GAZE
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.12.07 Nr287
Czas czytania: ok. 9 min.; .. I
Wielkiegoo?
XiestWa POZNANSKIEGO
Nakładem Drukarni Nadwornej W. Bekera i Sjiólki. -*- Redaktor: A. Wannowshl.
- i -
JWŻ&7. - W Piątek dnia 7. Grudnia 1838.
Wiaclopiości zagraniczne.
Po Iska.
Z War s z a w y, dn. 1. Grudnia.
Dalszy ciąg postanowienia o pensyach emerytalnych: 22) JPanu Teodorowi Ciborowskiemu, byłemu podleśnemu Straży Żuromin, leśnictwa Sierpce, w Gubernii Płockiej, za 36-letnią służbę wojskową, i cywilną, zip.
480, z których złp. 133 z funduszów Stowarzyszenia, a złp. 347 w drodze łaski, z funduszów Skarbu Publicznego. 23) Magdalenie z Tymińskich Łęczyńskiej, wdowie po Tomaszu Łęczyńskim, byłym strażniku celnogranicznym w Gubernii'Płockiej, przez wzgląd na 21-letnią jej męża służbę -wojskową i cywilną, złp. 99, z których złp, 48 z funduszów Stowarzyszenia, a złp. 51 w drodze łaski z funduszów Skarbu Publicznego. 24) JPanu Janowi Fryderykowi B6ttcher, assessorowi ekonomicznemu w Rządzie Gubernialnym Gubernii Lubelskiej, za blizko 23-letnią służbę, złp. 1800, z których złp. 1037 z funduszów Stowarzyszenia, a złp. 7b3 z funduszów Skarbu Publicznego. 25) JPanu Onufremu Kurczycowi, byłemu expedytorowi rogatek warszawskich, za przeszło 22-letnią służbę, w ciągu i z powodu której zdrowie utracił, oprócz pensy i złp. 700, wyznaczonej mu Postanowieniem N. Pana z dnia 29. Sierpnia (10.
Wrze LŚnia) 1836 r., dodatek w ilości złp. 290 z funduszów Stowarzyszenia, a złp. 10 w drodze łaski z funduszów bkarbu Publicznego. 26) JPanu Antoniemu Kruszewskiemu, pisarzowi selćcyi expedycyi lądowej przy Komorze Konsumowo-Składowej w Warszawie, za blizko 33 -letnią służbę woj skową i cywilną, złp. 2700, z których złp. 1577 z funduszów Stowarzyszenia, a złp. 1123 w drodze łaski z funduszów Skarbu Publicznego. Z polecenia Heroldyi, w dalszym ciągu uwiadomienia z dnia 14. Października (26. Listopada) r. b., podaje się do wiadomości, iź" na mocy decyzyi Rady Stanu Królestwa Polskiego, w dniu 5. (20.) Października t. r. zapadłej, uznanymi zostali za szlachtę dziedziczną, która nabyła tego stanu przed ogłoszeniem prawa: (Ooftończ.) Siedlewski Ludwik, h. Ogończyk; Sierzputowski Józef, h. Dąbrowa; Skórzewski Marcin, h. Drogosław; Skotnicki Erazm, h. Rola; Skotnicki Franciszek, h. Rola; Skotnicki Felicyan, t. h.; Skotnicki Karol t. h.; Skup Piotr, h. Belina' ; Sokolnicki Felix, h. Jastrzębiec; Stojowski Hipolit Jordan, h. Trąby; Stokowski Kazimierz, h. Drzewica; Strżeszewski Felix, h. Pobóg; Strzeszewski Antoni, t. h.; Strżeszewski Edward, t. h.; Strzyżewski Tomasz, h. Gozdawa; Su A chodolski January, h. Slepowron; Święcicki Jan Stanisław 2 i" h. J astrzębiec; Święcicki Szubaiski Karol, h. Staropis. - Tomicki Paweł, h. Łodzią; Topiński Antoni; Trzebuchowski Klemens, h. Ogończyk; Trzebuchowski Leon, t. h.; Trzebuchowski Józef, t. h. - UbyszJ an, h. Cholewa; Ubysz Piotr, t. h.; Ujazdowski Julian; h. Slepowron; Ujazdowska Józefa z Zaborowskich, h. Grzymała; Unierzyski E>anciszek, h. Jastrzębiec. - Walewski Ludwik, b. Kolumna; Walewski Antoni, t. h.j Walewska Wanda, t. h.; Wejssenhoff, h. Łabędź; W ejssenhoff Włodzimierz, t. h.; Wiewiorowski Antoni, h. Grzymała; Więckowski Piotr, h. Prus I.; Wilczopolski Stanisław, Pszczółka h. Nieczuja; Wilpiszewski Mikołaj, h. Lubicz; Witkowska Benigna z Grzędzieńskich, h. Orłosław; Wodziński Karol, h. Jastrzębiec; Wodziński Leon, t.h.: Wolski Bogumił Rafał, h. Ogończyk; Wolski Kajetan uaryusz, h. Jelita; Xiąźę W oroniecki Terencyusz Ewaryst 2 i., ze Zbaraża, h Korybutb; Kięźniczka Woroniecka Eleonora, t. h. - Zabłocki Wincenty Antoni 2 i., h. Lada; Zakrzewski Ignacy LdJdh Tomasz, 2 i" h. Ogończyk; Zaremba Józef; h. t. nazwiska; Zegrzda Konrad, h. Rawicz.; Zglinicki Michał, h. Prus I L; Zieliński Franciszek, h. Świnka, Zytto Ludwik, h. Pomian. - W Warszawie, dn., 14. (26.) Listopada 1838 I. , Członek Herold) i, Dyrektor Kancellaryi, Referendarz Stanu. J. Chyliczkowski.
Francy% Z P a ry ż a, dr.ia 26. Listopada.
, Kos ty tucyon ist a o pierwszem posiedzeniu Kortezów hiszpańskich ,tak się tłómaczy: »Pierwsza sessya Kortezów odznacza się najzapąlczywszemi pociskami i słowami ducha zagorzałego. Deputowany oppozycyi, Pan Seoane obwinia pewnych wysokich urzędników, których dość wyraźnie oznacza, przeniewierzenją się i wyraża naiwne zdanie, że jedne trAęctą część tych urzędników powiesić, a drugą n* galery wysłać trzeba. Następnie zwracając się do dawniejszego Ministra Hr. Toreno, wzywa go żeby w Izbie stanął i się usprawiedliwił. Taka zaciętość wyrażeń, te zachęcenie do krwawych środków przywodzą nam na pamięć okropne dni konwentu francu.z1r.iegp i gdybyśmy nie uważali na charakter hiszpański" wypadałoby sądzić, ze niezbędnym skutkiem takowych demonstracyiw parlamencie będzie dzień podobny do 31. Maja albo IX. Thermidoru. Wszakże doświadczenie nas nauczyło, źe -w Hiszpanii podobnych skutków lękać się nie trzeba. Dość krwi już w wojnie domowej płynie, nie potrzeba jeszcze, inny eh klęsk i rzezi. Byłoby to" zgubą i zagładą Hiszpanii, gdyby strpnnict>fo konstytucyjne samo jeszcze między sobą ścierać się zaczęło, kiedy wspólnego oręża przeciw Don Carlosowi użyć nie umieją. Francy ja W I. 1793 była przynajmniej silną i poważaną nad granicami swemi. Jćj wewnętrzni nieprzyjaciele o bycie rządu nigdy nie powątpiewali i nigdy o przywódzcach Wandei nie powiedziano, co HI. Las Navas o Cabrerze powiedział, źe to jego wina, iż nie zajął Madrytu i źe gdyby był dobrym wodzem, juźby oddawna stolicę zagarnął. Zresztą oppozycya to mówi przez usta Generała Seoane a mieliśmy juź dowody, źe stronnictwo zagorzałem nazywane, stojąc u steru zarządów, o łagodności i umiarkowaniu nie zapominało. Nie przypisujmy więc owym zapalczywym wyrażeniom zbyt wielkiego znaczenia; owo stronnictwo nie ma w Izbie przewagi i chce tylko przez jakieś zatrwożenie na przeciwników swoich działać. Ale szczęśiem dla rządu, źe namiętności ludu hiszpańskiego nieco się ochłodziły; ostatnie kuszenie, aby wzniecić powstanie w Madrycie, dostatecznym tego dowodem. Cierpliwość hiszpańska stała się teraz przysłowiem a cierpliwość vv polityce · wszelkie wyklucza passye. Przyzwyczajono się po za Pirenejami ów stan nierządu, któryby dla nas był nieznośnym, poczytywać za normalny; do tego zastosowano całe życie swoje i spoglądają obojętnie na zmianę Ministeryów i systemów, jak gdyby rozwinięcie obecnego przesilenia juź nie było w ręku ludzkiem. « JI u s t 2 Y a.
Z Bukarestu donoszą o emancypacyi Cyganów tamtejszych, co następuje: Bulletin officiel w numerze 62. zawiera raport, od W ornicy, to jest od zarządu więzień, do Hospodara yfołoskiego przesiany, l o stałem we włościach osiedleniu Cyganów, pod administracyą tejże W ornicy zostających, których dotychczas niewolnikami korony nazywano. Ponieważ ta klassa ludzi przez krajowe ustawy od koczującego życia odwykła, dotychczasowe ruchome swe pomieszkania zamieniała na stałe, we włościach powystawiała domy, dla tego przez niezmordowaną usilność pułkownika Choresko, na równą stopę z wolnymi W ołochami A podlegającymi opłacie czynszu, postawioną została. Pułkownik Choresko uwiadomił tym raportem Hospodara, źe Wornica za pomocą swych urzędników i rozesłanych okólników przed-, sięwzięła środki, by na przyszłość wołoscy* włościanie trzymali do chrztu dzieci tego na-" rodu dla zbliżenia takowych jeszcze bardziej, przez powinowactwo wiary, do naszych stosunków i łagodniejszych obyczajów; przytem powanyni ludziom łączyć się przez małżeństwo z Wołochami, co podobnież do ich uobyczajenia istotnie się przyczyni. Hospodar, który wszelkie zbawienne przedsięwzięcia wspierać się stara, i do p'ostcpu cywilizacyi w kraju ile możności się przykłada, wydał na tę prośbę Miniśteryum Spraw wewnętrznych, zaspakajającą odpowiedź. lndy e. Wschodnie. D z i e n n i k b p o rów przytacza wyjątek z Gazety w Delhy pod datą 4. Lipca b. r.: ]l Poranek 29. Czerwca przedstawił nam widok wcale nowy, lecz obrotny; widok Xiecia z krwi wielkiego domu T iro Gur, opłacającego własnem życiem na rusztowaniu popełnione ze wszelkiemi okolicznościami zgodnej zastanowienia srogości morderstwo Wstrzymywała nas dotąd od ogłoszenia szczegółów tego wypadku obawa zaszkodzenia obwinionemu, Jęcz dziś p6 Wykonaniu wyroku, nie mamy już żadnej przyczyny- milczeć. Mirza I tyd ur Shekoh (taksie nazywał .nieszczęśliwy) krewny Xiecia Timour, W czasie gwałtownej burzy 11. Czerwca, zamordował własną żonę, suit ankę Handera Begum i porąbał ją pałaszem w kawałki; poczem opuściwszy dom, wskoczył wpoblinką studnią, chcąc się dobrowolnie utopić. Zawiodła go jednakże odwaga, a odgłos własnych lego krzyków zgromadził znaczną liczbę ludzi, którzy mu uratowali życie. Król uwiadomiony o tern morderstwie, rozkazał swe m u Miąislrowi udać się do ajenta Generalnego Gubernatora, żeby swpjem wdaniem się usiłował troskliwie pośredniczyć w tym interesie. Pan MetcalAe wydal ze swojej strony podobneż rozkazy swoim ajentom, celem zarządzenia, śledztwa.. Dnia 13. Czerwca już P. Metcalfe złożył Królowi rapport jako ostateczny Wypadek wszelkich poszukiw ań, donoszący, że zamo*rdc\ van a Xięźna .była brzemienną od 8 miesięcy. Król jiolecił natychmiast postępowanie sądowe i rozkazał ukarać Xiecia, chociażby nawet w miejscu popełnionej zbrodni, jeżeli tylko uznanym zostanie za winnego. W skutku tego obwiniony stanął przed naszym, ajentem w asystencyi Muftego SadderJ-Oii'-Siiddor i przyznał się do zbrodni, nie" żądając żadnej nawet «brony. Wyrok Muftego podgano roztrząśnieniu Rząd u, który go potwierdził i nakazał, ażeby kara była przykładną. N aznaczono winowajcy szubienicę i odczytano -wyrok, którego słuchał bardzo obojętnie i dodawszy tylko na końcu «Bole acha!« bardzo dobrze! W Piątek 29, CzeryVca o saonym ranku dwieście saperów i ininierów, ,straż pałacowa i 400 żołnierzy z wojska królejwskiego, otoczyło A wystawioną
na dziedzińcu zamkowym szubienicę. Przyprowadzony Xiążę, z krwią zimną wszedł na rusztowanie, a odepchnąwszy oprawców muzułmańskich, żądał, aby mu własny służący założył postronek. Co gdy się stało, usuniono deskę i nieszczęśliwy wyzionął ducha. Ciało jego złożono w grobie Hizan - oodeen Oliah. Exekucya tego Xiecia wykonana w pałacu jego przodków, mocne zrobiła wrażenie na całem Delhy. Uważano, że wszyscy mieszkańcy poczytywali t<o>n czyn za barbarzyński, wtenczas, gdy członkowie rodziny królewskiej, prawie jednomyślnie domagali się z życia Xiecia ofiary. Ta uwaga wspiera rozszerzające się tu coraz bardziej wieści, że Bząd angielski stara się zniszczyć wszyśtkiemi sposobami przywileje i cześć, jakiej po wszystkie czasy używali Xiążęta i panujący w Delhy. - Ła two jest wytłómaczyć sobie pobudki, które spowodowały w członkach królewskiej rodziny przychylność za wyrokiem śmierci. Zamordowana Xiężna była bowiem synowie;] Króla, a przez szlachetność swojego charakteru i niewyczerpaną dobroć, przedmiotem powszechnej czci i uwielbienia. J ej mąż przeciwnie, za nic był uważany. Przyczynę zbrodni przypisują oporowi Xicznej, z jakim sprzeciwiała się przyjęciu do pałacu na mieszkanie jednej z. .nałożnic swojego mcja. Ukaranie śinicjcią Xiecia z krwi królewskiej, jest dotąd niesłychanym -wypadkiem' w Delhy i pi'zedmiotem zajęcia wszystkich towarzystwiRoZlllaite wiadolllości.
Ze L w o w a . Właśnie opuścił prassę tom drugi dzieła: «Słąwianin«, zebrany i wydany przez Stanisława J aszowsklego, i zawiera następujące przedmioty: P r o z a: Wołek p, Ap. Tomkowicza. Opisanie historyczne i topograficzne zamku Krzemienieckiego. Wyimki z podróży po Czechach. q Karola Antoniewicza: «Jeden dzień życia, z podróży do Jass r. 1828"'«; "Uczeni Europy pod względem Armenii«. - Czerkicsy, z opowiadania wojskowego. O mitologii ruskiej, według podania ładu, przez Mirosława J.... K. J. Turowskiego: Dumy o zbójcach na pograniczu PolskiJ Węgier j Uwagi estetyczne. Milczenie p. Bronisława SzoFajskiego. r Coś co się niepowiedziało, powiastka J. M. Ossolińskiego. O Cyganach p. j. ks. Łopackieeo. Jan III. i nauki p. St. Przyłęckiego. Wydawcy: Krysztof Strzemeski, powieść z X\rn;. stole-' cia; Przeznaczenie żołnierza, powiastka; Słów kilka do recenzentów tomu Igo Sławianina. Wyimki z rękopisu Jacka Chvyal wa w Rzymie. Rozmaitości: a) Wspomnienie o Janie Wejherze, wojew. chełmin., 5) Rocznica Św. Stanisława w Krakowie; ć) List Jóź. Kossakowskiego .bisk. infl. do Ign. Krasickiego bisk. warm, i odpowiedź tegoż; (I) List Wojny do Ignacego Potockiego piso lit, z wyrazów jednogłoskowych. Poezya: Adama Gorczyńskiego: Hynek z Waldstajnu, powieść czeska z roku 1258.; Łupy, powieść czeska; Przekład pieśni Wacława'" Hanki; Chleb, legenda z XIV. wieku; Iza isielanko, powieść. Pieśni Anny z Krakowa. Wyimki z poematu dram:. «Zemsta i miłość", p, Michała, z Wołynia. Poezyje K. J. Turowskiego i Alei: Uznańskiego. Sonety T. A. Olizaroskiego. Sonety humorystyczne. Roman, powieść huculska, p. Karola Antoniewicza. Wy d a w c y: Popówna z Rołiatyna, powiastka; Monolog samobólcy; Zaklika J ordan z Wojsławic; Grób samotny. - Pożegnanie p. Kłem.' Boguckiego. Do D* P* pI. Albina N iezabitowskego. Pieśni A.' Pieśni Januarego Poźniaka. W T ezwanie, piosnka nowogrecka; gminna czeska. Myśl A. H.' P. Rady do ozdoby ogrodu Klementowickiego ..J. J. K. Szabrańskiego (Ign. Potockiego"). Doltczona jest muzyka do «Pieśni przy lulce« J. K. Turowskiego'i ,', Przepióreczka", pieśń Adama z Rościszewa, obok z przekładem czeskim i muzyką Józefa Leszetyckiego. (Stron. 231, 8. maj., druk Piotra PilIera. ) T o m ten, składając osobne dzieło, bynajmniej od pierwszego niezawisłe i samo przez się zupełne, może być i od tych czytany, którzy tomu pierwszego nie znają. WTydawca nie myśli ustawać w dajszym ciągu tego zbioru.
ZAPOZEW EDYKTALNY.
Na gruncie tu w miejscu pod Nr. 49. położonym, do siewca Jakóba i Magdaleny 2 domu Kubik małżonków Dahlke należącym, zapisany w Rubryce HL, pod Nr. 2. dla tutejszego kupca Saul Samuela na mocy obłigacyi notaryalnej małżonków Benjamin Jacob z dn. 4. Maja 1822. roku dług- w ilości 400 talarów.
Rzeczony dokument wraz z wykazem hypotecznym z dnia 17- Czerwca 1822. r. podług twierdzenia wierzyciela w pożarze ognia dnia 7. Lipca 1834. wybuchłym spaliły się.
Końcem amortyzacyi tychże dokumentów wzywamy przeto w skutek wniosku kupca Saul Samuel, na teraz Samuelsohn zwanego, wszystkich, którzy jako właściciele, cessyonaryusze, posiadacze zastawni albo listowni, lub z innego prawa do nich pretensye mieć mogą, aby się najpóźniej w terminiednia 8. Kwietnia 1839. przed Ur. Giinther, Assessorem Sądu Ziemsko-miejskiego, w Izbie naszej instrukcyjnej wyznaczonym, z takowe mi zgłosili, w przeciwnym bowiem razie z pretensyami swemi (Jo właścicielów rzeczonych dokumentów prekhidpjwani. 'bcda i wieczne im milczenie 'W tej mierze nakazane, a dokument amortyzowanym zostanie. . Piła, dnia S. Listopada 1833.
Król. Pruski Sąd.Ziem.sko-miejski,
2M CheąC zapobiedz nieporozumieniom, QB rriam sobie za powfnność donieść, iż, LUI(> objąwszy ffaliryfcę f O r t e p i a - IQ nów Ignacego iŁ eicht w tu%j$ tejszem mieście, które] instrumenta od IIl,h wielu lat zaszczycają się najchlubniej»M s z e i li * POwszechnena zadowoleniem JIM prawdziwyćh znawców kunsztu, poj '" j wierzyłem wyłączną przedaż tych Igf instrumentów dla Poznania, "'EliająIII; cemu sie na tent, fcnpcowi Igj JPail U C «9 a h n tamże, gdzie taIgf? kowe kupować można po tutejszych J-S, cenach, nie rachując w to kosztów >H przewozu i ambalaiy, i że dałeką jest >J(p myślodemnie, ażebym z handlarzami rn;* zewsząd skupowanych instrumentów igg1j w podobne związki kupieckie wchosfffś d z i ł _ *III Wrocław, dnia 1. Grudnia 1838.
III C F r.- A 1 e x a n d er, właściciel fabryki fortepianów I. L e i c h t a.
III BBHIIIIII Bardzo dogodne machiny do U .. krajania sieczki najnowszego wynalazku, żarna i Ź a r n O - m ł y n ki (do robienia szroE ty i mąki), machiny do krajania kar t O lllj niemnIej pełne zalety S m ł y n k i koń s k i e i inne przed,,-,mioty gospodarskie są w zapaSIe I prze111 dają się w umiarkowanych cenach u i
M. J. Ephrailll, Poznań przy starym rynku Nr. 79., naprzeciw głównego odwachu.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.12.07 Nr287 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.