GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.06.18 Nr139

Czas czytania: ok. 18 min.

Wielkiego

Xiestwa

POZNANSKIEGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A, Wannomki,

JW139.- W Poniedziałek dnia 18. Czerwca 1838.

Wiadolllości krajowe.

Z B e rlina, dnia 14. Czerwca.

J. K. Wysokość Xi<;zna Anhalt-Dessau wyjechała do Dessau, a J O. Generał piechoty i Gubernator Luxemburga, panujący Landgraf zu Hessen - Homburg, do Homburga.

%*WVW,) V**wvw

Wiadolllości zagranICZne.

Francja.

Z Paryża, dnia 7. Czerwca.

Ministeryalny dziennik wieczorny zawiera co następuje: "Dziennik handlowy obwinia Hrabiego Mole, ze w roku 1815. całkiem inaczej o Napoleonie przemawiał niż na posiedzeniu sobotniem w pośród żywych oklasków Izby. Jeżeli -wspomniany dziennik może aby jeden dowód na poparcie twierdzenia swego przytoczyć, wzywamygooto. Tymczasowo zaś zapewniamy, że biedzi. Nigdy Hrabia Mole nie używał w mowie o Napoleonie wyrazów, któreby zarazem nie dowodziły jego naj żywszego podziwienia. Hrabia Mole, Minister za czasów Cesarstwa, nigdy nie przestał uwielbiać pamiątki rządu, co tyle sławy Francyi zjednał, a w wszystkich wydarzeniach swego politycznego życia nigdy nie zapominał o tern uszanowaniu i zamiłowaniu w-olnej monarchii, co Ministra rewolucyi lipcowej zdobi. Co się zarzutu trwoźliwości dotyczy, z którym Dziennilchandlowy jui po sto razy przeciw zagranicznej polityce Prezesa Rady gabinetowej wyjeżdżał, radzibyśmy wiedzieli, co i ten zarzut usprawiedliwić zdoła. Inne dzienniki oppozycyjne były niekiedy w tej mierze sprawiedliwsze; uznawały one często godne postępowanie Hrabiego Mole w sprawach swego narodu z zagranicznemi gabinetami. Dowodzi to zaiste braku patryotyzmu i prawości, jeżeli kto miota kłamliwe pociski na gabinet, które zarazem i honorowi narodowemu ubliżają." Z dnia 8. Czerwca.

Hrabia Mole o blokadzie portów mexykanskich tutejszego Posła angielskiego w naslępującem piśmie zawiadomił: "Myłordzie! Ponieważ rząd mexykanski krzywdy, za które pełnomocny Poseł Króla w Mexyku stosownie do danego mu rozkazu zadośćczynienia żądał r wynagrodzić się wzbrania, Kommendant eskadry francuzkiej spowodowanym się ujrzał do chwycenia się środków, których wśród takich okoliczności godność Francyi i sprawiedliwość jej roszczeń wymagają. Stosownie do tego wszystkie porta mexykanskie ogłoszono za będące w stanie blokady, a blokada ta pod względem Veracruzu dnia 16» cznie i przeciw innym portom mexykariskim uż\tą będzie. Zawiadamiając JW. Pana o tym kroku, pospieszam Mu oraz donieść, źe wydane w tej mierze przez rząd N. Króla rozkazy takiego są rodzaju, źe prawa neutralnej bandery i -wolność jej handlu żadnego uszczerbku ponoś ć nie będą. Przeto też angielskie pakietboty , do korrespondencyi przeznaczone, z pod prawa blokady wyjęte. Upraszam JW. Pana, żebyś niniejszej notyfikacyi rządowi Swemu udzielić raczył. t'aryż, dn. 1. Czerwca 1833. r. (podp.) Mole." Wyjazd Marszalka Soult do Londynu na przyszły poniedziałek niezawodnie nastąpi. Mianowanie Markiza Dalmacyi (syna Marszalka Soult) na Posła w Neapolu, obecnie rzeczą zdecydowaną; postanowienie wszelako królewskie wydane dopiero zostanie po powrót ie Markiza z Londynu, dokąd ojcu swemu towarzyszyć będzie. W Izbie .Deputowanych toczą się ciągle obrady nad sprawami afrykańskimi. Na posiedzeniu dzisiejszem bronił General Bugeaud traktatu nad Tafną. Z dnia 9. Czerwca.

Wyszło właśnie oznajmienie urzędowe, że Król jutro przed południem o IOtej godzinie przegląd gwardyi narodowej pary&kiej i wojska liniowego odprawi. Przebywających w Paryżu ohcerów sztabowych (wyższych) - wezwano, ażeby się do orszaku Króla przyłączyli i w tym celu na dziedzińcu Tuilleryów A_ ę zgromadzili. O miejscu, gdzie ten przegląd odbyć się ma, aż do tej chwili (do godz. jcići) nic z pewnością nie wiemy. Rozumieją wszelako, że się w«jsko od Tuilleryów zacząwszy na polach Elizejskich i na ulicy Rivoli ustawi. - T e m p s o tym przeglądzie pisze co następuje: "Niespodziany przegląd, który jutro odbyć się ma, stał się powodem do rozlicznych domysłów . Na co ten przegląd (pytają się zewsząd), którego żadna konieczność nie nakazuje, jeżeli istotnie niebezpieczeństwo z nim połączone? Albo jeżeli nie ma żadnego niebezpieczeństwa, na co owo obmyślanie środków ostrożności? Na co obrano dzień 10. Czerwca, a nie doczekano się dnia 28. Lipca? Czyż chcą dzień ten s a wy naro dowej w niepamięć puścić? Niechaj się mają na ostrożności. Mężowie prawdziwie do obecnej dynastyi przywiązani, wiedzą wprawdzie, źe publicznych uroczystości, mogących umysły podburzyć, unikać wypada, ale Wiedzą też, iż są wypadki i wspomnienia, których zapomnieniem przyćmić się nie godzi. Dni lipcowe przypominają nam powstanie dynastyi i ułożenie warunków, pod ktćremikraj ją przyjął. Przegląd gwardyi narodowej był corocznćni odnowieniem tego związku między tronem a ludem. Nie mysią zapewne o zniesieniu tego związku, ale zmiana czasu odbycia przeglądu mogłaby łatwo zdawać się być pierwszym do tego krokiem. " - Przeciwnie wyraża P r e s s e : "Przegląd jutrzejszy ma niejako uświetnić dzień doroczny a m n esty i. Amnestya wydała owoce swoje. Spokojność panuje w kraju; bezpieczeństwo publiczne coraz bardziej się ustala; gwardya narodowa i wojsko liniowe gromadzą się około Króla swego, aby razem z nim cieszyć się z męstwa i umiarkowania swego. Spokojność, pod zasłoną której przemysł błogo się rozwiia, wspólnem ich dziełem, a wdzięczność ludności Paryża dla sprawców i podpieraczów tej spokojności jutro zapewne świetnie się objawi." Messager donosi, źe podróż Xiecfa Nemurskiego do Londynu, aby tam być obecnym na koronacyi, już żadnej nie ulega wątpliwości. Xiążę w towarzystwie adjutantów swoich, Generałów Colbert i Boyer, dnia 19. m b. stąd wyjedzie. W Londynie najęto dla niego hotel Grillon. Stosownie do listów z Tulonu z d. 5. m. b.

od chwili wypowiedzenia wojny Rzeczypospolitej Mexj kańskiej w porcie tamecznym wielki panuje ruch. Hiszpania.

Z Madrytu, dnia 27- Maja.

Rząd zakazał sprzedaży i rozszerzania Wydanego przez londyńskie towarzystwo biblijne tłumaczenia N owego Testamentu. Nierozmyślne postępowanie niektóryth osób, nazywających się agentami wspomnianego towarzystwa i rozdawających w Walencyi małe, przeciw religii katolickiej wymierzone rozprawy, miało się przyczynić do takowego kroku z strony rządu. Przejście jednego katolickiego mieszkańca w Walencyi na religią ewangelicką niezmierne zrobiło wrażenie» Z nad granicy hiszpańskiej.

Gazeta Wrocławska donosi z S1. Esprit z dn. 27- Maja: "Niedawno temu wydarzyło się znowu w Onate w nocy kilka małych zaburzeń; pewna liczba uzbrojonych wieśniaków krzyczała: "Mueren los aja la tera I, I viva Carlos VI" (Precz z Ojalaterosami! Niech żyje Karol V.!) Lecz będąca w tern mieście attylerya niebawem krzykom tym tamę położyła. - Pułkownik Wylde, Komrnissarz angielski w głównej kwaterze Espartery , stanął wczoraj w Bajonnie; odprawił on co tylko małą podróż do Bilbay i San Sebastyanu i śrnieie się z natężeń i demonstracyi rządu madryckiego, aby chorągiew rokoszu w obo "Jestto to samo, co pieniądze w bioto rzucać." - Don Carlos opuścił d. 19, b. m. po południu Estellę w celu obejrzenia linii pod Andoainem i batalionów w Guipuzkoi. - Postanowienie jedno nakazuje wszystkim tym, których nazwiskiem Ojalateros oznaczają, jąć się broni i utworzyć jeden batalion i jeden szwadron pod nazwą "Ochotnicy kaot) !ilscy". Tego planu juz się da iv ni ej chw)cić nalegało, albo szczerzej mówiąc, trzeba było zatrzymać balaliony ochotników utworzone dawniej przez Zurnalacarregujego. Z wszystkich obrotów wyraźnie się okazuje, źe popularność Don Carlosa większa teraz niź kiedyźkolwiek, bo wszędzie glos jego -wszystko uspokoił, wszędzie znabzł jawne dowody miłości i poświęcenia, wszędzie zapał za jego sprawą coraz bardziej się wzmaga. Z tego także oczywiście -wynika, źe liberaliści łudzą się sądząc, źe ludy te tylko się za swoje przywileje do broni wzięły, gdy N awarczykowie sami się domagali, aby Don Carlos rozwiązał przez nich w 1833. roku mianowaną Juntę, a inną podług własnego życzenia w miejsce jej ustanowił. Coś podobnego wydarzy się w Guipuzkoi, skoro tam Don Carlos przybędzie; coś podobnego stało się już przed dworna Jaty w Biskai. JI tak cała ludność tylko w obronie praw Don Carlosa powstała." Donoszą z Bajonny pod dn. 3. Czerwca: "Dnia 29. Maja opuścił Don Carlos z swymi Ministrami i Juntą Estellę. Zaraz po jego wyjeździe uwięziono Generalnego Auditora Barriearti, Fiskała Zariategujego i Biskupa Jeońskiego. W dwie godziny później pierwszego z nich rozstrzelano, i sądzą, źe Fiskała i Biskupa podobnyź los spotka. Dn. 30. Maja przybył Don Carlos do Tolosy, przebył dnia 1. Czerwca linie pod Andoainem i odbył przegląd wojska Głoszą, źe potwierdził wyrok śmierci na Zariategu ego i Elro. Generał Maroto, bawiący w Ijordeaux, unikł baczności policyi i stanął dnia 31. Maja w Tolosie, gdzie w miejsce Generała Guergue dowództwo obejmie." Godzien nik nadmienia, źe publiczność musi być bardzo łatwowierną, jeżeli powyższym doniesieniom o postępowaniu Don Carlosa zawierzy. Memorial Bordelais zamyka, co następuj e: "Otrzymaliśmy przez Hajonne z d. 5 Czerw, nader ważne wiadomości z głównej kwatery Don Carlosa w Tolozie Stronnictwo umiarkowane zwycięztwo odniosło. Biskup leoński mianowany Ministrem sprawiedliwości (więc nie pr' zyaresztowany ani rozstrzelany, jak pismo z Bajonny wczoraj donosiło), Generał Maroto Ministrem wojny, Pan Erro Ministrem skarbu, Pan Sierra Ministrem spraw zewnętrznych, Generał Villareal naczelnym wodzem armii a Hr. Casa Eguja Generał-Kapitanem N awarry i Biskai. Wszyscy do wódz.cy, co w niełaskę byli popadli, jako to: Zariategui, Elio, Torre, Madrazo, Vargas, zostali znowu do urzędów przywróceni. Wkrótce wyglądamy tu politycznego manifestu. Wiadomość ta sprawiła \y JNawarze największą radość. " Piszą znadgranicy nawarskiej z dnia 3go Czerwca: »Stratę karolistów w utarczce pod Dicastillo podają na 60 zabitych i 200 ranionych, a między temi 8 jest oficerów; kry sty - niści mieli okoto 100 zabitych i 300 ranionych. Infant Don Sebastian przypatrywał się tej rozprawie z wzgórza pod Dieastillą. Gdy kryslyniści d. 28. Maja z Alio do Lerinu i Sesmy wyruszyli, do nowej przyszło bitwy, ponieważ jednak Generał oanz karo listów trzema batalionami N awarczyków wzmocnił, krystyniści spiesznie się cofnęli i około 50 swoich zostawili w ręku nieprzyjaciół. Dn. 30. Maja 5 kompanii karoh'slowskich ukazało sf<; pod' Valearlos, zostały wszelako przez, załogę i mieszkańców odparte." W piśmie z Logrono z d. 1. Czerwca czytamy: "Don Carlos zgromadza w Tolozie dywizyą (000 wojska, między którem tylko dwa są bataliony i jeden szwadron N awarczyków. Generał krystynistów Buerens otrzymał rozkaz wyruszema w 80 O ludzi do Villaneuwy de Mena, w celu uważania na ruchy korpusu karolislowskiego, zmierzającego wtargnąć do Asturyi. A Wojsko nasze w Nawarze i Guipuzkoi liczy li 5,000 łudzi, armia D o n Carlosa ledwo 18,000." Po r t u g a l i 51, Z L i z b o n y , dnia 19. Maja.

(Gaz, Powsz ) Wczoraj naraz najdziwniejsze pogłoski w stolicy w obieg puszczono. iSa giełdzie powiadano, źe odkryto spisek karolistowski pod przewodnictwem Infantki Izabelli Maryi, byłej Regentki, którą z lego p owo d u uwięziono, i że wsku tek tego spisku gueryłasy miguelistowscy już się do Loures, łf godziny od Lizbony zbliżyli, przeciw którym kilka pułków w nocy wyruszyło. Lubo to było niepodobnćm do prawdy, musiało się jednak coś takiego wydarzyć, co pogłoski te wywołało. Nareszcie dowiedziałem się z dobrego źródła, źe istotnie znaleziono korespondencyą miguelistowską z osobami na dworze Infantki, która z nabożeństwa od niejakiego czasu wielu księży w domu swoim chowa. Do korespondencyi tej wpływa sama Infantka, ale nie ma tam mowy o spisku, tylko o upadaniu religii, i dla tego obawiają. biegami księży po prowincyach, którzy obecnie lud podburzają, aby sobie znowu panowanie wyjednać. Infantka nie doznała dotąd żadnej nieprzyjemności z przyczyny takowego odkrycia. N apomniano ją tylko i radzono, aby księży, mianowicie mnichów, uwikłanych W tej sprawie, od siebie oddaliła. - Co się gueryilasów dotyczy, namienić wypada, że mieszkańcy Maffry i okolicy po większej części Don Miguelowi sprzyjają., Miewają oni liczne między sobą narady. Ze zaś większa część tychże należy do uzbrojonej gwardyi narodowej, i tym sposobem by z bronią w ręku nadużycia popełniać mogła, przeto Generalny Administrator Lizbony, w obwodzie którego Mail'ra leży, wybrał się tamże w 100 ludzi piechoty i 40 jazdy dla odebrania im broni. Czas wyjaśni, czy postępowanie takowe, gdy Judzie ci nigdy jeszcze przeciw prawu nie wykroczyli, jest czysto konstytucyjne; ale niektóre dzienniki nie omieszkają zapewne sarkać na despotyczne postępowanie. Niemcy.

Z Hamburga, dn. 8. Czerwca.

Tutejsza N o waG a z e t a donosi, że znany pisarz Harro Hairing z H e l g o l a n d u, gdzie ostatecznie przebywał i gdzie się poróżnił z tamecznym Gubernatorem angielskim, został W kajdany skuty i na okręcie wojennym angielskim o 14 działach do Anglii odprowadzony.

ROZlllaite wiadolllości.

Z Berlina dn 12, Czerwca. - Kr. Generał - Porucznik i Generalny Gubernator przedniej Pomeranii, J. O. Xiążę Malte zu Putbus, o którego wyjeździe już donoszono, udaje się przez Hamburg do Londynu, gdzie w charakterze Nadzwyczajnego Posła w imieniu JNajj. Króla znajdować się będzie na koronacyi Kró10wej angielskiej. W orszaku J. O. Xiecia znajdują się prócz przydanego mu Sekretarza poselskiego, Azambelana i Sekretarza legacyjnego Hrabiego Artura Bernstorffa, następujący kawalerowie honorowi; Sekretarz legacyjnyHrMaxymilian Hatzfeld, Szambelan Saldem na Lepien, Baron Krassow i Porucznik w pierwszym pufku gwardyi, Berg. Z Szczecina, dnia 9. Czerwca. - Podług nadeszlych tu wczoraj po południu pewnych wiadomości N. Cesarz Wszech Rossyi z dostojnymi synami swymi onegdaj wieczorem o godzinie IOtej do Swmcmunde przybył i wsiadłszy natychmiast na stojący tam statek parowy wojenny «Hercules« o godzinie 11w nocy pod żagle wyszedł. Wedle pogłoki na wysokości Delaroe dwa statki parowe stoją w pogotowiu, na których WW. XX Mikołaj i Michał do Petersburga, aJ. C. Wysokość W. X. Następca tronu na »Herculesie* do Sztokholmu w dalszą się puści drogę. Dokąd się N. Cesarz uda, dotąd niewiadomo . Statek parowy «Proworniy« dla naprawy został wSwinemttnde; do przystani tej d. 6. w południe prócz luggeru wojennego" Oranienbaum« jeszcze trzy fregaty rossyjskie zawinęły. Kapitanowi Blume statku parowego «Następczyni tronu« N. Cesarz, uznając mądre jego i sprężyste środki użyte przy trelowaniu statku »Proworniy« w zakrętach Odry, kosztowny pierścień brylantowy podarować raczył.

Listy z Wrocławia z dn. 6. Czerwca donoszą, że tegoroczny jarmark na -wełnę tamie najpomyślmejszy miał wypadek. Nietylko najcieńsze i cienkie gatunki sprzedano za wysokie ceny, ale nawet i średnia wełna dobrze popłacała; najmniej odbytu było na poślednie gatunki. P i e r w o r o d n ość. - P e w i e n b o gac z tak mocno obstaje za prawem pierworodności, iż nie dawno chciał zabić pięcioro swoich dzieci, by szóstemu, jako najstarszemu synowi, bez uszczerbku zabezpieczył całą puściznę. Rząd był przymuszony oddać pod dozór policyl rego szaleńca. Przy tej sposobności nie od rzeczy będzie nadmienić o szkaradnem nadużyciu niektórych plemion indyjskich, które t) 1ko tyle córek zostawiają przy życiu, ile się spodziewają, że korzystnie w swojej kaśne wydadzą za mąż, resztę zaś zadusza matka własną ręką. N adaremnie rząd angielski używał wszelkich środków dla uchylenia tego szkaradnego przesądu; trwa on jeszcze po dziś dzień w niektórych okolicach w zupełnej mocy. Dom podróżujący. - Dotychczas znaliśmy tylko domy miejskie i -wiejskie, teraz wynaleziono już domy podróżujące, przezco tamte stają się zupełnie niepotrzebne. J estto kolosalny powóz, czyli raczej toczący się dom, który wynalazł pewien Anglik. Budowla ta, spoczywająca na czterech kołach, zawiera w sobie sypialnią, przedpokój i salę gościnną, tudzież kuchnię i spiżarnię. Rzecz uwagi godna jest ta, iż gmach ten nie ma dolnych pokoi, tylko pierwsze i drugie piętro. Właściciel tego domu, mogący być w równym czasie w domu jak i w podróży, mówi do swojego woźnicy: "Chciałbym mieć dom w Paryżu", to rzekłszy rzuca się na wytworną sofę. Podczas gdy właściciel domu pali .yyonne cygaro z Hawanny, pije herbatę i czy i oto nagle staje w stołecznem mieście Francy i. Przemija zima, zielonemi wieńcami okrywają się drzewa, ptaki zaczynają śpiewać miłe piosnki wiosenne, żółty jaskier pozłaca zielone niwy, wtedy pan miastem znudzony mówi: "Ach, chciałbym teraz mied dom wiej ski!" - "Natychmiast!" odzywa się woźnica, a dom poruszać się zaczyna. W kilka godzin później rzecze do niego służący: »Chciej Pan powiedzieć, w którem miejscu chcesz mieć dom dla siebie? Czy na wzgórzu Inb na dolinie, w samotności lasu, albo w pobliżu włości? Rozkaż Pan! Czy wolisz mruczenie strumyka, albo szum bystrej rzeki? Niech Pan obiera!« - Co za rozkosz zwidzać świat w tym sposobie, nie -wychodząc ani na krok z swojego domu! Co za przyjemność wlec za sobą swój dom, jak ślimak swoje skorupę. Wynalazca ruchomego domu zrealizował w prawdziwćm znaczeniu słowa owo sławne filozoficzne zdanie Biasa: Omnia mea mecumporto! Od tego czasu byłoby nierozsądkiem troszczyć się o murowane domy, które się z miejsca nie ruszają i są niewygodne. Jakoż nie trzeba nawet 80,000 zł. na kupienie takiego domu. Korzyści, jakie nastręcza ten nowy rodzaj budowli, wyliczyć nie podobna Maszli głupich, kłótliwych, zawistnych lub obmownych sąsiadów, zostawisz ich, a przenosisz swój dom na inne miejsce. Zdarzy ci się, iż się w jakiem miejscu zapóźnisz, że cię deszcz zaskoczy, że jest blotno albo zimno, nic nie szkodzi, ty możesz sobie swój dom sprowadzić. Nie podoba ci się strefa jakiego kraju, zabierasz z sobą swój dom i do innego się wynosisz. Maszli wierzycieli, którzy wszędzie na ciebie czatują, tak, iż się z domu ruszyć nie możesz; w twoim nowo wynalezionym domu możesz im po przed sam nos przejechać. Maszli dom murowany, zdarzy się wezbranie wody, dom twój grozi upadkiem; dom zaś nowo wynaleziony możesz postawić na takiem miejscu, gdzie na żaden sposób woda nie dojdzie. Jednej tylko rzeczy obawiać się należy, a ta jest, iż całe miasto złożone z takich domów, może być skradzione w nocy razem z swoimi mieszkańcami!

Następujący jest krótki rys życia Xiecia T a 11 e y r a n d a: Karol Maurycy Xiąże Talleyrand- Perigord, kawaler orderu święt. Ducha, wielkiego krzyża legii honorowej od czasu tegoż założenia r. 1805, złotego runa, wielkiego krzyża król. węgierskiego orderu Ś Szczepana, duńskiego słonia, hiszpańskiego Karola I I I . , greckiego Zbawiciela, perskiego słońca, portugalskiego Poczęcia, pruskiego czarnego orła, rossyjskiego s. Jędrzeja, saskiego korony, toskańskiego ś, Józefa, kawaler król. wirtemberskiego orderu złotego orła i t. d , i t. d., członek akademii napisów i pięknych umiejętności i akademii moralnych tudzież politycznych umiejętności, urodził się w Paryżu dnia 2giego Lutego r. 1754; pochodził ze znakomitej irancuzkiej rodziny, młodszej głównej linii familii la Marche , posiadającej hrabstwo Perigord. Był naj starszym z trzech braci, lecz dotknięty araliźem w nogę, i któregoto powodu ut yał, został przeznaczony do duchownego stanu i swoje prawo pierworodności swemu drugiemu bratu przekazał. Wychowany był w seminaryjum św. Sulpicyusza. Miody Abbe, znajdując z początku mało upodobania w życiu duchownem, wyszczególniał się wkrótce. Boku 1780 został generalnym ajentem duchowieństwa, lubo wcale wszelkiego czasu swojego nie poświęcał kanonicznemu prawu, raczej hołdował filozofii 18go wieku i gorliwie zajmował się nauką ekonomistów. Roku178S wyświęcono go na biskupa z Autunu, a w roku następnym mianowano deputowanym dyjecezyi jego przy Stanach Generalnych. Mirabeau, Sieyes i Talleyrand panowali konstytucyjnemu zgromadzeniu. Talleyrand wniósł kilka ważnych projektów. Boku 1790 wyniesiony na prezydenta narodowego zgromadzenia, dnia 14. Lipca 1790 jako w rocznicę zburzenia bastylli, odprawił mszę pod czas federacyi narodowej na placu marsowym, był jednym z pierwszych xi<;zy, którzy konstylucyje, zaprzysięgli i odbierał przysięgę od pierwszych konstytucyjnych biskupów. Za czynność tę byl dn. 17- Kwietnia r. 1791 od Papieża Piusa VI. dotknięty klątwą kościelną, złożył biskupstwo i obrano go członkiem dyrektoryjatu departamentu Paryża. Roku 1792 wraz z panem Cbauvelin posiany był do Londynu względem układów pokoju, lecz Pitt przyjąwszy ich z początku dosyć pomyślnie, rozkazał w końcu, by Angliję w 24 godzinach opuścili. Talleyrand, który d. 11. Sierpnia, nazajutrz po szturmie do Tuileryów, do Paryża powrócił, winien Dantonowi ocalenie swoje z rąk morderców i emigrował do Stanów Zjednoczonych. Zatrudniony spekulacyjami handlowemi pozostał tam, dopokąd go w r. 1796 nie odwołano. Roku 1797, po 18. Fructidor (po zwycięztwie Barrasa) , mianował go dyrektoryjat ministrem spraw zagranicznych, lecz usunął się wkrótce przed zamachami wszystkich partyj, mianowicie przed stronnictwem Luriana Bonapartego, który go w radzie pięciuset zaskarżył; przyłączył się odląd do Wschodzącej gwiazdy Napoleona Bonapartego, lennika. Po 18. Brumaire, konzulowie (dnia 21. Listopada 1799.) oddali mu znowu wydział spraw zagranicznych. Roku 1803. przez Papieża Piusa VI I. sekularyzowany, -wkrótce potem ożenił się z panią Grandt z Hamburga (zmarłą w Grudniu roku 1835, z którą się był rozłączył). Zwycięzkim był jako współzawodnik Fouchego, a r. 1S06 wyniesionym został do godności xiecia Benewentu i wielkiego podkomorzego państwa. Lecz w ciągu czasu tego między nim a Cesarzem zachodziła co raz wyraźniejsza różność zdań. "Wypadki hiszpańskie rozstrzygnęły to nieporozumienie. C'est le commencement de la fin, »jestto początek końca," rzekł Talleyi and O wtargnieniu do Hiszpanii. Biuro spraw; zagranicznych oddano w Sierpniu r. 1807 panu Champagny, a Talleyranda usuniono mianowaniem go wielkim wice-elektorem. Odtąd żył na ustroniu, po części pod dozorem policyjnym, i zbliżał się do Bourbonów. Boku 1814, w czasie wejścia sprzymierzeńców do Paryża, był prezydentem tymczasowego rządu aż do przybycia drabiego Artois, poczem Ludwig XVIII, mianowawszy go parem i ministem spraw zagranicznych, wyprawił na kongres do Wiednia. Dnia 8. Lipca 1815 otrzymał prezydenturę w ministeryjum, lecz w końcu roku zdał takowe xieciu Richelieu, ponieważ drugiego paryzkiego poko u podpisać nie chciał. Król mianował go wprawdzie wielkim podkomorzym, alt od spraw publicznych usunął. W izbie parów stawał często na czele opozycyi. Onto był, który Ludwika Filipa skłonił szczególnie do przyjęcia korony. Od króla do Londynu wysiany, przyczynił się lam najwięcej do zawiązania prz)mierzą między nieprzyjaźnemi od wieków mocarstwami Angliją i Francy ją, na któremto przymierzu opiera się konfederacyja zachodniej Europy. By] pi żytem jednym z najczynniejszych przy korilerencyi londyńskiej, która Królestwo Belgi skie utworzyła. W początku r. 1835, uważając zadanie swoje za spełnione, usunął się od publicznego zawodu. "Wykonał on dzieło swoje (powiada Constitutionnel, t.j. p Thiers), Rewolucyję zaczął i zakończył." Wszelako rada jego była ciągle poważana u dworu. - Sądy dzienników o zmarłym są, jak naturalna, kreślone barwami ich stronnictwa. Dziennik ministeryjalny, J o u r n a l d e s D e b a t s Emila de Girardin, chwali w nim jego polityczną konsekwencyję, ponieważ on przyłączając się do wypadków, ludzi i ducha czasu, miał zawsze jeden zamiar przed oczyma, rząd konstytucyjny i związek między południowe a zachodnią Europą. C o n s t i t u t i o n n e lsławi jego rzadkiego ducha i nieopuszczającą go nigdy zimną krew, źe zawsze jak nad sobą samym tak i nad innymi panować umiał, a przy tern obok głębokiej jego pojętłiwości wy« sławią dobroć serca, która tak często jaśniała nanieporuszonem prawie obliczu - C o u r i e r wynosi giętkość jego charakteru, przenikającą bystrość umysłu, mianowicie -w przewidywaniu nieszczęścia; dodaje wszakże: "nie -wiemy azali w istocie wykonywał owo zdanie swoje: mowa dana jest człowiekowi do pokrycia swych myśli;" dosyć już do ustalenia o nim wyioku, źe zdanie to może mu być z niejakiem prawdopodobieństwem przypisywane. " O końcu życia jego pisze C o u r i er: "Xiążę Talleyrand zakończył jako prawdziwy dworak, dworując królowi, i jako prawdziwy dyplomatyk, w układach z Papieżem, z którym jako zaprzysięgły biskup, jako ożeniony xiądz, jako exkomunikowany katolik, nic jedne zaiste miał sprawę do załatwienia." - N a t i o n a l wyraża się o nim także w sposobie następującym: "Pan Talleyrand był zastępcą systematu osobistych interesów i politycznego skeptycyzmu. Przez wszystkie rewolucyję nasze widzimy przebijającą się zawsze tę ironiczną postać, zdającą się szydzić z usiłowań naszych, zerwania więzów przeszłości. Niekiedy znika ona: wtedy, gdy walka między ludami a królami między Francy ją a Europą za nadto zaciętą, za nadto otwartą być zaczyna, iżby oględna dyplomacyja jaką nadzie ę skutku mieć mogła. Lecz wkrótce pojawia się znowu, by panowanie absolutyzmu na nowo wspierać. Tak r. 1830, gdy zaledwo kurz barykadów opadł, pospieszył do PalaisRoyal, jako żyjący symbol przeciw-rewolucyi.

Masz być śmierć jego znakiem, źe czas starej dyplomacyi spełniony?!" - Ga z e t t e twierdzi, źe w Talleyrandzie umarła dusza teraźniejszego rządu - Q u o t i d i e n n e nawrócenie się xiecia za szczere uważa. - Co do pamiętników jego, które miał w Anglii pozostawić, wspomnieliśmy juź, źe zakazał sukcesorom swo;m ogłaszać je przed lat trzydziestu. Podług innych podań, warunkiem wydania tych pamiętników ma być śmierć 3 pewnych osób. Ami de la Religion donosi, źe xiąźę Talleyrand juź od niejakiego czasu zajmował się sprawami duchownemi, miewał narady z xięd/.em Dupanloup, a w czasie akademicznej mowy swoje) (w początkaihMarca) miał powiedzieć: "Mam coś jeszcze do uczynienia i uczynię to." Wtedy układał on kodycyl wyznając się do rzymsko-katolickiego kościoła. Xiądz D u p a n l o u p poświęcił m u Bossueta: "Dzień Chrześcijanina" i książkę tę znaleziono u niego otwartą przy rozdziale : cią do ostatniej spowiedzi." List do Papieża, który Arcybiskupowi przesłał, pIsany był całkiem jego ręką. Arcybiskup nie był przy ostatniem pomazaniu, lecz dwakroć w ciągu dnia dowiadywał się o zdrowie chorego i rano jeszcze miał oświadczyć: ii życie swoje dałby chętnie za niego. Gdy o tern choremu doniesiono, rzekł: "Arcybiskup może z życia swojego lepszy zrobić użytek." List do Papieża przesłano do Rzymu; spodziewamy się, źe wraz z przyłączonćm wyznaniem drukiem ogłoszony będzie,o miastach w Słowiariszczyznie. W ogóle dzieliły się słowiańskie siedziby na ziemie, czyli państwa; tak więc była ruska, czeska, polska ziemia i t. p. Jest podobieństwem do prawdy, że z wyrazem seym (zyem, syem, seym, "w sadzie Libuszy snem) nazwa zIemi zostaje we związku, i źe od przywoływania ich na obrady publiczne ziemiami nazwano zbiór wiejskich zagród; także znowu cala ziemia, czyli całe państwo, na pomniejsze dzieliło się ziemie. Zważając na to, źe obok ziemi i wsiów (\y ewangelii Ostromir ,) wymieniają najdawniejsze historyczne pomniki i miasta (1), śmiem twierdzić, źe od celniejszych miast ziemie nosiły nazwiska. Bo trudniący się handlem Słowianie musieli od dawna mieć znakomite u siebie miasta , O jednern z takowych, już w piątym przed Chrystusem wieku islniejącem w kraju Budynów, -wspominał Herodot, Nie jest wiadomo, czy wyraz miasto jest dawnym. Ale pewną jest rzeczą, źe mi asia warowne gotyckim, a więc cudzoziemskim wyrazem (2), grdami, grodami nazywano (3). Czy święte u pogańskich Słowian zagrody, które podług Chodakowskiego grodziszczami nazywać się miały, zostają we związkach z grodami, odgadnąć trudno, zwłaszcza gdy Helmold, na którego on się powołuje, nic w tej mierze nie mówi. Wszakże pewną jest rzeczą, źe nad Llbą nazywał i dotąd nazywa lud grobiszczami miejsca, gdzie, jak on mniema, za czasów pogańskich groby zmarłych istnieć miały (4). O grodach i stanie ich u Słowian niżej powiem obszernie Postępując dalej w wyliczeniu nazwisk poddziałów ziem, zwracam

1) Mjesta i zemle, u Jana Exarchy Bołgarsk, w Dobrowsk. Maehr. Legende, str, 182. 2) Szaffarzyk, Starozitiiosti, I. str. 347.

3) Pumnik z szóstego, po narodzeniu Chrystusa wiek« pochodzący, w Glagolita Closianus, str, LXXVII ma nazwisko grad, Ą) Jahresbericht, Mr, 71,

uwagę na to, źe w samej tylko Polsce, tudzież na Rusi, nazwą ziemi mianowano także mniejsze części całego państwa. Tak Ruś Czerwona, gdzie Xiaz<;ta Mazowieccy, a od czasu Kazimierza W. Królowie polscy władali, dzieliła się na ziemie (5). Dawniej snadi, podobnie jak i reszta Rusi, od Polski niezawisłej, poddzielała się na grody i N amie sini - kostwa (6), które dawniejszym Województwom odpowiadały, jeszcze w statucie Kazimierza (7) ziemiami się nazywającym. Mniejsze od ziem poddziały kraju czy się powiatami (po-wkce) nazywały, odgadnąć nie umiem.

Bo chociaż Polska, Ruś i Czechy miewały swe wieca (była to druga nazwa sejmów), i chociaż można przy ąć za prawdę, źe od wieków powiatami nazywano mniej liczne osady wiejskie, przecież żaden wiarogodny pomnik okresu tego, wyrazu powiat nie wymienił. Owszem w rękopisie królodworskim (8) ziemiami także nazwano mniejsze okręgi państwa całego. W późniejszych źródłach (P) zwano je objazdami (dotąd dzieli się Rossya na ujazdy), a za Karpatami obłastiami (10), na W ęgrach parafiami. Ula tego też i urzędników ziemskich parafialnemi tu nazywano (11). Ale mianowano ziemie i żupami, nietylko w Czechach, lecz i w całej Słowiańszczyznie z wyjątkiem Rusi, a poniekąd i Polski. Bo chociaż godność źupanów istniała i u nas, zdaje się wszakże, źe od innych Słowian do nas przeszła, małego zawsze będąc znaczenia w Polsce. Zupy były poniekąd podobne do wspólnych gruntów, od INiemeów die Mark zwanych. Wyraz źupan jest staro-dawny słowiański, niewiadomego wszakże pochodzenia. Zważając na to, źe teraz za Karpaiami żupą nazywa się woda słona, tudzież miejsce w taką obfitujące wodę, mniemam, źe posiadaczy żyznych, a -więc bogatych ziem, źupnemi panami, czyli źupanami nazywano tamże. Tak ów starodawny napis runami skreślony, który w podróźaeh swoich po krajach słowian kich P. Kucharski odkrył," o zupnych panach wspomina (12). T ak Konstanty. Forphyregennet powiada ( coassa Kromer, u Pistor. II str. 609. 6) Mestor u Szlecpra III. sir. 42, 7) fetr. iif Pa la tini terra.

8) W pieśni: Ludisze aLubor, gj ae stoi: by tie pani wszici snieli z dolnych zetnij % dalnycA wlmCt. 9) Welessini w terrilorium.

10) Juz w ewangelii Ostiomusk.; wlugti, j«sl wyra»* tego źródłnsłowem. 11) Comites paroeftianis, w Zbiorze praw węgierskich.

12) Napis ten jest. Xi daltul tu .dli Jaromeisel ittrpni pan Vupi; co znaczy: Vatr% Daku I tu leży J & romysl iiipny pan Wapny. Zob. Powszechny Uzieajuk Krajowy, w Warszawie 1829 Nro 38, w dodatku..

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.06.18 Nr139 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry