G

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.07.03 Nr152

Czas czytania: ok. 9 min.

AZE

TA

Wielkiego

Xiestwa

POZNANSKIEGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowshi.

.yW152.- We Wtorek dnia 3. Lipca 1838.

Wiadolllości krajowe.

z B e rlina, dnia 30. Czerwca. J. K. M. Xiążę Karol wyjechał ztąd do Fiirstensteinu.

Wiadolllości zagraniczne.

F 2 a n c y a.

Z P ary ż a, dnia 23. Czerwca.

Pewna Gazeta tutejsza zwraca uwagę, że korrespondent Paryski Gazety Karlsruhskićj juz d. 15. Czerwca donosił, ze broszura Pana Laity niemylnie się stanie powodem do bardzo ważnego, politycznego processu. Bon Sens wyraża: »Podczas ostatnich dwuch dni we wszystkich koszarach tornistry żołnierzy dokładnie przeszukano, ponieważ się domyśliwano , że pisma ulotne treści politycznej między żołnierzy porozdawano. Dwaj oficerowie ordynansowi Króla byli przy tern przeglądaniu obecni. Adjutant Ministra wojny wczoraj do La p'eze się udał a drugi wyjechał do Strazburga z osobnemi instrukcyjami dla tamecznego generała dywizyi.« Wiadomość o aresztowaniu PanaThomassin bezzasadna. Przedsięwzięto wprawdzie u niego badanie, ale wolności go nie pozbawiono. Stosownie do Dziennika Sporów, ko

mendant Bazoche d. 15. Czerwca bombardowanie twierdzy Saint-Jean-d'Uloa rozpocznie, jeżeli rząd mexykaiiski aż do tego czasu do zadosyćuczynienia" roszczeniom Francyi się nie skłoni. Z dnia 24. Czerwca.

W J o u r n a l d u C o m m e r c e czytamy: Głoszą o IIOJIry eh badaniach domów, w skutek spravry Laitego przedsięwziętych. Między inne mi śledziła policy ja mieszkanie Pani Gordon, która od niejakiego czasu zno Vu w Paryżu przebywa. Podobnego losu doznał 80 letni Markiz Beauharnois. Pan Chateaubriand, pismo którego Pan Laity w broszurze swojej ogłosił, wezwany został, aby się stawił przed Prezesem Izby Parów. Stosownie do gazet tutejszych w piśmie ulotnem Pana Laity znajduje się pismo Pana Chateaubriand, które tenże dnia 7. Września 18.32 r. z Lucern do Xiccia Ludwika Napoleona wydał. "Broszurę, którą Pan z łaski swojej mi udzielić raczyłeś, z uwagą przeczytałem. Wedle życzenia Pańskiego postrzeżenia, które z uwag Pańskich -wypłynęły i które pod sąd Pański oddaję, na piśmie ułożyłem. Wiesz Xieciu, że mój młody Król w" Szkocyi przebywa, i że dopóki on żyje w oczach moich nie ma innego Króla Francyi. Wszakże gdyby niedościgłe Niebios wyroki postanowić miały, ażeby zgasło plemię go przystąpić imała wyboru i gdyby obycza.e jej ustanowienie rzeczypospolitej niepodobnem uczynić miały, nie byłoby nazwiska, sławie Francyi lepiej odpowiadającego, nad Twoje.

Jestem i t d. - (podp.) Chateaubriand. II W skutek broszury i'ana Laity wyprawiono nie dawno notę dyplomatyczną do Szwajcarvi, w której rząd oddalenia Xiccia Ludwika JJonapartego z naleganiem iąda.

Anglia.

Posiedzenie Izby niższej d. 21. Czerw c a. Dziś wystąpił Sir Stratford Canning z zapowiedzianym przez siebie wnioskiem względem zabrania "Vixena". Żądał on wyznaczenia Kommissyi, któraby zgłębiła twierdzenia zawarte w petycyi Pana Beila, właściciela tego okrętu, i innych w sprawie tej udział mających osób. Twierdzi zaś Pan Belle, że zabranie tego okrętu przez Rossyan w zatoce Rudszuk-Kale zaszkodziło interesowi i honorowi jego; ze zanim okręt ten do Czerkassyi wysiano Ministra s p r a w zagranicznych o tym zamiarze zawiadomiono; źe tenże zamiar ten pochwalił, i że to samo Poseł angielski w Konstantynopolu uczynił. Dzienniki torysowskie zaś i radykaliści zarzucają teraz Ministrom, że milczeniem swojem po zabraniu "Vixena" niejakoś zwierzchność ttossyi nad tą częścią czerkieskiego wybrzeża przyznają, i że mimo to Lord Palmerston do tej wyprawy zachęcał. Ministrowie zaprzeczają ostatniemu twierdzeniu i obwiniają nawzajem Torysów, źe za icbto czasów zawarty był traktat między Rossyą a Turcyą, który Rossyi panowanie nad Czerkasami zapewnia.

Tak tedy i przy dzisiejszćm przegłosowaniu opuścili radykaliści Ministrów, i ci z samymi umiarkowanymi reformerami bronić się przeciw Torysom musieli; odnieśli jednak zwycięztwo. Za wnioskiem Sir Mratforda Canniiiga mówili Lordowie Stanley i Sir K. Peel; a przeciw niemu Dr. Lushington, Lord Palmerston i Lord John Russell Dr. Lushington usiłował naprzód zbić twierdzenie Pana Bella, a następnie zabrał glos Lord Stanley i powiedział, źe Pan Bell opiera prawo domagania się wynagrodzenia na oświadczeniu Lorda Palmerstona, iż wybrzeże czerkaskie nie jest opasane. Nadto bawiący wówczas w Konstantynopolu Pan Urquhart do tej wyprawy zachęcał, a każdy wiedział, źe Pan U rquhart 'j.ostaje w związkach z angielskim gabinetem, i że umieszczony został przy poselstwie angielskićm w chwili, gdy zabiegi jego o przywrócenie niepodległości Czerkasyi tajemnicą j>u ' - przestały. Nie można mu zaś zarzutu czynić, że na usprawiedliwienie swoje w tej

91S

mierze publicznie korespondencyą swoje z 1417nisteryum przed zabraniem okrętu tego ogłosił. Odpowiedzi, jakie Pan Urquhart od Ministerstwa spraw zagranicznych otrzymał, byłyby mogły Pana Bella i po zabraniu okrętu tak zachęcić jak przed zabraniem tegoż. N adto pisze Pan U rquhart w jednym z swoich listów: "źe ogłoszenie niepodległości Czerkasyi umieszczono w jednćm piśmie peryodycznem, zostającem w związku z wydziałem spraw zagranicznych (Portiolio) II - a twierdzenie to za prawdziwe poczytać należy, dopóki nas badanie Kommissyi inaczej nie przekona. Każdy także sądził, źe należało Pana TJrquharta d. 8. Stycznia (w tym dniu doszła do Londynu wiadomość o zabraniu "Vixena") odwołać, a jednak to dopiero dnia 10. Marca uczyniono Tak tedy cala ta sprawa zanadto jest ciemna i Zawikłana, i Kommissya rozstrzygać ją powinna. Temu opierał się Lord Palmerston. "S p rawę tę, rzekł, juź w zeszłym roku dostatecznie zgłę biono; P. Bell to zasługuje na naganę, źe mając na celu zamiary polityczne nie handlowe, chciał dwa narody z sobą poróżnić. Co się domniemanych związków z Ministerstwem spraw zagranicznych dotyczy, namienić mi wypada, źe prócz mnie nikt do tego nie był upoważniony, a ja nigdy Pana Bella do tej wyprawy nie zachęcałem. Na pierwsze jego zapytanie odpowiedziałem, źe rząd w przedsięwzięciach handlowych rady udzielać nie może; a na drugie, źe zamknięcia brzegów czerkaskich w Gazecie dworskiej nie ogłoszono. W dalsze wywody wdawać się nie mogłem. Pan Bell pragnął oczywiście dowiedzieć się odemnie , co rząd o czerkaskiero pytaniu sądzi, ale nie moja rzecz tłumaczyć się z tego przed osobą prywatną. Lord Ponsonby przełożył Panu Bellowi w Konstantynopolu wszystkie mappy i papiery dotyczące się ustalenia granicy czerkaskiej, a z tych mógł się przekonać o niebezpieczeństwie przedsięwzięcia swego. Dla tego też Lord Durliam nie mógł być upoważniony do żądania od dworu petersburskiego wynagrodzenia dla 1'. Bella. Podobnie i Lord Ponsonby nie zasługuje na naganę, źe wyprawy tej nie wstrzymał, każdy byłby albowiem przeciw, niemu powstaw-ał, gdyby jej był zakazał, Ze zaś Pan U rquhart sądzi, iź Portefolio zostają w styczności z Ministeryum, zdanie to równiefałszywejakwiele innych zdań jego. Gdybym bowiem był zachęcał do tej wyprawy, nie byłby rząd Pana Urquharta, bawiącego w Londynie, od obowiązków dalszych uwolnił, albo tenże byłby przynajmniej przeciw postępowaniu takowemu protestował- Nigdy zaś nic takiego nie uczyniłem; owszem zawsze sądziłem, zewy Nie ma zatem żadnej przyczyny do wyznaczania komissyi i zgłębiania rzeczy tej nanowo, i dla lego z ufnością oczekuję wyroku izby. II Po prj.ymówieniu się jeszcze kilku mężów za i przeciw wnioskowi, o d r z u c o n o go większością 200 głosów przeciw 184. Hiszpania.

Z S a n S e b a s t y a n u, dn. 14. C z e rw c a .

(Gaz. angiU.) - W ciągu dwóch ostatnich nocy -wojsko tutejsze ciągle pod bronią było; rozeszła się bowiem pogłoska, źe Karoliści znaczne otrzymawszy posiłki zamierzają uderzyć na liemani i Oyarzun. Pogłoska ta zdaje się być wprawdzie bezzasadną, ale mimo to wszelkiej przestrzegają ostrożności. Z nad granicy hiszpańskiej.

Messager odebrał z Bajonny wiadomość, że dn. 15. miał Munagorri na pokładzie okrętu "P ho en ix II naradzać się z Lordem Johnem łlajem i Generałtin Jaureguim. Czytamy w F r a n c e m e r i d i o n a II e : "Droga z Barcelony doLerydy i Aragona ciągle jeszcze niebezpieczna. Niedawno temu zabrano trzy bryki z kosztownemi rzeczami, do Madrytu przeznaczone, chociaż im straż karolistowska przydana była. Jeżeli mieszkańcy bartelońscy ma,ą jaki interes do Lerydy lub Aragonii, zmuszeni są udawać się do Port "Vendre, następnie do Oleronu i potem znowu na granicę hiszpańską wkroczyć, aby się tym sposobem doLerydy dostać, która tylko o 20 leguas od Barcelony leży. II Wpiśmiejednem z Irunu z dn. 15.Czerwc a, umieszczonćm w Gazetach angielskich, czytamy: Wiesza część mieszkańców, którzy w czasie wszczęcia się rozruchów miasto to opuścili, już tu powróciła, ponieważ walkę za skończoną poczytują. Alkalda tutejszy otrzymał od pewnej znakomitej osoby z Madrytu list z zapewnieniem, że wkrótce zupełny pokój do całej zawita Hiszpanii, i źe nietylko luerosy biskaiskie uznane, ale nad to lem lepiej jeszcze zabezpieczone będą, gdy Anglia takowe zaręczy. Znakomite osoby zajmują się w głębi kraju, układami w tej mierze, a Munagori tylko nazwiska swego pożyczył. Dał on zresztą będącym w Francji wychodźcom zapewnienie, ze w miesiącu Październiku do domów powrócą i prawa swe odzyskaią. Rocznicę zdobycia [runu przez Gen. EvanAa obchodzono tu uroczyście przez wielkie nabożeństwo i odśpiewanie hymnu Ciebie Boże chwalimy, poczem wojsko w paradnie wystąpiło; wieczorem dało Ayuntamiento bal, trwający do samego rana. - Podług listów z T 0losy nowe w głównej kwaterze Don Carlosa rozpoczęto zabiegi w celu wyjednania dla Don

Sebastiana naczelnego dowództwa nad armią karolistowska; lecz powszechnie sądzą, źe Generał Marotto takowe otrzyma. II -B e l g i a.

Z Leodyjum, dnia 23. Czerwca.

W kopalni węgli kamiennych Esperance W Seraing wydarzył się wczoraj okropny przypadek: 50-55 robotników utraciło iycie przez zapalenie się gazu. Nieszczęśliwy ten przypadek wydarzył się wieczorem, gdy się nocną pracą zająć miano . Nie wszyscy jeszcze robotnicy spuścili się byli do kopalni, gdy jeden z nich ujrzał wydobywający się z otworu dym i swąd; z tego wnosił zaraz, źe się przez zapalenie gazu jakie nieszczęście stało, i domysł jego potwierdził się niestety. Oprócz zabitych jeszcze 11 ludzi jest ranionych. Przyczyna właściwa niewiadoma dotąd, ale zapewne się nieostrożność którego robotnika do tego nieszczęścia przyczyniła.

.WHMW«WUM

ROZlllaite wiadolllości.

Model. Przed trybunał w Paryżu wytoczył się -wypadek następujący: Pewien malarz, pracując nad obrazem, klóry przedstawiać miał tragiczny skon Milosa z Krotony, spotkał na ulicy jednego górala atletycznej budowy ciała. Przypatrzywszy się dokładnie kolosalnemu jego wzrostów i isilnym muszkułom, zaproponował, czyby nie chciał mu za model służyć. Góral przychylił się chętnie do jego życzenia, zwłaszcza, iż przyrzeczona nagroda ponętną była. Zrzesztą chodziło tu jedynie o to, aby przez niejaki czas stał nago, mając obie ręce żelaznym pierścieniem ujęte, i aby w ten sposób, ile możności, malarz miał wyobrażenie postawy Milosa, uwiązanego do pnia, gdy go dzikie zwierzęta rozszarpać miały. Gdy góral w przynależnej stanął postawie, rzeki do niego artysta: "Wyobraź sobie, iż tej chwili rzuca się na ciebie lew zgłodniały, który rozedzreć cię zamyśla, i starając się przed nim umknąć, udawaj wszelkie poruszenia, jakie w podobnym przypadku czynić byłbyś przymuszony. Góral udawał jak mógł, ale malarz nie przestawał na jego zimnych i nie naturalnych p ruszeniach; a wszelkie dane rady były bezskuteczne. Malarz wziął się na inny sposób. Wybiegł na dziedziniec i spuściwszy z łańcucha ogromnego brytana, poszczuł nim uwiązanego górala, przezco usiłowanie modelu, broniącego się od napaści rozsroźonego zwierzęcia, stało się do podziwienia pięknem i naturalne m dla malarza. Zachwycony artysta, przybiegłszy do obrazu, chwyta pęzel i palety, i podczas gdy skąsany na" niego: »Wyśmienicie! przecudnie! tylko tak dalej, właśnie mi tego potrzeba!" Wzorowanie to trwało całą godzinę. Skaleczony model domaga się znacznego wynagrodzenia.

TEATR POLSKI (Nadesłano.) - Mamy do referowania czytelnikom naszym o dwóch reprezentacyach towarzystwa Pana Raszewskiego, o przedstawieniu piątkowem komedyo - opery "Szkoda wąsów" i o przedwczorajszem, melodramatu tłumaczonego z francuzkiego p. t. "Haryadyn Barbarossa. Pierwsza należy do liczby tych sztuk, które towarzystwo Pana Raszewskiego jak najczęściej przedstawiać powinno; a podobałaby się leszcze bardziej, gdyby piosnki, które jak zawsze źle byływykonane, opuszczo · no. Pan Raszewski jako Orgon był bardzo dobry; nie tak zadowolnił publiczność Pan Łoziński, który jako kochanek był znów za zimny; Pani Dąbrowska jak zwykle ożywiała syyq grą całą reprezentacyą i była duszą wszystkiego; reszta osób starała się osiągnąć zadowolntenie publiczności i osiągnęła je w tej sztuce. - Wczorajsza reprezentacyą za to nie odpowiedziała żądaniom publiczności. Wybór sztuki, której treść jest błaha, która interes nie obudzą, w której rozmowy rozwlekłe, która przy tern wszystkie m z francuzkiego tłumaczona dla nas zupełnie obcą jest, był nieszczęśliwy. Sztuka już dość nudna i rozwlekła przez grę albowiem jeszcze nudniejszą się stała; wyjąwszy Panią Dąbrowską nie umiał albowiem prawie nikt swej roli. - ]Sie żądamy od towarzystwa Pana Raszewskiego niepodobnych do urzeczywistnienia rzeczy, nie żądamy aby długie i wielkie przedstawiał sztuki, chętnie nawet wszelkie uchybienia wybaczymy; jęzAk ojczysty, scena ojczysta, wspomnienia narodowe zapomnieć nam pozwolą niedokładność wystawienia, jeżeli tylko dobre chęci widzieć będziemy, a te czylii w cze W lepiej się okazać mogą jak w dokładnem nauczeniu się roli? - "Wystawienie "Kominiarza i młynarza" i sztuki "Szkoda wąsów, dowiodło, że towarzystwo Pana Baszewskiego może w mniejszych sztukach zadowolnić publiczność; upraszamy więc powtórnie Pana Raszewskiego, aby jego towarzystwo zaniechało przedstawiać sztuk większjch i do tego obcych, albowiem tylko przez wystawianie narodowych komedyi zdoła utrzymać sobie ciągle względy publiczności, co mu tak z serca życzymy. A.

TEATR MIEJSKI.

We wtorek dnia 3. Lipca. Szóste polskie przedstawienie towarzystwa Dyrektora teatru Pana Raszewskiego i na korzyść tegoż: "N oc Bożego narodzenia, czyli: Marya Roza", wielka melodrama ze śpiewami, napisana w francuzkim języku przez trzech autorów, Panów Amand, Armand i Adrien, tłumaczona w Warszawie, z muzyką P. W. S., w siedmiu oddziałach.

Podaje się nlnleJszem do publicznej wiadom o ś c i, ż e s z e w c F e r d y n a n d B e l! in z Xięźa i narzeczona tegoż Dorota Elżbieta Feist zOlędrów Radoszkowskich kontraktem przedślubnym wspólność majątku i dorobku wyłączyli. Szrem, dnia 20. Czerwca 1838.

Król Pruski Sąd Zi emsko - Mi ejsk i.

Teatr lllechaniczny i fizykalny.

Dziś we wtorek świetna reprezentacyą z naturalnej magii Professora Keesboe z Amszterdamu. .Początek o godzinie 71- Bliższe wiadomości zawierają afisze.

Kurs papIerów I pieniędzy giełdy Berlińskiej.

Dnia 30. Czerwca 1838.

S Na p r. kurant toprL. papi - gąto

Obligi długu państwa .

PI. ang, obligacje 1830.

Obligi premiow handlu morsk Obligi Kurmarchii z bież. kup Obligi tymcz. Nowej Marchii dt Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie dito Elblągskie duo Gdańskie dito w T.

Zachodnio - Pr. listy zastawne dito dito Listyzast. W. X. Poznańskiego Wschodnio - PI. listy zastawne dito dito Pomorskie dito dito lito Kur- i Nowomarch, dito dito dito dito Szląskie dito ObI. zaległ, kap. iprC. Kur- i Nowej - Marchii Złoto a l marco « ,

103 ,v III 65 S 103 A 1031 4 4 4 IJ 4 3/ * 4 91 991 105 991

V 1001 Ił 4 l OO 4 1041 911 2151 181 13f *3t\ 3

Inne monety złote po 5 talarów

102,5 102f IW 1021 1021lUli II{ 1015 99; 1Ę 1001

II{ 214j

II{ 12f 4 a

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.07.03 Nr152 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry