GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.12.12 Nr291

Czas czytania: ok. 10 min.

Wielkiego

.. ZNAN

Xiestwa

G o.

K I

Nakładem Drukarni Nadwornej IV. Dekera i Spółki. - Piedaktor: A. Wannowski.

* JI#291. - W S ro de dnia 12. Grudnia 1838.

Wiadolllości zagraniczne.

p o l s h a. Z War s z a w y, dn. 5. Grudnia.

Gazety tutejsze umieściły obszerny opis · wspaniałej uroczystości, odbytej w Petersburgu dn. 12. (.24) Października. Byłto jubileusz męża, który pięćdziesiąt lat swego życia poświęcał skromnemu i dobroczynnemu powołaniu- wychowania młodzieży, - służył czterem monarchom i dostarczył im, jako też ojczyźnie, tysiąc sześćset sześciu wiernych synów, zajmujących teraz różne stopnie służby wojskowej, począwszy od Chorążego aż do Feldmarszałka. Godnym tym sługą cesarskim, którego prace wynagradzane są względami Monarchy, poważane przez Wysokiego Jego Brata, uwielbiane przez wdzięcznych jego wychowańców, jest Dyrektor korpusu Pawłowskiego kadetów, GenerałPorucznik Karol Klingenberg.

F 2 a n c y a, Z Paryża, dnia 2. Grudnia.

O sprawach hiszpańskich powiada dzisiejsza P r e s s e: K Powstałe w Sewilli rozruchy potwierdzają dawniejsze zdanie nasze o stanie Hiszpanii. Kraj ten ludzie nim rządzący o zgubę przyprawiają. Przed niejakim czasem van Haien z trzema mu powierzonemi prowincyami się usamowolnił a dzisiaj Cordova w Andaluzyi się buntuje, władze przez rząd ustanowione obala i w miejsce ich Juntę urządza, której wszelkie sądowe i wojskowe prawa służyć mają. Któż nam owe bajeczne wy jaśni stosunki, w śród których znamienici Hiszpanie tak nagle występują i znikają? Pan Isturiz obecnie w Izbie Prokuradorów Reprezentantem stronnictwa umiarkowanego, on - który za Ministeryum Mendizabala najzaciętszą tworzył w duchu ultra-rewolucyonistów oppozycyą! Teraz podobnie widzimy na czele demagogicznego poruszenia tego samego Generała Cordowę, który dowodząc armią północną, na liberalne przyzwolenia ówczesnego Ministeryum narzekał i skłonności swojej do systemu «d e s p o t i s m o iii us t r a d 0« bynajmniej nie taił. Cordova nawet przez czas niejaki u zagorzalców był w podejrzeniu, jakoby plan zupełnego obalenia instytucyi powziął, a teraz raptem on to bohaterem powstania w przeciwnym duchu. Pytamy się więc powtórnie, jak sobie owe niespodziane przekinstwa, owe nagłe zwroty Wytłumaczyć mamy? Zdaje się być rzeczą pewną, że jedyną pobudką która Cordowę do zatknięcia chorągwi buntu spowodowała, było popadniecie w niełaskę przyjaciela jego, N arvaeza. Wiemy, że to też było przyczynę ostatniego kuszenia się o wzniecenie buntu · w stolicy. A tak więc na północy grozi Espar rała Narvaeza nie oddali, a na południu Cordowa całą Andaluzyą do buntu powoduje, ponieważ Narvaez, jak się zdaje, w niełaskę popadł. Cóż na to powiedzieć? Czyż nie są ci mężowie, co ambicyi swojej jedność ojczyzny w ofierze przynoszą, główne mi obalaczami pomyślności kraju? Jakżeż wśród tak bezecnych dumy osobistej zabiegów rząd ostać się może? Ale rzeczywiście też nie ma w Hiszpanii rządu. Widzimy wprawdzie w Madrycie cień Ministeryum w cieniu jakimś rozpraw przed cieniem jakimś parlamentu udział mające; ale w istocie rządu tam nie widzimy. Nigdzie postanowieniom Królowe/ posłuszeństwa należytego nie oddają. Wszędzie objawia się zupełny nierząd, nierząd ludu, nierząd władz, anarchia szefów, anarchia instytucyi. Nigdzie nieład w okropniejszej się nie objawił postaci, jak w tym nieszczęśliwym kraju. Tylekroć powiadano Hiszpanom, że klęski ich skutkiem domniemanego niespełnienia warunków poczwórnego przymierza. (Izas teraz, im oświadczyć, źe klęski te ich własnćm dziełem i źe oni to sami wszelką gorliwość i wytrwałość sprzymierzeńców swoich w niwecz obracają.« Jedna z gazet wieczornych umieszcza w dopisie list z l\Iadrytu z d. 24. m. b., w którym wyraża ą, Ze do stolicy tej właśnie wiadomość nadeszła, iż najwyższa Izba sądowa sewilska i korpus artyleryi władzy Junty i Generała Cordowy uznać nie chcą. N arvaez przybył do Sewilli i był tam z uniesieniem przyjęty. Wyglądano przybycia Espartery do Madrytu i nie wątpiono bynajmniej, źe na czele'10,000 woiska do Andaluzyi ochoczo wyruszy. N owe rozporządzenie Ministra oświecenia publicznego, P. Salvandy, zakazuje młodzieży w kolegijach nosić długie włosy. Wszystkie, długie włosy mają być w przeciągu 24 godzin obcięte. Dziennik Siec Je robi uwagę, ze młodzi retorowie w kolegijum L u d w i k a Wielkiego i młodzi filozofowie w kolegijum H e n ryk a IV., są, bardzo z tego niekontenci, źe głowę'swoje będą musieli poddać pod nożyce cenzury uniwersyteckiej. Pomieniony dziennik rozporządzenie to tern dziwniejszem znajduje, ileźe sam Pan Salvandy swoje polityczne szczęście winien swoim zawsze z jak najsztuczniejszą kokieteryją utrefionym włosom. W ogóle ten "Napoleon uniwersytetu", jak Pana Salvandy nazywają, w czasach ostatnich, a mianowicie przez rozporządzenie: ażeby o każdym uczniu zacząwszy od początku nauk, dawano świadectwa zdatności, na które w późniejszych latach przymieszczeniu go na jakiej posadzie ma być wzgląd miany - na wielkie wystawiony jest prześladowania, lubo rzeczą niezaprzeczoną, ze wiele działa do podzwignienia stanu nauk szkolnych. A ngli a.

Z Londynu, dnia 30. Listopada* Pomiędzy wiadomościami z Indyi wschodnich na największą zasługuje uwagę, źe przymierzu z Kundszytem Singhiem nie bardzo dowierzają i o dalszych jego zamiarach nic pewnego nie wiedzą. A przynajmniej Generalny (iubernator, Lord Auckland, nie miał z nim żadnej obrady, jak to poprzednio umówiono. W Kalkutta Englishman dowodzą, źe uskutecznienie planu angielskiego pizeciw Kabulowi sprzeciwiałoby się w ręcz interesowi Xiecia Lahory; wtedy albowiem opasanyby był z trzech stron przez Anglików lub ich sprzymierzeńców i całkiemby od ich sainowolności zależał. Gdyby teraz, dodaje wspomniany dziennik, Kundszyt Singh, posiłkowany przez Birmanów , Nepalesów i Persów, a zachęcany przez Rossyan, miał się opierać pochodowi wojska angielskiego, uległby niezawodnie; ale kompania wystawiłaby się przez to na nieprzyjemną konieczność albo rozszerzenia jeszcze bardziej swoich i tak już za wielkich posiadłości, albo obmyślenia nowego rządcy dla Lahory. Najbliższą zaś szkodą wynikającą z niepewności sojuszu z Bund» szytem Singhiem by toby to, źe przeznaczone do Kabulu wojsko nie szłoby przez Lahorę, tylkoby przez Kandahar obchodzić musiało. Kundszyt Singh zapewnił jednak kompanią wschodnio-indyjską o ewej szczerej przyjaźni i przyrzekł jej nawet pomoc swoją w przywróceniu na tron ex Króla kabulskiego. Władzca Birmanów Therawaddy unika przyjęcia rezydenta angielskiego, Pułkownika Bensona, chociaż temuż wszelkie winne oddają honory. N epalezowie uzbrajają się w swoich wąwozach nad granicą angielską, jak gdyby się napadu obawiali. Z dnia 1. Grudnia.

Podług Brighton Gazette mają z początkiem wiosny uzbroić eskadrę złożoną z sześciu okrętów liniowych; sądzą albowiem, źe po otwarciu żeglugi flolta rossyjska z morza Bałtyckiego na morze Sródziemne popłynIe. Z Nowego-Yorku nadeszła zd. 9. Listopada ta>ważna wiadomość, źe w Kanadzie na nowo powstanie wybuchło. Listy z Montrealu z d. 5. Listopada zawierają niektóre bliższe szczegóły o tym wypadku. W niższej Kanadzie obwołano znowu prawo wojenne. Wielu lojalistów (zwolenników rządu angielskiego) złożony z 3000 buntowników krzątał się po kraju; słowem wojna domowa na nowo wybuchła. Z Montrealu wyprawiono niezwłocznie znaczny oddział wojska do Arkadyi. Statek parowy n Xiczniczka Wiktorya«, mający przewieźć oddział artyleryi do Laprairie, buntownicy po dwa kroć" podpalali, ale ogień szczęśliwie ugaszono. Dnia 4. Listopada na{ ladłO 3000 buntowników na dom Pana irowna wBeauharnois, i po krótkiej utarczce dostali sią Panowie Brown, Ellice młodszy i inni lojaliści w rę < I buntowników. O losie ich nic jeszcze pewnego dowiedzieć się nie można. W Montrealu uwięziono kilku znakomitych mężów, uwikłanych, jak się zdaje, · w nowern powstaniu, a między tymi i Prezesa banku narodowego, Pana Vigera wraz z bratem jego, dawniejszym członkiem Ciała prawodawczego. Do ochotników wydano nową odezwę i ci z zapałem na wyścigi powinności swojej zadosyć uczynią. Przetrząśnięto domy w mieście i na przedmieściach i wiele ukrytej broni zabrano. Bramy miasta Montrealu zatarasowano i wojskiem obsadzono. Sir John Colborne wydał odezwę, w której obwieszcza, źe w skutek jawnie już wybuchłego buntu, jako skutku zdradzieckiego spisku tak nazwanych patryotów, w obwodzie montrealskim, wszystkie osoby ujęte i podejrzane o należenie do tegoż spisku podług prawa wojennego karane będą. Gromady powstańców koło Montrealu zostają pod rozkazami Doktora Nelsona A a zebranym w okolicy Ouebeku, których liczbę, zapewne nie bez przesady na 25,000 podają, przewodniczą buntownicy Theller i Dodge. Także i w wyższej Kanadzie miało już 1000 powstańców, przybyłych z państwa Ohio, na cytadelIę Malden uderzyć, a znany korsarz Bill Johnston ma na jeziorze Ontano mieć pod swemi rozkazami około 50 statków. Tym tedy sposobem nie sprawdziły się twierdzenia niektórych gazet angielskich, że o ponowieniu kroków nieprzyjacielskich w Kanadzie ani myśleć nie»-można". Hiszpania, Z Madrytu, dnia 24.Listopada.

Część adressu senatu, odpowiadającego na mowę od tronu, dotycząca się zagranicznej polityki i stosunków zachodzących między Hiszpanią, a zagrańicznemi mocarstwami, jest następującej osnowy: »Senora! Senat zbliża się z uszanowaniem do W. K. M. w celu złożenia Jej winnego hołdu wdzięczności za nowy dowód zaufania, dany nam z strony 'W, K. tIr: pA zez zwołanie Kortezów. Gorliwie i Wsizelkiemi

siłami przykładać oni się będą do urzeCZYWIstnienia zamiarów W. K. M. Senat cieszy się z wiadomości, źe zawarty między W. K.M., Królową angielską, Królem Francuzów i Królową portugalską traktat z dnia 22. Kwietnia 1834, jako też artykuł dodatkowy do tegoż z dn. 18. Sierpnia tegoż samego roku jeszcze s$ obowięzującemi, i Senat spodziewa się, źe rząd W. K. M. niczego nie zaniedba, aby i artykułowi dodatkowemu zadosyć uczyniono i wielki zamiar, jaki przy zawarciu tegoż traktatu na oku miano, osięgnięto. Stosunki Twej dostojnej córki z mocarstwami, które ją uznały, są niezawodnie bardzo zaspakajające. Senat poczytuje sobie za zaszczyt złożyć W. K. M. powinszowanie z powodu tak pomyślnych wypadków, jako też i z powodu uznania tronu dostojnej córki W. K. M. przez Sułtana tureckiego. Nie małą nam to sprawia radość, źe potężny sprzymierzyniec, Królowa angielska, tak czynny miała udział w tych układach i zjednała sobie przez to nowe prawo do wdzięczności Hiszpanów. Reklamacye nakazane przez W. K. M., aby za pośrednictwem J ej sprzymierzeńców dokazać. tego, izby nieprzyjaciele nasi z krajów, co rządów Twojej dostojnej nie uznają córki, żadnego nie otrzymywali wsparcia-, są dowodem szczególnej troskliwośri W. _K M. Senat pragnie, aby wypadki odpowiedziały chwalebnym zamiarom W. K. M. i nie wątpi, źe przy takich ceklamacyach miano wzgląd na wszystko, czego tylko honor narodowy wymaga, i zarazem użyto prawa włożonego przez traktat poczwórnego przymierza.« Reszta adressu jest tylko czczym odgłosem mowy od tronu. Rząd wyprawił gońca z instrukcyami dla Generałów Cleonarda i Cordovy i z rozkazem królewskim do ostatniego, w którym mu Królowa po wynurzeniu żalu swego, źe Generał Porucznik i deputowany stanął na czele poruszenia, zaleca, aby natychmiast dowództwo Brygadyerowi Sanjuanemi oddał. Rozkaz ten kończy się odwołaniem do jego patryotyzrnu i poświęcenia się dla sprawy Królowej. Ale w tej chwili dowiadujemy się, źe Generał Cordova rozkazowi temu posłusznym być nie chciał. Generał Halen prosił powtórnie o posiłki, i Ministrowie wzywali także kilkakrotnie Hrabiego Łirchanc, aby wyprawione niedawno temu do armii północnej 4000 ludzi, dla armii -odwodowe) Generałowi Halenowi odesłał, ale im zawsze odpowiadano, źe ludzi tych armia północna koniecznie potrzebuje, aby Kastylią od wtargnięcia Karolistów zasłonić. Generał - Kapitan Galicyi ledynym jest Generałem, który ciągle aż do tej chwili ulegał wincyi wpływały niekiedy pieniądze do skarbu publicznego. Ale i tych teraz rząd nie otrzyma. Deputowani tej prowincyi udali się do Prezesa Rady ministeryalnej z żądaniem, aby odtąd wszelkie dochody z Galicyi na potrzeby tej prowincyi obracano. Minister ujrzał się W konieczności przychylenia się do te8°\ Ministrowie przyjęli wnioski Pana Safonta względem opatrzenia armii w żywność na rok jeden i układ ten Kortezom do zatwierdzenia przełożą. Z Sewilli nadeszła wiadomość, ze najwyższy Trybunał prowincyi i korpus artyleryi nie chcieli uznać powagi nowo utworzonej Junty i Generała Cordowy, jako Prezesa tejże. Generał Cleonard przebywa w Kadyxie i postanowił z sprężystością działać. Generała Narvaeza przyjęto za przybyciem do Sewilli % wielkie mi oznakami radości i uszanowania.

Generał tordowa wyszedł naprzeciw niego i obydwaj Generałowie uściskali się wśród hucznych oklasków ludu. Junta rządząca zajmie się nasamprzód planem utworzenia armii z 25,000 ludzi, która przybierze nazwisko armii południowej. Powiadają, że Generał Espartero przybędzie do Madrytu i na czele 10,000 lub 12,000 ludzi do Andaluzyi wyruszy. Z Saragossy, d. 24. Listopada.

Wczoraj przybył tu Generał Halen z licznym sztabem i zaraz wydał rozkazy, aby jednego karolistowskiego oficera rozstrzelano, a to na pomszczenie się śmierci Adjutanta Generała Pardinasa, którego Cabrera rozstrzelać kazał. Generał Ayerlee był dnia 23. z 10 batalionami piechoty i 600 jazdy w Carmenie. Cabrera udał się w kierunku ku Teruelowi. Nieczynność Halena, mającego nierównie liczniejszą siłę zbrojną, oburzyła tu mocno wszystkich, i obawiają się, żeby i tu lud nie wziął się do broni i nie ogłosił niepodległości Saragossy.

OBWIESZCZENIE.

W przeciągu miesiąca Grudnia r. b. będą piekarze tutejsi swe towary w następujących cenach sprzedawać: 1) bułkę ważącą 10 do 16 łotów za 1 sgr., 2) bochenek chleba pięknego żytniego ważącego 21 do 6 funtów 8 łotów za 5 sgr., 3) bochenek chleba średniego ważącego 5 do 10 funtów za 5 sgr., 4) bochenek chleba czarnego ważącego 6 do 12 funtów za 5 sgr. Najtaniej sprzedawać będą przy spodziewanej dobroci następująci piekarze: a) bułkę ważącą 16 łotów za 1 sgr.; 1) piekarz Balde na rybakach pod Nr. 85., 2) piekarz Alexander Bo.rchardt,N r. 256. Ostrówek, 3Y piekarz Maywald na Zydoskiej ulicy Nr.

26.; b) bochenek pięknego chleba żytniego ważącego 6 funtów 8 łotó\y za 5 sgr.; 1) pie-. karz Walenty Preisler na Sw. Wojciechu Nr. 3., 2) piekarz Rau na Chwalszewie Nr. 82.; c) bochenek chleba żytniego średniego ważącego 10 funtów za 5 sgr. piekarz Hardegen na Chwalszewie; d) bochenek chleba czarnego ważAcego 12 funtów za,5 sgr. piekarz Heise na Sw. Wojciechu Nr. 31. - Rzeżnicy tutejsi sprzedawać będą swe towary następująco; a) funt mięsa wołow.egtk za 2 sgr. 4 fen. do 3 sgr., b) funt mięsa wieprzowego za 2 sgr.

6 fen. do 3 sgr. 6 fen., c) funt mięsa cielęcego za 2 sgr. 6 fen. do 3 sgr. 6 fen" d) funt mięsa skopowego za 2 sgr. do 3 sgr. 6 fen. - .Pojedyncze ceny można z taxów przez podpisane Dyrektoryum potwierdzanych, które każdy rzeźnik w swej jatce wywiesić jest obowiązany, wyczytać. Poznań, cjnia 5. Grudnia 1838.

Król. Dyrektoryum policyi miasta i powiatu. SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Sąd ,Ziemsko -miejski 'w Kościanie.

Nieruchomość do pozostałości Walentego i Rozalii z Ptaśzyriskich, małżonków Stęszewskich należąca, jako t o: i) kamienica tu w Kościanie pod Nr. 32. położona wraz z tylnemi budynkami i chlewami sądownie na .2700tal. oszacowana; 2) ogród przed bramą poznańską 90 prętów kwadrat, obejmujący. 50 " 3) ogród niedaleko domu poprawy, 2 morgi i - · - 100 tal.

4) ogród przy drodze Szmigielskiej, 2 morgi .200 " 5) folwark we wsi kamelarnej Nacławiu pod Nr. 20., dawniej 21., składający się z domu mieszkalnego i budynków gospodarczych, i 10 kwart roli, sądownie na. 4760" otaxowany; wedle taxy mogącej być przejrzanej -wraz z wykazem hipotecznym w Registraturze, ma być d. 12. Stycznia 1839. r. przed południem o godzinie lOtej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedana. Wszyscy niewiadomi pretendenci realni Wspomnionych ogrodów Wzywają się, ażeby się pod uniknieniem prekluzyi zgłosili najpóźniej w terminie oznaczonym. Kościan. dnia 29. Czerwca 1838.

OSTRZYGÓW świeżych trzecią nadsyłkę.

otrzymał handel Sypniewskiego yy Poznaniu.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.12.12 Nr291 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry