G

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.07.21 Nr168

Czas czytania: ok. 19 min.

AZE

TA

Wielkiego

Xiestwa POZNANSKIEGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Waanowshi,

)](168.

W Sobotę dnia 21. Lipca 1838.

Wiadolllości zagraniczne.

Połyka.

Z Warszawy, dnia 15. Lipca, Onegdaj, w 40 rocznicę urodzin N. Cesarzowej i Królowej, Dostojnej Małżonki naszego Miłościwego Monarchy, odbyło się solenne Nabożeństwo w kościele Sgo Krzyża, wobec wszelkich Władz Rządowych i Obywateli; celebrował JW. JX. Pawłowski, Biskup Płocki; w czasie Mszy św. grano kornpozycyą J. Stefaniego, ułożoną z powodu dojścia pełnoletności" Cesarzewicza Następcy Tron u; nastąpiło Te deum Kapelmistrza K. Kurpińskiego i pod jegoż dyrekcyą, wykonane przez 150 artystów obu teatrów (tak jak w zeszłą uroczystość urodzin N. Pana.) Wpałacu Kommissyi Rządowej S.W. D., i O. Publicznego przyjmował powinszowania JW. Generał-Adjutant Szypow, Dyrektor Główny tejże Kommissyi prezydujący, p, o. Wojennego Generał-Gubernatora. W Cerkwi katedralnej pontyfikalnie celebrował Najprzew. Biskup Warsz. Antoni, a w czasie Te deum brzmiały działa cytadelli. W kościele P P. Wizytek, uczniowie Gimnazyum Gubern. Warsz. w czasie Mszy wykanali Mszą in J£s, a w końcu Te deum układu J. Stefaniego, swego nauczyciela, i pod jegoż dyrekcyą. Uczniowie Gimnazyum przy ulicy Leszno śpiewali Mszą i Hymn za Cesarza

na 4 głosy, pod przewodnictwem swego Nauczyciela. Znakomite osoby płci obojej znajdo wały się na obiedzie w zamkuoiJOO.Xtwa Jchmośe Warszawskich; spełniono za zdro* wie N. Państwa, a muzyka wykonywała wyborowe dzieła. Bezpłatne widowisko w Wielkim Teatrze zakończone zostało kantatą; harmonia muzyczna i tony Artystów połączyły się z radośnemi odgłosami całej Publiczności, gdy zajaśniała Cyfra N. Manarchini. Oświecenie domów zakończyło uroczystość dnia tego. JW. Generał-Adjut. N eidhardt, Dowódzca korpusu, przybył do Warszawy. JW. Mateusz Lubo widzki, Członek Rady Stanu Królestwa, wyjechał do Petersburga. Kommissya Rządowa Przychodów i Skarbu zawiadomiona odezwą Departamentu Handlu Zagranicznego w Cesarstwie o wydane m rozporządzeniu do Komór rossyjskich, od ściany Polski położonych, aby wprowadzane z Królestwa do Cesarstwa miotełki ze słomy ryżowej z drewnianemu rękojeściami przepuszczały za poborem cła po jednej kopiejce srebrem, czyli po groszy dwa od funta, w tary fie wspólnej Bossyi i Polsce na robotę tokarską przepisanego; wywiązując się wzajemnością wydała przez pośrednictwo właściwych Rządów Gubernialnych podobne rozkazy Komorom Celnym od ściany Rossyi położonym, ieby kraju pomienionych przedmiotów takie same jak powyżej wyrażone cło pobierały. Dzisiaj znakomity nasz fortepianista Wysocki, przed wyjazdem swoim za granicę, da się publicznie słyszeć w salach redutowych. Spodziewamy się, iż zacna publiczność nasza, która tak hojnie względami swemi obce talenta obsypuje, i swojemu sprawiedliwego hołdu nie odmówi. Zaiste, tak gorliwie, tak pracowicie, trudnej sztuce swojej oddający się młodzieniec, zasługuje, aby, nim się w artystowskn podróż swoją uda, czci ziomków swoich wieńcem ozdobiony został. 17 2 a n c y a.

Z P ary ż a, dnia 10. Lipca.

Aż do godziny otej Izba Parów na tajnem .posiedzeniu dzisiaj się naradzała, Następnie · wpuszczono słuchaczów a Prezes pod niebytność obźałowanego, jak to zwyczajem w Sądzie Izby Parów, wyrok odczytał. Uznają w nim Laitego winnym zamachu na bezpieczeństwo państwa, przeto zostaje skazany na 51 etnie uwięzienie i na zapłacenie kary pieniężnej 10,000 fr. Prócz tego po upływie kary ma on przez całe życie swoje»>,zostawać pod dozorem policyi. Tudzież zapłaci wszelkie nań przypadające koszta processu (resztę płaci rząd) a wszystkie egzemplarze broszury już przez policyą zabrane albo jeszcze na przyszłość wykrytemi być mogące, niezwłocznie mają być zniszczone. Nareszcie, stosownie do prawa, trwanie kary cielesnej oznacza się na rok jeden, którato kara pod względem skazania na zapłatę pieniężną użytąby być mogła. Z dnia 11-. Lipca.

N iektóre gazety donoszą, że w kawiarni w Tulonie między oficerami angielskiej i francuzkiej marynarki do zatargów przyszło. Przyczyną tego nieprzyjemnego zajścia miały b) ć wierszyki na Napoleona. Wszakże lakkolwiek wiadomość ta prawdziwa albo bezzasadna, nie zakłóciło to jednak bynajmniej dobrego porozumienia między oficerami i majtkami obydwóch marynarek, Poseł angielski już zawiadomił rząd nasz, że doniesienie o przyjaźnem przyjęciu eskadry angitlskićj w Tulonie najżywszą w Anglii sprawiło radość. Redaktor gazety T e m p s zaskarżony został Z przyczyny nieupoważnionego ogłoszenia części jednej posiedzenia Trybunału parowskiego. Wspomniana gazeta sama dziś o tym wypadku następującemi donosi słowy: "Gazeta Temps bywa prześladowaną z powodu przekroczenia wolności druku przez prawa wrześniowe. Tak tedy w chwili największej · spokojności ponawiają się processa względemprzekroczeń wolności drukarskićj. Gdyby nas przed Sądem przysięgłych stawiono, nicby przeciw nam nie miano z przyczyny tak niewinnego artykułu, jakim jest nasz. Ale dzięki prawom wrześniowym Sąd przysięgłych rozsypał się, a sędziowie, będący zarazem mężami polityki boją się kogokolwiek uwolnić, gdy przez to rządby na »iebie zarzut niesprawiedliwości ściągnął! Obawiamy się więc bardzo, aby nas nie potępiono. Będziemy musieli uledz karze więzienia i karę pieniężną zapłacić; doczekaliśmy się już tego za restauracyi. Od dawnego to już czasu wszyskie stare wspomnienia na pamięć nam prząwodzą. 'Jak tedy nasza uległość, nasza chęć utrzymania porządku, umiarkowania, jakiegośm) się stale trzymali, nie zdołają nas przed prawami wrześniowemi zasłonić. Lecz bądź jak bądź! Cokolwiek uczynią, nie potrafią nas na buntowników i spiskowych przekabacić. Jedna rzecz jest teraz całkiem dla nas jasną, a to jest, że nie ma już środka do łudzenia jakiegokolwiek względem dążności przemocy. W przyszłości dostatecznie będzie można piękne słówka rządu ocenić. W obecnym czasie nikt nie jest tak głupi, żeby nie mógł przejrzeć tajnych myśli, na których się czyny publiczne opierają. Długośmy taili w sobie, udawaliśmy, jakobyśmy nie przewidywali dążności rządu, nie będącej już tajemnicą. Ponawiają processa przeciw prasie, spodziewamy się, że prasa o obowiązkach swoich nie zapomni.«

A ngli a.

Z Londynu, dn. 11. Lipca.

I Lord Melbourne na zapytanie Lorda Brougham oświadczył wczoraj w izbie wyższej, że pogłoskę o zajęciu Teheranu przez wojsko rossyjskie za bardzo do prawdy niepodobną poczytuje. Z Quebeku mamy wiadomości do dnia 14.

Czerwca sięgające. Z powodu spalenia statka parowego «Sir Robert Peel« Lord Durham Pułkownika Grey z szczególnemi zleceniami do Rezydenta angielskiego w Washingtonie wypra wił, gdzie sprawa ta przedmiotem żywych obrad się stanie. Obydwa rządy chwytają się wszelkich środków celem poskromienia bun towników. Rząd angielski 200 ludzi od regularnego wojska do Sackett-Harbour wysłał, w zamiarze zdybania Williama J ohnsona i bronienia handlu. Równocześnie donoszą z Cornwall z Wyższej Kanady z d. 14. Czerwca: »Po nad granicą ciągle zły duch panuje, który od dnia do dnia coraz się pogorszą. Sir J. Colborne przejeżdżał tu dzisiaj w podróży swej do Quebrku; skoro tam przybędzie, niebawem jeszcze dwa albo 3 pułki środków, aby tę całą część' granicy przez mocną zasłonę wojskową zabezpieczyć. Lorda Durhama czekamy tu na przyszłą środę. Zamyśla on zwiedzić Wjższą Kanadę i siedlisko rządu (wedle pogłoski) z Toronto do Kingston przenieść. Doradzał mu tego Sir G. ArthuL Hiszpan i a.

Z Madrytu, dnia 3. Lipca.

Nadzwyczajny dodatek do Gazety rządowej obejmuje wiadomość o zwycięztwie Generała Narvaeza nad karo listami pod Ore,itą. Karoliści stracili 30 ludzi w zabitych, a 19 oficerów, 170 żołnierzy i ksiądz jeden dostali się w niewolą. Prócz tego 30 koni, 400 sztuk broni i mnóstwo amunicyi wpadło w ręce zwycięzców. Orejita sam tylko szybkości konia zawdzięcza ocalenie swoje. M orning-Cbronicie zamyka pismo madryckiego korrespondenla swego z dnia 28. Czerwca, w którem między irmerni cz)tamy: "Kilka gazet tutejszych zadawało sobie wiele pracy, aby wynaleźć związek między osta1 niemi zaburzeniami w Lizbonie a spiskiem, knowanym w Hiszpanii w podobnym zamiarze. Czy rzecz się tak ma, czyli tez nie, tego z pewnością powiedzieć nie umiem, ale tyle niezawodną, źe między zagorzalcami największe tu panuje rozjątrzenie. Stronnictwo to jawnie oświadcza, że mu wszelkie wznieconej przez bobaterów rew olucyi owoce wydarto a to przez zabiegi jużto umiarkowań szych z ich własnego stronnictwa (jak np. Calatrawy) , jużto przez wybory prawdziwie umiarkowanych. Partya ultra - zagorzalców sama przez się nie wiele ma siły" ale na nieszczęście nastręczyło stojące obecnie u steru rządów stronnictwo fakcyi tej środki i sposoby podburzania do buntu nawet spokojniejszych mieszkańców. Wszakże tuszymy sobie, źe wybuchu unikniemy i kraj od nowego wstrząśnienia zostanie zabezpieczonym. Zmiana częściowa Ministeryum do uspokojenia umysłów wielceby się przyczyniła.« Z S a r a g o s s y, dnia 3. Lipca.

Generał Pardinas, wyjechawszy z Madrytu dnia 30. Czerwca, w Daroce z Generałem Oraą rozmowę mieć będzie. Operacye się rozpoczną, skoro wszyscy dowódzcy instrukcye swoje odbiorą, naczelny wódz tuszy sobie, źe ku końcowi miesiąca tego juź będzie W posiadaniu Cantaviei i Morelli.

Niesie pogłoska, źe naczelny wódz karoliStów, Maroto, z większą częścią wojska swego do prowincyi Santander się zwrócił, a to podobno w celu skierowania uwagi Espartery na te strony, podczas kiedyby Sopelano , albo inny wódz karolistowski czynił usiłowa

nia zdobycia znowu Pennacerrady, albo zbliżenia się do Aragonii. Z nad granicy hiszpańskiej.

Piszą z San Sebastyanu, źe wedle pogłoski, legia angielska o 3000 ludzi ma być zwiększona. Kilka klasztorów w Fuentarabii zamieniono juź w koszary i szpitale. Artyleryą legii zaambarkują do San Sebastyanu. Niderlandy, Z Hagi, dnia 10. Lipca.

N adeszły tu z Curacao gazety sięgające od 3. Marca do 19. Maja; w tych donoszą między inne mi z Venezueli: »Ur. Frańcia już nie żyj e, a z nim wstąpi do grobu najdziwniejsze panowanie, jakie kiedyś widziano. Zwolennicy )ego obawiają się zemsty mieszkańców Asuncion; dła tego też juź kraj opuścili. Dziwny ów człowiek pozostał wiernym aż do samej śmierci swoim dziwacznym zwyczajom. Miał on zostawić kilka rękopisów, a między temi jeden o charakterze i prostocie hiszpańskich Amerykanów i o postępowaniu, jakiego się rządy trzymać powinny, aby je za koniecznie potrzebne poczytano. Pod portretem swoim kazał następujące oryginalne wyrazy umieścić: »Skłaniają się do despotyzmu, jeżeli w kraju jakim jest wiele sprzecznych, albo jeżeli w nim żadnych praw nie ma. Ja puściłem się tą drogą, poniewai najlepiej się zgadzała z otwartością mego charakteru i z zlą pamięcią mieszkańców paraguajskich. « B e 19 i a.

Król Francuzów przysłał do Bruxelli kilku artystów, z poleceniem zrobienia odlewów gipsowych z pięknych grobowców Karola i Maryi Burgundzkiej, oraz z gotyckiego komina w Briigge. Donoszą z Mastrychtu: Temi dniami przepływały tamtędy dwa okręty belgijskie zLeodyum do Venloo, naładowane 15,000 kul działowych i 7000 bomb, oraz pewną liczbą lawet i moździerzy. Gdy przybyły przed warownią Sgo Piotra, Porucznik warty tamecznej udał się na pokład tych okrętów, pod pozorem zrewidowania ich; atoli Kapitan kazał go natychmiast odwołać i dał mu surową' naganę w obecności żołnierzy. Antwerpianie i Gandawianie bez żadnej trudności wpuszczani są do Mastrychtu, ale Bruxelczykom i Leodyjczykom odmawiają pozwolenia. Szwecya i Norwegia.

Z Sztokholmu, dnia 10. Lipca.

N. Pan odbywszy d. 6. m. b. na polach Ladugardskich przegląd wojska, miał powracając to nieszczęście, źe koń, na którym N. Pan jechał, na moście pontonowym się wyląkł i rozbiegł. J. K. M. usiłował na próżno ru gatką bramy Błękitnej upadł i Króla, któ!y dotychczas w siodle się hyi utrzymał, zrzucIł. J. K. M. doznał takim sposobem mocnej kontuzyi nad ramieniem, dosiadł jednak natychmiast drugiego konia i zajechał do zamku. Tutaj lekarze kontuzyją zbadali i pokazało się, ze obojczyk doznał uszkodzenia i górne ramię wywichnięcia. Po opatrzeniu rany Król natychmiast do łóżka się położył i lubo boleścią dręczony noc jednak spokojnie przepędził. Nazajutrz archiater (pierwszy lekarz) Baron Weigel z. obydwoma generalnymi chirurgami na odbytej względem stanu najdostojniejszego pacyenta konsultacyi postanowił, aby pierwszą bandaże zostawiono niezmienioną. Odtąd wychodzą codziennie podpisywane przez leibmedyka Edholm, bułełyny. Dzisiejszy ogłasza, źe ból i puchlina znacznie ustąpiły, ale wszelkie inne środki ostrożności i dyjeta zachowują się ciągle, jak z początku przepisano. N oc ostatnia była zaspakajającą.

Niemcy.

Korrespondent Hamburski z dnia 14.

m. b- donosi: «Dnia 8. mob. przejeżdżał tu od poselstwa cesarsko- rossyjskiego w Londynie wysłany Kapitan marynarki, Pan de Schante, w celu szukania monarchy swego w Szląsku. Oficer towarzyszący Cesarzowi podczas jego ostatniej obecności w Warszawie donosi, ze część stojącego teraz w Królestwie Polskićm wojska co chwila rozkazów wyruszenia w okolice Zamościa i Włodzimierza się spodziewa, aby wyręczyć korpus mający si udać. o Nowgoroda, staro-Konstantynowa I KamIenca. Potwierdzenie tej pogłoski wywodzą )I( tej okoliczności, że wielu oficerów sztabu głównego ku granicom Bukowiny i Mułtan się udało. Nareszcie rzecz- do prawdy podobną, źe ta zamierzona dyslokacya wojska jest w styczności z nadeezłą tu przez listy handlowe z Odessy wiadomością, stosownie do której pod wspomnianem miastem pod naczel nictwem Hrabi Woronzowa wielki korpus armii koncentrują. Lubo ud Alenia te tu tylko jako pogłoski przytaczamy, sądzić jednak wypada, źe podług kierunku, jakim flotta angielska na morzu Sródziemnem się udała, podług wynurzonego przez Lorda Melbourne w Izbie wyższej zdania i innych okoliczności, państwa w pytaniu wschodniem interesowane stosownych UŻYją środków. Pan Buteniew, który kilka tygodni u wód w Czechach przepędzić zamyślał, wedle doniesień gazeciarskich, wrócił już na miejsce urzędowania swego, do Carogrodu. « Z Monachium, dnia 10. Lipca.

Dnia wczorajszego nadeszła tu wiadomość,źe N. Cesarzowa Rossyjska nie w Kreutt, lecz w Tegernsee kuracyją kontynować będzie,- lekarze N. Pani posIanowili, żeby leków używała przez picie serwatki. A u s t 2 Y a.

Z Wiednia, d 30 Czerwca.

Cesarz Jmć mianować raczył Biskupa Ołomunieckiego, Alojzego Barona Schrenk, Xie,ciem JIrcy - Biskupem Pragskim, zaś WiceBurmistrza przy polityczno - ekonomicznym Senacie Magistratu Wiedeńskiego, Ignacego Czapkę, Burmistrzem i Prezesem wspomnionego Senatu z tytułem i stopniem Radcy Rządowego. Afryka.

W Tun ecie wychodzi dziennik w języku włoskim, a wkrótce inny wydawany będzie W języku arab kim, do czego czcionki już do Tryestu nadeszły. Teraźniejszy Dej jest przyjacielem oświaty i we względzie religijnym bardzo tolerującym. Zezwolił właśnie na wybudowanie katolickiego kościoła. Dla pomnożenia związków z Europą wystawić kazał 4 statki parowe. * Stany Zjednoczone północnej Ameryki.

Z Nowego -Yorku, dnia '26. Czerwca.

Albany Argus zawiera następujące pismo z Watertownu z d. 15. Czerwca: »Gdy dziś rano statek parowy "Oneida" koło Wells-Island przepływał, ukazał się Johnson z cztere a ludzm w swoim długim bacie, tak dokładnIe zbudo'wanym, źe się z najlepszemi statkami parowemi równać może. Wykrzyknął on wraz z swymi ludźmi po trzy razy ura, i niektórzy majtkowie na statku parowym chcieli na nie odpowiedzieć, ale im zabroniono. Jonson ponowił ten okrzyk rozwinąwszy banderę »Sir Roberta Peela,« ale widząc, źe na »Oneidzie« na niego nie zważano, oddalił się.

Uciekł na wyspy kanadyjskie; szybkość statka jego przechodzi wszystko, co dotąd na morzu lub izece św. Wawrzeńca widziano. Powiada on, źe go żywym nie schwytają. D wiadujemy się od innego korespondenta, ze się kuszono o uwięzienie MacIeoda. Wiedziano bowiem, źe przebrany poszedł powyżej jeziora i przebywał w Harbour, Oswegi i Rochester, skąd się wozem udał do Lockportu, i tam go trzech urzędników rządowych ścigało i lecz zbiegowie w Lewistonie zawiadomili go o tćm przez posłańca, a tak zeraknął. Ujęto owego posłańca i ten wszystko zeznał. Albany Evening Journal donosi, ie patryoci wyższej Kanady znowu się zgromadzili i na Long- Swampie wielkićm bagnisku między Grand-Isfandem a Chippewna-Creekiem obóz założyli i teraz go wzmacniają. rzy dla uniknienia czujności Anglików przybywali tu z Stanów Zjednoczonych po 20 do 30 ludzi. Zewsząd mają się do nich cisnąć ochotnicy. Gdy ich odkryto liczyli około 400 ludzi. Głoszą, ze bór między Lewistonem i St. Catherine obsadzili. Wspomniany dziennik sądzi, ze wiadomość ta jest wprawdzie niepewna, ale mogłaby być prawdziwa. Statek parowy »Washington« zapalił się d.

16. Czerwca zrana i cały wierzch jego zgorzał. Wszystkie na pokładzie będące rzeczy zniszczone i około 40 ludzi życie utraciło. Statek parowy »North-America,« kapitan Edinonds, przybiegł spieszno na pomoc i ocalił kilkoro ludzi, a między temi kobietę, trzymającą w rękach swoje dwoje dzieci, ale te juz nie żyły. Kapitan i oficerowie ocaleni. Wartość straconych rzeczy wynosi 50,000 dolarów. Dwoma dniami pierw pękł kocieł na statku parowym »Puławski« w odległości 30 mil angielskich od wybrzeża północnej Karoliny. Było na nim 150 podróżnych, a między tymi 50 kobiet. Schoner »Henry Camerdon« ocalił, ile dotąd wiadomo, 30 z tych ludzi i przywiózł ich do Wilmingtonu. Kanada.

Pan Karol Buller, pierwszy Sekretarz Hrabi Durham, oznajmił Członkom Rady wykonawczej Niższej Kanady co następuje: »JW. Generalny Gubernator polecił mi, ażebym WPanów uwiadomił, iz nie ma zamiaru pozostawić Bady wykonawczej w jej dotychczasowym składzie, że przeto usługi WPanów na teraz nie są już potrzebne. Do postanowienia tego nie skłoniło JW. Gubernatora nieaadowolenie z postępowania tej Rady lub którychbądi jej członków. Przeciwnie, rozkazał mi .wyraźnie oświadczyć wysokie mniemanie swoje o usłudze WPanów, oraz swój szacunek, jaki ma dla W Panów osobiście, AlejW. Gubernator do osiągnienia celów posłannictwa »wego uważa to za konieczne, ażeby w ciągu trwania czasowego zawieszenia ustawy, zarząd był zupełnie niezawisłym od wszelkich stronnictw i osób w tej prowincyi oraz -wolnym od wszelkich z nimi związków. Niezgoda i rozjątrzenie umysłów doszły naturalnie do takiego stopnia podczas ostatnich nieszczęsnych wypadków, że od nikogo, kto tylko na jednej lub drugiej stronie 'w walce miał udział, nie można się spodziewać niezbędnego zaniechania wszelkich uczuć stronniczych. JW. Gubernator sądzi także być nieodzownie potrzebnem, tak dla wszystkich WaćPanów dobra, jako też w interesie posłanietwa swego, ażeby administracyjne działanie jego wzniosło się nad wszelkie podejrzenie politycznego wpływu lub

1013.

sposobu myślenia, ażeby polegało całkiem Jedynie tylko na jego własnej odpowiedzialności, ażeby oddalając się z tej prowincyi, żadnego z jej mieszkańców nie pozostawił jakoby udział mającego w postępowaniu, które zarząd jego w czasie zawieszenia ustawy za konieczne uznać powinien. Skoro nadejdzie szczęśliwa chwila przywrócenia konstytucyjnego rządu, różne władze, z których się on składa, powrócą do swego naturalnego stanu i tym zostaną poruczone, którym stanowisko ich w prowincyi i osobisty charakter nada prawo do ufności Monarchini i kraju.«

Rozmaite wiadomości.

Z Bydgoszczy, dnia 10. Lipca. - Już od dawnego czasu popełniono w gnieźnińskim i graniczących z nim powiatach kradzieże i rozboje z niesłychaną zuchwałością. Niedawno temu zwróciło kilko krotne przybywanie nieznanych mężczyzn i kobiet na targi do Gniezna, gdzie bardzo wiele pieniędzy za różne, na pozór dla nich niestosowne rzeczy wydawali, uwagę policyi na siebie, a ujęcie tychże doprowadziło do odkrycia listami gończerni oddawna ściganego osławionego rabusia i podpalacza Andrzeja Nawrockiego, przeciw któremu w inkwizytoryacie w Koźminie 82 kryminalne processa wytoczono i na głowę którego Regencya pozflańska 50 talarów nagrody wyznaczyła. Zadzierzawił on niedawno temu pod zmyślonem nazwiskiem (Talarski) folwark J eziorzany, leżący na ustroniu pod lasem, i tam, jako też po w lesie tu i owdzie będących domach, wraz z wspólnikami zbrodni tylko o 8 mil od miejsca, gdzie dawniej łupiestwa (w departamencie poznańskim) popełniali, osiadł. Schwytano już wyżej wspomnianego zbrodniarza i niemnićj osławionego trata jego Stanisława Nawrockiego, wraz z 8 innymi łotrami, między którymi był jeden ekonom, kowal, rybak i młynarz, i z 7 kobietami, po większej części nałożnicami tychże, i do inkwizytoryatu w Koźminie odprowadzono. Znalezione w Jeziorzanach nagromadzone rzeczy przywieziono na 12 wozach do Gniezna. Resztę tćj bandy czynnie śledzą. Ze Lwowa. - W pierwszej połowie bieżącego miesiąca rozpocznie się druk tomu 2go S ł a w i a ni na, zebranego i wy danego przez Stanisława Jaszowskiego. Wydawca wzywa księgarzy, chcących hurtem to dzieło nabyć, aby raczyli przed ukończeniem druku do niego się zgłosić; drukując bowiem tylko pewną ilość egzemplarzy, odpowiednią wydaniu to stanie uczynić żądaniu ich zadosyć, jak się to i tomem pierwszym stało, który przez łaskawe względy czytającej publiczności został dość spieszno rozebranym. Tygodnika rolniczo-przemysłowego wyszedł Nr. 34. i obejmuje przedmioty następuj ące: 1 ) Użyźnianie roli esparsetą. 2) O wyc e szerokoliściowćj. 3) Proso perskie. 4 ) Baygras włoski. 5) Czy obgartywać buraki? 6) Czy pasienie owiec po Jasach jest pożyteczne lub szkodliwe? 7) Uwagi o wyborze baranów. 8) O chowie mułów. 9) Łowienie raków. 10) O wiecznym ulu pana Desorme. 11) Gospodarstwo zagraniczne z podróży po różnych krajach. Gazeta Vossa z dnia 17. Lipca pisze co następuje: Słychać, że część stojącego obecnie w Królestwie Polskiem wojska co chwila czeka rozkazu -wyruszenia w okolice Zamościa aby nastąpić w miejsce oddziałów wojska, które do N owgorodu, Starego Konstantynowa i Kamieńca ciągną. Ruch w wojsku nadzwyczajny, dowodzić się zdaje, że -wielka armia nad granicą Turecką się «koncentruje. (Patrz artykuł z Hamburga.) Artyści IJerlińscy i znaczna liczba najznakomitszych osób, na uczczenie bytności w tej stolicy Horacego Verneta, dali dla niego 31. Maja uczlę w sali J agora. Z gromadzenie składające się z pczeszło dwustu osób, obejmowało wszystko, co Prusy mają najznakomitszego z mężów Stanu, artystów i uczonych. W czasie obiadu siedzieli około Verneta Xiąźę Badziwiłł, Alexander Humboldt i Poseł francuzki Bresson. - Po kilku niemieckich śpiewach, z których jeden był na cześć sławnego artysty, wzniesiono za jego zdrowie kilka toastów. V ernet, wzruszony przyjęciem tak zaszczytnem i tak seidecznem, wyrzekł do zgromadzenia kilka wyrazów pełnych czułej wdzięczności, pomiędzy innemi powiedział skromnie, źe zaszczyt, który go spotyka, chociaż nie sądzi nań sasługiwać, uważa jako wyraz przymierza nadobnych sztuk między Prancyą i Niemcami. Słowa te zostały z oklaskami zgromadzenia przyjęte. W towarzystwie Horacego Verneta był malarz historyczny Butterweck.

N ie zapomnieliśmy, źe ten znakomity artysta otrzymał w r. 1832 praemium Akademii Berlińskiej. Jako uczeń Pawła Delaroche, urzeczywistnia swemi obrazami, które zwróciły na siebie powszechną uwagę w ciągu naszej wystawy, nadzieje, jakie pierwsze jego dzieła wznieciły. Przyjaciele jego doznali żywej radości, widząc go, po pięciu latach nieobecności, wracającego do swej ojczyzny yy towarzystwie Horacego Verneta.

Bernadotte i wrtSźka. - Gerard, przyjaciel Bernadottego, namówił go pewnego razu, aby odwiedził słynną wróżkę; naco gdy tenże zezwolił, przedstawił go wróżce jako majętnego kupca, który w różnych miastach niemieckich, rozpocząwszy wielkie przedsiębierstwa kupieckie, życzy sobie dowiedzieć się, azali takowe się powiodą. Stara wróżka zmierzyła generała niedowierzającym wzrokiem i wpatrzywszy się w ułożone karty, przez długi czas milczała. N areszcie podniósłszy oczy na Bernadottego rzekła: «W ćpan nie jesteś kupcem, lecz żołnierzem, a nawet wysokiego stopnia." Wszelako gdy ją zapewniono, iź się rzecz ma inaczej, uśmiechnęła się, wzruszając ramionami i rzekła: »Jeżeli wćpan w samej rzeczy rozpocząłeś przedsiębierstwa handlowe, muszę mu powiedzieć, iź się takowe nie powiodą, iź źe porzucić je przymuszonym zostaniesz.« Poczem wpatrzywszy się znowu w karty, zdawała się z nich wnioskować z wielkiem natężeniem umysłu: »Mości panie,« rzekła dalej, «nie tylko, źe jesteś żołnierzem wysokiego znaczenia, ale nawet jesteś albo będziesz krewnym cesarza.« »Jakiego cesarza?« zapytali obadwaj razem. - "Chciałam rzec, pierwszego konzula, którego wkrótce cesarzem ujrzycie.« W końcu zdawało się, iź jakieś nowe zjawienie unosi się przed jćj oczyma: «Tak, zaiste,« rzekła, «on zostanie cesarzem. Lecz widzę jakieś chmury, które waćpanów rozdzielają.« Bernadotte pojrzał na Gerarda. "Jednakże mimo to wszystko jesteś do niego bardzo przywiązanym. Ach, jakże jego potęga się wznosi!« W tern umilkła na chwilę, a na twarzy jej widać było zdziwienie: «Mości panie!" ozwała się znowu z zapałem: »Unikaj wćpan z nim poróżnienia, bo on do najwyższej wzniesie się godności; a wćpan w oddaleniu od niego, królem będziesz. Więcej już nic nie -widzę." (T. Lafosse: Histoire de Charles X/V.) Opis kompozycyi obrazu. - Po błoniu, na którem się gdzie niegdzie -wysokie dęby wznoszą, pośród gorących, południowych upałów, przechadza się kilka wesołych kupidynków, nad którymi się orzeł Jowisza unosi. Sąto pięcioletnie dzielnej tuszy, piękne chłopcy. W okolicy, w której nie masz żadnego zdroju, udręcza ich nieposkromione pragnienie. Pod jednym dębem zastają i lwów i lwic grono, które karmią swe młode. Kupidynki, powtykawszy w ziemię gorejące pochodnie, kładą się bez obawy pomiędzy lwięta i biorą w swe usta niezajęte jeszcze lwie cycki. Ztąd powstaje przecudne grupowanie, które tern bardziej ta myśl podnosi, iż na grzbiecie piękne'j lwicy zasnął jeden z kupidynkóyy, które aby swem poruszeniem nie przerwała jego spoczynku. Inny kupidvnek.ala ujęcia cycki u drugiej lwicy, odsunął od niej lwiątko, które widząc się być skrzywdzonem, wy;e źałośliwie rozwartą paszczą i podniósłszy łapę, poziera zawisnym wzrokiem na przywłaszczyciela pokarmu; atoli przywlaszczyciel jestto bożek miłości, przeciw któremu wszelka zawiść jest nadaremną. Z przymrużonem na pozór okiem, z odwróconą cokolwiek głową i macierzyńską rozkoszą pogląda lwica na tę scenę, a w spokojności jej i szlachetnem dźwignieniu głowy spoczywa niewymowna powaga i cierpliwość macierzyńska, jaka tylko lwicom jest właściwą. Na taki widok aźaliź bogowie zasypiać mogą? Otóż Dryjada, prześliczna postać niewieścia, wypierając się ramionami aź po biodra z odziomka drzewa, poziera na tę scenę z rozkoszą. Orzeł, czekając pokąd się kupidynki w dalszą podróż nie zbiorą, usiadłszy na gałęzi, iska sobie swobodnie w piórkach swoich skrzydeł szerokich. Poeta tego obrazu zowie się - Genełli, (R. L.)

(N adesłano.) - W ostatnim, dnia 19.

tu nadeszłym numerze Gazety Powsz. Lipsk, czytamy artykuł z Poznania z dnia 5. Lipca, niby to wprost od korrespondentn miasta naszego redakcyi pisma tego udzielony. Pomi nąwszy inne z innej sfery czerpane szczegóły, przytaczamy tu tylko jeden ułamek, który pełen jadu i obrzydliwego kłamstwa dostatecznie ducha korrespondencyi tej dowiedzie. Pisze bowiem wspomniany korrespondent, że podczas transakcyi świętojańskich towarzystwo dość mierne aktorów polskich do Poznania przybyło i reprezentacye swoje na teatrze miejskim przy wielkim ciągle natłoku publiczności, objawiającej żywy dla narodowych artystów udział, dawać zaczęło. "Duch stronniczący do tego wszelako stopnia w tej publiczności wygórował, że gdy jednego wieczora obok polskiej sztuki też niemiecką dano, a w tej ostatniej uwielbiana w Niemczech artystka JPanna Bauer wystąpiła, Polacy ją wygwizdali i wybębnili (ausgetrommelt), podczas kiedy swoich rzęsistemi zaszczycali oklaskami." - Kłamstwo to czerni i spotwarza publiczność nasze,- przypisuje jej bowiem zaciętą nienawiść i zaślepiające zagorzalstwo, które na wszystko, cokolwiek jest obcem, bezwzględnie na wartość i niewinność onego, zapamiętale S się targa. My przeciwnie naocznie się przekonalim, że polska publiczność rzadkim przymiotom tej nadobnej i doskonałej artystce sprawiedliwość oddając, reprezentacyi jej ani szemraniem, ani inne mi zniecierpli

wienia oznakami nie przerywała. Polacylubo swoim aktorom w pewnym względzie zawsze pierwszeństwo dawać będą - umieją jednak i w obcych szanować talent i geniusz; uczęszczali oni nietylko na przedstawienia J Panny bauer, lecz w ogólności zasilają kassę Fana Dyrektora Vogt, a kto nawet i teraz po odjeździe obywatelstwa teatr niemiecki odwiedzie zechce, usłyszy po lożach i na parterze po polsku, albo (co niestety! to samo znaczy) po francuzku rozmawiających! lI. DONIESIENIE TEATRALNE.

W sobotę, dnia 21. Lipca. Trzecie wielkie gimnastyczne sił przedstawienie Pana Jana Dupuis i Panny Katai'zyny Teutsch. (Stosownie do nadeszłego doniesienia, tutejszy mieszczanin i majster blacharstwa JPan Adam Górski z Panem Dupuis w zapasy pójdzie.) Poprzedzi: "Pokrywacz dachów", komiczny obraz w 2ch aktach i 5 ramach, wolnozfrancuzkiego przetłumaczony przez L. Angely. W niedzielę, dnia 22. Lipca. Piętnaste polskie przedstawienie towarzystwa Dyrektora teatru Pana Raszewskiego: «Zabobon, czyli N owe Krakowiaki i górale", opera wierszem przez Jana Kamieńskiego. Oryginalnie napisana w nowym guście i zastosowana do obyczajów teraźniejszych, z muzyką Karola Kurpioskiego. Cześć druga. SPRZEDAŻ KUNlECZNA.

Sąd Główny Ziemiański w Poznaniu.

Dobra szlacheckie K i e r z n o składające się z części A i B w Powiecie Ostrzeszowskirn przez Dyrekcyą Ziemstwa oszacowane na 40003 Tal, la sgr. i fen. wedle laxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, mają być dnia 2a. Października 1838* przed południem o godzinie lotćj w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprztibne. Nie« wiadomi z pobytu interessenci realni, jako to Agniszka i Anna Karszniscy, jako też Zona N epomucena i Franciszka rodzeństwo Kowalscy zapozywają się ninitjszem na takowy publicznie. Poz nań dnia at.-Marra 18-i8. SPRZEDAŻ KOiMLLZNA, Główny Sąd Ziemiański w Bydgoszczy. W powiecie Gnieźnieńskim położona wieś szlachecka Kołaczkowo K. 3. do której wieś Wierzchowiska należy, przez Dyrekcyą Ziemstwa na 24,566 tal. 14 sgr._7 fen. otaxowana, ponieważ za podawane licytum 15,883 tal. przybicie nastąpić nie może, ma byt' sprzedaną,w powtórnym terminie na Taxa, wykaz hypoteczny i warunki przejrząne być moga w Registraturze sadowei &PHZEUAZKUNIUCZMA.

Sąd Ziemsko · miejski w Poznaniu.

N ieruchomość U r, Ewie Krystynie z Klugow Held, małżonce Ur. H e h l, Nad rad»cy Akcysy i cła, wprzódy owdowiałej Pfeiffer należąca, tu przy starym rynku pod Nr. 46. sytuowana, oszacowana na 10164 Tal. 13 egr. 4 fen. wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, ma być dnia 9go Października 1838 przedpołudniem o godzmie ioiej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedana. Niewiadomi z pobytu wierzyciele, mianowicie: aj Jan Jako b Pfeiffer, l ub tegoż sukcessorowie, A A A A A A A A A A A A A A A A A A A A f t) Hemyete Krystyana Pfeiffer modo tejże eukceseorowie, zapozywają się niniejszem publicznie. Poznań, dnia 10. Luifgo 1838 OBWIESZCZENIE.

Do oświecenia ulic i teatru miasta tutejszego na rok 1838/39. 200 - 300 cetnarów oleju potrzeba będzie. Tym celem termin publicznej licytacyi dla dostarczenia przez najmniej żądającego na dzień 9. Sierpnia r. b. przed południem o godzinie li tej w sali magistratualnych posiedzeń naznaczonym został, na który wzywa się z tern nadmienieniem, iżkażdy do licytacyi przystępujący talarów złożyć obowiązany. Warunki w Registraturze naszej być mogą. Poznań,kaucyą. 200przejrzanednia 13 Lipca 1838. Magistrat Uo 'tUsienie o zmianie rniejsta.

Nasz handel win przenieśliśmy od dnia dzisiejszego z kamienicy narożnej starego rynku i Wronieckićj ulicy pod liczbą 91. do kamienicy kupca Fuscha przy starym rynku pod liczbą 55., o czćm Szanownej Publiczności przy poleceniu się Jej łaskawym względom niniejszćm donosimy. Poznań, dnia 11. Lipca 1838.

A. D o m a r a c kil wspólka.

Odebrawszy przed dni kilku listowne zgłoszenie o chęci kupna Mchów, a chcąc tamę położyć fałszywym i złośliwym wieściom, jakobym miał tę myśl, i wyperswadować napróżno sobie czyniącym ten projekt, ogłaszam niniejszćm, iż ani było ani jest myślą mo,ą, Wyżej wzmiankowaną majętność sprzedać.

Mchy, dnia 18. Lipca 1838.

1 g n ac y Bieńkowski.

Ponieważ tylko mało mych WW. Debentów wezwanie moje z dnia 26. m. z. uwzględnić raczyło, przeto zniewolony jestem ponowić je niniejszćm. Ci Szanowni Debenci, którzy takowe do dnia 1. Sierpnia r. b, dopełnić omieszkają, nie zechcą mi wziąść za złe, iż przeciw nim drogą prawa postąpię. Poznań, dnia 15. Lipca 1833.

Wincenty

Roś ć .

W niedzielę dnia 22. Lipca 1838. r.

będą mieli kazanie

Nazwy kościołów.

przed południem.

W kościele katedralnym W kościele farnym S. Ma ryi Magdaleny . S. Wojciecha . . . .

Bernardynów .... (Parana Sgo Marcina.}x. Wik. Borowicz

- Prof. Bogedain - PI. Urbanowicz - Prob. Kamieński

Franciszkanów. , . « (Parafia Sgo Rocha.)

W ciągu tygodnia od d. 13. aź do lY. Lipca 1838po południaurodziło się chło- dziepców. wrzatślub wzięło parumaiło płci płci mesk. ?eńsk.

X. M a III , Grandke

Dominikanów - Krajewski W klaszt, sióstr miłosierdzia W ewangelickim S. Krzyża Superint. Fischer IKandydat Buchholz, l 6 W ewangelickim S. Piotra Rad. Kons. Diitschke l W kościele garsbonowymlPastor dyw. Hoyer 2 2 Ogółem 15 1 13 I 13 I 10 I

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.07.21 Nr168 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry