GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.11.12 Nr265
Czas czytania: ok. 20 min.Wielkiego
Xiestwa
POZNANSKIEGO
Nakładem Drukarni Nadwornej w. Dehera i Spółki. - Redaktor; A. Wannomhi.
JW265.
W Ponied ziałek dnia 12. List<op ad a 1838.
Wiadolllości krajowe.
z Re rlina, dnia 8. Listopada. Przybyli tu: JW. Rzeczywisty Tajny Radzca i Naczelny Prezes prowincyi Westfalii, Baron Vincke, z Monasteru, i Naczelny Prezes prowincyi Nadreńskiej, BodelschwingVel m e d e, z Koblencyi.
KVWM.WMWiIMI
Wiadolllości zagraniczne.
Polska.
Z War s z a w y, dn. 5. Listopada.
W tych dniach z Rybienka nad Bugiem, przypływa Wisłą do Warszawy wielka łódź płytka o żaglu, z drzewa sosnowego zbudowana, która juz tego lata okazała ważny wypadek, dotąd nieznany w dziejach krajowy eh; albowiem na Bugu, trudnym do spławu, doszła w miesiącu Lipcu w górę tej rzeki aż do Włodawy, i stamtąd sprowadziła do Nowodworu 700 korcy zboża, niezanurzajqc się z ładunkiem więcej jak 20 cali. Teraz z drzewem opałowem 24 sążni 3-łokciowych kubicznych, prowadzona 5ciu ludźmi, płynie do Warszawy, zanurzając się tylko 24 cali, a na głębokość 36 cali, uniesie 1200 korcy pszenicy lub żyta, próżna zaś tylko zabiera 8 cali głębokości, gdy tymczasem inne np. Berlinkapróżna potrzebuje 20 cali, a ładowna 600 korcami zboża, zabiera głębokości do 5 stóp, co w lecie spław niepodobnym czyni Nowy ten statek, nietnający żadnego podobieństwa z wszystkie mi innemi, budowanemi tak w kraju jak i za granicą, przewyższający je użytecznością, jest długi 90, szeroki 30 stóp, nader mocny i dogodny do przeprowadzania największych ciężarów. Po wydoskonaleniu może być powiększony do ładunku 3000 korcy zboża, które na Bugu aź od Usciługa, zaś na Wiśle od Krakowa, zabierze na najniższy stan wody, i tak w odpowiednim stosunku na najmniej szych rzekach, jeziorach, kanałach, rowach i strumieniach, przez 8 miesięcy letnich, od lodu do lodu, do rozszerzenia handlu wewnętrznego sposobnym będzie. Już slarocakonny Lejbka Lewenstein z Łomży, podług tego wzoru wystawił w Brańszczyku nad Bugiem drugi większy na 1800 korcy zboża, i podobnież naładowany drzewem do Warszawy browadzi, a po wzięciu próby zamierza z innymi spekulantami spiesznie aż 60 razem takich statków budować.
Z dnia 6. Listopada.
Postanowieniami N. Pana z dnia 11. (23.') Października r. b., Vice- Dyrektor Wydziału Administracyi w Kommissyi Rządowej Spraw Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego, Referendarz Stanu Wierzboło Dy rektora wydziału; a Rzeczywisty Radca trtanu von £*eultz, mianowany jest Vice-Dyrektorem Wydziału Admimstracyi w tejże JCommjssyi Rzędowej.
H o s s y a.
Piszę p Odessy pod dn. 11. (23.) Października: »Zelazny statek parowy i n ker m a n n , o przybyciu którego do portu nas/ego było juz doniesiono, ma długości pokładu ió7 stóp angielskich, szerokości 23, a głębokości 9 stóp. Spód, który dosyć jest .cienki, oraz wszystkie .części .tego statku i obicie pokładu jego, są zrobione z drzewa; zewnętrz tylko ooity jest całkiem żelazne blachę, od ćwierć i ch> pół cala grubości mającą; grubość tej blachy od spodniej ku wierzchniej,części statku, słopnio.wftsię zmniejsza. Rodzaj ten .budowy statków dogodny jest z tego względu, iż bardzo mało pogrążają się w wodę; obecnie »Inkermann" zanurzony jest tylko na 3 i pół stóp.« F 2 a n c y a.
Z P,ar,yźa, dnia 1. Łistopapa.
Król uda się jutro z całą rodzinę królewską ,do Fontainebleau i tam aź do początku przyszłego tygqdnia zabawi. Królestwo belgijscy towarzyszę N. Państwu i dopiero po powrocie tychże do Paryża wyjadą do Relgii. XięStwo Wurtemberscy zabawię tam także przez czas pobytu N. Króla, a następnie wyjadę do ,Genuy, gdzie zimę przepędzą. Owdowiała dziedziczna Xięźna Mecklemburska opuszcza w środę Paryż i wraca do Niemiec. Xiężę Orleański pozostanie wraz z swę małżonkę przez ten czas w Tuilleryach.
Monitor paryski odpowiada na umieszczony dawnió; artykuł dziennika »France« »Dziennik »la France« nie przestaje rozsiewać niepokojących wieści o zdrowiu Króla, bez względu na winne -prawdzie uszanowanie, bez względu na tylokrotne ocli) drenie się poczytuje sobie dziennik ten za obowiązek, aby codziennie udzielać czytelnikom swoim złośliwych i fałszywych doniesień. Wynajduje ,on codziennie nowe, »a coraz falszywsze doniesienia. Nie potrzebujemy uspakajać kraju pod względem tych kłamliwych wiadomości, · rozgłaszanych nieustannie przez nieprzyiaciół rewolueyf lipcowej;\. każdemu wiadomo, że one z bezsilnej nienawiści pochodzą, a ta pragnie ciągle obudz.łć stronnictwa i zachęcać do występnych nadziei" Pod napisem »Angielska prassa i angielskie J rzymierze« umieścił dzi ,-Kuryer francuzi następujące uwagi: »Scisłe przymierze zawarte między Francyą a Anglię pod wróżbę rewolucyi lipcowej, coraz bardziej stygnie. Nie raz już pociągajiśmy rząd francuzki do odpowiedzialności za takowy stan rzeczy; ale ściśle biorąc, większa jeszcze spływa wina w tej mierze na prasse angielską. Rządy mogą tylko przymierze zerwać lub je osłabić, ale złośliwa prassa m o i e ustawicznie opinią publiczne niepokoić. W chwili, gdy dwa narody, powodowane własnym interesem, bratnie sobie dłoń podają, autorowie, wpływający na opinią publiczną, powinni zacierać wszelkie nieprzyjemne wspomnienia. Prassa francuzka wiernie powołaniu temu odpowiedziała, i je-' żeli ustała nienawiść odwieczna między temi dwoma narodami, przypisać to szczególniej należy gorliwości dziennikarzy, z których niejednego nawet o nadto wielkie sprzyjanie Anglikom posądzano. W Anglii rzecz się ma inaczej. Daienna prassa tameczna nie jest polityczne, tylko kupiecką. Nie wybiera ona w ogólności pisarzy swoich z rzędu mężów, ,co przez doświadczenie i nauki porzucili przesądy narodowe, i zawsze nie mai pozostanie wtyle za opinią publiczną. To wyjaśnia ustawiczne pociski, wymierzane przeciw Francyi, . ale ich nie usprawiedliwia. Wszystkie zaś organa Whigów, Torys-ów, radykalistów, sprzeczne .między sobą co do innych pytań, zgodne są zupełnie w wybuchach przeciw Francyi. Raz Times wyrzuca nam, że bez wiedzy Anglii Algier zdobyliśmy, jak gdybyśmy byli lennikami jakiego zagranicznego mocarstwa, drugi raz obwinia nas M o r n i n g - Cbronicie o zamysł wkroczenia do Mexyku i Słany Zjednoczone przeciw nam oburza; Kuryer znowu wyrzuca nam, że nasze dzienniki, prawiąc ciągle o wojnie, chcą Anglią z Rossyą poróżnić. Niech takie ścieranie się potrwa jeszcze 2 lub 3 lata, dawniejsza wO,na nanowo wybuchnąć może, a wtedy prassa angielska nie tylkoby błąd, ale i zbrodnią popełniła. Anglia potrzebuje naszego przymierza. Jeżeli zaś takowe przez pogróżki i złudzenie osiągnąć zamyśla, myli się bardzo; naród, jakim jest francuzki nie da się zastraszyć ani ułudzie "
Donoszą z Solothurn pod dn. 23. z. m, że Hratia Uesenwałd, w podróży do Paryża, został aresztowany na granicy francuzkiej, gdyż jJo wzięto za Ludwika . Bonaparte. Mimo jego reklam a cy i, odprowadzono go do Besaneon, gdzie został poznany, i otrzymał wolność odbywania dalszej podróży. 7J dnia 2. Listopada.
Pomieszkanie jakiegoś Pana Schwarz, którego domy -handlowe Frankfortskie do Paryża wysełały celem sprzedawania losów loteryjnych, polieya onegdaj przetrzęsła. Pana Schwarz nie było w domu, ale papiery u niego .znalezione Kommissarzapolicyido oddania spowodowały. Zastał tam (obok mnóstwa losów; Pana Schwarz, który natychmiast z wspomnianym księgarzem aresztowany został. Wydarzył się osóbliwszy przypadek, źe gazeta mrr.isteryalna »la Presse« organom oppozycyi wielkie oddaje pochwały ato z powodu stanowiska, które naprzeciw Anglii zajęły. Zdaje się być rzeczą wszędzie postanowioną, sprzymierzę z Anglia'przynajmniej otyłe zwolnić, aby się w dalsze wychwalania tej alliancyi nie wdawać. Presse tłómaezy się w tej mierze w sposób zastanowienia godny: »Dzienniki angielskie, (powiada) ciągle się zajmują ruchami wojsk wIndyach. Jeżeli- doniesieniom ich wiarę <łać chcemy, wojna między Anglią i Rossyą prawie nieuchronna. My z naszej strony nie wierzymy temu, żeby stan spraw tamecznych miał być tak groźny. Obie armie zbyt -wielka przedziela' przestrzeń, ażeby się bliskiego starcia obawiać potrzeba była. Ale rzeczą widoczną" źe oba te mocarstwa juz od dawna do-wojny tej się gotują. W Londynie równie jak w Petersburgu zanosi się nawielką burzę. Anglia-mianowicie czynnie się sposobi i nie jej to wina, jeżeli. Prancya wojska swego przeciw współzawodnikowi W.Brytanii jesatze nie wysłałat Anglicy wszystko co tylko mogli uczynili, aby nas-wswoie sprawy i zatargi' wplątać i skargi, ich parlamentarnych mówców" na obojętność naszą f)od względem ciemiężonej narodowości Polaków nie miały innego celu, jak aby rycerską nasze- drażliwość podsycać. Tuszono sobie" że popełnimy błąd podobny temu, któregośmy się pod INawarynem-dopuścili. Tam pomagaliśmy z szczerego przywiązania do Grecyi' zabiegom Anglii, aby zniszczyć marynarkę, która- wzmagając się, coraz' bardziej, przewadze Ałigfri na- morzu niebezpieczeristVvem zagrażać zaczęła. W Polsce pod pozorenr sympatyi i sławy, moglibyśmy byli Rossyi dotkliwe zadać ciosy a< spokojnie na tb pstrzący Anglicy bardzo- by się z tego cieszyli. Oppozycya francuzka, - mniej dbała o przyszłości skutki, dotychczas- przynajmniej polityki angielskief nie przeniknęła; Zdaje się wszelako, źe teraz nareszcie na prawdzie się poznaje. Czytaliśmy wczoraj dziwnym traufunkiem w dwuch najważniejszych dziennikach oppozycyi na> miętne artykuły przeciw Anglii. Jeden z tych, Kuryer francuzki, zwracał uwagę na .kupieckie samolubstwo Anglików, które im ztdżywe przeciw Prancyi dyktuje artykuły. Drugi dziennik Nati onal oświadcza, źe jeżeli wojna między Anglią i Rossyą istotnie wybuchnie, -wojna ta bynajmniej nie będzie-'wojną o zasady i wolność ludów, lecz wojną o indycht i bawełnę, źe więc cała Europa a tak i Prancya niemając w niej żadnego udziału, spokojnie wypadkom przypatrywać się i z tychże i!e możności korzyści dla siebie szukać winna. Wracają więc teraz do mędrszego i rozumniejszego ocenienia stosunków naszych r lubo wyraźnie nie powiadają, z którą, stroną przymierza zawierać powinniśmy, dowodzą jednak, źe jednej stronie ulegać nie trzeba. Jest to wielkim i ważnym postępem prassy oppozycyjnej" i tuszymy sobie, źe natem nie przestanie.«JI , .
n g . l a. Z L o n d y n u , dn. 30. Października.
Gazety ministeryalne usiłują ile możności publiczność pod względem- spraw indyjskich uspokoić i M o rning · Chronicie - dzisiaj w tej mierze tak się odzywa:. « Wiadomości z lndyów -wschodnich, aczkolwiek ważne, nie usprawiedliwiają jednak, szerzącej się .wszędzie obawy. Podług United Service G a z e t t e kroki nieprzyjacielskie między Rossyą i Anglią w Indyach' już się rozpocząć miały. Wszakże nietylko się nie rozpoczęły, łecz przeciwnie użyto dzielnych sposobów dla zapobieżenia;\. im na-zawsze. Od niejakiego czasu-rząd nasz w Indyach, jak powszechnie -wiadomo, w skutek zajętego przez Persyą stanowiska nadzwyczajną* rozwinął czynność. Lord Auckland, Generalny Gubernator lndyów wschodnich, 30,000 -wojskal z krajowców i Anglików złożonego, do- granic północnych wysłać postanowił. Do tej' siły zbrojnej przyłączy się jeszcze 45- 50,000 wojska, którego Rundschit- Sing dostawi. Cel demonstracyi tej przedewszystkiem naturalnie do tego zmerzać powinien, aby zamierzonemu przez Persów - ale nie w ich, tylko w rossyjskim interessie zamierzonemu - zajęciu Heratu zapobiedz; Donosiliśmy przecież przed kilku dniami, źe Szauh l usłuchawszy Pułkownika Stoddart przyrzekł" iż w ciągu trzech dni od oblężenia l odstąpi. Wiemy wprawdzie źe obietnica' perska na' wiarę Kartagińczyków zasługuje, nie możemy więc zupełnie na to l się-spuścić, żeby Szacn d o b r o w o l n i e oblężenia' zaniechać miałl Ale nie ulega żadnej wątpliwości, źe przedsięwzięte przez Lorda Auckland energiczne środki, skutek ten wydadzą, a może juź i wydały. W gazetach* wschodnio-indyjskich powiedziano', źe owe 30,000 wojska przeciw R'ossyanom l wyruszyło,- ciągnącymi przeciw Kabulowi. Równie dobrze mogliby Rossyanie -wyprawę do księżyca przedsięwziąć. Każdy rozumny człowiek rzuciwszy okiem-na>mapę. łatwo się. przekona, źe o po- że bowiem, pytamy się, mieliby nadejść? Z północy? Rossya miała podobno raz projekt zdobycia Khiwy i rozprzestrzenienia stamtąd posiadłości swoich aż do Bokhary , dla tego może i teraz rozumieją, ze mowa o pochodzie do Kabulu. A(e Rossya już od dawna sama się przekonała o niemożności wysłania korpusu armii do Khiwy. JI nawet w tym razie, gdyby istotnie armię do Persyi wyprawić miała, przeznaczyłaby ją zapewne przeciw Heratowi, ale nie przeciw Kabulowi. Wszakże myśl ta sama przez się, żeby Rossya wojsko do Indyów wysłać miała, zdaje się nam przynajmniej przedwczesną, a postanowienie rządu indyjskiego, aby Afghanistan zrobić przedmurzem posiadłości naszych w Indyach wschodnich, jest istotnie zamiarem mądrej polityki i zostanie niemylnie najpomyślniejszym skutkiem uwieńczone. Z powodu ważnych wiadomości z Indyów wschodnich zapomniano ostatniemi czasj nieco o sprawie Lorda Durhama, składającego swój urząd, i o połączonej z nią niemylnie zmianie ministeryalnej. Lo się tej ostatniej dotyczy, będzie ona w każdym razie tylko cząstkową i zajdzie tylko na łonie Whigów samych, bo żeby Torysowie do steru zarządów dostać się mieli, staje się to teraz tern mniej do prawdy podobnem, kiedy skończone już obecnie rejestra wyborów dla oppozycyi bynajmniej nie są tak pomyślne, jak początkowo po pierwszych działaniach obiorczych w pojedynczych hrabstwach sobie tuszono. Przeciwnie sądzą gazety ministeryalne, że gabinet, choćby parlament rozwiązał i nowe ogólne · wybory rozpijał, większość swoje w Izbie jeszczeby zasilił. Do pogłosek o zmianie posad ministeryalnych należy i ta, że Edward John Stanley, obecnie Podsekretarz państwa w wydziale skarbowym, jako Sekretarz stanu dla irlandyi w miejsce Lorda Morpetha nas t ąp i. Ze pobyt Ludwika Napoleona w Anglii żadnern niebezpieczeństwem nie zagraża Francji, nie ulega, zdaniem gazety MoroircgP o s t, żadnej wątpliwości, nie ma Hi bowiem żadnego stronnictwa tak zaciętego przeciw Francyi, aby go do planów swoich użyć miało. »Radykaliści naturalnie, dodaje ten dziennik, nie omieszkają przyjmować go wspaniale. Pan Hume i patryoci jego sposobu myślenia wynosić go będą pod niebiosa, ale niezadługo powróci na należące mu się stanowisko i politycznie tak nieszkodliwym się okaże, jak poprzednio jego wuj owie. Lord Palmerston nie potrzebuje popierać zamachów tego bohatera rewolucyjnego. Lu
dwik Filip nie jest tak bezsilny jak Don Miguel i Don Carlos.» Sir J a m e s C ar II a e miał się bardzo usilnie starać u Prezesa Wschodnio-indyjskiej kontrolli, sir J o h n H o b h o u s e, o posadę Gubernatora w Bpmbay, opróżnioną przez śmierć Sir R. G r a n t A braia Ministra osad. Był on dawniej Przezydentem kompanii Wschodnioindyjskićj. Względem wysiania angielskich okrętów pod Admirałem Maitland do Kantonu, celem pogodzenia nieporozumień zaszłych między hongami i angielskiemi kupcami w Chinach, piszą z Singapore pod dn. 16. Września co następuje: «Wysłanie siły morskiej, celem otrzymania zadosyć uczynienia za utrudnienie handlu przez haniebne zabiegi Chińczyków, przyniosło pożądany skutek dla Amerykanów Północnych; bez wątpienia więc i ukazanie się fregaty angielskiej na tutejszych wodach zrządzi opiekę i poważanie dla kupców angielskich. Prócz tego, Admirał Maitland ma mieć polecenie, wyrozumieć okoliczność, która, jak utrzymują, zjednała Hollcnderczykom W Chinach przywileje i dozwolenia, sprzeciwiające się prawnemu prowadzeniu tamże handlu angielskiego. Konsul holenderski w Kantonie jest i lubiony od Chińczyków, których prayjął ubiór i obyczaje. Admirał Maitland, po uskutecznieniu tej części swojego wysłannictwa, odpłynie do wyspy Borneo, dla przekonania się czyli i o ile prawdziwą jest pogłoska, że Rząd holenderski na liczne rozboje morskie, na angielskich kupcach dokonane, nietylko zamknął oczy, ale nawet je · wspierał; ma także dołożyć starania, ażeby na tej wyspie w SumLass założył fakloryą. Miejsce to leży na połowie drogi między Singapore i Chinami i podczas stałego wiatru byłoby dogodnem schronieniem dla okrętów angielskich. « Z dnia 31. Października.
Także i opozycja pochwaliła środki, jakich się rząd.w lndyach wschodnich chwycił. i> Aapełniają one nas nadzieją, powiada T imes, że, jeżeli rostropnie uskutecznione zostaną, nareszcie nasze osady indyjskie zabezpieczą. Roszczenie sobie przez Szacha Sudszacha prawa do tronu Kabulskiego, punktu, pod względem którego rząd indyjski zawsze się aż do tej chwili od wszelkiego wmieszania się wstrzymywał, ulega wprawdzie wątpliwości w oczach prawników; ale usprawiedliwienie odstąpienia od owej reguły i popierania prawa jego przez siłę zbrojną angielską podaje wojna domowa i wewnętrzna niezgoda, pustosząca .cały kraj Alghanistanu, jako też większe niebezpieczeństwo, któreby gdyby się Rossyanom plany ich w Persyi udały, a żadnej innej zapory przeciw tymże niebyło, jak kraj w tak zdziczałym stanie. Żadnego z obudwóćh walczących z sobą haczelników niemoźnaby skłonić do zawarcia przymierza lub przynajmniej do niejakiego porozumienia się między sobą; jeżeli zaś przy pomocy Anglii utworzy się tamże rząd potężny, natenczas zapobiegnie się na zawsze w Afghanistanie posuwaniu się Rossyan i każdemu zbliżeniu się tychże do Rundszita Singha albo jogo następcy. Te to więc stosunki usprawiedliwiają wielkie wojskowe ruchy W łndyi.« Podług ostatnich doniesień z K a n a d y , sięgających do dnia 9. Października, powrócił znowu Sir G. Arthur, zarządzca wyższej Kanady, po odbytych naradach w Quebeku 7, Lordem Durhamern, do swojej prowincyi.
Co się* dotyczyadressów przeseianych do Lorda Durhama, z prośbą, aby się w osadzie pozostał, pochodzą one raczej od angielskich nie zaś francuzkich mieszkańców. A przynajmniej same nazwiska angielskie odbijają się na zgromadzeniach, na których podobne adressa uchwalają, a w Quebeku zebrało się przeciwnie około 3000 mieszkańców z przedmieść, należących niezawodnie do stronnictwa francuzko-rewolueyjnpgo, którzy spalenie Lorda Hroughama in effigie za lekkomyślną zbrodnię poczytali, i Lordowi temu za obstawanie za ich prawami i wolnością podziękowali. Z tegoby zaś tćm bardziej jeszcze wynikało, że Torysowie w Anglii z samej gorliwości stronniczej przeciw Lordowi Duehamowi i Ministrom dali się Lordowi Broughamowi uludzić, aby rewolucyonistom kanadyjskim dopomagać, i że w tym razie całkiem sobie przeciw życzeniom prawych i dobrze myślących Kanadyjczyków postąpili. Pogłoskę, jakoby Lord Murham już władzę swoje gubernałorską na Sir Johna Colbornego zlać zamyślał, poczytują za bezzasadną, ponieważ niejestto w mocy Generalnego Gubernatora, aby miał wystawione na swoje imię pełnomocnictwo winne składać ręce, prócz w ręce Królowej.
Z dnia 2. Listopada.
Artykuł w poszycie listopadowym Asia tic J o u r n a l o stosunkach między Rossyą i Anglią, z powodu umiarkowanego i grzecznego tonu, w którym względem Rossyi się tłumaczy, gazety ministeryalrie bardzo pochwalają. W artykule tym- wskazują na obopólne pobudki, które oba te mocarstwa do pozostania w przyjaźni ski nić powinny, przypominają przeszłość i dowodzą z tejże, że oba zawsze
w duchu przyjaźni i zgody z sobą postępowały, mienią więc być rzeczą prawie niepodobną, żeby Rossya obernie naraz na wojnę z Anglią narażać się chciała, przyezem opisują wszelkie trudności, z któremi Rossya w wyprawie do Indyów walczyćby musiała: t. j. bezrządny stan krajów, przez które przechodzić trzeba, antypatya krajowców, sposób prowadzenia wojny ludów azyatyckich do odparcia napadu bardzo skuteczny, pochody przez bezdróźne góry i pustynie, klimat, niedostatek żywności, a nareszcie, choćby wszystkie te trudności pokonano i wojsko rossyjskie aż do Pendschabu się przedarło - siła zbrojna 300,000 ludzi w indyach samych, przez angielskich oficerów dowodzona i na własnej ziemi walcząca. Wśród takowych okoliczności - zdaniem Kuryera - Monarcha taki, jakim jest Cesarz Mikołaj, którym nigdy niekierowały osobistości pobudki, lecz jedynie tylko -względy na pomyślność ludów berłu jego uległych, całego handlu zewnętrznego Rossyi zapewne lekkomyślnie na szwank nienarazi.
Hiszpan i a.
Z M a dr Y t u, dnia 23. Paźdzernika.
Listy z Igualady w Katalonii z d. 15. Paźdz.
donoszą, że dywizyi 3000 liczącej w tym jedynie celu używają, aby wieśniaków przy winobraniu przeciw napadom guerylasów Karolistowskich bronić.
Gazeta Dworska oświadcza w swoim dzisiejszym numerze, że wszystkie pogłoski o zachodzących między rządami Anglii i Hiszpanii nieporozumieniach, zupełnie bezzasadne, Z nad granicy h iezpa ńskiej.
M o r ni ng - C h r o n i c i e otrzymała następujące doniesienie z S ar r e z d- 20. Paźdiernika: »Fueryści tak wszystko teraz urządzili, że w każdej chwili granicę przekroczyć mogą Nieuda im się jednak zapewne usadowić się bez walki w N a warze, gdy Maroto ustanowił trzy najlepsze bataliony karołistowskie nad granicą naprzeciw Sarre; wie on albowiem bardzo dobrze, że -większa część ludności zamiarom Munagorrego sprzyja. Generał Jauregui, Pułkownik Colquhoun i Porucznik Vickers wyjechali stąd dziś rano do Bajonny. Głoszą, że General O'Donnell jutro na czele całego wojska przeciw Karolistorn wyruszy. Jeżeli się rzecz ta ma tak w istocie, być może, że Munagorri zechce korzystać z tej okoliczności i działania swoje rozpocznie. « G 2 2 C Y a.
Podług doniesienia w Kury er ze Greckim, piśmie na pólurzędowem, umieszczo kszenia poetyckiego skutku: zbrodnia spełniona, której owocem będzie kradziona roskosz, wezwanie do szatana, ażeby skrócił czas oczekiwania, te namiętne odezwy do trupa, te wody kanałów Weneekich, unoszące zabitego» do morza, gdzie czekają już nań p o t w o r y roc-rskie z g ł o d n e m i paszczęki, wszystko to są rysy jednorodne, które skupić razem było prawdziwie mistrzowskie m d*iełem, Kownie lest doskonałe ostatnie widzenie Paola z Paeienzą, rozmowa pomiędzy niemi pełna dramatycznej' siły i prawdy. Nic dziwnego, ie po katastrofie takiejA powieści, Pan Kraszewski nie kaie je), jak*Mickiewicz, «dośpiewywać Aniołowi muzyki w niebiosaeh;« autor Paola zakończa epilogiem, przypominającym żywo manierę Pana Kraszewskiego, powieściopisarza; przewoźnicy na kanałaci Wenecyi,. widzą dwa trupy: chłopca i dziewczyny, idące po wodzie i obojętnie uderzają je wiosłami;_ zakończenie właściwe ciągowi powieści i nie bez wrażenia. Nie można inaczej powiedzieć" tylko" że cała ta powieść jest doskonała w swoim rodzaju. - Krytyk nie ma tu co wrzucić. Oprócz zwyczajnego P. Kraszewskiemu, daru dramatycznego i powieścio- K. E y. t Y K ai - (JDofeoń;) Samo* z sie-- wego znajdujemy tu także" (może nigdzie więbie powieść musiała być lubieżna i. krwawa, *, eej u; niego-nie spotykane wtak pełnej mierze,) osnuta, jest na. zdarzeniu, dość krótkiem, nie- wszystkie zalety wierszopiskiego zewnętrznezawiłem, które się jednak w ramach powieści go wykonania.- Przypuściwszy temat powiedokładnie rozwija i kończy. Dając wzgląd na. ści, nieznam poety,- któryby ją lepiej napisał, treść, jakeśmy rzekli, lubieżną i krwawą, na Gerhard Buda jest powiastka Krzyżacka, rodzaj Bajronowskiego poematu" a zatem na Mickiewicz dał dowód poetycznego instynktu pewną do nieuniknienia, w tern miejscu ogni* obrawszy do swo.ej Grażyny stroly miarostość i dzikość, można powiedzieć ie styl: jest we. W rzeczy samej, dla staroświeckiego wszędzie naturalny, trzeźwy i" co o innych malowidła przypadały na j właściwi ejte dawne poezyachuPana Kraszewskiego powiedzieć się ramy i. w żadnym innym, tylko w tym pranie da" wolny od zbytkowych i prozaicznych stym a-poważnym stroju" nie mogło być piędotoczeń.. Tutaj wszystko- jest potrzebne, knie legendzie epopei. Przeciwnie, zarzueawszystko jest cieniowaniem, koniecznem, do- my Panu Kraszewskiemu" że obrał dla swojej' sprawienia kolorytu w jaki sztukmistrz posta»- powieści, dzisiejszy różnomiarowy wiersz linowi! odziać swój obraz; jakoż, powiedzieć ryczny. brakuje tu.harmonii pomiędzy formą; można, że to ogniste stopienie w jedno-miło- zewnętrzną'a, wewnętrzną treścią" których ści, i zbrodni roztacza, przed; umysłem jakieś dochowanie jest jedną z zalet-i tajemnic sztuki, barwy czarne zapłomienione (fioletowa), któ- Nie chwalemy także" że z początku poeta bierezmysłowie są znamieniem Weneckiej; szkoły, rze się zbyt ogólnie malować swej- obraz. Zamalarstwa* Jestzręczność w prowadzeniu irir miast wystawiania zhiorowo Litwy, woletrygi,. prostej wprawdzie" ale,.jakeśmy, rzekli} libyśmy, ieby nam. odsłonił widok na jeden dostatecznej do złożenia, namiętnej, i dzikiej, zakąt,. na jeden charakterystyczny szczegół; powieści:;, jest wdzięk w skreśleniu ogólnego» ten byłby zkąd inąd przedstawicielem ogółu; tonu Weneckiego życia, jest szczególniej poe- lecz. taki obraz indywidualniejszy, byłby iytycka i: dramatyczna zdolność w postawianiui wszy l barwniejszy. W początku tego poesię tak. doskonaleni, w stan. duszy, namiętny ii matu słyszymy, liryczną, powieść o Litwie i jej zbrodniczy, w który podobało.się zajrzeć poe- niespokojnym, sąsiedztwie z krzyżakami, ale cie. Monolog Paola> po dópełnionćm mor- nie patrzemy jak na-głos Czarodzieja-Poety" derstwie, jest cudowny dzika, swą prawdąi kości ludzi dawnego wieku: Żadnegoj nawet postronnego szczegółu, nie.- »W olbrzymie kształt/ zbiegł/ <<ie, i zrody.«
»ego" wnioski Pana Weny" względem urządzenia Banku hypotecznego" nie okazały się tak korzystnemi, jak się z początku spodziewano.. Zdaje się wiec, że przyięcie wniosku Pana.Werry znaczne jeszcze mieć będzie przeszkody. Natomiast Rząd porozumiał się b P. Rigny w przedmiocie zasad ustanowienia Banku wymiany" przez P. Eynard podanych, tak" ii ten w kró&kim czasie czynności swoje bcdzie mógł rozpocząć.. Ameryka po-łudniowa W Rio Janeiro otrzymano dnia 30. Sierpnia wiadomości z Bahia z dnia 23 t. m., a z Kio Grande z d. 21 ,. które tak pod względem polityGznym. jako i handlowym są bardzo niepomyślne. I w stolicy BrazyJii. handel nie bardzo był ożywiony i spodziewano się zniżenia ceny kawy.. Na papiery niebyło prawie źadnegp pokupu i-sprzedawano je tylko-ze zna A czną stratą. Przyczyną tego, jak mówiono, było to, że Minister skarbu zamierzył Izbom, przy ich otwarciu, wskazać potrzebę nowej) goźyczki od 6 do 10,000 kontos,. A "«,,ww « « o Rozmaite- WfacFomOSci.. wyraźne, iywe, wyrazem oblicza i sercem w łonie obdarzone, oddzielają się dopiero ze środka niewyraźnych i niepoetyckich (tak nam się zdaje) rysów, wtedy kiedy krzyżak uwozi Litwinkę. Wszystko jest wyborne od wiersza: »Daszka płakała po rodzinnej stronie « I tęskna chęć dziewczyny obejrzeć się na rodzinną wioskę i ukazywanie krzyżaka przed siebie, na roztwierającą się przed niemi okolicę i przyszłość, na dzień który niebieskie otwiera juz oczy, wszystko to jest naturalne i poetyckie. Patrzymy na ucieczkę i zazieramy w serca uciekających; widzimy jak krzyżak zasłania przed dziewczyną zbroją żelazną widok płomieni najazdu; kiedy się zaś zaczyna właściwy dramat, rzec można, ie tym samym skrwawionym nożem, którym Litwinka nagli do biegu krzyżackiego rumaka, poeta pędzi uwagę czytelnika, nie daje musie opomniec, odetchnąć, każe mu dzielić przestrach krzyżaka i zapał Litwinki. Powtarzamy, pełne to poetyckiej siły i piękności. Zróbmy tu krotkę uwagę, wykrywającą na nowo dramatyczną zdolność l'ana Kraszewskiego. Pospolicie legenda, ballada, przestaje na opowiedzeniu szczegółów mniej więcej zajmującego zdarzenia. Węzeł poematu Pana Kraszewskiego est w uczuciach osoby którą wprowadził. Nie zaprzecza tej uwadze, że D u i s b u r g dostarczy! tu historycznej osnowy: kto inny opowiedziałby może barwnie, ale chłodno wyczytane podanie, jako trzecia Osoba; Pan Kraszewski wywołał samą bohaterkę zdarzenia i na rozwinieniu ciągu jej uczuć zasadził swój poemat. Tak postąpić może człowiek, który wgląda w serce ludzkie i w jego uczuciach widzi powód do toku zdarzeń, - a taki człowiek jest dramaturg. Skończymy zirzutem, wprawdzie drobiazgowym, ale którego utuić nie możemy. Nieprzyjemnie uderza zakończ nie powieści przez j a nie wiem; od czasu Switezianki tyle już było takich zakończeń, że stało się to jedną z form najbardzi j spowszedniały eh. - Dnia 21. Września 1838 r. M. Gr,...ski.
W Brunswiku, piekarz aby mieć większy pokup, kazał w oknach gdzie chleb wystawiał, wprawić szkło powiększa ące, przez co chleb wydawał się daleko większym, ale gdy się przekonano o podstępie, oddano piekarza pod sąd.
U E. S. Miltlera w Poznaniu coty!ko"wyszedł z druku »Trojańskiego polsko-niemiecki słownik ręczny, 2 tomy, Tal. 6, .,.
OBWIESZCZENIE Dyrekcyi Generalnej Ziemstw*.
X pożyczki ziemskiej dobra Nowemiasto n/W. i Lhocicza powiatu Pieszewskiego, tudzież Graboszewo kościelne powiatu Wrzesińskiego ciążącej, mają następujące listy zastawne w księgach hypotecznych być wymazane. Nr. 42/87- Nowemfasło na 500 Tal.
Nr. 43/88. dito 500 '« Nr. 44/89. dito 500 « Nr. 45/90. dito 500 « Nr. 46/91. dito 500 « Nr. 47/92. dito 500 « NT. 48/93. dito 500 « Nr. 49/94. dito 500 « Nr. 50/95. dito 500 <r Nr. 52/97. dito 500 « Nr. 53/98. dito 500 « Nr. 54/99. dito 500 « Nr. 65/100. dito 500 « Nr. 56/101. dito 300 U! Nr. 58/103. -dito 500 « Nr. 78/61. dito 250 « Nr. 159/30. dito 25 « Nr. 30/134. Chocicza na 500 « Nr. 31/135. dito 500 er Nr. 32/136. dito 500 « Nr. 68/125. dito 100 <c Nr. 69/31. dito 25 « Nr. 70/32. dito 25 « Nr. 7./J3. dito 25 « Nr. 42/3903 Grabosze wo kościelne 50 « które niniejszem wypowiadamy i posiadaczy tychże listów zastawnych wzywamy, aby takowe z należącemi do nich kuponami w czasie ile możności najkrótszym do kassy naszej złożyli, a natomiast .inne listy zastawne równej wartości z kuponami odebrali. Zamiejscowym posiadaczom-wolno jest wywołane niniejszem listy zastawne pocztą w nie frankowanych podaniach nadesłać, poczerń przesłanie innych listów zastawnych franko przez nas nastąpi. Gdyby posiadacze powyższych listów zastawnych z ich nadesłaniem spóźnić się mieli, natenczas epodziewać się mogą, że po wyjściu kuponów, teraz w obiegu będących, nowe kupony wydane im nie zostaną. Poznań, dnia 2. Listopada 1838.
GeneTalna Dyrekcya Ziemst wa.
OB WIESZCZENIE. M 'W sprawie separacyjnej teritorii miasta Koronowa, jako też teritorii dzierzawnowieczystego folwarku Drzewianowa i w sprawie separacyjnej i regulacyjnej wsi Wfoki -yv powiecie Bydgoskim.
Tudzież \y sprayfie seperaćyi pastwisk Po peracyjnym Tizeciewnicy Hent-Amtu w Nakle i szlacheckiej wsi Dembowa w powiecie "Wyrzyskim, wzywają się niniejszem wszyscy nieznajomi inłeressenci i uczestnicy, aby SIę w wyznaczonym na dniu 21. i 22. Stycznia 1839. r. terminie tu w Starym dworze w biórze Komraissyi specyalnć) do udowodnienia swych praw zgłosili, w przeciwnym zaś razie sami seperacya nawet na przypadek z ich ukrzywdzeniem przyjąć muszą i z zadneini dalszemi zarzutami słuchanymi nie będą. Stary dwór przy Koronowie, dnia 22. Października 1838. Królewska Kommissya specyalna powiatu bydgoskiego. zAp6zEW PUBLICZNY.
Toczą się tu sprawy: A. podziału wspólności l) pól miasta Gniewkowa, 2) dito dito Kruświcy, 3) pól wielkiego Murzyna, 4) dito wielkiego Sławska, E) dilo wsi Stodoły, 6) dito N owejwsi przy Murzynie, 7) dito Broniewa; J3. abluicye dziesięciny wytycznej, robocizn, naturaliów i stosunku pastwiska 8) w Rjcerzewie, 9; w Cykowie; wszystkie w powiecie Inowrocławskim położone. Wszyscy niewiadomi inłeressenci spraw pomienionych wzywają się, aby się albo do terminu lub w samym terminie na dzień 18. Grudnia r. b. w biórze naszem urzędowem tu w mIeJSCU wyznaczonym, celem dopilnowania swych praw zgłosili, w razie bowiem przeciwnym nawet w razie nadwerężenia sprawy przeciw sobie istnieć dadź będą musieli, i z zadnemi wnioskami przeciw takowym nadal słuchani być nie mogą. Inowraeła w, dnia 27. Października 1838.
Królewska Kommissya svecyaln a.
SPRZEDA ZKONIECZNA.
Sąd Ziemsko-miejski w Kościanie.
Nieruchomość do pozostałości Walentego i Rozalii z Ptaszyńskich, małżonków Stęszewskich należąca, jako t o: l) kamienica tu W Kościanie pod Nr. 32. położona wraz z tylnemi budynkami i chlewami sądownie na . . .. 2700tal. oszacowana; 2) ogród przed bramą poznańską 90 prętów kwadrat, obejmujący 50 "
3) ogród niedaleko domu poprawy, 2 morgi .,. .lOOtal.
4) ogród przy drodze Szmigielskiej, 2 morgi .200 " 5) folwark we wsi kamelarnej N aclawiu pod Nr. 20, dawniej 21., składający się z domu mieszkalnego i budynków gospodarczych, i 10 kwart roli, sądownie na. 4760" Otaxowany; wedle taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hipotecznym w Registraturze, ma być d. 12. Stycznia 1839. r. przed południem o godzinie IOtej w mie scu zwykłem pOSIedzeń sądowych sprzedana. Wszyscy niewiadomi pretendenci realni wspomnionych ogrodów wzywają się, ażeby się pod uniknieniem prekluzyi zgłosili najpóźniej w terminie oznaczonym. Kościan. dnia 29. Czerwca 1858.
3M Donosząc najuniżeniej o przeniesieniu Ig M mego procederu złotniczego z rynku na jfc III ulicę Wrocławską pod Nr. 37. do Ka- )I( U; mienicy cukiernika P. Freundt, oświad- IIl, IIl, czam zarazem, iż w mym nowo urzą- IIl, IIl, dzonym sklepie znajduje się znaczny IIl, JłC wybór gustownych towarów złotych i jjj & srebrnych w cenach najrzetelniejszych. *T W Poznań, dnia 7. Listopada 18*8. A IIl, C. l i. B I a n, $Ś IIl, jubiler I złotnik. IIl,
Kurs papierów i pieniędzy giełdy B e rlińskie i .
Dnia 8. Listopada l S 3 8 .
Na pr. kurant StoPI C papie- gotopr. rami wizną
Obligi długu państwa. , · Pr. ang. obligacje 1830.. .
Obligi premiow handlu morsk Obligi Kurinarehii z bież. kup Obligi tymcz. N owej Marchii dt Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie dito Elblągskie dito Gdańskie dito w T. .
Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. W. X. Poznańskiego Wschodnio - Pr. listy zastawne Pomorskie dito.
Kur- i Nowomarch. dito Szląskie dito.
ObI. zaległ, kap, i prC. Kur- i No wej - Marchii .... Złoto a I marco . . . . .
Nowe dukaty.
Frydrychsdorr.
Inne monety złote po 5 talarów Disconto.
4 4 4 4 4 4 4 4 31 4 i 1031 68 1 103i 1«? 1021 101 105 101 101, ' 5 1011 104J
TM 2151IIl, II( lU
102J 102f 68 103 10 li tOOI 101J
'214J 13 12f 4
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.11.12 Nr265 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.