GAZE T A
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.01.15 Nr12
Czas czytania: ok. 10 min.VVielkiego
Xiest a p o Z IV A N 8 K I E G O.
Kabładcni Drukarni Nadwornej W, DeJceru i Spółki. - U cdaktor: A. Wattnotcstii.
1*.
We Wtorek dnia 15. Stycznia.
im&.
Wiadolllościkrajowe.
Z B e r l i n a, dnia 12. Stycznia.
Przybył tu: JW. Rzeczywisty Tajny Radzca, Baron Humboldt, z Paryża.
Wiadolllości zagraniczne.
p o z $- \ G. Z Warszawy, dn. 8. Stycznia.
Stosownie do postanowienia Rady Administracyjnej Królestwa z dnia 25. Listopada (7Grudnia) 1838, względem wprowadzenia w wykonanie zatwierdzonego przez Najj. Pana f irOjektu urządzenia służby lekarskiej w Króestwie Polskiem, otwarte zostały w dniu 21. Grudnia (2. Stycznia) 1838/3 Urzędy Lekarskie: dla Gubernij Mazowieckiej i Kaliskiej, w domu Rządu Gubernialnego Mazowieckiego, oraz dla miasta Warszawy, w Ratuszu miasta. JNiemniej wydane zostały rozporządzenia do otworzenia U rzę dów lekarskich w mieście Płocku, dla Gubernij Płockiej i Augustowskiej; w mieście Lublinie, dla Gubernij Lubelskiej i Podlaskiej, i w mieście Kielcach, dla Gubernij Krakowskiej i Sandomierskiej. Do Urzędów Lekarskich mianowani zostali następujący urzędnicy. 1) Do Urzędu Lckarsk. m. Warszawy; p. o. Inspektora D. Med. i Chir.
Jasiński, p. o. Akuszera, D. Med. i Akuszer Kostulski, p. o. Assesora farm. Mag. ferm. N eumej er, p. o. Assesora weter., lekarz weter. lej klassy Jakób. 2) Do Urzędu Lek. Gub. Mazowieckiej i Kaliski&j: p. o. Inspektora D.
Med. i Chir. Muszyński, p. o. Akuszera, Lekarz kI. lej Lcbel, p. o. Assesora farm. aptekarz Hejnrych. Członkami honorowymi Doktorowie, Med.: Buczyński i Lebrun. 3) Do Gub. Płockiej i Augustowskiej: p o Inspektora, D. Med. Krzyżanowski, p. o. Akuszera, Lekarz kI. lej i Akuszer Siennicki, p. o. Assesora farm., Aptekarz Smoliński, Członkiem honorowym, starszy lekarz pułku Kolywańskiego strzelców, Assesor Kollegialny U rlow. - i) Do Gub. Lubelskiej i Podlaskiej p. o. Inspektora, Doktor Medycyny i Chirurgii Brzenski, p. o. Akuszera, Mag. Med. i Chir. i Akuszer Kwaśniewski, p. o. Assesora farm. aptekarz Gąsiorowski; Członkiem honorowym, starszy lekarz Szpitala wojskowego w Lublinie, Radca Dworu Czulicki. 5) Do Gubcrn. Krakowskiej i Sandomierskiej, p. o. Inspektora, Mag. Med., i Ch. i Akuszer Storczyriski, p. o Akuszera, Mag. Med. i Chir. i Akuszer Bieńkowski, p. o. Asses, farm. aptekarz Bętkowski; Członkiem honorowym, starszy Je gialny Assesor Ponomarew. W pierwsze święto N arodzenia Zbawiciela, według dawnego kalendarza, znakomite Osoby składały powinszowania J O. Feldmarszałkowi, Xigciu Warszawskiemu, na pokojach zamkowych, porzem udały się do katedry (irecko- Mossyiskiej na solenne Nabożeństwo, po któremXiąźę Jegomość odwiedził Najprzewielebniejszego Biskupa Antoniego. Xiąźę Micha] Hadziwilł z małżonką wypchał na Wołyń; a Hrabia August Potocki wrócił z Wiednia.
F 2 a n c y a.
Z Paryża, dnia 5. Stycznia.
Postępowanie Pana Dupina doznało z strony »Dziennika sporów« i wszyslkich dzienników ministerialnych surowej nagany, różniącej się w dziwny sposób od mów, jakiemi go dopiero kilka dni temu stronnictwo ministeryalne na kandydata do krzesła prezesowskiego zalecało. £ A» Dziwną jest rzeczą, powiada la P r e s s e , ze paragraf o Polsce w adressie umieściła właśnie kommissya, nie mająca w swem gronie ani jednego członka właściwej lewej strony, która du tego czasu wyłącznie monopolium tego frazesu posiadała, i że naj znakomitsi członkowie komissyi, będąc Ministrami, wszelkiemi sposobami sprzeciwiali się dotknięcia tego przedmiotu, gdy lewa strona wnioski tego rodzaju czyniła. Słuchajmy zresztą, co się przy sposobności tego paragrafu na łonie komissyi do ułożenia adressu wydarzyło. W dniu, w którym Prezes rady mirnsteryalnej na zgromadzenie tejże przybył, zapytał go się Pan Guizot, czy rząd sądzi, że wtrącenie frazesu o Polsce może się z przyzwoitością zgodzić. Hrabia Mole w krótkich ale dobitnych wyrazach rozwinął powody, dla których podobnej odezwy pragnąć nie może, i nie zbijano dale) tych powodów. Zdawało się być zupełnie naturalną rzeczą, że komissya w skutek tego z pewnością paragrafu tego zaniecha. Widać jednak że wniosek takowy był fałszywy. Komissya chciała tylko być pewną, Ze irazes ten zdolny jest nabawić rząd kłopotu, gdy tylko ta pewność w jej oczach mogła nadać wartość przedmiotowi, który juz od dwóch lat w zapomnienie poszedł.« Miasto La Hochelle było w dniach od 31.
Grudnia do 2. Stycznia, przy sposobności przewozu zboża, widownią nader smutnych wypadków. Władze, nie dostatecznie wspierane przez gwardyą narodową, długo temu nieładowi zapobiedz nie mogły. Złupiono wiele domów, i wojsko liniowe, małoznacznezresztą co do liczby, musiało nareszcie dad ognia, przy czem jak powiadają, wiele osób raniono. Przy odejściu najnowszych wiadomości jeszcze spokojności nie przywrócono, i mówiono nawet o tem, źe miasto za będące w stanie oblężenia ogłoszone będzie. Proces Pana Gisqueta. - Na posiedzeni u d. 2. Stycznia zabrał głos P. M auguin. Powiada! on, źe się tyle ciążących w ciągu obrad wykryło czynów, iż nowego śledztwa doma o ,ać się musi. I tak żąda np. bliższego wyjaśnienia zezwolenia na założenie nowych łazienek, które P. Biel i Coffyn (ulubieńcy P. Gisqueta) w ciągu kilku dni otrzymali. Z ich to powodu trzebabyło usunąć łodzie od brzegu i wiele innych popełniono gwałtów. - P. (ii s q u e t do połowy się tylko przyznał, i przytoczył kilka powodów na usprawiedliwienie swego twierdzenia. - Tu P. M a u g u i n zwrócił się do dawniejszych wypadków i dowodził, źe P. Gisquet we wszystkie m swojej korzyści prywatne) upatrywał, i źe zdaniem wszystkich zarzuty Mess ag e r a są uzasadnione. Tak tedy Messag e r wolny jest od wszelkiego zarzutu o zemstę, gdy to tylko czynił, co mu prawość nakazywała. Wyliczył on dalej, źe Pan Gisquet, stosownie do zeznania świadków, 750,000 fr. w nieprawy przy różnych czynnościach zarobił sposób, i temi się wraz z swym bratem, zięciem, Panią l'radel i jej córką, jako też bezwstydną Panią Nieulle podzielił. Jeżeli to nie jest szkaradne m nadużyciem urzędu, jeżeli w tem przekupstwa upatrywać nie można, słowa te czczemi tylko są słowami i uźywaćby ich nie należało. Wyrok sądu przysięgłych do uznania nie winn y m obźałowariego będzie rękojmią dla całego społeczeństwa obywatelskiego przeciw podobnym zbrodniom. Także i na niemoralność sąd uważać powinien, bo osoba tak niemoralna w swojem prywatnćm życiu nie może zostać bez wy wierania szkodliwego wpływu w urzędowaniu swojem. Nie tylko zaś przytłumienie grabieży i zabójstw zabezpiecza porządek publiczny, ale owszem takie prawa obyczajności poszanowania doznawać muszą. - Uczony Adwokat powtórzył tu w krótkości wszystkie fakta, poczem posiedzenie na pół godziny przerwano. - JNastępnie chciał F, Gisquet odpowiedzieć P, Mauguinowi, użalając się mocno na roztrząsanie przez tegoż jego prywatnego życia, ale P r e z e s odrzekł, źe gdy skarga w ten sposób była ułożona, musiał obrońcy obźałowanego dozwolić, aby wszystkie punkt a zbijał. P, G i s q u e t . »Ale mnie P. Mauguin srodze obraził, a jeżeli kto może tajemnicę iycia prywatnego wykry tyle sposobów do wyśledzenia -wszystkich brudnych kawałków!« (Niespokojność między słuchaczami.) P. Mauguin: »Jeżeli to P. Gisquet do mnie stosuje, gotów jestem wszystkiego spokojnie słuchać.« P. G i s q u e l : »W oglności tylko mówię.« P r e z e s : "Nikt tu nie ma prawa do rozbierania spraw prywatnych.« P. O» i s q u e t broni się znowu i twierdzi, źe go P. Mauguin oczernił, i źe tak bogaty urząd objął jak tenże opuścił. Przypomina, jak był czynny w urzędowaniu swojem i jak się tegoż stał ofiarą. Chciał on w życiu prywatriern to sobie wynagrodzić, ale trafił na niegodnych i zdradzono go haniebnie. J eżeli sam nie jest -wolny od błędów, przeciwnicy jego dziesięć razy są niemoralniejsi. Proces ten rozpoczęto tylko w celu shafibienia go publicznie, gdy się zaraz na początku przed Trybunałem z prawych złożon)ch mężów, chciał usprawiedliwić, ale na to nie zezwolono. - Co do wydanych przez siebie konsensów twierdził ostatecznie, źe takowe się zupełnie z dobrem publicznem zgadzały. - N astępnie zabrał głos P. P a r q u i n i usiłował zbić wszystkie pojedyncze zarzuty. Przywodził on między innerni, źe P. Gisquet urząd swój wybornie sprawował i źe budżet wydatków miasta Paryża w czasie swego urzędowania z 8 milionów fr. na 7,100,000 fr. zniżył. - Tak zaś mowę swą zakończył: »Sąd przysięgłych nie może się domyślać; przekonanym być winien; należy mu śledzić czy aby jedno oskarżenie jest udowodnio n e! Zdaniem mojem żadne! Wyrok jego będzie rękojmią dla wszystkich urzędników publicznych, że ich bezkarnie czernić ani w zgorszenie publiczne, co się moralnemu równa zabójstwu, wplątać nie można.« - O godzinie 5J. odroczono posiedzenie.
A ngli a.
Z Londynu, dnia 4. Stycznia.
Wiadomości z d. 12. z m. z Konstantynop la wsp minają o tajnej bardzo radzie, laką mlat mlec Pan Buteniew z Achrnetem Baszą . . . ' sprzYjającym Interessowi Rossyi, i o posłuchaniu, jakie tenże dnia następnego miał mieć »i Sułtana. Obawiają się tutaj, aby przedsięwzięte przez posła kroki nie skłoniły znowu Sułtana do połączenia się ścisłego z Bossyą. Prze* nowo-yorkskie gazety otrzymaliśmy znowu obszerne wiadomości z Kanady, z których się istotnie okazuje, źe -w Quebeku zupełna panuje spokojność, ale że natomiast w wyższej Kanadzie tern gorzej wygląda, gdyż tam powstańcy z Stanów Zjednoczonychnapady swoje ciągle ponawiają. Chociaż za! przypuścić można, że podania niektórych, powstańcom sprzyjających dzienników są przesadzone, przecież o doniesieniach o ponawianiu napadów wątpić nie można, a nawet i dzienniki pragnące dobrego porozumienia rządu angielskiego z Stanami Zjednoczonemi, i dla tego ścisłej przestrzegające neutralności, sądzą, że nad granicą przy Detroit ustawiony amerykański Generał Brady, nie ma dostatecznej siły do wstrzymania buntowników od wpadania do Kanady. W pierwszych dniach bowiem Grudnia miało kilkuset tak nazwanych patryotów przeprawić się pod Detroit przez rzekę tegoż nazwiska, pod Windsorem naprzeciwko Detroit na oddział liniowego wojska angielskiego i milicyi uderzyć, takowy z stratą 40 do 60 ludzi w zabitych i ranionych odeprzeć, potem wszystkie budynki publiczne popalić i nareszcie zwrócić się do Sandwichu, lezącego około 3 mile poniżej wspomnianego miejsca Tu znowu rokoszanie rozproszyli milicyą i miasto opanowali. Pogłoska dalej niesie, źe około 300 ludzi od milicyi kanadyjskiej przyłączyło się do powstańców, i że teraz cały ten oddział, liczący 1000 do 1200 ludzi, wyruszył do Amherstburgha i Maldenu i ostatnią cytadellę w nocy d. 2. Grudnia zdobył, przyczem 175 jeńców w ręce powstańców wpadło W stolicach wyższej i niższej Kanady nic jeszcze o tych wypadkach nie wiedziano, i Sądy wojenne tamże ciągle wyroki wydają.
Z dnia 5. Stycznia.
Gazety tutejsze umieściły bez dalszych uwag podanie pewnej gazety belgijskiej, źe benerał Sebastiani ostatni protokół w moc którego konlerencya odłączenie Lu e'mburga i Limburga od Belgii uchwaliła, już podpisał, źe wszelako Ministrowie francuzcy tego jeszcze ogłosić się nie odważają. T i m e s ciągle dowieść usiłuje, że Stany Zjednoczone nie mają szczerze zamiaru utrzynia neutralności w sprawach kanadyjskich!; jUZ Prezydent Jackson (powiada Times) dawał do zrozumienia, że Kanada czy rychlej czy później jednak z Stanami Zjednoczonemi połączyć się musi. Taż gazeta niby to z dobrego źródła się dowiedziała, źe awanturnicy kanadyjscy 10 dział i 10,000 sztuk broni z Ameryki północnej odebrali, a to w skutek sekretnych zabiegów van Biirena, chcącego takim sposobem prowincye angielskie zagarnąć. Tim e s zarzuca Ministrom, źe przez swoje niedołężne i chwiejące się branie podstępy te popierali; wynurza oraz przekonanie, źe jaki niezawisły członek parlamentu zaraz na poI w przędzeniu bawełny, w czftm Indyanie od 3000 lat już słynęli; ten Arkwngh t, który rodzinnej swej ziemi przygotował sposoby wyWenia co d na wszystkie punkta globu, wiece) jak za czterysta milionów przędzy i tkanin bawełnianych, był rzemieślnikiem: hyjto perukarz rozmyśla acy nad mechanika. - "Wat t, który udoskonaleniem machiny parowej sam jeden stworzył w kraju swoim siłę płodną, r<5wną sile dwóch milionów ludzi; ów Watt, któremu Król, Ministrowie i uczeni trzech Królestw Brytanii przeznaczają posąg obok grobu Monarchów i wielkich ludzi, był naprawiaczem narzędzi matematycznych, umiejącym dobffz& stosować jeome.tryę i me- c chanikę. - Wreszcie ów D a l a m b e r t, który rozszerzył granice geometryi, mechaniki i astronomii, ten francuzki uczony, 'przyjaciel Królów i Cesarzów, w szklarskim sklepie talent swój rozwijać zaczął. Iz pomiędzy naszych rzemieślników mogliby się wykształcić podobni tamtym, gdyby tylko chcieli korzystać z wskazanych im nauk. A. W. W nowo wydanym opisie stanu Turcyi między innemi czytamy następne szczegóły: że tylko klasztorom wolno używać dzwonów; źe kartofli, wyjąwszy Montenegrynów, u których są znane od 20 lat, wcale nie uprawiają j że w Serwii nie ma kodexu cywilnego, ani hipotek, ani testamentów pisanych, i że brakuje tam inzenierów i doktorów; że samobójstwa nie masz ani jednego przykładuz p o z n a n i a. - «Tygodnjka literackiego« wyszedł Nr. 42.; zawiera: Zurnale większe francuzkie i Revues. - qg %*A%, El gia przez J. N. J. - Ułamek historyczny z roku li"G.
przez E. W. - Czerwona sukienka, powie.ść przez Czaykowskiego. - Przegląd ostatniego zeszytu wizerunków i roztrząsali naukowych, - Doniesienia literackie (list Pana Cybulskiego, o Kraszewskim, o kilku najnowszych dziełach polskich, o rl i le IU-: SalłrtJis-kieg-eit. d.) - Korrespondencya prywatna redakcyi. - Z Warszawy. - Dzieła na korzyść Instyt. Dobroczynności sprzed a w a n e' Aby miłośnikom nauk podać sposobność łatwego nabywania dzieł, a zarazem wskazać im środki dopomagania nieszczęśliwym, zamierzyliśmy wspominać o niektórych dziełach złożonych w sklepie ubogich do sprzedania na korzyść Instytutu Towarzystwa Dobroczynności. Przytaczane z nich będą wyjątki, jakotez ustalone zdania o ich wewnętrznej -wartości. Dzieło J eometrya i Mechanika sztuk i rzemiosł, przez Karola Dupin, b. m. Ministra Marynarki, przetłomaczone i Wydane p. PP. Chlebowskiego i Tyłlmanna, W Warszawie 1827 w trzech tomach. Cena S .erwiastkowa tego dzieła wynosiła złp. 36.
ajjaśn. Pan najłaskawiej zakupić polecił 500 exemplarzy dla Towarzystwa Dobroczynności Warszawskiego i aby ułatwić nabycie tego uźytecznego dzieła rzemieślnikom, zmniejszyć prenumeratę do złp. 18tu; niektóre osoby zaprenumerowawszy tom I., zapomniały o 2ch innych, obpjmujacych Mechanikę, których teraz po zł. 3 w sklepie ubogich dostać można, kompletne zaś exemplarze po zł. 12 pojedynczo, w znacznej zaś ilości po mniejszej nawet cenie, sprzedawane być mogą. Teraz, kiedy najwyższe oddziały szkół rzemieślniczo - niedzielnych usposobiają u c z n i ó w terminator ó w dopojęcia mechaniki, dzieło to znaj dować się powinno w ręku każdego z nich, O użyteczności zaś Z: ybiania te nauki n j p0j przekonywają następujące w niem przytoczori j h I I. li' i ne przykłady. - Franklin, który nauczył nas, czego przed nun nie znano, władać piorunem i kierować nim przez konduktory chroniące nasze domy, kościoły, pałace, ten Franklin był rzemieślnikiem; był-to czeladnik dru- Złoto al marco ki\ntm)t;o :g_iiałz nb ani-eĄjOO'M eĄ!i, [iF I :Nowes liI{at . t · 5 . t l . ,« k ' .- d - 1 - k . . h .. o nnemonety złO e po a arow torego Je en wyna aze yy mec anIce zape- Disconto.. . .»,
czątku przyszłej sessYl o przedłożenie wszelkich zgwałcenia prawa narodów dotyczących <<ig Rorrespondencyi wniesie.
Rozmaite wiadomości.
Kurs papierów i pieniędzy giełdy Berlińs kie).
Dnia 12. Stycznia 1839.
Obligi długu państwa . . . .
PI. ang, obligacye 1830.. . .
Obligi premiow handlu rnorsk.
Obligi Kurmarchii z bież. kup.
Obligi tymtz. Nowej Marchii dt.
Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie dito Elblągskie dito Gdańskie dito w T. . . .
Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. V\ . X. Poznańskiego . "
Wschodnio - Pr. łi«ty zastawne.
Pomorskie dito T;; ląaltiN owomarch. diw 'Obi. zaległ, kap, i prC. Kur- i N owej - Marchii
ito
INapr. kurant g?to - WIznaprC. papI ramI 103 4 1021 691 4 102 4 101 \ 4 103} 4 4 48 4 100* 4 9- 1 32 1011 4 102 4 1031
- 1 -J 181 *Sf 13}2 3
102£ IOlf 69} 10Q ł02i
100} 104} loos101 i 214}
U4*
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.01.15 Nr12 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.