.. GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.04.06 Nr80

Czas czytania: ok. 19 min.

\łVlelkiego

Xięsfwap o Z N A M 8 K I E G O.

Nakładem Drukarni Nadwornej U. Dekera i Spółki. - Redaktor: A% Wannowtjhi.

JI A 8@.

W Sobotę dnia 6. Kwietnia.

1 $3!>«

Wiadomości zagranIczne.

F 2 a n c y a.

Z P a ry ż a, dnia 26. Marca.

Widok i nadzieja otrzymania Ministeryum znowu się ukazała; co większa, D z i e n n i k s p o rów tuszy nawet sobie, ze mianowania nowych Ministrów najdalej pozajutro w Mon i t o r z e ogłoszone zostaną. Obiegająca dzisiaj lista Ministrów zawiera następujące nazwiska: Pan Duperre, Minister marynarki; Pan Thiers, Minister spraw zagranicznych; Pan Guizot, Minister spraw 'wewnętrznych; P. Duchatel, Minister handlu i robot publicznych; P. Passy, Minister skarbu; P. Sauzet, Minister spraw duchownych; P. Villemain, Minister oświecenia. N a przypadek, żeby Marszałek Soult prezesostwa gabinetu, liczącego P P. Thiers i Guizot w poczcie człon ków swoich, przyjąć nie miał, Pan Duperre zostałby Prezesem a Marszałek Maison Ministrem wojny. Złożony z tak różnorodnych żywiołów gabinet zasługiwałby istotnie na nazwę koalicyjnego Ministeryum. Wszakże, rzecz jeszcze nie pewna i z wielą połączona trudnościami, chociaż po pojednaniu się Pana Thierse z Guizotem główna zawada byłaby usuniętą. W tym razie Ministeryum popierałoby wybór Pana Dupina na Prezesa Izby.

Mieszkający w Paryżu wychodźcy polscy założyli publiczną księgarnię polską, którą Wczoraj uroczyście poświęcono. Obrzędowi temu przewodniczył sławny Niemcewicz. Zgorzafe nie dawno Diorama było zaassekurowane. JNajwięcej ubolewać należy, że także pomieszkanie Pana D a g u er r e ogniem spłonęło, przyczem kosztowny zbiór dzieł sztuki, obrazy, bogaty gabinet narzędzi muzycznych i 40 rysunków, które on za pomocą znanego wynalazku swojego przez światło słoneczne uskutecznił, zniszczały. Pan Daguerre jest twórcą diorarnów z przemiennem światłem, cieniem i kolorami. J ednem z jego przedstawień była dolina Goldau w >zwajcaryi, zasypana zawaleniem się góry. Widzimy przed sobą dolinę z jej górami opasanemi wieńcem lasów, z jej szałaszami, łąkami, jeziorami i potokami. N a raz powstaje owo okropne zjawisko natury, które dolinę zgrozą spustoszenia okrywa. Szczyt góry z jej lasem wali się, łąka zmienia się w obszar dziko rozburzonej ziemi, szałasz staje się skałą, drzewo rozciąga ku niebu swoje korzenie, potok przeistacza się w strumień burzliwy, a wszystko co żyje trupem pada. Obrazy te na jednem płótnie były przedstawione, czyli raczej byłto zawsze jeden i ten sam obraz w przemiennem oświetleniu. O kombinacyi, która wczoraj wielkie po «obie miała prawdopodobieństwo, dzisiaj ani mowy więcej nie ma. Ministeryum koalicyjne już znowu znikło z widowni, aby nowym kombinacyom miejsca ustąpić. Jakoż byłoby istotnie nader trudnem zadaniem, tak różnorodne żywioły między sobą w zgodzie utrzymać. 1 ta rażą Pan Thiers miał być sprawcą rozchwiania się gabinetu. Pan Thiers albowiem jmimo - albo raczej z przyczyny połączenia się swego z Panem (iuizotem od lewej strony odstrycjhiiąć się nie chciał, zamyślał oraz popierać wybór Pana Odilon-Barrota na Prezesa Izby. L kandydatury Pana OdilonBarrota chciał on nawet zrobić pytanie gabinetowe, już to aby lewei stronie dać rękojmię jaką, już to aby wp ływ doktrynerów w Izbie zmniejszyć. Do tych warunków wszelako P P. Duchaiel i Guizot przychylić się nie mogli a tak po długiej rozmowie, w przytomności Xiecia Brogue, wszelkie układy zerwano. Tak tedy pole znowu otwarte. Stpsowriie do Dziennika sporów, Pana Thiersa powtórnie na zamek -wezwano, zdaje się więc, że on najlepsze ma widoki, lubo gwałtowne pociski D z i e nnika s p o rów i la Presse, nań miotane, pewną wzbudzają wątpliwość. Xiąię Broghe, mający sobie ciągłe polecone kierowanie ugodami, udał się wczoraj wieczorem do Marszałka Soult, ale podobno na próżno, kiedy wedle D z i e n n ika s p o rów Marszałek oświadczyć miał, że wypadki ostatnich dni między nim a Panem Thiersem przepaść nieprzebytą utworzyły.

Stosownie do ostatnich wiadomości o godz. 3.

z południa, P. Thiers dzisiaj o 12tej godzinie znowu był- na zamku. Później odbyło się zgromadzenie deputowanych lewego centrum i lewej strony u niego. Dzisiaj rano P. Thiegs Marszalkowi Gerard pewne miał czynić ofiary, których tenże wszelako nie przyjął. Ilość, o stanie spraw naszych nic z pewnością powiedzieć nie umiemy. O godzinie 3. krążyła lista Ministrów, na której Pan Thiers jako Prezes Rady, a prócz niego PP. D'Argout, Passy, Maison, Duperre, Sauzet, Dula ure, Villemain figurowali. Z dnia 28. Marca.' Zawiązane wczoraj układy żadnego nie wydały skutku, i zdaje się, że i Ministeryum Thiersa spełzło na niczem, a to mianowicie z przyczyny oporu Marszalka Soulta, niechcąCPgo na żaden sposób wstąpić do projektowanego gabinetu. N o u v e II i s t e donosi o tych układach co następuje: v Król kazał wczoraj (dn. 27. b. m.) zrana wezwać do siebie Pana Thiersa i dał mu nie ograniczone pełnomocnictwo do utworzenia nowego Ministeryum. Pan Thiers odpowiedział, że przed 10 lub 12 dniami byłby chlubne to polecenie bezwarunkowo przyjął, gdyż wtedy łatwoby było dla niego zaspakajające utworzyć Ministeryum; teraz zaś jestto nierównie trudniejsfeem z p 0wo d u wielokrotnych bezskutecznych usiłow ań; i dla tfgo sądzi, że zleceniu królewskiem u zadosyć uczynić nie potrafi. Jednakże dodał Pan Thiers, że gdy wszelką trudność pod względem programmatu usunięto, gotów jest -wstąpić z swymi przyjaciółmi do gabinetu, któremuby Marszałek Soult przewodniczył i do któregoby i Pan Dupin wpływał. Dla tego odezwał się dziś Król do Xiecia Dalmacyi i odpowiedzi jego wyglądają." W równy sposób donosi Messager o znijściu się Króla z Panem Thiersem i dodaje, że Marszałek wzbraniał się przychylić do życzenia Monarchy. Wczoraj po południu o godzinie 4tej udała się deputacya najznakomitszych członków lewej strony i lewego środka do Marszałka Soulta i prosiła go, aby na czele nowego Ministeryum stanął. Dziennik s p o rów w ten sposób doniesienie to uzupełnia: «Prawda, że wczoraj rano prosił Król Pana Thiersa o utworzenie gabinetu, i dał mu nieogramczone pełnomocnictwo. Również jest prawda, że Pan Thiers oświadczył, iż się chlubnego tego polecenia podjąć nie może. Dziś głoszono nawet, że P. Thiers napisał list do Króla, w którym swe ustne oświadczenie powtarza i powody podaje, które go od utworzenia gabinetu wstrzymują. Nie mniej jest prawda, że kilku deputowanych lewei strony i lewego środka udało się po południu do Marszałka Soulta, aby go ile możności do zmienienia zamiaru swego skłonić. Lecz Marszalek nie ziścił nadziei Mess a g e r s ; owszem na nowo wyraźnie zapewnił, że się wspólnie z Panem Thiersem w żadne kombinacye wdawać nie chce. Także i Pan Dupin nie myśli wstąpić do Ministeryum, któremuby Pan Thiers przewodniczył.« Po takowych wypadkach nalegał Król na Marszałka Soulta, aby nowe układy wspólnie z XieciemBroglie zawiązał. I ten, jak wczoraj głoszono, nie wzbraniałby się przyjąć wydziału Ministerstwa spraw zagranicznych pod przewodnictwem Marszalka Soulta. Tak tedy dwie są kombinacye, z których jedna już prawie całkiem spełzła na niczem, a drugą dopiero urzeczywistnić trzeba. «Chociaż Francya, powiada D z i e n n i k s p o rów, otrzyma nareszcie Ministeryum, ctiociaź Izby nareszcie zwołane będą, przecież posiedzenie znacznie trzeba będzie skrócić i mało tylko czasu materyalnym interes som miesiące pozostają jeszcze na posiedzenia , ale ileż czasu nie upłynie na przejrzeniu pełnomocnictw, obradach nad adressera, które z pewnością nader burzliwe będą, i na przegłosowaniu nad budżetem? Osady niezawodnie, które z głodu umierają, i koleje żelazne, które iołwim postępują krokiem, mają niezaprzeczone prawo do względów zgromadzenia prawodawczego. Pozostają jeszcze i inne pytania, których właściwie do następnego roku odwlekać nie można, a mianowicie jedno, które wszystkie nasze znaczne porta obchodzi, i które zapewne u parlamentarnego gabinetu łaskę znajdzie. Przeszłe ftiinisteryum przygotowało projekt do prawa o pracach potrzebnych w naszych naj znakomitszych portach; iyczyćby należało, ażeby nowe Mimsteryum uwagę swoje na nie zwróciło.« Generał Jacqueminot miał dziś rano długą rozmowę z Panem Duchatelem. Jeżeli pogłosce zawierzyć możemy, obydwaj się starali o pojednanie 221 z doktrynerami. Z tego chciano wnioskować, że doktrynerów jeszcze nie całkiem usunięto. Czytamy w To ul on na is: «Głoszą, że Marszałek Valee wkrótce do Franchi powróci. Tymczasowo zastąpi go Generał Rulhieres. "

A ngli a.

Z Londynu, dnia 26. Marca« Kilka pułków i prawie cała artyllerya w Woolwich otrzymały rozkaz wyruszenia do dystryktów rękodzielniczych, gdzie uzbrojenie tak nazwanych kartystów groźny przybrało charakter. Morning-Post twierdzi, źe ostatnie z Indyów wschodnich rządu doszłe depesze, są nader niepomyślne. Armia John Keana (Keane) W skutek nieprzyjaznych chęci Sindów i doniesienia Kapitana Burnes, źe Sindowie wszystkie wąwozy swoje jaknajmocniej osadzili, w pochód odwrotny puścić się musiała i w drodze dla braku żywności i niegodziwego stanu traktów przeszło 3000 łudzi stracić miała. Dyrektorowie kompanii wschodnioindyjskiej jaknajusilniej o pomoc i wzmocnienie proszą. W Chatham 1500 żołnierzy gotowych puścić się do Indyów wschodnich i do Nowel południowej Walii. Jak mocno teraźniejsza kryzys mmisteryalna zwolenników gabinetu obchodzi, okazuje się z następujących uwag, jakiemi MorningC h r o n i c l e swoje dostrzeżenia nad oświadczeniem Lorda Johna Russella w numerze sobotnim zakończyła: «Teraz jest czas dla członków liberalnego parlamentu, aby się względem niektórych punktów między sobą porozumieli. W całym kraju objawia się niejakaś oziębłość pomiędzy reformerami, a to z przyczyny zawodu w oczekiwaniach, do jakich bil reformy upoważniał. Po tylokrotnych oświadczeniach Ministrów, źe bil reformy jest ostatecznym środkiem, nie pozostaje reforrnerom żadna nadzieja używania korzyści, dla których ów środek tak wesoło powitali i chętnie każdą ofiarę dla zapewnienia tegoż ponieść chcieli. Ci członkowie parlamentu, którzy liberalne wybory zastępują, wiedzą bardzo dobrze, jak niechętnie ich« komitenci poczuwają się do dalszych usiłowań, jakich się dawniej ochoczo podejmowali w nadziei, źe liberalna polityka wyjedna im należną przewagę. Dla ożywienia na nowo zapału ludu, przez który jedynie ścieranie się s Izbą wyższą do pomyślnego skutku doprowadzone być może, muszą Ministrowie zaniechać swej przeczącej polityki i pojednać się z całem liberalnem stronnictwem. Ale tego tylko dokazać mogą usiłując usunąć znaiome nadużycia i zaprowadzić w instytucyach naszych te zmiany, które doświadczenie, ów najlepszy mistrz, jako konieczne wystawia, jeżeli tylko podobną jest rzeczą prawdziwie liberalną politykę wskrzesić. Obecna chwila zdaje nam się być najsposobniejszą do tego. Stronnictwo liberalne potrzebuje się tylko porozumieć między sobą i nowe w narodzie ożywić nadzieje, a Torysów pokonać jeszcze można. Jeżeli zaś z tej kryzys korzystać nie będą, i jeżeli mające być rozstrzygnione pytanie ograniczą na zakres, w którym naród stosunkowo mały udział mieć będzie, natenczas nieszczęsna przyszłość cały kraj oczekuje. Pomyślność Torysów, gdyby jm się udało Ministrów od steru rządu usunąć, byłaby niezawodniej hasłem do wypadków w Irlandyi, na samo wspomnienie których się wzdrygamy. Niechaj także nikt nie myśli, żeby bid angielski pozwolił sobie Torysom bezkarnie po karkach deptać. Aby więc okropnego nieszczęścia nie wywołać, zaklinamy Ministrów, aby się śmielszego i dla tego takie pewniejszego chwycili kroku i wszystkich liberalistów pod jeden sztandar zgromadzili, a potem się względem wszystkich ważniejszych porozumieli punktów, które współuczucie narodu obudzić mogą, i aby wojny na same utarczkę stronnictw nie zamienili, ale owszem, aby wywołali wojnę całego narodu przeciw samolubnej oligarchii. » Standard winszuje gorliwym stronnikom reformy prawa zbożowego, ii zdołali utworzyć najkompletniejszy związek mieszkańców W Irlandyi wszyaPcich stanów, klass i religii przeciwko wszelkim szalonym projektom. wrócił do Londynu. Dyplomat ten nosi ozdoby orderu S w. Łazarza, otrzymane nie dawno od Króla Sardyńskiego. W zamian otrzymał HI. Pollon, Minister sardyński, order L w a ŁJ elgickiego. Wielkie poruszenie panowało w radzie municypalnej miasta, która zwołaną została dla uchwalenia nowego prawa o poliryi. Vo kilku mowach burzliwych przeciwko ministrom jednomyślnie uchwalono adres do Królowej, w którym powołując się na swe prawa i przywileie, City uprasza, aby Najjaśniejsza Pani nie przyjmowała projektu do prawa o policyi, świeżo wniesionego do Izby Niższej.

Ukończono wspaniały statek parowy o 800 beczkach; zbudowany z rozkazu Cesarza Wszech Elossyi, otrzymał nazwę »Mikołaj.« Utrzymują, iż popiersie, znajdujące się na przedniej jego części, ma być bardzo podobne do Najjaśniejszego Pana.

Hiszpan i a.

Z Madrytu, dnia 18. Marca.

Słychać, że Kabrera ogłosił się niezawisłym od Maroty. W Katalonii z przyczyny zamierzonego przez rząd wolnego dowozu towarów bawełnianych angielskich, wielkie panuje wzburzenie i cała ludność postanowiła protestować do ostatniego przeciw środkowi temu, przyprawiającemu przemysłowość Katalonii o zupełny upadek. Znad granicy hiszpańskiej.

Piszą z Bajonny z d. 23. Marca: »Od d. 8.

m. b. na widowni wojny nic nowego się nie wydarzyło. Zdaje się, że Espartero przestaje na wycieczkach do Los Arcos a Maroto na wypędzaniu go z miasta tego. Nic nie dowo dzi, żeby ci dwaj przeciwnicy mieli mieć istotnie z amiar wy dania bitwy. C ał ki e m zajęci ustaleniem despotycznego wpływu swego na politykę i czynności swoich resp. rządów, o działaniach wojenrrych ani myślą. Espartero wspierany, albo raczej prowadzony przez sekretarza swego, brygadyera Linage, trudni się obecnie przeistoczeniem Ministeryum i z wszystkiego domyślać się można, "że dalszego odroczenia Kortezów zażąda a może nawet, aby zamiarów swoich dopiąć, wojsko swoje do Madrytu wyprawi. Maroto obecnie w Tolozie przebywa, przewodnicząc obradom Ministrów karolistowskich i różnych używając zabiegów przeciw stronnictwu apostolskiemu. W Carimena (w dolnej Aragonii) pod dowództwem Generała AyWbe do wyprawy przeciw Kabrerze się gotują.

W Bajonne rozeszła się pogłoska, że Cabrera w potyczce z Ayerbem porażony 1 w ramię raniony zosiał.

Niemcy.

Z Frankfortu n. M., dnia 29. Marca.

Nadzieja nasza nas nie zawiodła: Senat Belgijski po krótkich obradach oświadczył się za przyjęciem traktatu pokoju. Lak tedy rząd belgijski bez odwłoki do podpisania wyroku konferencyi z d 23. Stycznia przystąpić może, aby traktat do skutku przyprowadzić. Spodziewamy się z ufnością, że wykonanie takowe na żadne więcej nie natrafi trudności, chociaż stronnictwo liberalne w Belgii kuszenia swego może nie zaniecha, albowiem twierdzą powszechnie, że jeszcze raz usiłować będzie oporem rewolucyjnym wykonaniu traktatu 24 artykułów zapobiedz. Wszakże nawet w tym razie, gdyby się stronnictwu temu udać miało małą cząstkę ludności belgijskiej do powstania zachęcić, ci co się uwieść dadzą, sami tylko złe skutki oporu takowego uczują. Jednakże być też może, że wcale do oporu nie przyjdzie Wiadomo też, że w Limburskićm zabiegi rewolucyonistówżadnego nie obudzą udziału, a o wojowniczym duchu Luxenburczykow też przesadne bardzo rozgłaszają wieści. Kilka demagogów Luxeriburskicli całe miasto o niesławę przyprawiło.

Wielkie Xiettwo Toskańskie.

WielkiXiążę Toskański zezwolił, ażeby Piza obraną była za miejsce zebrania się dla uczonych włoskich, podobnie do corocznych zgromadzeń niemieckich naturalistow.

T u 2 C Y a.

Morninng-Cbronicie donosi: Korrespondent nasz w Konstantynopolu w piśmie swojem z dn. 27. Lutego podanych przez gazety niemieckie doniesień o zamierzonem przez Sułtana uderzeniu na Mebmeda Alego nie potwierdza. Mimo to nie ulega wątpliwości, że Sułtan takie zamiary powziął i do urzeczywistnienia tychże się sposobi. Wszakże tuszymy sobie, że i tą rażą, jak dawniej, porady dyplomatyków usłucha. Korrespondent ten wspomina też o niejakich trudnościach, zachodzących w wykonaniu traktatu handlowego. »Gazeta Zagrabska« pisze od granicy serbskiej: »Przyjemne przemysłową ludnością i zakładami edukacyjnemi znane miasteczko M el e n i k , w Macedonii, rządzone przez Beja tureckiego, podało z powodu wielorakich doznanych uciemięźeń, o ich uchylenie prośbę do dywanu w Konstantynopolu. Ciężka kroku - a ucieczka jedynym ratunkiem w takim przypadku. Dnia 28. Grudnia r. z. mnoga ilość mieszkańców Melenika zgromadziła się do kościoła metropolitalnego i do mieszkania Arcybiskupa, wzywając tegoż pośrednictwa o zmnie szenie zanadto uciążliwego pogłównego podatku. Arcybiskup Dyonizy udał się na czele deputacyi do Beja i wystawił mu nieszczęście ludu; lecz Bej okazał się niewzruszonym; - trwożnie skutku oczekujący wysłańcy rozłączyć się nie chcieli i przebywali razem aż do drugiego dnia, w którym Arcybiskup raz jeszcze starał się przywieść do skutku pojednanie, atoli gdy wszelkie usiłowania jego były u Beja nadaremne, lud niczego więcej nie żądał, jak tylko wolnego Wyjścia z miasta, co wszakże Bej wyraźnie mu zabronił. Z obawy, ażeby Turcy nie dopuszczali się dalszych okrucieństw, zebrany lud aż do dnia 3go btycznia zostawał razem częścią w kościele, częścią w pomieszkaniu Arcybiskupa, w którymto dniu całe zgromadzenie wraz z Arcybiskupem z miasta wyszło. Byłoto rozrzewnia ące widowisko patrzeć, jak tysiące ludzi ze łzami w oczach i rozpaczą w twarzy, oddalało się od ojczystych ognisk swoich. M usta Bej obojętnie na to patrzał. Lecz zaledwo wychodnie ci o dzień drogi oddalili się od miasta, Bej dla odwołania ich wysłał posłańców - lecz odrzucili oni wszelkie czynione im obietnice; Gdy stanęli w Seres, przybył drugi posłaniec Beja i ofiaro wał Arcybiskupowi 100,000 piastrów, skoro lud do powrotu skłoni, atoli Dyonizy i tę propozycyę odrzucił. VV Seres wybrano deputacyę i posłano do Konstantynopola · - i wszyscy są bardzo ciekawi postanowienia Sułtana w tym względzie. Sprawiedliwą litość wzbudza widok nieszczęśliwych w) chodniów, którzy pośród zimy wpół-nadzy i głód cierpiący, opodal od rodzinnych siedlisk i od wszystkiego co im drogimi było, przymuszeni są tułać się' po obcej ziemi. '" I n d i e W s c h o d h i e.

F r i e n d of I n d i a ., gazeta wychodząca w Kalkucie, zawiera ćo następuje: "Posiadłość nieruchoma ziemi musi w Indyach głównego dostarczać' dochodu. ' Cła i akcyzy okazały się niedostatecznemi. Wymagają one nader wielkiej prawności z strony podwładnych urzędników celnych, a to jest dotąd wIndyach rzeczą bardzo trudną. Jeżeli się zaś na ziemię zapatrzymy, widoki nie są pomyśIniejszę\ Ciągłe sadowienia się W dolnych prowineyagh sprawia, że tu o zwiększeniu dochodów myśleć nie można, a co się przychodu z zachodnich prowincji dotyczy, cła te tak są umiar

, Łkowane, ze widoczną korzyść mieszkańcom, ale wśród obecnych okoliczności uszczerbek skarbowi publicznemu przynoszą. Zemindarowie prócz tego, korzystając na początku angielskiego panowania w Indyach, a mianowicie w bengalu, z zaburzeń czasowych i całkowitej naszej nieznajomości finansów krajowych, oszukali skarb publiczny przez fałszywe dzierżawy o jeden milion funt. szt. Gdyby teraz, po przekonaniu się o oszukaństwie, chciano dzierżawy te odebrać, wznicconoby tylko nieukontentowanie i rewolucyą. Z drugiej zaś strony rozchodu zmniejszyć nie można. Lord Bentinck trzymał się w czasie administracyi swojej tej zasady, źe w czasie pokoju oszczędzać trzeba i znacznie zmniejszył armią, a to zniechęciło wielu przeciw niemu. I oszczędzenie było także rzeczywiście tylko na papierze, bo zmniejszenie wojska wyWolalo kroki nieprzyiacielskie z strony kraj owych mocarzy, a te więcej zwykle kosztowały niż poprzednio oszczędzono. Do tego zatem dośliśmy stopnia, że w Indyach ani wojska zmniejszyć, ani go też na stopie wojennej utrZymać nie możemy. Słowem administracya kraju tego za nadto jest kosztowna i nie mo« żerny dzielić pochwał, jakiemi Lorda Aucklanda obsypywano za to, iż Kabul zająć zamyśla. Przedsięwzięcie albowiem takowe koniecznie skończyć się musi na powiększeniu długu publicznego i niemożności jeszcze większej zmniejszenia armii. Gdyby się Ross)anie do brzegów Indusa zbliżyć mieli, wystąpmyź przeciwko nim nie z armią, ale z bilansem naszego N adkontrolera Izby obrachunkowej i podajmy im cały ten pasztet, a zobaczymy, czy go przyjmą."

Rozmaite wiadomości.

Ze Lwowa. Tygodnika rolniczoprzemysłowego Ad. Kasperowskiego wyszedł Nr. 12, i obejmuje: 1) Co jest przemysł gospodarski? 2) Postępowanie z drzewem po spuszczeniu. 3) Sposób poprawny w przepędzeniu wódki lub, innych płynów "wyskok zawierających. 4) Żeby roboty gorzelniane nie kwaśniały. 5) Najtańsze ogrodzenie. 6) Rozmaite wiadomości. Biegły fizyk Pan Koryiski wynalazł machinę do mierzenia siły wiatru, czyli nowy anemometer, i opis oraz rysunek ónegpź przesłał akademii umiejętności w Paryżu. Wizerunek Mjjakomitej artystki dramatycznej warszawska Pani Halpert (z domuZuczkowskiej) umieszczdoy jest w jednym z tegorocznych numerów III II 3 niemieckiego: Muropa's Salon, Wiadomo iż kronikarze anglo-saxonscy z troskliwością opisali rodowód pierwszych władzców siedmiu królestw nazwanych: Kent, Essex, Sussex, Wessex, Ostangeln, N orthum - berland » Mercia, które dopiero z początkiem 9go wieku w królestwo angielskie się zjednoczyły, a wszyscy wywodzą początek tych małych Królów aż od Wodana czyli Odma, owego wrzs;d/qe bogów umieszczonego wielkiego reformatora Północy. Pomiędzy siedmiu descendentami Wodana następujący szereg Królów Wessexu jest wielce ważnym; Woden, Beldeg, Fredegar, Frewin, Wigga, Gewish, Esla, Eiesa, Cerdik: ten ostatni w roku 494 po Narodź. Chryst. został pierwszym królem Wessexu. Po nim szli w nieprzerwane) linii męzkiej Kreoda, Cynric, Keawlin, Kuthwine, Kutha, Ceowald, Koenred, Ingild, Erwa, Eofa, Ealmund, Ekbert; ten ostatni był spadkobiercą wszystkich reszty małych królestw i w r. 828 został pierwszym Królem angielskim. Po nim szli znowu Ethelwolf, Alfred Wielki, Edward I, Edmund I, Edgar, Ethelred, Edmund II., Edward Zbieg i Edf ar Edeling, ostatni męzki potomek domu, tórego N ormanowie wygnali z kraiu. Atoli siostra jego, S. Małgorzata, umknąwszy do Szkocyi XI. wieku, weszła w śluby małżeńskie z Królem tegoż kraju, Malkolmen, znanym ztrajedyi Szekspira, który Makbeta jako przy właściciela tronu i zabójcę Ounkana, ojca jego, wyrugował. Od tego czasu starożytny ród Królów szkockich, szedł już po kądzieli. Po Malkolmie szli: Dawid, Henryk, Dawid; córka tego drugiego Dawida, Izabella, zaślubiwszy się z Robertem Bruce, ciągnęła starożytny ród w drugiej, żeńskiej linii. Robert spłodził drugiego Roberta, a ten trzeciego, który w r. 1306 Królem Szkocyi został, i którego córka Majoryja , wszedłszy w związki małżeńskie z Walterem Stuart, starożytny ród w trzeciej linii żeńskiej wiodła. Syn jego Robert r. 1370 został Królem Szkocyi; po nim szli Rob e rt I I I ., J ak ó b 1., Jak ó b I I., Jak ó b I I I , Jakób IV. i Jakób V. Córką tegoź"'Dstatniego była sławna Maryja Stuart, która zaślubiła Henryka Darnleya, zresztą pokrewnionego ze swoim domem, a zatem także Stuarta, i 4tą liniję żeńską rozpoczęła. Z tego bowiem małżeństwa pochodził J akób VI., który po śmierci Elżbiety Wielkiej roku 1603 zostawszy także Królem Anglii, później się Jakóbem 1. nazywał. Córka jego Elżbieta piątą liniję żeńską rozpoczynająca poszła za max za Falcgrabię Fryderyka, który będąc obaany TCrólem czeskim, po sławnej bitwie naJiiałej-Górze, stamtąd wygnanym został"'Córka jej, Zofija,

zaślubiła najmłodszego Xi<;cia z hanowerskiego domu, Ernesta Augusta, pierwszego elektora Hannoweru. Ten ciągnął starożytny ród w szóstej żeńskiej'linii. Syn (ego Jerzy odziedziczył tron angielski, po nim nastąpili Jerzy I I., Fryderyk, Jerzy III., Xiążę Kentu, tudzież obecnie panująca Królowa Wiktoryja, która, jak się zdaje, do rozpoczęcia siódmej żeńskiej Jinii jest przeznaczona. Mistress Jameson w dziele swojem: Winter studies and Summer Rambies in Canada, (Nauki zimowe i przechadzki letnie w Kanadzie) robi następujące uwagi o miłości: J estto rzecz osobliwsza, a nawet zadziwiaiąca, iż nauczyciele i prawodawcy nasi nie biorą pod ściślejszą rozwagę zawisłości, jaka pomiędzy płcią męzką a niewieścią zachodzi, to jest: namiętności kochania. Ci ludzie rozumują, dają nam wychowanie, uchwalają ustawy, a o tej namiętności nie nadmieniają ani słowa, jak gdyby coś podobnego wcale nie istniało na świecie. Ale zapytajmy w tej mierze kaE łana lub lekarza, niech nam objawią cały ieg moralnych i fizycznych skutków, jakie z tej jedynej przyczyny wynikają. Toż miłość' zawsze tylko w rytmach opiewaną być powinna, jak gdyby była rzeczą, którą w trajedyjach odegrać, albo w piosnkach odśpiewać można? jak gdyby była przedmiotem zdatnem tylko do pięknych wierszyków i rozkosznych romansów, jak gdyby nie miała żadnej spółki Z prozaicznym biegiem codziennego życia, z moralnem szczęściem i wieczną szczęśliwością naszą? Toż miłość zawsze bez powagi, tylko jako istotna złuda, albo z poniżeniem, jako prosty popęd natury, albo z obawą, jako choroba serca, albo ze wstydem, jako słabość" wewnętrzna, albo z płochością, jako nieprzewidziany przypadek, w pismach występować powinna, podczas gdy ona jest wielką tajemnicą, wielką koniecznością, stanowiącą do ludzkiego bytu, do moralności i szczęśliwego pożycia, tajemną, powszechną i podobnie jak śmierć, nieuchronną posadę? Dla czegożto o miłości z mniejszem zastanowieniem niż o śmierci rozumują uczeni? Wszakże miłość równie ważnym jak śiriierć przedmiotem. Miłość i śmierć są początkiem i końcem życia człowieka, przyczyną i końcem wszelkiego bytu; wokoło obudwu tych przedmiotów toczy się świat boży, i obadwa w miarę, jak są nieodzowną koniecznością człowieka, twórca i ojciec wszystkich stworzeń wyjął z pod pIaMyr naszej d,owolności, naszej woh i naszego wyboru. Smierć i miłość są nam już od początku stworzenia świata przekazane» ale chodzi o stan w jakim nas zastają? czy w zaślepienia, pomieszania, przestraszenia, niewiado tom jest właściwy, to jest: w przezornym, ochronnym, przygotowanym i do panowania własnym uczuciom zdolnym? Takowy stan sądzę, źe od nas samych zależy. Przypatrzcie się nieszczęściom powstającym z niemożności panowania nad sobą samym! Pospieszne, nieprzezorne, niestosowne zamęźcie, uporne, chorowite lub występne bezźeństwo, niezmazana hańba, nieuleczone szaleństwo, zawczesna śmierć, na wszelki wypadek zwichnięty zawód życia, styrane siły, niewysłowione głupstwo bytu! Prowincya N owego- Yorku z 26 państw Stanów Zjednoczonych, jest najzamoźniejszą i najludniejszą, a rozległość jej przechodzi miarę obszerności ośmiu innych prowincyi. Obejmuie ona 46,200 angielskich albo 2150 jeogr. mil kwadr., a ludność jej podług ostatnich pięciu spisów wynosiła: W roku lud. Wowego-Yor, lud. Stanów Zjedn.

1790 « 340,120 « 3,929,827 1800 « 586,756 « 5,305,925 1810 « 959,949 « 7,239,814 1820 «1,372,812 « 9,638,131 1830 «1,918,608 «12,866,926.

W Grefenbergskim zakładzie kuracyjnym nastał tego roku daleko wcześniejszy ruch i ożywienie, jak dawniej. Równie tam jak w sąsiednim Freiwaiden, gdzie także jest zakład leczenia zimną wodą, znajduje się już 480'osób na kuracyi, z których kilka przepędziło zimę w nieopalanych pokojach, chociaż mrozy dochodziły tam 14° R. 00 rzędu gości należy także Dr. Moser z Berlina, gorliwy dostrzegacz chorych, którego Prisnitz wspiera potrzebnem wskazywaniem wszystkich szczegółów manipulacyjnych, a pod względem naukowym Dr Weiss, praktykujący w Freiwalden. Bawi tam jeszcze Xiąźę Nassauski i używa ciągle kuracyi, przed dwoma laty rozpoczętej. Jeżeli liczba przybywających gości dłużej powiększać się będzie w takim samym stosunku jak dotąd, spodziewać się trzeba, źe tego lata trudno będzie dostać tam mieszkania.

Co się niniejszem podaje do publicznej wiadomości. Bydgoszcz, dnia 2. Marca 1839.

Królewski Główny Sad Ziemiański.

ZAPOZEW EDYKTALNY.

Nad majątkiem Rudolfa Lubarz, księgarza tutejszego, otworzono dziś proces konkursowy. Termin do podania wszystkich pretensyi do massy konkursowej, wyznaczony jest na dzień 18. Czerwca r. bo godzinie 10tej przed południem w izbie stron tutejszego Sądu przed Ur. Hahn Assessorem. Kto się w terminie tym nie zgłosi, zostanie z pretensyą swoją do massy wyłączony i wieczne mu w tej mierze milczenie przeciwko drugim wierzycielom nakazanem zostanie. Kredytorom tu żadną znajomość nie mającym, podają się Ur. Roestel i Ur. Wroński, Kommissarze sprawiedliwości, na pełnomocników. Międzyrzecz, dnia 19. Lutego 1839.

Król. Pruski Sad Ziemsko-mieiski.

N ad pozostałością Andrzeja ZielonackieA W dniu 16. Października 1836. r. zmarłego, otworzono dziś proces spadkowo-likwidacyjny. Termin do podania wszystkich pretensyi wyznaczony, przypada na dzień 10. Czerwca r. b. o 10tej godzinie przed południem W izbie stron tutejszego Sądu przed U r. Kiihnemann Sędzią.

Kto się w terminie tym nie zgłosi, zostanie za utrącającego prawo pierwszeństwa jakieby miał uznany, i z pretensyą swoją li do tego odesłany, coby się po zaspokojeniu zgłoszonych wierzycieli pozostało. Pleszew , dnia 16. Stycznia 1839.

Król. Pruski Sad Z i emsko - mip iski.

OBWIESZCZENIE dobrowolnej sprzedaży. Dobra szlacheckie Olszyna w powiecie Ostrzeszowskim położone, na teraz własnością Towarzystwa kredytowego w Wielkiem OBWIESZCZENIE. Xi<;stwie Poznańskiem będące, wraz z wsią JulianHerrmann Kundler, dzierżawca i folwarkami Budzisko i Kuznik przez Dyrexv Sarbi w powiecie Wągrowieckim zamiesz- kcyą prowincyalną Ziemstwa z borami na kały i małoletnia Julianna Agniszka z do- 44,676 tal. 21 sgr. 3 fen. oszacowane, mają mu Mudrak, wyłączyli wmalźeństwie swćm stosownie do wyższego rozporządzenia, puwspólności majątku i dorobku przedślubną są- blicznie najwięcej dającemu być sprzedane. dową za aprobacyą sądu nadopiekuńczego na W którym celu wyznaczony jest termin licydniu 18. Października 183S r. zawartą ugodą, tacyjny na dzień 6. Maja r. p. 1839. r. przeznaczywszy zarazem do majątku zastrze- przed południent) o godzinie 10tej w lokalu żonego wszelki teraźniejszy i przyszły majątek naszym urzędowym, na który chęć kupienia małżonki. * mających wzywamy. czny, mogą każdego czasu w Kegistraturze naszej być przejrzane. Poznań, dnia 12. Listopada 1838.

Dyrekeya Generalna Ziemstwa.

M IIIHAHAWI- ee A AlI !e. .

A U K C Y A.

W dniu 17- Kwietnia r. b. przed obiadem o godzinie 11 tej pozostałość Ur. Joanny Te resy owdowiałej Kurnatowskiej , skladaiąca się z sreber stołowych, z miedzi, bielizny, pościeli, mebli, rzeczy ubiorezych i ze sprzętów domowych w miejscu Zdziechowic a c h powiatu tutejszego najwięcej dającemu za gotową zaraz zapłatę publicznie sprzedana być ma. Szrrda, dnia 3- Kwietnia 1839.

F r a i s s e. Kommissarz auk cyjny.

Un philologue experimente, demeurant ił Berlin, rer;oit des eZeves pour Zes preparer aux examens de r Universite et des hautes cZasses des gymnases. S'adresser ici au bureau de l'expedition des gazettes de W. Decker et Comp., o ujran co ił Mr. Ze docteur Andresse ił Berlin, Schiitzen-Strasse.

Jte 29.

Maszynki ogniowe czyli siarniczki napełnia odtąd za dł1'4 srebrne grosze Mechanik P f a e n d t , , na ulicy Wrocławskiej Nr. 42.

Odwołując się do mego dawniejszego obwieszczenia, donoszę niniejszem o moiem tu przybyciu z oświadczeniem, iż osoby życzące brać odemnie lekcje tańców lub' w tej mierze rozmówić się ze mną, zastaną mnie w godzinach przedpołudniowych w mieszkaniu raojem Hotel de Vienne Nr. 20. Poznań, dnia 4. Kwietnia 1839.

C. S e n g er, Król. tancerz z Berlina.

m Doniesienie o obiciach. m Skład mój obiciów tak # znacznie w tym roku po- Zł mnożony wyrobami francuzkiemi, drezdeńskiemi i berlińskiemi w naj nowszych 'QJ, tegorocznich wzorach i KO- < 11* lorach, przedaję po pewQ nych, stałych, ale tez do m m zadziwienia umiarkowanych Zł rP cenach. m Jakób Mendelsohn, m ulica Wrocławska Nr. 4 · m OwIIIIII$

W niedzielę d, 7 Kwietnia 1839 r.

będą mie S kazanie

W kościele katedralnym X. W. M.ultyszewski Tamz- dnia 8. Kwietn. - Kan. Zabczyński W koś. farno S.Maryi Magd. - Mans. Grandke S. Wojciecha - Mans. Duliński W kościele Sw. Marcina - Pro b. Kamieński Tamż dnia 8. Kwietn. dit* Gmina niemiecko-katolicka w kościele pofi anciszkańsk X. Subdiac. W irth Tam.?e dnia 8, K wietn. - Mans. Grandke Dominikanów - Kapłan Scholtz Tamie dnia 8. Kwietn. - Kapł. Krajewski W klaszt. sióstr miłosierdzia - Piob Dyniewicz W ewanielickim S- Krzyża Superint. Fischer Pastor Friedrich W ewangelickim S. Piotra Prof. Cassius W kościele garnIzonowym NKazn.Dr.Walther

N azwy kościołówprzed południem.

W ciągu tygodnia od d. 29. Marca aż do 4. Kwietnia 1839po południuurodziło się chło- dziepców. wczątumarło ślub płci płci wzięło rnęsk. zensll. par. l 7 5 9 l Ogółem I 19 I 13 1 17 I 6 I l

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.04.06 Nr80 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry