GAZETA«

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.03.25 Nr71

Czas czytania: ok. 20 min.

Wielkiego

Xięsiwa

POZ IVAN8KIE GO,

Nakładem Drukami Nadwornej W Dekera i Spółki.. - Redaktor: A. WawnwwsUi,

J\ » 1 .

W Poniedziałek dnia 25. Marca.

mUl.

Wiadomości zagraniczne.

Polska* z Warszawy, dnia 19. Marca. N. Pan udzielić raczył pensye emer) ta'ine : PP. Waleryanowi N orejkowi, b. pisarzowi komory celnej Losośna, w gubernii Augustowskiej, za przeszło 24-letnią służbę, zł. 740. Karolowi Ludwikowi Milbiczowi, b.

nadstrażnikowi celno-granicznemu w gubernii Sandomierskiej, za 23- letnią służbę wojskowa.

i cywilną, zł. 339. Bogumile z Szymkowskich Staniszewskiej, wdowie po Hipolicie Staniszewskim, strażniku celno-granicznym w gubernii Kaliskiej, oraz pięciu jej córkom: Agnieszce, Maryannie - Salomei, Ludwice, Józefie i Wiktoryi, przez wzgląd na 25- letnią ich męża i ojca służbę wojskową i cywilną, zł. 270. Hortensyi z Prokockich Tymińskiej, wdowie po Felisie Timińskirn, podleśnym w leśnictwie Kozienice, gubernii Sandomierskiej, przez wzgląd na 26-letnią jej męża służbę, zł. 120. Annie z Lubowidzkieh Rakowskiej, wdowie po Filipie Rakowskim, pisarzu magazynu solnego w Wyszkowie, przez wzgląd na blizko 26-letnią jej męża służbę .wojskową i cywilną zł. 1050. Melchiorowi Kochańskiemu b. expedytorowi handlu w m, Radoszycach, gub. Sandomierskiej, za prze

szło 34-letnią służbę VI. i cyw. zł. 2SS. Mikołajowi Dawonkowskiemu, strażnikowi celno-granicznemu w gub. Podlaskiej, za blizko 25-letnią służbę, zł. 360. J ózelowi Krynickiemu, kontrollerowi kassy generalnej Królestwa, za 25-letnią służbę, w ciągu której uległ ciężkiej chorobie oczu zł. 4000. Janowi V.hryzostorijowi Kocięckiernu T Poborcy kassy obwodu Ostrołęckiego, za 27 -letnią służbę zł. 2,400. Andrzejowi Garlickiemu, b. kontrollerowi urzędu komsumcyjnego na Pradze, za 35-letnią służbę wojskową i cywilną, oprócz pensy i 1800, wyznaczono) mu Postanowieniem z dn.

21. Lutego (5. Marca) 1838, dodatek w ilości zł. 200. btanisławowi Rakowskiemu, b. strażnikowi celno granicznemu w gub. Augustowskiej, za 24-letnią służbę w. i cyw., zł. 324» Magdalenie z WaliróskichGoleniewskiej, wdo>wie po Bonawenturze Goleniewskim, b. bednarzu i stróżu przy magazynie solnym N 0wemiasto, przez wzgląd na 28-letnią jej męża służbę zł. 195. P. Wiśniewskiemu, strażnikowi z leśnictwa Szydłów gub. Krakowskiej, za blizko 27-letnią służbę wojskową i cyw., W ciągu której zdrowie utracił, zł. 225. Kazimierzowi szadurskiemu, b. nadleśniczemu leśnictwa Szydłów , przez wzgląd na utracone w czasie służb zdrowie, opróc -.o" jJensyi zł.

1125 dodatek zł. 125. (Łukaszowi wędrogowzł. VI gub. sandomierskiej, za blizko 29-letnią służbę woiskową i cywilną zł. 420, Juliannie z Witkowskich Lewandowskiej, wdowie po Józefie Lewandowskim, bednarzu przy magazynie solnym w Płocku, oraz sześciorgu jej dzieciom: l iotrowi, Konstantemu, Stanisławow i, Korduli - Oorocie, J ózefie-Alexandrze, Wincent.-Ryszardowi, Anast, przez wzgląd na blizko 28 letnią ich męża i ojca służbę wo sk. i cyw. zł. 390. Julianowi -Łupińskiemu, byłemu strażnikowi celnemu konnemu, za 27letnią służbę, zł. 432. Leonowi Wolskiemu, b. strażnikowi celno-granicznemu, za przeszło 25-tatriią służbę wojskową i cywilną, zł 396.

Stanisławowi Kraiewskiemu, b. rewizorowi gubernialnemu w gub. Augustowskiej, za 28letnią służbę wojskową i cywilną, zł. 3,900. Franciszkowi Poziemskiemu, b. strażnikowi celno-granicznemu w gub. Mazowieckiej» za 26 letnią służbę wojskową i cywilną, zł. 396.

Michałowi Orzechowskiemu, kassyerowi Dyrekcji Szczegółowej Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego gubernii Podlaskiej, przez wzgląd na ciężką i nieuleczoną chorobę, Którą, w ciągu służby, dotnięty został, zł. 2,000 dodatku oprócz pensyi zł. 2000. Do najświetniejszych zebrań wieczornych u JOO. Xieztwa łthmość Warszawskich należy onegdajsze. Liczni i znakomici goście nader przyjemnie ubawieni byli koncertem wokalnym i instrumentalnym, złożonym z najpiękniejszych arcydzieł muzycznych, ;a wykonanym "przez wysokich i utalentowanych amatorów płci oboiej. Program był następujący: Modlitwa z Mojżesza, Rossyniego; Solo na skrzypcach, Beriota; Duo, 2 soprany, Donizettego; Duo sopr. i alt z Kapuletich, Belliniego; Duo tenor i bas z Belizara, Donizettego ; Kwartet 2 sopr., tenor i bas z Bianki, Rossyniego; Solo na piano (P. Tausig); Duo sopr. i alt, Markandantego; Arya sopr.; Paczyniega; AT) ,a s o P T - ruska, Sołowei.

Okoliczni m. Mławy obywatele z nieudanym żalem dopełnili dnia 25. z m. smutną powinność względem najgodniejszego z członków swoich; odprowadzili na miejsce wiecznego spoczynku zwłoki cnotliwego człowieka, ś. p. Wincentego Dębskiego, którego życie było pasmem czynów znamionujących wielką duszę. Syn niegdyś Szambełana Królewskiego, odziedziczywszy znaczny majątek, rozdał go między uboższą rodzinę, poprzestając na szczupłym dochodzie, z którego jeszcze dla potrzebujących wsparcie udzielał. Prawem obejściem się z każdym, ziednał sobie utność wszystkich, a pełen współuczueia i szlachetności, za skarbił sobie miłość i szacunek-współobywateli. Po zgonie takiego męża żal musi być powszechny i wielki, a pamięć w sercach cnót jego wielbicieli, chlubnym i trwałym będzie dla niego pomnikiem. J7 r a n c y a.

Z Paryża, dnia 15. Marca.

W jednej z gazet tutejszych czytamy: «Rozumiemy, że się nie mylimy, podsuwając stronnictwu dworskiemu potajemny zamiar zniweczenia zabiegów lewego środka i przywrócenia doktrynerów. Gazety ministeryalne przynajmniej usiłują ile możności Pana Soult z Panem Thiers poróżnić, wystawiaiąc zgromadzenie się PP. Guizot, Thiers i OdilonBarrot, na którem się Marszałek Soult nie znajdował, jako uchybienie przeciw należącej mu się attencyi. Chcą więc Marszałka zniechęcić i go z czasem wstrętem, jakimś przepełnić. My wszelako tego zdania jesteśmy, że się nie uda Pana Soult z Panem Thiers poróżnić, przynajmniej środki do tego źle obrane. Pan Soult powinien rozmaite żywioły koalicyi połączyć, ponieważ jednak osobiście do szefów telźe udawać się nie chce, polecił więc Hanu Thiers porozumieć się z nimi. Nieobecność więc Marszalka łatwo się da wytłumaczyć. Do czego więc dzienniki ministeryalne zmierzają, nikomu nie taino. Chcą Pana Soult spowodować do opuszczenia Pana Thiersa i łączenia się z doktrynerami. N areszcie może się jeszcze łudzą nadzieją, iż doktrynerów z mężami z d 15. Kwietnia pogodzą. Tuszą sobie, że Hr. Mole jako Prezes Ministeryuni doktrynerskiego znowu u steru zarządów stanąć potrafi. Z połączenia głosów towarzystwa J acquemiriotskiego z głosami prawego centrum wypadłaby wówczas większość przeciw koalicyi a Ministeryum Mole-t'uizot niebyłoby wówczas rzeczą niepodobną. « Wczoraj PP. Thiers, Odilon-Barrot i Guizot znowu odbyli konferencyę, aby (pod każdym warunkiem) między sobą się porozumieć, słychać, że i tą rażą rzecz się na niczem skończyła; wszakże PP. Thiers i Odilon-Barrot mieli okazać skłonność czynienia pewnych przyzwoleń, aby tylko utworzeniu Ministeryum doktrynerskiego pod przewodnictwem HI. Mole zapobiedz. P. Dupin przybywszy dzisiaj w nocy do Paryża, w południe złożył uszanowanie swoje Królowi. M e s s a g e r wyraża: »Jeżeli kombinacya nowego Ministeryum jeszcze do skutku nie przyszła, tedy przynajmniej nie ta okoliczność tego przyczyną, że -Ministeryum utworzyć nie mogą, któreby znamienitej w Izbie większości pewnem nie było, lecz li tylko dra"zliwość pojedynczych cwób, która wsze

lako niezawodnie powszechnemu interessowi chajcie!) "Obie strony poddały sic dobrowolwkrótce ustąpi. Względy albowiem osobi- nie przełożonym im warunkom/ i, jak się stości zdaniem naszem nie powinny rezulta- spodziewam, zobowiązań swoich wiernie doióyy Z taką niecierpliwością od kraju całego trzymają. Wiadomości odebrane przez szlawyglądanych tamować. 5I , chętnego i uczonego Lorda z Turcyi poczytuJ ournal de Havre zawiera wiadomości ję albo za bezzasadne, albo przynajmniej za z Mexy ku z dnia 26. Stycznia, przywiezione przesadzone. Rząd jednak angielski czuwać przez okręt francuzki z Vera-Cruz. Stóso- nad tem będzie, aby się pokój na Wschodzie wnie do tychże Santana znowu objął prezy- utrzymał.« Zapewnienie takowe zaspokoiło denturę. Jakim sposobem tej godności dosta- zupełnie Lorda Broughama, który teraz tem pił, niewiadomo. Prezydent Bustamente po- bardziej przekonanym się być oświadczył, iż dobno w 4000 ludzi przeciw Urrea wyruszył Mehmed Ali i nadal od swego dotychczasoi rozumiano, źe mianowanie Santany żabie- wego mądrego postępowania nie odstąpi, giem dla usunięcia Bustamenty od prezeso- Z Londynu, dnia 13. Marca stwa, dopókiby wojna z Francyą tym albo » Great Western« z N owego- Yorku wczoowym sposobem niebyła ukończoną. Dekret raj do Bristolu zawinął; statek ten parowy Ił od względem wygnania Francuzów z dn. 9. z wspomnianego portu dn. 25. m. z. odpłynął, Lutego miał być w wykonanie wprowadzo- był więc przez 15 dni w drodze; podróż do nym. Między żołnierzami i majtkami okrętów JN owego-Yorku w 19 dn. odbył; podczas tych angielskich i francuzkich pod Vera-Cruz do- obydwóchpodróźypowietrze było bardzo niebie zachodzi porozumienie. Admirał Baudm pomyślne. Okazyą tą ważne nadeszły wiadoczeka tylko wzmocnienia, aby kroki nieprzy- mości z fctanów zjednoczonych. Nad granicą jacielskie znowu rozpocząć, kiedy mianowa- północno-wschodnią z powodu sporów ternie Santany zapewne nie najlepszą dla niego rytoryalnych do groźnego przyszło starcia się Wróżbą.« ' między Anglikami i Amerykanami; z. obu A n g l i a . stron ujęto jednego inspektora granicy, co taObrady parlamentowe. Izba wyż- kie między mieszkańcami pogranicznymi sprasza. Posiedzenie dn. 12. Marca. Lord wiło wzburzenie" że już o wybuchu jawnej Brougham chciał się od pierwszego Ministra wojny głoszono* Wszakże spokojniejsi tego dowiedzieć, skądby to pochodziło, że się byli zdania, źe Prezydent Stanów ZjednoczoTurcya tak mocno na wojnę uzbraja, gdy nych Gubernatora państwa Maine, który poniedawno temu rząd angielski starał się dobno głównym był sprawcą zgwałcenia sporskłonić Mehmeda Alego i fcułtana do za- nej części ziemi, w razie potrzeby gwałtem niechania kroków nieprzyjacielskich w Sy- przymusi, aby tymczasowie przynajmniej zaryi i próżnego krwi rozlewu, i gdy Meh- warte z Anglią układy szanował, med Ali także się zaraz do tego przychylił, - Rzeźbiarz Chantrey robi popiersie Królowej, kroków nieprzyjacielskich zaniechał i całą Temi dniami uczyniono zamach na życie swoje uwagę odtąd na wewnętrzne położę- Pani Vestris, który jednak się nie udał; ponie kraju swego zwrócił, w którym ca do wzięto już. niejaki ślad morderców, nazwiska tylko jak Wielkorządzca, ale w rzeczy samej jako udzielny Xiąźę panuje. Obsypawszy nadto jeszcze Lord brougham Mehineda Alego wielu pochwałami z przyczyny rozkrzewiania przez niego światła w Egipcie i zniesienia handlu niewolnikami, wynurzył nadzieję, źe Anglia dla mego równie jak dla Sułtana sprawiedliwą się okaźe" i źe jednej stronie tego nie dozwoli, czego drugiej odmawia. Tymczasem donoszą z. Turcyi, źe tam nie mniej jak 25,000 ludzi na prędce ch> wojska wybrano, 12,000< eetnarow prochu zakupiono, artyleryą zwiększono i nowe okręty uzbrojono. Lord Melbourne zapewniał następnie, że rząd angielski wspólnie z Sprzymierzeńcami N. Królowej wszelkiego dołoźy starania, aby obie strony od uderzenia na siebie wstrzymać i w owych stronach pokój ile możności utrzymać, (słuchajcie, słu

H i s z p a n i a.

Z nad granicy hiszpańskiej, Don Carlos ciągle jeszcze w Tolozie przebywa a Maroto wszelkiego dokłada starania, aby wpływ swój w wojsku i prowincyach baskiiskich zwiększyć. Mówią o bliskiempowszechnem powstaniu w prowincyach przeciw dyktaturze Maroty. Wszakże dotychczas wszystko się ogranicza na zgromadzeniach wygnańców w Sarę, gdzie byli Ministrowie Don Carlosa i Biskup Leonski przebywają. Espartero dn. 5. Marca w* 9000'ludzi i z Ji-» czną artylleryąstał w-Lodozie. Leon el Conde dzierżył Puentę de laReyna i okolicę. Niesie pogłoska, źe między rządem. Królowej a Don Carlosem układy zawiązano i źe Espartero otrzymał rozkaz" aby przestawał tylko nIe zaczepiał. JI u s t 2 Y a.

Z "Wiednia, dnia 13. Marca.

Dzisiaj rano opuścił nas W. Xiąźę N astępca Gesarzewicz Alexander po dziesięciodniowym pobycie. Tuszymy sobie, że miłe z Wiednia wziął z sobą wspomnienia, równie jaki tuwiczuł-ej zostanie pamięci. W dni u przed wyjazdem swoim obiadował jeszcze familijrue. z rodziną cesarską. Wieczorem był koncert u Cesarzowej; wiele młodych dam popisywało się na nim swemi talentami. Arrieresoiree przepędził Cesarzewicz u Xi<;zny Schwarzenbcrg, gdzie młody wirtuoza rossyjski Dimitriefł Schafer mistrzowską grą swoją na skrzypcach wszystkich obecnych zachwycał. - Jak wszędzie tak i tu W. Xiąź.c świetne dał dowody szczodrobliwości i wspaniałomyślności swojej. Tak np. przesłał na ręce Xi<;zny Odescalchi dla towarzystwa dam 1000 dukatów, a dla braci miłosierdzia 500 dukatów; nieprzepomniał leź o innych zakładach dobroczynności, a posługi służby dworskiej prawdziwie po cesarsku wynagrodził. - V\ ielki Xiążę w 4 dni stanie w Monachium.

Ai do granicy bawarskiej Hrabiowie Wrbna ł Beischach, oficerowie austryaccy, towarzyszyć mu będą. - Osoby z orszaku J. C W"; Cesarz J mć z wyszczególnieniem obdarzył; Generał Kawelin otrzymał W. Krzyż orderu Leopolda.

Wotnt miasto Krabów.

Z Krakowa, dnia 10. Marca.

(Gaz. Vossa.) - La Commission d'enquete postępu e w czynnościach swoich powolnym wprawdzie ale stałym krokiem. - N owa organizacya miasta i obwodu pod względem policyjnym nie dawno temu przez mianowanie kommissaryy obwodowych dokończoną została. Kilku urzędników austryackich przy tel sposobności wstąpiło do służby Wolnego miasta. - Kuszenie się o uwolnienie akademika Lewickiego, obwinionego o popełnione na agencie rossyjskim Ceiaku zabójstwo, onegdaj odkryto i zniweczono. Mimo najściślejszy dozór znaleziono jednak przy Lewickim zupełny apparat do pisania, nóż i angielskie pióro stalowe. Rozpoczęte w tej mierze iledztwo do żadnego jeszcze wypadku nie doprowadziło. JI m e r y fc a.

Z New-Jork piszą 9. Lutego, źe Bustamente utracił zaufanie ludu i że sprężysty rząd zaprowadzić będzie mu trudno, jeśli nie niepodobna. Środkowe okręgi są zaburzone. Związek z Tampico przecięty jest obecnością Generała Canalizo i jeJ\o zwycięzkiego wojska,

a federalista D rre a nie chce zmienIc sWOJ ej p 0lityki. Prezydentowi zbywa na pieniędzach, bo mieszkańcy nie chcą płacić p o da tków; mówią więc, że nałoży wielkie ciężary na dobra duchowne. Galeota amerykańska, która opuściła Mexyk 18. Stycznia, przywiozła do N owego - Orleanu następujące wiadomości z Mexyku: Generał Tilosola z 1000 ludzi, pod jego dowództwem będących, został zamknięty w Matamoras od federalistów, dowodzonych przez Mendez. Przyszło już do starcia się obu stron; federaliści stracili 3 działa, a Tilosola utracił dwóch oficerów; spodziewano się stanowczej bitwy. Generał Wall oddalony został z wojska mexykanskiego, że nie chciał iść przeciw Francuzom. W czasie trzy-dniowego Ministerstwa Gomeza Pedraza i jego wspólników było zaburzenie pospólstwa, które ten tylko miało skutek, że wybito kilka okien, uderzono we dzwony i krzyczano: viva la union! viva la federation! W ojsko zagroziło, że opuści miasto i ogłosi Santa Anna Dyktatorem. Z tego powodu Bustamente poróżnił się z nowe m Ministeryum, i to musiało się rozwiązać i zostawić -władzę centralistom. Ale nie mają już zaufania w Bustamente i ztąd ma on trudność utworzyć nowe Ministeryum. (IJ atrz art. Francya.) Kanada.

Z Kanady piszą, że nowa banda włóczęgów z kilkuset ludzi, zbiera się na granicy górnej Kanady i ma zamiar wpaść do Kanady. Dr. Theller, który w ostatniem wkroczeniu do Kanady miał udział i teraz ze zamku w Quebeck uciekł, napisał prośbę do Senatu w Washington, w której się użala, że będąc naturalizowanym w Stanach Zjednoczonych, traktowany był jednak w Kanadzie, jak Anglik. To jednak zażalenie nieznalazło przychylności i jeden z Senatorów, Pan Elay, zrobił uwagę, że gdyby Kanadyjscy Sędziowie uważali Dra. Theller jako poddanego angielskiego, niemieliby słuszności, ale że go jako amerykańskiego obywatela osądzili, nIC przeciw prawu nie postąpili.

Rozmaite wiadomości;

Z Poznania. - Stosownie do urz<;dowjxh doniesień z o bwod u Regencyi Bydgoskiej dotychczasowe powietrze nie wywarło szkodliwego wpływu na zasiewy, może tylko rzepak w korzeniu nieco ucierpiał. - W Pałmierowie, pow. Szubińskiego, dnia 11. Lutego syn gospodarza Schmidt tamże przez wściekłego psa ukąszony został. Psa samego i inne psy w bliskości natychmiast zabito a młodego W Wenecyi tegoż powiatu dwuletnia bez dozoru zostawiona córka wdowy Stankowskićj w kuchni W płomieniach nagłą śmierć znalazła. Rozmaitemi nieszczęśliwemi przypadkami 5 osób życie utraciło. - Liczba pożarów tylko 2 wynosi, które 2 domy mieszkalne i 2 stajnie w perzynę obróciły. - Ceny pszenicy i żyta nie utrzymały się na równe I jak w Styczniu wysokości; pierwsze zniżyło się o 6 sg. 6 fen. a drugie o 3sgr. 6 fen. w przecięciu za szefel. Obroł zarobkowości w miesiącu Lutym nie był ożywiony, kiedy handel cały tylko na przedaży rogacizny, spirytusu, wełny i zboża się ograniczał. Fabrykanci sukna w skutek niepomyślnego wypadku ostatnich jarmarków w Frankforcie n. O. znaczną ponieśli stratę. Tak np. fabrykanci z Trzcianki 2000 postawów sukna tam wysiali, z których ledwo 700 postawów za bardzo niskie ceny sprzedać mogli. -> Dnia 12. Lutego zbieg Józef Gutowski z Szubina do Nakli przez dwóch ludzi prowadzony został; przybywszy do W. -amoklenska, Gutowski do JO stóp głębokiej studni wskoczył aby się utopić, został wszelako ocalony i do ISakli zatransportowany. - Sprawy kościelne i szkolne pomyślnym idą postępem. - W moc najwyższego rozkazu gabinetowego z dn. 18. Lutego projekt budowy drogi żwirowej między Jnowracławem a Bydgoszczą potwierdzony, co wielką między mieszkańcami W tych stronach sprawiło radość. - Od d. Igo btycznia zaprowadzono w Królestwie Polskiem nowy system strzeżenia granic, który W połączeniu z opłatą tak nazwanego drogowego, wszelkie związki poddanych tutejszych z ościennem Królestwem prawie całkiem tamuje. Ko nietylko że podatek ten bardzo wysoki, lecz wjazd do Królestwa przezto się leszcze bardzo utrudzą, że nie może (jak dotychczas) na mocy karty legitymacyjnej, lecz tylko za pokazaniem paszportu nastąpić, nie wolno oraz cudzoziemcowi z drogi celnej zbaczać.

Wiadomości telegraficzne. - Z Kolonii, dnia 19. Marca. Wiadomości z Paryża z d. 16. m. b. głoszą: "Nie ulega prawie wątpliwości, że nowe Ministeryurn li tylko z stronników lewego centrum składać się będzie. Humann i Dupin chcą wespół z Soultem i Thiersem tworzyć nowy gabinet. Lista dzisiaj ma być Królowi przedłożoną a jutro w M o n i t o r z e ogłoszoną. Skoro to nie nastąpi z pewnością przypuścić można, że Król nowego Ministeryurn Soult - Thiers nie potwierdził. " Z K o lon i i, dnia 20, Marca. N owe Ministeryum francuzkie w sposób następujący ostatecznie urządzone: Marszałek Soulł, Prezesem Rady i Ministrem wojny; Thiers, Ministrem spraw zagranicznych; Dupin, Ministrem sprawiedliwości; H u m a n n, Ministrem skarbu; Passy, spraw wewnętrznych; D u fa ure, handlu; S a u z e t, Ministrem spraw duchownych; Viilemain, Ministrem oświecenia; D u p e r re, Ministrem handlu. Z Kolonii, d. 21. Marca. Z Bruxelli donoszą z dn. 19. m. b.: "Izba Reprezentantów dzisiaj wszystkie poprawki odrzuciła. Wnioski rządowe 58 głosami przeciw 42 głosom przyjęte zostały.

Ze L w o w a. - "Tygodnika rolniczo-przemysłowego" Ad. Kasperowskiego wyszedł Nr. 10. i obejmuje: 1) Co powinien wiedzieć rozpoczynający gospodarz, lub ten co zmianę jaką przedsiębierze. 2) O szacowaniu wełny, 3) Sposób przeciw formowaniu się piany po ostatniem zgęszczeniu syropu i żeby pełne nalewać można formy. 4) O rolnictwie w Hiszpanii (dokończenie). 5) Wiadomości rozmaite.

N ó t y m i m i c z n e . Pewien Francuz, nazwiskiem Derrion, wynalazł nowy system mimografii, i miewa o tej nauce w paryzkiem Atheneum odczyty. Zapewnia on, iź tancerz za pomocą jego not mimograficznych objąć i z wszelkiemi szczegółami jak najdokładniej przedstawić może każdy nieznany mu taniec, na ten sam sposób, jak muzyk nigdy niesłyszaną melodyję z nót wyczytu e. Wynalazca nauki tej tak się wyraża: »Ponieważ nauka ta jest środkiem utrwalenia najpiękniejszyihkompozycyj choreograficznych, przeto kunszt ten, na którym dotychczas nam zbywało, zbierając nadmienione kompozycyje i wiążąc je pomiędzy sobą historycznie, stanie się na przyszłość nie tylko żywiołem dalszych postępów, ale nawet wędzidłem przeciw wszelkiemu wyrodzeniu się dobrego smaku w tańcu i pantomimie.« W najbliższej wystawie kunsztów, zamyśla on ukazać publiczności w mimografieznym języku dwie sztuki, mianowicie taniec panny E i s l e r i mimiczną tyradę panny R a c h e l. Z tego okazuje się, że on nie tylko grę nóg, ale nawet wszystkie jesta notami wyrażać umie. J estto groźny wynalazek, jeżeli się potwierdzi, dla wielkiej części aktorów. Ważny przedmiot dla lekarzy.

W miesiącu Grudnia z. I. wydarzył się w Hunyad, w Węgrzech, następujący osobliwszy przypadek: Pewna niewiasta, kolyszae nogą niemowlę, zajmowała się szyciem. Tymczasem dziecię przebudziwszy się płakać zaczęło. cięciu piersi, uspokoiła je. Później uczuła głód i zjadła krumkę chleba, który na stole leżał, ale podczas połykania uczuła mocny ból w gardle, na który przed swoim małżonkiem się żaliła. Z największą troskliwością zaczęto szukać igły, którą na stole położyła, ale jej nie znaleziono. Za nadejściem wieczora uczuła mocne kłucie w piersi, które przecież nad rankiem drugiego dnia ustało. Po upłynionych trzech dniach Karmiła w pokoju, w obecności kilku wiarogodnych osób dziecię, gdy takowe mocno odetchnąwszy, nagle z ust swoich pierś wypuściło. Obecni zbliżywszy się, z niemałem podziwieniem ujrzeli, iż z piersi matki cienka nitka wywisła. Matka pociągnąwszy, wywlokła z nią uszkiem naprzód, zupełnie zardzewiałą i przed trzema dniami zgubioną igłę. Osobliwsze zjawienie to jest tak dla lekarza jak dla badacza natury, Ważnym przedmiotem do rozmyślania. Matka zupełnie zdrową zostaje. (Dziennik" Erdelyi Hiradó".)

Zwia&tunka Terna. (Podług ustnego opowiadania pułkownika F a v i e r w Paryżu; przez P. Weisskampf.) JI Raztm Lwów. -« (Dokończenie.) Podobnego szczęścia z Quint' ternem doznał także inny aktor, nazwiskiem T ri b e t, członek małej sceny paryzkiej, człowiek miernego talentu, ale natomiast obdarzony nie maff liczbą dzieci. Zaklinał on na kolanach wróżkę, by mu także jego przepowiedziała riumera- Jednakże panna Le n o rm a n d do prośby jego skłonić się nie chciała. Lecz gdy T r i b e t coraz bardziej nalegał i w swych prośbach nie ustawał, panna Le n o rmand spojrzawszy na jego dłoń, Wstrzęsfa głową i westchnąwszy odeszła. T r i b e t nie uspokoił się, zaczął rozpaczać, przedstawił, że w fet ręku całe jego szczęście spoczywa, źe jest ubogim, opuszczonym i ojcem dziesięciorga dzieci, którym nawet potrzebnego wychowania dać nie może i nieszczęsną ich przyszłość przewiduje. Wtedy panna Lenormand, wpatrzywszy się weń, z uroczystą miną rzekła: ».Nie żądaj wćpan, abym mu jego riumera powiedziała, wyjdą one wprawdzie już na naipierwszem ciągnieniu w Paryżu, ale numera te przyniosą mu najwięksae nieszczęście i śmierć najbaniebniejszą.; albowiem przez to szczęście, które wćpana spotka" zostaniesz; zapamiętałym szulerem. Przez rozywiązJe iyeie zaniedbasz swój kunszt i swoje powołanie, zaprzesz się swojej żony i dzieci, będziesz grał bez ustanku, a nakoniec w przystępstwie szaleństwa życie sobie odbierzesz.« Tribet przy» rzekł święć e, źe porządnym będzie człowiekiem, że eummy wygranej uZYJe jedynie na uszczęśliwienie swojej rodziny i złożył jej na to przysięgę. "Dobrze,« odrzekła panna Lenormand, »powiemwćpanu numera, powiem nawet, źe jeden z nich zawiera rok jego śmierci, jestto liczba 28, do tej dodaj jeszcze 13, dzień swego chrztu, i 66, liczbę swojej szczęśliwej gwiazdy, przytem masz jeszcze liczbę losu, która mu bardzo sprzyja; jednakże pewnego razu, gdyś miał przedstawiać zbójcę na scenie, przez niezręczność zraniłeś sobie pistoletem dłoń lewą.« »P r a w da, jest temu lat dwanaście.« * - "Liczby tej od tego cZasu na jego ręce poznać nie można.« - »Ale ja wiem z pewnością, jestto liczba siedm,« odrzekł Tribet. "Liczba ta stanowiła najważniejsze wypadki w mojem źjciu. Gdyż mając lat siedm przybyłem do Paryża; będąc tamże s edm tygodni, byłem przyjęty do królewskiego instytutu wychowania, po 7miu latach zwrócił Ricci na mnie swoje uwagę, odkrył, źe mam słuch muzykalny i przyjął mnie na ucznia. Mając trzy razy.po lat siedm, zakochałem się, ożenił i zostałem natychmiast umieszczonym f >rz y królewskiej operze z pensy ją roczną 700 iwrów, nakoniec numer 7 jest numerem domu mojego gospodarza, który mnie posłał do wćpani, a więc numer 7 jest niezawodnie liczbą mojego losu. « »Dobrze, postawźe jesz« ze numer 7 na Quart terno. Zdaję się być podobnem do prawdy, źe i ten numer także nie chybi.« Tribet upojony radością, wyszedł z jej domu. Ale na postawienie znacznej summy nie miał podostatkiem pieniędzy, jakoż wróżka ta przepowiadając liczby mówiła każdemu, aby nigdy nie stawiał na łoteryję cudzych, pożyczonych albo nieuczciwie zarobionych pieniędzy; Tribet miał tyłko 20 franków, i wszystkie postawił na loteryję. N a dniu zapowiedzianym wyszły wszystkie numera. Ani jeden nie chybił. Szczęśliwy Tribet wygrał 96,000 franków. Któż jego uniesienie opisać zdoła! kie posiadał się z radości, biegał po ulicach jak szalony z odkrytą głową; ściskał i całował każdego kto mu wpadł w ręce, siedział z wielkiem ukontentowaniem w loży, gdy jego szczęśliwy przypadek aktorowie na scenie przedstawiali; jednem słowem, ziściło się co mu panna Lenormand przepowiedziała; pieniądze odebrały mu rozum. Znienawidził rodzinę, żonę i swoje biedne dzieci, Paryż był mu za mały, oszalał; zebrawszy -wszystkie swoje pieniądze i nie złożywszy nawet podzięki stwórczyni szczęścia swojego, uciekł do Londynu. Tam wdawszy się w gry hazardowe, roztrwonił w krótkim czasie połowę swego majątku. W I. 1829 ŁAdy zeszedł na taką nędzę, iż przez cały wyciągnięto go nareszcie utopionego z pośród nurtów Tamizy. Nędza i rozpacz przewiodły go do tego stanu. Zdarzenie to wzruszyło pannę L e n a r m o n d w najwyższym stopniu. Wniemała się ona byc bezpośrednią zabójczy nią Tribeta. Przeklinała swój kunszt i dłużej niż cały rok żadnego numeru loteryjnego przepowiedzieć nie chciała. W I. 18JO przyszedł do niej Piotr Arthur, drukarz paryzki. Opowiedział jej wszystkie swoje stosunki. Jednakźe nie żądał od niej ani n umerów loteryjnych, ani też chciał dowiedzieć się o swoim przy szłym losie. Prosił ją tylko o radę i wstawienie się za nim u pewnego lichwiarza, który wielce polegał na jej słowie. Podczas gdy drukarz w ten sposób zanosił do niel prośbę, nieubłagany lichwiarz wszedł z woźnymi do jej pomieszkania. Dowiedział się on, iż dłużnik jego schronił się był do tego domu. Z wrzaskiem i gniewem przystąpił do Artura i rozkazał siepaczom, aby go natychmiast uwięzili. Podstęp ten oburzył pannę L e n o r m a n d do żywego. Odwoływała się do prawa domowego, starała się przekonać go rozumem, używała próśb i ulagodzeń, ale lichwiarz głuchym był na wszelkie jej przedstawienia. - Biedny drukarz płacił ternu bezsumiennemu człowiekowi przez lat cztery po 24 procentu! Nie miał on dia swoich dzieci nawet kawałka chleba w dom u, podczas gdy lichwiarz był majętnym człowiekiem i we wszystko opływał. Im więcej panna Lenormand wstawiała się za nieszczęśliwym, tern bardziej oburzał się lichwiarz, i temi słowy zakończył: "M e pozwalam nikomu powstawać przeciw memu prawu. Jeźeliś»panna Lenormand tak bardzo jest litościwą, chciejźe za dłużnika 2000 franków zapłacić." - »Nie mam tyle pieniędzy,« odrzekła wieszczym' paryzka, »inaczej pewniebym zapłaciła. Jednak spróbuję,« rzekła dalej, spojrzawszy na rękę nielitośnego wierzyciela: »Dzięki niebu! mam jeszcze jeden środek ratunku! Własną swoją ręką, nieużyty człowieku, ustalisz szczęście tego nieszczęśliwego!« A potem rzekła do Artura: »J eżeli wć p an masz przynajmniej jeszcze 5 franków, któreś na uczciwy sposób sobie zarobił, postawźe je na 37, 87. i 88 w królewskiej loteryi. Dzisiaj jeszcze odbędzie się ciągnienie, a ju tro, daję moje sławę w porękę, -weźmiesz 24,000 franków.« Artur, nie mając ni grosza, wzniósł zalane oczy do nieba. N a krótki czas przedtem, lichwiarz zabierając u niego wszystkie ruchomości, ogołocił go był z ostatniego szeląga. Dla tego usłyszawszy te słowa roześmiał się piekielnym śmiechem i rzekł do woźnych: «Weźcie tego żebraka! acO się trzech n umerów dotyczę, są to moj e; wyczytano je z mojej ręki i pożytek z nich do mnie należy.« Stosownie do rozkazu zaprowadzili siepacze biednego Artura do gmachu S. Pelagii. Lichwiarz zostawszy z panną Lenormand sam na sam, okazał się z najprzyjemniejszej strony. Srogą twarz swoje okrył najłagodniejszym uśmiechem, oświadczył za wskazane numera swoje podziękowanie i położywszy w dowód wdzięczności 9 franków na stole, rzekł: »Już dawno życzyłem sobie dowiedzieć się od wćpanny, jakie liczby sprzyjaja mem u e ę eiU; I?R łi niebu; }Jf e }Jf ¥= padek o nich się dowiedziałem.« - »>Staw wćpan na nie," odrzekła urażona, »ale pamiętaj, iż nie ujdziesz mej zemsty.« To rzekłszy odwróciła się od lichwiarza, który skłoni wszy się nizko wysz e dł z pokoju i prosto do gmachu loteryjnego pospieszył. Lenormand zostawszy sama rzekła: »Zawsze sarkałam na to, źe tylko obcym ludziom szczęście przepowiadać mogłam, a na liczby, które innym wróżyłam, nigdy mnie samej stawiać nie było wolno; albowiemprzeztoutraciłabym powielony mi dar przepowiadania liczb; jednakże dla ukarania tego nieużytego lichwiarza poświęcę tę wiedzę tajemniczą. Postawię na te same liczby 9 franków, a ręczę moj em życiem, źe żadna z nich nie wyjdzie." 1 tak się stało. N umera nadmienione nie -wyszły Lecz niestety! biedny drukar»- zostawał tak długo w więzieniu, aź dopokąd wróżka, wezwawszy szlachetnych osób do składki, ztamtąd go nie wydobyła. W jakim stopniu wszystkie wypadki te są prawdziwe albo zrnyślone, i jak dalece opowiadania, które w I. 1815> a później w I. 1831 od wielu osób w Paryżu słyszałem, zasługują na wiarę, nie śmiem roztrzygnąć. To tylko pewna, iż panna Lenormand , na osra dni przed śmiercią L u d w i k a XVIII, pięć liczb: 68, 36, 14, 26 i 18; wiek, lata panowania, dzień -wkroczenia sprzymierzeńców do Paryża, dzień objęcia rządów przez Króla i liczbę Ludwika, 18, przepowiedziała, źe na te liczby stawiono i wielkie summy w Paryżu powygrywano, O tym wypadku rozpowiadają jeszcze ciągle stare matrpny, i życzą sobie, aby ta sławna wróżka jak naidłuźej pomiędzy niemi iyła.

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Główny Sąd Ziemiański w Poznaniu.

Dobra szlacheckie Smogorzewo w powiecie Krobskim, oraz z folwarkami Talary iHyacyntowo, przez Dyrekcyą Ziemstwa oszacowane na 3-i,438 tal. "24 sgr. 5 fen, wedle.tasy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem mają być w terminie do licytacyi 5Ia dniu 16. Września 1S 39.

przed południem o godzinie litej w miejscu posiedzeń zwykłych sądowych sprzedane. Poznań, dnia 13. Lutego 1839.

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Główny Sąd Ziemiański w Poznaniu.

Dobra szlacheckie Pługa w ice w powiecie Oslrzeszowskim, oszacowane sądownie na 53,275 tał. 1 sgI. wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznyrn i warunkami w Registraturze, mają być w terminie do dalszej licytacyi na dniu 26. Kwietnia 1839. przedpołudniem o godzinie litej w mIeJSCU posiedzeń zwykłych sądowych sprzedane, Poznań, dnia 12. Lutego 1839.

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Główny Sąd Ziemiański w Bydgoszcz y. Dobra szlacheckie W r o n o w o i Kiew i ce wraz z L o p i e n i c a m i w Inowrocławskim Powiecie położone, z których pierwsze przez Dyrekcyą Ziemstwa na 17,397 tal. 8 sgr. 9 fen., ostatnie zaś na 4921 tal.. 5 sgr. 4 fen. są otaxowane, sprzedane bydź mają w terminie na dzień 26. Sierpnia 1839 r. W miejscu posiedzeń Sądu naszego wyznaczonym. Wykaz hipoteczny, warunki i taxa przejrzane bydź mogą w Illcim oddziale naszej re

Z pobytu niewiadomi wierzyciele realni jako to : 1) sukcessorowie nIegdy Jana Siewerta, 2) Fryderyk Siewert, 3) sukcessorowie Anny Z domu Siewert , małżonki Tobiasza Nehringa, 4) Krysztof Busse, 5) Jerzy Meyer, Inspektor stadniny, 6) wdowa i sukcessorowie Karola Drewita z Laska, 7) sukcessorowie Jana Daniela N ehringa % Gapy pod Strzelnem, 8) Ur. Jan Fryderyk Wilhelm Faiirenheidt Radzca Kamery wojennej i ekonomicznej;, 9) małżonka Jakóba Siewerta, Katarzyna z domu Meschke, na ten termin zapozywają się publicznie..

ZAPOZEW EDYKTALNY.

Nad pozostałością zmarłego leśniczego i byłego zastępcy wójta Stanisława Doleźynskiego, składającą się z aktywów około

11,965 tal. 18 sgr. 7 fen. wynoszących i 17,773 tal» 10 sgI. 10 fen. passywów, konkurs otworzonym i czas otworzenia go na godzinę południową dzisiejszą ustanowionym został. Do zameldowania i w) kazania wszelkich pretensyi wierzycielów do massy konkursowej, przypada termin na dzień 27- Maja 1839. przed południem o godzinie 9tej przed Deputowanym Wnym Mechow, Assesscrem S?ądu Ziemsko miejskiego w gmachu i"'ądu tutejszego.

Kto się w terminie tym nie zgłosi, ten z swemi do massy pretensyami wyłączonym i wieczne w tej mierze przeciw drugim wierzycielom milczenie nałoźonem będzie. Ostrów, dnia 1. Grudnia 1838. roku.

Królewski Sąd Ziemsko-miejski.

Przyjaciele ogrodnictwa, życzący sobie tegoroczniej wiosny nabyć drzew, krzewiów ł t. d. ze szkółek tutejszego towarzystwa upiększenia według rozdanego juz spisu, a w szczególności J chmość Akcjonarjusze towarzystwa proszeni są o najprędsze nadesłanie swych zamówień podpisanemu Komitetowi lub ogrodnikowi Schmidt, mieszkającemu w domku niegdyś opłat drogowych ku Gurczynu, aby życzeniom ich wcześnie dogodzić można. Poznań, dnia 22. Marea 1839.

K o m i t e t t u t ej sz e g o towarzYstwa up iększenia.

Kurs papierów i pieniędzy giełdy Berlińskie .

Sto

N apr. kurant

Dnia 21. Marca 1839.

prC. papie- goto

Obligi długu państwa . . . .

Pr. ang. obligacje 1830.. · .

Obligi premiow handlu morsko Obligi Kurrnarchii z bież. kup.

Obligi tymtz. Nowej Marchiidt.

Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie dito Elblągskie duo.

Gdańskie dko w T. » · . .

Zachodnio - Pr. list/ zastawne .

Listy zast. W. X. Poznańskiego .. Wschodnio - Pr.listy zastawne.

Pomorskie dito * Kur- i Nowomarch. dito.

Szląskie dito .

ObI. zaległ, kap. iprC. Kur- i Nowej - Marchii » .. . , »mfi 19ft!

1 02J s 101 i 701 102 99 } 102f 4 4 4 103 i 4 IJ f Ę lYł 4 i051 3* 101 3 * J O lf IJ 102£ 4 103lOOi 105 100£ iOli 1 Oi I

Frydrychsdory » . . · » Inne monet złote o S talarów 215- 214 *3h WrĘ l m

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.03.25 Nr71 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry