GAZE T A

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.05.16 Nr112

Czas czytania: ok. 20 min.

Wielkiego

Xi stwa p O Z N A N S K I E G O.

Nakładem Drukami Nadwornej IV. Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannotcs.hi.

dti 1 1 * .

W Czwartek dnia 16. Maja.

1839.

Wiadomości zagraniczne.

p o l s h a. Z War s z a w y, dnia 6, Maja.

Onegdaj upłynął rok, jak N. Cesarz i Król Pan nasz miłościwy, raczył z swej szczodrobliwości zatwierdzić postanowienie nadające emeryturę Artystom Teatrów Warszawskich. TTdarowani tą łaską, obchodzili rocznicę jej otrzymania, z wynurzeniem naj czulszej i dozgonnej wdzięczności. Dyrekcya Teatrów i Artyści znajdowali się w kościele XX. Reformatów na M. S. solennej, w czasie której wykonano kompozyeye muzyczne kościelne K. Kurpińskiego i J. S tefaniego, a zakończono hymnem »Boże Cesarza zachowaj," z połączeniem modłów do Przedwiecznego o jak naj dłuższe Panowanie i spełnienie wszelkich życzeń dobrotliwego Monarchy. Następnie w Bibliotece Teatru, pod wizerunkiem Najj. Pana, w ozdobnej szkatule złożono powyższe postanowienie. Zdanie Sprawy Banku Polskiego za rok 1 8 3 8 . Czynności Banku Polskiego dzieliły się na dwie główne części, tyczące się zaspokojenia długu krajowego, i działań ku Aysparciu handlu, kredytu i przemysłu.

D z i a ł I., zaspokojenie długu krajowego.

1) Z długów byłego Xieztwa Warszawskie

go spłacane były dowody Kommissyi Centralnej Likwidacyjnej procentowe i Assekuracye Skarbowe. Funduszu na ten cel przeznaczonego było zł. 118,341, gr. 17; z tego wypłacono zł. 92,341, gr. 17; pozostaje na dalsze wypłaty zł. 26,000. 2) Pożyczka 42,000,000 zł. z r. 1S29 (Obligacje U działowe). Było do zapłacenia złp. 3,258,826, wypłacono zł. 2,573,595,. pozostało z końcem 1838 r. zł, 685,231. 3) Pożyczka 25,000,000 zł. 2 r. 1834 (Ohligi Skarbowe). Było do zapłacenia zł. 2,127,648, gr. 5, z tego zapłacono zł. 1,963,161, gr. 26; pozostaje dla niezgłaszających się % \. 164,486, gr. 9. - Dekretem N. Pana z d. 2. (14.) Maja 1838 r. utworzona została druga serya Obligów Skarbowych pięco-procentowy eh, wsummie 35 milionów, z których 29,490,000 przeznaczone są na zaspokojenie należności Banku za budowę dróg bitych, reszta zaś na dalszą budowę dróg i uspławnienie rzek. Pożyczka t a, której bezpieczeństwo nietylko na ustanowionych opłatach drogowych test oparte, ale i całym majątkiem skarbowym zaręczona, umorzona zostanie w ciągu lat 20, licząc od dn. 1. Października 1838, odktórej-to epoki Obligi Skarbowe drugiej seryi procent przynosić zaczynają. i) Pożyczka150,000,000 zł. z r. 1835 (Obli 6,437,550, z tego wypłacono zł. 7,919,000; zostaje dla niezgłaszających się zł. 518,550. (D.c.n.) R o s s y a.

Z P e t e r s b u r g a, dn. 24. Kwietnia (6.Maja).

Od kilku dni ostatnich spodziewano się przejścia N ewy, która o kilkanaście wiorst wyżej Petersburga, oczyściła się już była od lodu. W przeszły Piątek od rana, mosty były zdjęte, a o 11 przed południem grom dział z twierdzy S<\ Piotra i Pawła, obwieścił o przejściu rzeki i rozpoczęciu się tegorocznej żeglugi. Zarząd obcych wyznań w Rossyi w rok u 18 3 7 - W ciągu roku N. Cesarz w swojej szczodrobliwości dopomógł dwóm Rzymsko- Katolickim parafiom: Kronsztatskiej, która otrzymała do 200,000 rubli na wybudowanie kościoła i Petersburskiej, - Kościoła S. Katarzyny. Zarząd tego kościoła, zamierzył w ciągu lat pięciu, zamiast starego niekształtnego domu, wychodzącego na plac Michała, wystawić nowy, i prosiło wydanie z Banku Pożyczkowego 500,000 rubli w sposobie pożyczki, z pewnem odstąpieniem od zwykłych bankowych prawideł. N a tę prośbę N. Cesarz d. 19. Czerwca rozkazał: wydać z Banku powyższą sumrnę, z uwolnieniem od opłaty procentów do lat czterech, a po upływie tego .czasu, pożyczkę, rozłożyć podług zasad o 26-letnich pożyczkach bez pobierania premium: a ewikcyą tego długu oprzeć na nowych i teraźniejszych kościelnych budowach, -r- W tymże ubiegłym roku Duchowna Rzymsko- Katolicka Akademija w Wilnie miała szczęście być zwiedzoną przez N aj. Cesarza. Lokal jej jeszcze nie jest dość obszerny i dogodny i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych upatruje sposoby do zaradzenia temu. Zresztą, Akademija, trzymająe się prawideł swojej organizacyi, nie przestaje działać z pożytkiem, i w zarządzie jej nie dostrzeżono żadnych uchybień, któreby szczególnych środków wymagały. W pierwszym oddziale Akademii, składającym Seminarium Diecezalne, w r. 1637 było uczniów 60; w drugim, w którym wykładają się właściwie Akademickie kursą, było uczniów 36; oprócz tego w obu oddziałach, słuchaczów ze zgromadzeń zakonnych 15. - Z oddziału seminaryjnego wyszło uczniów po ukończonym kursie 9, a z Akademickiego 7« Oprócz zwyczajnych prac swoich, Akademija Duchowna ułożyła progamma wykładu historyi kościelnej dla uczniów Rzymsko-Katolickiego wyznania w gymnaziach i szkołach-Kijowskiego i Białoruskiego okręgu. Projekt programmatu Ministerstwo Oświecenia uznało

za odpowiedny celowi i zgodny z duchem tolerancyi. Dla zapobieżenia dowolnym rozumowaniom i wykładom nauczycieli w dawaniu historyi kościelnej, polecono Akademii Duchownej ułożyć jeszcze osobną książkę, którą Ministerstwo Oświecenia drukiem ogłosi. - Akademija rozpatrywała także kilka nadesłanych z Uniwersytetu Krakowskiego rozpraw kandytalów, którzy się ubiegali o katedry w teologicznym wydziale: gdyż przy* urządzeniu tego uniwersytetu, pełnomocnicy trzech opiekujących się Dworów postanowili: aby rozpatrywanie tych rozpraw należało do jednego z wyższych w Rossyi uczonych zakładów. Wznowiony w roku przeszłym interes o ustanowieniu zarządu kościołów Ormiańsko - Katolickich, zwłaszcza w prowincyach Zakaukaskich, nie mógł być jeszcze ukończony. Po rozważeniu wiadomości i podań, jakie miało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, stanął za "przyzwoleniem. N. Cesarza projekt, aby naprzód: xięży dla OrmianKatolików kształcić w utworzonym na to przy Akademii Duchownej w Wilnie oddziale i zastąpić niemi duchownych przysyłanych od Bzyrnskiej Propagandy; powtóre: ustanowić osobny ogólny zarząd dla wszystkich OrmianKatolików w Rossyi, dać im Biskupa i katedrę za Kaukazem, ze względu na większą w tamtych stronach liczbę kościołów tego obrządku. Względem wykonania tego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych porozumiewało się z naczelnemi rządzcami Gruzyi. F r a n c y a.

Z P a ryż a , dnia 7 - Maja.

Dziś nic nie słychać" o nowych ministeryalnych układach i wszystkie tutejsze dzienniki W tem się zgadzają, że przeznaczone na jutro obrady nad adressera do Króla dłużej odroczone nie będ A . Izba zdaniem ich powinna się o to starać wszełkiemi sposobami, aby którekolwiek zdanie na większość liczyć mogło. Na jutro rano zwołano członków rozmaitych zgromadzeń deputowanych, aby się porozumieli względem postępowania w czasie obrad. W dzienniku la Press« czytamy: »Dowiadujemy się, że mocno ale nadaremno na Marszałka Gerarda nalegano, aby przyjął urząd Prezesa gabinetu, do któregoby Pan Thiers z swymi przyjaciółmi wstąpił. Marszałek Gerard odrzekł na to, że stan zdrowia jego nie pozwala mu przyjąć urzędu tego, i ie nadaremnoby usiłowano skłonić go do tego. Podług wiadomości z Algieru z dnia 27go Kwietnia obawiano się tamże zamiarów Abdel-Kadera, który podobno zaczepną wojnę rozpocząć zamyśla; ale przy odejściu tych skich nie przyszło. J ak bezkrólewie ministeryalne jest z jednej strony dla Francyi uciążliwe i polityczną ciekawość nużące, tak z drugiej jest ono zagadką, którą sobie każdy Edyp inaczej tłumaczy. Wielu bardzo jest tego zdania, że korona główną jest przyczyną wszelkich przeszkód w tej mierze. Chociaż z mównicy organa wszystkich stronnictw przeciwnie twierdziły i jawnie tego dowiodły; chociaż się nawet dzienniki oppozycyjne na to zgadzają, przecież uczciwość innych dzienników, albo przenikliwy rozum polityków naprędce nierównie dokładniej sprawę tę ocenia. Jeżeli się ci przekonać nie mogą, że każde stanowcze urządzenie Ministeryum Królowi korzyść przynosi, to nieuprzedzeni tern chętniej się do tego przychylają. Ministeryum albowiem albo się trzyma dotychczasowego systematu pokpju, spokojnego rozwijania się i zachowania konstytucyi, a wtedy nie ulega wątpliwości, żeby to nie było rzeczą przyjemną; albo też czegoś zupełnie przeciwnego pragnie. W takim razie starożytny system otrzymałby przy kaźdćm odrębnem pytaniu najświetniejsze usprawiedliwienie. Poznałaby Izba, poznałby kraj, jaka zachodzi różnica między wynurzeniami ogólnych niepewnych wyrzekali i roszczeń, które łatwo mocne współuczucie znajdują i wielkie ebudzają nadziej«, i istotnem spełnieniem obiecanych cudów mądrości. Okazałoby się także dalej jawnie, jak się rzecz ma z parlamentarne m Ministeryum, podług nowego znaczenia i w tym względzie , któreby się zaraz rozdwojonem okazać musiało, gdyby dła otrzymania większości musiało się starać o oklaski wielu odcieni koalrcyi, albo niepodobnem, gdyby tylko na jednem z nich zaprzestać chciało. Tak tedy nie korona ale oppozyeya winną.' się w tej mierze okazuje,

A n g l i m> D L o n d y n u , dnia 3. Maja A Ministeryalnv G lob e donosi: »Miały tu nadejść depesze od Pułkownika Shiela, podług których nasza indyjska armia pod Peschawerem nad granicą Pendschaba znaczną klęskę poniosła« W Morning-Herald czytamy: »Wiadomości z Madrasu z dm 14. Lutego potwierdzają zupełnie nasze dawniejsze doniesienia o fałszywości Syndyjczyków i o podobieństwie rychłej wojny. Okazuje się, źe Emirowie podane im w Hyderabadzie ultimatum odrzucili i na wojsko Sir Johna Keane uderzyć zamyślali. Tym końcem zebrali 10,000 do 12,010 ludzi i w czasie odejścia osta

67!

tnich wiadomośei spodziewano się cjsego! stanowczego. Porucznik Leckie, który ultimatum do Hyderabadu zawiózł, przyłączył się znowu do armii w Dschurrucku. Emirowie oświadczyli także, że się dalszemu wylądowaniu wojska pod Hudscharori sprzeciwiać będą, i Major Brough, który z małym oddziałem w Vikhune pozostał, codziennie na napad był przygotowany. Głoszono także, źe mocny oddział Bekedschów w kierunku wschodnim wyruszył dla wstrzymania kolumn bengalskich.« W Asiatic J ournal przeciwnie twierdzącym, źe usłużni agenci angielscy domniemane plany i zamiary Rossyi mocno powiększają, czytamy na końcu krótkiego obra>zu ostatnich wypadków azyatyckich i rozbioru korespondencyi rossyjsko-angielskich, co następuje: Co się ruchu wojsk angielskich nad Indusem dotyczy, zdaje się, źe władzców małych państw wzdłuż linii pochodu pozyskano; ale dla braku środków przewozowych na wielkie za Indusem natrafia się trudności. Położenie rezydenta naszego przy dworze Birmańskim, Pułkownika Bensona, bardzo j*st przykre. Trudno wąśpić, żeby wojna wybuchnąć nie miała, a wtedy osoba jega byłaby w wielkiem niebezpieczeństwie.«

Z dn i a 4. M aj a.

Wczoraj wyszła następująca odezwa Krd>lowej pod względem zabiegów kartystów: »Ponieważ Nas zawiadomiono, ze w niektó*rych częściach Naszego Królestwa osoby w nie prawny sposób się zgromadzają, aby się w robieniu bronią ćwiczyć i wojskowe wykonywać obroty; ponieważ zgromadzenia takowe jako zagrażające porządkowi i spokojności poddanych Naszych i uwłaczające powadze Naszej, prawnie są zabronione a osoby w nich udział mające, deporta"cyą ałbo więzieniem karane bywając ponieważ dobrze wiemy, jak szkodliweby wynikły skutki, gdybyśmy taks niecne zabiegi bezkarnie przepuścić mieli, a ponieważ nieodzownie postanowiliśmy, uiyć całej. surowości prawa przeciw takowym złoczyńcom, uznaliśmy więc po* wysłuchaniu naszej Rady tajnej, rzeczą potrze bną, wydać niniejszą proklamacyę i zalecamy wszystkim Sędziom pokoju, szeryfom' i podszeryfom, jako też. wszystkim urzędnikom cywilnym, aby wszelkiego dołożyli starania, by osoby w tak nieprawnych schadzkach udział mające wyśledzili, przytrzymali' i w ręce sprawiedliwości oddawali. Ponieważ oraz ostatniemi czasy w niektórych częściach Królestwa Naszego osoby tłumnie się zgromadzały, opatrzone w kije, żelazem obite i YP inną, broń zaczepną, przez okrzyki bun nych Naszych trwogi nabawiając; zważywszy, że schadzki takowe niebezpieczeństwem wielkiem dla spokojności i życia mieszkańców Królestwa zagrażają, rozkazujemy więc wszystkim Sędziom pokoju, szeryfom i podszeryfom, jako tez w ogólności wszystkim urzędnikom cywilnym, aby wszelkiej dołożyli usilności, by prawa w tej mierze istniejące obostrzyć, tak bezprawnym zchadzkom zapobiegać a przekraczających w ręce sprawiedliwości oddawać. Zalecamy oraz wszystkim poddanym Naszym, aby Naszym Sędziom pokoju, szeryfom, podszeryfom, jako też wszystkim urzędnikom cywilnym w usiłowaniach ich, aby spokojność utrzymać, skorej i dzielnej udzielali pomocy.« Z dnia 7. Maja.

N a posiedzeniu wczorajszem Izby niższej przy obradach nad wnioskiem Ministrów dotyczącym się zawieszenia konstytucyi na Jamaice wypadek głosowania był następujący: 294 głosów było za wnioskieml, a 289 przeciw niemu, tak dalece, że mocyę Ministrów tylko nader szczupłą większością 5 głosów przyjęto. Bil więc pro forma do wydziału odesłano, a dalsze obrady aż do przyszłego poniedziałku odroczono. (Takim więc sposobem sprostować trzeba wiadomość telegraficzną w Num. 110. Gaz. Poznańsk.; Ministrowie mieli 5 głosów większości za sobą, nie przeciw sobie. O tern, żeby z urzędów swoich złożyć się mieli, gazety z d. 7- nic jeszcze nie donoszą, ale być może, że to w ciągu dnia tego nas piło i. rr d,r?gą telegraficzną d. 8. do Paryża wiad8Fos c o zrzeczeniu się ich nadeszła.) Hiszpania.

Z Saragossy, dnia 29. Kwietnia.

Smutne skutki cofnięcia oblężenia Segury coraz bardziej na jaw występują. Twierdza Montalban w tej chwili zapewne już w ręku karolistów, a Albalate i Cutunda wkrótce równy los spotka. Generał Ayerbe działań zaczepnych nie rozpocznie, ponieważ Cabrera i Balmaseda, wróciwszy z Waiencyi, z przemagającemi siłami w Montalban stanęli, gdzie artyleryi swojej czekają, domy w strzelnice opatrują i barykady zakładają. Przecież wyruszył Ayerbe z Daroki w kierunku ku Montalban, nie może jednak bez pomocy drugiej dywizyi nic przedsięwziąć, a ta, jak wiadomo, po oddaleniu van Halena żadnego niema wodza. Znad granicy hiszpańskiej.

Stosownie do 'wiadomości prywatnych (w Gazecie Wrocławskiej) członkowie dawniejszej kamarilli Don Carlosa, z Francyi nastę

PiYącą wydali proklamacyę ! «Do ochotników Karola W i do ludu Baskijskiego i N awarskiego! Niegodziwy i wyklęty Marotto, szatańskiego dzieła swego dokonał. Zaprzedawszy armią karolistowsIcą krystynistom i zdradziwszy haniebnie lud i jego szanowne przywileje, zaprzedał obecnie też waszego uwielbianego Króla Anglikom i oświadczył gotowość swoje wydania go żywcem w ban Sebastian w ręce nieprzyjaciół. Szczęśliwy trafunok wykrył obmierzły zamiar bezecnego Maroty; przejęto bowiem właśnie korrespondency<; jego w Francyi, z której pewne powzięto dowody, jak niegodziwego handlu i zdrady Maroto dopuścić się chciał.« - Wszakże zawarte w tej proklamacvi obwinienia, zdaniem powszechności, zmyślone; żadnej podobnej korrespondencyi nie przejęto. Eco de Aragon donosi, źe między karolistami, ranionymi w potyczce stoczonej z Generałem Ayerbe pod Segurą, znajduje sie ter legitymista francuzki, HI. Donadieu, który dawniej w Portugalii w głównym sztabie generała Bourmont służył a teraz jest Pułkownikiem w kawaleryi Kabreryniało się uderzyć na obsadzone przez karoli - stów strome wzgórza, milicya tamecznej okolicy na owe wzgórza natrzeć postanowiła. Lecz krok ten drogo przypłaciła, bo dwie kompanie, które pierwsze w ogień wyruszyły, do szczętu zniszczono. - O -wypadku morderczej walki pod Belascoainem ciągle jeszcze bardzo sprzeczne krążą wieści. Generał Ellio bronił walecznie na czele pięciu batalionów swego stanowiska, i z trzech dział na wzgórzu ustawionych, mocno krystynistów raził. Z Dicastilli przybyły mu także w pomoc trzy szwadrony jazdy, ale jej .wcale nie użył. Belascoain trzymał się od rana 29. Kwietnia do rana 1. Maja. Powiadają, że krystyniści, straciwszy wiele bardzo ludzi i nie mogąc swoich bateryi ustawić, do Pampelony się cofnęli. Podług innej pogłoski mieli się krystyniści na mieliźnie przez rzekę przeprawić i załogę cytadelli Belascoainu. do opuszczenia tejże zmusić. Ellio miał do Dicastili powrócić. Dnia 30. uderzyli krystynikci pod Zurbaną na linie dikastylskie, bronione od jednego batalionu, dwóch kompanii i trzech szwadronów. Nie mogąc zaś żadnej nad karolistami odnieść korzyści, cofnęli się do Larrago.

Szwajcar y a.

Z Z u r y c h , dnia 3. Maja.

(Gaz. pawsz. lipska.) - Obrady nad sprawą ner« do udzielania artykułów o tak nazwanym Francuzko-katolickim kościele X. Opata Chatel. Nowa ta sekta już w 43 departamentach francuzkich się rozszerzyła, 50 księży głosi nauki jej i juz znalazła przystęp do Belgii, gdzie jej mianowicie w Bruxelli dwa kościoły poświęcono. Prymasem nowego kościoła obrano założyciela samego. Pod dozorem tej duchownej głowy zostaje 5 wielkich zakładów naukowych dla dziewcząt i chłopców, oraz seminaryum dla kształcenia młodych duchownych. E.' . .*vp_.. *« Z Kahiry, dnia 10. Kwietnia.

(Gaz. powsz.) - W Syryi jeszcze wojna nie wybuchła, chociaż Ibrahim Basza wielką pała żądzą rozpoczęcia boju. Bez wyraźnego rozkazu Mehmeda Alego, aby czekał na zaczepienie z strony Turcyi, juźby był od 3ch tygodni zaczepnie działał; lecz natomiast wszystko tak urządził, źe za pierwszym wystrzałem działowym do Anatolu będzie mógł wkroczyć. Pokolenia Kurdów i Turkomanów bardzo mu sprzyjają i z upragnieniem rozpoczęcia wojny wyglądają, bo wtedy nastręczyłaby im się pora do grabieży i łupienia. Jeżeli armia turecka w Azyi mniejszej tylko 45 - 50,000 ludzi liczy, szalonąby zaiste oyła, gdyby pierwsza uderzyć chciała, armia bowiem Ibrahima Baszy włącznie z wojskiem nieregularnem i Druzami Emira Beszyra przeszło 100,000 ma żołnierzy, a między tymi jest przynajmniej 80,000 wojska regularnego, złożonego z samych starych wojaków. Jazda Ibrahima Haszy wyborna i o wiele turecką przewyższa, jak się to 1832. r. okazało, gdzie w bitwie pod Koniahiem jazdę turecką rozpłoszyła bez dobycia nawet pałasza. Z Alexandryi, dnia 7. Kwietnia.

(Journal de Smyrne.) - Mehmed Ali wraca się pojutrze. Sam on chce uzbrojeniom przewodniczyć, bo mimo przyrzeczenia danego posłom zagranicznym, że pokój zakłócony nie zostanie, wydano nieodzowne rozkazy, aby będące jeszcze w porcie okręty pod żagle się udały. Myliłby się takie bardzo ten, ktoby sądził, że Basza wojny nie pragnie i jej nie szuka. W skutek rady wojennej odbytej u Admirała Mutusza Baszy uchwalono, aby połowa żołnierzy morskich i oficerów na okrętach spała. Po zachodzie słońca wielkie szalupy, żołnierzami napełnione, krążą po porcie. Wystawiają bowiem sobie dziwnem zdarzeniem, że im się angielskiej flotty obawiać należy, jak gdyby się ta takowemi środkami ostrożności odstraszyć dala,. Said Bej, który w tym miesiącu po morzu Sródziemnem

miał krążyć, pozostaje przy ojcu. Basza bowiem wiele liczy na wpływ, jaki syn ma na morskich żołnierzy. Niedawno temu sprowadzono znowu wielu rekrutów do Alexan?rjrk k _ 1 A ! lO? p i S a d A raź e " i e > Jakie widok tych biedaków i pastwienie się nad nimi sprawiły. Ciężkiemi łańcuchy jednego przy drugim skrępowanego prowadzono, a nielitościwi żołnierze kolbami odpędzali matki albo zony tych nieszczęśliwych. Od trzech dni wyglądają przybycia ;statka parowego, mającego przywieść hrman dotyczący si« uskutecznienia traktatu handlowego. Basza twierdzi, ze go z upragnieniem wygląda. Przyjaciela swego, Boghosa Beja, który d. 30. Marca do Kahiry powrócił, z otwartemi przyjął rękami i oba, zaraz się nauczyli komodyi, jaka z wielkiemi mocarstwami odegrać pragną. Postępowanie konsulów jest bardzo rolne.

Pułkownik Campbell dzia.'a jak stary żołnierz j tylko o wojnie i armatach rozprawia, konsul Irancuzki ścisłej neutralności przestrzega: bramer się konsula rossyjskiego zupełnie fest tajemnicze; zdaje on się nawet nie wiedzieć tego, co się w koło niego dzieje. Listy z Kahiry wyraźnie zapewniają, źe kroki njeprzylacielskie w Syryi już rozpoczęto; ale, źe bliższych nie wymieniono szczegółów, trudno podaniu temu wierzyć.

Rozmait e wia domości,

Wiadomość telegraficzna. - Z Kolon i i, dnia 12. Maja. M o n i t e u r p a r i s i e n zawiera, co następuje: «Telegraficzna depesza z Londynu, d. 8. o godzinie 7mej w i e c z o r e m . Poseł Francyi do Ministra spraw zagranicznych. Królowa dzisiaj o 2 A iel godzinie Aięcia Wellingtona do siebie wezwała. O godzinie 3ciej przyjmowała Sir Roberta Peela. Bez wątpienia temu utworzenie nowego gabinet i polecono a on tez wezwanie takowe przyjął. Ze Lwowa. »Tygodnika rolnijczo-przemysłowego« Adama Kasperowekiego wyszedł J\S. 17. i obejmuje: 1) O sadzeniu kartofli oczkami. ,2) O chowie drzew owocowych (ciąg dalszy). 3) Kupno skopów. 4; doświadczenie z mlekiem 51 Myszy wygubiać 6) Znaczenie bielizny przez wypalanie. 7) Malowanie dachów przeciw ogn.ow, 8) Wniosk, o przyszłej cenie wełny _ 9> O Pokrzywach 10) Buraki zamiast siana. 11; Powoź z pokojami. Kar o l L i p i ń s Ki. _ z listu otrzymanego z Moskwy pod dniem 8. Kwietnia, wyczytujemy, ze Pan Karol L.piński, który pod ten raz w owem mieście przebywał, dał tamże oncerty po cenach następuiących: Loże Igo rzędu 60 mbI. as., 2go 50, 3go 25, 4go 15, a piątego 10. Fotele pierwszego rzędu 20 rub. as., 2go i 3go 15, reszta innyeh 10; Krzesła 5, Galery ja 3. Prócz tego odegrał także koncert w sali zgromadzenia szlachty rossyjskiej, która go nazajutrz w znak swego zadowolenia następującym listem zaszczyciła: »Łaskawy Panie Karolu Felixiewiezu: - Naczelnicy szlacheckiego zgromadzenia rossyjskiego, wywięzująe się wdzięcznością za przyjemność przewybornym talentem Waszym dnia 14. Marca b.r. członkom tegoż zgromadzenia sprawioną, proszą najuprzejmiej, byście załączoną tu tabakierę * ) , jako pamiątkę od całego zgromadzenia, w znak prawdziwego poważania odznaczających się Waszyeh muzykalnych talentów przyjąć raczvIi, i mają zaszczyt być Waszymi łaskawy Panie uniżonymi wielbiecielami.« (Następują podpisy.) Xiąźę Alexy U rusowo Hrab. Andr. Gudowicz. Wasylyj 01eufiew. Generał dywizyi W. Kabłukow. A. Pisarow. Filatow. A. Bułhakow. A. Xiąźę Oboleński.

Z Berlina. - Rzeźbiarz Kiss, uczeń P.

Ra u c h, wystawił tutaj na widok publiczny posąg kolosalny: »Amazonki na koniu, która od tygrysa jest napadnięta.« - Z nowych rodzimych utworów sztuki rzeźbiarskiej na tak wielką stopę, nie przypominamy sobie żadnego, któryby z tym utworem mógł iść w porównanie. - Powszechne panuje zdanie, iż grupa tar którą Berlin nawet w potomne czasy chlubić się może, dla zaszczytu kunsztu i miasta, równie jak i dla uwiecznienia nazwiska artysty zasługuje, aby z bronzu odlaną była. Przez ośmnaści miesiący pracował nad nią artysta, nie mając ani dostatecznych zasobów, ani polecenia, z nie małym kosztem i wielka »tratą czasu, i nie będąc od nikogo wspierany w trudnóm wykonaniu swojego dcieła, jak tylko swoim nieustającym artystycznym zapałem. Słychać, iż posąg ten, jeżeliby go z bronzu odlano, stać będzie przed muzeum jako na najgodniejszem dla siebie miejscu. Szybkowóz nowego wynalazku, W deorgshall- Aldermanbury, w Londynie, mechanik M. N evis, z Cambridge, pokazuje teraz powóz zupełnie nowego wynalazku. Powóz ten przez swego wynalazcę Alleopodes nazwany, jedzie sam bez koni i pary; albowiem sama ciężkość jadących w ruGn go popędza. Model jego jest bardzo lekki i elegancki. Słychać, iż na zwyczajnym gościńcu można nim wygodnie w przeciągu jednej gofr) W wartości 150 dnkatów. (JPrzyp. Red,)dżiny 20 do 30 angieł. mil ujechać*, a szybkość* jego na kolejach żelaznych ma być nie do u. .

WIerzenIa.

Więzienie dłużników w Paryżu. - P. Moreau Christophe, Podprefekt i były Inspektor generalny więzień w departamencie Sekwany, wydał dzieło, pod tytułem: IDe Vetat actuel des prisons en France. Wypis następujący jest ułamkiem tego w wielorakim względzie ciekawego dzieła. N owe więzienie dłużników w Paryżu zbudowane byfo kosztem przeszło 800,000 franków. Stoi na miejscu dawnego hotelu Saiłlard, przy ulicy Clichy; podzielone jest na dwa oddziały dla kobiet i dla mężczyzn. Oddział kobiet składa się z ośmnastu pokoi, jest jasny, bardzo czysty i opalać się daj e; następnie z sali z łaźniami, pralni, izby gościnnej, tudzież trawniku dla przechadzki i oddziału w kaplicy. J estto jedyne miejsce zgromadzenia mężczyzn i kobiet razem. W głównym budynku jest mieszkanie dla mężczyzn, dom zarządu i obszerne podwórze. Na tem podwórzu przyjmują, przybylców i wprowadzają do pisarza (greffe), który im pomieszkania wyznacza. Obszerne wschody prowadzą do trzech pięlr domu. Każde piętro składa się z podwójnego szeregu pokoi, przedzielonych długim i szerokim kurytarzem. W każdym pokoju jest skrzynia, szragi do wieszania odzieży i łóżko żelazne. Okna wychodzą na ogrody Tiwoli ałbo na wzgórza njiasta. Bury blaszane w murach umieszczone ogrzewają pokoje. Oprócz tego jest także sala dla chorych, mająca 30 łóżek, aptekę i t. d. N a poziomie znajduje się wzdłuż całego domu gałerya śkłanna, przypierająca do pokojów i na słupach oparta. Galerya ta jest wykładana posadzką i opalać się daje. W zimie służy do przechadzki dla więźniów. W końcu tej galeryi jest gospoda dla osób mniej majętnych, restauratornia dla bogatych, a kawiarnia dla osób każdego stanu. Dalej na boku jest izba gościnna, sala z łazienkami, kaplica, pomieszkanie pisarza, sala dla adwokatów, gabinet Dyrektora instytutu i t. d. Przestrzeń budowy tej zamyka w sobie także ogród z drzewami, łąkami i pięknemi plantacyami. W temto równie wygodnem, jak przyjemnem.miejscu, może wierzyciel paryzki osadzić swego dłużnika, wna>dziei, że nudotą nakłoni go do okupienia swej Wolności. Liczne przykłady dowodzą, jak mylną śród takich okoliczności jest ta nadzieja. Nudota podobnego więzienia poźądanszą jest dla niektórych dłużników nad stan wolności. Przykład takowy między inne mi dał niejaki Pan Swan, który w dawnćm więzieniu Stej Pelagii 23 hl wysiedziawszy, nie opuścił ga to otworzonem zostało. - Potem starał się wszelkie mi sposobami dostać się znowu do · więzienia, i jedynie pospieszna śmierć przeszkodziła mu dopiąć tego zamiaru. Człowiek ten tak sobie upodotał takowe życie, iź zonie, córce i zięciowi zagrażał wydziedziczeniem, jeżeliby opłatą długów jego uwolnić go chcieli. «Idę przejść się w Bois de Boulogne,« zwykł mawiać do domowego lekarza, gdy tenże spotkał go idącego pospiesznym krokiem przez kurytarz. Pewien oficer, który już dziewiąty lub dziesiąty raz był uwięzionym, zapewniał mnie, że tu żył bardzo przyjemnie, ze przyjmował u siebie gości, którychby przez wzgląd na familiję swoje nigdy w domu przyjmować nie mógł, i że powróciwszy na wolność nie raz z utęsknieniem przypomina sobie swoj pokoik w więzieniu. Dawny prefekt uwięziony za długi, dowiedziawszy się, że jego lekarz jest także lekarzem więźniów, prosił go do siebie, a gdy tenże okazawszy mu swe zadziwienie, chciał go żałować, przerwał mu temi słowy: »Co myślisz Akochany doktorze! Majątek mój składał się z rocznych dochodów, które zaledwo wystarczały na 0plac e nie procentu od summ pożyczony eh, dałem się więc uwięzić i pobierając teraz całe dochody, iyję daleko przyjemniej niż wprzód y; sam gotuję sobie na śniadanie kawę i jaja świeże; kucharka sporządza mi obiad, na którym codziennie miewam u siebie 5ciu do 6ciu moich przyjaciół. Wieczorem gram w wista i piję parę śklanek ponczu. Potem śpię cicho i spokojnie aż do samego rana. Moźnaż przyjemniejsze mieć życie? już temu rok jak tutaj bawię, posiedzę jeszcze Jat cztery, a tem samem długi moje spłacę!« - Jakoż w samej rzeczy bogacz ma tutaj wszelkie wygody i przyjemności, jakie tylko w własnym domu mieć może. Niech nikogo nie dziwi ten wyraz bogacz, bo że i bogacze dla długów tutaj uwięzionymi być mogą, świadczy powszechni« znany liwerant Ouvrard. Został on uwięzionym za dług wynoszący pięć milionów, i wzbraniał się zapłacić go z powodu, który jest za obszerny i zawiły, abym o nim tutaj nadmienił. Z resztą nie taił on swego bogactwa. Najął dom na przeciwko więzienia, w którym mieszkali jego słudzy. Codziennie dawał obiad na dwanaście osób, spłacał długi tych więźniów* których chciał zajmować pokoje i t. d. Taki więzień mając dóm urządzony, może żyć okazale. Najsmaczniejsze potrawy, najwyborniejsze wina bywają no jego stole. Z puchu i jedwabiu składa się, jego pościeI. Czyta wszystkie dzienniki i broszury. Służący w liberyi wypełniają jego rozkazy. Ma nawet prawo, skoro zapłacić jest w stanie, wszystko sobie sprowadzać z miasta. Dla mniej bogatych załatwia restaurator, podług wykazu oznaczonych cen, wszystkie potrzeby. Ludzie zupełnie ubodzy, którym dają miesięcznie po 30 franków, mogą się za tę kwotę w pospolitej garkuchni (cantine) wyżywić, a prócz tego wspieraią ich za zwyczaj majętniejsi więźniowie. Z resztą wszyscy, tak majętni jak ubodzy, mogą zabawiać się w kawiarni, czytać książki lub rozrywać się jaką grą na dziedzińcu. Wszystkim wolno przez komissanta, albo przez ins'ytut pocztowy, znajdujący się w tymże domu, korespondować z krewnymi i przyjaciółmi. Wolno im także przyjmować pocieszające odwiedziny miłości i przyjaźni. Tylko pod wieczór przychodzi dla obcych czas rozdzielenia. - Taką postać ma życie w owym domu, w którym przewina, lekkomyślność, nierozsądek, niedola i nieszczęście okazują się w jeden wielki i ruchomy obraz skupione.

OBWIESZCZENIE.

JW. Hrabia Teodor MycieIski na Chociszewicach, podarował instytutowi tutejszemu chorych (sióstr szarych miłosierdzia) activum sto talarów wynoszące, wraz z zaległą prowizyą w kwocie 13 tal. 18 sgr. 4 fen., co się z podziękowaniem niniejszem publikuje, Poznań, dnia 2. Maja 1839.

Naczelny Prezes prow. Poznańskie].

'.' .'. FlottWtll.

. ..

OBWIESZCZENIE.

Istnące od lat kilku towarzystwo agronomów niemieckich, które każdego roku zje» źdźa się na wspólne narady, a którego ostatnie zebranie miało miejsce w Dreźnie, odbędzie w ciągu roku bieżącego, za Najwyiszem zezwoleniem, w Poczdamiu w czasie od 22. do 29. Września zgromadzenie, z którem w d. 25 tegoż m. wystawę zwierząt połączy. Wiadome już są publiczności rolniczo gospodarskiej cele tego towarzystwa, które szczególniej ten ma na widoku pożytek, ażeby przez powierzanie sobie wzajemnych pomysłów, branie ich pod ustną rozwagę i udzielanie sobie zrobionych doświadczeń wznieść przemysł rolniczo-gospodarski do tego doskonałości stopnia, jaki w rozlicznych odnogach swej rozległej niwy osiągnąć mole. Ważność tych celów wkłada na mnie obowiązek zwrócenia na nadchodzące w Poczdamiu zgromadzenie uwagi J chmość agronomów tutejszej prowincyi, którzy dla własnego i jej dobra zapewne także udział w niem mieć zechcą. Oświadczam przytem, iź szczegółowe w tyra ce w Tygodniku literackim P. Woykowskiego i w Leszczyńskim Przewodniku rolniczoprzemysłowym umieszczone będzie, i źe gazety tutejsze juź po krotce o tem publiczności doniosły. Poznań, dnia 7- Maja 1839.

Naczelny Prezes prow. Poznańskiej.

Flot tw e II.

ZAPOZEW EDIKIALNI niewiadomych spadkobierców po Gottfriedzie Gruenert, w rolcu 1806. zmarłym, po zonie jego Elżbiecie Gruenert później zamężnej BHeaner, i po Fryderyku Gruenert, synie małżonków Gruener1. Na wniosek Królewskiej Regencyi Poznańskiej wzywają się ninieiszem niewiadomi spadkobiercy po Gottfriedzie Gruenert, w roku 1806. w Nowej wsi królewskiej, powiatu tutejszego, zmarłym, tudzież po żonie jego Elżbiecie Gruenert, później zamężnej Bliesner i po Fryderyku Gruenert, synie małżonków Gruenert, ażeby się albo na piśmie, albo osobiście w przeciągu 9 miesięcy, a najpóźniej na. terminie dnia 19. Listopada r. p. przed południem o godzinie litej w izbie posiedzeń naszych przed Deputowanym Referendary uszem Bolhe zgłosili i dalszych zleceń oczekiwali, albowiem w razie przeciwnym z prawami swemi .do pozostałości Gottfrieda Gruenert prekludowani będą, a ta skarbowi publicznemu przysądzona zostanie. Września, dnia 31. Grudnia 1838.

Król. Sad Ziemsko - mieiski.

UWlAUOMlElME.

Z odwołaniem się do . 131. sequ. Powszechnego Prawa Część I. Tit1. 17., podaje się niniejszem do wiadomości, iż podział pozostałości Mateusza Maciejewskiego w B ie nkowie nastąpić ma.

Szreni, dnia 21. Lutego 1839.

Królewski Sad Ziemsk o - mieiski.

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Sąd Ziemsko-miejski w Pile.

Grunt wChodzieźu pod Nr.92.położony wraz z apteką, do massy konkursowej Funka należący, oszacowań}' na 6393 taI. 21 sgr. 9 fen. wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecsnym i warunkami W Registraturze, ma być dnia 17. Czerwca 1839. przed południem o godzinie litej w mIeJSCU zwykłem posiedzeń sadowych sprzedany. OBWIESZCZENIE.

Dobra S arnowskie w powiecie Krobskim leżące, mają z wolnej ręki za stalą cenę

50,000 Tal. sprzedane być. Znaczna część summy kupna może na dobrach tych zostać. Chęć kupienia mający mogą u mnie warunki kupna przejrzeć. Poznań, dnia 25. Kwietnia 1839.

Radzca sprawiedliwości H li n k e.

OBWIESZCZENIE.

W wsi B rzezi u, do Kamelaryi miasta Gostynia należącej, w powiecie Krobskim pod Gostyniem położonej, znajdują się z wolnej ręki do sprzedania do chowania zupełnie zdatne owce w następujących gatunkach: 1) macior sztuk 500 w połowie już odryótowanych, 2) skopów sztuk 250, 3) baranów sztuk 6, 4) jagniąt tegorocznich 150.

Owce te są zupełnie zdrowe, młode i be» braku; już ostrzyżone; z których, wedle być mogących' przedłożonych kontraktów, cetnar wełny po 85 taI. sprzedawanym bywa. Chęć kupienia mający mogą w każdym dniu w powyżej wymienionym Dominium zgłosid się, a sprzedaż cząstkowa lub w ogó)e nastąpić może, na dniu zaś 3. Lipca r. b. o godzinie 10tej przed południem sprzedaż tychże przez licytacyą nastąpi. Brzezie, dnia 14. Maja 1839.

DzierzbicKi.

Przed niedawnym czasem otrzymałem :Q :Q z Węgier transport wina z lat 1834go i fg :Q 1836go, których jakość i cena okazują J£ III się być tak korzystnemi, iż omieszkać 1 nie mogę, polecić wina rzeczone na za- 3 kup moim szanownym łaskawcom i :Q przyjaciołom handlowym, tak miejsco- SI wym jak zamiejscowym. :Q F. W. Graetz. I JłC m

»u

Wprost z Anglii sprowadzoną smoło z węgla kamiennego, jako też L6vy cement i w komis otrzymany rzymski cement ofiaruje w nader umiarkowanych cenach Handel żelaza, wina i smoły S. J. Auerbacha, ulica Żydowska Nr. 2

Od dzisiejszego dnia można u mnie dostać Baises lodami napełnione; można też u mnie obstalować Baises torty lodami napełnione. Jan Freundt na ul. Wrocławskiej Nr, 37

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.05.16 Nr112 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry