GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.12.17 Nr295
Czas czytania: ok. 19 min.Wielkiego
Xiestwa
POZNANS
KIEGO
Nakładem Drukarni Nadwornej W JOekera i Spółki. - Redaktor: A, WannowsMijłi"295. - W Poniedziałek dnia 17. Grudnia 1838miniffli.. . ..I l. ...11 Ił i m - Ił............ . . . . . . .II Ił III Ił - III IIIm™u!IIIIm> III! INO:HlUBH1I1IB» AllllllllllllnnllllMlillllIIllllMlIllHHHll1 )IBM A uuaH
OBWIESZCZENIE.
W celu podania mieszkańcom W. Xicstwa Poznańskiego sposobności zaopatrywania się P o l s k a , - b na krótszy przeciąg czasu w potrzebne fundu- Z Warszawy, dn. 11. Grudnia. sze pieniężne przez składanie w zastaw przy- Z polecenia Heroldyi, w dalszym ciągu unoszących procent papierów, krajowych rzą- wiadomienia z dnia 14. Października (26. Lidowych lub landszaftowych, zwłaszcza li- stopa da) r. b., podaje się do wiadomości, iż stów zastawnych, tudzież obligów (premien- na mocy decyzyi Rady Stanu Królestwa Polszejnów) handlu zamorskiego, lub też przez eskiego, w dniu 19. Listopada (1. Grudnia) t. sprzedawanie tychże papierów w sposób r. zapadłej, uznanymi zostali za szlachtę dziez najmniejszemi kosztami połączony, uczyniło dziczną, która nabyła tego stanu przed ogłona wniosek Król. Naczelnego Prezydyum pro- szeniem prawa: Bieliński Tomasz, h. Junosza; wincyi, za przyzwoleniem władz wyższych, Bieliński Adam; Bolewski Michał, h. Łódź; podpisane Główne Dyrektoryum banku takie Borkiewicz Honorat, h. t nazwiska; Borkierozporządzenie, iź odtąd Główna Kassa Re- wicz Józef, Kalasanty, t. h.; Borkiewicz Leogencyjna w Poznaniu na rachunek Król. Ban- pold, t. h.; Borkiewicz Kazimierz, t, herbu. ku dawać będzie pożyczki na wymienione pa- - Chmielewski Celestyn, herbu Jastrzębiec; piery na przeciąg czasu jednego do trzech mie- Chmielewski Antoni, t. h; Ciesielski Michał, sięcy za opłatą prowizyi po 5 od sta, i że nie- h. Zadora; Czaplicki Teodor, h. Lubicz; Czymniej papiery te celem sprzedania ich przez szkowski Antoni, h. Ogończyk. - Danowski Bank Królewski na giełdzie Berlińskiej za Jakób, h. Krzywda; Danowski Jan, t. herbu; opłatą -I od sta otrzymanej gotowizną przez Dębowski Romuald, h. Jelita; Drohojowski przedaż waluty i 1 od tysiąca kurtaży (należy- Walenty (z Dronojowa), h. Korczak; Drohotości dla meklera) przyjmować i na żądanie jowski Augustyn (z Drobojowa), t. h.; Dzierawans na nie sposobem pożyczki wypłacać źbicki Eustachy, h. Topor. - Fryderycy Febędzie. O bliższych warunkach dowiedzieć lix, h. Lotaryńczyk. - Garlicki Michał, h. się można w rzeczonej Głównej Kassie Re- Strzemię; Giziński Jan Ewangelista, h. Dogencyjnej. - Berlin, d. 22. Listopada 1838. łęga; Giziriski Bonifacy, t. h.; Gniewosz Jan Główne Dyrektoryum Banku, Nepomucen, h. Rawicz; GrabińskiWincenty, (podp.) Hundt. Witt. Reichenbach. h, Pomian; Gołuchowski Józef (z Gołucho
Wiadomości zagranIczne. łuchowa), t h.; Gołuchowski Walenty (zGołuchowa), t. h.; Grabowski Franciszek, h. J astrzębiec; Grabowski Jan, t. h.; Grabowski Antoni, t.h.; Grąbczewski Fabian, h. Nałęcz.
- Jastrzębowski Alexander, h Pobóg. - Kanigowski Teofil, h. Lis; Kanigowski Franciszek, t. h j Karwosiecki Tomasz, h. Lubicz. Kicki Kajetan, h, Gozdawa ; Kłobski Wojciech h. Pomian; Kłobski Adam, t h-; Kobylińskl Nikodem Józefat Mateusz Michał 4 imion, h.
Prus 2go; Kobyliński Józef, t. h.; Kobyliński Piotr, t. h.; de Kolberg Oskar, h. Kołobrzeg; Kowalkowski Franciszek, h. Przegonią; Ruszkowski Teodor, h, Junosza; Ruszkowski Tomasz, t. h.; Ruszkowski Stanisław, t. h.; Ruszkowski Józef Aloizy 2 i., t. h.; Kuszkoski Józef RaIasanty, t. h.; Ruszkowski Karol Jan 2 i , t. h.; Ruszell Ignacy z H ulidowa, h.
Drogosław, Kuszell Antoni z Hulidowa, t. h.
(Dok. nast.) F 2 a n c y a.
Z P a ryż a , dnia 6. (Grudnia.
M in i s t ery aln e d z i e n n i k i donoszą dzisiaj, że Marszałek Gerard otrzymał stanowczo naczelne dowództwo gwardyi narodowej. Rozporządzenie w tej mierze przez wzgląd na przyzwoitość dopiero po pogrzebie Marszałka Lobau M o n i t o r umieści. Mianowanie to należy do małej liczby mianowań w nowszych czasach, z którego i opozycya kontenta będzie. «Wiadomo, powiada jeden dziennik opozycyjny, że mocno głoszono o nadaniu stanowczo urzędu tego Generałowi Jacqueminot; lecz wkrótce się przekonano, że mianowanie takowe nie najprzyjemniejszeby wrażenje na umysłach gwardyi narodo* wej zrobiło i wielu starych Generałów zniechęciło. Zdaje się, że nie łatwą było rzeczą skłonić Marszalka Gerarda do przyjęcia tego nowego urzędu; dopiero wczoraj wieczorem po długiem posłuchaniu u Króla dał się do tego namówić. Względem następcy Marszałka Gerarda w charakterze Wielkiego Kanclerza legii honorowej nie ma jeszcze pewnej wiadomości, wnosz/j jednak, że wybór ten na Marszalka Maison padnie. Głoszono także że Ge.nerał J acque1!linot rozgniewany o nie--' nadanIe mu przyobIecanego już oddawna urz,ędu wniósł, o uwolnienie siebie od obowiązk0'Y Szefa głownego sztabu gwardyi narodoweJ. «
AAAAAAAA
-- ..".
Moniteur parisien zaprzecza znowu dot1dl w ennłt.abfłE ł1ajp<})1ńlyśltNi . stan zdIJW' ar u klrą Yłci""WIeść-: że Minrst r oświecenia publicznego wniósł o dymissyą lecz że wniosku tego nie przyjęto. '
N a t i o n a i zawiere następu*ące sprostowanIe, przypominające swoją nieprzyzwoitością najświetniejsze czasy sankilotyzmu: «Dziennik jeden donosił wczoraj, że Pan Laffitte długo się z Xieciem Orleańskim naradzał. My możemy z naszej strony zapewnić, że dziennik ten w błędzie zostaje, i że Pan Laffitte nikogo z rodziny królewskiej ani o posłuchanie nie prosił, ani takiego nie dawał.« Na giełdzie dzisiejszej ofiarowano na przedaż wszystkie publiczne papiery w skutek różnych pogłosek, między któremi pogłoska o coraz większych trudnościach w załatwieniu sprawy holendersko - belgijskiej najbardziej się do spadania papierów przy zyniła. . Rozprawy izby Deputowanych, (powiada JedJ?-a z gazet), będą tym zazem bardzo zajmUJące, zwłaszcza gdy usłyszymy w nich ognisty język Pana berryer, lekki dowcip Pana Th,iers, korowodną J?owę PanaMauguin, donosny głos Pana MIchel de Bourges zimną nieżyczliwość Pana Guizot i kwiecistą' wymowę Pana Lamartine. Z dnia 7- Grudnia.
Wydany właśnie poszyt zbioru praw zawiera postanowienie, wyznaczające Ministrowi wojny nadzwyczajny kredyt 39,000 fran., która to summa przeznaczona na opędzenie kosztów przez powrót brygady okkupacyjnej z Ankony do Francy i sprawionych. Postanowienie to wszelką pod względem ustąpienia z Ankony znosi wątpliwość. C o d z i e n n i k obejmuje dzisiaj następujący artykuł: "DzieJna postawa, którą Rossya naprzeciw Anglii przyjęła, przyśpiesza zupełne . rozwiązanie angielsko- francuzkiego sprzymier a. Od r. 1815 działała, jak się zdaje, An gha tylko przeciw Rossyi; poróżniła się z restauracyą, ponieważ ta zamiarów jej przeciw gabinetowi rossy;skiemu popierać nie chciała; połączyła się z rewolucyą lipcową, ponieważ w tem połączeniu możność wzniecenia wojny powszechnej o zasady upatrywała. Teraz zaś gabinet zS L Jam es, widząc zamiary swoje zniw czone;, z ysla . Ę;wólUtyjną' FtaTICY.ą", nIe n:o ąc,ą ghi żadnej, wIęcej przynIesc korzyscI, sleJ?emu zostawIC losowi. Bo cóż zaist» Arr>x<>>e?? I......-IIIH *;?-Y9UWIC I8SVWl. JtJO cóż zaiste potrafiłaby Francya dokazać nad granicami Indyi, gdzie sprzymierzeńcy Rossyi całą armią kompanii wschodnio-indyjskiej w usta:vicznym utrzymują ruchu p Cóż Francya AnglIkom pomoże w Kanadzie, która powszechnym rokoszem handlowi i potędze An gl i cios śmiertelny zadać gotowa? Anglia obec n J e radaby zaprzestała wszelkich zatargów, aby tylko zjednoczonemi siłami nad osadami swemi czuwać. Jest rzeczą niezawodną, że między gabinetem z St. James i gabinetem Pe sprawy Wschodu w przy azny sposób załatwić. Hrabia.Pozzo di Borgo odbywa ciągle konferencye z Lordem Palmerstonern i twierdzą nawet tu ówdzie, źe nad traktatem handlowym między temi mocarstwami pracują. Postępowanie Lorda Palmerstona pod względem spraw holendersko-belgijskich, życzliwość, z jaką do zdania reprezentantów mocarstw północnych przystąpił, dowodzą dostatecznie, źe tak nazwane sprzymierzę zasad juź w niwecz .poszło i źe rzeczywisty interes Anglii zwycięztwo odniósł." A n gZi a.
Z Londynu, dnia 5. Grudnia.
Kuryer otrzymał od swego korespondenta następujące doniesienie: "Ostatnią pocztą z Indyi przez Marsylią ani kontrolla, ani kompania wschodnio-indyjska depeszy nie dostała; może takowe przywiezie co chwila spodziewany okręt przewozowy z Malty. Mocno ubolewać trzeba, źe urząd pocztowy takowego urządzenia nie zrobił, aby depesze urzędowe równie wcześnie tu nadchodziły, jak listy prywatne. Depesze są niezawodnie rzeczą wielkiej wagi. Odstąpienie od oblężenia Ileratu było tylko, jak wiadomo, czczą gadaniną. Szach nie chciał usłuchać przestróg. Pana Macneilla, dopóki przypuszczonego przez niego szturmu do Heratu nie odparto, przy której to sposobności 20,000 ludzi, <ałą amunicyą i artyleryą utraciwszy, z największym pospiechem o 25 lub 30 mil się cofnął i o mało w niewolą zabrany nie został. Tak niepomyślny wypadek przedsięwziętej wyprawy skłonił Szacha do odnowienia swego dawnego przymierza z Anglikami. Ale wśród takich okoliczności nie trudno przewidzieć, o ile na sprzymierzeńca tego w przyszłości liczyć można. Klęska Persów postawiła imię Kam Rama na najwyższym szczycie sławy i wszy stkie pokolenia turkomańskie za nim się oświadczyły. Sprowadzono zaraz ogromne zapasy do Heratu i Kam Ram oświadczył, te niezwłocznie do Kandaharu wpadnie i władzę tegoż wraz z ludem za posiłkowanie Persów ukarze. Mieszkańcy Kandaharu nie zdołają mu się żadnym oprzeć sposobem, a ztamtąd zamierza do Kabulu wkroczyć." Anglicy postępują JIa wybrzeżu arabskim i morzu Czerwonem. Początkową załogę ważnego miasta Aden, które juź w Styczniu zajęli, pomnożyli teraz z 75 na 2000 ludzi i zdaje się, ze chcą w tym punkcie mieć stanowisko wojskowe dla dalszych działań swoich na morzu Czerwonem. Zajęli prócz tego jeszcze zatokę Howakil i miejsce zwane Harena na wybrzeżu Abissynii tak, iż zdają się mieć za
miar rozszerzenia zta,d handlu swego w Abissynii, dotąd jedynie przez Massaua prowadzonego.. Te wiadomości są bardzo ważne i dowodzą z jak pewnym krokiem zbliżają się Anglicy do Egiptu. Mówią, iż dla służby brazylijski utworzony być ma legion zagraniczny z 3000 ludzi, w połowie z Irlandczyków w połowie z Niemców złożony. Dowództwo tego legionu poruczone zapewne będzie Generałowi brygaby Jochmus, który dawniej służył w legionie hiszpańskim. Podług raportów z Montevideo, które dochodzą do 12. Września, polityczny stan rzeczy był tam ciągle jednakowy. Wojska Rivery trzymały miasto w oblężeniu i wysłanej do niego Kommissyi nie udało się zawrzeć z nim stosownych układów. Nie ogłoszono nawet sprawozdania tejże Kommissyi. Wszystkim żeglarzom wzbroniono bez szczególnego pozwolenia zarzucać kotwicę w Maldonado, Colonia i Higucritas, ponieważ porty te zajęte są przez wolska Rivery. Rząd kupił i uzbroił mały bryg hiszpański, i słychać, źe z BuenosAyres wysiano do Montevideo 800 ludzi pod dowództwem znakomitego oficera, w celu popierania wojska rządowego w obronie Paysandre. Z dnia 7. Grudnia.
Wczoraj zrana nadeszły tu gazety z N owego- Yorku z dn 19. m. z., z których wynika, źe banda włóczęgów z Stanów Zjednoczonych, wyruszywszy z nad brzegów rzeki Św. W a wrzeńca, na twierdzę jedne angielską uderzyła, a" skutkiem tego - lubo podania bardzo sprzeczne - było, źe oficer angielski poległ, wiele krwi z obu stron przelano, ale usiłowanie zdobycia twierdzy zupełnie się nie powiodło. Zamiar ten z wielką rozwagą przedsięwzięto. Około 250 tych awanturników zaambarkowalo się w Oswego nad jeziorem Ontario, a w Sackett Herbort nad ujściem rzeki Św. Wawrzeńca, jeszcze 300 z nimi się połączyć miało. Tutaj też istotnie wielkie musieli otrzymać wzmocnienia, bo gdy pod Trescott stanęli, składała się ich siła morska z lednego siatka parowego, dwóch skunerów i kilku innych okrętów. Wiadomości gazet N owo - Y orkskich zdają się być jednak bardzo przesadzone; powiadają źe nie licząc nawet ochotników, 600 Anglików W walce tej udział miało; przecież podobniejszem do prawdy doniesienie z Oswego, wedle którego załoga twierdzy tylko z 60 ludzi się składała, których awanturnicy owi w pień wyciąć chcieli. Wszakże nadzieja ta na niczern spełzła, a ponieważ rząd Stanów Zjednoczonych ich okręt parowy i owe dwa skunery zabrał, pożałują zapewne zuchwało realu drogę odwrotu przeciąć im gotowe. Lubo Prescott i twierdza Wellington, na którą uderzyli, w Wyższej Kanadzie leżą, nie wynika jednak ztąd, źe nowe to powstanie juź i w wyższych prowincyaeh się upowszechniło, pytaniem bowiem, czy zamach ten w porozumieniu z mieszkańcami tych prowincyi przedsięwzięto. Doniesienia z Ogdensburg wspominają wprawdzie o patry jo tach, zdaje się wszelako, źe owa banda tylko z Amerykanów z Stanów Zjednoczonych się składa.- Jeżeli gazecie "New- Yorker Courier and bnquirer" wiarę dać można, to Prezydent nie tylko największego się dopuścił niedbalstwa, lecz nawet potajemnie organizowanie band w Stanach Zjednoczonych przeciw Kanadzie popierał; wszakże znajoma nienawiść tej. gazety ku Panu van. Buren pewną w tej mierze zostawia wątpliwość. - Poległym w twierdzy Wellington oficerem ma być Major albo Pułkownik Young; ale tutaj żadnego oficera armii kanadyjskiej nie znają, któryby się miał tak nazywać, dla tego też całe to doniesienie gazet amerykańskich wątpliwości ulega. Hiszpania.
Phare Bajoński pisze; «Munagorri d. 1.
Grudnia wszedł do Hiszpanii. Dwa bataliony 5l Sarre i Saint Pee do Bfriatou przybyły, przeprawiwszy się przez Bidassoę, ale nie udając się przez ziemię francuzką. Wojsko to skoro w Hiszpanii stanęło, otrzymało broń i zajęło wzgórza pod Amazain'" Liczy ono S50 ludzi; pierwszym batalionem dowodzi Brunet, drugim Munagorri sam. Około 400 Judzi pozostało w Francyi. Krystynistom dano powtórnie rozkaz, aby z Munagorristami W żadne związki nie wchodzili.
Z M a dryt u, dnia 28. Listopada.
Zrobiło to niejakieś wrażenie, że na koncert, dany przed kilku dniami u dworu, nie zaproszono Posła angielskiego i francuzkiego. Sierżanta JŁukasza G o r n c z a, znanego z udziału w wypadkach w La Granji 1835 roku, zabrano ciężko ranionego w niewolą w utarczce niedawno temu stoczonej pod Santanderem z Karolistami, w szeregach których służył.
W lej chwili rozeszła się tu pogłoska, źe Cordova i N arvaez, opuszczeni od części wojska, uciekli. Z dnia 29. Listopada.
Wyszły już postanowienia, mianujące członków nowego Ministeryum; są zaś następujący: Xiążę Gor jest Ministrem spraw zagranicznych i Prezesem rady gabinetowej, Generał Alaix Ministrem wojny, Pan Armendariz Ministrem spraw wewnętrznych, Pan Govantes Ministrem sprawiedliwości i łaski, Pan
Santillan Ministrem skarbu a Pan Primo de Rivera Ministrem marynarki. Głoszą jednak, źe Pan r-antillan nie chciał posady Ministra skarbu przyjąć, i źe PanSatorres, deputowany z Barcelony, któremu ją następnie ofiarowano, podobnież się wymówił. N a wczorajszym posiedzeniu Izby deputowanych zawiadomił Prezes rady gabinetowej raportem swoim Izbę, źe Królowa nakazała ścisłe śledztwo w sprawie Generałów Cordovy i N arvaeza. Izba wyznaczy komissyą, a ta zawyrokuje, czyli ci dwaj Generałowie, jako deputowani, mają być przed Sąd wezwani. Głoszą, źe rząd przeciw podejrzanym osobom z największą surowością postępować sobie zamyśla. Pułkownik Cordova, brat Generała tegoż nazwiska, Margrabia de las Amarillas, Aleson i inni oficerowie z korpusu Generała JNarvaeza utracą swe miejsca a wojsko to użyte będzie do wzmocnienia armii północnej. Zapewniają, źe podróż Generała C}uirogi w ścisłem z temi wypadkami zostaje związku. Wiadomości od armii środkowej nadchodzące nie bardzo są pomyślne. Generał Haien postępuje ciągle w znacznej odległości za Cabrerą i każe bić pieniądze i jeńców rozstrzelać. Zdaje się, źe wtedy dopiero stanowczo działać zaniyśla, gdy do niego przyjdą żądane posiłki, t. j. 4 bataliony od armii północnej i 4 bataliony z korpusu Generała N arvaeza. Bunt sewilski juź się skończył. Junta się rozwiązała i porządek przywrócony. Zawdzięczają to sprężystemu postępowaniu Generała Cleonarda. Generał Cordova wydał powtórną odezwę, w której uniewinia się z uczynionych mu i Generałowi JNarvaezowi zarzutów, i zarazem oświadcza, źe prezesostwo Junty li tylko dla tego przyjął, aby stronnictwo zagorzalców od popełniania gwałtów wstrzymać. On równie jak i N arvaez gotowi stanąć za kratkami Izby deputowanych i zbijać rzucaną na nich potwarz Słychać jednak, źe juź wyprawiono gońca do Generała Cleonarda z rozkazem, aby ich pod sąd wojenny oddano. Znad granicy hiszpańskiej.
Sentinelle des Pyrenees zawiera doniesienie z Saragossy z dnia 26. Listopada, źe Królestwo Aragońskie postanowiło stanowczo oderwać się od Madrytu i swoje niepodległość ogłosić. N akazano już brać do wojska wszystkich do służby wojennej zdatnych łudzi od IRgo do 40go roku wieku i złożyć 18 milionów realów. Przykład Sewilli miał się stać głównym powodem do tego kroku. Ge z utworzoną w Aragonii Juntą. Opuścił on d. 26. zrana Saragossę i uda! się w kierunku ku Carinennie do wojska swego. Rozkazem dziennym obwieszczono, że w odwecie za wymordowanie części jednej załogi w Herrarze dnia 28 jednego Podporucznika, 2ch sierżantów, Igo chorążego, 3ch kaprali i 37 żołnierzy karolistowskich z pośrodka będących jeńców w Saragossie, wybiorą i rozstrzelają. Wpływ małżonki Don Carlosa i Generała Maroto, który przez czas niejaki w niełaskę popadł, ale takową na nowo odzyskał, zniweczył zabiegi na dworze Don Carlosa, zmierzające do zmiany ministeryalnej. Maroto wyruszył w kierunku ku Tafali i chce uderzyć na Sanguesę i Lumbier.« Donoszą z Bajonny pod dniem 2. Grudnia: "Dziś wyruszył Munagorri po raz pierwszy., Rano o godzinie 6. przeprawił się przez Bidassoę i udał się ku St. Martial, starożytnemu stanowisku wojskowemu, pamiętnemu utarczkami między Francuzami a Hiszpanami w latach 1794 i 1813. Część jego broni i amunicyi wyprawiono do Behobii. Równocześnie przybyli angielscy artylerzyści i żołnierze morscy do Fuentarabii. Na rozkaz Generała O'Donnella przedsięwzięto rozpoznanie ku S1. Martial, gdy równie jemu jak dowódzcy w Valcarlosie teraz Generał lispartero zalecał, aby przedsięwzięcie Munagorrego popierali. Przed kilku dniami została trynkadura łrancuzka z depeszami do Konsula francuzkiego w Bilbai burzą zmuszona wpłynąć do obsadzonego przez karolistów portu Bermeo. Zawiadomiony o tem Don Carlos rozkazał po ustaniu burzy statek ten wolno puścić i we wszystko opatrzyć, czegoby potrzebował." B e 19 i a.
Z Bruxelli, dnia 6. Grudnia.
Po wotowaniu w Izbie kosztów na nowe uzbrajania, w Ministeryum wojny największa panuje czynność. W Namur utworzono kompanią rzemieślników, do której wielu rzeźników i piekarzy wezwano i która na przypadek wojny armią w żywność opatrywać będzie. Warownia Namurska ma być do stanu obronnego przyprowadzona. - Stosownie do gazety Belge załogą w Venloo ma być znacznie zwiększoną, S z iv e c y a.
Donoszą zeSztokolmu pod dniem 23. Listopada: W tych dniach odchodzi ztąd wspaniała waza porfirowa, którą Monarcha przesyła N. Cesarzowi Rossyjskiemu. - Ma ona 10 łokci wysokości prócz podstawy, i 2 i pół łokcia w przecięciu.
Niemcy.
W Wiessbaden dol. b. m., w czasie przejażdżki Jej Królewskiej Wysokoścj Xięźnej Nassauskiej z dostojnemi dziećmi, wydarzył się przypadek; przednie koło powozu spadło z osi, przez co Xiężna lekkie otrzymała uderzenie, lecz Xiąźę Mikołaj dosyć mocno został uszkodzony. Austrya.
Z W i e d n i a, dnia 3. Grudnia.
Gazeta Powszechna donosi z Wiednia: «Słychać, że roku przyszłego tutaj kongres dyplomatyczny, na który deputowani od wszystkich państw nadbrzeżnych przybędą . ' SIę odprawi, a to celem urządzenia powszechnego kordonu przeciw dżumie. Słychać, że układy Rządu austryaćkiego z Porta Ottomańską względem przywrócenia dawnego łożyska Dunaju do żeglugi, a mianowicie od Rassowy do Kustendyi, są bliskie ukończenia; o pomyślnym wypadku tychże nie wątpią wcale. Austrya bierze na siebie wykonanie tego ważnego dzieła, do czego "'po_ czyniono już nawet niektóre przygotowania. T u 2 C Y a.
Z K o n s t a n t y n o p o l a , dnia 13. Listopada.
N a ostatnim statku parowym z Trapezuntu nadeszły tu wiadomości z Perśyi. Listy z Tabris z d. 17. Października donoszą, że P. Macneill d. 16. do Teheranu odjechał. Szach ciągle w pochodzie z powrotem j podług ostatnich wiadomości był on już z sztabem swoim i z częścią armii w Meschid; w pierwszej połowie Listopada spodziewano się go w stolicy (Teheranie). Rozumieją, że armia W Meschid przezimuje. Ponieważ nadejście złej pory roku okręty rossyjskie do opuszczenia brzegów czerkieskicli zniewoliło, przemyślnicy niektórzy z sposobności tej korzystając znaczną jlość pięknych kobiet, przeznaczonych dla haremów znamienitych Turków, tu sprowadzili. Rossyanie osadzili port Sudschuk- Kaleh, gdzie, jak wiadomo, okręt «Vixep« dawniej zabrali. S y r y a.
Donoszą z B aj ru t pod dniem 30. Października, że w Jerozolimie dnia 16. z. m. okazała się morowa zaraza. W dwóch dniach zapadło 14 osób. Urząd zdrowia w Bajrut przedsięwziął środki do przeszkodzenia szerzeniu SIę zarazy.
W Trypolis miał umrzeć Vice-Konsul łrancuzki; wiadomość ta nie jest urzędową. Szeryf Basza jest teraz w Hedgea, gdzie się zajmuje wymierzaniem kary, celem przymuszenia Druzów do wydania ich broni.
MJIJI WWVWW *BJDK
Z Poznania. - Dziennik urzędowy Królewskiej Begencyi w Poznaniu z dn. 11. Grudnia I. b. zamyka między innemi obwieszczenie względem poczasowej zamiany prekludowanych dawnych assygnat kassowych z roku 1824. aż do 31. Grudnia I. b.; - następujący przedmiot cenzuralny: Podaje się niniejszem do wiadomości publicznej, iź następujące za granicą państw Król. pruskich wyszłe pisma polskie wolno przedawać : 1) Ołtarzyk polski, to jest zbiór nabożeństwa katolickiego, Lipsk, bez roku. 2) Ołtarzyk polski mniejszy, zbiór nabożeństwa. Paryż i Lipsk, bez )ku; :- obwieszczenie tyczące się ułożenia list ludności za r. 1838.; - spis osób w upły nionym kwartale z departamentu tutejszego wydalonych; - i następujące pochwały: Przy gaszeniu ognia wybuchłego d. 13. Lipca I. b. W Strzegowie, pow. OdoUinowskiego, odznaczyły się następujące osoby czynnością i skuteczną pomocą: dzierżawca folwarku Ddmiński w Wielopolu; właściciel młyna Karol Wadepohl w Ołoboku; strażnik graniczny Gerwin w Ołoboku; sołtys Langenfeld w Lezionie i komornik Kazimierz Krzykuła w Głapińcu. - W Rogoźnie utworzyli d. 1. Sierpnia I. b. nauczyciele Grunfeld i Niirnberger związek w celu przyodziewania ubogich żydowskich dzieci <30 szkoły 'chodzących. (N a d e s ł a n o .) - Światły czytelnik Gazety Poznańskiej przypomina sobie zapewne zapowiedziany przez P. Józefa Cichockiego zbiór «Śpiewów kościelnych na kilka głosów, dawnych kompozytorów polskich«. Pan Cichocki uiścił się już w części z obietnicy swej wydaniem pierwszego zeszytu, który obejmuje 10 psalmów, tłumaczenia Jana Kochanowskiego, z muzyką Mikołaja Gomółki, z r. 1580. Chorał w tych pieśniach prawidłom i teraźniejszej teoryi muzycznej zupełnie odpowiada, modulacye zaś tak śpiewne, że i bez wzglądu na pamięć dawniejszości rozum i serce zachwycają. Bliższe -wiadomości, tyczące się życia Gomółki, umieszczone są na wstępie rzeczonego zeszytu. Dla porównania, ile wartości w owym czasie kompozycye te mieć" mogły, przytacza P. Cichocki w tymże zeszycie kompozycye czterech sławnych włoskich kompozytorów, Palestryny, Tallisa, Naniniego i Wittoryi, z którego porównania każdy przekonać się może, ze, pomimo iź muzyka wówczas we Włoszech na tak wysokim szczeblu sławy stała, przecież nasz Gomółka, jeżeli nie jest wyższym od owych Włochów, to przynajmniej im wyrównywa.
Przedsięwzięcie Pana Cichockiego wiele ma zasługi: życzyć więc należy, iżby każdy pra wy miłośnik ojczystej literatury i sztuk pięknych żywym je wspomagał udziałem. U dział zaś ten nietylko się okaże przez rozpowszechnianie wyszłych już zeszytów, ale i przez wynajdywanie według możności dawnych kompozycyi polskich, które w Wielkiej Polsce, zwłaszcza po klasztorach i chórach kościelnych, pewnie w znacznej obfitości się znajdują, r. Cichocki mieszka w Warszawie przy ulicy Leszno pod liczbą 723. Cena każdego zeszytu po.edyńczo wynosi 5 zł.; na przedpłatę kosztuje takowy tylko zł. 3. Zeszyt drugi zawierać ma Msze X. Grzegorza Górczyckiego. . .x.
Nagroda autorów we Francyi.
Pani Uudevant (George Sand) bierze od redakcyi dziennika: Revue de deux mondes za rozprawę, obejmującą 8 do 9 stronic w ósemce 1000 franków. Z nakładnikiem swoich romansów zawarła taką ugodę, iź tenże za każde odciśnięcie jednego tomu obowiązany jest zapłacić jej dwa franki. Wydaje ona zwykle po 2 tomy, z któr)ch każdy 4000 razy odciśnięty, 16,000 franków zysku przynosi. Jeżeli nakladnik ten sam romans powtórnie w druk podaje, wtedy jej znowu za każdy egzemplarz płaci dwa franki. ]I przecież nakfadnik już 100,000 Iranie ów zyskał na lej romansach.' Morysońskie pigułki. Dnia i6. Października b r. umarł w Gdańsku nagle, pełniąc obowiązki swojego powołania, radzca policyi, FI. Wilhelm bogdański, w pięćdziesiątym pierwszym roku swojego życia. Radzca ten przyspieszył śmierć swoje przez nieprzezorne , i pomimo przestrogi lekarza, uporczywe zażywanie Morysońskich pigułek, które bardzo słusznie przez urząd lekarski surowo są zakazane. Pies rzadkiej cnoty. Niejednemu brytanowi z N owej Foundlandyi wdzięczna ludzkość wystawiła nagrobek, ale żaden z nich piękniejszego nie zasłużył pomnika, jak jeden pies tej pięknej rasy, który podczas rozbicia angielsko- kupieckiego okrętu »Sweartheart«, przy wybrzeżu KaHrów, nie mniej jak siedmnastu ludziom życie ocalił. Wybrzeże to w miejscu, w którem okręt to nieszczęście spotkało, nie było wprawdzie bardzo strome, lecz prąd łamiący się o skały był tak gwałtowny, iź ani siła, ani zręczność rozbitów nie były dostateczne do osiągnienia brzegu. Pies ten, nazwiskiem Mars, dostawszy się z łatwością na brzeg, przypatrywał siq przez chwilę walczącym z bałwanami morza, poczem zaskomlawszy radośnie rzucił się \y powó dź, i tu, a następnie szesnatu ludzi, częścią majtków, częścią podróżnych. W końcu wycieńczył swoje siły i widać było dokładnie, jak ciężko mu przychodziło dawać dalszy ratunek, ale pies jednak nie ostygął w swoim szjachetnym zapale, aż dopokąd ostatniej nie ocalił osoby, skoro to uskutecznił, ziwnął po trzykroć i padł nieżywy u nóg swojego Pana. Zwłoki jego pogrzebali wszyscy ocaleni z rzewnemi łzami i z taką pobożnością, jakiej nie jeden człowiek nie ma na swym pogrzebie. Dla uwiecznienia pamiątki jego czynu położyli mu kamień pogrzebowy. Garbusek krytykiem. - Dawniej był zwyczaj w Paryżu po obu stronach sceny stawiać krzesła dla widzów. - Aktor A r m a n d postrzegł, iż jeden małego wzrostu garbusek, który codziennie siadał na jednem z tych krzesełek, podczas jego gry wzruszał ramionami, albo też wstrząsał głową. Armand, chcąc się pozbyć tego uprzykrzonego gościa, zakupił pewnego razu wszystkie bilety na owe krzesła i stanąwszy na Pont-neuf, rozdarował je samvm garbuskom, prosząc ich usilnie, aby swoj emi oklaskami wspierali widowisko. Pierwsze krzesło na przodzie zostawił dla swojego krytyka i on był pierwszym, który na niem usiadł. W chwili, gdy podniesiono zasłonę, oświetlono prpscenijuin lampami, a publiczność, ujrzawszy na niem tak wyśmienicie dobrane towarzystwo, parsknęła głośno od śmiechu: »A bas hs bossus!« odezwały się liczne głosy. Biedne garbuski musiały być posłusznemi, i od tego już czasu natrętny krytyk nie pokazał się na tem miejscu. Eldorado dla kobiet. - Od roku 1826 do 1829 niejaki b e nj a w i n na rozkaz Rossyjskiego Cesarza odbywał podróż na około świata pod dowództwem okrętowego kapitana Fryderyka Li tke. Opisanie podróży tej wydał ean Mertens w 3ch częściach w Paryżu, a jeżeli przed nim nie zmyślił pewien młody angielski majtek Floyd, który od swojego okrętu opuszczony w czasie gdy benjawin w miesiącu Listopadzie r. 1828. odkrył wyspy MuXylskie, przez półtora roku na nich jeszcze zostawał, i z którego ust P. Mertens następujące opisanie otrzymał, tedy wyspy Karoliny są dla niewiast prawdziwem Eldoradem. Tam bowiem małżonek, który każdego czasu ma największe względy dla swej małżonki, podwaja je, gdy takowa jest przy nadziei. Skoro kobieta poczuje się w lym stanie, wtedy przestaje pracować, i nie - wychodząc prawie nigdy z domu, osłoniona matami spoczywa swobodnie na pościeli, a mąż posługiwać jej musi. Dopiero w pięć albo w sześć miesięcy
po rozwiązaniu bierze się do zwyczajnej roboty. Jeżeli się wydarzy, że małżonek o brazi swoje żonę, wtedy przyjaciele jej przyszedłszy, natychmiast od niego ją uprowadzają. Te względy i pobłażania okazywane dla płci niewieściej, posunięte są do tego stopnia, iż jeżeli małżonek przekona się o niewierności swojej żony, za karę wolno rau tylko przez dni kijka zabronić jej wstępu do swego domu. Słowem, na wyspach Karoliny, podług zeznania Floyda, zostają mężczyźni zupełnie pod berłem pantoflowem. Przy uskutecznionem dziś obrachowaniu dochodów i wydatków kassy tutejszego instytu tu przemysłu i strzeżenia małych dzieci okazało się dochodu I448tal. 22sgr .lfen. wydatku 1060« 1« 8 « Jest zatem remanen tu. 388 tal. 20 sgr. 5 fen. który księgą kassy oszczędzeń na 385 tal. 29 sgr. i zapasem w gotowiźnie w kwocie. .2tal. 21 sgr. 5fen. wykazanym został. Poznań, dnia 14. Grudnia 1838.
Król. Regenc. Kontrola rachunków I.
H6hne. Sch6nbeck. Dobbermann.
W związku z powyższym obrachunkiem, który niniejszćm do wiadomości publicznej podaję, nadmieniam, iż średnia liczba osób do obu instytutów przyjmowanych obecnie 160 głów wynosi i że o zwiększeniu instytutów przez urządzenie nowych sal myśleć trzeba. Ponawiam prośbę o starzyznę, aby nią uraczyć najbiedniejszych na gwiazdkę; także podarki w mięsiwie i naturaliach na święta z wielką wdzięcznością przyjmowane będą. Poznań, dnia 14. Grudnia 1838.
M inuto Ii.
ZAPOZEW EDYKTALNY.
N ad pozostałością zmarłego Rafał a Ki e rski ego został na dnia 25. Czerwca 1821 process spadkowa likwidacyiny otworzony. Następujący z pobytu nieznajomi wierzyciele realni dóbr Wielkie: 1) Stanisław Jasieński jako cessyonaryusz Michała Zbykowskiego, na teraz sukcessorowie tegoż, 2) Augustyn Gorzeński, jako też 4ry braci Makary, Timoteusz, Niefory i Felix, rodzeństwo Gorzeńscy i syn małoletny zmarłego Leona Gorzeńskiego, i sukcessoro-wie jakiekolwiek tychże, scy, Konstancya z Skorzewskich zamężna była Zakrzewska, i Karolina z Skorzew. skich, zamężna była Niezychowska, na teraz sukcessorowie tychże, zapozywaję się do podania pretensyi swych na termin na dzień 29. Stycznia 1839. r. z rana o godzinie IOtej 'w Izbie instrukcyinej naszej przed W. Brachvogel, Referendaryusz Głównego Sądu ziemiańskiego wyznaczonym, pod tem, zagrożeniem, iż niezgłaszająey się w terminie tyra, za utrącającego prawa pierwszeństwa swego uznany, i z pretensyą swoją li do tego, coby się po zaspokojeniu zgłoszonych wierzycieli pozostało, odesłanym zostanie. Poznań, dn. 26. Września 1838. Król, Główny Sąd Ziemiański.
Wydział f.
OBWIESZCZENIE.
Grunta tu na Środce pod Nr. 74. i 75. położone, które niegdyś do tutejszej kongregacyi xx. Filipinów należały, mają być w terminie dnia 24, Stycznia r. p. w budynku naszym tu przy tomie -wyznaczonym, przez publiczną licytacyą w wieczystą dzierżawę najwięcej dającemu oddane, na który to termin chęć dzierżawienia mających zapozywamy. Warunki dzierżawne mogą być każdego dnia od 19. m. b. w Registraturze naszej przejrzane. Poznań, dnia 11. Grudnia 1838.
Konsystorz Generalny Arcybiskupi.
OBWIESZCZENIE.
Biblioteka należąca do pozostałości po Adamie Grabowskim z Wełny, składająca się z dzieł w rozmaitych językach, tudzież mapy i 46 obrazów olejnych Królów polskich i innych sławnych mężów, mają być w dniu 9, i 10. Stycznia 1839. I. w oberży saskiej przez Kommissarza aukcyjnego JPana Castner najwięcej dającemu sprzedane. W Poznaniu, 11. Grudnia 1838.
Opieka nie letnich Grabowskich.
Pomnożywszy mój zapas towarów złotych i srebrnych nader gustownemi wyrobami, mianowicie też przysposobiwszy się w artykuły bardzo stosowne na upominki gwiazdkowe, donoszę o tem Prześwietnej Publiczności z zapewnieniem, iż starać się będę najusilniej, aby skorą posługą i najumiarkowańszemi ceny żądaniom J ej każdego czasu dogodzić. Poznań, dnia 12. Grudnia 1838.
Rudolf Baumann, dawniej J. W. R a d e c K i, w rynku ISr. 90.
Kurs papIerów I pieniędzy giełdy Berlińskie. .
II{ Przeciąż baranów. li; ]I Dnia 2. Lutego 1839. I. zacznie się, i śl jak dawniejszych lat, przedaż baranów J ]I tutejszych. U samej I "'giej godzinie po % # południu następować będzie przyderze- Ife Q nie, do którejto godziny żaden baran Q ]I z trzody nie będzie wydanym. Q )I( Stosownie do wynurzonych mi da- Je, X wniej życzeń szanownych "osób, za- II{ II{ szczycających mnie swojćm zaufaniem, II{ Q będę w tym roku także jarlaki przeda- Q m ' m :o; Bardzoby mi przyjemno było, gdyby Q Q odleglejsi szanowni gospodarze raczyli Q II{ mnie na 8 dni wprzódy o swojćm tu II II{ przybyciu zawiadomić. Q f Simmenau, dnia 15. Grudnia 1838. Q Rudolf Baron Liittnitz )I( na Simmenau, Q Frydrychsdory l W Kreutzburgskim powiecie pod Con- II{ Inne monety złote po 5 talarów stadt. D . lsconto " "
Dnia 13. Grudnia lS38.
. \ 07 .
Obligi długu państwa PI. ang, obligacje i830.
Obligi premiow handlu morsk Obligi Kurmarehii z bież. kup Obligi tymcz. N owej Marchii dt Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie dito Elblągskie dito Gdańskie dito w T.. .
Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. W. X. Poznańskiego Wschodnio - PI. listy zastawne Pomorskie dito Kur- i Nowomarch. dito Szlaekie dito ObI. zaległ, kap, iprC. Kur- i No wej - Marchii
N a pr. kurant Sto
p rC papierami 4 102? 4 1021 69! 4 1021 4 1021 4 103 4 4'" 4 1011 4 105 OJ. 10tl 3* 10lj\ i 1011 181 13Ą 131 1-1 3
gotowizną 102 \ 102 bil;lm 921 214 13 121 4
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.12.17 Nr295 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.