treść adressu do Króla, wniesionego na wczurajezćm posiedzeniu Izby reprezentantów jirzez deputowanych z Lirnburskiego i Luxenburskiego. Jest on następujące! osnowy: "N. Panie! W roku 183 Ł nieszczęsne okoli, czności zagrażały Belgii bolesnem poświęceniem naszych braci w Limburskiem i Luxemburskiem; czyliby ofiarę tę i dziś jeszcze ponieść można, gdy je siedmioletnie wspólne istnienie ściśle z Belgią połączyło? Izba, N. Panie, ośmiela się mieć nadzieję, że przy rozpocząć się mających obradach nad układami między Belgią a Holandya obstawać będziemy przy całości Belgijskich posiadłości. - W pałacu narodu, dnia 21. Kwietnia 1838- (podp.) Metz, Hoflscbmidt, Renesse, Puydt, Jador, Pollenas, Scheyron, Simons, LOrigree."Przy te) sposobności przeczytał Pan Metz pismo z Strassenu, wsi leżącej o godzinę od Luxemburgs, a zatem jeszcze w zakresie twierdzy. Podług tego ściął oddział niemieckiego wojska związkowego do, 25. Kwietnia drzewo wolności z trójkolorową chorągwią, wystawione w Strasseaie na cześć nowego burmistrza, gdy się poprzednio nadaremno usunięcia dizewa tego domagało. Pan Metz upatrywał w tern ubliżenie narodowości belgijskiej; ale Minister spraw wewnętrznych i zagranicznych zalecali mu umiarkowanie, gdy pierw pewnej zasięgnąć nałeźy wiadomości, zanim się zawyrokuje. Dla tego prosił też Minister o odroczenie obrad nad adressern. Nie mniej zapalczywie powstawał także P. H o ffs c h m i dr. Pan G e n d e b i e n żałował, że już przed siedmiu laty nie słuchano jego rady, i wynurzył obawę, źe teraźniejsze odwołanie się do dyplomacyi Belgii korzyści nie przyniesie. Pan Brouciiere, glosujący także za adressem sądził, żeby go naprzód pod rozwagę komissyi oddać zależało, a gdy i Pan L e b e a u by) za odroczeniem, Izba się do tego przychyliła. Członkami tej komissyi są Panowie Fallon, Dubue, Langha, Desmanent de Bieeme, Renesse iDechamps.

A u s t 2 Y a.

Redakcya Gazety Powszechnej ode brała 2 Wiednia następujące oświadczenie: "N owy dowód bezczelności niektórych dzienników francuzkich podaje umieszczona niedawno w J ourna I du C ommerc e wiadomość, źe Xiąźę Raguzy w obozie pod Wozniesenskieoa w zupełnym był ubiorze marszałków guza w r. 1837- z S tan, c państwa cesarsko-auetryackiego się nie oddalił-., i odkąd Erancyą opuścił, kokardy białej nigdy więcej nie nosił, Wiedeń, dnia 83. Kwietnia r. 1838." W l o c h y.

Z N ea p o l u, dnia 19. Kwietnia« (Gaz. Powsz.) - Brat N. Króla, Xiąźę Leopold syrakuski ma się. udać w podróż do Wiednia. Drugi brat królewski wyjechał, przed kilku dniami do Rzymu dla rozpoczęcia w jednym z klasztorów tamecznych zawodu duchownego. Inny nareszcie brat królewski popłynął na morze w celu wydoskonalenia się w zawodzie żeglarskim. T u 2 C Y a.

Z Konstantynopola, d. 12. Kwietnia, (Gaz. Powsz)- Wiadomość o zwycięztwie Solimana Basz}, osławionego Renegata Seves listy 2 Haleb potwierdzają. Rozumieją, i{ Ibrahim Basza teraz swego dokaże i Bagdad pod moc swoje podbije. Ma on w tern zamo. lnern i nader ludnem mieście wielu znajomych i stronników, którzy mu rzecz całą ułatwią. Zajęcie i posiadanie Bagdadu przyniosłoby Egipcyanom niezliczone korzyści a duch zdobywania Mehmeda Alego nieznałby wówczas żadnych granic. Dla Porty byłby ten wypadek ciosem śmiertelnym. Ciekawość tu powszechna, obawa wzmaga się i wszystko zapowiada bliskie, ostateczne przesilenie. Egipt, Mehmed Ali zajmuje się ostatniemi czasy szczególniej starożytnościami Egiptu, i obecnego w Egipcie Dra Bowring wezwał, ażeby ułożył plan ao utrzymania istnącycli pomników, oraz do zarządzenia badań i założenia muzeum dla egipskich starożytności w Kairze. Za poradą więc Dra Bowring utworzony został stały Komitet, składający się z ministrów, generalnych konsulów: rossyjskiego, angielskiego, francuzkiego i austryackiego, tudzież z Prezesa i Sekretarza towarzystwa egipskiego i kilku innych osób. Komitet ten czuwać ma nad utrzymaniem pomników egipskich i zarządzać będzie pewną udzieloną sobie summa pieniężną na ochronę świątyń, grobowców i dzieł sztuki, na przedsiębranie nowych poszukiwań i> wynagrodzenie zdatnych osób, które o istnąeych starożytnościach donosić i nad utrzymaniem ich dozór mieć będą. Bez zezwolenia tego Komitetu dawne pomniki nie będą mogły być nadal z kraju wywożone, ani teź nowe odkopywania uskuteczniane. Wszakże tym, którzy we względzie naukowym Egipt zwiedzają, publicznej będzie udzielać opieki i w badaniach ich pomocy im swej nie odmówi.

MMOTTMMT*

Rozmaite wiadomości.

Co prawda to ni ex grzech. (Z Gaz. Por.

Waisz.) - Przysłowie: "Co prawda to nie grzech", tak mi się podebaj iż chociaż mamy inne także bardzo trafne, np. "Prawda w oczy kole," pierwszego z nich użyłem za lytui.Wiem, że prawda w oczy kole, i nie pędnego i tu ukole; lecz choćbym jednego tylko miał czytelnika mego artykułu, to jest siebie samego, nie zdołałbym przenieść na sobie, żeby to, co mi oddawna cięży na sercu, nie wyjawić * nie wyjawić prawdy mianowicie tym, których ten artykuł szczupły najwięcej obchodzić może. Każdego myślącego i o krajową oświatę dbałego uderza nadzwyczajny, w kraju naszym powszechny prawie wstręt do czytania książek - wstręt do pracowania nad sobą, do kształcenia umysłu; kiedy tymczasem w innych pobratymczych szczepach słowiańskich, mianowicie u Rossyan i Czechów, daleko większa objawia się teraz działalność ducha, [Nie przytaczam tu już ani Anglików, ani Francuzów, ani zwłaszcza Niemców, u których nawet kmiotek, sprzedawszy w mieście swoje ziemiopłody, nie powróci do domu, żeby nie kupił pożytecznej książki 4 dzieciom jej nie przywiózł. Kiedyż my przyjdziem do tego? Wprawdzie wielu, czy to z uprzedzenia, czy też z samego nałogu, bo rzadko zapewne w przekonania, ciągle utyskuje, ze tak rnało książek polskich u nas wychodzi. A jednak wiemy z pewnością, iż więcej mamy teraz książek, niżeli czytelników. Zkąd 10 pochodzi? Może złe czasy, brak pieniędzy jest tego przyczyną. Prawda! Przynajmniej wszyscy na to narzekają. Ale rzućmy okiem na tych samych, co to najbardziej na złe czasy utyskują, wejdźmy na maskaradę, wejdźmy do restauracyi, do publicamych ogrodów. Wszędzie na źłe narzekają czasy, a wszędzie się dobrze bawią, paradują, szumią; wszędzie hukają butelki szampana. Ażeby rzetelniejsze dać wyobrażenie, żeby przekonać, iź, kiedy na zbytki, na dziwaczne nieraz fantazye nie brakuje u nas pieniędzy, nie brakłoby i na książki polskie; opowiem kilka zdarzeń, które zasługują na uwagę. Jadłem obiad u Marego. Naprzeciwko mnie zasiadł młody jakiś jegomość. Ze mimo swej młodości miał już brzuszek należycie zaokrąglony, że w jego równie zaokrąglonej twarzy, żadnej myśli odgadnąć nie podobna było, źe jedynie jego policzki mięsiste wnioskować dozwalały, ile już w życiu swem angielskich połknął byfsztyków i pieczonych pulard, - to do rzeczy nie należy. Przed obiadem narzekał ciągle na złe czasy, i na złe urodzaje. Ztąd odgadłem zaraz" źe jest oby» nie postrzegłem, z jakiem ukontentowaniem wybierał i dysponował sobie z jadło-spisu najwykwintniejsze i najdroższe potrawy, za które wreszcie przyniósł mu garson rachunek na srebrnym talerzu, wynoszący 56 zł. 35 gr., nie rachując w to szampańskiego wina, za które, umywszy sobie niem wprzódy ręce po rakach, zapłacił w złocie dwa dukaty. Obecny temu cudzoziemiec, po powrocie do swego kraju, niezawodnie rozgłosi, że Wisła u nas szampanem płynie. Mniejsza juź o miodem płynące rzeki! To nie dosjć. Na zbicie zdania o braku u nas pieniędzy, wejdźmy do teatru w czasie wystąpienia Panny Talioni. Wszystkie miejsca przepełnione, Niejeden zechce to usprawiedliwić może głębokiem zamiłowaniem sztuki. I ja sie. na to zgadzam. Lecz cóżby na to miłośnik literatury powiedział, z mojego miejsca na parterze, widząc młodego człowieka w krześle z twarzą wybladlą, zapadlerni oczyma, z włosami w tył zaczesanemi i na ramiona w zwojach spadającemu, z lornetą w ręku, w żółtych rękawiczkach, a z francuzkiemi frazesami w ustach, który zamiast uwaiać na scenę, i zachwycać się cudowną, powiewną gracyą Sylfidy, przez cały czas zwrócony do lo i, lornetuje, usiłując przez to zwrocie na siebie «wagej jedynie dla tego, żeby go wszyscy widzieli w krześle, Gzyliż teraz uwierzy kto z czytelników, iż tenże sam młody jegomość, któremu, jakeśmy się poprzednio już przekonali, nie zbywa na pieniądzach, 'godzinę przed rozpoczęciem widowiska znajdując się w księgarni M. na Krakowskiem Przedmieściu, gdy mu na pytanie jego o nowe wyszłe u nas książki, pokazano Kwartalnik Naukowy, Pamiętnik Umiejętności i więcej innych; gdy mu przytem oznajmiono cenę-, z zadziwieniem zawołał: czy podobnaI-taK drogo na teraźniejsze złe tzasy! Wymówiwszy to zabrał leżący przed sobą teatralny afisz i wyszedł z księgarni. Ze ztąd poszedł do krzesła, juź wiemy; gdzie poszedł po teatrze któż to wie...? - Jeszcze jeden podobny przykład winienem udzrehć czytelnikom. W pewnem towarzystwie na wieczorze, jednemu z grających przy stoliku wista upadła na ziemię złotówka, użyta tym razem do markowania punktów. Właściciel schyli! się po nią i starannie jej po' ziemi szukał. Sąsiad jego, który przed chwilą także narzekał na złe czasy, na kobiety, tytuń i dro« gość książek, ob'urzony oszczędnością pierwezego, ażeby ukarać i poprzeć swoje zdanie o złych czasach, cóż robi? - wydobywa z pularesu sto płotowy rlarfierefc. zapala go u.świecy .i przyświeca mem szukającemu zagubionej złotówki!'- Jakie tu szemrać na brak pieniędzy! Podobnych przykładów mógłbym lu wie,. cej jeszcze przytoczyć; lecz pewny jestem, że o istotnej prawdzie sam się najlepiej czytelnik przekonał, "T. N. Ludność Odessy. - Zamknięcie Odee» sy podczas ostatniego zjawienia się dżumy, dało sposobność nader dokładnego obliczenia ludności tego miasta. Zebrane szczegółowe popisy dają taki wypadeks Na początku 1838 r. było w Odessie* 1) W obwodzie linii porto franko 2 a. W samem mieście 14,781 pł- męi., 19,567 pł, źen.; b. na przedmieściach 6,974 pł. H I, , 7,769 pł. ź., ogół 59,093. Do tego należy przy.

dać stałego wojska do 4000, Latem ludność jeszcze powiększa się r..y8,000, ale przyrost ten bywa czasowy, stanowią go przybywający, furmany, flisy i t. d. a) Za linią porto franco*. 5,077 pł. m" 4,854 p', ź.; ogół w Odessie i na miejskim Odeskirn gruncie 40,833 pł. m" 32,igo pł. f" rasem 73,023. W r. 1829 przy zafcortfónouTaniu miasta podobnież spisywano ludność i porównanie obu popisów okazuje, if ludność w obwodzie linii porto franco od końca 1829 roku do końca 1837 r. pomnożyła ei<; o 17,540; za linią porto franco zmniejszyła ei<; o 515, co 2apewme pochodzi z przeniesienia się mieszkańców do miasta. Tak więc ludność Odessy w granicach porto franco w ciągu lat g zwiększyła się o 42 , z czego wypada coroczny przyrost 51 . Przy jakmi postępie mc*źna się spodziewać, źe ludność Odessy wkrótce po pięćdziesięcioletnim jubileuszu tego miasta (i843 r -) dojdzie do JOO.OOO. __ A. IA_____. HlI ,lJ;P

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Główny Sąd Ziemiański w Poznaniu.

Wydział I.

Dobra szlacheckie P ł u g a wic e w Departamencie Poznańskim, w powiecie tegoż" Ostrzeszowskim, sądownie oszacowane na 53>275 tal. 1 sgr., mają być tak dalece, jak w państwie tutejazem położone, w terminie dnia 3. Lipca 1838« przed Deputowanym Radzcą naszym Wielm. Forestier publicznie sprzedane. Taxa, wykaz hipoteczny i warunki kupna, mogą być W Registraturze naszej przejrzane. Dzieci pierwszego małżeństwa właściciela Hrabiego Joachima Kaźmierza Alexandra Maltzahn z pobytu niewiadome, w księdze hipotecznej zaintabuiowane, jako to: Fanna zaślubiona Xiezna Biron de Kurland, Matylda zamężna była Generałowa Demontier, Anna zamężna Hrabina Pueckler, Lucia zamężna Podpułkownikowa Stranz, Mortimer i Karol Hrabiowie Maltzahn, zapozywają, eię na takowy publicznie» Poznań, dnia 14. Listopada 1837«

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.05.10 Nr108 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry