GAZET

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.12.06 Nr286

Czas czytania: ok. 21 min.

Wielkiego

Xi e s twa

THP POZNANSKIEGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W. Hekera i Spółki, - Redaktor: A. IVannuwski.

JW 286. - W Czwartek dnia 6. Grudnia 1838.

Wiadolllości zagranIcznep o ts k a. Z Warszawy, dn. 30. Listopada.

N. Pan udzielić raczył następujące pensye emerytalne: 1) J Panu Antoniemu Hrabi Sumińskiemu, Członkowi Rady; Stanu, prsez wzgląd na nieuleczpną choro.be oczu, której uległ w ciągu przeszło 31-letniej służby, oprócz pensyi złp. 13,500 wyznaczonej mu postanowieniem Naszem z dnia 8. (20.) Maja 1833 r., dodatek w ilości złotych 16,500, z których złp. 16.283 z funduszów stowarzyszenia, a złp. 217 z funduszów Skarbu publicznego. 2) Antoniemu Misiewiczowi, woźnemu audyencyonalnemu przy Trybunale Cywilnym lej Instancyi Gubernii Augustowskiej Wydziału L, za 30-letnią służbę zł. 375, z któryrh złp. 242 z funduszów stowarzyszenia, a złp.l '3 z funduszów Skarbu publicznego. 3)]J' arrn Bernardowi Norbertowi Dobkowskiemu, kanceliście Trybunału Cywilnego lej Instancyi Gubernii Augustowskiej Wydziału I., za blizko 29-letnią służbę, zł. 840, z których złp. 545 z funduszów stowarzyszenia, a złp. 295 z fund. Skarbu pub!. 4) J Panu Ignacemu sokołowskiemu, Sędziemu Trybunału Cywilnego Gubernii Płockiej, za blizko 30-letnią służbę, zł.

3,375, z których zł. 2,175 z fund. stowarzyszenia, a zł. 1,200 w drodze łaski z fund. Skarbu publ, 5) JPani Małgorzacie z Troczewskich Bieńkowskiej, wdowie po Michale Bieńkowskim, Sędziu Appellacyjnym, przez wzgląd na 30-letnią jej męża służbę, zł. 2625, z których zł. 1634 z fund. stowarzyszenia, a zł. p. 991 w drodze łaski z fund. Skarbu pub!. 6) J Panu Tomaszowi Boguckiemu, byłemu Podsędkowi Sądu Pokoju Powiatu błońskiego, za przeszło 28 letnią służbę, zł 2100, z których złp. 1314 z fund. stowarzyszenia, a zip. 7S6 w drodze łaski z fund. Skarbu pub!. 7) JP. Jakubowi Rutkowskiemu, byłemu Sędziemu Appellacyjnemu, przez wzląd na ciężką i nieilleczoną chorobę, której uległ wciągu i z powodu 15-letniej służby, zł. 6000, z których zł. 5733 z łund. stowarzyszenia, a zip. 267 w drodze łaski z funduszów Skarbu pub!. 8) J P . Jakubowi Gideiskiemu, byłemu KontrolIero wi kassy depozytowej Trybunału Cywilnego Gubernii Mazowieckiej, za 30-łetuią służbę, w ciągu które) zdrowie utracił, oprócz pensyi zł. 2250, wyznaczonel mu postanowieniami N aszemi z dnia 2. (14.) Kwietnia 1834 i 18. (30.) Października 1836 r., dodatek w ilości zł.750, z których zł. 735 z fund. stowarzyszenia, a zł. 15 w drodze łaski z fund. Skarbu publicz. 9) JPanu Wincentemu Zaorskiemu, byłemu Pod szawy, Wydziału III., za blizko 25-letnią służbę, zł..1750, z których zł. 1120 z fund. stowarzyszenia, a zł. bCX) w drodze łaski, z fund. Skarbu pub!. 10) JPanu Antoniemu Czechowiczowi, byłemu Expedytorowi Poczty w Miłośnie, za przeszło 31-letnią służbę, zł. ISO, z których zł. 44 ,z fund. stowarzyszenia, a zł. 136 z fund!*Skarbu pub!. 11) JPani Tekli z Libiszewskich Grabowskiej, wdowie po Mateuszu Grabowskim, Lxpedy torze Poczty w Biały, oraz córce jej łnnoeeneyi Joannie, przez wzgląd na biizko 25-Jetnią ich męża i ojca służbę zł.. 112, gr. 16, z których z!. 36, gr. 16 z fund. stowarzyszenia, a zł. 76 w drodze łaski, z fund. bkarbu pub!., w połowie dla matki, w połowie dla córki. 12) Józefowi Japowieżowi, Dozorcy Policynemu miasta Warszawy, za 2S-łetniy sluzbę wojskową i ciwdną, zł. 65U, z których zł. 441 z fund. stowarzyszenia, a zł. 20Y w drodze łaski, z funduszów Skarbu pub!. 13) Kazimierzowi Kwiecińskiemu, rzemieślnikowi drogowemu, za długoletnią służbę wojskową i ciwilną, wciągu której uległ ciężkiej i nieuleczonej chorobie, zł. 300, z których z!. 257 z fund. stowarzyszenia, a złp. 43 w drodz,e Jaski, z funduszów Skarbu pub!., z zastrzeżeniem ściągnienia od niego sk'adki emerytalnej od dawnej płacy, w ilości zł. 360, zarok 1 \ dni 13 przypadającej. 14) JPanu Karolowi Jahn i>adrachmistrzowi Dyrekcyi Kommunikacyi Lądowych i Wodnych, przez wzgląd na przeszło 30-letnią służbę, w ciągu której zdrowie utracił, oprócz pensyi zł. 4800, wyznaczonej mu postanowieniem N. Pana zdnia I9.4\'rześnia (1. Października) 1837, dodatek w ilości zł. 1200, z których zł. 1091 z fund. stowarzyszenia, a zł. 109 w drodze łaski, z fund. Skarbu pub!. 15) JPanu Justynowi Iwaszkiewiczowi, Kassyerowi Dyrekcyi Generaln-j Poczt, za przeszło 35 -letnią służbę woiskową i cywilną, zł. 6000, z których zł. 857 z fund. sto* · tvarzyszeriia, a zł. 5143 z iund Skarbu pub!.

16) Generał-Majorowi Andrzejowi Storożenko, Generałowi Poticmejstrowi czynnej armii, pełniącemu obowiązki Vice-Prezydenta miasta Warszawy, za przeszło 35-letnią służbę zł. 17,000, z których zł. 2428 z fund. stowarzyszenia, a złp. 14,572 z fund. Skarbu pub!. 17) JPani Annie z Andersów Bętkowskiej, wdowie po Łukaszu Bętkowskim, Naczelnym Chirurgu Policyjno-sądowym miasta Warszawy, oraz synowi jej Józefowi, przez wzgląd na blizko 22-letnią ich męża i ojca służbę, d!a matki zł. 175, z których zł. 114 z fund. stowarzyszenia, a złp. 61 w drodze łaski z funduszów miejskich, dla syna zaś zł. 57, gr. 10, z których zł. ib, gr. 10 z fund*stowarzyszenia, a zł. 20 w drodze łaski z fund. miejskich. lS) Andrzejowi Markiewiczowi, dróżnikowi, za 25-letnią służbę wojskową i cywilną, zł. 360, z których z!. 280 z lund. stowarzyszenia, a zł. 80 z fund. Skarbu pub!. 19) Mikołajowi Sołoducha, dróżnikowi, za przeszło 26-letnią służbę wojskową i cywilną, w ciągu której ciężkiej i nieuleczonej uległ chorobie, zł. 480, z których zł. 360 zfund. stowarzyszenia, a zł. 120 z fund. bkarbu publ 20) Józefie z Bielawskich Swiecińskiej, wdowie po Wawrzyńcu Swiecińskim, INadrzemieślniku drogowym, przez -wzgląd na 28-letnią jej męża służbę wojskową i cywilną zł. 292, gr. 15, z których zł. 176, gr. 15 z fund. stowarzyszenia, a z!. 117 w drodze łaski z fund. bkarbu pub!. 21) JPani Barbarze z Sakowników Grocholskiej, wdowie po Rafale Grocholskim, Kommissarzu obwodu Lipnoskiego, przez -wzgląd na przeszło 27-lełnią jej męża służbę wojskową i cywilną, zł. 1625, z których zł. 232 z fund. stowarzyszenia, a zł-o 1393 z fund. Skarbu pub!. Z polecenia Heroldyi, w dalszym ciągu uwiadomienia z dnia 14. Października (26. Listopada) r. b , podaje się do wiadomości, iź na mocy decyzyi Bady Stanu Królestwa Polskiego, wdn:u 5. (20.) Października t. r. zapadłej, uznanymi zostali za szlachtę dziedziczną, która nabyła tego stanu przed ogłoszeniem prawa: (UalszY uąg.) Karorski Koman, h. Syrokomla, Kiedrzyński Kazimierz, h. Ostoja; Kiełczewski Ant. (S karb ek), h. Abdank; Kłodnicki J., h. Łada; Kobylański Kar. zBlażejowa, h. Sas; Kobylański Frań. z Błażejowa t. h.; Kochanowski L., h» Korwin ; Kolbe Anast. z Komierowskich, h. Pomian; Kordowska Magd. z Szamowskich, h. Prus; Kosiński Adam Sewerin, 2 i., h. Rawicz; Kotowski Ant. Mat., 3 i., h. Trzaska; Krassowski Andr., h. Slepowron; Krakowski Frań. Xa.

Stan. Kostka, 2 i., h. Trąby; Kozłowski Jan Paweł, 2 i., h. Jastrzębiec; Kubecki Alexander; Kunicki Alex., h. Sas; Kurdwanowski Wincenty, h. Półkozie. - Linowski Henryk, h-o Pomian; Li-nowski Kazimierz, t. h.; Lissowski Michał, h. Lis; Lityński Jan, h Sas, - Malewski Ignacy, h. Jastrzębiec; Majewski Leon Jan, 2 i., h. Jastrzębiec; Michalski Felix v. Felicyan Antoni, 2 i., h. Łodzią; Mierzejewski Floryan, h. Szeliga; Miniszewski Józef, h. Topor; Młodzianowska Magdalena, z Ryxów, wraz z Synem Franciszkiem Młodzianowskim, h. Dąbrowa; Moraczewski Hieronim, h. Cholewa; Morawski'Franciszek, h. Dąbrowa. - Oborski Maxymilian, h. Kołu wicz; Orzechowski Augustyn Michał, 2 i., h. Rogala; Orzechowski Teodor Felix 2 i., t. h. r Orzechowski Szymon Ignacy 2i., t. h.; Otocki Maciej, Franciszek Borgiasz 3 i-, h. Dołęga; Otocki Walenty, t. h. - Pągowski Józef, h.

Pobóg; Pęczclski Wincenty, h. Piława; Podhorodeński Franciszek Salezy Boźydar, h. Korczak; Przedpełski Maryan Jozef at 2 i., h. Jastrzębiec; Przedpełski Klemens Józef 2 i., t. h.; Przedpełska Maryanna, t. h. - Raczyński Michał Franciszek Xawery Ignacy 3 i., h. Nałęcz; Raczyński Jan Stefan 2 i., t. h.; Radolinski Antoni, Leszczyc; Radoliński Jan, t. h.; Bogojski Maxymilian, h. Brochwicz; Rydzewski Jan, h. Suchekomnaty; Rydzewski Wojciech, t. h.i Rydzewski Romuald, t. h.; Rydzewski Wincenty, t. h.; Rydzewski Józef, t. h.; Rydzewski Franciszek po Józefie, h Suchekomnaty; Rychłowski Gwidon, h Nałęcz; Bykowski Franciszek, h. Doliwa; Rzeszotarski Józef, h. Junosza. (1). n.) Dnia 27. b. m. wieczorem rozstał się z tym światem JW. Ludwik Osiński, Referendarz Stanu. Zasługi tego męża tak w zawodzie publicznym jak i naukowym, nader dotkliwą czyni.-}, tę stratę dla licznych wielbicieli jego talentu, i miłych przymiotów umysłu i serca. Znany jest wpływ jego na obecną społeczność, bo komuż nieznane są jego prace. Nieomieszkarny, zebrawszy szczegóły jego użytecznego żywota, przedstawić je wkrótce publiczności jako dowód naszego uwielbienia, jak obowią« zek naszego serca! Exportacya zwłok jego odbędzie się jutro z domu przy ulicy Nalewki, naprzeciw ogrodu Krasińskich; żałobne zaś nabożeństwo będzie 3. Grudnia u Kapucynów. F 2 a n c y a.

Z Paryża, dnia 25. Listopada.

Dzisiejszy Kuryer francuzki, ów organ tak nazwanej dynastyjnej opozycyi pod naczelnictwem Odilona Barrota tak >we zdanie o koalicyi obwieszcza: »Gdyby pytanie obecne było tylko pytaniem stronnictwa, i gdyby tylko dążono do obalenia Ministeryum, radzilibyśmy się może niedowiarstwa i naszej pamięci; ale tu chodzi o los rządu reprezentacyjnego i o dowiedzenie się, czy Król może zatrzymać wszystkie swe przywileje i wolności, lub czy w granice wrócić powinien, których mu przekraczać nie należało. Czeka nas tu rewolucya prawna, w której każdemu zdanie swe obwieścić wolno. Doktrynerów, rzucających się wobjęcia opozycyi na żaden sposób odpychać nie można. Są między nimi znakomici i w niczem nie poślakowani mężowie; a nadto łącząc się z nami, przyznają, żeich zwiedziono i sami się zwiedli. Czyli £ im teraz wyrzuty z powodu tego czynić wypada? N adto oba te stronnictwa, walczące przeciw jednemu i ternu samemu nieprzyjacielowi, nigdy się zupełnie opuszczać nie powinny. Stronnictwo rojalistowskie przejęło się nareszcie zdaniami ogozycyi i Pan Chateaubriand podobnie przemawiał jak Pan Benjamin Constant. Opozycya z 18JO roku nie zmieniła zasad swoich, ty Iko się do czasu zastosowała. Doktrynerom toż samo uczynić wypada, a skoro się szczerze z opozycya połączą, cały kraj z tego cieszyć się będzie. My nie wyłączamy żadnej osoby: opozycya chętnie sprzymierzeńców przyjmuje, ale siebie samej obcym nie powierza rękom; każdy zatrzymuje wolność swego zdania. Być może, że związek doktrynerów z opozycya przeżyje cel swój,' ale to od wielu zależy warunków, które tu bliicj rozbierzemy. Doktrynerowie ściągnęli na siebie publiczną nieufność. Gdy się przeko lano, że się do przeciwnych całkiem kombinacyi skłaniają, wpadli w podejrzenie, czy też istotnie nad utrzymaniem instytucyi pracują, a w Izbie nawet poczytywano ich walkę jedynie za walkę z tekami Ministrów. Trzeba im przeto być zupełnie bezinteresownymi wwzgiędj je politycznym. Ich główny organ «J ournal generał,« uroczyście obiecuje, że każde inne Minist ery uin prócz teraźniejszego popierać będą. My się tej obietnicy trzymać nie omieszkamy. Do.klrynerowie nawykli do glosowania z większością, sądząc, że wszystko załatwionćm zostanie, skoro Ministeryum upadnie, Opozycya tern się nie łudzi; wal-* czyć ona będzie szczerze, chociażby na teraz tylko Panów Molego i Montaliveta usunęła. Lecz widoki jej nierównie są dalsze; chce ona stanowić większość i rządzić, a do tego ani jej Izby, ani ciała obiorcze dop'rowadzic nie mogą. Od lat ośmiu Izba deputowanych używała swej władzy na korzyść Króla i ciałom obiorczym nie zbywało bynajmniej na spokojności odzyskania wpływu swego. Lecz obiorcy równego braku rozsądku i wytrwałości, co Izba, dowiedli. Konieczność zmiany "wyborów coraz jawniej się wykrywa. Opozycya domaga się przynajmniej zgłębienia tego pytania. Czyli doktrynerowie równego są zdania? N adeszła chwila otwartego wyznania, «

A ngli a.

Z L o n d y n u, dnia 23. Listopada.

Stosownie do ostatnich tu nadeszłych wiadomości z Alexandryi, Mehmed Ali nareszcie do przedstawień Generalnych Konsulów Anglii i Francyi się przychylił i oświadczył, iz ta, zawartego przystępuje. Pod względem zachodzących jaz od lat 55 sporów o granice między osadami angielskieIIIl w Północnej Ameryce i Stanami Zjedno«zonemi, w wczorajszym ministeryalnym Kury e r z e czytamy, co następuje: »J edna gazeta torysowska donosi, iź jakiś handel rozpoczęto, stosownie do którego część posiadłości N owego Brunświku, uznana przez same Stany Zjednoczone za własność angielską, państwu Maine ma być odstąpiona, w nagrodę za ustanie -wszelkich napastowan pod względem spornej granicy, która nigdyby nie powinna była stać się powo'dem sporu, kiedy dystrykt ów podług ducha traktatu z r. 1783. równie jak Lancashire i Yorkshire do Anglii należy. lNie wiemy, czy handel takowy istotnie rozpoczęto; ale cieszylibyśmy się, gdyby do skutku przyszedł. Jeżeli nieprzyjemny spór o północno - wschodnią granicę w Ameryce przez odstąpienie części ziemi, nie stanowiącej bynajmniej bezpieczeństwa posiadłości naszych, usuniętym być może, Minister, który rzecz tę w ten sposób załatwia, na wdzięczność narodu zasługuje. Sporne terrytoryum między Stanami Zjednoczonymi i posiadłościami angielskiemi nie ma dla Stanów Zjednoczonych wielkiej wartości, ale nasi ręczą im sposobność szkodzenia i zaczepiania Anglii, dla Anglii zaś jest ono nader ważne, ponieważ, kiedy ziemi tej nie posiadamy, związki lądowe między N ową Szkoryą a Kanadą przecięte. Prawda, źe podług ducha traktatu z r. 1783. Anglia do każdej piędzi ziemi nad brzegami St. John, prawo sobie rościć może. «Zadeń uczciwy człowiek, gdyby przedmiot ten jego prywatnie się dotyczył, nie robiłby takich pretensyi, jak unia amerykańska w charakterze narodowym. Ale na nieszczęście słowa traktatu z r. 1783- równie dwuznaczne i niepewne, jak sens w ogóle wyraźny, a tak Amerykanie litery tak nakręcać umieli, źe na wzór przebiegłych adwokatów pozór jakiś słuszności po sobie mają. Jakkolwiek bądź, Amerykanie roszczeń swoich, które czy słusznie, czy niesłusznie od lat 55 popierają, zapewne nie odstąpią. Wzrastająca ludność nadaje spornej części ziemi coraz -większe znaczenie; ostateczne załatwienie przez to się utrudzą a zarody przyszłej nienawiści wzmagają się. Nie żałujemy więc ofiary kilku mii kwadratowych Nowego Brunświku, jeżeli przyjacielskie porozumienie z bratem Jonathan (Stanami Zjednoczonemi) przez to może być utrzymane. Morning-ChronicIe uważa pod względem ostatnich wiadomości z Kanady: «Ze w sąsiednich państwach amerykańskich tysiące "osób gotowych zbrojną ręką wtargnąć do Kanady, o tern'bynajmniej nie wątpimy, ale stąd jeszcze nie wynika, źe wtargnięcie to istotnie nastąpi. N awet i naj dziksi z tych awanturników, chcący się połączyć z francuzkimi Kanadyjczykami, zapewne zaczekają, aż dostąpią przekonania, iż naszej sile zbrojnej czoło stawić mogą, bo tak szalonemi nie będą, aby na żadnej podstawie porwać się mieli. Jeżeli więc środki rządu w połączeniu z angielską częścią ludności Sak mądrze przedsiębrane będą, iż Francuzi nigdzie w takiej nie będą się mogli zgromadzić sile, aby bandy z : -tanów Zjednoczonych do wtargnięcia zachęcić, powstanie w zarodach przytłumione zostanie, a my przekonani jesteśmy, źe mimo wszelkie zabiegi i przysposobienia, bunt nie wybuchnie. Prawda, źe Francuzi radziby się kusili o wzniecenie powstania, gdyby silą zbrojna w tamtych prowineyach mniej była znaczną. Wiedzą bowiem, źe jeżeli niepodległości swojej teraz nie wywalczą, nadziei wszelkiej na zawsze wyrzec się powinni.. Wiedzą, źe przez ich jawne oświadczenie, iź pod px>zorem konstytucyi do niepodległości swojej dążą, rząd angielski postawiony w konieczności albo wyrzeknienia się tej osady albo poczynienia kroków, za pomocą których prowincyą owę wskroś na angielska przeistoczyć można." Artykuł powyższy gazety ministeryalnej -wyświeca najdokładniej obecne położenie Kanady, jak je przywiezione przez statek «Garrick« wiadomości opisują; na szczegółowych doniesieniach zupełnie jeszcze zbywa. Dotychczas francuzcy Kanadyjezykowie jeszcze się nie ruszyli, kiedy się mrozów doczekać chcą, które i przeszłego roku przedsięwzięciom ich sprzyjały. Tymczasem jeden z wygnanych przez Lorda Durhama, nazwiskiem Perrault, juź powrócił, kiedy teraz po zniesieniu postanowień Generalnego Guberna tora, -więcej niczego się lękać nie potrzebuje Zapewne wspólnicy lego za tymże przykładem pó dą i dawniejszego wpływu swego na francuzkieh Kanadyjczyków znowu używać nie omieszkają.

Z dnia 24. Listopada.

Lord Durham przybył juź wczoraj na pokładzie «Inconstant« z Quebeku do Portsmouthu i co chwila tu sp&dziewany. Każdy ciekawy niezmiernie jego pierwszego spotkania się z Lordem Melbourne i jak się w ogóle względem całego Ministeryum, Torysów i Lorda Broughama brać będzie.

Hiszpania.

Z Madrytu, dnia 17.Listopada.

Na- mocy dekretu Królewskiego stan oblężenia stolicy cofnięty zo.stał. Z Saragossy, dnia 20. Listopada.

Donoszą właśnie, źe Cabrera z Calatayud do Borja, w okolice Tarazony wyruszył i źe mieszkańcy tego miasta i z Mallea do Tudeli uszli. Listy z Barcelony opiewają, źe na wyspach Balearskich rozruchy wybuchły i źe tameczny Generał-Kapitan, Don Pedro Villacampa Mazza di Lizana na Minorce prawo wojenne proklamował. N i d e r ł a n d y.

Z Amszterdamu, dn. 28. Listopada.

Czytamy w dzisiejszym numerze H a n d e l sb l a d u : »Okrętem »Batavia« otrzymaliśmy nader ważne wiadomości z Londynu. Polityka Francyi kaźdodziennie jawniej się okazuje. Tymczasem być jeszcze może, źe Gabinet Irancuzki przed zagajeniem posiedzenia jeszcze polityki} swoje zmieni i równą z swymi sprzymierzeńcami puści się drogą. Jeżeli zaś to nie nastąpi, i jeżeli konferencya nie potrafi W skutek wzbraniania się Belgii przystąpienia do ostatecznych jej uchwał, załatwić holendersko- belgijskiej sprawy, wte dy nie ulega prawie żadnej wątpliwości, źe się konferencya rozwiąże; ale natenczas Niemcy zaczną obstawać przy prawie związkowem i Belgijczyków z Luxemburga wypędzą bez względu na to, czyli Francya na to pozwoli, lub nie. Nie potrzebujemy tu zapewne obszernie nad tćm się rozwodzić, jakie skutki postępowanie takowe za sobą pociągnie. N a każdy przypadek pewną zdaje się być rzeczą, źe naród holenderski pi zez swoje spokojne i rozważne branie się, którego bynajmniej za oziębłość poczytywać nie można, sprawie europejskiej ważną przysługę wyświadczył.« B e 19 i a.

Z Bruxelli, dnia 25. Listopada.

Gazety belgijskie zaczynają nader wojennymoddychać duchem. E m a n c i p a t i o n chce Ministrom jeszcze więcej pieniędzy dostarczyć, niż żądają, jeżeliby tylko dzielnie wystąpić chcieli. Commerce Beige głosi, źa 40,000 Francuzów ku granicom północnym ciągnie; .wszyscy liweranci (powiada) już pozawierali kontrakta dostawy i napełniają magazyny rozmaitemi zapasami. I n d e p e n d e n t pojąć tego nie może, źe gazeta tak roztropna, jak paryska ministeryalna »Presse« zmianę oznaczeń terytoryjalnych w traktacie 24 artykułów za niepodobną do uskutecznienia i obstawanie przy tej zmianie za niestosowne poczytywać może.

Szpada, którą Izby uchwaliły'dla Marszałka Gerard, jako dowód wdzięczności za zdobycie cytadelli jVntwerpskiej, jest już wykończona, i oddana została Ministrowi spraw zagranicznych dla odesłania jej do Paryża. Na złotej rękojeści, suto dyamentami wysadzonej, przedstawione są w alegoryach zwycięztwa Marszałka; a mianowicie wzięcie pomienionej cytadelli. Z dnia 26. Listopada.

Dzienniki tutejsze głoszą, źe Król po przeczytaniu odpowiedzi swo.ćj na adres Izby Keprezentantów miał dać do zrozumienia członkom deputacyi, iź może trzeba będzie albo całą armią zwiększyć, albo przynajmniej niektóre gatunki broni zupełnie inaczej urządzić i takowe uzupełnić. Kząd otrzymał wczoraj depesze od Pana \andeWeyera.

Commerce Beige powiada podobnież, źe w pałacu głoszą o nowej podróży Króla do Paryża. Dziennik ten dodaie, że podróż ta Króla nastąpi zapewne jeszcze przed zagajeniem Izb francuzki ch, bo podług wszelkich wiadomości zdaje się, źe Ludwik Filip mocno pragnie =w mowie przy zagajeniu Izb dnia 17. Grudnia o załatwieniu sprawy tej Izby zawiadomić. Antwerpski Journal du Commerce potwierdza wiadomość, źe Generał Daine, hetmaniący, jak wiadomo, 1831. roku armii rnozehkićj, i o którym Król Leopold przy zagajeniu Izb w tak chlubnych -wspominał wyrazach, ma otrzymać dowództwo nad dywizyą armii belgijskiej. Z dnia 27. Listopada.

N a wczorajszem posiedzeniu I z b y r e p rez e n t a n t ó w wniósł Minister Wojny projekj do prawa o nowy dodatek 3,544,830 frank,na różne rozdziały budżetu wydziału jego. Żądanie takowe popierał Minister koniecznością postawienia wydziału wojennego w możności dostarczenia wszelkich potrzeb armii, jakich ta wśród obecnych okoliczności potrzebować może. Projekt ten odesłano do centralnego wydziału dla budżetu wojennego Wnosząc projekt ten powiedział Minister Wojny między innemi: »M. Panowie! Wadressie swoim jako odpowiedzi na mowę od tronu oświadczyliście, źe potrzeby armii przedmiotem waszej pieczołowitości będą Oświadczenie takowe dowodzi, żeście przeczuwali konieczność, w jakiej się znajdować będzie wydział wojenny, zmuszony do wnoszenia o powiększenie kredytu. Oto są punkta, którym rząd wśród okoliczności, w jakich się znajdujemy, zadosyć uczynić za obowiązek sobie poczytuje. nasze wojenne ograniczyli, o ile tylko roztropność dozwalała, żeśmy znaczną część milicyi do domów rozpuścili, i żeśmy nie użyli liczby koni, przepisanej przez uchwalę właściwą .pod kawalcryą, artyleryą i szpitale polowe, dla wojska będącego na stopie wojennej. Takowy stan rzeczy ciągle trwać nie może; teraz zaś niepodobną jest rzeczą nie po-większyć zasobów rozmaitych korpusów, ażeby armia na przypadek w} konania nagłego ruchu, nie by la zmuszona do chwycenia się nagiej zmiany, któraby regularności służbowej uszczerbek przynieść mogła. Dla jazdy budżet w 1837 r. uchwalony okazue się być niedostatecznym z powodu istotnego zwiększenia tejże. Nabór tej nowćjklassy wyczerpie w części to, co się w składach mundurów zostaje; trzeba zatem niezwłocznie o nowym myśleć zapasie, aźf by na urlopie będący i dojrezerwy należący ludzie na pierwsze wezwanie w pole wyruszyć mogli. Prócz tych wydatków inny się jeszcze na bieżący rok służby -wykazuje niedostatek. Porcyą chleba obliczono po 12 c. Przez podskoczenie zaś ceny pszenicy cena tegoż wzrosła do 13 c; wypada nam zaś zaopatrzyć się w nowe zapasy w chwili, gdzie nowy nabór do wojska nastąpić musi; wtedy to znaczne dostawy uskutecznić wypadnie. Spodziewam się, żem .was o konieczności zażądanych kredytów przekona! i. sądzę, że się do nich, jako do nieodbicie potrzebnych przychylicie. Z resztą komissyi, której zgłębienie projektu tego poruczone zostanie, wszelkich dostarczę objaśnień, aby ją o nieuchronności kroku takowego naocznie przekonać« N astępnie zajmowała się Izba reprezentantów stęplem gazet, który rząd dla wszystkich gazet bez względu na wielkość formatu tychże zrównać pragnie. Obecnie wychodzi 10 gazet w większym, a 18 W średnim i mniejszym formacie. J ak słychać zamyśla rząd kupić 3000 koni pod jazdę i artyleryą, przysposobić zapasy żywności dla ludzi i koni i wzdłuż Skaidy aż do Flandryi warownie pozakładać. Generałowie rozmaitych gatunków broni otrzymali rozkaz do odbywania nadzwyczajnycłi impekcyi, i Minister wojny sam osobiście główne punkta obronne obejrzeć pragnie. Od kilku dni wywożą z arsenałów w Doornik, Ath, Bergen, Ypern i Ostende wielkie zapasy naboi, kul, bomb i innych potrzeb wojennych ku północnej granicy, jak gdyby istotnie do Holandyi wkroczyć zamyślano. Głoszono także, źe główną kwaterę części jednej armii belgijskiej do Antwerpii przenieść miano; jednakże zaniechano tego, jak się zdaje, abymiasta, które już tyle w czasie rewolucyi ucierpiało, jeszcze bardziej nie przeciążać. Podróż Króla do Paryża odłożono aż do pierwszych dni Grudnia. Zdaie się nawet, źe pierw chcą doczekać się odpowiedzi na notę, którą Pan Vandeweyer w ostatnich czasach członkom konferencyi londyńskie; przełożył, i kfóra się w sporze będącego krają dotyczy. Powiadają, że rząd belgijski w no cie tej wynagrodzenie pieniężne ofiarował, aby tylko części Limburga i Luxemburga, które traktat 24ch art)kułów Holandyi przysądza, dla siebie mógł zatrzymać. Moniteur Belge z dn. 24. Listopada powiada: »W piśmie naszem z dn. 20. m. b. umieściliśmy rozporządzenie N. Króla Szwedzkiego i N orwegskiego z dnia 27. Lipca 183 ł, mocą którego okręty i towary belgijskie w Szwecyi tym samym, co krajowe, ulegają przepisom. Przez pomyłkę umieszczono dokument ten, podobnież jak listę Konsulów, W części urzędowej pisma naszego.«

JI u s t 2 Y a.

Wyjątek z pisma z Raguzy z dn. 6. Listop, umieszczonego w Gaz. Powszechne): »N a teraz tu równie (w Raguzie) jak w Cattaro zdaniem powszechnćm, źe o powtórnym wybuchu kroków nieprzyjacielskich ze strony Czernohorców ani myśleć. Nauczyli się oni szanować waleczność i zręczność strzelców austryackich, których się teraz okropnie boją. Naoczni świadkowie opowiadają, źe w chwili, gdy strzelcy nasi z nadstawionemi bagnetami do zajętego przez nich wzgórza attak przypuścili, prawie śmieszna trwoga Czernohorców ogarnęła. Przywykli tylko po za murami i krzakami czyhać na nieprzyjaciela, do .walki na otwartćm polu wcale są nie zdatni.

Flinty ich długie a łoże tak skrzywione i lekkie, źe pewnego z nich strzału dać nie można, kiedy kto zwyczajnym sposobem strzela. Strzelają więc z nich zwyczajnie siedząc i lufę strzelby ua kamieniu opierając. Ponieważ się zaczepki ich nie spodziewano, nie użyto więc ani dział do walki w górach przydatnych, ani rac kongrewskich. Gdyby teraz przyjść chcieli, inaczejby ich przyjęto. Wieść zresztą całą tę rzecz bardzo przesadziła. Nie 200 Czernohorców" poległo, tylko 40, a ranionych było tylko 15. Utarczkę tę więc za małoznaczną poczytać wypada w porównaniu z krwawą rozprawą, zaszłą przed kilku laty nad granicą turecko- kroacką. J. C. K. M. Cesarz Austryacki Najwyźszem postanowieniem Swojem, datowanem w Weronie pod dniem 29. Września r. b., raczył skiego: wzniesienia pomnika dla ś. p. N. Cesarza i Króla Franciszka I., jako powodu wdzięczności i najwierniejszej przychylności, oraz przeznaczenia za plac ku temu wybrzeże na prawym brzegu Mołdamy, od Wyspy Barwierskiej aż do mostowych młynów. Egipt.

Z Alexandryi, dnia 3. Listopada.

Przybyły tu wczoraj statek parowy angielski przywozi wiadomość, źe w Alexandrette wSyryi nieprzyjemne zaszły sceny między tamecznym egipskim Gubernatorem i Konsulem angielskim. Wypadki te tak opowiadają. Żołnierz egipski od marynarki, pozwolił sobie próg domu konsularnego zanieczyścić; służący Konsula angielskiego odpędzili go naturalnie.

N adeszło wnet wielu żołnierzy egipskich, przyszło do bijatyki, Konsul sam wyszedł, aby sprawę załatwić, ale i jego nie szanowano owszem kijmi zbito. Uczynione o tern , .

doniesienie do Gubernatora żadnych nIe wydało skutków; osada okrętów angielskich tez się wmieszała a tak bito się po ulicach. Nareszcie nawet i lądowe wojsko Egipskie z oficerami przypadło, znieważyło rodzinę Konsula, wtargnęło na terassę i ścięło żerdź z banderą angielską. Konsul angielski w głowę przy tern raniony został; Konsul francuzki, chcący Anglikom nieść pomoc, nie mógł niczego dokazać. Wyglądamy z ciekawością dalszych wiadomości o tym wypadku. - Na Kandyi groźniejsze były rozruchy, aniżeli dawniej sądzono; skoro się co pewnego o tern dowiem doniosę Panu niezwłocznie, dotych, .

czas bowiem wszystko na ustnych się ogranIcza podaniach. S y 2 Y a.

Głoszą ciekawą wiadomość, że znaczna część Drusów przeszła na obrządek chrześciański.

Kilku Konsulów w Bayrut zaprosił Biskup tamtejszy do znajdowania się na chrzcie blizko 150 Druzów, którzy dla uniknienia prześladowań egipskiego Rządu, powzięli zamiar przejścia na obrządek zapewniający im ympatyą Baszy. We wszystkich włościach Uruzów liczba neofitów codzień wzrasta. Ważne zjawisko to potwierdzają listy z Bayrut w gazecie marsylskie): » Następujący wypadek, piszą, zdarzył się między nieugiętemi Druzami, których okropny obrządek skreślił nie dawno w mistrzowskiej rozprawie oryentalista Pan Sylwester de S a c y. Prawie wszyscy mieszkańcy Horanu kazałi się ochrzcić. Liczba Druzów, którzy chrześcianami zostali już 600 przechodzi. - Zapewne powody polityczne wpłynęły na to postanowienie. Wojna, którą przeciw tym wojowniczym Góralom prowa

dzono, opasywała ich coraz ciaśniejszem kołem bagnetów zewsząd im śmiercią grożących. Taktyka ta przyprowadzała ich do rozpaczy, złożyli broń i na łysych grzbietach g?r zatknęli chorągiew pokoju. Poddawszy SIę, powzięli przekonanie, że aieby tak być uważanymi jak chrześciańscy Górale, którym polityka egipska większych udziela przywilej ów, naj korzystniej jest przyjąć religią chrześciańską. Najznakomitsi Druzowie już krok ten wykonali. Wypadek ten mieć będzie ogromny wpływ na los Syryi.

Rozmaite wiadomości.

Z Wschowy, dn. 28. Listopada.'- Poświęcenie katolickiego kościoła i szkoły. Tutejsza gmina katolicka otrzymała w darze od N. Króla całkowite zabudowania i grunta dawniejszego klasztoru bernardyńskiego, którego ciche niegdyś cele na pr yjemne klassy dla uczącej się młodzieży przeIstoczono. Dzień dzisie.szy przeznaczony był na powtórne po tak długim przeciągu czasu otwarcie kościoła i poświęcenie nowej szkoły. Już raniuteńko zebrali się wierni katolicy na mszą, po której nastąpiła druga o godzinie 9. z kazaniem w polskim języku, mianem przez księdza Arendta*z Wilkowa. O godzinie 11. zaś przybyli do świątyni pańskiej tutejsi królewscy i miejscy urzędnicy, korpus oficerów, nauczyciele z uczniami, przełożeni nad szkołami i duchowieństwem katolickićm, i do tych przyłączył się ksiądz ewangelicki. Summę miał X. Kanonik Klamm z Głogowa, a kazanie treściwe X. Proboszcz Tvc z Leszna, z textu Jakoba ks. 1. w. 17- Po nim przemówił proboszcz miejscowy, X. Berger, do swej gminy, wystawiając jej dobitnie dobrodziejstwa, jakich z łaski Boga doznaje. Zakończył on piękną mowę swoje tą świętą prawdą, źe prawdziwa miłość w każdym czasie wszelkie trudy pokonywa i zbawienne wydaje owoce! W przyzwoitym porządku udało się zgromadzenie po odśpiewaniu "Te JJeum laudamus« do największej sali szkolnej, przyozdobionej portretem N. Pana, gdzie dziekan i proboszcz dłuźynski, X. J axiewicz, jako obwodowy inspektor szkolny, rodzicom, nauczycielom, uczniom i przełożonym nad szkołami obowiązki ich wystawił i szkołę poświęcił . Uroczystość tę zakończył ksiądz ewangelicki wynurzeniem gminie katolickiej szczerych swych życzeń. Na wspólną wesołą ucztę zebrali się duchowni, oficerowie, urzędnicy, obywatele z prowincyi i miasta, gdzie także i o ubogich, a mianowicie o odzio nie zapomniano. I dzień ten jawnie dowodzi, w jakiej tu zgodzie gminy chrześciańskie z sobą żyją.

Wiedeń ma także swoje katakomby równie jak l\zyrn i Paryż; zdaje sie, że pochodzą z wieków średnich. Wejście znalduje się w domku na placu Sgo Stefana, a w domku lym mieszka dozorca, który obcych w katakombacb oprowadza. Ledwo schodzi się na dół, można postrzedz z obu stron kupy trupów wyschniętych z dokładncmi rysami twarzy; można je podnieść, ale za przyciśnięciem kruszą się .jak szkło. Te podzłemne sklepienia rozciągają się daleko pod miastem, ale nie wszystkie są napełnione trupami. Niektóre są zatkane, czasem słychać w nich turkot pojazdów na ulicach. Chociaż każdemu wolny jest wstęp do katakomby, jednakże rzadko są zwiedzane.

&PHZEDĄZ KONIECZNA.

Główny Sąd Ziemiański w Poznaniu.

Wydział I.

Dobra szlacheckie K o c h lo w a w powiecie Ostrzeszowskim, sądownie oszacowane na 28,280 Tal. 27 sgr. 11 fen. wedle taxy mogącej być przejrzane) wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, mają być dnia 7. Stycznia 1839. przed południem o godzinie IOtćj w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. Niewiadomi z pobytu wierzyciele realni zapozywają się niniejszem na takowy pod uniknieniem prekluzyi z pretensyami realnemi swemi do dóbr tychże i summ kupna takowych publicznie. Poznań, dnia 9. Czerwca 1838.

" O B W I E S Z (7z E N I E .

Sprzedaż dobrowolna.

Głowny Sąd Ziemiański wPoznaniu.

Wydział l.

Dobra szlacheckie Mączniki w powiecie Odolanowskim położone, których taxa na talarów 18,043, sgr. 16, fen. 9, dobra Podkoce których taxa na talarów 14,933, sgr. 20, fen. 5, i dobra B o c z k ó w I. i I I. oddziału, których taxa ogółem na talarów 37,383, sgr. 18, fen. 5 ustanowioną została, mają być w terminie dnia 29. Kwietnia 1839. zrana o godzinie IOtej przed W n y m Forestier, Konsyliarzem Sądu Głównego Ziemiańskiego, w miejscu zwykłem posiedzeń sadowem, sprzedane. Taxa, wykazy hypoteczne i warunki kupna W Registraturze naszej przejrzane być mogą.

Poznań, dnia 20. Września 1838.

Plac na Waliszewie, w tylnej ulicy, blisko tamy i rzeki, z starym browarem pod Nr. 116. z niektórym maleryalem do budowli, jest z -wolnej ręki do przedania. - Bliższą wiadomość udzielają właścicielki na Waliszewie pod Nr. 35. mieszkające. K. i A. S t r o i ń s k i e .

Świeży kawiar w tej ctiwili odebrał A. R e m u s, przy Sjerokićj ulicy Nr. 6. Pierwszą nadsylkę świeżego Astrachańskiego kawiaru, jako też perłową, karawańską i Pecco herbatę otrzymał S z y m o n S i e ki ese h i n przy Wro cławskiei ulicy.

A Świeżo ubitych zajęcy po 171 sbgr. & A za jednego dostanie u S t i l l e r a A > w rynku No. 88. £

Dwa gatunki przedniego niewędzonego salcezonu czyli brunświckiej kiełbasy, świeże elblązkie minogi, rozmaite gatunki przedniej musztardy w stójkach a 6 do 12 sgr., jako też przednią Dysseldorfską musztardę na przedaż w małych ilościach otrzymał J. J. M eyer, · N o. 66. przy starym r yn ku.

Ceny targowe zboża w Berlinie.

Dnia 29. Listopada 1838.

L ą d e m: Pszenica (biała) 3 tal. 2 sgr. 6 fen.

i 2 tal. 27 sgr. 6 fen i 2 tal. 12 sgr. 6 fen.; żyto 1 tal. 25 sgr. 8 fen. i 1 tal. 18 sgr.; j ęczmień wielki 1 tal. 7 sgr. 6 len. i 1 tal. 5 sgr.; jęczmień mały 1 tal. 10 sgr. i 1 tal. 2 sgr. 6 fen.; owies 1 tal. i 26 sgr. 3 fen.; groch 1 tal. 25 sgr. i 1 tal. 17 sgr. 6 fen.; soczewica 2 tal.

i 1 tal. 20 ś*gr. D owó z wynosił 150 węcpli 12 szeHi.

Wo d ą: Pszenica (biała) 3 tal. 7 sgr. 6 fen.

i 3 tal. 5 sgr. i 2 tal. 25 sgr ; żyto 1 tal 27 sgr. 6 fen. i 1 tal. 23 sgr. 9 fen.; owies 1 tal. D 0wóz wynosił 448 węcpli 22 szefli. W Środę, dnia 28. Listopada 1838.

· Kopa słomy 6 tal. 25 sgr. i 6 tal. Cetnar siana 1 tal. 2 sgr. 6 fen. i 17 sgr. 6 fen. Ceny wódek od dnia 23. a'ż do 29. Listopada 1838. Beczka mająca 200 kwart, podług Trallesa 54 p r C, podług Richtera 40 p r C, za gotową zapłatą i natychmiastową dostawą. Wódka z żyta 22 tal. 15 sgr. i 20 tal. 15 sgr. Wódka z ziemiaków 17 tal. 7 sgr. 6 fen, i 16 talarów 20 sgr.

Ceny Szefel ziemiaków 9 fenygów.

ziemiaków. 12 sgr. 6 fen. 1 8 sgr.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.12.06 Nr286 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry