.. .. &AZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.05.27 Nr120

Czas czytania: ok. 20 min.

Wielkiegolięstwa PO ZNAN SKI EGO.

Nakładem Drukami Nadwornej W, De/cera i Spółki - Redaktor: JI. WannowsM.

JWWH

W Poniedziałek dnia 27. Maja.

1839.

Wiadomości krajowe.

z B e rlina, dnia 24. Maja. N. Pan dotychczasowego Radzcę Regencyjnego Menu von Minutoli, Dyrektorem policyi miasta Poznania mianować raczył.

J. K. W. Xiąźę Karol wyjechał do Magdeburga.

Wiadomości zagraniczne.

Po Iska.

Z War s z a w y, dnia 21. Maja.

JO. Feldmarszałek, Xiąźę Namiestnik Królestwa, powrócił szczęśliwie dnia -wczorajszego o godz. 6 w wieczór z Petersburga. F2ancy[a.

Z P a ryż a , dnia 17. Maja.

Kommissyą instrukcyjną Trybunału parowskiego składają: Kanclerz Pasquier, Xiąźę Decazes, Hrabia Bastard, Baron Daunant i Panowie Barthe i Merilhou Z pomiędzy 204. w niedzielę i poniedziałek aresztowanych osób 20 juz na wolność puszczono. Instrukcyą procesu odbywają jak najgorliwiej i rozumieją powszechnie, źe za 2 a naj dalej ó tygodnie czynności w Izbie Parów II{ rozpoczną.

Pan Thiers wczoraj w przytomności kilku posłów mocarstw zagranicznych miał posłuchanie u Króla. Zdarzenie to powodem się stało óo rozmaitych domysłów. Uwa?ają z ubolewaniem, źe po ostatnich rozruchach przeszło 3000 obcych z Paryża odjechało i źe nawet wystawa płodów przemysłu wstrzymać ich nie mogła. Dziennik JaP r e s s e umieścił dzisiaj następujący artykuł: »Gazety oppozyeyjne na próżno usiłują oczyścić się z czynionych im zarzutów. Na próżno oddalają od siebie moralną odpowiedzialność za wszystkie te rozruchy, klóre od łat 8 ciągle społeczeństwo zatrważają. Opinia publiczna głośniej przemawia, niżeli ów przybrany i napuszony gniew dzienników. Usuńmy na teraz na bok wszelkie owe niebezpieczne teorye, owe jadowite zaczepki, za pomocą których ciągle nie ustaloną jeszcze władzę podkopywać, ducha dorastającej generacyi zarazić i namiętności w młodocianych umysłach wzniecać usiłują. Usuńmy na bok wszystkie te smutne wspomnienia, które się nam mimowolnie nasuwają, skoro o owych dniach pełnych klęsk domowych pomyślimy i owo compte rendu, podpisane w wigilią powstania Czerwcowego, owe drukowane i fotografowane ubóstwiania obżałoM hiiji h kwietniowych, owe pochwały,któremi ich z powodu ich szalonego oporu w Izbie Parów obsypywano, owe rozczulęnie n a c n o t ę i s t a łoś ć M o r e y a, o w o odziwianie Alibauda i innych zabójców. Zapomnijmy na chwilę, owych szkaradnych bo LI e rów, których niecna sława niej ednego zagorzalca do naśladowania popędzała. U dpowiedzianoby nam zapewne, ze prassaopDozvcvina od niejakiego czasu się upamiętała, ze rozumniejsze powzięła wyobrażenia o szłact etności i prawdziwej wielkości. Niechaj tak będzie; nie zaprzeczamy temu Ma ona tylko za teraźniejszą polemikę byc odpowiedzialną Chcemy obecnie o niej sądzie tylko podług tego sposobu, jakim się teraz o garstce nikczemników, rozbo)e i łup.estwo w stolicy szerzących i o .tych spokojny ch w¥raża miesz kańrach co rodziny swoje opuszczają, aby . ro.\e na szwank narażać. ]I cóż wiZVGl e s.WOle. . k . d . k Q"Zlmy 1 aZlslaJ nawet, le y prassa, Ja powładają, umiarkowańszą się stała? Nie czytaliśmy z onegdaj w dzienniku jednym, ze Francya dumną być powinna i uszczęśliwioną przez męstwo, stałość i piękne przymioty okazywane przez powstańców w ciągu owych, dni utrapienia i klęski? Czyźeśmy nie widzieiak na tych, którzy sprawy spokojności i oiłlukubronili, potwórz i pociski każdego n7 ijii miotano? Czyż nie usiłowano wszystRw'f)rzewrotności wichrzycieli uniewinniać? tkie przcwroinosci vvii-m"''''v.. -. - · Nawet *' chwili powstania, gdy jeszcze bój rr a 7 p uba LZ <YsłkfJhdJżł cłfoc¥l('8 ć by tylko "powstańców do rozumu przypurowa "' dzić. czyż nie usiłowano wówczas o llilałej gorliwości gwardyi narodowej i obojęt n o ś c i mieszkańców płonne rozgłaszać wieści? Czyż b )ło to środkiem, aby buntowników otuchy pozbawić a mieszkańców otuchą natchąć'''Bynajmniej! Nie postępowalibyście Wtensposób, gdybyście istotnie życzyli, żeby tym zbrodniczym zamachom raz" na zawsze tame położono. Albo, jeżeli rzeczywiście nad owćmi opłakania godneini zabiegami anarchistów ubolewacie, jeżeli istotnie z duszy i serca przekonani jesteście, źe oni to każdy , postęp 'tamują, wyznać trzeba, że czyny waize z waszym sposobem myślenia się nie zga< zaja. <<'

Z dnia IS. Maja.

Na posiedzeniu dzisivejszem Izby deput o w a n y c h Pansauzet, zasiadłszy na krześle Prezesowskiem tak do zgromadzenia przemówił: »'Łaskawe zaufanie Panów do wysokiego mię powołało zaszczytu, ale 'włożyło też trudne na mnie obowiązki. Zasiadając na tern krześle, które tylu sławnych mężów zajmowało, opanowała mię myślowych rozlicz

F MHnych przymiotów, o wyrównaniu którym zwątpić muszę. Tuszę sobie jednak, źe Izba we mnie stałą gorliw-ość w utrzymaniu jej praw i szczerą znajdzie bezstronność, która ułatwiając czynności wszystkich, przez nikogo zastraszać się nie daje. "Wszelkiego dołożę starania, aby obradom zgromadzenia tego owę wolność i godność zabezpieczyć, która znaczenielego coraz bardziej w kraju ustali. Izba starania moje łaskawie wspierać będzie; podczas długotrwałego przesilenia dowiodła, o ile o potrzebie spokojności i porządku jest prze konaną, który w kraju panować musi. Nie spuści ona nigdy z oka owego szlachetnego zadania pokoju, postępów i pracy, które jej życzenia Francyi poleciły. Dawniejsze Izby ważne polityczne rozstrzygnęły pytania; wiele przedmiotów niezgody znikło, zdania bardziej się. do siebie zbliżyły, zbliżenie to ukoi i złagodzi umysły. Wpływ Izby przy tern bardzo wielki. Takie na zasadach porządku i wzniosłych pomysłach oparte połączenie jedynie tylko krajowi spokojność i pomyślna przyszłość zawarować, a tron jako też instytucye na pewnej podstawie ustalić może« - (Oklaski.) Minister spraw wewnętrznych przełożył następnie projekt do prawa tyczący się funduszów tajnych. P. Duchatel przy tej sposobności tak się tłómaczył: »Od lat kilku wydatek na tajne fundusze na dwa'" oddział¥ -J---- - -, ; " ". . J się dzieli; pierwszy wcielony do budżetu i dla efiV<fMtął y ej, tV!\{bb¥ rz erfcfif1W Naj n ru bti fiy przedmiotem oddzielnego prawa, a prawo to niniejszćm Panom przekładamy. Korzyść służby publicznej nie pozwala nam z tern się ociągać. Uchwalony budżetem na rok 1839. zwyczainy kredyt już prawie spotrzebowany. Ledwo aż do tej wystarczy chwili, kiedy obecne prawo w obydwuch Izbach załatwione będzie. Prócz tego nowy gabinet radby od.Panów, po skończeniu tak długiego przesilenia * , p e w n y i n i e z a p r z e c z o n y d o - wó d zaufani a- otrzymał. Wierny swoim parlamentarnym zasadom, wie on i nigdy o tern nie zapomni, źe władza wtenczas tylko z godnością w interesie korony i kraju wył.<0JłlUy\Wlną być może, kiedy się na zaułaniu izby opiera. Użycie środków poli· 'cyjnych smutną w czasach naszych koniecznością. Od dawnego czasu już się przekonano, źe spokojność publiczna pewnych środków ostrożności nieodbicie wymaga. Opłakania godne wypadki, które się co tylko przed oczyma waszemi zdarzyły, wyciągają po 'nas podwojonej gorliwości 1 przezorności. Dowiodły nam bowiem, źe pod pozorem pokoju i w pośród pracowitej i spokojnej ludności przestannie zgubne knowają spiski.« Końcowo oświadczył Minister, ie tylko 1,200,000 fI. żąda, azatem 300000 fI. mniej, jak roku zeszłego, O oczekiwanem zresztą oświadczeniu, że wsparcia pieniężne prassy ustać mają, wcale nie wspomniał. Z Paryża, dnia 18. Maja. - Król summę 10000 fr. dla rodzin po zabitych albo ranionych gwardzistach narodowych i żołnierzach wypłacić kazał. Królowa i rodzina królewska drugie tyle w tymże celu ofiarowały a te 20000 fr. Marszałkowi Gerard wręczono, aby je rozdzielił. Zdaje się rzeczą pewną, ze wlęznlowie W przyszłej nocy z Conciergerie do więzienia Luxemburg przeprowadzeni zostaną. Wykomenderują oddziały wojska liniowego i gwardyi municypalnej, aby ich eskortować. Giełda z dnia 18. Maja. - (»iełda bardzo zasmucający przedstawia widok. Fondy publiczne w kursie coraz więcej się zniżają tak dalece, ie nadzieja bliskiego ich podniesienia się prawie zupełnie znikła. A ngli a.

Z Londynu, dnia 17- Maja.

N a ostatniem, odbytem w Londynie zgromadzeniu kartystów, dowodził Pan O'Connor w długiej mowie konieczności, aby się lud zebrał i uzbroił w celu oparcia się każdemu targnięciu się na wolność jego, i okazania, ze tenże równie jaK jego bogaci przeciwnicy, pragnie prawo własności zabezpieczyć; wniósł zatem następującą oryginalną uchwałę: «Konwent narodowy, utworzony związek dla zasłonienia życia i majątku, poczytuje sobie za obowiązek udać się do Lorda Johna Russella względem summy potrzebnej na zakupienie 1,250,000 sztuk broni wraz z przyzwoitą amunicyą i t. d., bo teraz nadeszła chwila, w liście przez niego przypuszczona. Twierdzimy dalej, ie, jeżeli prawo dozwala poszukiwania broni u ubogich, to samo ściąga się i do bogatych; gdyby więc wniosek nasz odrzucono, sądzimy, ie postanowienie Lorda Johna Russella, jeżeli się tylko wyłącznie do ubogich ściąga, jest naruszeniem bilu praw ( Bill of rights) i wypowiedzeniem wojny klassie zarobkowej.« Fan Baillie Craig f opierał ten wniosek, ale opierał mu się, jako ardzo śmiesznemu Pan Deegan i nie zezwalał na odesłanie go do Lorda Johna Russella, boby przez to swe głupstwo i swoje słabość okazali. Doktor Fletcher powiedział, ie jeieli uzbrojenie ludu chcą zalecać, niech to jawnie i po męsku, nie zaś tajemnie i z wybiegami czynią. (Huczne oklaski.) «Takowe postępowanie, rzekł, ubliża nam, i dla tegownoszę, aby lud związki dla zabezpieczenia życia i majątku utworzył i potem dopiero stosownie do danej przez Lorda Johna Bussella obietnicy broni zażądał.« Lecz poprawkę tę po żywych obradach odrzucono i wniosek OConnora przyjęto. - Co się dalszych zabiegów kartystów dotyczy, którzy obecnie, jak wiadomo, główną kwaterę w Birminghamie założyli, zdaje się, ie ich teraz sprężyste środki z strony rządu i uwięzienie kilku naczelników nieco zatrwożyły. Dnia 14. odbyli londyńscy deputowani konwentu narodowego wielkie zgromadzenie w Birminghamie pod przewodnictwem Pana Bailiego Craiga. Sekretarz konwen tu, Pan Lovett, przeczytał na temże manifest konwentu do ludu angielskiego, w którym wiele pytań podają ludowi, a między innerni, czyliby na przypadek odrzucenia przez parlament petycyi względem nadania karty l udowi, gotowi byli domagpć się u wszystkich banków krajowych wypłacenia swoich biletów bankowych, przez cały miesiąc świętować, żadnych danin i podatków nie opłacać, i czyliby się uzbroili, rsad przyjęciem tego manifestu toczyły się długie obrady, na końcu których manifest ten z wyłączeniem prawu przeciwnego zastrzeżenia nieopłacenia podatków i danin, przez obecnych członków konwentu większością 12 głosów przyjęty został. Pokój lubiący mieszkańcy Birminghamu niechgtnem na takowe zabiegi spoglądają okiem i na wezwanie władzy już się z pomiędzy najznakomitszych obywateli miasta 3UUU ochotników znalazło, którzy przysięgę na utrzymanie pokoju i porządku w mieście wykoctali. Także pomiędzy ludźmi po fabrykach pracującymi krąży proteslacya przeciw zabiegam kartystowskim, którą w ciągu sześciu godzin 2uOO osób podpisało. 'W środę odbyło się nowe zgromadzenie konwentu i na niem uchwalono, aby się zgromadzenie znowu dnia 1. Lipca w Birminghamie zebrało. VVniosek, aby się zgromadzenie to w Londynie odbyło, odrzucono. Na wniosek niejakiegoś Pana Woodhouse ustanowiono komitet, który upoważniono do wcześniejszego zwołania k o n wen t u, » g d y b y r e w o l u c y a w P a - ryżu, o której się -we wtorek w Birminghami e d o w i e d z i a n o , t e g o w y m a g a ć m i a ł a . « Trzynastu członków tak nazwanego d e m o - kra t y c z n e g o s to war z y s z e a i a, których tu w Londynie do więzienia wtrąeono, wypuszczono na wolność za złożeniem rękojmi. Dziś kazał rząd także w birminghamie dwóch kartystów uwięzić, Brownego i Fazzella, co lud tameczny bardzo oburzyło, ale do żadnych zawichrzeri spokojneści publicznej pc Wodu nie dało. Jednego z nich za złożeniem ten sam cel tlX) funt. szterl. dotąd nie złożył. Ludwik Napoleon przesiał dziś list do Times i Kuryera, w którym protestuje przeciw wszelkiej odpowiedzialności, jakąby na niego z przyczyny rewolucyi w Paryżu zwalić chciano. ' «MPanie, (tak list ten brzmi), przekonuję się z boleścią serca z W Pana korrespondencyi paryskiej, że na mnie odpowiedzialność za ostatnie powstanie chcą zwalić. Liczę na W Pana dobroć, że podobne domysły uroczyście zbić zechcesz. Wiadomość o zaszłych krwawych wypadkach równie mnie zadziwiła jak zasmuciła. Gdybym ja był duszą spisku, byłbym także w dniu trwogi naczelnikiem tegoż, a po klęsce nie zaparłbym go się. Przyjm W Pan zapewnienie J wyraz mego szacunku. Napoleon Ludwik Bonap arte.« Z pewnych urządzeń, przedsięwzięta eh onegdaj przez Lorda John Russell w Izbie niższej celem zagajenia parlamentu po Zielonych Świątkach, wynikać się zdaje, że Ministrowie jednak nie zamierzają tak rychło parlamentu rozwiązać, jak to gazety torysowskie rozgłaszają» Gazety ministeryalne nie zaprzeczają wprawdzie pogłosce o zainierzoneai rozwiązaniu parlamentu, dają jednak do poznania, że na teraz o środku takowym jeszcze nie myślą. Być może, że Ministrowie wpierw wypadku wyboru Mówcy doczekać się chcą, Erzyczem niezawodnie Torysuwie Pana Goulourn, zaś Liberaliści Pana Siiaw Lefeyre na kandydata polecą. Dotychczasowy Mówca, Pan Abercroinbie, ma być wyniesiony na godność Para, więc w Ldynburgu, którego to miasta l'an Abert romby jest reprezentantem, do nowego wyboru trzeba będzie przystąpić, przy której to sposobności liberalne stronnictwo za fanem, Macaulay głosować będzie, który przez lat kiika w lndyach przebywał. Zapewne też w składzie Ministerium aż do rozstrz)gnięcia wyboru Mówcy żadna nie nastąpi modyiikacya, chociaż E x a m i n er, który dotychczas do najgorliwszych obrońców Ministerium należał, lednak obetnie wyraża, iż do przeistoczenia Minister} urn Melbournskie. go przyjść musi.

Lord John Russell wydał okólnik do Lordów Namiestników hrabstw różnych, z poleceniem, ażeby w razie obawy jakich rozruchów, i gdyby znakomitsi mieszkańcy zawichrzonego okręgu życzyli sobie przystąpić do związku", celem obrony życia i ma, arków, przyjąć ich usługi dla rządu i potrzebną bronią opatrzyć. Wyszły także stosowne w tej mierze polecenia do Sędziów pokoju i urzędów miejskich. i

Wiadomości z Jamajki dochodzą dnia 25.

Marca i są zawsze niepomyślne. N egrowie co dzień stają się uporcj.ywsi, nie chcą pracować, a dla braku rąk, żniwa teraźniejsze bardzo ucierpiały. Hiszpania. 1 O bitwie pod Pena deI Moro udzielają następujący szczegół. (idy regularne wojsko wahało się zaczepić karolisiów, którzy opano* wali wzgórza, okoliczna milicya oriarowała się dobrowolnie też wzgórza szturmem odebrać. Rozpoczął się bó, krwawy; obiedwie krystynistowskie kompanie prawie do ostatnie» go człowieka wyginęły. B e 19 i a.

Z B r u x e II i, unia 16 Maja.

Warmii belgijskiej znajduje się jeszcze 38 obcych oficerów, a między tymi 16 do 17 Polaków.

B elge twierdzi, że wielu belgijskich rzemieślniku w, będących na robocie w Paryżu, opuściło swoje robotę i stolicę, gdzie na Belgijezyków z powodu ich obojętności w czasie ostalnich wypadków bardzo nicchętnem spoglądają okiem. Według jednego tutejszego dziennika liczy obecnie Belgia 142 klasztory męskie i żeńskie różnych reguł. S z w e c y a.

Z S z t o k h o l m u, dn. 7 - Ma, 'a.

(Gaz. powsz.) - Prze<zyć nie można, że pisma publiczne stolicy zanadto jeszcze teraz wielki wpływ wywierają na umysły pospolitego ludu. Wybicie znacznej liczby szyb w oknach w nocy z dnia 1. Maja nie bez zasady wpływowi kilku uwag w gazetach liberalnych z dnia poprzedzającego przypisują. Uzecz bowiem tak się ma. Badzca blanu Hrabia Loewenhjehn ogłosił drukiem pismo o administracyi komunalnej i systemacie penitencjarnym, i na tytule tegoż nazwisko swoje umieścił. Pismo to, wypływaj ące z zasad liberalnych, zawierało wiele użytecznych wniosków, a między temi zniesienie tak nazwanej karności domowej, albo dowolnego karania slug, ponieważ pan jest w jednej osobie powodem, sędzią i wykonawcą sprawiedliwości. W miejsce tego wniósł autor, aby w każdym obwodzie kościelnym administracya komunalna miała władzę karania sług i innych osób po zgłębieniu wytoczonych przeciw tymże zażaleń i aby na ten cel w każdej parafii oprawcę ustanowiono. Ostatni ten wniosek umieścimy gazety tutejsze i mocno go zganiły ( nie wspomniawszy jednak ani słówka o dążności autora do zniesienia karnośii domowej. Aftonb l a d szczególniej wystawia całą tę rzecz Aako kuszenie się o zaprowadzenie ogólnego syste 7, czeredy oprawców, którzyby się naraz w Szwecyi zjawili, bkutkiem tych uwag b) lo, że następnej nocy, t. j. dn. 1. Maja Hrabiemu Loewenhjelmowi okna powybijano. Fotem zażądał Hrabia czteromiesięcznego uwolnienia siebie od urzędowania i uda się z małżonką swoją tego lata w podróż zagranicę. - Znany Professor Ling, twórca gymnastyki w Szwecyi, i przełożony nad tutejszym centralnym instytutem gymnastycznym, umarł d. 3. Maja. G 2 e c y a.

Śmiałe wycieczki rumeliockich kleftów zachęciły i Majnotów do ich naśladowania. Dnia 20. Kwietnia 200 uzbrojonych łupieżców, pod dowó dztwem trzech naczelników, napadło na miasto Gythium (Marathonisi) i wnet opanowali kilka punktów. Zaraz potem rozbiegli się po mieście, złupili wiele domów, dopuścili się najsroższego obejścia z kupcami <lla zmuszenia ich do oddania im pieniędzy.

I\ie jest luż tajnem źródło tego niegodziwego związku. Przed dwoma miesiącami niektórzy mieszkańcy obwodu Malevri w Lakonii wzniecali nieporządek, ażeby podczas tłumnych zbieoowisk mieli sposobność do łupiestwa. Władza mieiscowa odkryła burzycieli i jednego z nich, niejakiego Sambrekas, oddała w ręce sprawiedliwości. Został on uwięziony, lecz znalazł sposób do ucieczki. _ W tym samym czasie Trybunał spartański wydał listy gończe za towarzyszami Sambrekasa; nie można ich było jednak ująć, połączyli się więc z Satrbrekasem i pod jego dowództwem, oraz dwóch innych, utworzyli bandę. Hząd wysiał przeciw nim wojsko. Wszyscy inni mieszkańcy zachowują się spokojnie i gorliwie dopomagaią do zniesienia tej bandy. W wypadku tym nie można się obawiać politycznych zamiarów, dowodem tego jest, źe Król i , Królowa udali się do Ruuielii, celem odbycia podróży, przed nastaniem upałów, w prowincyi przez tych łotrów zagrożonej. Podroż ta trwać ma pięć tygodni. - Z późniejszych gazet dowiadujemy się, że banda kleitów już się rozpierzchła T u 2 C Y a.

Donoszą z Zara pod d. 30. Kwietnia: «Spodziew'ac się znowu należy rozpoczęcia kroków nieprzyjacielskich między C zarnogórcami i - Turkami, które już były zagodzone. Tą rażą Turcy dali do tego powód srogiem swolem postępowaniem. Ro zawarciu układów z Turcyą, Władyka Czarnogórców wysłał deputacyą do Ali Haszy, celem porozumienia się co do należytego ich wykonania i względem niektóry» li reklamacji. Deputaeyą tę JIb Basza gwałtem zatrzymał i znacznego za jej wypuszczenie żądał okupu, który wyrównywał płaconemu odtąd przez Czarnogórców haraczowi. Ula oswobodzenia swoich ziomków przesłali górale żądaną sumruę, lecz Ali Basza, zamiast uwolnienia deputacyi, pięciu z tych, którzy go o wniesionej opłacie zawiadomili, zamordować kazał. To niesłychane obejście się niezmiernie oburzyło całą ludność chrześciańską w tej okolicy, wszędzie słychać ha sto zemsty; wszystkich życzenia są za zdradzonemi. «

Rozmaite wiadomości.

Z Warszawy. - Już rok mija jak Jędr.

S n i a d e c K i, nie tylko sławny chemik i literat u nas, nie tylko jeden z najznakomitszych lekarzy swo;ej epoki, ale do najpierwszych w świecie uczonych iizyjologów policzony, zgasł z wielką stratą dla nauk i cierpiącej ludzkości. A jak główne dzieła jego: »l'eoryja jestestw organicznych i Chemija, ugruntowały sławę tego pisarza, tak inne znowu liczne płody tej wielkiej głowy, cząstkowie tylko znane i po różnych dziennikach rozprószone, a niektóre nawet zupełnie nowe, prawie dotąd ukryte są dla większej liczby miłośników nauk i literatury. Księgarnia Aug. Em. blucksberga, chcąc okazać jak wielkie skarby jeszcze w rozlicznych płodach tego jeniuszu zostają do poznania, zamierza przysłużyć się publiczności całkowitern wydaniem Dzieł Jędrzeja Śniadeckiego Wydanie to naj staranniej dokonane w 6ciu tomach, obejmie 3 rodzaje pism autora, razem z jego bijografiią, to je»t: lekarskie, fizyczne i satyryczne. Te osiatnie, chociaż z porządku 5 i 6. tom stanowić mające, dla wielkiego lednak swego interesu, dla rzadkiego dowcipu i .sternowskiego można powiedzieć humoru, umyślnie wyjdą naprzód z druku, bez względu na numc racy ą tomów. ( z Guz, Porannej) J J z i e l a J a n a Ś n i a - deckiego . Wydanie nowe Michała Balińskiego. N akładem Augusta Em. bliicksberga, księgarza przy ulicy Miodowej N er 497 pod filarami. - 8 ślicznych tomików W 12j jIlI, na pięknym papierze welinowym. Cena zlot. ó2. - Mało jest niezmiernie w dziejach oświaty naszej imion tak czystem, a tak wielkiem jaśniejących blaskiem, jak imiona Śniadeckich. Mówię umyślnie o ś w i a t y, nie zacieśniając myśli mojej do wyobrażenia li ter a t u r y , gdyż nie samemi tylko pisanemi dziełmi wysokie do wdzięczności ziomków nabyli prawa ci wielcy! Piastując najznakomitsze w hierarchii administracyjno-naukowej zaszczyty, żywem słowem, mądrym przewodem, młodemu pokoleniu świecili. Przekazać robót, tak ściśle z całym wątkiem sprawy oświecenia krajowego związanych, jest zaiste najświętszym obowiązkiem i dla zasługi Śniadeckich, i dla wdzięczności ziomków, i dla pożytku literatury, i dla przykładu młodym. Ale obraz tak obszerny w treści, a tak ważny w celu, nie może być skreślony temźe samem piórem, co niniejszych kilka dorywczo napisanych wierszy, które nam radość z nowego ukazania się światu Dzieł Jana Śniadeckiego natchnęła. Znany zaszczytnie publiczności z uczonych prac swoich literat, wziął na siebie wypłacenie tego długu; dokona tego tern godniej, źe oprócz talentu, posiada zapewne najobszerniejsze i najdokładniejsze do żywota Śniadeckich ściągające się dokumenta, jako najbliższemu z rodziną ich spowinowacony węzłami. Żywot Jana Śniadeckiego, spisany przez P. Michała balińskiego, stanowić ma fOT pierwszy niniejszego wydania, ozdobiony portretem Śniadeckiego, a podzielony na dwa tomiki takie, jakich już sześć mamy pod ręką. Te sześć tomików obejmują wszystkie dzieła Jana Śniadeckiego według 4ch tomów dawnego wydania Wileńskiego, tudzież Jeografią Matematyczną według wydania trzeciego. Cóż nam powiedzieć pozostaje? Mamyź rozbierać, oceniać, pochwalać, przyganiać, kiedy idzie o pomnik mowie naszej nieśmiertelnem natchnieniem wyniesiony, który tak już dawno w sercach miłujących rzeczy własne trwale znalazł schowanie! Nie, zaiste; ale pełnym zawołamy na publiczność głosem: dziękujcie najprzód Panu Bogu źe w nieprzebranej dobroci Swojej spuścił to na wydawców natchnienie, ten pomysł, i dozwolił onemu dojrzeć,. dziękujcie potem Panu Glucksbergowi, że dał wszystko-możne pieniądze; a potem kupujcie, kupujcie i - czytajcie! - Tutaj znajdziecie moc, czerstwość, prostość i hożą udatność mowy waszej; nieraz może przyjdzie wam się rumienić za płoche potwarze, któreście na nią w łatwomownej nieświadomości miotali; ale pożytek odniesiecie »ląd wielki, bo wielka to jest rzecz umieć mówić! Przedziwny język i styl Śniadeckiego zrodzi w was może myśl szczęśliwą, ie są inne jeszcze nieprzebrane kopalnie skarbów słowa, o których ani śniło nam się w nierozmyślnem życiu o strawie powszedniej. - O, tak! słowo stare, słowo cudne, jak złoto rodzime pod garbami Uralu, leży ukryte w zakurzonych, zbutwiałych, z pogardą w mało komu znane zakąty wyrzuconych księgach. Tam, twarde wprawdzie bramy zawarły śliezności, któremisię niegdyś dzielne duchy radowały, ale pukajcie do nich, a będą wam otworzone ił (Daft, n.)v -

Paganini jest blizkim zgonu! - Niepodobna dłużej utrzymać dni tego przewybornego artysty, który od niejakiego czasu juź tylko jakimeś czarodziejskim sposobem żyć się zdaje. Oryjentalna hojność jego, okazana dla Berlioza, podobno była powodem, iż go za bardzo bogatego mają. ł tak słychać, iż po swojej śmierci zostawi dzjesięć milion, frank., które podług jego ostatniej woli tylko pomiędzy muzycznych artystów rozdzielone będą. Mówią także, iż dla siedmiu lub ośmiu cudzoziemców zapisy pozostawi. Nowy poeta francuzki. W Paryżu pojawił się obecnie nowy poeta, niejaki piekarz R e b o u l z Nismes, który lubo zewsząd względów i wyszczególnienia doznaje, jednakże skromnej zaciszy swoj ej, w której się urodził, opuścić nie chce. Przed kilku laty rozgłosiły talent jego najprzód gazety prowincyjonalne, później wyszedł jeden tomik jego poezyj, które w wolnych godzinach swych napisał. Wiersz pod nazwą: D z i e c i ę i j ego anioł, zjednał mu wkrótce sławę. Malarze i kompozjtorowie muzyki pochwycili ten pomysł, a skromny poeta, który przy uciąźliwem swem zatrudnieniu okazał tkliwe czucie i piękne myśli, nie przestając być rządnym gospodarzem, spokojnym obywatelem i szczęśliwym ojcem familii, wypełniał w dzień swoje powinność, a pod wieczór w osobnym pokoiku oddawał się muzom. Szczególniejszy ten sposób życia zwrócił uwagę publiczności. W krótkim czasie zaczęli uczęszczać do jego domu podróżni, i zastawali go zawsze przy robocie, zadowolonego z swego losu. Alexander Dumas i Chateaubriand zaszczycili go swojemi odwidzinami. Lamartine napisał na cześć jego pochwalne wiersze, a redaktorowie dziennika C h a r i v a r i, celem zwabienia tego skromnego poety zasad rojalistowskich do grona poetów demokratycznych, posłali do niego poetę ludu Altaroche. Ale Reboul ułożywszy odpowiedź w wierszach, nie przyjął tego wezwania, i powrócił do Nismes, chociaż w Paryżu z uwielbieniem był przyjmowany. Żar ł o k d y m u (lefumivord). Dnia 30.

Marca r. b. okazywano w P aryi u po raz pierwszy w obecności komisyi uczonych z najświetniejszym skutkiem użyteczność nowego aparatu, nazwanego hfumivard, który wynalazł nie dawno dyrektor wielkiego lugduńskiego browaru tamże. Aparat ten znajdował się na obszernym dziedzińcu, w niejakiem oddaleniu ustawiono na murowanych podkładach ogromne kotły, pod któremi w dwóch szerokich i głębokich piecach rozniecony był jak najmocniejszy ogień z węgli kamiennych. Widzowie nadaremnie szukali dymu, który prze * swoJe gęstość, farbę i szybkość zwykle moc ognia okazuje, w miarę jak takowy mocniej lub słabiej utrzymywanym bywa. W tym zaś aparacie nie widać było zewnątrz żadnego dym u, prócz lekkiego słupa wodnej pary, jako nieodzownego skutku nagłego wrzenia wodnych części. Dym prowadzony przez sztucznie wewnątrz urządzone rury, a potem na ochłodzenie wystawiony, roztwarzał się w okamgnieniu za pomocą zgęstnienia, i utrącał wszystkie swoje części składowe. Tym sposobem dym, który dotychczas był przykrym i duszącym, stanie się odtąd dobrodziejstwem, i nie za długo korzystać będziemy także z ciepła, które z nim połączone zwykle bez pożytku ulatywało. Za pomocą tych aparatów można będzie wielkie kuźnie i piece huciane umieszczać w najludniejszych dzielnicach miasta i zapobiegnie się pożarom, które dotychczas tak często w kominach powstawały. JNowy sposób upiększania domów i g m a c h ów. - Ciceri, sławny malarz dekoracyj w Paryżu, wynalazł bardzo prosty sposób napuszczać kamień kolorami, i tym sposobem utworzył "zupełnie nowy system wewnętrznego i zewnętrznego przyozdobienia domów i gmachów. Artysta ten maluje na każdym rodzaju kamienia wszystkie przedmioty, bądź odwzorowując naturę i naśladując najpiękniejszy marmur, bądź puszczając wolny bieg swej iantazyi. Korzysta także z talentu innych artystów i przenosi ich wzorowe dzieła na kamień. Zamienia w marmur nagie mury, słupy, gzymsy, przyczółki, albo przyozdabia je najrozmaitszemi przedmiotami i wszelkiego rodzaju upiększeniami. Urządza i maluje kamienne płyty jakiejkolwiek wielkości i formy, używając takowych do pieców, kominków, przyczółków i t. d. Farba wsiąka W kamień, powleka takowy nie jak w* zwyczajnym malowaniu krustą, które czas i powietrze zmienia albo całkiem niweczy, ale powierzchnia kamienia przyjąwszy w siebie farbę, politeru'e się i przezto otrzymując niejaki glans i półprzezroczystość , jaką dotychczas miały tylko kamienie od natury zafarbowane, do marmuru podobną się staje. Ztąd wnosić można, iż skoro sposób pana Ciceri się upowszechni, cena marmuru niezawodnie spadnie. Oświetlenie Londynu. Na oświetlenie stolicy angielskiej gazem potrzebują rocznie 40,00(J ładunków węgli kamiennych, - Jeden ładunek złożony jest z dwunastu worów. Rury gazowe w Londynie niemal na 100 mil angiel. długie,' dostarczają po sklepach i domach 70,000 płomieni, równie jak po uli

cach do 8000 latarni światła. Płomień gazowy, mający pół cala w przecięciu, świeci tak mocno jak 20 świec, płomień jednocalowy tak mocno jak 100, a płomień trzycalowy W przecięciu, tak mocno jak tysiąc. Wylęganie kaczek ciepłem człowieczem. - Na wyspie Luzon, jednej z wysp Filipińskich, koło Los Bannos , znajduje się nieprzeliczone mnóstwo kaczek. Ten rodzaj ptastwa jest bardzo ulubiony w tym kraju. - Tagalowie, mieszkańcy wyspy Luzon, zamiast sztucznego wylęgania kaczek w piecach na sposób chiński, używają do tego swoichgnuśnych i cierpliwych służalców . Na ten koniec urządzają pewny gatunek rusztowania, w którem się lekkie, grubemi kocami pokryte przepierzenia znajdują. Ułożywszy w takowe gęsto, jedno przy drugiem storcem jaja, i.nasypawszy pomiędzy nie popiołu, aby się nie rozdusiły, rozciąga się niedbale na tyrn osobliwszym dywanie służalec, który jedząc, pijąc i żując tytoń, obchodzi się ostrożnie z temi kruchemi skorupami, i zapładnia je swojem ciepłem. Doświadczenie tych wylęgaczów jaj doszło do tego stopnia, iż z każdym dniem postęp, od zarodu aż do zupełnego rozwinięcia się piskląt, dokładnie oznaczyć mogą, i w należytym czasie sami je ze skorup -wydobywają. Młode kaczęta ledwo co ze skorupy się wyklują, jur bieżą na wo dę, igrają tam przez dzień cały, a pod wieczór wracają do swoich nad brzegiem ustawionych budek. Chów kaczek jest najcelniejszą gałęzią zarobkowości na wyspach Los Bannos i Santa-Cruz. (Roz.Lw.)

1 maamam

> L_, I, > a

OBWIESZCZENIE, Pole tegorocznych wyścigów konnych obrane zostało na łące, położonej miedzy Wartą a drogą do Dębiny wiodącą. Naszem będzie staraniem, aby biegany, o iłe być może, jak najbliżej tego placu znalazły pomieszczenie. Biletów wnijścia do trybuny po 1 Talarze za osobę na obydwa dni dostać można w tutejszej księgarni Mi ttlere. Aby upojedyńczyć działanie i zachować zgodność w numerach, karty rozdane z akcjami w równej wprawdzie liczbie z ostatniemi zostały wygotowane, nadają one wszakże, jak napis zgodny z . 7. ad 3. statutów okazuje, tylko członkowi towarzystwa prawo do wnijścia. Mocen on jest natomiast nabyć dwa razy tyle biletów za wzmiankowaną cenę, ile akcyi i stosunkowo kart posiada. Zapowiedziana na dzień 3. Lipca r. b. wystaw- zwierząt odbędzie się na placu działowym. Komitet mający polecenie zatrudnię mieszczenie w pobliżu jego tych zwierząt, o których aż do dnia 15. Czerwca r. b. podpisana Dyrekcya odbierze doniesienie. Późniejsze zgłoszenia łatwo pociągnąć mogą za sobą niepodobieństwo równej pieczy. Tegoż samego dnia o godzinie 5tej z południa odbędzie się wedle . 21. statutów walne zgromadzenie, w którem stosownie do postanowienia przedsięwziętym będzie wybór nowych członków Dyrekcyi w miejsce wychodzących na następny z dniem 25. Września zaczynający się rok towarzystwa. Z tej korzystając pory podajemy do wiadomości, iż posiedziciel dóbr Pan Wilamowicz z Smolić, zgłosił się jeszcze z jednemi wyścigami subskrypcyjnemu dla 3 i 4letnich w Wielkiem Xi<;stvrie Poznańskiem urodzonych koni. Konie z czystej krwi wyłączone; stawka 10 frydrychsdorów; połowa jako wadyum; pół mili; zwycięztwo pojedyncze; 3letnie 114 funtów; 41etnie 124 funt.; klacze i wałachy po 4 funt. mniej; niżej pięciu podpisów wyścigi miejsca nie mają; subskrypcye aż na 14 dni przed 1. Lipca r. b. dozwolone. Pozna», dnia 15. Maja 1839.

Willisen, Bitter, Wice- Prezes Sekretarz generalny towarzystwa polepszenia chowu koni, rogacizny i owiec w prowincyi Poznańskiej.

Dla posiadaczY owczarń.

Uprzywilejowany przez rząd Cesarsko Król.

Austryacki i Król. Saski Proszek roślinny doprania OWIec i wełny, wynalazku Filipa Strasser i Adolfa Hecksch w Peszcie nadesłany mi został na sprzedaż przez Pana Moreau Valette w Berlinie, ku potrzebie okolicy tutejszej. Wyborność tego proszka wielokrotnie już dowiedzioną i w kilku pismach publicznych korzystna i wszelką ufność wzbudzająca wzmianka o nim uczynioną została. Nie obojętną wszakże będzie rzeczą dla Jchmść producentów wełny, powziąść o nim zdanie Król. Pr. Radzcy ekonomii krajowej Wg o Thar na M6glinie, które tak o nim mówi: »Runa ostrzyżone dnia 1. Maja r. b. do»wodzily nader dobrego prania. Wełna »jest biała, szczególniej czyste kończyny »zvrojkoyt'e, Przjteo» zwójki naturalny

728

«kształt swój bardzo dobrze zachowały.

»Wełna ma przyzwoitą ilość swej tłusto»ści, okazuie się przeto w ujęciu mięką »i giętką i przedstawia się jako przyjemny «towar " Móglin, dnia 5. Maja lS39A. P. T h ar, Król. Pr. Radzca Ekonomii krajowej i Dyrektor Król. Akademii rolniczej Tego uprzywilejowanego proszka do prania wełny dostać można u nas w cenie po 40 Tal. za cetnar, która to ilość w miarę stanu stada na 1200 do 1400 owiec wystarczy. Szczegółowo sprzedajemy funt po 12 sgr., udzielając bezpłatnie instrukcyą o osposobie jego użycia. Proszek ten równie jest pożytecznym do prania wełny po strzyży, n. p. wełny z marlaków. Poznanań, dnia 23. Maja 1839.

D. L. Lubenau wdo wa I syn.

Mając do sprzedania dobra szlacheckłe o mil 7 od Poznania odległe, upraszam chęć kupna mających, by warunki u mnie przejrzeć zechcieli. - Poznań, dnia 24. Maja 1839. iż r eg o r, Kommissarz sprawiedliwości.

DONIESIENIE.

Młodzieniec, mający ochotę wyuczyć się piwowarstwa, znajdzie natychmiast umieszczenie w browarze Tschuschki na placu >apieżyńskim pod Nr. 1. L e. i t g e b e r.

Kurs papIerów 1 pieniędzy giełdy Berlińskiej.

Dnia 23. Maja 1839.

Na pI. kurant Stopa papie- gotoprC. rami wizna

Obligi długu państwa. , Pr. ang. obligacje 1830.

Obligi premiow handlu morsfe Obligi Kurmarchii z bież. kup Obligi tymcz. N owej Marchii cli Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie dito Elblągskie dito Gdańskie dito w T.

Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. W. X. Poznańskiego Wschodnio- Pr. listy zastawne Pomorskie dito Kar- iNowomarch. dito « Szląskie dito ObI. zaleg!. kap, i prC. Kur- i Nowej - Marchii ,

, ,

4 103f 4 103 lIJ 4 IJ 1001 4 io 31 4 IJ

102J 102* 72i 102b 1001103* 101 i 105j 102f 102floof 1041 toot lai i 102J

IJ 4 4 IJ 4 4 215 lIJ m 3

12f 1;[

Inne monety złote po 5 talarów Discanto

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.05.27 Nr120 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry