GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.02.02 Nr28

Czas czytania: ok. 19 min.

Wielkiego

J L t ' e 1\ I wi ifbp O Z N A N 8 K I E G O.

Nakładem Drukarni Nadwornej W, DeJeera i Spó/kL - Ltedaktor: JI. t Vannn wsh i,

JW $ 8 .

W Sobotę dnia 2. Lutego.

mm.

Wiadomości zagraniczne.

F 2 a n c y a.

Z Paryża, dnia 23. stycznia.

Śmiertelne zwłoki Xigzny Wirtenberskiej d. 19. przez Lugdun przeprowadzono. Załoga tameczna w ulicach, przez które orszak przechodził, szpaler utworzyła. W kościele Św. Jana odprawiono nabożeństwo żałobne, na którćm się całe duchowieństwo i władze znajdowały. Słychać, że Król osobiście do Dreux się uda, aby być obecnym na nabożeństwie żałobnem po ś. p. Xieznie Wirtenberskiej; N. l'an już tego samego dnia wróci do Paryża. Czytamy w Messager: «Dowiadujemy się z pewnego źródła, że poseł nasz w Londynie, Generał Sebastian], umocowany został do podpisania ostatniego protokołu nakazującego wykonanie traktatu 24ch artykułów. W chwili, w której te słowa piszemy, formalności tej zapewne już dopełniono. Przypominamy sobie, że wspomniany protokół Belgii odtąd tylko 14 dni czasu zostawia, aby z spornego terrytoryum ustąpić. Stosownie do Memorial de Bordeaux, w Casteljaloux w skutek podwyższenia ceny zboża, zaburzenia powstały, które gwardya narodowa jednak przytłumiła. Wszakże dla

utrzymania spokojności wwspomnianćm mieście, oddział wojska z Bordeaux tam wysłano. - W Tours, stosownie do Journal d ' l n d r e et L o i r e podobne zaszły sceny. Znaleziono tam na narożnikach następujące przybite wezwanie: «.Niech żyje rzecz pospolita! Bracia, dzisiaj straconą wolność odzyskeć powinniśmy! Cenę zboża muszą znowu na 25 sous zniżyć, albo podpalamy miasto na wszystkich rogach!« Autora tego wezwania podobno już wyśledzono. A n gZi a.

Z Londynu, dnia 22. Stycznia Poczta indyiska, wyprawiona przez Pana Waghorna przez Suez i Marsylią, przywozi nowsze wiadomości z Kalkutty z d. 21., z Madrasu z d. 26. Listopada, Bombaju z d. 6. Grudnia i Kantonu z d. 1. Października. Do najważniejszych wiadomości należy, że stosunki przyjacielskie z Birmanami pozorne tylko były, i że się wkrótce wybuchnięcia drugiej birmańskiej wolny spodziewać należy. W Kalkucie odebrano depesze od rezydenta angielskiego w Birmie, Pułkownika Bensona, w skutek których zwołano d 9. Listopada nadzwyczajną radę, a na tej postanowiono, aby zaraz demonstracyą z Sylbetu przeciw Birmie przedsięwzięto. Tym koncern przesłano zaraz rozkazy do Bombaju, aby stamtąd okręty prawiono Takie do Madrasu nadeszły rozkazy z d. 22. Listopada z Kalkutty z powodu ważnych wiadomości z Birmy i powszechnie głoszono, źe trzy pułki niezwłocznie do Bengaiu wyruszą. Podobnież szybkie odplynienie okrętu wojennego »Victor« tej samei przypisywano okoliczności. O poselstwie i'uikownika Bensona i o postępie tegoż aż do końca Października, do którego to czasu Birmano-wie jeszcze wprost nieprzyjacielskich nie okazywali kroków, zawiera wiadomości M o u 1mełn Chronicie z d. 9. Listopada. Pułkownik przybył z swymi towarzyszami dn. 14. Września do Prome, gdzie go wprawdzie wojskowa straż honorowa tak nazwanych "N iezwyciężonych" przyjęła, ale zarazem przestawania z tameczncini cywilnemi władzami i mieszkańcami miasta wzbroniła tak dalece, że ledwo najpotrzebniejsze rzeczy pokupić sobie mogli. Toż samo działo sie wszędzie, gdzie tylko stanęli; wszędzie im straż wojskową przydawano. W jednem mieście nawet wprost mieszkańcom karą odgrażano, gdyby Anglikom źywnoić przedawali. Pułkownik Benson wysiał Sekretarza poselstwa naprzód do Avy, w celu uwiadomienia Ministrów królewskich o swojem przebyciu; temu oznajmiono, źe miano 'wysłać naprzeciw posłowi deputacyą kupców, która go wprowadzi do JIrnarapoore, tymczasowego miejsca pobytu. i w rzeczy samej przybyło także trzech kupców, z których-jeden był nawet angielskim poddanym, a!e bez zawierzy telnieTiia publicznego, i dla tego Pułkownik uznać tej deputacyi nie chciał. N areszcie dn. 4. Października przybywszy do Amarapoore, otrzymali Anglicy kwatery na wyspie, całkiem od miasta oddzielonej i dla bagnisk licznych bardzo niezdrowej . I tu pokazał się tylko podrzędny urzędnik królewski, który mieszkanie im wskazał i potem się oddalił, i jeszcze dnia 25. Października ani Król, ani też Ministrowie nie zapytali się o poselstwo. Pułkownik Benson przesełał wprawdzie kilkakrotnie zażalenia swoje w tej mierze do A vy, ale mu zawsze odpowiadano, że drogi są złe i błotniste, a skoro się te poprawią, Minister z Rezydentem widzieć się zechce. Mieszkańcom Amarapoore wydano najsurowsze rozkazy, aby w żadnej styczności z Anglikami nie zostawali. Sądzono, źe jest zamiarem Birmanów trzymać się ściśle wyrazów zawartego po pierwszej wojnie birmańskiej traktatu w Vandabo i zezwolenia w skutek tego, aby tylko poseł z strażą 50 ludzi do Avy przybył, ale żeby mu natomiast niewolno było mieszać się do stosunków kupców angielskich i tak mu

pobyt tamże utrudzić, żeby miejsce to jak najprędzej opuścił. Me wiadomo jeszcze, czy ostatnie depesze Pułkownika Bensona, nadesłane de Kalkutty, już o stanowczych krokach nieprzyjacielskich wspominają; ale nie jest niepodobną rzeczą, żeby to istotnie nastąpić nie miało, i dla tego będący tamże Eu ropejczykowie i Amerykanie żony swoje i dzieci okrętem parowym do Moulmeinu wysłali. Może się też do tego ta ty Iko przyłożyła okoliczność, źe dotychczasowy Gubernator Rangonu zastąpiony został przez jednego z teściów królewskich, znanego z nieprzychylności swej ku Anglikom. Zresztą wiedziano, źe wojsko w kierunku ku Assamie wyprawiono, i źe młodzież otaczająca Króla wszelkiemi skłania go sposobami do przywrócenia czci orężowi birmańskiemu i odzyskania utraconych prowincji. Co się wyprawy przeciw Kabulowi dotyczy, zda e się, źe wiadomość o zaniechaniu oblężenia Heratu i groźnern stanowisku N epalesów przyczyniła się do zmiany pierwotnego planu wojennego. Podług doniesienia z dn. 1. Listopada z Simli, rezydencyiGeneralnego Gubernatora, ma Szach Szudsza z własnćm workiem do Kabulu wkroczyć i posiłkowanym być przez wojsko angielskie z Bombaju, podczas gdy armia z Bengaiu uda się do N epalu dla dania nauczki zdradzieckiemu owemu państwu sąsiedniemu. Twierdzą nawet, źe kraj ten na zawsze obsadzić zamyślają. "Wojsko z Bombaju, mające się z Szachem Szudszą połączyć, wyląduje w Wikhurze albo l Ahorabarce na Delcie Indu, i być może źe i mieszkańcy miasta Sande po nieprzyjacielsku sobie z niem postąpią, a przynajmniej znieważono tamże posła angielskiego, Pułkownika Pottingera. Wojsko Szacha bzudszy już było kompletne i miało tworzyć straż przednią. - Wiadomości z obozu pod Kurnaulem, gdzie się wojsko z korpusu bengalskiego zgromadza, dochodzą do dn. 8. Listopada i żalą się na dość cierpki rozkaz dzienny, w którym Sir Henry Fane uwagę żołnierzy na ich obowiązki w ciągu teraźniejszej wyprawy zwraca, co wielce żołnierzy oburzyło. Pierwsza dywizya pod rozkazami Generała Majora Sir "Willoughby Cottona wyruszyła dn. 8. Listopada z Kurnaulu do Ferózepoore. - N owe posiadłości kompanii w Arabii, w Adenie, ma 500 ludzi obsadzić. Xiąźę Edward Sasko - Wejmarski przybył ż Hagi do Londynu. Mniemają, źe Pan Edward B uli er będzie pisał adres od izby Niższej na mowę tronową; pomagać mu ma Pan Wood. W Liwerpool, Aberdeen, Birmingham i w innych znaczniejszych miastach zwołano zgro prawu zbożowemu. Tak więc Parlament zarzucony zostanie wielką liczbą petycyj za zmianą tego prawa. Oppozycyjne pisma czynią uwagę, źe ze wszystkich Ministrów jeden tylko Lord Melbourne codziennie jest przy Królowej, a nie przestając na tem, otacza ją swojemi krewnemi', jako to: siostrą swą, wdową Hrabiną Cowper, synowcem swoim, Panem Cowper i synowicą, Lady Ashley. W londyńskiej parafii Marylebone wygoto - wano prośbę do Parlamentu o zupełne zniesienie prawa zbożowego; trzy tylko osoby z tego zgromadzenia nie chciały za tą petycyą głosować. Rekrutowanie ochotników szybko postępuje, codziennie ze wszystkich stron przychodzą; dla kompanii "Wschodnio-indyjskiej. jednak nie tak ochotnie. Wielu z tych zaCIąga się dla niedostatku i wysokiej ceny chleba. W jednym z browarów w Bristol, ochrzcono wielką nową kadź, imienien Hr. Durham, z objawionem życzeniem: »obyśmy go wkrótce pierwszym Ministrem powitali!« "Wieść, że wyprawa nt. Kabul przynajmniej na teraz zaniechaną być musi, coraz więcej zyskuje pewności. Xiąźę Wellington czyni uwagę, źe pochód wojska angielskiego w wąwozach Afganistanu -w tej porze roku mógłby stać się bardzo szkodliwym, dla panowania angielskiego wIndyach. 1 'odtug wiadomości z Przylądka dobrej nadziei emigracya tamtejszych wieśniaków trwała jeszcze do d. 5. Listopada r. z,; mniemano, ze tej potrafi zaradzić t\lko prawo przeciw włóczęgostwu. Doniesienia o wychodźcach znajdujących się w Port Natal są pomyślniejsze; wychodźcy tamtejsi, zaopatrzeni w żywność zajęli się siewem pszenicy i kukurydzy. Gazety z Graham Town po dzień 27. Października -wyliczają popełnione przez Kairów lupieźstwa; założony tam został kantor Banku z Przylądka dobrej nadziei; gdy jednakże nie chciał przy mować innych papierów, jak tylko przez Główny Bank w C ap wydawane, mieszkańcy Graham lownu przedsięwzięli założyć Bank na własny rachunek. Hiszpan i a.

Z Madrytu, dnia 15. Stycznia.

Obawa ażeby karoliści na wiosnę wielkiej przeciw Madrytowi nie przedsięwzięli wyprawy, spowodowała Ministrów do poczynienia poprzednio przygotowań przeciw wszelkiej napaści. Dano inżynierom rozkaz, aby Wytknęli i wymienili rozmaite miejsca w okolicach stolicy które ufortyfikowane być mają. Mieszkańcy Bilbao postanowili przesłać adres dziękczynny do miasta City w Londynie, za wstawienie się jego o położenie końca WOj" nie domowej. Portugalia.

Donoszą, źe Xiezna l'almela, która się tak nagle z Paryża oddaliła, przybyła do Lizbony, aby pytanie o ważności małżeństwa Margrabiego i Margrabiny Fayal przełożyć do rozstrzygnienia tamtejszemu najwyższemu du« chownemu sądowi. Kortezy portugalskie zatrudnione są ciągle jeszcze sprawdzaniem -wyborów. N a wniosek komitetu ma być ustanowiona kompania uprawy wina i handlowa. B e 19 i a.

Courrier de la Meuse nazywa gazety belgijskie zbyt gadatliwemi; gdyż nietylko wskazały nieprzyjacielowi stanowiska zajęte przez wojska belgijskie, ale nadto, opisały ważność' ich pod -względem strategicznym. Tak więc nieprzy aciel będzie mógł oszczędzić sobie trudu i kosztu na wywiedzenie się o potrzebnych mu szczegółach i dosyć gdy przeczyta gazety. S z w e c y a.

Król w czasie podróży swojej do Norwegii przyjął w Blonisholn dn. 18. Grudnia deputacyą od Magistratu i mieszkańców miasta Strómstad, na jej przemowę łaskawie odpowiedział i długo rozmawiając o położeniu tego biednego miasta, przyrzekł dla niego uczynić ws ystko, co będzie w jego mocy. Dla ubogIch kazał Król J mć wypłacić 100 talarów. W i u c li y.

W nocy z dn. 2. na 3. Stycznia Wezuwiusz zaczął wybuchać; tak strasznego wybuchu nie pamiętają już od 12 lat; huk rozlega się okropny, lawa toczy się obficie ku wsi Resina, mieszkańcy z przyległych wiosek Torre dei Greco i 1 orre dei Anriunziata, uciekli; deszcz popiołu pada aż do Malern«, Castelmare i Vico; mówią o wielu Wypadkach, to tylko pewna, źe jeden ciekawy Anglik ulracił życie w lawie. T u 2 C Y a.

Z Konstantynopola, d. 9. Stycznia.

(Gaz. [IOWSZ) - O traktacie handlowym z Anglią różne krążą wieści. Raz głoszą, że Austrya i Rossya przystąpią do niego; drugi, źe Hossya żadnego w nim udziału mieć nie będzie, tylko Austrya; inni nareszcie twierdzą, źe ani Austrya, ani Rossya o nim s.ł chać nie chce, i to zdaje się najpodobnIeJszem do prawdy. Admirał Roussin czuje także źe za porywczo tyle Anglii dozwolono. Tera; znawcom traktat ten rozpoznać polecił dla dowiedzenia się, czy istotnie jest co .wart, lub tak niedostateczny, jak powszechnIe są kto po utonieniu dziecka studnią troskliwie zakryć rozkazał. - List Cesarza Mikołaja do P. Buteniewa przy przesłaniu mu orderu Orła białego zdziwił tu nie mało. Upatrują bowiem w nim więcej niź proste uznanie j raźnych zaiste zasług Pana Buteniewa, i przypisują mu polityczne znaczenie. Nie tylko bowiem jest w nim mowa o zasługach pełnomocnika rossyjskiego, ale także o stosunkach, w jakich Rossya z Porta zostaie, a które zatrzymać, pragną. J estto przeto gatunek programatu, mającego wszystkim za wzór służyć i objawiającego wyraźnie dążność dworu petersburskiego mimo tylu przeciwnych twierdzeń. Beszyd Basza, jak się zdaje, niernoże się porozumieć w Londynie, chociaż tam ma przyjaciół i wiele czynności okazuje, starając się, aby jego projekta przyjęte zostały. Projekte te są osobliwszej natury, zdają się one mieć na celu poniżenie Mehmeda Alego i wyjednanie pożyczki dla Porty. Niezły zamiar, ale sympatya Anglii dla Porty nie posuwa się tak daleko. Anglia jest przyjaciółką jego osobistą i wsparłaby go, gdyby tego żądał, ale i przyjaźń ma swoje granice. Preniędzy danoby W Londynie, gdyby wskazaną była jaka pewność. Ale tym czasem przy największych zabiegach, Reszyd Basza nie może nic takiego wskazać, coby za hypotekę służyło, a szczególniej gdy przez zniesienie monopolium zadał on Porcie ostatni cios. Czuje on to teraz sarn, iż ma sobie do wyrzucenia błąd, który spodziewa się nagrodzić przez wydzierżawienie wszystkich dochodów e orty, ale to jeszcze gorsze sprowadzi złe, jak to, któremu chce zaradzić i stanie się plagą dla kraju, bo tam, gdzie nie ma ani spisu ludności, ani żadnych rządowych rachunków, ale tylko od dowolności zależy naznaczyć, ile jaki paszalik ma zapłacić, nie wchodząc czy jest w stanie ze względu na swoje ludność, ileż-to nadużyć będzie ze strony dzierżawców. Paląc dla trzeciej córki Sułtana Alii przeznaczony, zgorzał. Sułtan przesłał Królowi Belgijskiemu pismo z oświadczeniem zadowolenia z ratyfikacyi zawartego handlowego traktatu i z przyjaznych stosunków o .u krajów, oraz z uprzejmego przyjęcia w Belgii Reszyda Kaszy. Sultan dopisał na depeszy własnoręcznie trzy wiersze i swoją prywatną pieczęć położył. Depesza ta zamknięta w bogato ozdobnem pudełku, przesłaną została na antwerpskim okręcie, »le Progres.« W Pera P. Price ukończył już budowę teatru i ma go wkrótce otworzyć, lecz ponieważ polieya turecka zabrania wieczornych zgromadzeń, przedstawienia więc będą dawane we dnie. Oczekiwanie publiczności zawiedzione' zostało, bo święto Beiramu przeszło, a żadna ze spodziewanych zmian nie nastąpiła. W Stambule poświęcono d. 25. z. m. nowo wybudowaną K3pIIcc, przyezem Kapelan Poselstwa angielskiego miał mowę. Dnia 29. Grudnia u austryackiego Internuncyusza było zgromadzenie reprezentantów wielkich mocarstw, celem rozważenia nowych rozporządzeń, tyczących się zdrowia. P. Cadalvene, francuzki Kommissarz przy Radzie zdrowia, który się znajdował na tern. zgromadzeniu, był pytany, jakieby można porobić modytikacye co się tycze stosunków handlowych. A m e 2 y f t a.

Pytanie względem zniesienia niewoli w Stanach Z ednoczonych, z żywością jest rozbierane na kongresie. Federalistami w Tarnpico będzie dowodził Generał U rrea, który z Guyamas przybył do miasta przebrany. Generałowie Cos i Canalizo ściśle ich otoczyli i z niecierpliwością czekają pomocy francuzkich okrętów wojennych.

Rozmaite wiadomości.

Z P o z n a n i a. - Donoszą z Bydgoszczy: Handel zbożowy jest znaczny, podobnież i handel spirytusem, trzodą chlewną i wełną. - Sukiennicy w tutejszym deptcie wyrobili W Grudniu 2036 postawów sujena i 259 boju, i większą część sprzedano. Żałować tylko przychodzi, że ta gałąź przemysłu coraz bardziej upada. W roku 1837 wyrobiono bowiem 26,805 postawów sukna i 2596 boju, a w 1838 t>lko 24,602 sukna i 2515 boju. N atomiast wypadek żeglugi bardziej jest pocieszającym W 1838 roku niź 1837. Podczas bowiem, gdy w 1837 r. 764 statki z Nakla kanał przebyły i 523 tą sarną drogą do N akla odpłynęły, przepłynęły 1838 r. 843 statki do Bydgoszczy z Nakła i 531 stąd do Nakła; okoliczność tę szczególniej większym cenom zboża przypisać należy. W Grudniu z. r. 15 statków do Nakła odpłynęło, a między temi 12 ze zbożem. Nie mniej znaczny był handel drzewem w 1838 roku; przeprowadzono bowiem kanałem 15 sztuk drzewa na maszty, 835 kloców, 21,068 sztuk budulcu, 332 kopy desek, 164 kopy łat i 8 rynek klepek do Nakła.

iź kościół S. Piotra w Rzymie na tem samem · wybudowano miejscu, na którem niegdy stał cyrk Nerona, i w którem srogi ten Xiąźę tysiące niewinnych chrześcijan na śmierć poświęcał. U podnóża kapitolu zamordowano także Ś. Piotra, a teraz wznosją się ołtarze na tych samych miejscach, które krwią tylu męczenników przesiękły , tak dalece, iż słusznie twierdzić można, źe nie bez wyroków Opatrzności wzniesioną została spaniała kate dra dla Xiazgcia apostołów na tem samem miejscu, na którem niegdyś jego pierwszego prześladowcy pałac się wznosił. Z tegoto powodu plac Sgo Piotra jus od dawna tak wielkiej doznawał czci, iż pewnego razi * Papież Pius V. przechodząc przezeń w towarzystwie polskiego Posła, gdy tenże zaczął go prosić o kilka relikwii, które przesłać chciał do swej ojczyzny, Papież schyliwszy się podniósł grudę ziemi, zawinął ją w chustkę i doręczywszy posłowi rzekł: «Oto masz W ć Pan relikwiję; nie masz droższej w całem Państwie Papiezkiem.« Przemysł Amerykanów. Nie raz mieliśmy sposobność uważać, źe wszystkie utwory przemysłu Ameryki północnej zawsze na ogromnym rozmiarze są oparte, tak dalece, iż opisanie ich dzieł olbrzymich jeszcze przed dziesięciu, laty w Europie nie raz za bajkę miano. 1)0 przedsięwzięć godnych podziwu w tym rodzaju, należy pomiędzy Isowym - Yorkiem a bt. Louis, nad rzeką Missy - sypi założona, i przeszło 1200 angiel. mil bieżąca kolej żelazna. Chociaż tylko mała ilość podróżnych naraża się na trudy tak dalekiei i po większej części dłuźe) niż prJIer pięć dni trwającej drogi, w które) wypocząć nie można; jednakże zawiadowcy tego instytutu przekonali się, iź nawet w drodze, trwającej tylko przez godzin kilka, dla niektórych osób jest bardzo przykro siedzieć ustawicznie na jednem miejscu, i z natrętnymi przebywać sąsiadami. Z tego powodu zawiadowcy kolei tej starali się nowe mi powozami temu złemu zaradzić. Powozy ich, które przez znaczną odległość szyn jednej od drugiei mogą być bardzo szerokie, tak są dogodnie zbudowane, iź w każdym z nich 60 osób nie tylko siedzieć., ale i stać może. Po środku powozów jest obsz rny przechód, który się ciągnie wzdłuż wszystkich powozów i łączy po obu końcach drzwi znajdujące się. Wszystkie powozy te tak dokładnie z sobą są spojone, iź bezpiecznie z jednego do drugiego przechodzić można, tak dalece, iź podróżni w ciągu całej drogi, tak wygodnie, jakby w krytei galeryi przechodzić się mogą, W zimie posta

16t

rano się nawet o ogrzewanie powozów, z których każdy, mając 60 stóp długości, na dwóch czterma kołami zaopatrzonych osiach jest oparty. Testament młynarza. - W pewnej wiosce francuzki ej blizko miasteczka M eaux położonej, jest mały cmentarz, w końcu którego młyn się znajduje. Młyn ten wzniesiono na mocy testamentu pewnego młynarza, który nabywszy w obwodzie cmentarza znaczny kawał gruntu i młyn na nim wystawiwszy'" umierając zapisał na utrzymanie tak młyna jak dozorcy, znaczną kwotę i rozkazał, aby pod tymże zwłoki jego pogrzebanemi były. Kównieź rozporządził, aby dochód z młyna na korzyść szkoły wiejskiej i wsparcie nieszczęśliwych był użytym, i dodał w testamencie następujcie słowa: »Proszę księdza proboszcza i Pana burmistrza z tego względu o przebaczenie. Spodziewam się łoskot mego młyna słyszeć w moim grobie i tym sposobem nawet pod ziemią doznawać rozkoszy; a jeżeli łoskot ten*4dojdzie moich uszu, przypominać mi będzie, źe ja, chociaż nieobecny, jednak dla moich bliźnich pożytecznym być nie przestaję." J ak ksiądz proboszcz tal e i burmistrz przychylili się zupełnie do prośby poczciwego młynarza, a młyn trwa ciągle i dotychczas dla mieszkańców wiejskich pożytek niesie. P o j e d y n e k w G e o r g i i. - Z Ty flisu w deorgii pod dn. 5. Listopada donoszą: "W naszym kraju odbył się nie dawno pojedynek, którego okoliczności czasy rycerskie na pamięć nam przywodzą. Młody Xiąźę kabardzki Szehendeli uwiódł córkę Pana JJojraki i nie wziąwszy jej za małżonkę, zatrzymał w swym domu. Ojciec dziewicy, chcący pomścić się hańby wyrządzonej swojej familii, jednej z naj dawniejszych i naj znakomitszych w naszym kraju, rozkazał Meliskowi, naj starszemu swemu synowi, aby uwodziciela wyzwał za to na pojedynek. Xiąźę przyjął wyzwanie, a d. 25. Września w południe, na równinie Arstony, pomiędzy Derbentem a Busnakiem, zjechali się-dwaj spółzawodnky, każdy z nich na tureckim bachmacie, otoczony dwunastu nukirami (masztalerzami), którzy podobnież byli na koniach i w zupełnej zbroi, to jest: w kołczugach z kirasami, naramiennicami i pancernemi rękawicami; na głowie mieli przyłbicę z pióropuszem, przy boku oręż, i w lednym ręku swoich władzców chorągiew', a w drugim włócznię. Na chorągwi Xiecia odmalowany był złoty sokół w zielonem polu, a na chorągwi miodego Bojrakiegó w czerwonem polu czarny odyniec, nad którym się trzy srebrzyste gwiazdy wznosiły. Czterech starców, obrany eh z obojej strony na podniesionem miejscu, oznajmiło obudwom spółzawodnikom wyrok, na mocy którego ten z nich, który z siodła wysadzonym, albo którego orszak pokonanym, lub do ucieczki przymuszonym zostanie, prawu zwycięzcy ulegać będzie. Po ogłoszeniu tego wyroku, z równe m zaufaniem obie strony zaczęły toczyć walkę, która się coraz z większą zaciętością wzmagała; nareszcie walczący poskakiwali z koni i zaczęli nacierać jedni na drugich pieszo, gdy oto lvleslik, pomimo że był odniósł trzy rany, przez równie waleczne jak odważne i niespodziane natarcie zrzucił z siodła Xigcia Szehendeli Zwycięzca żadnej innej nie włożył na zwyciężonego powinności, jak tylko tę, aby się niezwłocznie z jego siostrą ożenił, co też Xiążę 27- tegoż samego miesiąca w samej rzeczy uczynił. - Generałgubernator Georgii przysłał surową naganę dla tych wszystkich, którzy w tej walce udział mieli, oznajmując im, iż z powodu tej czynności tylko dla tego przed sąd ich nie powołuj e, że w tej walce nikt ani nie poległ, ani też ciężkiej rany nie odniósł." Czasopisarstwo w Rossyi. (List do Redaktora dziennika: Journal des Debats.) Przez długi przeciąg czasu cały naukowy ruch państwa Uossyjskiego był zgromadzony w Petersburgu i Moskwie. Prowincye ograniczały się na czytaniu tego, co im udzielały te dwie stolice, same nic nie wydając. - Założenie Uniwersytetów, Akademij i rozmaitych instytutów wychowania publicznego, łącznie z naturalne m rozwijaniem się cywilizacyi, od nie wielu lat z gruntu zmieniło ten porządek rzeczy. W r. 1838 liczono przeszło sto dzienników lub pism czasowych, wydawanych po rossyjsku, po francuzku, po niemiecku, po polsku, a nawet w języku łotewskim, właściwym niektórym nadbrzeżnym prowineyom morza Bałtyckiego. Ta liczba może się WćPanu zdaje nie zbyt wielką, bo ją porównywasz z ilością pism czasowych Paryzkich i z obszerną rozległością państwa Uossyjskiego; ale trzeba także policzyć i to, że w Rossyi każde pismo czasowe ma swoją publiczność zapewnioną, i daleko lepiej uporządkowaną, jeśli tak rzec mogę, aniżeli w jakimkolwiekbądź innym kraju. Cóźkolwiekbądź, główne punkta, z których rozchodzą się te pisma, są: Petersburg, Moskwa, Kijów, Kazan, Dorpat, Jarosław, Odessa, Wilno, Archangel, Witepsk, Włodzimierz, Wołogda, Żytomierz, Woroneż, Wiatka, Grodno, Ekaterynosław, Kaługa, Kostroma, Mińsk, Mittawa, Nowogród, i t. d. Te miasta zatem mogą być uważane za środkowe pnnkta umysłowego ruchu

Rossyi. - To rozwInIęcie się czasopisarsfwa jest całkiem dziełem Rządu, bez którego dołożenia się, lub przynajmniej przychylenia, nic się nie rozwija w tero państwie: Dla tegoteż charakter tych pi m różni się od naszych codziennych, a zbliża się raczej do dzienników urzędowych i zbiorów umiejętnościom lub też literaturze poświęconych. Powiem naiprzód kilka słów o dziennikach ogłaszanych przez llząd: Najpierwsze miejsce należy im się z powodu staranności i powagi z jaka, są redagowane. Trzeba wiedzieć, że w istocie każde ministerstwo ma swój dziennik, dziennik przeznaczony do ciągłego uwiadamiania publiczności o zmianach, ulepszeniach, słowem o wszystkiem, co ma styczność z każdym wydziałem administraeyi. A że cena prenuineracyjna nie przenosi 30 łranków, a często nawet 15, Rząd przesta e tylko na ścisłern' powetowaniu kosztów ogłoszenia, a każdy może z łatwością mieć taki z tych dzienników, który go najwięcej zajmuje. Oto są ich nazwy, na których przestanę wzmiance: Dziennik Ministerstwa Oświecenia, Dziennik Ministerstwa "'praw Wewnętrznych, Dziennik Wojskowy, Dziennik Rękodzielniczy, Dziennik Kopalni, Pamiętniki Inżynieryi, Dziennik Medycyny wojskowej, Dziennik Dróg kommunikacyjnych, Dziennik Leśnictwa, Gazeta Handlowa, Gazeta Rolnicza, Gazeta benatu.

- Ze wszystkich tych dzienników, najwięcej interesującym i najznamienitszym bez zaprzeczenia jest Dziennik Ministerstwa Oświecenia; wychodzi on co miesiąc i zawiera wywody odnoszące się do postępów, biegu i kierunku oświecenia publicznego w kraju. Ogłasza on oprócz rzeczy urzę dowych, artykuły oryginalne lub tłumaczone w przedmiotach umiejętności i literatury, jakoteź szczegóły o towarzystwach uczonych, o zakładach wychowania publicznego tak w Rossyi, jako i zagranicą. N akoniec zamieszcza krytykę nowych dzieł bądź Rossyjskich, bądź też różnych krajów europejskich, które zasługuj na uwagę; wiadomości o podróżach i odkryciach,- słowem, wszystkie nowiny mogące interesować świat uczony. Professorowie Uniwersytetu są głównemi jego redaktorami, a wielka liczba korrespondentów zagranicznych zawiadamia go o wszystkiem co się odnosi do reszty Europy. Ten dziennik, któremu ścisłą tylko oddam sprawiedliwość umieszczając go na czele wszystkich innych, liczy kilka tysięcy czytelników. - Gazeta Petersburgska, wydawana przez Cesarską Akademią Umiejętności, nie jest wszakże dla tego, jakby kto mógł sądzić, dziennikiem czysto naukowym. Wychodzi ona codziennie, i obejmuje wszystko, co jest gazetą codj.ień wychodzącą i ściąga się mianowicie do wojska. Na tern przestanę o dziennikach rządowych, a teraz powiem kilka słów o czasopisach niezależących od Administracyi. - Dziennik codzienny, najwięcej czytany w Rossyi, jest Północna Pszczoła, wydawana przez PP. Grecza i Bułharyna: pierwszy zrobił sobie imię przez swoje gramatykę rossyjską, drugi przez romanse, z których niektóre tłumaczone są na lęzyk francuzki. Północna Pszczoła jest najpierwszym dziennikiem codziennym, który się ukazał w Rossyi. Do jego nastania nie dawała się jeszcze uczuć potrzeba tak wielkiej szybkości ogłoszeń, l e n dziennik przedstawia bardzo dobrze to, co we Francyi rozumiemy przez dziennik codzienny. Daje on nowiny polityczne i literackie, tak krajowe jako i zagraniczne, rozbiory dzieł nowyih, i t. d. - Dopełnienie naukowe Inwalida Ruskiego, jest pismo czysto naukowe, poświęcone teatrom i krytyce w ogólności. - S pół c z e s n y, założony przez poetę Puszkina, jest rodzajem przeglądu wychodzącego co kwartał; odznacza się bardzo dobrze pisanemi artykułami i historyi literatury w Rossyi. - Syn Ojczyzny, wydawany od dwudziestu pięciu lat przez P. Grecza, jest także przeglądem wychodzącym co miesiąc; mieści on artykuły w prozie i wierszu naj znakomitszych pisarzy, artykuły tłumaczone łub wyjęte z najlepszych przeglądów (revues) francuzkich i angielskich, krytykę literacką i polityczną, i bardzo dobrze redagowaną kror.ikę. - Biblioteka do czytania, wydawana podług takiegoż samego planu pr. P. Senkowskiego, znakomitego oryentalistę, jest czasopisem jednym z najwięetij poszuki· wanych w F.ossyi i szczególniej odznacza się dowcipną redakcyą swojej kroniki literackiej. - Gazeta Sztuk, wydawana przez Pana Kukołnika, autora wielu cenionych iragedyj, daje 48 arkuszy na rok ze 100 rycinami, wykonanomi przez artystów francuzkich i niemieckich. - (Dok n. )

».. . . . . .III.! · · ! · · · · · II. . . . . . . .

OBWIESZCZENIE.

W następujących w powiecie Mogilnickira położonych miejscach, mianowicie; 1) w Orchowie, 2) w Wymysłowie, j, 3) w Lubczu, 4) w Strzy zewie kościelnem, 5) w Zazdrości, 6) w Wielkim Głęboczku, 7) W Galczynku, 8) w Skubarczewie, 9) w Chabskich olędracb,

10) wIzdbach, 11) w Olędrach Lesznik, 12) w Krzekatowie, 13) w N owych Broniewicach, 14) w Sendowku, jest regulacya stosunków dominialnych i włościańskich, tudzież podział wspólności, abluicya pastwiska, robocizny i danin naturalnych W biegu.

Również toczy się abluicya wolnego pastwiska w królewskim boru rewiru Lubcza, przy której gminy, wieś i olędry Lubcz, wieś Zalesie i młyn Gostombka zwany, interessują.

Podając to niniejszem do publicznej wiadomości, wzywają się wszyscy interessenci niewiadomi, a szczególnie ad 1. poprzedni posiedziciele gospodarstw W Orchowie jeszcze na własność nienadanych: Andrzy Sypniewski, Jan Kuciński, Józef Bednarek, Augustin Walentowicz, Stefan Kabaczynski, lub ich sukcessorowie; ad 2. poprzedni posiedziciele gospodarstw na własność jeszcze nie nadanych, w Wymysłowie: Marcin Drewitz, Jan Tesma, Wdowa Raczyńska, lub sukcessorowie ich; ad 14. osoby, któreby excepcye do gospodarstw czynszowych w Sendowku położonych, a w posessyi Pawła Busse, Fryderyka Busse, Bogumiła Kosso, Fryderyka Marquardta, Bogumiła Roentza, karczmarza Jana Ziehmke, się znajdujących, mieli, ażeby się z swemi pretensyami w terminach W tej mIerze 1) dla Orchowa, 2) « Wymysłowa, 3) «Lubcza, 4) « Strzyżewa kościelnego, 5) «Zazdrości, ć) «wielkiego G lemboczka, 7) «Galczynka, na dzień 22. Marca r. b. 8) dla Skubarczewa, 9) «Olędrów Chabskich, 10) «Izdbów, 11) « 01ę*drów Lesznik, 12) «Krzekatowa, 13) «-owych Bronienie, 15) « Hewiru Lubcza, na dzień 23. Marca r. b. wyznaczonych, każdego razu przed południem od godziny 8. do 12. a po południu od godziny 2. do 5. w biórze podpisanej Kommissyi specjalnej celem dopilnowania pra w swoich zgłosili, przeciwnie bowiem na zala lwionych interessach nawet w razie jakowego pokrzywdzenia siebie zaprzestać będą. winni i żadne mi nadmienieniami póżniejszemi, osoby zaś ad l. i 2. wspomnione z źadnemi excepcyami na gospodarstwa w Orchowie i Wymysłowie przez nich pierwej posiadane, nadal słuchani być nie mogą. Trzemeszno, dnia 7- Stycznia 1839.

Królewska Kommissya Specyalna powiatu Mogunickiego. Si'RZEDAZ KONIKI Z N A - Główny Sąd Ziemiański w Poznaniu.

Wydział I.

Dobra szlacheckie W o y n o w o w pO-WIecie Babimoskim, przez Dyrekcyą Ziemstwa oszacowane na 44,726 Tal. 24 sgr. 3 fen. wedle taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, mają być dnia 6. Czerwca 1839. przed południem o godzinie IOtej w miejSCU zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. Niewiadomi z pobytu wierzyciele, jako to: 1) sukcessorowie Gottharda Leopolda Schumacher, byłego Dyrektora sprawiedliwości W Charlottenburgu; 2) sukcessorowie Wilhelminy Filipiny Beaty Hrabiny U nruh; 3) Ernst Wilhelm Seydel; 4) Tobiasz Henryk Seydel; 5) Zofia Karolina Becker;

6) eleonom Jan Jerzy Augustyn Schmidt; 7) buchhalter Adolf Alexander Chryzokon Peschel; 8) sukcessorów Paulitza; 9) małoletni Karola Roehl, wójta; zapozywają się na takowy publicznie. Poznań. dnia 20. Listovada 183 8.

bPRZEDAZ KONIECZNA. Sąd Ziemsko miejski w Poznaniu.

Folwark wieczysto-dzierżawny, do dzierżawcy generalnego Ferdynanda Pahrin i małżonki jego Henriety z N astow należący, w wsi Swarzendzu pod Nr. 1. sytuowany, oszacowany na 5555 tal. 7 sgr. 2 fen. wedle taxy mogącej być przejrzane) wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, ma być dnia 9. Kwietnia 1839. przed południem o godzinie 10tej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedany. Niewiadomi z pobytu sukcessorowie zmarłego kupca Wilhelma Lange zapozywają się niniejszem publicznie. Poznań, dnia 12. Września 1838.

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Sąd Ziemsko - miejski w Szremie.

Nieruchomość w holendrach Brodnickich pod Nr. 1. położona, oszacowana na 1391 tał 15 sgr. wedle taxy mogącej być przejrzanj.

wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, ma być dnia 4. Marca 1839. przed południem o godzinie li tej w miejSCU zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. Niewiadomy z pobytu wierzyciel Maci Budzyń zapozywa się niniejszem publicznie. Szrem, dnia 27. Lipca 1838.

Król. Pruski Sąd Ziemsko-miejslći.

W niedziel«; dnia 3. Lulego 1839 r.

beihi mieli kazanie

N azwy kościołówprzed południem.

W kościele katedralnym W koś. farn.S.MaryiMagd S. Wojciecha , , W kościele Sw. Marcina Tamże dnii 9- Lutego Gmina niemiecko- katolieb w kościele pofranciszkańsk, Dominikanów ., . .. Kapłan Scholtz W Maszt, sióstr miłosierdzia Pro b. Dyniewicz W ewangelickim S. Krzyża Superint. Fischer W ewangelickim S. Piotra Rad Kons. Diitschke I W kościele garnizonowym NKazn. Dr. Waltherj

C. W.Multyszewski - D z . Zejland - Mans. Dulinski - Prob. Kamieński - Dz. Zejland

3 l l 3 l 2 2 l 2 l l 5 2 5 2 2 2 X. Prof. Prabucki - Prof. Bogedain Pastor Friedrich 6 6 4 6 6 l 3 5 l

W ciągu tygodnia od d. 25. ai do 31. Stycznia 1839.

po południuurodziło się chło- dziepców. wczątumai ło płci płci męsko żeńskoślub wzięło par.

Ogółem . I 43

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.02.02 Nr28 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry