GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.06.15 Nr137

Czas czytania: ok. 10 min.

Wielkiego

Xiestwa POZNANSKIEGOmi-i--dba---<e*mn

Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki, - Redaktor: A. WannowsU.

J\9 m. - W Piątek dnia 10. Czerwca 1838.

Wiadolllości krajowe.

z Berlina, dnia 11. Czerwca. J. K. M. Xiążę Następca tronu wyjechał do prowincyi Pruss, J. 1C. M. Xiążę Wilhelm (syn N. Pana) do prowincyi nadrenskiej, i J. K. M. W. Xiąźę dziedziczny SaskoWejmarski do Wejmaru.

wn<wwvm4wl

Wiadolllości zagraniczne.

Po Iska.

Z War s z a w y, dnia 9. Czerwca.

Ja. Marszałek Xiąźę Warszawski, miawszy sposobność przekonania się, jak niepewny i przykry los czekał- dotąd osoby, do teatrów warszawskich należące» gdy, poświęciwszy część życia swojego na usługi publiczności., dla weku podeszłego lub kalectwa przestawały być zdolnemi do dalszego poświęcania się trudnemu i pracowitemu swojemu zawodowi, przedstawił Cesarzowi Jmci projekt emerytury dla wspomnionych teatrów, którego przywiedzenie do skutku Najjaśniejszy Pan upoważnić raczył. Artyści rzeczonych teatrów, przejęci najźywszem uczuciem za tak znakomite dobrodziejstwo, zasłaniające ich przyszłość od niedostatku, uznali obowiązkiem swoim złożyć Jego Xiaz<;cej Mości czułe i szczere onego wy rażenie, przez deputacyą złożoną z członków Dyrekcyi i naczelników wszystkich części teatru. Ja. Xiążę Namiestnik Królestwa, przyjąwszy łaskawie hołd ten wdzięczności artystów, oświadczył im: ie będąc od kilku lat świadkiem ciągłych postępów sceny, niemniej porządku zaprowadzonego przez Dyrekcyą, tak w administracyi jako też w każdej innej części służby teatralnej, tern przyjemniej mu było zwrócić na ten przedmiot ojcowską naszego wspaniałego Monarchy troskliwość, iż nie mógł nie spostrzegać w tych skutkach, równie jak w przyzwoitym i moralnym wyborze sztuk przedstawianych, dążności, z widokami rządu i dobrem ogólnem zupełnie zgodnej. Ze spodziewa się przeto, iż widząc byt swój zapewnionym przez wspaniałość Monarchy, pddwoją usiłowania i gorliwość swoję, aby stać się godnymi łaski, przez N ajjaśniejszego Pana im okazanej, JW. Generał Adjutant Dj akow, Generał Gubernator Witebski, Smoleński i MohyleWski, w przejeździe do Wód zagranicznych, onegdaj przybył do Warszawy. Wkrótce w Teatrze Rozmaitości daną bę» dzie nowa komedya "Marynarz". W dniu 25. z. m. odbyło się w Kaliszu, pod przewodnictwem JW. Antoniego Rembo bernii Kaliskiej stowarzyszonych, na którem wybrani zostali: na Radzcę do Komitetu Towarzystwa kredytowego, Karol Mniewski; na Radzcę do Dyrekcyi głównej, Jan Gliszczyński; na Radzców do Dyrekcyi ' szczegółowej: Anastazy Jezierski, Seweryn Szymanowski, Wincenty Gątkiewicz, Stanisław Chełmski, Honoryusz Eiernacki; na Prezesa następnego zebrania, Józef Psarski; na zastępcę, Marcin Radoński.

N akładem księgarni G. Sennewalda wyszło nowe dziełko: ,,0 wodach mineralnych w ogólności, a w szczególności o sztucznych wodach mineralnych w instytucie warszawskim", z Wyłożeniem wszelkich warunków, które przy użyciu ich zachować należy, przez Teodora Stiirmer, Doktora med. i chir., lekarza wojsk rossyjskich, kawalera wielu orderów i członka różnych towarzystw uczonych. Cena exemplair zł. 5, z widokiem sztucznych wód mineralnych w Warszawie. W ciągu zeszłego Mija, w tutejszym Instytucie Towarzystwa Dobroczynności, umarło 4 osób doczekawszy późnej starości, to jest: Michał Kuchel lat 1 U8; Kazimierz Droźkowski, dawniej woj skowy ciągle z dr ów i wesół, lat 107; Tomasz Szymanowski lat 86 i Rozalia Gruntowska lat bY. F 2 a n c y a.

Z Paryża, dnia 4. Czerwca.

Kuryer francuzki z powodu przedłożenia budżetu dla Afryki obszerny umieścił artykuł, w którym dowodzi, że nie tylko honor narodu, lecz też korzyść choć nie obecna, to przynajmniej na przyszłość spodziewana tego wymaga, abyśmy posiadłości nasze afrykańskie zatrzymali, "Jeżeli (powiada między innerni) Stale i mądrze postępować będziemy, Algier stanie się dła nas wybornym obozem ćwiczeń, gdzie małą a jednak prawdziwą wojnę prowadzić możemy, która nie niszcząc nas, żołnierzom naszym nastręczy sposobność obeznania się z prochem i świstaniem kul. Zapytajmy się tylko Cesarza Rossyjskiego, dla czegoto on 40,000 wojaka w dolinach Kaukazu utrzymuje? Jakiegoź wynagrodzenia spodziewać się może z posiadania tej części kraju., o którą bój toczy? Dochody z niej nie pokryją zaiste ponoszonych kosztów; ale wielki cel polityczny zostanie osiągnięty!" Król Francuzów posunął syna swego, Xięeia J oinville, na stopień Kapitana Iregaty. W końcu Maja przybył do Paryża Generał Pinkney Henderson, wysłany od Rzeczypospolitej Texanskiej do Europy, w celu wyjednania uznania tego nowego państwa przez mocarstwa europejskie.

Towarzystwo dobroczynności zawiązane między damami polskiemi przesłało dla przebywających w Anglii biednych tułaczy polskich 1000 fI. Xięźna Czartoryska, Prezesowa tego towarzystwa, i szwagrowa jej, Xiężna W irtenberska, przyłączyły do tej summy podarek 500 fI. Z dnia 6. Czerwca.

Stosownie do Journal du Commerce zajmują się gorliwie założeniem cyta delii w Laon. Potrzebną na to część gruntów miejskich rząd już od dawna zakupił. Xi<;zna Dino mieszka obecnie na zamku w Valencay i dopiero na jesień do Paryża przybędzie. Onegdaj wieczorem część północno-wschodnią Paryża znowu gwałtowna burza z piorunami nawiedzała. JNa przedmieściach Montmartre i Poissoniere ulice przez czas niejaki prawie pod wodą stały. Piorun uderzył _w magazyn zboża i zapalił go, ale spiesznie udzielona pomoc pożar przytłumić zdołała. A n g li a.

Z L o n d y n u, dnia 2 Czerwca.

T i m e s zaczyna już dziś usuwać słaby pozór sprzyjania na nowo Ministrom. Klęska torysów na wczorajszem posiedzeniu przy głosowaniu nad klauzulą kwalifikacyj w i<;landzdim bilu korporacyi była dla niej, jak się zdaje, całkiem niespodziewaną, i wypadek ten błaho tylko ukrywa pod dziwnem obwinieniem, że Lord J. Russell już słowo swoje złamał. "Załatwienie tej sprawy w dobry sposób, powiada, do którego niedawno temu Sir R. Peel nadzieja czynił, rozpoczęte zostało przez rząd w sposób całkiem niepomyślny. Skoro Lord .1. Russell przyznał, że komorne irlandziego mieszczanina ma 10 funt. szterl. wynosić, aieby go na urzędnika municypalnego wybrać można, namyślił się teraz inaczej - nie potrzebujemy zaś powiadać, że dane słowo złamał, spodziewając bI'C, że o tyle postąpi sobie wojnom) ślnie, o ile mu jego irlandzcy oprawcy dozwolą, - i w miejsce 10 funt. szterl. odezwał się na korzyść 5 funt. szterl." JNie sądzi jednak jeszcze T i m e s, jakoby już wszystko było stracone; zdaje się ona mieć nadzieję, ze uchwała ta zwaloną znowu będzie przy sprawozdaniu o rozprawach komitelu, gdzie no-we przegłosowanie nastąpić musi, i dowcipnie oświadcza Ministrowi, że wtedy poczyta za rzecz stosowną nie naprzykrzać się zbytecznie prośbami przyjaciołom swoim, aby się licznie na zgromadzenie zebrali.

Wczoraj wystawiono w Canterbury na widok publiczny ciała osób poległych w walce z szaleńcem Courtenay i jego banda. PrzvJfc ciele spokojności bronili się zapamiętale, i gdyby byli uzbroieni, wielkie pytanie, czyby ich wojsko było pokonało. Rzucili się om na bagnety żołnierzy z odwagą, któraby lepszej sprawie sławę przyniosła. Courtenay nazwał się Zbawicielem świata i na dowód tego wskazał na kilka ran na ręku swoim. Sprzecznie z tern twierdził, że go ranić nie można, a ciemny lud poczytywał to wszystko za świętą prawdę. Gdy więc śmierć jego zwiastowano, napełniło kilka kobiet naczynie wodą, szły z niem pół mili drogi i, stosownie do jego dawniejszych przepisów, przystawiły mu je do ust jego w nadziei, ze zmartwychwstanie. Był on wielkim ulubieńcemkobiet. Po śmierci ostrzyżono mu głowę i za kędziory jego znaczne summy pieniędzy ofiarowano Miał to być służący Porucznika Bennetta, który Courtenaya zabił i tak się śmierci Pana swego pomścił Wieś Boughton prawdziwie wojenną miała wczoraj postać; wojsko albowiem obsadziło ją, gdyż wieść niosła, że zwolennicy Courtenaya myśleli się kusić o uwolnienie jeńców, czego przecież nie uczynili. W 0gólfi ujęto 27 osób i w więzieniu osadzono. Z ranionych już 2. umarły. Pomiędzy burzycielami spokojności znajdowało się kilku mieszkańców z Diinkirchen, znanych z swego przemycania towarów. B r a Z y l i a.

Z Rio Janeiro/\ d. 21. Marca.

W B a hi i wszystko dotąd idzie po dawnemu. Wojsko cesarskie dobrze się -wprawdzie biło d. 17- i 18. Lutego, ale tylko z 5 zagród wiejskich wyparowało buntowników, nie zaś z obronnych stanowisk. Jednakże i ten wypadek ważny jest bardzo pod względem moralnym. I dnia 1.9. pierzchnęli buntownicy za natarciem legalistów, którzy byliby i magazyny zdobyli, gdyby zmrok i znużenie nie było ich do odwrotu znagliło. Dnia 25. nie przypuszczono ogólnego ataku, bo mianowany tymczasem nowy Wódz naczelny chce naprzód wszystko wojsko w koło siebie zgromadzić - Z Ri o G r a n d e pomyslniejsze mamy wiadomości. Benlo Goncalves, uciekłszy zBahii, przybył tam i zbierał wojsko do wzmocnienia blokady przed Porto-Allegre, ale Prezydent Elizario uprzedził go i całą mu artylleryą odebrał. Odsiecz tak długo obleganej stolicy przyjemne sprawiła wrażenie i kilkaset buntowników na stronę rządu przeszło. Bento Goncalves cofnął się i legaliści są panami kraju aż do wąwozu Cachoeiras. Prezydent chwali się słuszniej może z tego, że wszystko to uskutecznił bez krwi rozlewu, niż Generał jeden pod Bahią, co dla tego dowództwa ob

jąć nie chciał, aby krwi brasylijskiej nIe rozlewać, a gdy go za to Minister Woj ny oddalił, żalił się w pismach publicznych na niesprawiedliwość takową.

ROZlllaite wiadolllości.

Z P o z n a n i a. - Nasz jarmark wełniarski skończył się. Nadzieje bujne w skutek wiadomości z Wrocławia wywołane, ku największej radości producentów, mianowicie tych, co cienką wełnę sprzedawali, zupełnie się ziściły. Targi, lubo ważne zakupywania już przed czasem po wsiach i w mieszkaniach producentów przez handlarzy zawarte były, ciągle jednak pocieszający okazywały ruch, przynajmniej nierównie większy, aniżeli przeszłego roku. Ilość przywiezionej na targ wełny wynosiła w ogóle 14,000 centn., które prawie całkiem sprzedano, kiedy dopytywania się większe były od zapasów. Ń ajznaczniejsze zakupywania robili nadreńscy , niderlandscy i angielscy kupcy. O cenach w stosunku do przeszłorocznych już donieśliśmy; za cienką płacono po 12 -15 tal., za średnią po 9 - 12 tal., a za ordynaryjną po 6 do a tal. więcej, aniżeli przeszłego roku. Strzyż w porównaniu ilości równała się przeszłorocznej, a mycie i inna apratura wełny kupców zupełnie zadowolniła. Ponieważ i miasto i prowineya nasza przez zaprowadzenie targów na wełnę wielkie odnosi korzyści, przeto też władza miejska wszelkie poczyniła urządzenia, aby producentom czynności sprzedawania ułatwić i pobyt w mieście im uprzyjemnić. Ze L w o w a. - »Tygodnika rolniczy-przemysłowego« wyszedł ISr. 30. i obejmuje przedmioty następujące: 1) Sposób otrzymania czystego jęczmienia w polu. 2) Jak jest najlepiej cebulę wypielęgnować. O) Rada przeciw gąsienicy. 4) Rzepak, buraki, rzepę i inne tego rodzaju rośliny zacłiować od robaków, weszki zwanych. 5) Co robić gdy buraki nie zeszły? 6) Ul polski wydoskonalony. 7) Sposób prania wełny po strzyży. 8) W"iele dni owinna fermentować robota, żeby były dore wydatki. £» List niemiecki dosłownie tłumaczony z St. Martin od HI. Arco, do Ad. Kasperowskiego, wydawcy Tygod. rolno przemysłowego. (t\ozm. I Lwów.) Zycie pr.ywatne na Wschodzie w w i e k u d z i e w i ę t n a s t y m. Spanie jest odpoczynkiem i główną pracą Turkini; spi ona ze zwyczaju, spi dla rozrywki: sen dla niej rozkoszą. Oczy jej zamykają się, kiedy się jej podoba, a czuwanie ma za nie naturalny bie chorowitą nabrzmiałość i śniadą bladość, wynikającą z tak bezczynnego życia i przebaczmy pięknej kobiecie, źe idąc za Turka, zaślubiła sobie spanie, podobnie jak jej przebaczamy rumienidło, którem lice swe krasi. Wszedłszy do pokoju Turkini, poznasz natychmiast, źe wszystko jest jak najdoskonalej do spania urządzone; duży, lecz cokolwiek za nizki, czworoboczny gmach mieści va- sobie po trzech stronach dywan, na podłodze rozścielony, tudzież sprężystą i miękką, karmazynowym adamaszkiem powleczoną sofę, na której porozrzucane są wezgłowia, złotem i jedwabiem wyszywane. Podczas; zimna znajdziesz w głębi pokoju miedzianą szkandelę i mnóstwo kołder mniej więcej bogatych, nareszcie wytworne serwety i kilka małych stolików z różanego drzewa uzupełniają całe to meblowanie. Właścicielka tego do snu zniewalającego raju, nie potrzebuje jak tylko poruszyć te wezgłowia, położyć ręce na piersiach i zamknąć oczy, a już sen zawita i dusza Turkini buja sobie błogo po rozległych snu krainach. Przyćmiony, tajemniczy blask światła wpada do pokoju przez okna, zaopatrzone gęstą kratą, służącą nie tylko do odparcia ciekawości zewnątrz domu, ale nawet do powściągnienia jeszcze ciekawszego wzroku Turkini wewnątrz pokoju. Szczęśliwa ta kobieta. ' marząc na piękne,»spi bez ustanku, bo cóż jej lepszego czynić pozostaje? Nie zna ona ani intryg, ani polityki, ani teatru, ani muzyki, ani malarstwa, słowem żadnej rzeczy, któraby jej uwagę lub serce zająć mogła. Turkini mówi do swojej przyjaciółki: «Przyjdź do mnie jutro, będziemy razem spały," podobnie jak u nas mówi jedna dama do drugiej: Przyjdź do mnie jutro na herbatę i pogadankę. Ten zwyczaj ciągłego spania sprawia, iż Turkinie są najczęściej otyłe, i pociąga te szkodliwe za sobą skutki, źe zbyt wcześnie wypadają im włosy. J estto ważne i nowe odkrycie! Turkinie po większej części noszą peruki! Dumne te odaliski mają przyprawione -włosy i fałszywe -warkocze, których kędziory wiją się z pod zawoju i haftowanej osłony. Wytworne to ubranie głowy spinają często dyjamentami lub smaragdami, które także powi<;kszej części fałszywe bywają. S ku t e fcpokos tu. - Doktor Carsin, mieszkający wVillelte pod Paryżem, zamyślił się ożenić, i z tego powodu kazał zupełnie odnowić swe pomieszkanie. Nie dawno popełnił tę nieprzezorność, iż się położył spać w pokoju, który był pokostem pomalowany i szczelnie zamknięty. Nagle w nocy zerwał się ze snu z uczuciem tak bolesnem jak gdyby zażyłtruciznę, kazał więc czem prędzej przywoł ć dwóch lekarzy; lecz już było za późno 5 dnIa trzeciego po tym wypadku, to jest: w ten sam dzień, w którym się odbyć miało jego wesele. skonał śród okropnych boleści. OBWIESZCZENIE.

Dobra Olszowa Lit. B., położone w powiecie Ostrzeszowskim, będą wydzierżawione najwięcej dającemu na trzy po sobie idące lata od Sw. Jana r. b. aż do tegoż w roku , 1841., W terminie dnia 26. Czerwca r. b. o godzinie 4tel po południu, w domu Towarzystwa kredytowego. - Wszystkich tedy chęć dzierżawienia maących wzywamy na powyższy termin z ostrzeżeniem, iż ci tylko przypuszczeni będą do licytacyi, którzy złożą w gotowiźnie 500 tal. kaucyi, a w razie potrzeby udowodnią, iź warunkom dzierżawnym zadosyć uczynić mogą. O warunkach dzierżawnych poinformować się można w Registraturze naszej. Poznań, dnia 30. Maja 1838.

Dyrekcya Prowincyalna Ziemstwa.

W i w n i e pod Kostrzynem jest do przedania około 1000 roślin trebhauzowych, a pomiędzy temi 40 wysokopiennych. Bliższą · wiadomość powziąść rW8 n*a u ogrodnika F i e b i g a tamże.

Kurs papierów i pieniędzy giełdy Berlińskie L

Dnia 12. Czerwca 1838.

Obligi długu państwa. , . , PI. ang. obligacye 1830.. . .

Obligi premiow handlu morsk, Obligi Kurmarchii z bież. kup, Obligi tymcz. Nowej Marchii dl.

Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie dito Elblągskie dito Gdańskie dito w T, .

Zachodnio - Pr. list/ zastawne dito dito Listy zast. W. X. Poznańskiego , W scho dni o - Pr, listy zastawne , dito dito Pomorskie dito dito dito Kur- i Nowomarch. dito dito dito dito Szla.skie dito, ObI. zaległ, kap, iprC. Kur- i N owej - Marchii. ., Złoto al marco . . , 4 .

N owe d u k a t y . . . . . .

Frydrychsdory Inne monety złote po 5 talarów Disconto . . . . . . .

, ,

, ,

, ,

Sto- N apI. kurant P* prC papie- gatarami wizn» 4 103/\ 651 t<m 102] 103 4 4 4 4-' 3i 4 4 4 4 994 4

100i 100i 100£ 181 13 A 13A l

102* 102Ą 641 1021 102* 981 1041 101 981 991 100 1031 90 2141 m* 1aJJ 4

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.06.15 Nr137 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry