G AELE

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.03.30 Nr75

Czas czytania: ok. 20 min.

.. A

VVielkiego

Xi stW"a

.. POZNA ISKI EGO.

Nakładem Drukami Nadwornej W Bekera i Spółki. - Redaktorr A. Wanuowshi.

JW M .

W Sobotę dnia 30. Marca.

i * * »0 .

W drugie święto Wietkanoene, w Poniedziałek d. 1. Kwietnia, nie wyjdzie Gazeta.

Do czytelników gazety.

Z kończącym się pierwszym kwartałem przypominamy, iż prenumerata ćwkrćroczna dla tutejszych czytelników wynosi: 1 Tal. lb \ sgr.} dla zamiejscowych zaś: 2 Tal. Zamiejscowi czytelnicy odbierać będą za tę cenę CODZIENNIE wychodzącą gazetę na wszystkich Król. U rzędach Pocztowych w całej Monarchii. Prenumerata egzemplarza na papierze kancellaryjnyrn wynosi 15 sgr. ćwierćrocznie wiccej od powyższej ceny - Nie naszą będzie winą, jeżeli dla późniejszego zamówienia w ciągu bieżącego kwartału, poprzedzające numeru nie będą mogły być przesłane. Poznań, dnia 30. Marca 1839.

Expedycya Gazet W Dekera i Spółki.

Wiadomości kraj owe.

Z Berlina, dnia 26. Marca.

Wyjechał stad: JO. Xiqiq Karol Biron Kurlandski , do Wrocławia.

Wiadomości zagraniczne.

Polska.

Z Warszawy, dnia 22. Marca.

Postanowieniem N. Pana d. 6. (18.) Lutego r. 1839 udzielone zostały następujące pensye

roczne i dodatki do pensyi, dla osób do składu Teatrów Warszawskich neleźących: JPani J ózefiie Ledochowskiej, za 31 -letnia służbę, oprócz pensyi zł. 3000, wyznaczonej jej postanowieniem z dnia 23. Kwietnia (5. Maja) f. 1834, dodatek w ilości zł. 5640. -- JPanuJanowi Szczurowskiemu, za 51-letnią. służbę zł. 10,260. - JPanu Antoniemu Zielińskiemu, 2Jl przeszło 39-letnie służbę, zł. 3240. - JPanu Janowi Krzesińskiemu, za przeszło 38-letnia służbę zł. 2808. - JPani Julii Domańskiej, Chórzystce yy Teatrze Warszawskim, za 35letnią służbę, zł. 864. - JPanu Józefowi Wa: gnerowi, Artyście Orkiestry T ea trów Warszawskich, za przeszło 47-letnią służbę, złp. 3492. - JPanu Ludwikowi Adamowi Umuszewskiemu, Członkowi Dyrekcyi Teatrów Warszawskich, za przeszło 38-letnią służbę zł. 6480. - JPanu Bonawenturze Kudliczowi, za przeszło 37 -letnią służbę zł. 13,560. - J 1'. Wawrzyńcowi Szajdzińskiemu, Artyście muzycznemu w Wielkim Teatrze Warszawskim, za 38 letnią służbę, zł. 1296. - JPanu Antoniemu Wejnertowi b. Artyście Orkiestry W. Teatru, za przeszło 48-letnią służbę, oprócz pensyi zł. 1500, wyznaczonej mu postanowieniem z d. 15. (27.) Lutego 1837 roku, dodatek w ilości zł. 1728. - JPanu Marcinowi Harasinowi, Rekwizytorowi w Wielkim Teatrze Warszawskim, za 35-letnią służbę, zł. 1800.

- JP. Elżbiecie Ziwolka, wdowie po Karolu Ziwolka, Maszyniście Teatru Warszawskiego, oraz synowi jej Ludvs ikowi Juliuszowi, przez wzgląd na 30-letnią ich męża i o:ca służbę, dla matki złp. 1944, dla syna zaś złp. 648. - JPanu Józefowi EIsnerowi, b. Dyrektorowi Opery, a obecnie Professorowi szkoły śpiewu Teatrów Warszawskich, za 40-letnią służbę, oprócz pensyi zł. 3000, wyznaczonej mu postanowieniem z dnia 27. Kwietnia (9. Maa) 1838 roku, dodatek w ilości zł. 6860. - J Pani Karolinie Bielawskiej, wdowie po Józ. Bielawskim, Artyście Orkiestry Wielkiego Teatru w Warszawie, oraz czworgu jej dzieciom: Cecylii Jó,zefie, Teodorowi, Józefie Tekli i Bronisławie Rufinie, przez wzgląd na przeszło 24-letnią ich męża i ojca służbę, zł. 2559 gr. 18. Unia 19. bież. m. w salach ratusza rozdano wsparcie z funduszu s. p. X. Franciszka Bohomolca 162 osobom podzielonym na 5 klass, przyczem JW. JX. Prałat Dziekan metropolitalny Kotowski z zwykłą sobie przemówił do obdarzonych wymową, wystawiając powody dla czego niewszyscy zgłaszający się otrzymali wsparcie i polecając modłom obdarzonych duszę ś. p. dobroczyńcy. F 2 a n c y a.

Z Paryża, dnia 18. Marca.

Jeden organ koalicyi taki skreśla obraz położenia rzeczy, lak je nowe Ministeryum zastaje: Trudności, jakie nowe Ministeryum będzie miało do zwalczenia, bardziej do wewnętrznej, niż do zewnętrznej należą polityki. W Belgii zastają Ministrowie przyjęcie traktatu jako rzecz załatwioną; należy im więc tyłko podziękować kollegom bruxelskim. Zatargi ż Mexykiem pomyślny biorą obrót. Opuszczenie \nkonytakże już zakończone, i tylko jeszcze Hiszpania pozostaje. Przed dwomalaty pragnął Thiers współdziałania, które Soult za haniebne poczytywał. Teraz zapewne ci panowie nic nie będą mieli przeciw temu, aby Hiszpanie sami między sobą sprawę swoje załatwili. Oppozycya liberalna pragnie tylko w jakikolwiek bądź sposób uspokojenia Hiszpanii. Tak tedy zewnętrzne trudności całkiem niemal usunięte; ale natomiast tern większe są wewnętrzne. Domagają się istotnie prezesostwa, pierwszego Ministra, wolnego całkiem od -wpływu dworu. A jednak poruczają prezesostwo mężowi, który je tylko co do nazwiska zatrzyma. Prezes rady gabinetowej nie potrzebuje być koniecznie wielkim mówcą, ale powinien być dyplomatykiem i potrafić wystąpić na mównicy bez wystawienia siebie na przekąsy. Marszałek zaś nie jest ani dyplomatykiem, ani też mówcą, i dla tego całkiem niezdatny do piastowania urzędu Prezesa rady ministeryalnej. Gdy się rada ministeryalna w Tuilleryach zbierze, istotnym Prezesem dawniejszy będzie. W przeciwnym razie Pan Thiers rej wodzić będzie. Krzyczano wiele na przeszłe Ministeryum i domagano się sprężystych i zdatnych mężów. Ale byli także nieuchronni mężowie. I tak Pan Thiers musiał koniecznie zostać Ministrem; Pana Dupina, mało mającego widoków do utrzymania się przy prezesostwie Izby deputowanych, trzeba było urzędem Ministra wynagrodzić, i Pan Passy pominionym być nie mógł. Są to zręczni i biegli mówcy, ale pytanie, czy się między sobą pogodzić potrafią. Dalej głoszono o tajnych zabiegach dworu, i wątpić nie można, że się Ministrowie prócz zawad stawianych im z strony prassy i Izby, jeszcze także i-na tajną walkę przygotować muszą. Ministrowie zmuszeni będą odpowiadać na liczne prośby o posady, a wszystkie miejsca są obsadzone; zmuszeni będą wielkie wydatki opędzać, a wszystkie tajne fundusze są wyczerpane. Prócz tego jeszcze każdy wyg'ada załatwienia pytania redukcyi renty, kolei żelaznych i wielu innych rzeczy. Czyliź Ministeryum pokona wszystkie te trudności? 'Wątpimy. Ministeryum Molego stało się niepodobnem; Ministeryum Dupina niezadługo niem będzie. Hrabia Clarendon, Poseł angielski w Hiszpanii, przybył do Paryża. Wyda wc a dziennika l' E u r o p e zapozwany został przed sąd przysięgłych za artykuł: »0 połączeniu legitymistów w Izbie." Podług N a t i o n a 1 a kosztowały ostatnie wybory w podarunkach, zasiłkach i innych Wydatkach 10 milionów franków.

Z dnia 20. Marca.

Dotychczas o mianowaniu nowego Ministe wiadomości, owszem zdaje się nawet, że nowe zaszły trudności. (*) P. Humann, którego nieobecności dotąd winę tej odwłoki przypisywano, przybył tymczasem do Paryża \ odbył juz z innemi członkami przyszłego gabinetu 5godzinną konferencyą, na której zasady polityczne, stosownie do których nowa administracya działać zamyśla, miały być rozbierane. Obrady Ministrów między sobą i odwiedziny na zamku nie ustały. PP. Humann i Dufaure wedle pogłoski warunki sobie podane przyjąć mieli, a tak trudności, przewlekające ostateczne urządzenie gabinetu, mają raczej z zamku wychodzić. Niedowiarki nawet utrzymują, że dwór jeszcze nie odstąpił zamiaru utworzenia doktrynerskiego Ministeryum pod przewodnictwem Hrabi Mole a przywołanie Fana Humann miało tylko w tym nastąpić celu, aby na czasie zyskać. Stosownie do T e m p s nowi Ministrowie Królowi objaśnienie zasad swoich podali, którego nie poczytano dostatecznem. Kur y er fr a n c u z k i to samo donosi. W następujących zaś punktach Król z widokami Mini« strów pogodzić się nie może: co do konwersyi renty, pod względem pytania prezesostwa w gabinecie, mianowania 40 parów, bez czego nowe Ministeryum zdaniem swoj em ostać się nie może i pod względem pytania hiszpańskiego. Król ma być przeciwnym konwersyi renty, ponieważ na licznych po-, siadaczy rent przykreby sprawiła wrażenie, zaś P. Humann od tej ulubionej myśli swojej odstąpić nie chce i na przyszłej sessyi projekt do prawa dotyczący się tej konwersyi wnieść zamyśla. Pod względem pytania hiszpańskiego fan Thiers już podobno sam nie życzy bezpośredniej interwencyi, ale obstaje jednak f rzy wiernem i zupełnem wykonywaniu tratatu poczwórnego przymierza. D z i e n n i k sporów donosi, iż się względem pytania hiszpańskiego i konwersyi rent nie można było porozumieć. O trwającej jeszcze kryzy ministeryalnej tak się Konstytucyonista wyraża: "Panowie Humann i Dufaure przychylili się do wszystkich wniosków Marszalka Soulta. Iw ogóle wszyscy członkowie, powołani do no

*) Do artykułu tego redakcja Gazety Rządowej Pr. następujący dołącza przypisek: »Zwracamy na lo uwagę czytelników naszych, ze w i a d o m o ś c i t e le gr afi c z ne, mające uchodzić za urz ę dowe, przez cały swój układ łatwo jako takowe- poznane być mogą. Ostatnia zaś »0 utworzeniu« nowego Ministeryum w Francyi nie miała piętna tego, kiedy ją li tylko jako doniesienie z Kolonii umieszczono i jako wyjęte tamże z nieurzedowycu gazet paryzkicli. »

wego Ministeryum, co do istoty rzeczy zgodnego są zdania. Izby mają się już dnia 26. Marca zebrać, nie ma więc ani chwili do stracenia. Wczoraj rano rozsiano pogłoskę, źe po południu wyjdzie nadzwyczajny dodatek do M o n i t o r a i obejmować będzie mianowanie Ministrów; ale nadzieja ta nie ziściła się, a źyczyćby należało, ażeby oczekiwanie wszystkich w tej mierze jak najprędzej zaspokojono. W złośliwy sposób rozgłoszono także, źe się osoby znakomite, które Marszałek w koło siebie zgromadził, między sobą poróżniły, W tern ani słówka nie ma prawdy. Tak tedy każda przeszkoda usunięta. Gdyby się jednak nowa jaka wydarzyć miała, natenczasby ją kraj, pragnący pokoju i załatwienia kryzy ministeryalne) li t) Iko zaślepionym i niepoprawionym zwolennikom gabinetu z d. 15. Kwietnia przypisywał. J emu to szczególniej przypisują rozwiązanie Izb, które handel i przemysł w odrętwienie wprawiło. Gabinet z dn. 15. Kwietnia odpowiedzialny będzie za wszelką przewłokę w ustaleniu Ministeryum. Konstytucyonista umieścił odpowiedź n a j e de n art y ku ł w D z i e n n i k u s p o rów , mogącą zarazem być uważaną za program zasad, jakich się nowe Ministeryum pod względem polityki zewnętrznej trzymać będzie. Wyrażono w niej: "Holityka Ministeryum z d. 15. Kwietnia była tchórzliwa i obłudna; obiecywała ona, a nie dotrzymywała, nagliła ona Helgią do oporu a niepodobnym tenże uczyniła. Teraz musimy znosić smutne skutki takowego postępowania i całe zadanie nasze na tern nasamprzód polega, abyśmy w chwili, gdzie rzeczywistość przed oczami mamy, Lelgią od nowych zachowali złudzeń. Nie jest to tchórzliwy odwrót, bo postanowiliśmy bronić każdego słowa naszego do ostatniej chwili. Czegośmy przed obaleniem Ministeryum pragnęli, pragniemy jeszcze teraz, ale w granicach, jakie nam same wypadki wskazują. Pragniemy mądrej i niezachwianej polityki, któraby każdemu starciu się zapobiegała i naszym sprzymierzeńcom silnej opieki dostarczyła. N ie jesteśmy propagandystami, nie zachęcamy do wojny i nie mamy nawet awanturniczej myśli o wyprawie krzyżowej przeciw wszystkim dawniejszym osadom hiszpańskim. Pragniemy po prostu tego, co jest łatwem do osiggnigcia i uźytecznem, i jesteśmy głównymi nieprzyjaciółmi każdej utopii, czyli się takowa w Europie lub Ameryce znajduje." Messager fiowiada o tymże samym przedmiocie: "W poityce zagranicznej znajduje się zasada, która wszelkim względom rządowym przewodni zawislemi zostają od zmian ministerialnych. Co jedno Ministeryum zawarła, drugie podpisać i przyjąć powinno. Zawsze zaś jest do tego zobowiązane bez względu nawet na to, czy zdanie poprzednika swego pochwala lub nie. W ten tylko sposób prawo narodów ostać się może. Gdyby traktat, przez Jedno Ministcryum podpisany, mógł być przez drugie zniesiony, wszelkie związki między pojedyńczerni państwami ustaćby musiały. Zastósu my to. Pan Thiers powstawał na politykę przeszłego Ministeryum, obwiniał dyplomacyą nasze o słabość i hańbą napiętnował wystawienie na sztych sprzymierzeńców naszych. Gdyby zaś teraz Pan Thiers u steru rządu stanął, musiałby się do wyp adków zastosować i przyjętym zobowiązaniom zadosyć uczynić. Jeżeli podpisano układ szkodliwy dla naszych interessów , »nie może go znosić; w innym bowiem razie Europa, jak słusznie uważa Pan Royer Collard, domagałaby się od nas zakładników, jak od jakiego barbarzyńskiego narodu." Marszałek Soult dzisiaj rano do Pana Thiers się udał, z którym długo się naradzał. PÓźniej Marszałka i Pana Dupin Król przyimował. Dzisiaj zrana tuszono sobie, że układy w ciągu dnia dzisiejszego końca swego dostąpią i że Monitor jutrzeiszy listę nowych Ministrów udziełi. Prolongacya Izby o dni kilka zdaj« się być nieu< hronną. Obrzęd chrztu Drabi Paryża odbędzie się w kościele N otre - Dame. Pszczoła Nowo-Orleańska obejmuje następujące pismo Kontrę-Admirała Baudin do Generała Don Jose Urrea w Tampico: «Fregata »Nereide", Anton Lizardo, 2. Stycznia. JW. Panie! Z odpowiedzi, którą odezwę moje z d. 22. /\rudnia r. z. zaszczycić raczyłeś, przekonałem się, że zdanie moje zupełnie podzielasz. Żałuje, iż oświadczyć muszę, że Generał Santa Ana nie godzien być M ex) kauczukiem ani żołnierzem, kiedy przez obmierzle kłamstwa i śmieszne fanfaronady natód cały oszukał. Obwinia mię, żem zawiązanych obopólnych układów później nie szanował Na to ty le tylko odpowiadam: Między mną a Generałem Santa Apa nigdy żadne nie zachodziły układy, ani zawieszenie broni; najlepszym tego dowodem korr/\spondencya, którą ż nim prowadziłem i kop»,» której Panij udzielam. Zresztą cały raport S,anta Any ani jednego prawdziwego słowa nie zawiera. Co się proklamacji w imieniu rnoj/\.m rozsianej dotyczę, niepotrzebuję zapewne JW Hanu powiedzie;', że jest całkiem zmyśloną i podsuniętą. Żałować wypada narodu,który tak haniebnie łudzą, zamiast coby don słowy rozumu i prawdy przemówić mieli.« G i e ł d a z d. 2 O. War c a. W giełdzie dzisiejszej obiegała pogłoska, że P. Thiers zrzekł się zupełnie wszelkiego udziału w nowem Ministeryum i że układy zerwano. W kilka chwil przed zamknięciem giełdy przeciwnie głoszono, że Ministeryum nareszcie uorganizowane i że M o n i t o r jutro o tern doniesie. A ngli a.

Z Londynu, dnia 19. Marca Posiedzenie Izby nlzszej dnia 18.

M arc a. Sir J. G r a h a m pragnął wiedzieć, czyli po powrocie Pana Macneilla z Persyi ustanowiono tamże innego Posła lub urzędnika, któryby się starał o przywrócenie dobrego porozumienia między Anglią a Persyą. Lord Pa I m e r s t o n odpowiedział, że Pan Macneill z przyczyny słabości zdrowia wniósł o uwolnienie go na czas niejaki od obowiązków urzędowania i że takowe w zeszłym roku z tern nadmienieniem otrzymał, iż kraj opuścić rńoźe, skoro tylko stosunki między obiema narodami oddalić mu się dozwolą. Wszyscy członkowie poselstwa z nim powrócili, i tylko Sekretarz poselstwa, Pułkownik Shicl, został nad granicą perską dla odbierania poleceń Szacha i przesćłania takowych rządowi angielskiemu. Na zapytanie Sir J. G r a h a m a , czy Poseł angielski jest upoważniony do powrócenia do dworu perskiego, odpowiedział Lord P a l m e r s t o n, że tenże tamże bez otrzymania nowych instrukcyi nie powróci. Po wniosku uczynionym przez Lorda Johna Russella, ażeby się Izba w wydział ofiar zamieniła, zabrał głos Pan T. A t t w o o d i rzekł: "Armia znaj/\ duje się wprawdzie w nędznym stanie i nie może na żaden sposób zadosyć uczynić obowiązkom swoim wśród obecnego położenia osad angielskich; ale marynarka nasza wopłakańszym nierównie jeszcze 'est stanie. Zapytuję się więc Izby, czyby nie lepiej było poruczyć wydziałowi zgłębienie tej rzeczy, zanim zezwolą na szczupłą liczbę 34,165 ludzi, z których po odtrąceniu żołnierzy morskich i chłopców okrętowych ledwoby się 23,000 na tegoroczną pozostało służbę. Anglia powinna mieć wielką flotte, któraby rossyjskiej czoło stawić potrafiła. Wzywam więc Izbę, aby się domagała postawienia marynarki naszej na uszanowanie wzbudzającej stopie. Sir J. T y r e II popierał ten wniosek, ale K a nclerz Izby skarbowej nadmienił, że lubo każdemu członkowi Izby wolno wnosić o zmniejszenie przyzwolenia, zwiększenie jednak tegoż tylko od Ministra wychodzić p 0winno. Tego samego zdania byli PP. Durne cofnął. Po zamienieniu się Izby w wydział ofiar, przyięto wniosek Lorda H o w i c k a względem zwiększenia armii do 89,000 ludzi prócz 20,000 przeznaczonych do armii wseho dnio-indyjskiej. Kanclerz Izby skarbowe j wniósł o 700,000 funt. szt. na połowiczny żołd, pensye i t. d. przy "armii, i wniosek ten przeszedł Teraz rozpoczęły się na nowo obrady nad prawem zboźowem, ale na tych nic jsię ważnego nie wydarzyło, prócz twierdzenia Pana O'Connella, głosującego za zniesieniem wszelkich opłat, że tym sposobem An f lia i Irlandya korzyść odniosą i ubodzy więszą będą mieli sposobność zarobienia sobie na kawałek chleba. . Przy przegłosowaniu iednaV tylko 195 głosów było za wnioskiem Pana Vilb'ersa, a 342 p r z e c i w niemu, a tak go większością 147 głosów o d r z u c o n o . B e 19 i a, Z Bruxelli, dnia 17. Marca.

W O b s e rv a t e u r czytamy: «Żaden dziennik paryzki tak dzielnie praw naszych nie bronił, jak właśnie dzienniki Pana Ihiersa. Żaden deputowany francuzki nie stawa! mężniej W obronie sprawy naszej, jak P. Thiers, Ale od niejakiego czasu spostrzegamy wielką odmianę w duchu gazet*, za organa jego uchodzących. Cóż jest przyczyną tel nagiej ziniany!' Owa waine wypadki w Francyi i Belgii zaszły, odkąd P. Thiers przy dyskussyach nad adressem obrony naszej się podjął: Generał Sfbastiani układ z dn, 23. Stycznia podpisał a rząd nasz przyjęcie tego układu Izbom zaproponował. Te wypadki zdaniem naszem, położenie Francyi zmodyfikowały; wszakże przyrzekła już;była Francya, że podpisze a Pan Thiers o tern wiedział, gdy nadziei deputowanych naszych pochlebiał i w Izbie na korzyść nasze występował. Francya już była podpisała a Pan Thiers o tern wiedział, gdy się do wyborców swoich w Aix tak odezwał, że nam przez to otuchy bynajmniej nie ujmował. Wypadki więc, na których pozornie zmiana ta polega, już b )ły prawie całkiem się zdarzyły, gdy mimo to Pan Thiers w Izbie za nami się ujmował; a nawet gdy tuz wszystko się skończyło, gazety jego zachęcać nas nie przestawały. Powiedzmy więc praw d z i w ą przyczynę, dla czego nas opuścił, bez ogródk' Przyczyną tą wypadek wybo,rów w Francyi. i t)opóki Pan Thiers był w szeregach opposycyi, ganił postępowanie Ministrów pod względem Belgii, ponieważ to było obfitem źródłem do pozornych i niesłusznych zaczepek przeciw Ministeryum? dopóki.przyjaciele jego w Izbie rtmiejszość stanowiii, zachęcały nas gazety jego do dalszegooporu, ponieważ gdybyśmy się wrfwczas byli poddali, ustąpienie nasze gabinet francuzki od wszelkiego kłopotuby uwolniło i go usta liło. Zaś obecnie, kiedy koalicya w wybo rach zwycięstwo odniosła, obecnie, kiedy P. Thiers juź jedną nogą u stóp władzy stanął, czem prędzej swój sposób tłumaczenia się zmienia. Będąc członkiem oppozycyi, życzył, ażeby Belgia przez stały opór rachuby rządu francuzkiego zniweczyła; obecnie będąc juź Ministrem, życzyć musi, aby jak najprędzej układy z dnia 23. Stycznia przyjęła; jakoż istotnie, gdyby je odrzuciła, byłby Pan fT hier 5 przy z ag aj-en l1i przysz i-ej sessy i w - te hI - 'z e *s-ame''rn p-ol' b-.i-e-ri-iu , : jak p r z o e i Wft i-e-y- -j-e-ge przed dworna miesiącami. Deputowani, którzyby myśleli, że swoje ostatnią mowę serio miał, mogliby mu ją znowu przedłożyć i go wezwać, ii-by słowo swoje sprawdził i nas posiłkował. Usiłujyc więc nas skłonić do pokoju, unika tego ambarasu i zwala popełnione błędy, których niby to więcej naprawić nie można, na ostatnie Ministeryum i na rząd nasz." Z dnia 19. Marca.

Po otworzeniu dzisiejszej Izby reprezentantów wniesiono najprzód poprawkę Pana P e e t e r s a, który tylko pod warunkiem zapewnienia obywatelskiej i religijnej wolności w'ustapioriemi mających być częściach kraju do traktatu chciał przystąpić. Tymczasem sam jeszcze podał tę zmianę, że, choćby mocarstwa warunku tego przyjąć nie chciały, Królowi ma jednak służyć prawo przyjęcia traktatu. Tyra sposobem poprawka owa w pewnym względzie niepotrzebną się stała, a gdy M i ni s t e r sp ra w z agr a ń i cz nych przyobiecał, że się rząd ile możności wstawiać będzie u konie» rencyi za mającemi być ustijpionenii prowin - cyami, odrzucono poprawkę tę większością 53 głosów przeciw 40. Równego losu doznały następnie wnioski P P . P o l J e n u s a i D c s m a i z i e r e s a. r N areszcie o godzinie drugiej przyjęto większością 58 głosów przeciw 42 projekt do prawa, upoważniający Króla do zawarcia i podpisania traktatu z Qolandyą pod takie mi zastrzeżeniami i warunkami, jakie N. Han w interesie krajowym pożytecznemi i potrzcbnemi być uzna. - J e dnego tylko członka brakowało w Izbie, a tym był Pan TrenteseauX, którego choroba w domu zatrzymała. Równie chory Pan B r o u c ker e kazał się do Izby zanieść. Gło so wał on za przyjęciem. Hrabia F e l i x Merode i brat jogo Werner, głosowali przeci w przyjęciu. Przy końcu przegłosowania podziękował P. Gendcbien za urząd członka Izby. N astępnie wnieśli Ministrowie traktat dp Senatu, gdlie go niezawodnie wkrótce ność. Biskup gandawski wydał okólnik do duchowieństwa dyecezyi swoje), ażeby żadnych petycyi ani za, ani przeciw traktatowi nie podawało, ani nie podpisywało. Niemcy.

Z Prankfortu nad M., d. 22. Marca.

Nadeszła tu dzisiaj pewna wiadomość z Bruxelli, że Izba Reprezentantów w zeszły wtorek 58 głosami przeciw 42 traktat pokoju przyjęła, nie uczyniła wielkiego wrażenia, kiedy każdy wypadku tego z pewnością się spodziewał. Ale temu się dziwią, źe to tylko szczupłą większością 16 głosów nastąpiło. Spodziewano się daleko znakomitszej większości, sądząc mianowicie podług przegłosowania z d. 18. przy zamknięciu dyskussyi generalnych.

Wyznajemy jednakże, iź juź dosyć na tern, kiedy z liczby 100 członków składających Izbę belgijską, a oświadczających się dawniej z wielką zarozumiałością za oporem, 58 głosu rozumu i słuszności usłuchało. Tuszymy tedy sobie, źe rząd belgijski obecnie bez odwłoki postanowienie konferencyi z dnia 23. Stycznia podpisze, Senat albowiem belgijski stosownie do pewnych wiadomości nietylko do wyroku Izby Reprezentantów przystąpi, lecz też żadnych długich rozpraw w tej mierze odbywać nie będzie. Wykonanie samo traktatu między Niderlandami a Belgią nastąpi przy rozwijaniu takich środków ostrożności, źe wszelkie możliwe kuszenia o wzniecenie niespokojności i zaburzeń, w zarodach zaraz przytłumione zostaną. Z pewnością twierdzić możemy, źe Luxemburczykowie i Limburczykowie z zaufaniem nieograniczonem pod panowanie dawniejszego /\władzcy swego wracać mogą i źe poznawszy szczerodobroczynne zamiary Króla W. Xi<;cia, nigdy przyczyny mieć nie będą życzenia sobie powrotu czasów belgijskich« Tak więc stronnictwo rewolucyjne usiłowania swoje wszędzie ujrzy zniweczone i zapewne na długi czasu przeciąg uśpione, nadzieję wszelką straci.

ROZlllaite wiadolllOŚci.

Przestroga we śnie. - Pewien chłopiec terminujący u ślusarza, zamieszkałego na grobli w Hamburgu, miał nfe dawno następujący sen okropny: Jednej nocy śniło się muj, źe na drodze, gdy szedł do miasteczka Bergedorf, oddalonego o trzy mile, ktoś mu głowę oderznął. Nazajutrz wstawszy z łóżka, opowiedział ten sftn swemu majstrowi, na co ten z nie małe m odrzekł zadziwieniem: »Jesttorzecz osobliwsza, gdyż właśnie dzisiaj wypada mi posłać ciebie do Bergedorf, gdzie mam pewną kwotę zapłacić.« Chłopiec zaczął się wzbraniać i błagać, aby go uwolniono od tej posyłki; lecz majster nie dał się uprosić, i chłopiec musiał poniewolnie puścić się w nieszczęsną drogę. Gdy zaszedł do Billwarder , niemal pół drogi, ogarnęła go znowu tak wielka trwoga, źe się udał do tamecznego wójta z najusilniejszą prośba, by mu dał towarzysza, któryby go przez odosobnione i niebezpieczne miejsce przeprowadził. Wójt dał mu jednego z swych parobków, który przeprowadziwszy chłopca przez oznaczone miejsce, do domu wrócił. Atoli chłopiec pomimo to nie idzie dalej, lecz puściwszy się za odchodzącym parobkiem znowu do Billwarder powraca, i ponawia swoje prośbę przed wójtem, aby mu tego parobka aż do Bergedorfpozwolił, mówi, źe ma pieniądze przy sobie, źe przed kilką dniami miał sen okropny, i źe przeto w wielkiej jest trwodze. Zacny wójt skłania się powtórnie do (ego prośby i znowu posyła z nim tegoż parobka. Nazajutrz przynoszą do wsi trupa z odciętą głową, którego w oddalonem miejscu na drodze do Bergedorf znaleziono. O podał od niego leżał także nóź duży, którym bez wątpienia popełniono tę zbrodnię. Z przestrachem poznaje wójt, iź zabity jest nieszczęśliwym chłopcem ślusarza, a nóź przy nim znaleziony jest ten sam, który wójt dniem wprzódy dał swemu parobkowi do obcinania wierzb, otaczających jego pole. Parobek, gdy mu pokazano nóź i trupa, przyznał się natychmiast do popełnionej zbrodni, dodając, iź ją dopiero wtedy wykonać postanowił, gdy się dowiedział, źe chłopiec przy sobie ma pieniądze.

H o rt e nzyj a B e a uharnais. (Dokończ) - Deputowani mia«ta Besan<;on stawili się przed ministrami. Zdziwiono się powszechnie, źe gmina wysłała Pana Delelee, który u Cesarza w tak wielkiej był niełasce. Zaklinano więc pułkownika, aby się nie przedstawiał, inaczej narazi się na gniew Cesarza. Ale Delelee odrzekł: "I owszem, Cesarz musi wm'e wysłuchać, niech mnie każe rozstrzelać, jeżeli się mu tak podobać będzie; życie, które ędzę, jest gorsze niź śmierć sama." Szeroie sale Tuilieryjów były pełne świecących się od złota mundurów. Urzędnicy państwa, generałowie, ciało dyplomatyczne, deputowani ze wszystkich prowincyi i prefekci w różne grupy podzieleni, czekali na przybycie Cesarza. W jednej z tych grup widać było wojskowego, ubranego w skromnym mundurze, na sposób jak noszono w pierwszych latach rzeczypospolitej francuzkiej . Wszyscy swojej piersi, tylko on nie był nim ozdobiony. Byłto pułkownik Delelee» Niektóizy z starych jego towarzyszów broni zdawali się go nie poznawać, drudzy, którzy go znali, nie śmieli z nim mówić. Nakoniec rozwarły się podwoje, a odźwierny wystąpiwszy zawołał: »I'Empereur!« Grupy stojące rozdzieliwszy się, uformowały dwa rzędy. Delelee stanął w pierwszym. Napoleon przechodząc przez środek przemówił do każdego kilka słów z uprzejmością i już" ukończyć miał cały ten przegląd, gdy nagle postrzegł oficera, o którym sobie przypomnieć nie mógł, aby go kied y w i d z i a ł : »K t o w ć p a n j e s te ś ? « w N aj - jaśniejszy Fanie! pułkownik Delelee, niegdyś generała Moreau pierwszy adjutant.« Słowa te, wyrzeczone mocnym, donośnym głosem, wprawiły -wszystkich obecnyci» w straszne oczekiwanie. N apoleon cofnąwszy się wstecz, spojrzał na pułków nika owym wzrokiem, którym zwykle na wskroś ludzi przenikał. Delelee wytrzymał stale ten ostry wzrok Monarchy. »Powiedz waćpan czego żądasz?« "najjaśniejszy Panie, tego, czego się nadaremnie od 4rn lat dopraszam, żądam, albo żeby mi powiedziano zbrodnię, jakąm popełnił, albo żeby mi oddano moje epolety, które sobie w obronie ojczyzny zasłużyłem.« Gdy lo wyrzekł dreszcz przejęła wszystkich obecnych. Napoleon zabieraiąc się do odpowiedzi, postrzegł u drzwi obok Cesarzowej, Hortenzyję, której błagający wzrok mówić się zdawał: »Nie zapominaj, żem cię o łaskę prosiła!« Lecz Cesarz udał, iak gdyby jej nie widział i spojrzawszy na Delela uśmiechnął się i odszedł. W kilka dni później rozlegał się zgiełk oręża w Paryżu. Z wszystkich części Francyi zgromadzały się nowe wojska dla zapełnienia starych pułków, które w. bi * twach były zmniejszone. Znowu rozpoczęła się wojna. N apoleon zapowiedział, iż odbędzie wielki przegląd woj skowy. Jednakże nim Stanął pośród wojsk swoich, przeglądał się im wprzódy z okien swego pałacu, Józefina i Hortenzyja stały przy jego boku. Wymieniał im po nazwisku wszystkie swe pułki, a gdy woltyźerowie gwardyi się zbliżyli?, rzekł do Hortenzyi: »Patrzno Hortenzyjo, coto za waleczni ludzie! Widzisz owego oficera, który tFzecim pułkiem dowodzi? Jako, Hortenzyjo! uśmiechasz się do niego?.. Cóźfo ma znacayć?« -r Byłto pułkownik Deleląe. - »Najjaśniejszy P anie," odrzekła Hortenzyja, »po łasce W. C. Mości nie innego spodziewać się nie mogłam.« Napoleon zostawiwszy swoje małżonkę i Horteńzyję przy'oknie, uzazat się wkrótce śród grzmiącego okrzyku: Vive l'Empereur! na czele swojego wojska. - Cesarz przejeżdżając po przed czoło gwardyi wolt yzerów zatrzymał się, i przywoławszy pułkownika do siebie, rzekł: "W ćpan walczyłeś z nami w wielu bitwach, a jednak krzyż legii honorowej nie zdobi jego piersi. Oto go masz! Mianuję wćpana oficerem tego orderu,"

Podaje się niniejsze m do wiadomości publicznej, że Walenty Schoenfeld kucharz z Szamotuł i N e p o m u c e n a z J ę c h o w - skich owdowiała Januszewska z Komorowa, kontraktem przedślubnym z d 4. b. m. wspólność majątku i dorobku wyłączyli. lirodzi«k, dnia 15. Lutego 1839. K ról. Pru gki S a d Z i e m s k o - m i e i s ki.

OFHZLOAZ,

KOMLGZNA.

Sąd Ziemsko miejski wMiędzyrzeczu, dnia 11. Września 1838 r. Folwark do pozostałości po Fanie Gottfrydzie Linke należący, w Zbączyniu pod liczbą 116j120 położony, z przyłegłościarni oszacowany na 5525 Tal. 1 sgr. 4 fen. wedle taxy, mogocej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w registralurze, ma w terminie d n i a 1 g o M aj a 1 839 przed południem o godzinie 11 w miejscu posiedzeń z wykłyc h sądowych sprzedany. OBWIESZCZENIU. " Wyznaczona w programie naszym z dnia 5.

z. m. pod VIII. nagroda 80 Tal. za wyścigi konne właścicieli z stanu włościan lub rolników mieszczan została do 100 Tal. podniesioną. Jeżeli przybędzie więcej Tmiu koni do współzawodu, otrzyma drugi koń 20 Tal., pierwszy 80 Tal. Inne warunki pozostają niezmienione, Poznań, dnia 22. Marca 1839.

Ostrowski, Bitter, Prezes Sekretarz jcneralny towarzystwa ulepszenia chowu koni, . . .

rogacIzny 1 oWIec w pro w in cy i Poznańskiej. Un philologue experim en te, demeurant a Berlin, refoit des eleves ppur les preparer aux exame115s de l'Universite et des hautes classes des iJlmnases. S'udresser ici au bureau de i"expedition des gazettes de W. Decker 'et Comp., oufranco ił Mr. h docteur Andresse ił Berlin, Schiitzen-Strasse NI 29.

Mam honor zawiadomić szanowną Pub licznosc, żem osiadł jako praktyczny lekarz 1 W mieście Lesznie. - Leszno, d. 20. Marca 1839.

Dr. H e n ryk S c h e r b e 1.

Donosząc dostojnemu Obywatelstwu i szanownćj Publiczności o mojem usadowieniu się do uskuteczniania robót najpunktualniej i najtaniej, upraszam o zaszczycanie mnie jak najprędzej łaskawemi poleceniami. Wolsztyn, dnia 26. Marca 1839.

Budowniczv mularski Z i 11 m a n.

W poniedziałek dnia 1. Kwietnia r. bież. wystawi podpisany za pozwoleniem Zwierzchności jeszcze lednę wielka walkę zwierząt. Zaszczycony od prześwietnei Publiczności dobrem przyjęciem moich dwóch wystaw, czuję się w obowiązku, złożyć Jej moje najczulsze dzięki, zapraszając dostojne Obyvfatelstwo i szanowną Publiczność na następujące widowisko najuniżeniej . Szczegóły z afiszów wyczytać można.

Rossi.

Nasłanana przedad.

Nasz, w najświeższe nasiona K o III C )I( Y « liy, trawy, jarzyn. kwiatów, drzew igliczkowycli i liściowy cli dobrze opatrzony skład, polecamy niniejszćm nadmieniając, iż każde łaskawe polecenie natychmiast w cenach najtańszych Wykonać możemy.

Br. Auerbach, Handel nasion, ulica Jjutelska.

Prawie nowe Repositorium można tanip kupić u J. Smakowskiego Nr. 63, i-o

Prawdziwą wodę kolońską poleca handel C. F . B i n d e r w Poznaniu.

Kurspapierów i ieni<;dzy giełdy Berlins lej.

Dnia 26. Marca 1839.

Obligi długu państwa . , Pr. ang. obligacje 1830. 1 Obligi premiow handlu morsk Obligi Kurmarchii z bież. kU i Obligi tymcz. N owej Marchii dt Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie dito Elblągskie duo Gdańskie dito w T.

Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. W. X. P02iiariskiego Wschodnio - Pr. listy zastawne Pomorskie dito Kur- i Nowomarch. dito Szląskie dito Obi. zaległ, kap. i prC. Kur- i No wej - Marchii Złoto al marco .

Nowe dukaty.

Frydrychsdory · Inne monety złote po 5 talarów Disconto

W niedzielę dnia 31. Marca 1839 r.

będą mieli kazanie

N azwy kościołówprzed południem.

W kościele katedralnym W koś. farn.S.MaryiMagd.

S. Wojciecha W kościele Sw. Marcina Gmina niemiecko-katolicka w kościele pofranciszkaiisk Tamże dnia l, Kwietn.

Dominikanów Tamże dnia l. Kwietn.

W klaszt. sióstr miłosierdzia W A ewanielickim S. Krzyża Tamże dnia l. Kwietn.

W ewangelickim S. Piotra Tamź- dnia l. Kwietn.

W kościele garnizonowym Tamż- dnia l. Kwietn.

X. Pr. Urbanowicz

Sto

Na pr. kurant

prC papierami 4 103 4 102f 71 4 4 1001 4 1031 4 4.1 48 fi 101 I( 101 I( 1011 34 1021 4 103

gotowiznąl02} lot; 70£ 1024 99} 102} 105 iOO£ 1011 101* 215 214 lI( m .Ii 13 12* A

W ciągu tygodnia od d. 22. aż du 28. Marca 1839.

po południuurodziło się chło- dziepców. wcząt.

- Kler. Rinkmann X. n. rei. Bogedain - Mans. Grandke

- Kapłan Scholtz - Kapł. Krajewski - Pro b Dyniewicz Superint. Fischer Pastor Friedrich Rad. Kons. Diitschke dito Past. dyw. Ahner NKasn. Dr, Weither

Pastor Friedrich Superint. Fischer

Ogółemumarłopłci płci męsko żeńskoślub wzięło par.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.03.30 Nr75 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry