G

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.06.08 Nr131

Czas czytania: ok. 18 min.

AZE

TA

WielkiegoqA*4.

Xiestwal A ,! , POZNANSKIEGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dehera i Spółki. - Redaktor: A Wanmwblh

*yW13L- W Piątek dnia 8 Czerwca L8H8.

W salach arsenału. J O. Xiąźc przypatrywał się z zajęciem meteorografowi; jest-to naZ B e r l i n a, dnia 5. Czerwca. rzędzie do wszelkich postrzeżeń meteoroloN. Pan J. C. Wysokości Wielkiemu Xieciu gicznych, oznaczające na osobnej do tego słuKonstantemu hossyjskiemu order Orla żącej tablicy, wkażdej dnia chwili, -wysokość czarnego dać raczył. · barometru, stan temperatury atmosferycznej, J J. KK MM. Król i Królowa hanowerska kierunek wiatru w metrach i sekundach, ilość wyjechali do Hanoweru, a Hr. Teck(*), wody rozpuszczonej w powietrzu i ilość spaoraz Hrabiny Marya Te c K i Sofia Teck, dającego deszczu Narzędzie to wystawione do Stuttgardu. zostało kosztem J O. Xi<;cia dla Obserwatoryum Z dnia 6. Czerwca. Warszawskiego. Z dokładnego tegoż wykoN. Pan J. K. Wysokości Xi<;ciu Następcy nania, JO. Xiaię raczył oświadczyć P. de Gitronu hanowerskiego i J. K. Wysokości Au- rard wysokie swe zadowolenie. Z niemniejgustowi Xieciu Wirtenberskiemu order Orła szem zajęciem oglądał JO. Xiążę machinę do czarnego dać raczył. wytaczania miejsca na osadzenie zamku w łoWyjechał stad: J O. Cesarsko-rossyjski Ge- żach karabinowych. Machina ta wystawiona nerał piechoty i Generalny Adjutant, Xiąźę z polecenia Rządu, uzupełnia systemat meLi even, do Szczecina. chanizmu wynalazka P. de Girard do toczeMuvwwvuiwk nia łóż karabinowych. JO. Xiąźe widział także z prawdziwem zadowoleniem apparaty do fabrykacyi cukru z buraków, również wynalazku P. de Girard. Wczoraj wrócił z Berlina 10. Xiąźę Gorczakow, General-Adjutant, Szef sztabu głównego czynnej armii. Onegdaj wyjechał z Warszawy Hrabia Ficquelmont, Feldmarszałek Porucznik, Cesarsko-Austryacki Ambassador przy Dworze Cesarsko- Rossyjskim. Z powodu szczególnej opieki, jaką b. Gubernator Cywilny Płocki, Rzeczywisty Radca

Wiadolllościkrajowe.

Wiadolllości zagraniczne, Po Iska.

Z Warszawy, dnia 2. Czerwca, J O. Xiążę Warszawski raczył oglądać dnia 29. z. m. narzędzia i machiny wynalazku Pana Filipa de G i r a r d, naczelnego Inżyniera górnictwa w Królestwie Polskiem, znajdujące się

*) Król wirtenberski.

tej Gubernii, Rada Główna Opiekuńcza Instytutów dobroczynnych, za zezwoleniem Rządu, nadała tytuł jego Patrona nowo założonemu w Płocku przez tegoż Gubernatora Szpitalowi syfilitycznych, i wskutek tego polecono Władzom miejscowym, korrespondować z Szpitalem pod nazwiskiem św. Alexego. Zeszłej soboty odbyło się posiedzenie Kupców miasta Warszawy, jako Elektorów Trybunału Handlowego, na którem większością sekretnych głosów obrani: Prezesem Ti» 'bunaly Handlowego Gubernii Mazowieckiej, J W. Telesfor Dziedzicki, Sędzia Appellacyjny; W ice Prezesem, W. Jan Koperski, Sędzia Trybunału Cywilnego: Sędziami: WW. Franciszek Reich, Michał Kirkow, Krzyszt, Brun, Henryk Kremki, Jan Milewski; Zastępcami Sędziów: Jan Freidrichs, Jan Błeszyński, Jan Skiba, Franciszek Fuchs, Leonard Maringe, kupcy .miasta Warszawy. Francya.

Z Paryża, dnia 30. Maja.

W jednej gazecie tutejszej wyrażono: "Sprawa mexykanska zdaje się być ważniejszą i groźniejszą aniżeli pospolicie sądzą. Blokada portów mexykai'iskjch przez eskadrę kommendanta Bazoche wielkie sprawiła wrażenie w Anglii, gdzie wiadomość tę i, nieukontentowariiem przyjęto. Blokada związki handlowe 'Anglii z Mexykiem niezbędnie tamować musi, dla togo też spowodowana opinia publiczna w tym kraju do oświadczenia, że roszczenia Fraricyi niesprawiedliwe. Wiemy, że rząd mcxykai'iski oświadczywszy, iż do źądaii Francy i przychylić się nie może, niebawem pełnomocnika do Londynu wyprawił, w celu spowodowania gabinetu angielskiego do pośrednictwa. Jakoż istotnie już propozycyje ze strony Lorda Palmerstrona do Prezesa I3ady nadejść miały, stosownie do których Prezes rzeczy pospolitej 600,000 dolarów wynagrodzenia płacić gotów, ale urzędników i urzędu złożyć nie chce; Rozumieją, ze Franeyja warunki te odrzuci."- W Kury jer z e fra n c u z k i m czytamy przeciwnie:. "Ostatnie przez Anglią tu nadeszłe wiadomości z Mexyku donoszą, że fregata »Iphigenie« z eskadrą blokującą się połączyła i ze podług wszelkiego do prawdf podobieństwa, zamierzone środki przymusowe już zostały do skutku przywiedzione. Twierdzą, że postanowienia Prezydenta Bystamente i Ministia Cuevas przez Konsula angielskiego w Mexyku nie pochwalone, wiele na mocy swej straciły. W listach londyńskich, z których wiadomości te wyjmujemy, dodają, że gabinet angielski daleki od zganienia rządu francuzkiego, owszem postanowienie jego użycia środków przymusowych po wyczerpaniu łagodniejszych, za zupełnie sprawiedliwe poczytuje.« JI n g I i a.

Z L o n d y n u, dnia 25 Maja.

Chociaż Ministeryum uchwaliło, aby na koronacyą JN. Pani niepotrzebnych nakładów nie czyniono i pieniędzy nie marnotrawiono, niczego jednak zaniechać nie chce, coby zgodnie z przyzwoitą oszczędnością, blasku obrzędowi temu dodawało. Muzyka szczególniej w czasie nabożeństwa w opactwie westmmsterskiem ma tą rażą w całej wystąpić okazałości. Przy koronacyi zmarłego Króla orkiestra tylko 1&7 członków liczyła; tą rażą zaś 400 osób na ten cel wybrano. Ula uzyskania większego przestworu usuną zwyczajne organy opactwa, a inne w miejsce ich bardziej w tyle ustawią. JSajpierwszych śpiewaków angielskich i śpiewaczki zamówiono, a sztuki Haendla, Attwoda, Smarta i Boycego będą stanowiły treść muzyki. W tych dniach spuszczono z warsztatu jeszcze trzeci okręt parowy, przeznaczony do żeglugi między Anglią a Stanami Zjednoczonemi północnej Ameryki, któremu nazwisko "British Queen" nadano. Statek ten całkowicie uzbrojony pójdzie 16 stóp głęboko w wodzie, szybkość jego obliczono na IOj węzłów na godzinę i 260 podróżnych objąć może. Długość jego wynosi 275 stóp, szerokość 64 a głębokość 27. Obejmuje on 1862 beczki; z tych 600 przypada na -węgle, 500 na wagę 'machin, kotła i wody a 500 na towary. Siła jego wyrównywa sile 500 koni. Jestto niezawodnie największy okręt na świecie, bo od największego dotychczasowego okrętu angielskiego dłuższy jest o 35 stóp. Pan Roebuk przesłał pismo Panu O'Connellowi, w którem go wzywa, aby z wpływu swego w Ministeryum korzystał i stracenia w Kanadzie -wstrzymał, i zarazem gorzkie przy tej sposobności 'czyni Agitatorowi zarzuty, że sobie tak haniebnie w sprawie kanadyjskiej postąpił. "Świat jest przekonany - mówi między innemi - że wielki wpływ-na teraźniejsze Ministeryum wywierasz, i przy obecnćm stanowisku stronnictw nikt wątpić nie może, że ty i twoi przyjaciele - albo raczej twoi zwolennicy - podług upodobania los każdego środka rozstrzygnąć możecie, gdzie tylko o utrzymanie teraźniejszego Ministeryum chodzi. Tą siłą uzbrojony, możesz, a jawną jest rzeczą, że to też uczynisz, skłonić Ministeryum do przychylenia się do wszystkich istotnych życzeń swoich. Powiadam istotnych życzeń, aby je odróżnić od wynurzonych przez ciebie jedynie sposobu myślenia, co na wargach martwieje i praktycznych za sobą nie pociąga skutków. Pomiędzy wielu prawdami powszechnemi twego -krasomówstwa miłosierny i roztropny systemat karny znakomite przez długi czas zajmował miejsce. Sam nieraz słyszałem cię rozprawiającego z zapałem i pozorną gorliwością o całkowitern usunięciu kary śmierci, mianowicie za polityczne przestępstwa. Teraz chciałbym się tylko o szczerości mowy twojej przekonać. 1)0 tej chwili pokładałem nieograniczone zaufanie w słowach twoich; · wierzyłem ci, gdyś się uroczyście zobowiązał bronić moich nieszczęśliwych klientów, tak mocno uciśnionych mieszkańców Kanady. Lecz nie dotrzymałeś obietnicy swojej. Zapobiegnijźe przynajmniej teraz dalszemu krwi rozlewowi. Ty możesz wraz z swymi przyjaciółmi, skoro tylko zechcesz, z powodu wpływu swego u Ministrów, każdą scenę okropną natychmiast uchylić. Powiedz Ministrom, że tego okrutnego postępowania dłużej nie ścierpisz, i że im dłużej do ostania się · przy sterze rządu dopomagać nie będziesz.

Powie dz im to, a usłuchają cię. Jeżeli zaś tego uczynić nie chcesz, zaklinam cię, abyś już nadal nie niepokoił ludu angielskiego swojemi wymownemi elegiami o uciskach Jrlandyi i swoją ciągłą naganą nieprzyjaciół Irlandyi. " M o r n i n g - C h r o n i c l e odebrała następujące doniesienie z Lizbony z dnia 14. Maja: «W ostatnich czasach nic się tu ważnego nie · wydarzyło; wszystkie stronnictwa gotują się do walki przy następujących wyborach. Pomiędzy kartystarni objawiały się niejakie znaki niezgody, które, jeżeli ichnie usuną, smutne za sobą skutki pociągnąć mogą. Zdaniem mojern rzecz w tern cała aschacza się na osobach, nie zaś na zasadach. Umiarkowane stronnictwo bowiem rewolucyonistów wrześniowych gwałtowniej nawet od kartystów oświadczyło się przeciw planom zagorzalców, i połączenie ich z kartystarni zdawało się być naturalnem i nieuchronnem, a to tern bardziej, gdy nowa konstytucya dawniejsze przeszkody usunęła. Osobista zazdrość jednak wywołała W ostatnich czasach wzajemne obwinianie, a bojaźń przed przeważnym wpływem kart ystów już znowu organa stronnictwa umiarkowanego objawiają. - Oddział trzeciego pułku strzelców i milicya miasta Guardy pobiły i rozproszyły 200 miguelistów , którzy się do miasta tego zbliżyli. Jedenastu z nich trupem położono, a 13 w niewolą zabrano. Na główne pograniczne punkta wyprawiono wojsko, i jeżeli zbiegowie hiszpańscy nie będą zwiększali

83 ·liczby miguelistów , bardzo jest do prawdy podobną rzeczą, że nic stanowczego przedsięwziąść nie potrafią. Hiszpan jeden, mieniący się być Don Miguelem i opatrzony w znaczne "pieniądze, hetmani im. W liście jednym zMontemoru w Algarbii z d, 7 - donoszą, że wó dz iniguelistowski Bajoa znajduje się w dolinie Moz o \ \ leguas od Montemoru. - Nakazane przez przeszły kongres redukeye i nowe podatki zrównają zapewne docliody i rozchody. Obliczenie na następny rok finansowy od Czerwca 1838 do Czerwca ls39, podają dochód na 10,040,504 piastry; wydatki zaś na 10,439,000 piastrów. Spodziewają się, że nowe podatki przyniosą 1000 Conlos reis, i że za regularnem wybieraniem podatków dochody zrównają się z rozchodami. Teraźniejszy niedobór Jest zresztą znacznem ulepszeniem ostatniego budżetu, ktejry, przełożony w zeszłym roku przez Pana PaAsosa, wykazał blisko 200U Contos niedoboru, poniaważ dochód wynosił w ów czas SOOO Contos a rozchód 11,000 W tych obliczeniach objęte są prowizye od wewnętrznego i zagranicznego długu. Jeżeli pokój utrzymany zostanie i zasoby państwa będą mogły być przyzwoicie użyte, przypuścić można, że Poi tugalia niezadługtm czasem z wszystkich obowiązków wywiązać się potrafi. Z dnia 26. Maja.

Między Posłem francuzkim, Baronem Deffaudisem, a mexykanskiemi władzami nastąpiła przed oświadczeniem rozpoczęcia sic blo.kady wymiana ngt. Ostatnie gotowe były zapłacić żądane wynagrodzenie, ale nie chciały się przed rządem francuzkim usprawiedliwiać. W oświadczeniu o rozpoczęciu s ę blokady dozwolono okrętom neutralnym wciągu 2 tygodni po temźe oświadczeniu odpłynąć. Także dozwolono wolnego przybywania i odpływania angielskim statkom parowym i mexykanskiin batom rybackim. O środku tym zawiadomił także Poseł francuzki w Washingtonie, Pan Pontois, rząd tameczny. Dowodzca północno amerykańskiej eskadry poczynił na morzu mexykanskiem potrzebne środki dla zabezpieczenia ziomków swoich. Mexykanie gotowali się do dania odporu. Obawiano się niezwłocznego opanowania cytadelli San Juen de Ulloa i powołania stronnictwa federalistowskiego w Vera Cruz, dla czego wszystkie kobiety i dzieci uciekły ztamtąd do Jabyry. Dzienniki nowoyorskie protestują już przeciw blokadzie francuzkiej, gdy okrętów neutralnych poprzednio o tern, jak to nawet dawniej Anglicy czynili, nie zawiadomiono, ile że i na stratę, jaką nieświadome tego okręty przez podrói nadaremną tam dotąd i r powiadają, źe kie<iy na papierze blokadę zapo · wiedziano, jeszcze się eskadra francuzka nie była pokazała. Hiszpan i a.

Z Madrytu, dnia 19. Maja.

(Morning-Chronicie.) Zdaje się, źe nareszcie sprężysto wojnę w Walencyi i Aragona popierać będą, i Espartero przychylając się do życzeń opinii publicznej i wezwania Ministra wojny wysłał tamie 4000 żołnierzy % dywizyi swojej. Generał Pardinas, który onegdaj wieczorem w stolicy stanął, równie się tamże w 2000 ludzi uda, a Aspiroz już z swojćm wojskiem do armii środkowej przybył. Publiczność była przez niejaki czas na Oraę zagniewana, ale przekonano się, że mniej winny był Generał niż rząd, i że Oraa, mający teraz dostateczną siłę zbrojną do stawienia czoła Cabrerze, równie teraz jak zawsze powinności swojej dopełni. Części jednej armii andaluzyjskiej użyją do ścigania szczątków korpusu karolistowskiego W ja Mancha.

Że rząd nie chce się na żaden sposób mieszać do zatargów między Biskajczykami a Don Carlosem, bardzo tu chwalą, sądząc, że czas obecny byłby najniepomyślniejszy do wdawania się w tę sprawę. Sir George Villiers dawał dnia 15. świetny obiad poźegnawczy. Dzień odjazdu jego do Anglii jeszcze nie oznaczony.

C o r r e o umieścił w jednej korespondencyi wykaz ; traty karo listów , poniesionej przea tychże od rozpoczęcia bieżącego roku. Wynika z niego, że w oficerach i zohverzach 14,337 ludzi utracili, a sam Generał Flinter · w Yebenes i Val de Penas 2298 tychże niezdatnymi do boju uczynił. li c l g i a. Z Le o dj urn, dnia 28. Maja.

Przeciwnicy ultramontamstów odnieśli na dzisiejszych wyborach do deputacyi prowincyalnej zwycięztwo, gdy l'an Nęef, burmistrz tillfski, obrany został 445 głosami przeciw 413, jakie Pan Longree pozyskał. Także w Seraingu oświadczyli się obiorcy przeciw kandydatowi ultramontanistowskiemu i współzawodnika tegoż, Pana T. Michielsa, prawie jednomyślnie obrali. Szczęśliwy wypadek tych wyborów przejmuje tu wszystkich nadzieją, źe także wybór nowych radzców w Rruxelli w podobnym wypadnie duchu, Włochy.

Z N e a p o l u, dnia 15. Maja.

(Gaz, Powsz. Lij>sk) O wydarzonych aresztowaniach nic tu więcej nie słychać, jaksię to zwykle dzieje w mleSCle, gdzie tylko wypadek obecny uwagę na siebie zwraca i gazie najprędzej to w niepamięć puszczają, co rząd sarn zasłoną tajemniczą pokryć pragnie. N owe awanturnicze pogłoski muszą ogół ludności za to wynagradzać. Teraz niepokojące doniesienia z Kalabryi stanowią główny przedmiot powszednich rozmów. Z R z y m u , dnia 24. Maja.

Zmiana gońców między stolicą naszą a dworami północnemi bardzo ożywiona. Na oslatniej kongregacyi ważne nader uczyniono postanowienie. Ojciec św. albowiem uroczyście oświadczył, że mianowanego w miejsce oddalonego Arcybiskupa kolońskiego, Administratora dyecezyi kolońskiej, Dr. Hiisgena, uz naj e. j. Świątobliwość do kroku tego przez deklaracyą -wielkiego mocarstwa, będącego podporą religii katolickiej, spowodowany został.

A f 2 Y K a.

Rząd francuzki otrzymał następującą depeszę telegraficzną; "Algier, d. 12. Maja. Marszałek Valee do Ministra Wojny. -«- Prowincya algierska jest ciągle spokojna. Osada nasza w Belidah utwierdza się, Arabowie nie niepokoją jej woale i regularnie zaopatrują W żywność targi, urządzone w pobłiz&ości obozów f naszych. Roboty fortyfikacyine tak. daleko postąpiły, źe wsz}'stko wojsko nasze będzie mogło być pomieszczonem; za kilka dni będą skończone. Poddanie się pokolenia Beni Salab zdaje się być zupełnem; Hadjutowie odwiedzają targi nasze, a znaczna ilość Arabów f , którzy przed niejakim czasem opuścili byli równinę, powracają do swych pokoleń."

Stany Zjednoczone północnej Ameryki.

Z IS o w e g o - Yo r ku, dnia ". Maja.

Bryg woj enny francuzki »Calypse« przybył d. 28. Kwietnia z depeszami do Posła francuzkiego w Washingtonie z Veracruzu do Pensacoli. Mexykanie byli gotowi zapłacić Francuzom żądane wynagrodzenie 800,000 dolarów, ale usprawiedliwiać się nie chcieli. Jeden obywatel mexykanski ofiarował rządowi dostarczyć 1000 koni a kościół chce dać jeden milion dolarów na potrzeby wojenne. Okręty woj enne francuzkie w Martynice i Hawanie mają zaraz do Veracruzu popłynąć. Kongres mexykanski wniósł o wypędzenie · wszystkich Francuzów z rzeozypospolitej.

Dnia 22. Kwietnia już eskadra francuzka port Tampico opasała.

TZ Berlina, dnia l, Czerwca,- N, Cesarz rossyjski raczył dziś przyjąć deputacyą magistratu i deputowanych miejskich, która miała mieć szczęście powitania N. Cesarza jako obywatela stolicy w imieniu tejże stolicy. (*) N adburmistrz Krausnick wynurzył z uszanowaniem sposób myślenia, jakim tchną obywatele ku dostojnemu monarsze. N. Pan odpowiedział w uprzejmych wyrazach na tę przemowę i raczył zarazem wynurzyć zadowolnienie swoje z założenia Mikołajewskiego szpitala dla obywateli, co się zupełnie z jego sposobem myślenia zgadza. Następnie kazał sobie N. Cesarz pojedynczych członków przedstawić i raczył ich zawiadomić, źe i N. Cesarzowa raczy ich przyjąć. Przedstawienie zaraz potem nastąpiło i N. Cesarzowa przyjęła uprzejmie oświadczenia przychylności, które za wypływające z przywiązania mieszkańców do Króla i jako drogą spuściznę po ś. p. swej Królowej matce uważa. N. Pani raczyła wynurzyć deputacyi ogólnie i szczegółowo swoje zadowohuenie z sposobu myślenia obywateli miasta Berlina, czego serdeczne przyjęcie lej za każdym pobytem jej w tej stolicy jawnym jest dowodem. Wczoraj wieczorem był świetny bal i wieczerza w pałacu J. K. M. Xiecia Wilhelma (SynaN. Króla), na którym znajdowała się cala rodzina Królewska i wszyscy dostojni zagraniczni goście. Pan Naczelny Prezes Bassewitz podaje w dzienniku urzędowym następujący Najwyższy rozkaz gabinetowy do publicznej wiadomości: "P»ozkazuję, że czasowy Gubernator Berlina ma być uważany za pierwszą władzę wojskową w tej Mojej stolicy, ale Generał komenderujący korpusu gwardyi nie zależy ó*d jego rozkazów. Gubernator zdaje w stosownych przypadkach raporla bezpośrednio Mnie samemu, i pod względem tego, jako też stosunków swoich do Ministra Wojny, i jako Prezes sądu gubernatorskiego ma to same upoważnienie, co Generał komenderujący. Do niego należy troskliwość o środki wojskowe do utrzymania publicznego porządku i spokojności, i w tym względzie całe wojsko załogi tutejszej jego rozkazów słuchać winno. Komendant zastępuje Gubernatora w każdym razie i działa W skutek polecenia jego. Ministerstwo Woj ny

(*) Podanie w dawniejszych numerach Gaz, powsz. praskiej, jakoby deputacya miejska złożyła swoje uszanowanie IS. Cesarstwu zaraz po przybyciu tychże do Ltilina, polegało na pomyłce.

wyda stosownie do tego dalsze rozporządzenie. Berlin, dnia 13. Maja 1838. Fryderyk Wilhelm, Do Ministerstwa Wojny.

Gawędy stare 1 obrazy.

KULIG, Oto zapusty! Dalej kuligiem w przyjaciół chaty, Zbudciemy śpiących, zabierzem z »oba, Kto nas zobaczy, ten nie zostanie, Z nami na nowe poleci tańce ; Mnogie hajduków świecą kagańce, Szybkie po śniegu migają sanie.

My sobie jedziem kuligiem, Lecim saniami, l jadą z nami Wrzawa, śmiech pusty, I w noc, i we dnie; Czy znasz ty polskie zapusty l j3laJcstesAi. (Maryja.) Na obszernej dolinie, mało gdzie zagajonej, po nad strumieniem studziennej wody, rozciągała się wieś Lusławice, z ozdobnym kościołem i białym dworem na wzgórzu. Ocieniało go kilka jodeł smętnych, dwa cisy i odwiecznych kilka dębów. Szeroki strumień tęgie ścisnęły mrozy, po sklistej jego powierzchni chłopcy ze wsi ślizgali się na przegony; szerokie równiny śnieg biały grubo okrył, zawiesił się nawet na gałęziach czarniawych jodeł, i migał zmrożony blaskiem odbitego promienia słońca, które zamglone, śród cłimur sinawych, pędzonych wiatrem, rzucało światło na okół. Z kominów chat wychodzące prosto w gurę dymy, zwiastowały i mróz tęgi i wygodę mieszkańców, źe przy ciepłych kominach nie lękają się zimna. Przed godziną odgłos dzwonu kościelnego przerywał tu ciszę, gdy zwoływał wiernych do modlitwy; teraz jeno poświst wichru zakręcił z szumem zaspy śniegu, i przyniósł słabe echo wycia zgłodniałych wilków, co w dalekim lesie gromadnie J>rzebiegały, szukając na próżno żeru. W biaym dworze na wzgórzu aż ze trzech kominów wznosiły się dymy, sinawe jak marmurowe słupy; z dziedzińca już zasłyszałeś gwar mocny, bo właśnie zbliżało się samo południe, i zastawiano do obiadu. Gospodarz pan cześnik w lisiurce, stał na ganku, i wołał niecierpliwy, by prędzej dawano na stół; nakrzyczawszy dosyć wszedł z zmarszczonem czo · łem do jadalnej komnaty, gdzie siedziała jego małżonka z dwoma córkami i księdzem proboszczem, poważnym siwizną i pobożnością. Pan cześnik głaskał czuprynę, spluwał, zacierał ręce i nic nie mówił, co było zawsze oznaką głodnego żołądka. Aż przecież kredencerz wniósł wazę, wszyscy zasiedli do stołu, wina, zaczęło się czoło cześnika rozchmurzać, i uśmiech, zwyczajny towarzysz szlachetnego oblicza, zjawił się na nowo. "Ależ mróz był ognisty," odezwał się gospodarz, "zdawało się, że para z ust marznie. Więcej dawał uczuć moc swoje na głodny żołądek," odrzekła cześnikowa, spoglądając z uśmiechem na męża. "Przecież wiesz aśka moja pani," bronił się dobry cześnik, całując ją w rękę, "że to nasza natura gniewać się" gdy głodno, boć za prawdę w onczas śpiewać nie mogę. JNie zdałby się wielmożny cześnik na myśliwca dawnych czasów," rzekł proboszcz, "kiedy człowiek przez dwie całe doby nic nie jadł. J aćcito doświadczył w młodych leciech. ]I niechże mnie Bóg zachowa!" wykrzyknął, porywając zraz sarniej pieczeni, "nie do tegorn ci, mój proboszczu, nie do tegom. Przecież gdy nagła potrzeba, łamałem się w przygodzie i z głodem, i ztąd poznałem, jaki człek stupidus, gdy żołądek piszczy." Proboszcz już się zabierał do długiej rozprawy o głodzie, zaczynając od przysłowia z Ł. Górnickiego Dworzanina: "że głód najlepszy kuchmistrz," gdy zabrzękły przed gankiem głośne dzwonki, a po chwili roztwarły się drzwi komnaty na ściężaj, i arlekin zamaskowany % trzepaczką w ręku ukłon oddaje, i jednym skokiem staje na środku. Tu biegając wokoło, -wskazując na stołki, przewracając co po drodze zawadzało, śpiewał ciągje: "Ej! Kulig! kulig! kulig!" - Tak obleciawszy całą komnatę, we drzwiach ukłon znowu powtórzył, i zniknął. "Grzegorzu!" zawołał pan cześnik, "a wyjrzyj z ganku, w którą stronie pojechał ten skomoroszek." Gospodyni co rychlej wstała od stołu z córkami, proboszcz już krótko bawiąc odszedł do plebanii, przyrzekłszy, że jak kulig zjedzie stawić się nie omieszka, a cześnik radosny wydawał rozporządzenia na przyjęcie wesołej drużyny, co z zamiecią śnieżną przewiewała od dworu do dworu. Grzegorz tymczasem wrócił, donosząc, że czarny diabełek, co tak skakał, w jodłowym lesie zniknął. I wywołany kredencerz odebrał rozkaz ze świeżego antału natoczyć kilka koszów węgrzyna, kucharz ogień już wielki naniecił, kłucznica smażyła faworki i pączki, a pan cześnik kazał uprzątnąć komnaty i przy zmroku oświetlić wszystkie; zrzucił lisiurkę i wystrojony w kontuszu oczekiwał zapowiedzianych gości. Pani cześnikowa ubrana świeżo z córkami, weszły także do wielkiej sali, oświetlonej jarzącćm światłem i blaskiem z marmurowego komina, gdzie naniecony jałowiec z jagodami przy cieple i zapach roznosił. Szósta na zegarze ściennym z kurantem wybiła, a niesłychać dzwonków kuligowych. Cześnik nie spokojny wyjrzał oknem. Zamieć śnieżna coraz się powiększała, wiatr zimny poświstywał, a śnieżyca pokryła drogi, i tak zaćmiła · wszystko, że nie mógł zobaczyć choć blizkiego gumna. Grzegorz wysyłany na zwiady doniósł, że zamieć tak wielka, iż trudno do bramy nawet trafić, i kulig pewnie zabłądzi. - Niespokojny gospodarz rozkazuje latarnie zapalić, i ustawić to na bramie, to na słupach parkanu, aby zbłąkanym nadać łatwiejszy kierunek. Jakoż dzięki tej przezorności zadzwoniły sanki; siedział w nich ów arlekin, ale niebył tak rzeźwy; przysypany śniegiem bo nieraz przewrócony w dole od kartofli leżał, a których w okół dworu cześnika niebrakło; przeziębły, zaledwie wylazł z sanek, i drżący wszedł do sali, dawszy smutną · wiadomość, że cały kulig w opłotkach błądzi, przewraca się, a krzyk i wrzawa tak wielkie, że tylko wiatr przeciwny przeszkadza, że niedochodzą do dworu. Natychmiast wysłał cześnik czeladź swoje z latarniami, sam nawet przywdział na powrót lisiurkę i z ekonomem i proboszczem, co nadbiegł na tę wiadomość, udali się na miejsce. Pomoc ich była niezbędną; 12 sanek wystawiało obraz nieładu: konie u jednych rozhukane porwały zaprzęg i pędem na dziedziniec wpadły, drugie wraz z saniami ugrzęzłe po brzuchy oczekiwały ratunku. Kobiety płakały, mężczyźni jedni krzyczeli, drudzy śmiali się, woźnice klęli. Pudla, pudełka, szkatułki, tłumoki, wyrzucone z przewróconych sani, leżały po obu stronach drogi. Po omacku zwoływali się, aby być razem i chociaż piechotą dojść do dworu. Jakaż ich była radość, gdy ujrzeli zbliżające się światło i pomoc, które winni byli swemu arlekinowi, co pierwszy dał znać do dworu, i gorliwości szlachetnego cześnika. U stał płacz kobiet, mężczyźni radośni -wykrzykują: kulig! kulig! · woźnice już nieklną. Cześnik naprzód począł ratować mężatki i panny; hajduki i czeladź przy pomocy kuligowej młodzieży przenieśli · wszystkie na ręku, napróźno tłusty podsędek, w dole kartoflowym schowany, -wychyliwszy nieco głowy, zaklinał o pomoc. - "Kto tam jesteś," zawołał cześnik, "czekaj bratku, płeć piękna przede wszystkiem." Dwie godziny trzeba było wyciągać kulig ze śniegu i dołów, zbierać rozrzucone rzeczy; cześnik przy zawiei i mrozie, zmęczony, -wrócił przecie uradowany, że -wszyscy zdrowi choć przeziębił. - Ogień na kominie rozgrzał ich wkrótc e, a rozweselił węgrzyn. W n e t weszła kuligowa muzyka, zabrzmiała poloneza, i długi rzęd par wesołych posuwał się w poważnym tańcu. - W pierwszej szedł parze pan cześnik Wyrzucił za siebie na ramiona wyloty, lewą ręką trzymał się za pas bogaty, prawą prowadzi damę. Za nim jego małżonka z siwym starostą; dalej poważniejsi dostojeństwy i · wiekiem; za tymi i5 par wesołej młodzieży.

Wiódł rej cześnik po obszernej sali, w trzecim zakręcie uchylił głowy, klasnął -w dłonie - rozdzielił się ze swoją damą i w długim · wraz z towarzyszami stanął szeregu. - INiewiasty i panny same, za przewodem starościny, przeszły poważnym w takt tańcem dwa razy wokoło, i każda według upodobania wybrała z mężczyzn podaniem ręki. (Dalszy ciąg nast,")

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Główny Sąd Ziemiański w Bydgoszczy.

Wieś szlachecka Wielkie Łubowice r folwarkiem J a n o w o z przyiegłościami w powiecie Gnieźnińskirn położona, przez DyrekcyąAZiemstwa kredytowego na 12,575 talarów 27 sgr. 1 fen. oiaxowana, sprzedaną ma być w terminie na dzień 22. Września 1838przed południem 0* godzinie ritej w sali posiedzeń eądowych wyznaczonym. - Taxa, wyciąg hypoteczny i warunki sprzedaży przejrzane być mogą w Registraturze.

ZAPOZEW EDYKTALNY.

N ad pozostałością zmarłej tu w Poznaniu pod dniem 4. Września 1831. r. wdowy Korduli Rzymskiej otworzono dziś proces epadkowo likwidacyjny. Termin do podania wszystkich pretensyi wyznaczony, przypada na dzień 10. Lipca r. b. o godzinie <jiej przed południem w Izbie stron tutejszego Sądu przed Deputowanym Ur. Kiittnec Aasesaorem Sądu Najwyższego Apptilacyjnego.

Kio się w terminie tym nie zgłosi, zostanie za utrącającego prawo perwsztństwa jabieby miał uznany i z prttensyą swoją li do tego odesłany, coby się po zaspokojeniu zgłoszonych wierzycis li pozostało. Poznań, dnia 15. M-arca 1838Król. Pruski Sąd Ziemsko-Miejski.

OBWIESZCZENIE.

Wieś Kar n i e z e w o w tutejszym powiecie położona, ma być od Sw. Jana r. b. na trzy po sobie idące lata w dzierżawę wypuszczoną, W poleceniu Królewskiego Sądu Głównego

Ziemiańskiego w Bydgoszczy wyznaczyliśmy w tym celu termin na dzień 22 Czerwca r. b. przed Sędzią Ziemiańskim Potrykowskim, na który chęć mających dzierżawienia nmiejszem wzywamy. Warunki dzierżawne leżą w Registraturze naszej do przejrzenia. Gnitzno, dnia 14. Marca 1838.

Kroi. Pruski Sąd Ziemsko-Miejski.

Sukcessorowie zmarłego w dniu 13. Lutego 1830 w Kaliszu w Królestwie Polskim dziedzica dóbr Theodora de Boberftld- Opitz pozostałość po nim między sobą dzielić chcą, i wzywają zatem kredytorów Spadkodawcy swego, aby najdalej w przeciągu 3 miesięcy celem zaspokojenia swego *po<J adressera podpisanej współsukcessorki zgłosić się zechcieli, gdy wrazi e przeciwnym wskutek . 138 Tit. XVI I. Części I, powszechnego prawa krajowego li tylko pro rata pojedynczych sukcessorów trzymać się będą mogli. Poznań, dnia 19. Kwietnia 1838> · Kordula z Boberfeld-Opitzów Krueger.

OBWIESZCZENIE.

"Wysokiej szlachcie i posiedzicie10m dóbr ziemskich mam zaszczyt donieść niniejszćm, żem przybył do Poznania i sprowadził niejaką dość machin do rznięcia sieczki przeżeranie samego sporządzonych bardzo celowi odpowiadających, na przegląd i sprzedaż, przyrzekając najumiarkowańsze ceny - proszę o łaskawe zamówienie. Skład mój znajduje się w domu Rendanta Ziemstwa kredytowego Pana Vetter na Grobli Nr. 32., jest także jedna machina wystawiona w rynku podle wagi miejskiej. Poznań, dnia 5. Czerwca 1838.

Karol Freytag, · robiący machiny do rznięcia sieczki, z Muskau z górnej Luzacyi.

Nauczyciel muzyki Kambach występuje z Sw- Janem z domu Wgo Pułkownika Skorzewskiego i życzy sobie pozyskać stosowną posadę. - Bliższe wiadomości w S z c z u r a c h pod Ostrowem udzielone być mogą.

Wełnę i barany z Dominium Karny w hotelu Saskim tu w Poznaniu widzieć można. .. .

JY Inne mI : Wagner, J. F., O stanie teraźniejszym chodowania mer y n o s ów, z krótkim wykazem "wprowadzenia i rozpowszechnienia ich szczególniej w północnej Europie. Cena zip. 4. Baron Gans na Futlic, O chowie i udoskonaleniu cienkich Owiec. Cena złp. 1 gr. 15.

Wydają się także pierwsze dwa zeszyty z, czasopisma gospodarskiego pod tytułem "Ziemianin wszorada" w BrlIlIIII wychodzącego. Bracia Scherkowie.

Nowy magazyn forte. , planOW znanych, najzaszczytn'iej zagranicznyeh fabrykantów, u Ludwika F alka w P o znaniu, sre w rynku Nr. 89. w domu Aeissigerów. Mój, obecnie bardzo znacznemi gatunkami dobrany skład kommissowy szczególniej d o b r y c h i p i ę - knych forte ianów skrzymdłowych i StOlOWyclI rozmaitej wielkości i formy, rekommenduję na teraźniejszy jarmark wełniarski Prześwietnej Publiczności do łaj skawego wyboru, stanowię najrzetelniejsze ceny i daję potrzebną rękojmią. Najlepszy dowód bezwarunkowej wyborności moich instrumentów jest niezaprzeczenie ten, iź fabrykantowi na własny jego koszt odsyłam natychmiast instrumenta, które po odbytej ich tutaj ścisłej rewizyi przez ! bezstronnych znawców, nie okaIII zują się swą wewnętrzną dobrocią j .IJ;a 83 być prawdziwie godnemi zalety. A Ta I jedna okoliczność nastręcza mi juź i prym przed każdym handlarzem, który starać się musi o pozbycie swych skupowanych, instrumentów.

UJ.

NajmodniejszeiUHil iIi iIi Mantyle i chustki jedwabne, otrzymane z Lyonu, poleca Skład Strojów P. Stefańskiej.

Ulica Wrocławska Nr. 5.

Wina reńskie po 15 sgr. do 2 tal. \ kwartowa. butelkę," dobór win francuzkich i węgierskich, również świeży porter, poleca handel J. Smakowskiego i Spółki w Poznaniu, w starym rynku Nr. 68.

Losów loteryjnych do 78mej loteryi dostać można u F r. Bielefeld a.

Kurs papierów i pieniędzy giełdy Berlińskiej.

Dnia 5. Czerwca 1838..

Sto- ISapr. kurant prC papie- gotorami wizną 102f 1021 £03,! 102M 651 64* 103 i 102J 1021 103 102J

Oblfgi długu państwa. " .

Pr. aag. obligacje 1830.. .

Obligi premiow handlu morsk Obligi Kurmarchii z bież. ku Obligi tymcz. Nowe'j Marchii dt.

Berlińskie obligacje miejskie Królewieckie dite* Elblągskie dito Gdańskie dito w T. . . .

Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. W. X. Poznańskiego Wschodnio-Pr,listy zastawne Pomorskie di to dito- dito Kur- i Nowomarch. dito » dito dita dito Szląskie di to Obi. zaległ, kap, 'iprC. Kur- i N owej - Marchii · . . . Złoto al marco · _ » , » , N owe dukaty. . . . . .

Frydrychsdory ..... Inne monety złote po 5 talarów DiscontO * 101 1001 1041 J 101 100$ 100 1001 1001 1001 III.

1031 2151 2l4i 181 13& l3JI 3 4

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.06.08 Nr131 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry