GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.02.05 Nr30
Czas czytania: ok. 9 min.VVielkiego
Xi sti wa PO ZNAN SKI EGO.
Nakładem Drukami Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: lI. Wa *»» to *vshi.
jw a @ .
We Wtorek dnia 5. Lutego.
1839.
Wiadomości- zagraniczne.
Polska. ' Z Warszawy, dn. 27- Stycznia.
W kościele Panien Zakonnych N awiedzenia Najświętszej Marvi (Wizyt k), dnia 29. b. m. odbyć się ma uroczystość Swiętego Franciszka Salezego, Biskupa Geneweńskiego, fundatora zakonu tegoż, z odpustem zupełnym i z wystawieniem Najświętszego Sakramentu. Doszła nas wiadomość, iż w dobrach Szpanowie, gubernii Wołyńskiej, powiatu Rówieńskiego, odbytym został dn 23. b. m. obrzęd zaślubin, J O. Xieiniczki Michaliny Radziwił łownej, córki JIOO. Xiąźąt Michała i Alexandry z Steckich Radziwiłłów, z Leonem Hr. Ryszczewskim, synem JWW. Generała Hra. Gabryela Ryszczewskiego i Celestynyz Xiążąt Czartoryjskich. R o s s y G.
Z Wilna. Nowem rozporządzeniem ministra oświecenia publicznego, HI. U war ów, nakazano dla rozszerzenia i poparcia języka rossyjskiego w Litwie i W innych niegdyś polskich a teraz do Rossyi wcvelonych prowincyjach, założenie instytutu dla polskich dziewcząt w Białymstoku, w którym mają uczyć li rossyjskiego języka, i takichże instytutów naukowych w Wilnie, Witepsku, Połocku, Mińsku i Grodnie dla polskich dzieci płci obojej, w których również język rossyjski ma yć uczony i codziennie oprócz Niedzieli i Swiąt ma się nauka odbywać. Podobne instytuty mają być dla Podola, Wołynia i Ukrainy pozakładane w Kijowie, Żytomierzu, Kamieńcu - Podolskim i w innych miastach. Szlachcie tych prowincyj surowo nakazano, ażeby synów i córki swoje do tych zakładów posyłała, iżby w »narodowym języku" zupełnie wykształcić się mogli. -Szkoły po rzymsko- katolickich klasztorach, czy one od mnichów czy od zakonnic są utrzymywane, odtąd podlegać będą cywilnym nadzorcom szkolnym, na których włożono obowiązek, iżby rodzicom dali do pojęcia, jak potrzebnem i poiytecznem dla ich dzieci jest nauczenie się rossyjskiego narodowego języka. - Cesarz Rossyjski, który mianowania rzymsko-katolickich, równie jak grecko-rossyjsićich biskupów, dotąd sam podpisywał i ukazy o tern w imieniu swojem ogłaszać kazał, teraz mianowanie rzymsko- katolickich biskupów i ogłaszanie tego zdał na Ces. Rossyjski senat. I tak czytano niedawno w Pszczole północnej następującyukaz senatu: »Xieciu Szymonowi Gedrojcowi, jako rzymsko-katolickiemu biskupowi, porucza się kierunek dyjecezyi żmudzkiej i posiadać on będzie owe -wszystkie leczone. «
F r a n c y a.
Z Paryża, dnia 25. »tycznia.
Osobliwy przedstawiały dzisiai widok ekipaźe podróżne Króla i rodziny królewskiej na dziedzińcu Tuilleryów ustawione i otoczone mnóstwem ciekawych, nie upatru ących w tych przygotowaniach nic innego, jak zwyczajna lJodróż, pozbawionych wszelkiego czucia dla IJoleści rodziny panującej i krytycznych okoliczności, w śród których podróż takową przedsiębierze. Gdybym tu chciał pojedyncze spisywać odezwy, które się o uszy moje obijały, dałbym takim sposobem uwagi godny, ale bynajmniej nie pocieszający obraz ducha i sposobu myślenia ludu tutejszego. Pozwól mi więc Pan raczej umysłowym oka mego rzutem wejrzeć w owe komnaty, do których od roku 1830. tyle utrapień przystęp miało. Któżby bowiem w tej chwili nie przywiódł sobie na pamięć położenia pierwszego Ludwika Filipa i komużby się natenczas nie narzuciło to przekonanie: Tu zamieszkuje duch przenikliwy, szlachetna osobistość, która jakiekolwiek losów koleje na przyszłość jej czekają" w dziejach wieku naszego jedno z najpierwszych miejsc ma sobie zabezpieczone. W tej smutnej, ważnej chwili, tworzącej epokę w życiu Króla Filipa, godzi się wskazać, co Król len dla Francyi i dla Furopy uczynił i jak niegodnego doznaje losu, jeżeli, co z wielu niestety! zjawisk się okazuje, dawniejsze przywiązanie i miłość ludu ku niemu niejakiej obojętności ustępuje, która go mocniej zapewne martwi, aniżeli ślepa nienawiść stronnictw rewolucyjnych. Wyniesiony przez .bolesną zapewne dla siebie rewolucyą na tron Francyi, wiedział on od pierwszego momentu, czego chciał: i'okoju z Europą, porządku w Francyi samej. Tego trudrrego zadania od dnia 7 - Sierpnia 1S30. nigdy z oka nie spuścił. Nigdy nie zważał na zgiełkliwe wrzaski rozpasanych klubów-; nigdy nie zważał na mor dercze kule zagorzalców; nigdy nie zważał na chuć przyjaciół swoich, ubiegających się za popularnością; nie szczędził pracy i mozołu; poniósł w ofierze spokojność dni swoich, aby owe dwa filary polity ki svvo,ćj, pokój i porządek, od każdego szwanku zachować. JNie dziw więc, że mu za to nagrodzono, lak wszystkim wielkim mężom, którzy pomni tylko na uszczęśliwienie ojczyzny, podlemi względami samolubstw«, pogardzają i idąc niezachwianie drogą sprawiedliwości, wszelkim zabiegom i naleganiom przyiaciół równie jak nieprzyjaciół oprzeć się umieją. Wynagrodzono mu niewdzięcznością, bo i na nim
sprawdzić się miało owo smutne prawo niedoli ludzkiej. To ścisłe trzymanie się systemu tłómaczy wszelkie zmiany ministeryalne, ono wyjaśnia też obecne parlamentarne przesilę nie. 150 jakkolwiek bieg wypadków ubarwiać usiłują - to jednak zrażona próżność, oszukana duma g ównemi sprężynami, poruszającemi wszelkie usiłowania szefów koalicyi. jestto walka podstępu z uczciweru przekonaniem; jeżeli tamten zwycięży, ubolewamy nad Królem, ubolewamy nad Francyą. Bo niechaj się nikt czczą nie łudzi nadzieją, niechaj nikt nie sądzi, że leieli Król zniewolony będzie do wezwania Thiersa i Guizota do Mimsteryum, stary, jedynie tylko Francyą uszczęśliwiający system, z małoznacznemi modynkacyami zatrzymanym być może. Nieszczęsne obrady w Izbie Deputowanych muszą nareszcie ambicyą ludu takiego, jakim są Francuzi, obudzić. Wszelkich użyto sposobów, aby Króla w opinii publicznej poniżyć, nie zważając na to, ;ak zgubne nasienie przez to rzucają. Jeżeli Francya z dotychczasowej pozornej apatyi się przebudzi, leżeli poruszenie przez samolubstwo koalicyi wywoływane popierać będzie, przekona się zapewne, o ile ci mężowie ruchu ani chęci ani zdatności nie posiadają, aby te marzenia urzeczywiścić, a wtenczas naród bardzo żałować będzie, że Królowi władzy ujęto, której dotychczas tylko dla szczęścia i pomyślności Francyi użył. Dzięki opatrzności, że dotąd leszcze nie zbywa na dzielnej massie, zdecydowanej z stałością przeciw tym intrygom wystąpić i Króla od wszelkiej napaści wichrzycieli konstytucyjnych zasłaniać. Jest to grono doświadczonych i dobrze myślących, umiejących należycie ocenić, kiedy Król r z ą d z i i p an uj e, jak Ludwik Filip; oraz pojmujących, że nareszcie dobry bAt, spokojność, równość przed prawem i dostateczna ilość religijnych i politycznych wolności najwyższym celem każdego państwa i każdego towarzystwa. Kto się po zupełuem osiągnięciu celu tego, jak we Francyi, 'w- wykrętaratwo pod względem formy zapuszcza i nad formą istotę rzeczy w zapomnienie puszcza, nie godzien nazwiska dobrego ebywatela ani przyjaciela ludzkości. - Co się tyczy obecnego przesilenia, nie ulega wątpliwości, że król zawsze jeszcze bardzo życzy i stale się spodziewa, iż PP. Mole i Montalivet w gabinecie utrzyma; wszelkie usiłowania jego do tego zmierzać będą celu; i któżby się temu dziwić mógł? Czy mu się to uda, tego przepowiedzieć nie umiem. Dzisiaj i jutro spoczywają interessa; Król bolesnej powinności ojcowskiej dopełnić musi; opuszcza on troski rządu, aby się nad trumną , a ledwo łzy ronione w grobach familijnych z oczu jego ustąpią, a juź go czekają nowe troski i martwiące starania. Któż losowi jego zazdrości!
Hiszpan i a.
Z Madrytu, dnia 18 Stycznia.
Ponieważ General van Haien rządowi doniósł, iz Cabrera rozstrzelania jeńców zaprzestać nie chce, dano mu więc znowu rozkaz, aby i on z swojej strony ieńców rozstrzelał. Równocześnie jednak do wszystkich tu rezydujących posłów dyplomatyczne wydano noty z dołączeniem dokładnych kopii wszelkich tego przedmiotu dotyczących się korrespondencyi, aby udowodnić, że rząd Królowej zmuszony tylko system odwetu zatrzymuje. Znad granicy hiszpańskiej.
Wo sko (-»enerała Maroto, odebrawszy wiadomość o przyaresztowaniu Balmasedy, bunt podniosło, i tylko z wielką trudnością i dopiero po straceniu wielu żołnierzy spokojność przywrócono. Niderlandy.
Z powodu oświadczenia w francuzkićj Izbie Deputowanych, że Holandya w r. 1831 pierwsza przerwała zawieszenie broni, J o u r n a l de la łlaye przytacza dowody, z których okazuje się przeciwnie, że Belgijczykowie wówczas rozpoczynali zawsze kroki nieprzyjacielskie, mianowicie przy cytadelli an twtrpskiej, gdzie iedynie podówczas warowano zawieszenie broni. N a dowód przytacza ten dziennik ciekawy wywód słowny zprotokółu "]Ysiedzenia Senatu belgiAkiego: ., P. liobaulx: Uolendrzy przerwali zawieszenie broni; wtargnęli oni do Hiilst." Margr. Hhodos: Jeszcze do 14 Holendrzy HuLt obwarowali;" Hr. Arschot: »Ej, Mości Panowie, to wy nie wiecie, że Hiilst należy do Holendrów? Ach, ach.« Z Amszterdamu, dn 26. Stycznia.
«Odbieramy dzisiaj (powiada Handelsblad) z Hagi potwierdzenie udzielonej wczoraj z Londynu wiadomości o przystąpieniu Francji do ostatnich uchwał konlerencyi londyńskiej, załatwiających ostatecznie pytanie holendersko-belgijskie. Belgia gdyby się wzbraniać miała zadość uczynienia tym uchwałom, przez wszystkie do konferencyi wpływające mocarstwa do wykonania traktatu zniewoloną zostanie.« JI u s t 2. Y a.
Z Pragi, dnia 11. btycznia.
Znany z czasów ostatniej rewolucyi polskiej Generał Skrzynecki, który za dozwoleniem Cesarza J mci w mieście tutejszem od 2 lat przebywał, przed kilku dniami nagle znikł.
Władza go do odpowiedzialności' pociągnąć miała, ponieważ prze ęto korrespondencyą jego, w której z rządem belgijskim na przypadek wojny względem objęcia naczelnego dowództwa nad armią belgijską się układał. T u 2 C Y a.
Z Konstantynopola, d. 2. Stycznia.
(G az. powsz) - Porta znajduje się tą raząA w przesileniu, najokropniejszem może, w jakiem się kiedyżkolwiek znajdować mogła. N owy traktat handlowy i zostające z nim w związku nowe urządzenia do tego stopnia główną podstawę państwa wslrzęsły, że, jeżeli kiedy przypuszczenie o rozchwianiu się państwa tureckiego bezzasadnem się być nie zdawało, teraz właśnie to się wydarza. Reszyd Basza przestraszy się niezawodnie dziełem S wojem, skoro skutki jego rozważy. Być może, że zwinna iego i potężna ręka zdołałaby szkodliwe Usunąć skutki, gdjtby mu ster rządu pozostawiono, i o tyle odpowiedzialność jego mniejszą się wydawać może, a pewna część winy na owe spada stronnictwo, które się do usunięcia go od steru rządu przyłożyło. Kownie w całym toku administracji, jak i w stosunkach handlowych spostrzegać się daje wielki, obawę wzniecający wstręt. Nikt nie wie, czego się trzymać, i dla tego każda zmiana jest pożądana; cóż więc dziwnego, że się nieład wkrada, którego końca przewidzieć nie można? W nowiny dzienne bardzośrny tu ubodzy. Z powodu ognia w pałacu Sułtanki Atie ścisłe rozpoczęto śledztwo. Pod względem pożyczki, której Porta koniecznie potrzebuje, zażądano pośrednictwa Anglii. Sułtan zwiedzał dnia 20. z. m. nowo-urządzoną kwarantannę w koszarach Kuleli z zadowoleniem. Stan zdrowia w stolicy i okolicach jest zaspokajający. Dla córki swej Al i i, której przeznaczony pałac spalił się, oddał teraz Null an pałac po zmarłej Vułtanównie M ilu i W a h, żonie Seraskiera Said Baszy. E g i p t .
Do Alexandryi przybył znakomity rossyjski oficer, Pułkownik Paschof. Rossyjski i angielski generalni konsulowie wyjechali do wyższego Egiptu, za nimi wyjedzie także wkrótce Francuzki. W Monitorze Egipskim umieszczono doniesienie o podróży Baszy Egipskiego; miał on w 41 dniach stanąć 24. Listopada w Kartum; przy odejściu kuryera z tą wiadomością, znajdował się w dobrym stanie zdrowia; miał się potem udać do Fasohel; za dziesięć dni spodziewał się być u kopalni złota, i zawiązać Schankallas. 'W orszaku Baszy znajduje się także koptyjski kapłan, który chce odwiedzić wyglądającą go Abissynią. Ibrahim Basza jest w Antyochii, i nie traci ani na chwilę z oczu wojska tureckiego, które nie dawno odbyło poruszenie ku wschodniej granicy Anatolu. I Tak nazwane niespokojności w Kandyi były tak mało znaczące, źe nikt się o nic nie troszczy.
ROZlllaite wiadolllOŚci.
z p o z n a n i a . - » Tygodnika literackiego« wyszedł No. 45. zawiera: Boz (Charles Dickens.) - Anti-Ironia życia przez, E. W. (poezya).- Wieszcz poezya przez F. Z.- Karykatury historyczne I. Albertus napisane dla Tyg. lit, przez J. J. Kraszewskiego. - Frankiści (dokończenie.)- Przegląd dzieła P. Łukaszewicza Obraz miasta Poznania (dalszy ciąg.) - Korespondencya. - Odpis blawianinowi z Węgier. - Doniesienia literackie z Galicyi, z Krakowa i t. d.
Wirtuoz Ole Bul w tych dniach spodziewany jest w Berlinie. Niedawno stawił się w pałacu Sułtana, rzeźnik z wioski Jenikoui nad Bosforem, z oświadczeniem, ze chce Monarsze odkryć ogromny skarb, zakopany w bliskości sklepiku rzeźnika. Donosicel Sułtanowi opowiedział "W oznaczonem miejscu trzeba wykopać ziemię na 4 łokcie głęboko, tam znajdzie się wieko marmurowe z rozmaite mi napisami, pod którem irzeba wyczerpać wodę, pod tą znowu jest wieko marmurowe, pod tern woda, a pod wodą znajduje się 6 urn z monetami złotemi z czasów Konstantyna, mającemi wartość 250 miljonów piastrów tureckich, i naczynie z klejnotami, między któremi brylant największy jaki kiedykolwiek był widziany." Sułtan dostarczył robotników, w samej rzeczy znaleziono wieka i wody, wszystko zdaje się potwierdzać opowiadanie rzeźnika, i ciekawa rzecz czy też wszystko będzie sprawdzone. Kapelmistrz Lindpainter przybył z Stutgardu do Wiednia, aby wystawić na scenie swoją nową operę Genuenka. Śpiewak muzykalny bez głosu, jest jak złamany pieniądz, który wprawdzie ma wartość, ale nie ma dźwięku. Wirtuoz skrsypek Ole Bul zapytany przez znakomitą osobę z jakiej wyszedł szkoły? odpowiedział: "Ze szkoły niedoli."
Konduktor omnibusu w Londynie w tych dniach został skazany na karę pieniężną, za to źe wolniej jechał niź można pieszo dojść do celu. Farniljja Price (Prajs) która przedstawiała swoje zajmujące widowiska w Warszawie, bawi obecnie w Stambule. Sułtan zaszczycił jedno z tych widowisk swą obecnością. W Wrocławiu podoba się nadzwyczaj Fortepianista Dreiszok, w niektórych miastach da«ał koncerty wspólnie z T halbergiem.
DONIESIENIE.
Gościniec na Fran owi e pod Poznaniem, do dominium Kobylopola należący, jest do wydzierżawienia na trzy lata, od św. Wojciecha 1839 aż do tegoż czasu 1842 roku. Warunki dzierżawy u dominium podpisa nego przejrzane być mogą. I Dominium Kobylopole.
Kamienica położona tu w miejscu na ulicy Szewskiej pod No. 134. wraz z przynaleźytościarni, ma być z powodu lepszego uregulowania sukcessyi, pod ułatwiającemi warunkami z wolnej ręki sprzedana. Bliższej wiadomości udziela wdowa Biernacka. Poznań. dnia 30. Stycznia 1839.
Pod No. 35. na ulicy Wrocławskiej są stancye i spichrze do wynajęcia, natychmiast lub od 1. Kwietnia r. b.
Kurs papIerów I pieniędzy giełdy Berlińskiei.
Dnia 2. butego 1839.
Mapr. kurant Stopa papie- gotoprC. rami wizną
Obligi długu .. .. <.
Pr. aq. ob1igącye IS](OL.. .. Obligi premiow handlu rnoisk Obligi Kurmajchii z bież. kup Obligi tymcz. Nowej Marchii dt Berlińskie obligącye miejskie Królewieckie dito Eful skie - , Gdańskie dito w T. .
Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. W. X. Poznańskiego Wschodnio - Pr. listy zastawne Pomorskie <dIii1t<o>.
Kur- i N<o> :al1rdll.. <dliito < Szląskie ciił1@.
Obi. zaległ, kap. iprC. Kur- i No wej - M1md1iii '. .' . '. Złoto a l marco _ " N owe d u k a t y . . . . . .
Frydrychsdonr Inne mm<O>11lltdtwZlłb1ttppx:D iatlałUtalWw Disconto ..... 4 4 4 4 4 4.f
103* 102* 102} 1031 10 jl « 4 4 iI.OM5 11: 101Ą II 1024 18} 1 i 3
102f IDli 69f IOlf i w i'!! 1025
10@1 1044 1001 101j, lOt} 103i 214»
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.02.05 Nr30 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.