GAZ
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.12.28 Nr303
Czas czytania: ok. 10 min.Wielkiego
ETAlęstwa POZNANSKIEGO
Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannomhi.
]I # 3 03. - W Piątek dnia 28. Grudnia 1838.
Wiadolllości zagraniczne.
p o ts k a. Z Warszawy, dn. 18. Grudnia.
We wsi Bałdrzychowie, w obwodzie Łęczyckim, wykrytem zostało przez wydmuch wiatru, na wzgórzu piaszczystem, pogrzebowisko Słowian z czasów pogańskich. Jedna z wykopanych tamże urn, znacznie większa od zwyczajnych, która atoli na miejscu rozsypała się w drobne cząstki, zamykała w sobie szczątki przepalonycii kości, osadę dzidy i włóczni; tudzież nożyce nakształt owczarskich, i inne drobne żelaztwo. Osoby chcące widzieć te ciekawe narzędzia, których przodkowie nasi używali przed przyjęciem wiary świętej (przed rokiem 964), raczą udać się do sklepu ubogich, gdzie za opłatą groszy 10 na Szkołę Dobroczynności, okazane im będą wraz z całkowitą urną, z tegoż mieisca wydobytą. F 2 a n c y a, Z Paryża, dnia 17. Grudnia.
Dziennik ministeryalny ła P r e s s e zawiera co następuje: »N o u v e 11 i s t e donosił wczoraj wieczorem z zupełną pewnością o śmierci Xieznej Maryi Wiirtemberskiej. Wiadomość ta szczęsnem zdarzeniem jest fa ł s z yw a, i nie pojmujemy, jak można podobne pogłoski w tak lekkomyślny rozsiewać sposób. Ostatnie wiadomości zwiastują przeciwnie, źe stan
zdrowia Xieznej Wiirtemberskiej nieco się polepszył, r Wnoszą, że rodzina Królewska nie dozna nieszczęścia, które jej rokowano." Zagajenie posiedzenia na rok 1839.
Już przed 12. godziną zajęli widzowie wszystkie miejsca, ale deputowanych jeszcze nie było. Panowie Golbery , Glais- Hizoin i Jollivet pierwsi się w sali ukazali, W pół godziny później zaczęli z wszystkich stron przybywać deputowani. Na Pana Thiersa szczególniej zwracan ouwagę i zaraz na samym wstępie mnóstwo go otoczyło deputowanych. O godzinie 1. zwiastował huk działowy wyjazd Króla z Tuileryów. Królowa zasiadła 2 królewnami na pobocznej trybunie i oczy wszyskich z prawdziwem współuczuciem na nię się zwróciły; każdy chciał się z rysów jej twarzy przekonać, czy się wczorajsza smutna wiadomość potwierdzi lub nie. Wkrótce dowiedziano się w całej sali o nadeszłych pomyślniejszych doniesieniach o stanie zdrowia Xieznej Wiirtemberskiej. O godzinie \ \. wszedł Król, który przyjęty żywerni oklaskami radości .donośnym głosem następującą miał mowę: «Moi Panowie Parowie! Moi Panowie Deputowani! Od czasu ostatniego posiedzenia waszego dobry byt Francyi wzmógł się znacznie, a pokój, jakiego używa, nie mało się do ustalenia tegoż przyczynił. - Miłego doznaję uczucia, że znajdując się znowu w po tylko do poprawienia w ogólności tak juź pomyślnego stanu rzeczy. - Stosunki moje z zagranicznymi mocarzami są ciągle zadowalniające; Francya zajmuje należny sobie stopień w szacunku swych sprzymierzeńców i całego świata. - Rozpoczęto znowu w Londynie obrady nad holendersko belgijską sprawą. Nie -wątpię, źe one niezadługo w przyjazny zakończą się sposób i niepodległości Belgii, jako tćź spokojności Europy nową wystawią rękojmią. - We Włoszech wojska austryackie państwo papieskie opuściły, a w skutek zawartego z Stolicą apostolską układu i wojsko nasze z Ankony wyszło. Ustało wojskowe obsadzenie w owych państwach, których niepodległość Francyą mocno obchodzi. - H i s z p a n i a ciągle jeszcze jest łupem tych samych rozsterków i tych samych cierpień. Wspólnie z naszymi sprzymierzeńcami nie przestajemy czuwać nad uskutecznieniem wszystkich zastrzeżeń traktatu poczwórnego przymierza. Kząd Królowej Regentki nietylko ciągle od nas doznaje pomocy, przyrzeczonej jej traktatem poczwórnego przymierza, ale nadto i wsparcia, jakiego tylko interes Francyi dozwala. - >podziewam się, źe zatargi z Mexykiem i Argentińską rzeczą pospolitą niezadługo się zakończą. N owa, niedawno temu z portów naszych wyprawiona silą morska znajduje się w tej chwili pod Vera-Cruzem i wyjedna u rządu mexykaiiskiego sprawiedliwość i opiekę, jakiej handel nasz -wymaga. - W Afryc e, nioi Panowie, znajduje wytrwałość naszych ofiar swoje nagrodę. Przełożony wam obraz stanu rzeczy przekona -was, źe rząd mój położonego w nim zaufania waszego nie zawiódł. Pokój w tym r<ku nie został zakłócony; położenie nasze ustala się i wzmacnia codziennie. W prowincyach Konslantyne i Algierze zręcznie i mądrze wykonane obroty wojskowe rozszerzyły granice naszych posiadłości, bez którychby bezpiecznemi być i pomyślności swojej ustalać nie mogły. Wszędzie krajowcy poważają powagę Francyi i ulegają bez oporu porządnej i słusznej administracyi. - Założenie biskupstwa w Algierze nowym jest zadatkiem ustalenia naszych posiadłości. - Stan naszj eh finansów coraz jest pomyślniejszy; ciągłe wzmaganie się dochodów publicznych świadczy o szczęśliwem rpzwilaniu się bogactwa narodowego.vi 4etwcego, bytu całej ludności. Niektóre inłeresa cierpią zaiste i wymagają całej uwagi rządu mojego. Zaraz na samym wstępie prac waszych przełożone wam zostaną warunki dotyczące się naszych osad i potrzeb naszej żeglugi. - Zajmować się także będzie
cie róźnemi projektami do praw, zmlerzającerni do spełnienia obietnic karty, uzupełnienia ogólnego prawodawstwa i zaprowadzenia ulepszenia w różnych odnogach administracyi publicznej. - Moi Panowie! Serce moje wzruszone jest jeszcze dowodami współuczucia, akiego przy wypadku, uwieńczającego wszystkie moje życzenia od całej doznałem Francyi. N a r o dz e ni e s i ę H r a b i Paryskiego było największą pociechą, jakiej od nieba doznałem. Wnuk mój wychowany będzie, jak jego ojciec był wychowany, w uszanowaniu dla naszych instytucyi i w owein poświęceniu się dla Francyi, którego przykładów cała moja rodzina dostarczać mu nie przestanie. Mam nadzieję, źe uroczysty powód zgromadzi was w koło jego kołyski, i źe religia poświęci w pośród was dziecko, należące całkiem do ojczyzny. - Moi Panowie! Kwitnący stan kraju naszego, z powodu którego wam i sobie winszowałem, zawdzięczamy stałemu współdziałaniu, jakiego z strony Izb przez 8 lat doznawałem, i zupełnej zgodzie wielkich władz krajowych. Nie zapominajmy, źe na temnaszasiła polega. Oby się ta zgoda codziennie wzmacniała i ustalała; oby sprężyny instytueve nasze poruszające, wolne i uporządkowane zarazem, dowiodły światu, ze konstytucyjna monarchia dobrodziejstwa wolności z ustaleniem, stanowiącem potęgę państw, połączyć może.«
Po mowie królewskiej przeczytał Wielki Zachowawca pieczęci rotę przysięgi dla Parów, mianowanych od czasu ostatniego posiedzenia. To samo uczynił Minister spraw wewnętrznych d'a mianowanych po oetatniem posiedzeniu deputowanych. N astępnie zawiadomiono izby, iż juź są zagajone i Król oddalił się w śród powtórnych okrzyków radości.
Z dnia 20. Grudnia.
N a posiedzeniu dzisiejszem Izby Deputowanych natłok ciekawych większy jeszcze był, aniżeli na posiedzeniu królewskićm, kiedy -ważne pytanie pod względem wyboru Prezesa dzisiaj miało być rozstrzygnięte.
Wszyscy Ministrowie, wyjąwszy tylko Generała Bernard, byli obecni. Po wezwaniu poimiennem celem głosowania i zamknięciu scrutinium o godz. 3., Prezes po starszeństwie w śród głębokiego milczenia obecnych następujący ogłosił wypadek; Liczba głosujących 371.
Absolutna większość 186.
Pan Dupin otrzymał .... 161 głosów.
Pan A. Passy. .143 « Pan Duchatel .50 «
Reszta głosów rozdrobniła się. Ponieważ żaden z kandydatów absolutnej większości nie otrzymał, {przy tąpiono więc do powtórnego scrutinium. (Zywy i ci ły ruch.) Pr y odejściu poczty wypadek drugIego głosowanIa jeszcze nie był wiadomy. - Jeżeli owe 50 głosów za Panem Duehatel, na ana, Passy przejdzie, czego się zresztą spodzlewa ?Iożna, to koalicya zwycięży, a byt Mlnlsteryum na szwank narażony. A ngli a.
Z "Londynu, dnia 15. Grudnia.
Ciągle słychać o nowych fortyfikacyach nad wybrzeżem angielskiem, które szczególniej przy wstępie od Tamizy i w sąsiedniej okolicy poczynione być mają, aby się od wszelkiego wylądowania z strony nieprzyjaciół zabezpieczyć. Z Lizbony nadeszły tu wiadomości z d. 7.
a m. Porto z d. 8. Grudnia. W południowych prowincyach stoczyło :vojsko r ądo e kilka utarczek z guerylasaml; a w Jednej z tych miał poledz Joao Balo, ostatni potomek !ej miguelistowskiej rodziny. Brak fundu zo xv skarbie rządu portugalskiego tak był wIelkI, że Królowa już od 8 miesięcy swej listy cywilnej nie odebrała i zmuszoną była klejnoty swoje zastawić dla pokrycia w datkó.w sw ich. Dnia 9. mieli KortezoWIe posIedzenIa swoje rozpocząć. Gubernator wojskowy w Porto Hrabia das Antas, obrany Senatorem, nie chciał swego urzędu porzucić, chociaż Barona Allobakę następcą jego mianowano, aby Hrabia swoich parlamentowych obowiązków mógł dopilnować. Zdaje się jed k, że się Gubernatora tego tak dalece obawlaJ , że mu zapewne urząd Gubernatora pozostawIą i go od zasiadania w senacie uwolnią. W Portugalii zakupiono wiele zboża, które do Anglii wywiozą. H i s * p a n i a.
Z nad granicy hiszpańskiej.
Morning Chronicie zawiera pismo z Behobii z dn. 8. Grudnia, w którem między inneini wyrażono: Z doboszy Munagorrego został jeden zabity a drugi ciężko raniony przez przypadkowe puszczenie karabina, z którym się bawili. - Powietrze ciągle jeszcze bardzo niepomyślne, ale około okopów ciągle pracują. Po ukończeniu tychże chc6 Munagorri zostawić tamże załogę i wyruszyć do Valcarlosu. Rostropne postępowanie Munagorrego, który majątek mieszkańców szanuje, z tymiż łagodnie się obchodzi i za wszystkie potrzeby wojska gotówką płaci, cud<?w nieI?al dla sprawy jego dokazało, chocIaż dople.ro ty dzień jeden w kraju przebywa. JeżelI. ta nadal postępować będzie, łatwo prze ldzl.ec można, że Guipuzkojczykowie tłumamI z nImsię łączyć będą. "W takim razie mógłby s!ę w głąb kraju zapuścić, albo przez z łoże le miejsc warownych Karolistom wszelkIe ZWląski z Francyą poprzecinać. - Generał O'Donnell ciągle jeszcze znajduje się z wojskiem swojem w Santacruz a Karoliści stoją pod Andovinem.
B e 19 i a.
Z Bruxelli, dnia 14. Grudnia.
Korrespondent belgijski wychodzącego- w Briigge Nouvelliste powiada, .iż .sam słyszał z ust Ministra wojny, że BelgIa SIę uzbroiła tylko aby się przeciw Hollandyi bronić, gdyby ta ią zaczepić miała; jeżeli zaś przeci:v oczekiwaniu pruskie wojsko albo armIa Związku Niemieckiego Luxemburg i Limburg zajmie, Belgia na tern przestanie, . że kilka d,a wystrzałów z dział, aby Euro:?le pok .za , że uroczyście protestuj e, ale wOjsko belgIjskIe niebawem się cofnie.
MWMWWWMW
Rozmaite wiadomości.
Pracownia Suchodolskiego.
(Dokończenie.) Jest tam i osiołek co jeg żonę nosił po górach, i wieśniacy włoscy, 1 drzewa i domki i - bo czegóż tam niema!? Wyzna , że wielką miałem pokusę jedne z tych drobnostek unieść na pamiątkę. Tyle ich tam jest! może by niepostrzeżono! Wszak tak jakiś amator jedynego Rafaela wyniósł Wilanowa, po którym tylko smutne ram l zostały, lecz nareście przemogła pokusę UCZCIwość i nic z tąd nie · wyniosłem, prócz bardzo miłego wspomnienia. - Wpatrując się w jedno z zasIanionych okien, znalazłem na niem szkic pełen ognia, wyobrażający Araba pędzącego na koniu z głową zabitego nieprzyjaciela bladą i skrwawioną. W tym rysunku był cały poemat i ze dwa romanse. A Jednak, na ostatniej wystawie, jak słyszałem, tłum nie pojął tego szkicu piękności, i niektórzy go jak grzech artyście wyrzucali. -. Wielcy z awcy zaiste!! Pochodząc od szkicu do SZkl.CU Eo ścianach, zatrzymując się dłużej przy nletórych, przypatrując się z gliny m.ode.l?wanemu jeźdźcowi i zaczętej budowle lIlIp tskiego okrętu, niewiem wiele tak czasu zJadłem. Człowiek-najmnićj czuje czas, gdy go potrzebuje najwięcej. N areście ob.róc,ił m się i ujrzałem zdała przez dwa pokoje SWlecący obraz. Pobiegłem więc patrzeć jeszcze, czegom niewidział. - Był to Napoleon na górze ś. Bernarda, przy klasztorze stojącym w tych odwiecznych śniegach, w krainie lawin, wiatru i śmierci, przez którą tylko mogła prowadzić chęć chwały i uporczywa stałość bohatera, nielicząca przeszkód w niczem, Góry mieciach, wszystko się rusza, tam Napoleon W swoim szarym surducie rozprawia, tu*grenadyery paląc fajki grzeją się u skąpego ognia, inni ciągną działa. Scena ta zaleca się nietylko wszystkiemi zaletami historycznego obrazu, lecz tez przezwyciężeniem trudności oryginalnego całkiem pejzażu. Tylko ci co malują pojmą jak trudne jest światło wśród jednostajnych białych śniegów, pokrywających cały widok i nieba równie prawie białego, przepełnionego tumanami śniegu. - Śmiesznie to może, ale wśród tak wielkiej historycznej sceny uderzył mnie drobny rys, pełen naturalności i wyrazu, którego może w obliczu Napoleona wspominać się nie godzi; widać tam mnicha wychodzącego z klasztoru, przeciw któremu niesie parobek wiązkę drew; w gestach mnicha tak widoczna jest -wymówka za opóźnienie, źe nawet myśląc o Napoleonie, patrząc na bohaterskie twarze jego starej gwardyi, nie podobna wstrzymać uśmiechu, na widok tego epizodu. To dowodzi, źe artysta pojął, iź aby obraz był całkowicie prawdziwym i naturalnym, nie dość w nim wielkich rzeczy; - potrzeba małych, lecz żywcem schwyconych z prawdziwego świata. Podobnie trafne epizody znaleźliśmy z resztą i w innych obrazach Suchodolskiego. Wychodząc z tego pokoju, gdzie kilka jeszcze litograftj nieprzyjemnie cbok tak znakomitego obrazu swoją błahością uderza - szedłem spojrzeć w oczy .dwóm cudownym arabom lecącym przez pustynię; jeden mianowicie za którym powiewa palma, przed którym świecą kości zasypanej karawany, uderzył mnie poetyczną koncepcyą i prostotą swoją. Lecz to wszystko potrzeba widzieć, nie czytać - pióro bardzo jest zimne gdy -walczy z pęzlem, bo pióra tak nadużyto, że dziś -wszystkie wyrazy wypłowiały, wszystkie zdają się słabe, i naginane nie do myśli, lecz do frazesów, straciły władzę, sparaliżowały Jsię, znikczemniały, przywykliśmy po większej części słuchać nie myśląc, czytać nie przywiązując ścisłe znaczenia prawdziwego do wyrazów} - biedny tez teraz kto pisze. - Takem znów myślał, wychodząc z żalem z pracowni naszego Verneta - czas juź,było! A tyle tam jeszcze szkiców zostało na ścianach nie obejrzanych, tyle zapewne rysunków po szufladach, w których miło by ścigać było myśl artysty i historyją jego obrazów. Ale obcy i natręt musiałem wychodzić, a gdy znowu ujrzałem przed sobą owego duńskiego psa w przedpokoju, zdało mi się, żem się z rzadkiego snu przebudził. Gdyby mi na pociechę został był choć kawałek papieru zarysowany i podjęty z podróży! - ale nawet ani tego. " J, J. Kraszewski,
OBWIESZCZENIE PUBLICZNE.
Podaje się do publicznej wiadomości, ii konkurs dnia 28. bierpnia r. b. nad majątkiem kupca <ł. H. Boli otworzony, rozporządzeniem z dnia dzisiejszego zniesionym i krydaryuszowi dalsza dyspozycya massy na nowo udzieloną została. Znoszą się wię cniniejszem: areszt otwarty, rozporządzeniem z d. 28. Sierpnia r. b. zadekretowany; mandat do zapłacenia dnia 21. Września.r. b. dłużnikom wydany, termin likwidacyjny na dzień 7. Lutego r. p., jako i termin celem sprzedaży lagru wina, na dzień 7. Stycznia r. p. przed Kommissarzem aukcyi Inspektorem kancellaryi Popkę naznaczony. Międzyrzecz, dnia 14. Grudnia 1838.
Król. Pruski Sa d Ziemsko-miejski.
Kurs papierów i pieniędzy giełdy Berlińskiej.
Unia 24. Grudnia 1838.
Obligi długu państwa .
Pr. ang. obligacje 1830.
Obligi premiow handlu morsk Obligi Kurmarchii z bież. kup Obligi tymcz. Nowe'j Marchii dt Berlińskie obligacje miejskie Królewieckie dito EThl skie dUo Gdańskie dito w T.
Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. W. X. Poznańskiego W»chodnio - Pr. listy zastawne Pomorskie dito Kur- i Nowomarch. dito Szląskie dito ObI. zaległ, kap. i prC. Kur- i No we] - Marchii -
Inne monety złote po 5 talarów Hisronto ·
Ceny targowe W mieście Poznaniu
Pszenica szefel Zyto dl.
Jęczmień dl.
Owies dl.. Tatarka dl.
Groch dl.. Ziemiaki dl.
Siana cetnar Słomykopa .
Masła garniec Spirytusu beczka
Sto- INapr. kurant pa papie- gotoprC. rami wizną
4 1021 102J 4 1021 1011 691 69!4 102 4 102 4 103 4 4 48 li; 1001 1041 4 101 1011 5f 1Q1& Ir 1015 1011 4 1031 92J 215 214 181 13J 13 ! 13 ; 121 3 4 Unia 12. Grudnia 1838. r.
od do Tal. sgr. fen. Tal. sgr. fen.
2 22 6 2 25.
, 1 9 - 1 10 - 22 6 - 23 - 19 6 - 20 - - 25 1 10 - 1 12 - 8 - - 9 - 18 - - 19 5 5 - 5 10 1 20 - 1 25 16 17 - 16 17
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.12.28 Nr303 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.