6&ZSTA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.04.23 Nr94

Czas czytania: ok. 9 min.

I fI e I k i e g o

IKi st w ap O Z IV A N 8 K I E G O.

N akłademDrukarni N adwernej W A JieJkerai SpólkL - Redaktor: A» lf Vf«ł#oir#A * f.

]\21bŁ.

We Wtorek dnia 23. Kwietnia.

1839.

Jutro, dla przypadającego święta pokuty i modlitwy nie wyjdzie Gazeta.

*nn

Wiadomości kraj owe.

z B e rlina, dnia 18. Kwietnia. N. Król Proboszczowi i honorowemu Kanonikowi katedralnemu Geistmannowi W Kolonii order Orła czerwonego 4tćj klassy, a organiście wendyjskiego kościoła St. Andrzeja w Muskau, Janowi Miihlemu, powszechny znak honorowy naj łaskawiej nadać raczył. Z d n i a 2 u. K w i e t n i a .

J. K. W. Xiąźę Albrecht powrócił tu * Hagi. _ _ _ /\ _ J. K. W. Xi<;zna Następczyni tronu od dni kilku chora. Zjawiska choroby dowodziły, źe J. K. W. na zapalenie wnętrzności zapadła, które wkrótce słuszną obawę wzniecać zaczęło. Z zadowoleniem zawiadamiamy dzisiaj publiczność, szczery zapewny w temsmutnem zdarzeniu udział mającą, źe przynajmniej w obecnej chwili niebezpieczeństwem grożące napady uchylone, źe więc jest nadzieja pomyślnego obrotu choroby. Berlin, dnia 19. Kwietnia 1839.

(podp.) Buet. Dr. Stosch,

Wiadomości zagraniczne.

R o 3 s y a.

· Z Petersburga, dn. 17- (29.) Marca, Zamiarem rozporządzenia z roku 1822 pod względem \ vygnańców, jest zakolonizowanie całej Syberyi znajdującymi się tam wygnańcami z klas różnych, Juź od roku 1827 stara się rząd jak najgorliwićj zamiar ten przyprowadzić do skutku; dzieje się to na dwojaki sposób: wygnańcy bywają osadzani albo w istniejących jui i przez rossyjskich włościan od dawna zamieszkałych wsiach, lub teź zakłada rząd włanym kosztem zupełnie nowe wsi dla nich; pierwsi muszą się 2 własnej pracy utrzymywać, ostatni zaś dostają od rz%du wszelkie zasiłki do wybudowania domów, zakupienia sprzętów rolniczych, bydła, aboia do wyżywienia się, i do uprawy roli; na cgsadników da tych nowych koronnych w» wybierani bywają mianowicie mocni, młodzi, żonaci, i do gpspodarstwa rolniczego zdatm ludzie, W r, 1827 założono w różnych powiatach gubemii J enisejskiej, a awłiszcza Około Kańska,. Atszyńska i Minusińska 22 nowych wsi» w których do 6000 wygnańców i w roku 1833 juz zupełnie ukończone zostało. Takie w wschodnich częściach Syberyi poosadzano w ostatnich latach z bardzo dobrym skutkiem nowo-pozakładane wsie wygnańcami; system ten zaludnienia Syberyi coraz więcej się rozszerza. W roku 1835 było w obu częściach Syberyi już 58,026 wygnańców osadzonych, z tych 45,013 mieściło się w dawniejszych przez rossyjskich włościan zamieszkałych wsiach, a reszta 13t,014 zamieszkała zupełnie nowo założone włości; między tamtymi osadnikami znajduje się f, a między tymi I część płci żeńskiej. Z początkiem roku 1835 liczono w różnych gubtrnijach sybirskich do 15,688 wygnańców płci obojej, którzy po odbytej karze przeszli do stanu sołtysów lub mieszczan; miedzi tymi było 2968 niewiast. Liczba corocznie za główne występki do Syberyi wygnanych wynosi w przecięciu 3300 do 3500, jednak nie przechodzi nigdy 4000; najwięcej wysyłani bywajg za zabójstwo, rozbój, kradzież i podpalania. Do Tobolska, jako wyższej instancyi, przysyłanych bywa rocznie do 7000 złoczyńców, między którymi piąta część płci żeńskiej się znajduje. Liczba wygnańców, katorżniki zwanych, stosuje się do reszty wygnańców w cale) Syberyi jak 1 d03. Dnia 1. Stycznia 1835 było tych ostatnich w ogólności 9667; tych dwie trzecie części znajdowało się w gubernii Irkuckiej, a zwłaszcza W kopalnich N erczyńpką, w gorzelniach, przy żupach rządowych i przy znanej i'elmiriskiej fabryce sukna, niedaleko Irkucka. F r G n c y G.

Z Paryża, dnia 13. Kwietnia.

N a giełdzie głoszono dzisiaj, że jest zamiarem, aby tymczasowy gabinet budżet przełożył, i a.by tenże w stanowcze Ministeryum zamieniono. Wiadomość" ta nie zdaje się przecież być wiarogódną' i sprzeciwia się innym pewnym wiadompici6m, podług których ciągle trwa ą układy względem utworzenia nowego Ministeryum. Do Marszalka Valeewysłano depesze i ofiarowano mu urząd Ministra wojny; w takim razie zaś* zostałby Marszałek Clauzeli Generalnym Guberna orem Algieru. ' Dzienniki wszystkich stronnictw uskarżają się jednomyślnie na powolność, · z jaką się sprawdzeniem pełnomocnictw'w Izbie Deputowanych'zajmują i na niepotrzebne obrady, wszcz yna ne pf ! łm orłe . Tyłko opóźnienie to różnym przypisują powo d o m . dzienniki ; ministafyałrie 'zarzucają , .

oppozycyi niepotrzebny opór, podcżaa'gdy' dzienniki oppo/\ycyjńe twi'erazq, źe wszelkich ivch LoroljV6do&'OTzez rozpoczęcie! ógdlńegó'

śledztwa uniknąć można było. Jeżeli tak pójdzie, jak teraz, zaledwo w przyszłym tygodniu biura uporządkować się dadzą. Ale może ociąganie to należy do planu obydwóch stronnictw, aby się pierw wyboru Prezesa Izby doczekać, bo się każde z nich obawia, aby wybór ten przeciw niemu nie świadczył. vVi<;ksza część dzienników wynurza swe zadowolnienie z powodu zawartego między Prancyą i Mexykiem traktatu pokoju. Kuryer francuz K i cieszy sig z ukończenia W dobry sposób wojny, która nietylko francuzkiemu, ale takie angielskiemu i amerykańskiemu, handlowi wielki cios zadawała. Tenże sam dziennik powiada, że rząd już wczoraj chciał Izbę Parów o treści traktatu tego zawiadomić, ale się to nie potwierdziło. Takie T e mp s kontent z zawarcia tego traktatu, sądzi jednak, że jeżeli pisma angielskie istotne warunki tegoż umieściły, honor Prancyi znacznie na tćm ucierpi. < A n g t i' G.

Z Londynu, dnia 12. Kwietnia.

, Ponieważ pierwszy Minister oświadczył wczoraj w Izbie wyższej, że rząd angielski otrzymał od dworu Petersburskiego całkiem zadowalniające oświadczenie z powodu kroków rossyjskiego agenta w Afghanistanie, którego dzienniki tutejsze Panem Wikowiczem nazywają, i którego wpływ na Dost Mohammeda Kana, podług wspomnianych niedawno wschodoJo-indyjskich dokumentó\y miał najwięcej spowodować Generalnego Gubernatora Indyi, Lorda Aucklanda, do przedsięwzięcia wyprawy przeciw Kabulowi, uderza przeto każdego, że G lob e , uchodzący za organ Lorda Palmerstona, mimo to twierdzi, iż posłowi angielskiemu w Kabulu należy się wielka wdzięczność za wczesne zapobieżenie wpływowi tego agenta, zmierzającemu do oderwania władycy Kabulu od sprawy angielskiej, i Lorda Aucklanda po· chwalić wypada, źe przez szybkie przedsięwzięcie wyprawy przeciw Kabułowi wstrzymał Dost Mohammeda Kana od wypowiedzenia wojny RundszytowiSinghowi, sprzymierzeńcowi angielskiemu. Kuzyn Xiecia Norfolk, Pan Eward Petre, przepędziwszy 4 lata na stałym lądzie, zamyśla powrócić do Anglii. Przy gonitwach końskich stracił na zakłady 200,000 funt. Szterl., a prócz tego jeszcze inne znaczne zaciągną* długi, lecz wuj jego potrafił zr<;czne'm braniem się wszystko zapłacićW Stanach Zjednoczonych sądzono, źe przeznaczony na nadzwyczajnego póśła do Anglii Pan vVoodbury doczeka się najprzód angielskich dyplomatycznych depeszy, gdyż godności, gdyby pierwszy krok uczynił w sprawie, wywołanej przez Anglią. Na obradach na kongressie miał Pan Webster oświadczyć, źe jeżeli Anglia do dn. 4. Lipca sporów granicznych nie załatwi, Stany Z,ednoczone sporny kawał ziemi zajmą; oświadczenie zaś takowe w ten sposób później sprostował, źe gwałtowny jest czas, aby załatwiono tę sprawę, która co chwila obydwom państwom sprowadzeniem wojny zagraża, i źe po wyśledzeniu prawdziwej linii granicznej skoro do ukończenia dzieła wziąść się naleiy. W razie przeciwnym zaś Stany Zjednoczone winny wyszukać i oznaczyć linią graniczną, i w tym względzie wyznaczył dzień 4. Lipca, do którego sprawa ta załatwioną być powinna. Tymczasem obie strony wzmacniają wojska swoje nad granicą, aby być w pogotowiu na każdy wypadek. Anglicy podobno juz nawet 400 Indyan pod chorągiew zaciągnęli. W osadach wielka z tego powodu panuje trwoga i wielu mieszkańców wynosi się do Prederiktonu, Woodstocku i Andrewsa. Wojsko wysłane z N owej Szkocyi zatrzymało się w Prederiktonie, reszta 69. pułku jeszcze dn. 10. Marca do St. Johns nie przybyła. Podług nadeszłych wiadomości nie myśli bynajmniej państwo Maine o zmienieniu stanowiska swego. Niemcy.

Z Hanoweru, dnia 12. Kwietnia.

Tutejsza gazeta donosi: »N. Król raczył Dyrektorowi Konsystoryalnemu J o eh m u sowi tutaj nadać stopień Generała Majora.« D a n i a .

Donoszą, ie w Kopenhadze ma bywać /\00rocznie jarmark na wełnę, w Czerwcu-i Październiku. Pisma zagraniczne nie wiele sobie z tego rokują, a przeciwnie, duńskie unoszą się z pochwałami nad tym projektem. T u 2 C Y a.

Z Konstantynopola, d.20. Marca.

-Journal de Smyrne wymienionej daty zawiera następujące uwagi nad stosunkami między Porta i Mehmedem Alim zachodzącemi : II Pytanie egipskie ciągle nas zajmuje i twierdzą tu powszechnie, iź Sułtan wynurzył chęć czynienia w tej mierze kroków stanowczych. Dyplomatyków tutejszych bardzo to niepokoi a niektórzy z nich, między temi też Admirał Roussin, prosili o posłuchanie u Sułtana. . Dotychczas o sprawach tych nic z pewnością nie wiemy, ale u pór, z jakim Mehmed Ali przy swoich przesadnych roszczeniach obstaje, pochód Churschida Baszy do Eufratu i groźna postawa Ibrahima Baszy w Syryi nastręczają obfite pole do do

mysłów. Osoby zazwyczaj dobrze zawiadamiane twierdza, źe częste obrady Ministrów Porty po większej części tych spraw się dotyczą. Wszakże, jakkolwiek bądź, zaufanie kraju w mądrości Sułtana tak wielkie, źe wyroku jego bez wszelkiej obawy czeka, wiedząc, źe tylko w tenczas za wojną się oświadczy, kiedy pokoju pod honorowemi warunkami utrzymać nie potrafi, i źe tylko godność i interes poddanych swoich ma na oku. Dla tego teź pogłoskom wojennym pewna tylko klas sa ludzi dowierza, reszta ludności przekonana, źe do wojny nie przyjdzie.« Ameryka.

N owy- York. Doktor Patterson, Dyrektorem mennicy Stanów Zjednoczonych, ogłosił zdanie sprawy z roku 1838, z którego daje się widzieć, źe ilość wybitych w tym roku monet złotych wyniosła 1809,595 dolIarów , z których 435,000 dolIarów ze złota krajowego. Srebra wybito 2,333,243 dolIarów , miedzi, za 63,702" dolIarów.

ROZlllaite wiadolllOŚci

Z P o z n a n i a. - «Tygodnika literackiego« wyszedł Nr. 4. zawiera; Obrazyparyzkiego życia; przezK.-Do poetów przezJ.N.J.(poezya). -Jaimak poleski. -Janówka, przez J. J. Kraszewskiego. - Słów kilka o duchu wychowania narodowego. - Doniesienia literackie, (O Czaykowskim; o zamiarach wydziału historycznego i o sposobach ich wykonania, o nowem dziełku J. Lelewela, o p. Jastrzębskim, o Mickiewiczu i t. d. i t. d.) Wiadomości telegraficzne. Z Kolon i i, d n i a 19. K w i e t n i a. - We dl e wiadomości z Paryża, na posiedzeniu Izby deputowanych dnia 16. m. b. do wyboru Prezesa przystąpiono. Głosujących było 431. Absolutna większość 216. Głosów mieli: Passy 223; Odilon-Barrot 193; Dupin 9. Reszta głosów była rozdrobniona. Ze Lwowa. - Szanowny nasz ziomek Stanisław Hr. Skarbek z obudwoma swoimi towarzyszami podróży, młodymi Hrab. W. Stadnickim i A. Bąkowskim znajduje się teraz w Londynie, gdzie do 20. bież. m. bawić" zamyślają. Dotychczas odbyli oni podróż z Wiednia do Mnichowa i na Inspruk, Weronę, Wincencę do Wenecyi. Z tamtąd udali się przez góry Apeniny do Plorencyi, a potem przez Rzym do Neapolu. Tu wsiadłszy na okręt popłynęli do Genui. Z Genui pojechali na Medyjolan, Turyn, przez góry Genis do Lugdunu i Paryża. Podróżnik nasz, dzięki zaleceniom, które od wysokich Władz otrzymał, bjii wszędzie od C K. poselstw austryjackich )Ill'najuprzej niach jak najgorliwIej wspierany. Nekrolog. - Smutna wieść o zgonie Józefa Rogali Lewickiego, Wielkiego koniuszego Królestwa Galicyi i Lodomeryi, boleśnie dotknęła umysły. Mąz ten liczył wielkie osób koło, których z nim łączyły węzły krwie, przyjaźni, szacunku lub wdzięczności, a życiem swojem cnotliwem i uźytecznem zasłużył, ażeby żył wiecznie W ich pamięci i sercach. Był on czułym małżonkiem, nailepszym ojcem, szczerym przyjacielem, dobrym panem swych poddanych, słowem prawym obywatelem, i o zakwitnienie kraju, do którego należał, troskliwym. Przez czynność swoje pozyskał nie tylko przychylność swoich ziomków, ale zwrócił na siebie także oko Monarchy, który go do jednej z pierwszych godności W kraju wynieść i orderem Leopolda zaszczycić raczył. - Rzućmy okiem na rozlegle dobra, które posiadał, a ujrzymy w nich porządek, staranność o dobro poddanych; spojrzyjmy na tyle osób, które teraz lub świetnieją W świątyni kunsztów, lub w publicznych albo prywatnych urzędach są członkami towarzystwu poźytecznemi, a znajdziemy między niemi wielu, których przenikliwość J ózeła Hr. Lewickiego dostrzegła, ręka dźwignęła, a hojność do tego stopnia doprowadziła, na jakim teraz stoją. Nie ograniczał on swoich szlachetnych uczuć i działań tylko dla swojej najbliższej familii, rozciągał ją i na dalszych, dla których b}ł przyjacielem, bądź radą, bądź pomocą, i w każdym jego kroku jaśniała ta dobroć i szczerość duszy, jaka cechowała najszlachetniejszych przodków naszych, w których ślady on ciągle wstępował, i których Wzoru był przykładnym zabytkiem. - Oby wielu starało się go naśladować, równie dla dobra kraju naszego, jak i dla złagodzenia klęski, jaką przez jego zgoń ponieśliśmy, a duch jego zbawiony patrząc z radością na swoich naśladowców, spojrzy także mile i na ten rys pojedynczy, który wdzięczność i prawda skreśliły. S.

PRZESTROGA.

Jan Bogumił J aehn, 28 lat stary, bez źenny, syn prawych rodziców z Starego Strąska W Głogowskim powiecie, który juz z młodu okazywał wstręt do pracy a skłonność do przestępstwa; będąc już kilka razy za kradzież karanym i krótko przedtem z domu poprawy Wypuszczonym, dokonał dnia 27. Lipca 1835 wieczorem po 10tej godzinie w pewnej krzewinie z olszyny rozmyślnego zabójstwa za pomocą rrcl>a.rrrn;ya tamie urżniętego, na osobiekmiecia Samuela Gusza, ze Staro Czeskich olędrów, a to w celu złupienia go z rzeczy ubiorczych. Po uporczywem zaprzeczaniu przyznawszy się wreście do tegoż rozmyślnego zabójstwa z łupiestwem połączonego, został jednozgodnemi wyrokami Królewskiego Sądu Główno Ziemskiego i Królewskiego Najwyższego Sądu Appellacyjnego w Poznaniu z dnia 1. Lipca 1837 i 29. Marca 1838 na karę śmierci przez tłuczenie kołem od dołu do góry skazanym; co jednak Najjaśniejszy Pan najwyższym rozkazem swym gabinetowym z dn. 16. Czerwca 1838 na karę śmierci przez topór łaskawie złagodzić raczył, która też dziś dopełnioną jest, o czem się niniejszem dla przestrogi donosi. W Wscliowie, dnia 19. Kwietnia 1839.

Król. Sąd Ziemsko-miejski.

OBWIESZCZENIE.

Do publicznego wydzierżawienia wsi szlacheckiej C z e l u ś c i n a w powiecie Gnieźnieńskim położonej, na jeden rok od Św. Jana roku bieżącego, wyznaczony jest termin na dzień 11. Maja r. b. zrana o godzinie 10tej w miejscu posiedzeń zwykłych sądowych przed delegowanym Wm. Krause, Radzcą Głównego Sądu Ziemiańskiego, na który chęć dzierżawienia mających niniejszem zapozywarny. Bydgoszcz, dnia 19. Marca 1839.

Król. Główny Sąd Ziemiański.

Kurs papIerów l pieniędzy giełdy Berlińskiei.

Sto

Na pr. kurant

Dnia 20. Kwietnia 1839.

papie- gotoprC. rami wizna

Obligi długu państwa. . · Pr. ang, obligacje 1830.. .

Obligi premiow handlu morsk, Obligi Kurmarchii z bież. kup Obligi tymcz. N owej Marchii dt Berlińskie obligacje miejskie Królewieckie dito .

Elblągskie cbto »< 4

103* 1021 Ii\.

1021

102f lots 71fo 101} \<a2I 4 4 4 11 - 4» H 100? 4 j i

103j IOO} IOI} «004 101ł IW4

Zachodnio - Pr. listy zastawne .

Listy zast. W. X. Poznańskiego W s c hodnio - Pr. listy zastawne Pomorskie dit».

Kur- i Nowomarch. dito » Szlątkie dito.

OR zaległ, kap. i prC. Kar-l Nowej - Marchii .... 101 i 102 103 215

. »

'Jł4 181 *m ny

Nowe dukaty. . . K » Frydrychsdory« ... Inne monety złote po 5 talarów I3b 121 1 3,

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.04.23 Nr94 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry