GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.08.29 Nr201
Czas czytania: ok. 10 min.Wielkiego
Xiestwa
PO ZNANSKIEGO
Nakładem Drukarni Nadwornej W. D&kera i Spółki. - Redaktor: A. Wamwwski.
.jW 201. - W Srodę dnia 29. Sierpnia 18.-58.
Wiadotn ośri zag ranicziie.
F 2 a n c y a, Z P ary ż a, dnia 18. Sierpnia, W Perpignanie wszyscy z natężoną ciekawością wyglądają wypadku processu (k-ierała Brosśarda. Dnia 22. zbierze się sąd wojenny.
Prezydujący i dwaj doradzcy jego są oficerami równego stopnia z obżałowanym, B . jest Marechaux de Camp, mającemi dowództwo; inni czterej są oficerami niższego stopnia różnego gatunku broni, jako tez raporterowie i kommissarz królewski. Margrabia Brossard urodził się 1784. roku; ojciec jego szychcie prawdziwie Irancuzki był kapitanem w pułku dragonów Królowej. Zawód wojenm- rozpoczął llletni chłopiec 1795. roku w Wnndei, -wstąpił w czasie emigraeyi do wojska j lrt ugalskiego, wrócił w czasie Konsulai i do Francyi, odbył kampanią w Polsce 18C , następnie kampanie hiszpańskie, był 1809 Adjutantern przy Generale Foy, 1812 i 1813 przy wielkiej armii, został 1814 po przywróceniu restauracyi Majorem, a po rewolucyi lipcowej, w Lutym 1831 wyniesionego na stopień Marechal de Camp; od roku 183(X-1833.
i następnie od 1836. -1837- służył on Ar A.fryce. Wyższa władza równie nieehetećii spogląda okiem na ten proces, jak w ZsSzłym roku na proces Rigmego. Pomma.w»ZjV bo
wiem, czy Generał Brossard winny lub niewinny, zawsze jest mężem znamienitym, prawdziwym Margrabią, nie zaś rośliną z 1830: roku, i dla tego ma prawo do wszelkich względów i pobłażania. (ienerał Bugeaud jest -wiernym, gorliwym i szacownym sługą, ale czaszka jego twarda i nie jest bynajmniej obeznany z sposobem życia i brania się. Mi'* pojmuje on, co jest przyzwoitern, i zaraz w samym początku rubasznością swoją sprawę tę w lak ohydnern wystawił świetle, *et się już to teraz naprawić nie da. Zajmującą będzie rzeczą, gdy w czasie badania Bugeaud i Brossard staną naprzeciw siebie oko w oko. Drugi z nich będzie się niezawodnie bardzo zręcznie bronił; mądra to bowiem głowa i posiadająca zdolność ujęcia sobie innych, piękny dar wymowy, ale zarazem i talent ostrego wysłowienia się. Poezciwy ale nieokrzesany Bugeaud dozna wiele trudności, ale się te;n odstraszyć nie da i zawsze po żołnii wprost na przeciwnika nacierać będzie, zaś nie osobistość, tylko uczucie honoru wojskowego i obowiązku nim w tej mierze powoduje, o tern nikt nie wątpi. Charakter Bugeauda jest z gruntu poczciwy, ale naleiy on do tych, co w zapale bardzo łatwo zadaleko się posunąć i na oślep działać mog >. Zbywa mu na takcie. Łatwo być może, »skarga jego przeciw Brossardowi jest bezza a to zapewne teraz na jaw wyjdzie. - Aga Mustafa-ben-Ismail, występujący jako'świadek, znajdował się dnia 12. po wytrzymaniu kwarantanny w Marsylii, gdzie go z przyzwoitemi przyjęto łionorami wojskowemi. Pod swoja poważna siwą brod A nosi on krzyż oficerski legii honorowej, liczy 70 lat, ale bardzo jest czerstwy. W bitwie nad Sickahem odniósł ranę w prawą rękę. Ma on 13 osób przy sobie, a między temi swego syna Ismaila, liczącego lat 9, i innego krewnego, oficera Spahów, takie krzyżem legii honorowej ozdobionego. Z dnia 20. Sierpnia.
Nieprzyjemne sprawy Szwajcarskie pod względem Ludwika Iionapartego wzięły znowu ostatnicmi czasy niepomyślny obrót. Powiadają, że Xiążę Montebello radby widział, żeby dobrowolne oddalenie Xiccia zSwajcaryi do ostatecznego załatwienia całej sprawy doprowadzić mogto; ale Hr. Mole oświadcza, lź tą rażą nie ma do czynienia z prywatną osobą, Ludwikiem Napoleonem Bonaparte, lecz z rządem szwajcarskim; Xiążę powinien przynajmniej piśmienne dać zaręczenie, że do Szwajcaryi nigdy więcej nie powróci; w przeciwnym razie oddalenie jego nie podaje rządowi francuzkiemu dostatecznej rękojmi. Ale do tego Xiążę pod żadnym warunkiem skłonić się nie chce i zamyśla obecnie postanowień Rady Wielkiej Thurgauskiej się doczekać. W Szwajcaryi większość obywatelstwa przeciw roszczeniom gabinetu francuzkiego się oświadtza i uważają powszechnie, że Xiążę Montebello w Radzie i u pojedynczych znamienitych Szwajcarów tą rażą bynajmniej tego nie znajduje ulegania, które prze"d d woma lały w sprawie Conseila się objaw.iało. Powiadają powszechnie, że przez tę wprawdzie dotychczas jeszcze nie wyświeconą, ale jednak nie honorową sprawę rząd francuzki na powadze i przychylności w Szwajcaryi wiele stracił. W departamentach wschodnich rzecz ta obawę wzbudza, chociaż sobie tuszą, Z£ Hr. Mole ostateczności, t. j. środka zamknięcia granicy nie użyje. Jeżeli Szwajcaryja do projektu oddalenia Xiccia Ludwika się nie przychyli, rząd francuzki nieodzownie żądać będzie, ażeby Ludwik Napoleon publicznie i uroczyście oświadczył, iż jest obywatelem szwajcarskim i prawa obywatelstwa francuzkiego zupełnie się zrzeka; oraz uczynią Szwajcaryja odpowiedzialną za wszystko, coby młody Xiążę przeciw Francyj nieprawnie przedsięwziąć miał.
Telegraficzna depesza z Bordeaux z dn. 18.
Sierpnia: «Cabrera ną udającego się z bągażąi działami Generała San Miguel w nocy z dn. 8. na 9. uderzył, został jednakże przez jazdę odparty, z stanowiska swego wyrugowany i do cofnięcia się na wzgórza pod Carochą zniewolony. San Miguel d 9 stanąwszy przed Morellą, dn 10. z jednym batalionem pod zasłoną artyleryi, pozycye naokoło miasta zajął, tak iż wieczorem dnia tego kommunikacyje między miastem a okolicą już były przecięte.« Hiszpan i a.
Z S a r a g o s s y, dnia 11. Sierpnia.
Gazety tutejsze obejmu ą raport Generała Borso di Carminati do naczelnego wodza Oraa, w którym mu donosi, że połączone wojska przywodzców karolistowskieh, Cabrery, Forcadella i Meriny u stóp góry S1. Isidore na niego uderzyły, ale zupełnej doznały porażki. Strata krystynistów wynosi tylko 18 zabitych, a między temi 8 oficerów, i 80 ranionych. Karoliści wiele mają zabitych j ranionych, ale tylko 8 jeńców zostało w mocy krystynistów, ponieważ rozjątrzeni żołnierze 4go pułku jazdy wszystkich, co w ręce ich wpadli, nielitościwie rozstrzelali. Stosownie do listów z Saragossy z dnia 12.
Sierpnia (nadeszłych do Bajonne) krystyniści Morellę szturmem zdobyć mieli. Straty na 0bydwuch stronach mają być -bardzo znaczne. Znad granicy hiszpańskiej.
Wedle ostatnich doniesień z Onaty, Don Carlos d. 13. Sierpnia jeszcze w tern mieście przebywał. - Główna kwatera Espartery d. 12. Sierpnia była jeszcze w Logrono.
Morning-Chronicie obejmuje następujące pismo korespondenta swego z St: Sebastiana z dn. 10. Sierpnia: »Stosownie do najświeższych wiadomości z Biskai, prowincyja ta w stanie zupełnego rozprzężenia i wzburzenia powszechnego, sprawionego mianowicie praez to, że władze karolistowskie rybaków po wsiach nadorzeżnych do wstąpienia w służbę Don Carlosa zniewolić chcą. Mnóstwo tych ludzi opuściwszy z tej przyczyny swoje siedziby przt ciąga kraj wrozmaitych kierunkach, dopuszczając się częstych bezprawi.1 Jednarfakowa gromada niedawno temu więzionych W Marcjuinie rekrutów uwolnić chciała, co się wszelako jej nie udało . Na sprzecznych o term zamieszaniu pogłoskach naturalnie nie zbywa, jam tyle tylko z pewnością się dowiedział, że zaburzenia te rybaków w Deva się - wszczęły ą potem przez Montrico , Amoroto aż do Lequeitio się upowszechniły, Niektórzy twierdzą, że rybacy ci, których liczbę jedni Q2_W) O, drudzy na 800 podawają, za fuerosami i Munagorrim się oświadczyli. - Rozsiewane ostatnićmi czasy niepomyślne pogłoski o zgromadzonych -yy sarre fuery stach. zały się być płonnemi i tuszq sobie obecnie więcej niż kiedykolwiek, źe usiłowania ich pomyślny wydadzą skutek. Sądząc podług tego, com słyszał, mogę IYana słusznie zapewnić, źe wojsko Munagorrego w bardzo dobrym stanie. Zdanie mo:e o wielkiem znaczeniu stronnictwa neutralnego na ziemi karolistnwskićj, jako też przekonanie, źa mąź znamienity stojący na czele tego stronnictwa, najlepsze ma zamiary, aź do tej chwili mnie nie opuściło. Munagorri - w trudnem zaiste położeniu; musi walczyć z jawnćmi nieprzyjaciółmi i strzćdz się ukrytych; naraził przez powstanie swoje nie tylko swoje własne życie i swól majątek na niebezpieczeństwo, lecz wystawił też na sztych własność i życie całej swej mu tak drogiej rodziny.« Niemcy.
Z E m s, dnia 18. Sierpnia.
Wieczorem d. 6. m. b. J. C. W. W. Xiążę N astępca tronu rossyjskiego tu przybył, aby za radą doktorów formalnej tu używać kuracyi kąpielowej, która przez W. Xiecia dn. 9. rozpoczęta trwa ciągle. Zdaje się, źe kąpiele i picie wody ze źródła naszego dostojnemu gościowi bardzo służy, kiedy od dnia do dnia coraz lepiej wygląda i weselszym się być z daj e . Z F r a n k fo rt u n. M., dnia 21. Sierpnia.
Wczoraj mieszkający tu rzeźbiarz von der Launitz na wyraźne życzenie J. C. W. W. Xiecia Następcy tronu, z tąd do Ems pojechał, aby tam przed W. Xicciem miewać odczyty o kunsztach. Jest zamiarem J. C. W. przez kollegia te przygotować się Da podróż do W ł o c h, którą w przeciągu jesieni tegorocznej przedsięwziąć ma. Portugalia.
Z L i z b o n y, dn. 6. Sierpnia.
Ujęcie Remeschidy jest dla rządu rzeczą nader wielkiei wagi. Przez pięć lat opierał on się. potędze rządu konstytucyjnego i w Algarbii całej postrach szerzył. W młodości przeznaczono go do stanu duchownego; porzucił go jednak, ożenił się i jako dzierżawca osiadł w S1. Bartholomeu de Messines. Za rządów Don Miguela przyłączył się do królewskich ochotników i został chorążym w batalionie Par. Później jednak wrócił za pozwoleniem do domu i żył u swojej rodziny aź do wylądowania wojska konstytucyjnego pod Xieciem Terceirą j zabrania miguelistowskiej eskadry przez Admirała Napiera 1833 r. Około tego czasu przyłączył się z oddziałem uzbrojonych wieśniaków do Wicehrabiego Molello, który wówczas sile zbrojnej mieguelistowskićj w południowych prowineyach przodkowa!, i od
tej chwili prowadził mnIej więcej z rozmaitym skutkiem wojnę partyzancką. Powiadają, źe znieważenie rodziny jego przez żołnierzy konstytucyjnych było główną przyczyną jego nieubłaganej nienawiści ku istniejącemu rządowi, i źe za rozkazem jego popełniali żołnierze jego rozliczne okrucieństwa. Poczytywano zawsze Remeschidę za bardzo 0stróźnego i przezornego -wodza, i dziwną było by rzeczą, gdyby się tak ł a t w o dał w sidła ułowić. Sądzą przeto, źe zdrada do tego wpływała, i źe jeden z jego zwolenników wyjawił miejsce, wktórem przebywał. Śmierć tego męża i iylu jego ludzi przyłoży się znacznie do ustalenia pokoju w owych tak długo przez guerylasów niepokojonych prowineyach. b/n Remeschidy jest także partyzantem miguelistowskim.
ROZlllaite wiadolllości.
Piszą z Frankfurtu n. M. z dnia 31. Lipca: Wielka uroczystość śpiewu skończona. Wysoka doskonałość wykonania muzycznego, przedziwny porządek, który nieprzerwanie panował wtem wielkiem zgromadzeniu muzyków i cudzoziemców przybyłych z rozmaitych stron Niemiec, nakoniec serdeczne ich tutaj przyjęcie, wszystko to pozostawi długie wspomnienie tym, którzy obecni byli tej uroczystości I n s t Y t u t u M oz art a . W poniedziałek dnia 30. Lipca wszyscy śpiewacy razem przechodzili przez miasto, udając się na wybrzeże. Poprzedzali ich majtkowie ubrani w bieli.
Harmonijna muzyka szła na czele. Z wybrzeża orszak udał się do gaju, gdzie wiele narodowych pieśni odśpiewano; później tenże orszak wrócił w tymże samym porządku na wybrzeże przy blasku rzęsistego oświetlenia. Nieprzeliczony natłok orszakowi temu towarzyszył. Czytamy w Gazecie Maltańskiej: »Sir Grenville Tempie, przybywszy z Tunis do Malty przed kilką dniami, na fregacie tureckiej Surich, poświęcił sześć miesięcy czasu rozgrzebywaniu starożytnego siedliska Kartaginy, miasta, którego samo tylko imię obudzą tak wielkie wspomnienia chwały na cześć przesławnej spółzawodnicy Rzeczypospolitej rzymskiej. Starania Sir Grenvilla Tempie zostały nagrodzone godnemi zastanowienia odkryciami, które uczynił, a z liczby których wymienimy następujące: w ruinach świątyni G a n a t h czyli J u n o c o e l e s t i s , - wielkiego bóstwa opiekuńczego Kartaginy, wynalazł około siedm set sztuk monet, rozmaite przedmioty ze szkła j sprzęty gliniane. Lec« najznakomitsze i może najniespodziewańsze z je nad brzegiem morza i zagrzebanej na piętnaście stóp pod ziemią. Ośm pokojów zupełnie oczyszczono z gruzów, a ich kształt i przyozdobienie dowodzą, źe to wiejskie mieszkanie należało do osoby możnej i bogatej. Mury są malowane, a sień wykładana pyszną mozaiką w tym samym stylu co w Pompei i Herculanum, przedstawiającą bardzo wielką rozmaitość przedmiotów, jako to: bóstwa morskie płci obojej, ryby różnego gatunku, rośliny morskie, okręt, a na nim kobiety tańcujące na pokładzie, a w koło nich wojownicy patrzący na nie z uwielbieniem; gdzie indzie) wybraźone są lwy, konie, lamparty, tygrysy, zebry, niedźwiedzie, gazelle, czaple, i inne ptaki różnego rodzaju. W pokojach znaleziono skielety ludzkie. Można przypuścić, źe to są szczątki wojowników zabitych podczas szturmu przypuszczonego do tej willi. Sir Grenville Tempie również wynalazł w innym domu rozmaite mozaiki bardzo interessujące; wyobrażają one zapaśników walczących z dzikiemi zwierzęcy w szrankach; wzwyż każdego człowieka napisane jest jego imię. Gdzieindziej wyobrażone są gonitwy konne i jeźdźcy poskramiający młode konie. Zakres naszego pisma zmusza nas do skrócenia tych szczegółów, ale spodziewamy się, źe Sir Grenville Tempie niezwłocznie ogłosi szczegółowy obraz swoich ważnych i nadzwyczajnych odkryć.« 'W jednym dzienniku angielskim czytamy: Zastosowanie pary do żeglugi, chociaż wynalezione i próbowane przed stem laty przez Jonathana Hulls, a proponowane we Francyi, w Stanach Ziednoczonych Ameryki, i na kanale Forthu i Clydy, od r. 1781 do r. 17PO, nie powiodło się aż w początku obecnego wirku. Pierwsze praktyczne doświadczenie tego ważnego wynalazku uczynił Fulton, który w wykonaniu instrukcy) odebranych od P. Miller z Dalwinston w tenczas kiedy robił swoje doświadczenia na kanale Forthu i Clydy, ustanowił w roku 1806 lub 1807 statek Karowy, który pomyślnie żeglował na rzece [udson, między N owym- Yorkiem i Albany, miastami odległemi od siebie na 160 mil. Pierwszy statek parowy wybudowany w Ant ii, był K o m e t a, maleńki statek na 40 stóp ługi, a na 101 stóp szeroki, z machiną o sile 3 koni, który przewoził podróżnych na Klydzie wr. 1811. We 2 lata później, Elżbieta, o sile 8 koni, i Clyde, o sile 14 koni, zostały ustanowione na tej rzece. Odtąd postępy tego przedziwnego wynalazku były szybkie i otrzymały takie rozwinięcie, jakiego przewidzieć nie można było. Z jednego statystycznego obrasu, ogłoszonego przez Generalnego Kontrolera żeglugi, wypada, że w r. 1836 użytych było w rozmaitych portach W. fjrytanii i jej osad, jak następuje: w portach Anglii 388 parowych statków, trzymających 34,314 beczek; w portach Szkocyi 95 statków, 11,584 beczek; w portach irlandyi 71 statków, 13,463 beczek,w portach wysp Guernesey , Jersey, i t d , 7 statków, 914 beczek; w osadach 39 statków, 7694«beczek. Ogół, 600 statków, trzymających 67,969 beczek. W tej liczbie nie są obj ete parowe statki. bedace własności ą Rządu. TEA?R MIEJSKI W czwartek dnia 30. Sierpnia 1838 roku.
Dwudziestedziewiąte przedstawienie polskie towarzystwa dyrektora teatru, Pana Raszewskiego. .Na -wielokrotne żądanie: «Zabobon, czyli: Krakowiacy i Górale.« (CZA ŚĆ liga.) Opera w 3ch aktach przez J. N. Kamińskiego, dyrektora teatru lwowskiego, oryginalnie wierszem napisana, z muzyką K. Kurpińskiego. - W niedzielę dnia 2. Września ostatnia polska reprezentacya. · _lMIUIlIIillIlllIIIIM:MlIlllIllIlllllllI " I "f - H ID II M - II JI M II III ( O f i a r o w a n i e kar t d o g r a n i a .) - N aj - wyższą ustawą z dnia 16. Czerwca' r, b. zostało fabrykantom kart gry także ich przedawanie aż do tuzina na dół, od roku 1839. za opłatą przepisanej daniny stępiowej dozwolonśm. W następstwie tego poważam się zarekommendować wszelkie gatunki kart, jako to: tarokowe , francuzkie i niemieckie karty rytowane na miedzi i drzewie podług najnowszych wzorów, 10 samo w większym i mniejszym formacie basztany i karnifle. Wszyscy chcący się podjąć cząstkowego handlu kartami, powinni według . 22. rzeczonej ustawy opłacać podatek procederowy od stałego handlu i mieszkać -w miejscu, w którem znajduje się komora celna lub urząd konsumcyjny, wystarać się oraz niebawnie o upoważnienie tym końcem od właściwego głównego urzędu i takowem legitymować się dla powierzenia im kart. Tych interessentów, równie jak innych, których własna potrzeba kart tuzin talii i więcej wynosi, upraszam, ażeby mnie swemi obstalunkami na rok 1839. i dalszemi jak najwcześniej końcem przyszłej fabrykacyi i resp. stęplowania kart takowych zaszczycali, przyrzekając im z mej strony nietylko odpowiednie czasowi ceny i stosowną tantiemę, ale też punktualne zaspokajanie ich mojemi fabrykatami wszelkiego gatunku. Wrocław, dnia 18. Sierpnia 1838.
W. Tiratscheck, fabrykant kart do gr ania. ulica Basteig asse N tv 6. Krowy żuławskie są do sprzedania u Markusa Goldsteina na Kommenderyi w gościńcu. Poznań, dnia 28. Sierpnia 1838.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.08.29 Nr201 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.