GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.04.15 Nr87
Czas czytania: ok. 20 min.VVielkiego
POZN
Xi stW"a
SKIEGO.
Nakładem Drukami Nadwornej W. Dekera i Spółki. - Uedaktor; JL IffeitftotroJfel«
JWW.
W Poniedziałek dnia 15. Kwietnia.
1839.
Wiadomości kraj owe.
Z Berlina, dnia 11. Kwietnia Wyjechał: JO. Generał-Porucznik i Generał - Gubernator N owej Pomeranii, Xiążę Putbus, do Ems.
Z dnia 12. Kwietnia.
N. Pan Wice-Prezesowi Rrgencyi Leo w Poznaniu przydomek i rangę Tajnego Nadradzcy Regencyjnego nadać raczył.
Wiadomości zagraniczne.
F 2 G n c y G.
Z Paryża, dnia 5. Kwietnia.
Na posiedzeniu dzisiejszem Izba'iieputowanych zbadaniem pełnomocnictw się za mowała. Czynność tę odbyto z wielkim pośpiechem, a o godz 4 juz większa część deputowanych była przypuszczona, tak dalece, źe podług wszelkiego do prawdy podobieństwa, do przegłosowania względem wyboru Prezesa na jutrzeiszem posiedzeniu przystąpią. Wypadek wczorajszych wyborów na Pre· esów i Sekretarzy (Prezesem pierwszego biura jest P. Las Cases) spowodował Dziennik sporów do następujących uwag: «Już często powiadaliśmy, ie przegłosowaniom
Izby przy utwarzaniu biur zbytniego znaczenia przypisać nie trzeba. Mimo to niecierpliwość doczekania się jakiegokolwiek wypadku tak wielka, źe każdy tym pierwszym objawianym Izby polityczne usiłuje przypisywać znaczenie. Wszakże tyle tylko stąd wynika. Obecna Izba dzieli się, jak dawniejsza, na dwa wielkie oddziały, które sobie prawie równowagę trzymają. Z 9 biur cztery oświadczyły się za 221., a 4 za 213. W 5tem biurze głosy były na równo podzielone. Więc 4 'wybory za dawnielszą większością, 3 za oppozycyą. Pana Dupin prawie jednomyślnie obie strony obrały. Taki to wypadek dnia tego. Zważając na rozdrobnienie, w jakiem się stronnictwa od dni kilku znajdują, trudno zaiste wszystkie mianowania ściśle klassyfikować. Chcąc jednak zdania Izby w liczbach podać a przy tern obrachowania oppozycyi za podstawę przyjąć, znajdujemy 197 za 221 mężami, a 204 za 2 t 3. " Dziennik sporo w rozwala oraz możliwe skutki, któreby z wyboru Pana Odilon- Barrota na Prezesa Izby -wyniknąć mogły: »Zgadzamy się zupełnie z zdaniem K on stytucyonisty, że wybór Prezesa stanowiącą próbą. Jeżeli Pan Odiłon - Barrot krzesło prezesowskie zajmie, tedy zwyci<;ztwo łewćj strony zabezpieczone i otrzyma ona niezawo Barrot na czele musi Izba, bezwzględnie na to, czy chce czy nie chce, zupełnie przeciwna, iść drogą, Jak jej poprzedniczki. Musi chcąc nie chcąc, właśnie to uczynić, czego dawniejsze Izby nie uczyniły, a to zwalać, co tamte wystawiły. Takby się tedy zaczęła nowa epoka, nowa polityczna rewolucja. Ministeryum lewego środka rozbiło się o to pytanie; teraz nawiną się ono na nowo. Cóż więc Izba uczyni? Pan Thiers pragnie, żeby Pan Odiion - Barrot został Prezesem; naturalną więc rzeczą, źe swego dokazać zechce. Wszystkie gazety w tern się zgadzają, źe pytanie to stanowcztm. Jakoż istotnie tak się tez rzecz ma; pytanie to rozstrzygnie, czy Pan - Thiers rządzić ma, czyli tez nie. W śród obecnych okoliczności Izba głosując nad Prezesostwem głosuje oraz pod względem bytu Ministerstwa Pana Thiers. Kiedy Pan Odiion-Barrot będzie Prezesem, Pan Thiers musi tez zostać Ministrem a to przez lewę stronę, z lewą · stroną i powiedzielibyśmy nawet dla lewej strony, gdybyśmy się po zręczności Pana Thierse nie wszystkiego spodziewali, nawet i czego dobrego." M e s s ag e r donosi: »Twierdzą, źe wczoraj i dzisiaj (d. 3 i 4. m. b.) układy w celu utwo»zenia gabinetu zawiązano, mającego się składać z fP. Soult, Broglie, Humann, Passy, Sauzet i Teste. Kombinacya ta, jak widzimy, li lylko powtórzeniem juź przed tygodniem doświadczonej, różni się w tem tylko od tamtej, źe Pan Teste następuje w miejsce Pana Dufaure. Wszakże zaręczać możemy, że l'an Teste uroczyście oświadczył, iż do żadnej kombinacyi należeć nie chce, do którejby członkowie prawego centrum wpływali.« - C o m m e r c e powiada, że Marszałek Soult się zobowiązał, iż aż do przyszłego czwartku Ministeryum do skutku przyprowadzi, któreby lepiej się wydawało, aniżeli teraźniejsze. Z dnia 6. Kwietnia.
Izba Deputowanych na posiedzeniu dzisiejSzćm czynności tyczące się sprawdzenia pełnomocnictw kotitynowała. Liczba przypuszczonych wczoraj deputowanych wynosi 3iS. . Rozumieją, że we czwartek do przegłosowania nad wyborem Prezesa przystąpią. Konst y tu c y onis ta w obszern)tn artykule dowodzi, że chqciazby P. Odilon-Barrot Prezesem Izby obrany nie został, bynajmniej jeszcze stąd nie wynika, źe P. Thiers do Ministeryum nie wstąpi. Gazeta wspomniana sądzi, że gdy mieszany gabinet utworzyć chciano, Prezesostwo Pana Odiion-Barrot za konieczne poczytywać wypadało, aby możliwemu przechyleniu się gabinetu do prawej strony zapobiedz; obecnie zaś, kiedy jednorodny i li tylko z członków lewego centrum składający się gabinet ma być urządzony, wybór Pana Odilon-Barrot nie byłby więcej koniecznością dla ustalenia równowagi, owszem trzebaby w tem tylko wynurzenie sympatyi upatrywać. - W podobnym duchu tłumaczy się też M e ssager. Dziennik sporów donosi o zaszłćm tu wczoraj zbiegowisku w sposób następujący: «Tłum młodzieży przeciągnął przez plac cle la Concorde i bulwarki, nucąc buntownicze pieśnie, wśród okrzyków: »Do broni, bracia! Chleb za 12 sous! Niech żyje rzeczpospolita!« Na bulwarku St. Martin wichrzyciele sklep rusznikarza złupić chcieli, co wszelako im się nie udało Przed bramą SL Denis podobnie wrzaskliwe było zbiegowisko; dopiero o godz 10. wieczorem gwardya municypalna i batalion 9go pułku piechoty spiknionych rozproszyć zdołały.«
A ngli a.
Z Londynu, dnia 2. Kwietnia.
Okręty przewozowe »Samson i Hibernia," prawie równocześnie do Liverpoolu przybyłe, przywiozły tu wiadomości z N owego Yorku z d. 11. Marca, ale te nie są bardzo ważne. Z gazet amerykańskich wnositby można, że Stany Zjednoczone ciągle jeszcze postać wojenną okazują, ale wiadomo, źe prassa tameczna okropnie wszystko przesadza, i dla tegp też nikt tu wielkiej wartości do podań tychże nie przywięzuje. Interes materyalny Stanów Zjednoczonych mocnoby na wojnie z Angliij ucierpiał; nikt zatemjnie wierzy, żeby tak daleko dopuścić miały; prócz tego mimo olbrzymich postępów tychże Stanów nie zdołałyby one stawić przeważnie Anglii czoła. Tutejsze dzienniki ministeryalne mniemają, źe pokój % pewnością się utrzyma, jeżeli się liberalne Ministeryum przy sterze rządu ostoi; podTprysowskiem Ministeryum przeciwnie ani na miesiąc za pokój nie ręczą. W Ameryce zresztą obawa wojny juź zły wpływ na interessa pieniężne wywarła. Kilka banków juź w skutek niej wypłaty wstrzymało, (iubernator państwa Nowego Yorku, Generał Seward, odwołał się w raporcie swoim do Ciała prawodawczego do uchwał kongressupod względem zatargów granicznych i poczytuje je za pewną rękojmią utrzymania przyjacielskich stosunków między obiema narodami. »Ale pokój, powiada Gubernator, rzadko jest udziałem narodu, który przy stosownej okoliczności nie okaże, ze zna prawa sw oj e i tychże bronić potrafi.« Aż do tej chwili nie Posła do Anglii; mówiono wprawdzie o Gubernatorze Marcy, ale w gabinecie tyle głosów przeciw temu nadzwyczajnemu powstało poselstwu, źe nawet wątpią, czy do skutku przyjdzie. Tu i owdzie sarkano już nawet na wielkie pełnomocnictwo, jakie Prezydent w tej mierze od kongressu otrzymał. Porównywano Prezydenta z rzymskim dyktatorem i twierdzono, źe mu tylko podano w ręce środki do zabezpieczenia sobie powtórnego wyboru. Na granicy Maine i N owego Brunświku ciągle z obydwóch stron zwiększano wojsko i żywności dowożono. Generał Scott, mający hetmanić amerykańskiej armii granicznej, przybył d. 5. Marca do Portlandu; miasta Bangor i Augusta równały się obozowi. Gubernator państwa Maine nie jest kontent z środków przez kongres przedsięwziętych i poczytuje je za niedostateczne i nie dość sprężyste. Korespondent jeden Kuryera dowodzi, źe utrzymywanie się niewolnictwa jest słabą stroną Stanów Zjednoczonych. Osoby sądzące, źe Stany Zjednoczone z łatwościąby wojnę z Anglią rozpoczęły, nie zważają na to, źe nie małyby wpływ na Amerykanów wywarła obawa właścicieli niewolników, gdyby miało przyjść do wojny z narodem, który w osadach swoich niewolą poznosił. Podług doniesień z Lizbony z dn. 25. z. m.
także i ."?enat obrady nad adressem ukończył. Głównym przedmiotem obrad w Izbie deputowanych było żądanie Ministra 'wojny, aby armią z 15,000 na 27,000 ludzi zwiększono. Oppozycya poczytywała wniosek ten za niezgodny z zasobami kraju; sądzono jednak powszechnie, źe Minister nareszcie otrzyma albo całkowicie, ałbo przynajmniej w znacznej części to, czego pragnie. Ministeryum w ogólności zdaje się teraz być ustalonem, i dopóki go kartyści posiłkować nie przestaną, o zmianie ministeryałnej myśleć nie można. Minister spraw zagranicznych domagał się także z swej strony 100,000 funt. na wy nagrodzenie brazylijskich poddanych w moc traktatu z 1825r. Lecz wątpią, czy się na swojem utrzyma, gdyż poddani portugalscy równe i większe jeszcze roszczenia mają do skarbu brazylijskiego. Hrabia Grey całkowicie już wyzdrowiał po przypadku, który miał niedawno, kiedy obraz z ramami spadł mu na głowę. Ten szanowny człowiek stanu ukończył teraz 75 lat życia. Siła mechaniczna robi coraz większe w Anglii postępy. 1 tak, w jednym tylko przemyśle przędzenia bawełny, wrzeciona, które czyniły niewifce'i jak 50 obrotów na minutę,robią teraz od 6 do 8000 obrotów w tymże przeciągu czasu. W Manchester jest 136,000 wrzecion, utrzymywanych w ciągłym ruchu przez parę, które na tydzień wyprządzają 1,200,000 nici, na długość 400 milionów mii angielskich, tak iż wystarczyłyby na opasanie 100 razy dokoła kuli ziemskiej.
Zbytek nie w mniejszym stosunku wzmaga się w Londynie. Noszą teraz chustki do nosa złotem haftowane. Nierzadko zdarza $iq , u naszych elegantek widzieć chustki kosztujące 20 luntów.
(>az, którym Londyn jest oświecony, spożywa rocznie 40,000 wózków węgla. Rury oprowadzające gaz po mieści wymierzają około 100 mil ang. długości, dając 70,000 świateł w magazynach i domach, a 8,000 w latarniach publicznych. J eden płomyk gazu, od półcala średnicy, równa się światłu 20 świec łoiowych, płomyk od cala, światłu 100, a od trzech cali średnicy, światłu 1,000 takichźe świec. Najstarszy z okrętów Sfarej-Anglii (*) osiadł ostatnimi dniami na mieliźnie, szczątki jego zostały publicznie sprzedane. Był on zbudowany w Lancaster, miał siedmdziesiąt lat wieku i nazywał się «Count of Surrey.«
Z dnia 5. Kwietnia.
Przywódzey kartystów oburzeni przez przyjęcie, doznane ostatniemi czasy w Devizes, postanowili w owem mieście powtórnie szczęścia swego próbować i aby ile możności największą zebrać s,łę, porozsełali karteczki z wezwaniem, aby każdy, komu prawa swe drogie, w poniedziałek jako w drugie święto z nimi (Roberts, Carrier i Vincent) się połączył. Ponieważ się rozeszła pogłoska, źe kartyści uzbrojeni się zgromadzą, ."ędzia Pokoju i Sheriff hrabstwa osądzili rzeczą potrzebną, z znamienitą siłą przeciw nim wystąpić; zgromadzili więc prócz oddziału ułanów 12. pułku mnóstwo konstabierów. Od godziny 8. do 3. wielu obcych pojedynczo do miasta przybywało, ale o 3 około 1500 kartystów z chorągwiami i muzyką do miasta weszło; stanąwszy na rynku ustawili -wóz dla mówcy. Tymczasem tłum wzrósł aż do 6000 ludzi.
Gdy jeden z mówców właśni« głos zabrać chciał, motłoch chorągiew jedne, której godło mu się nie podobało, zdarł a to się stało hasłem do powszechnej walki między kart ystami i ich przeciwnikatni, która przez kwadrans trwała i zupełną klęską kartystów się
(*) Stara -Angia (OU - England,) albo WesolaAnglia, (Merrv-England), tak Anglicy nazywają swoje ojczyznę. zykę na placu, a wóz zwycięscy przeciągnąwszy go w tryumfie po ulicach, nareszcie zgiuchotalio Kartyići uciekali we wszystkich kierunkach, największa cześć", a między niemi też Pan Vincent, do karczmy, którą przeciwnicy ich zapewneby byli zburzyli, gdyby władza nie była się w to wdała. Naczelników kartystów pod zasłoną policyi z miasta wyprowadzono, dokąd zapewne nigdy więcej nie wrócą.
B e 19 i a.
Z Bruxelli, d. 5. Kwietnia.
Zagorzalcy nasi dotychczas jeszcze z nadziei otrząsnąć się nie mogą, którą z zmianą gabinetu francuzkiego ciągle łączą, lubo nawet organa koalicyi francuzkiej dość jawnie wyrażają, źe w załatwione«) pytaniu belgijskiem zmiany żadnej przedsięwziąć nie można. Wielka liczba Reprezentantów równie jak Senato rów tu jeszcze przebywa, mimo odroczenie Izb, a to (wedle twierdzenia gazet tutejszyeb) już to aby na kroki rządu belgijskiego bacznie uważać, już to, aby się jak najrychlej dowiedzieć, co się w Paryżu dzieje. Mimo to nie tają tego nawet nasze gazety oppozycvjne, źe w ciągu dni kilku wiadomości o nastąpionem W Londynie podpisaniu traktatu pokoju 'wyglądać trzeba; z tern zaś gazety ministeryalne nadzieję łączą, że stosunki dyplomatyczne z Austryą i Prusami wkrótce zostaną przywrócone,
Niemcy.
Z S z t u t g a r d u , dnia 2. Kwietnia.
(Korresp. Aorvrni) - j.ubo W. Xiąźę Następca tronu rossyjskiego już dawno stąd wyjechał, jednak powszechnie jeszcze o nim mówią, błuźbie dworskiej podarował 5000 złot., nie rachując wcale mnóstwa pierścieni i tabakierek. Zakłady dobroczynności doznały tutaj jeszcze większej z strony jego szczodrobliwości, aniżeli po innych miastach; tak samemu szpitalowi Św. Katarzyny 30,000 zł. W darze przesłał.
Z Hamburga, dnia 8. Kwietnia.
Dzisiaj zrana po 2. godz. w tutejszym domu poprawy ogień wybuchnął, który połowę .gmachu w perzynę obrócił. Kilka osób miało niestety! przy tern życie utracić.
ROZlllaite wiadolllOŚci.
Z Poznania. - Dziennik urzędowy Król.
Regencji w Poznaniu z d. 9. Kwietnia obejmuje między innnemi obwieszczenie, że za
rząd okręgiem kościelnym Łobżenickim pastorowi Fuchs namiestniczo powierzony zosta); - doniesienie o śmierci Prolessora Jana Poplińskiego przy gimnazyum w Lesznie; o zmianie w taxie lekarskiej na ro k 1839; - o kąpielach mineralnych i węglisto szlamowych w Gleissen; - następujący przedmiot cenzuralny: Podaje się niruejszem do wiadomości powszechnej, iż wolno przedawać następujące zagraniczne dzieła polskie, jako t o: 1) Kirdżali, powieść naddunajska M. T.zaykowskiego. Paryż i Lipsk. 1839. 2) Światowid, czyli zbiór najciekawszych powieści. Warszawa 1837- 3 tomy. 3) Odwiedziny babuni, czyli powieści dla zabawy dzieci gr z e c z n y c h» W ar s z a w a 1834. C z. 2ga. 4 ) Po - radnik dla gospodyń. Warszawa 1838. Tom 2gi. 5) Małe przyjemności pożycia, przez bkarbka. Warszawa 1889. b) t'ierwio>nek, nowo rocznik na r. 1839. Warszawa. 7) Pamiętniki młodej siostry przez Pauline K. Wfarszawą 1839. 8j Sekretarz dla młodzieży, polski i francuzki. Warszawa 1838. 9) Przewodnik dla dzieci. Warszawa 1839. 10) Zda-' nie spiawy z czynności rocznych w oddziale chirurgicznym Szpitala starozakonnych przez Ludw. Kohler. Warszawa 1835. 11) N.auka chodowania pszczół. Kraków 1 "'39.; - o ułatwieniu przez Xigzy sprawdzenia ojcostwa takich nieślubnie spłodzonych dxieci, których matki później za mąź poszły; - następujące doniesienie o zapisie: Zmarły w Pleszewie mieszczanin Stanisław Lako'micki u- · czynił w swym testamencie z d. 26. Sierpnia 18 )3- kościołowi katolickiemu w Pleszewie zapis, który w ilości 16QO Tal. Tysiąc sześćset Talarów z strony rządu zatwierdzonym został; - następującą pochwałę: 'W roku zeszłym zawiązało się w Heszewie towarzystwo mężatek, którego celem ulepszenie nauki szkolnej dla .młodzi żeńskiej. Za czynnem i chwalebnem jego staraniem 10 dziewcząt odebrało prz) odziewek. Towarzystwo trudni się dozorem i kierowaniem robótek żeńskich z nadzwyczajną wytrwałością, tak iż młodzież żeńska w ogólnem wy kształceniu i w udzielanej nauce przemysłowej znaczne zrobiła postępy, skuteczne działania towarzystwa godnerni są wiadomości publicznej; - i następującą kronikę osobistą: Kupiec W olfT Schiff w Wolsztynie został agentem angielskim towarzystwa assekuracyi ogniowej Sun fire Office w Londynie dla powiatu liabimostskiego potwierdzony. Wiadomości telegraficzne. - Z Kolonii, dn 6. Kwietnia. Wiadomości korrespondencyine z Paryża z dn. 6 m. b. donoszą: »N.a posiedzeniu dzisiejszem Izby P arów mocy przyjaciół swoich, ważnego obowiązku utworzenia gabinetu, poleconego mu przez zaufanie Króla, bynajmnie) się nie wyrzekł." Z Królewca, d. 3. Kwietnia. - (Gazeta Królewiecka). - Niestety smutne tu nadeszły wiadomości z nad Wisły o szkodach zrządzonych przez przerwanie grobel, i"'koro się kra na N ogacie i Wiśle pod Malborgiem ruszyła, zapchały się znowu obie odnogi z przyczyny nastałego mrozu. Dnia l: Kwietnia zrana wzniosła się woda na Wiśle do 20 a na Nosacie tylko do 16 stóp. W południe zrównała się ii z grobla wszelkich używano sił, aby taJ,(ową naO przestrzeni- gOO prę tów wzmocnić. Już o godzinie 5. po południu zniszczył lód powyżej miinstersberskiej budy strażniczej wszystkie przedsięwzięte roboty i przedaił się przez groblą, poczerń woda na 3 stopy na przestrzeni 150 prętów urosła. Używano wszelkich środków w celu zapobieżenia dalszemu przerwaniu grobli i ?o opadnięciu o godzinie 10. wieczorem wody ustała tymczasowa obawa. Wzwyż wielkiego Werdern wylała woda i przerwała na wielu miejscach drogę żwirową. Największa wysokość Avody w Kalldowe pod Malborgiem wynosiła 26 stóp 5 cali (więc 13 cali. więcej niż 1829 roku) ą dalej nieco, najmniej 3 stopy więcej. - jsa Wiśle jeszcze dn. 1. Kwietnia lód był skupiony a rzeka Nogat< ałab )ła lodem okryta.Chociaż dotąd nie nadeszła wiadomość, żeby który człowiek miał życie utracić, strata jed nakże, jaką biedni mieszkańcy, zmuszeni mieszkania swoje opuszczać, na swych polach i w zapasach ponieśli, bardzo jest dotkliwa, a dobroczynne osoby nie omieszkają zapewne dostarczyć im wsparcia, jakiego wśród przykrego powietrza tak gwałtownie potrzebną. Z Warszawy. Professor A. Radwański ogłosił tu przedpłatę (rubla sr,) na tłumaczenie "Zasad Chemii« Wochlera, któregoto dzieła w języku niemieckim wyszło pięć edycyi w przeciągu ostatnich lat pięciu. (idy chemia Śniadeckiego, Chodkiewicza, Fonberga, a nawet i najpóźniejsza Krzyżanowskiego (w r 1627- wydana) dzisiejszemu stanowi nauki bynajmniej luź nie wystarcza, wdzięczni bardzo jesteśmy Panu Radwańskiemu za chwalebny zamiar wzbogacenia tej części literatury polsk ej odłogiem leżącej. Ze L w o w a. - «Tygodnika rolniczo-przemysłowego« Adama Ka-iperowskiego wyszedł Nr. 14. i obejmuje: 1) O pługach paro-bydlanych. 2) Sposób za<howywania starych drzew; 3) O chowie drzew owocowych. 4) Jakie są warunki do dobrego wydatku wódki. 5)'
O użyciu zmarzniętych kartofli. Cl Sposób robienia posadzki. 1) Dochód z jedwabnictwa. 8) Dziwne doniesienia. 9) Masło szperglowe. 10) Psy wydzieraj chleb ubogim. Wypis z listu z Pragi. Pojechał do Lwowa P. Dr. de Carro, wydawca «Noworocznika Karlowarskiego« w lęzyku francuzkim i w Karlowarach (Karisbadzie ) trudniący się praktykę lekarska. Rodem jest on z Genewy, bawił długo w Anglii, także w Stambule; jest on jednym z pierwszych zasłużonych mężów, . ktprzy si , zaj-m,GWali r@zS:łttrzemern szczepienia krowiej ospy, a dzieło jego o tern przetłumaczone ,est także na język chiński i wydrukowane w Pekinie. - Przyjechał tu do Hragi P. N owosielski, wysłany od rossyjsko- polskiego rządu celem obznajomienia się z szkółkami dla małych ubogich dzieci u nas załoźonerai; przez niego przysłał P. Maciejowski list od P. Lindego do t'. Juriguiana, w którym polski lexykograf wysoko ocenia pracę tegoż w ułożeniu czesko-niemieckiego słownika. - W tych dniach (około 22 Lutego) był tu u nas P. Professor Pogodyn z Moskwy, który z swoją żoną na kilka miesięcy do Kzymu jedzie, a w miesiącu Czerwcu do kąpieli Maryiańskich w Czechach przybyć zamyśla. - Bawiący tutaj P. Dr. Cybulski z. Poznania pilnie się po czesku uczy; stąd ma się udać do zadunajskich Sławian, dla obznajomienia się z ich narzeczem. Jest nadzieja, ze będzie pierwszym nauczycielem sławiaribkie, literatury w Berlinie; zas P. Kucharski z Warszawy otrzyma podobną professuię we wszechnicy Kazańskiej w Hossyi. Mamy tu między pilnie uczącymi się także Polaka HI. rkurszewskiego, młodziana pemego najpiękniejszych nadziei, W. H. Z listu z Lipska. Tom jeden zapowiedzianego tu «Herbarza Niecieckiego« został już rozesłany. J estto tom drugi, od którego, wydawać zaczęto, ale rozpoczynacie właśnie od litery A; w pierwszym bowiem, który później wyjdzie, nie nie będzie o heraldyce w szczególności, tylko rzecz o heraldyce ogólnej, heiby i opisy prowincyi, ziem, województw, biskupstw i t. P , oraz objaśnienia nazwisk i własności dawnych urzędów w Polsce, Oprócz pierwotnego textu Niesieckiego, niniejsze wydanie mieścić będzie także dopisy z herbarzów Wielądka, Krasickiego, Kuropatnickiego i z nadesłanych akt urzędowych. N o w i n y n a u k o we. (Z Tyg. Petersb ) - I. L y d i a, par U Comte Jules de Hayd Berlitz Strutyński. Vi/na 1838. Imprimerie de Glihksburg. »Witamy z prawdziwą przyjemnością,ukazanie się nowego poety, gdyż na to szanowne imre zasługuje P. Strutynski. Chwała czonem. Jest w niem poezya świetna, erudycya, artystowstwo, głęboka znajomość języka, łatwe nim władanie. Dziwi nas to w istocie dla czego to dzieło tak mało jest pokupiiem. Może dla tego iź niema jego końca, gdyż to odstręcza wielu czytelników. Ponieważ zwykle ludzie nielubią bezwarunkowych pochwał i żądają nagany dla drugich ako hołdu dla swej miłości własnej, przeto na drugą część tćj krytyki kładziemy: iź w Lydyi niema, a przynajmniej nader mało, poezyi sercowej, jakkolwiek przedmiot byl po temu. Mówimy tu o tej poezyi, która łzy wyciska i drżenie sprawia ludziom obdarzonym duszą zdolną pojąć wyższe uczucia, o poezyi najf )iękniejsze l ze wszystkiego co jest tworem udzkim. Dotychczas pierwsza część tego romansu przypomina nam Titana. Są też w Lydyi ochyby względem języka, pochodzące zapewne ze zbytniej śmiałości autora. Część metafizyczna tego romansu jest za chmurzastą. Są w niej jednak błyski głębokiej filozofii, i jest nadzieja iź przy dłuższem aspokojniejszćm rozważaniu (medytacyi) autor wyjaśni zagadnienia, które pod nóż anatomizorski rozumowania poddał." - II. Pisma rozmaite. Wilno, 1838. »J est to jedno z abortowanych dzieci umysłowych, o które u nas nietrudno. Szkoda jednak! Pięknym się okazał zaranek jego życia « III. Klechdy. Zpisane przez Wóycieckiego, w Warszawie, w drukarni Piotra Haryckiego, 1839. »N iegodzi eię, panie .Barycki, tyle omyłek narobić. P. (iliicksberg, drukujący po łrancuzku w Wilnie, ma ich o p ołowę mniej. -) Omyłki zaś umieszczone przy korku każdego tomu są jak spowiedź profana, który, dla pozbycia się inkwizycyi moralnej, wyjawia małą cząstkę swoich grzechów. Niemoźemy powstrzymać się od przytoczenia choć początku pięknej dedykacyo-przembwy P. Wóycickiego: »Kiedy Jijerwszej wiosny przeminie poranek, jak miJo wskrzeszać pamięcią te sny dziecinne, te cuda i powieści, których pełno, by kawek na ałotę. każdy niemal do swojej kołyski nawiązał, i marzył o nich małem pacholęciem, gdy ze czworaków podnosił wyżej czoło ku niebu« Ale nie ten cel jedynie mają niniejsze Klechdy, by miłem dziecinnym chwilom naszego żywota zaśpiewały alleluja: zbiór ich ma dać poznać iantazyą ludu Pulskiego i Rusi, a razem ukazać cząstkę niepiśmiennej literatury. k tóra dotąd w całym jaśniej« blasku przy
*) Mniej ma ich i Tygodnik, drukowany w Petersburgu. W rzeczy samej, trudno jest widzieć coś bardziej przepełnionego błędami drukarskimi, j akKI c e b dj v (.Wyd. Tyg.)ognisku chaty Sielanów. - Ktoź ich niezna ?> Kto nieprzypomni, a z wspominkiem nie westchnie za temi laty, gdy je chciwie chwytała ucho dziecinne, gdy każdy wtedy biegł za bajkarni, jak on stary szlachcic poety za szurnką i dumką? »Niech po rosie jęknie dumka, Niech zaszumi w lesie szumka: To jakbym był opętany, W lasy, pola, słuch, wzrok nęcę; Zasłuchany, zapłakany, Wracam dumać po piosence.
JI zadrzemię: to mi łażą Szumki, dumki po nad twarzą, Po nad okiem, po nad czołem: Drzemię z Dumką jak z aniołem! - Wiersze ta są ukochanego od nas poety, Tomasza Olizarowskiego.« T. B. Z Babinka, 19. Marca 1839 I. - IV. »Poradnik hodowli i weterynaryi przez Lyszkowskiego.« 'lora 1 z atlasem, w Warszawie, 8, u Sennefelda.
»W ostatnich latach zjawiło się u nas kilka bardzo porządnych dzieł w przedmiocie weterynaryi. Takiemi są: uczonego Professera Adamowicza: «Nauka utrzymywania i ulepszania zwierząt domowych,« Wilno 1836 I. Tegoż: «O poznawaniu i leczeniu chorób zwierząt domowych.« Cześć 1. Wilno 1838 I. Garald - Wyźyckiego, który pięknie i uczenie zlał własne doświadczenia z pracą uczonego Professora Dorpackiego Schmalta'a; Leśniewskiego, który pięknie przetłómaczył »naukę chowu« Pana Hazzi. Dzieło Pana Lyszkowskiego nie tylko nie ustępuje innym> ale do celniejszych w języku naszym należy. To jednak nie przeszkadza nam powiedzieć, że w niem niektóre traktaty prawie co do słowa przedrukowane są z wyżej wspomnianego dzieła: »Nauka utrzymywania i ulepszania zwierząt domowych,« chociaż autor nie o tern nie powiedział. Anatomia kopyta wzięta jest z pięknych rycin Lehmana przyłączonych do dzieła: "O kuciu koni," Wilno 1837 roku, nad którem z byłym Prozektorem Laupmanem pracował Adamowicz. Daruje narta autor, żeśmy to powiedzieli, co sam powinien był wyznać, i czego zapewne nie zaniedba zrobić w drugim tomie którego z niecierpliwością oczekujemy. Publiczność bez wątpienia cenić jego dzieło potrafi." - W Petersburgu, d. 7. (19.) M.rca 1839.
BIBLIOGRAFIA.
Wiadomość o rękopisie poematu na Wojnę Chocimską.
fDokończeni«.) N a karcie 12. wzmiankuje przez autora synowi swojemu Janowi z Lipia Lipskiemu staroście Cchowskiemu, Rotmistrzowi tegoż Cchowskiego i Sandeckiego powiatów, kom wc5JicYWództwa Krakowskiego; w dedy acyi T 11'"\:,t- f!L ueb ,1r "D!ł. I .W-a:W i uI\luuc1 lic" .JI» 'ł'TI?Ł-rqJ . .vv UUWi opisał był wierszem: Zywot Władysława IV., Moskiewską i tę Chocimską wyprawę; ale na sejmie Warszawskim wyprawę Moskiewską, chociaż była dedykowana królowi Janowi Kazimierzowi, za dekretem spalono; tak więc przybywa nowa wiadomość jeszcze
Chcąc ją zalać, chcąc fe w jej własnej krwi utopić* Przyszło sie tedy i nam w takim razie ztronić ś<! niłasbJtf6flę.:n, putrz bne kar * ' Stawiać tamy na fale i na przyszłe szarffi 1¥i ec żre Iij pnip2 p,1;t;}r£i ui eczuiemy? naszej, To iiinry, to fortece: hej mężny Poczaszy! *) Masz pole, bierz na rękę białopióre ptaki, I prowadź ku Podolu odważne polaki, Jakakolwiek ich liczba, masz oriy i krzyże Które uganiać mogą i sokoły chyże, Nierzkąc sowy nikczemne i plugawe gacki, * *)
części, mieszczący w sobie do "dziesięciu t yJIMHMMKM tenu nuicczna zażognic, sięcy wierszy, w nim całkowita wyprawa Zdarzy że mać pogańska, paździorze i zgrzebie wojny Chocimskiej, do zupełnego ukończenia Włożywszy na grzbiet, na swych zawyje pogrzebie. doprowadzona w najdrobniejszych szczegó- Już się wiosna poczęła, już baran oehudly łach, z opisaniem nie tylko z obu stron wojsk Otrząsłszy gęste z śniegu zimowego kudły, Skoro mu słońce wełnę, cieplejsze ugara działających, lecz szczegółowo o wszystkich Po łąkach i zielonych murawach się tara, znakomitszych osobach do owej wyprawy na- Hole się znowu ziarna H oracza dłużą leżącx cb , . z dokłaaHSHł <oIIA%ca\1\ Wt WRftb , a ib Qkd1t wrś mi yiTJ8 jig BlłBHtł' zbroi, rysztunków, okopów, bitew, czynów p" ?,,"II OllO kona, skoro im wiatr"pępki (pączki) waleczności, obyczajów wojskowych i naro- hl A A A A A III c T ™ " dowych. Czytelnik tego poematu mimowoł- Jako nasz z śniegu rosa horyzont opłucze T k . si się w orlle£!ła prze t szłość tei en oki , »ługiem pasmem prowadzą, już wdziecznemi -»'<" a WIęC poa wzglęcrem DIS orycznym war- .. . tość onego jest nieocenioną; ma także zaletę N s łsł i * ez z Wie i,. czystości języka, styl jest wszędzie poważny, '¥-a nTIńien]łfl{O«" n6CY, --pQ-sW J stracIe "J!OC1.
niekiedy nawet podnosi się do górności. Juz SIę po rza h p eszczone wabIły k.ukułkl, Najlepiej zapewne zadowolnię powszechność Gdy Lubomlr kl.soble poruczone pułkI.. . przytaczając z niego niektóre wyjątki. Zaczy- Pod sk łągdz e SIę bys ry Zbrucz z krze11?-lenl zdzIera. nam od początku części pierwszej. PrzednIą straz trzymający, obozem zaWIera. - Wprzód nizli Sarmackiego Marsa krwawe dzieje, W c ęś i piątej, na stronicy 105 modlitwa Potomnym wiekom, muza na papier wyleje, ChodkIeWIcza: .T\iż ,dumnego Turczrna proposil szkarady Z serca westchnie i ręce obie w niebo dźwignic PIsac pocznę w pamIętne polakom przykłady, A łza mu łzę po twarzy gorąca poscignic; Który z nimi zuchwałe mir zerwawszy stary, Twoja chwała o wielki Stwórco świata, rzecze Chciał ich przykryć haraczem, z Węgry i Bulgary; Gdziekolwiek słonce okiem przezornem zaciecze, Hoże! którego nieba, ziemie, morza chwalą, 1 w niebie i na ziemi, i na morskiej toni, Co tak mdłym piórem, jako władniesz groźną stalą, )J;*a wieki wieczne swego światła nienroui, Co się mścisz nad ostatnim tego domu węgłem, Tobie cokolwie.k na tym J?odniebnym <?bszarze Gdzie*kto ust Y przysięga, sercem nieprzysięgłem, Z 12rochu wstaJe: W twe} mC?cy zostają mocarze Ciebie proszę, abyś to co ku Twojej wdzięce WOJen, aszych r Ty na ruch .CI SZYSZ, ty zasmucasz, W tym Królestwie śmiertelne chcą wspominać ręce Ty o w a on s dzasz, zY, ICJ: z tronu zrjucnuz. Szczęścić raczył, boć to jest dzieło Twej prawice Ty: Jesh .mowlc oze proch .sI?le telny nędzę Hardych tyranów dumy wywracać na nicę, Igrasz Bo e s ą. s lą W. ludzkle nIedo.łędze, Mieszać pysznych i z błotem górne równać myśli Tobą. słabI duzeJą. duzy'ch .mdh t.«n. sIła, P t h kt " . ł d C . b . . ' l . ' Co nIebo rozpoztarta, zIemIę zawIesIła, rzez yc orzy swą SI ą o Ie Ie zawIs 1. Którą świat stoi, którą poczekawszy doli, I niebo się i ziemia i morze obali."
W części Jej, na stronicy Ja rękopisu nastęP 8y 8.t¥Hł f ł3:Ki@ J 1pref oWY rusz'ywszy świat z gróntu S tImm;'zne burze na P(Q)kkę 1Z1UICil' z He
*) O poemacie Twardowskiego opisującym wojnę (:, ho ci niską żaden z bibliografów nie wspomina, - Zywot zaś YVfadystawa IV., wyszedł z druku roku 1G49, w Lesznie n Daniela Wctern. A Moskiewska Expcdycya, o której wyraża .Lipski, że była pod czas Sejmu za Dekretem spalona, wyszła jednakże później z druku (może.przerobiona)? w Miscelaiieach Twardowskiego roku 1(682, w Krakowie wydanych.. .(Aut.)
M przytaczam więcćj wyjątków »dvż trze "bai\y c;ał ię )/Qę1pat 4rz» ul! V U.A! * J . fe¥el ".. * £ -:r, 0JJ-'ę'Q ycf1-::a t J P 1. J . 11 . w. , 1[- . "' > l;' n me wszędzie zachwycający, to ciekawy i interesujący. Poda ac tę wiadomość wzywam oraz Panów lypografów, przedsiębiorców lub *) Odwołanie się do Stanisława Lubomirskiego którego kromki pod czas tej wyprawy iedńePoef«' szym, a 2gie Czesuikiem koionfjm T :LQ a? (Aul) ") Gacki, rodzaj ptaków nocnych. W tym wicr szu i następnym jest to zastosowanie do Tatarów ktorz* najczęściej w nocy napadali. (Aut) do oświadczenia chęci wyłożenia kosztu na wydrukowanie tego rękopisu, ja zaś z moiej strony użyczyć go na tak zbawienny cel nieomieszkam. W Krzemieńcu, dn. 9. Lutego 1839. Samuel Nowoszycki.
OBWIESZCZENIE Podaje się niniejszem do wiadomości publicznej, iż termin na dzień 29. m. b. wyznaczony do wydzierżawienia wsi P ar KOJIY a w powiecie Obornickim położonej, do pozostałości Adama Grabowskiego należącej, zniesiony i do tego celu nowy termin na d z i e ń 13M aj ar. b. przed deputowanym Ur. Seger Radzcą Ziemsko-miejskim wyznaczony został. Warunki w Registraturze i u opiekuna W g o Grabowskiego, Dyrektora Generalnego Ziemstwa kredytowego, przejrzane być mogą.
Poznań, dnia 10. Kwietnia 1839.
Król. Główny Sąd Ziemiański.
II. Wydziału.
OBWIESZCZENIE.
Podaje się niniejszem do wiadomości publicznej, ii termin na dzień 30. m. b. wyzraczony do wydzierżawienia wsi G r u d n a z fol warkiem Kaziopole w powiecie Obornickim położonych, do pozostałości Adama Grabowskiego należących, zniesiony i do tego celu nowy termin na dzień 14 Maia I. b. przed deputowanym UI. Seger, Radzcą Ziemsko-miejskim, wyznaczony został. Warunki w Registraturze i u opiekuna Wgo Grabowskiego, Dyrektora Generalnego Ziemstwa kredytowego, przejrzane być mogą.
Poznań, dnia 10. Kwietnia 1839.
Król. Główny Sąd Ziemiański.
II. Wydziału.
OBWIESZCZENIE.
Do publicznego wydzierżawienia wsi szlacheckiej (J z e l u ś c i n a w powiecie Gnieźnieńskim położonej, na jeden rok od S w. Jana roku bieżącego, wyznaczony jest termin na d z i e ń \ 1. M aj a I. b. zrana o godzinie Wtej w miejscu posiedzeń zwykłych sądowych przed delegowanym Wrn, Krause, Radzcą Głównego Sądu Ziemiańskiego, na który chęć dzierżawienia mających niniejszem zapozywamy. Bydgoszcz, dnia 19 Marca 1839.
Król. G łów n y Sąd Ziemiański.
OBWIESZCZENIE.
W poleceniu Królewskiego Sądu Głównego Ziemiańskiego w Bydgoszczy wyznaczyliśmy termin do wydzierżawienia wsi szlacheckiej Jar o n t y w powiecie tutejszym położonej, na trzy lata od Św. Jana I. b. aź do tegoż samego czasu 1842. roku na d z i e ń 28. M aj ar. b. o godzinie IOłej przed południem w lokalu naszym sądowym przed Ur. Ponto. Warunki dzierżawy w nasze) Registraturze generalnej w czasie godzin służbowych przejrzane być mogą. Inowracław, dnia 26. Marca 1839.
Król. Sad Ziemsko-mi eis ki.
UWIADOMIENIE.
Z odwołaniem się do . 131. sequ. Powszechnego Prawa Część 1. Titt. 17-, podaje się niniejszem do wiadomości, iż podział pozostałości M a t e u s z a M a c i e j e w s k i e g o w B i e n k o w i e nastąp i ć ma.
Szrem, dnia 21. lutego 1839.
Królewski Sad Ziemsko-mi eis ki.
OIIWiE- ZLZEiNIŁ.
W W n i akcyonaryusze zarodowej owczarni powiatu Szamotuiskiego zechcą zjechać się w d n i u 5. Maja r. b. do Kwilcza, celem odbywać się mającej tam licytacji baranów i podziału dywidendy pomiędzy akcyonaryuszów. W Poznaniu 12. Kwietnia 1839.
Dyrekcya zarodowej owczarni.
Kurs papierów i pieniędzy giełdy Ber1idsKłei.
N apI. kurant Sto
Dnia 11, Kwietnia 1839. prC. papie- gotorami wizną Obligi długu państwa . 4 103» 102?, . 1 Pr. ang. obiigacye 1830. . - 4 M1 101? Obligi premiow handlu morsk 72} 711 Obligi Kurrnarchii z bież. kup 1 4 102 102? Obligi tymez. Nowe/ Marchii dt 4 ICO Berlińskie obiigacye miejskie 4 1031 102? Królewieckie dito 4 Elblągskie duo 4 - MH Gdańskie dito w T. 48 Zachodnio - PI. list/ zastawne i 100? MOJ Listy zast. W. X. Poznańskiego , 104; Wschodnio - PI. listy zastawne, 4 101 1001 Pomorskie dito , H 1011 1011 Kur- i Nowomarch. dito i 102J 101 i Szla.skie dito 103 ».
Obi. zaległ, kap. iprC. Kur- i Nowe) - Marchii , 97 M. 215 214 - 18Ś 13fi 12*4 Inne monety złote po 5 talarów II 121 12i Disconto 3 4
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.04.15 Nr87 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.