Wielkiego
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.06.10 Nr132
Czas czytania: ok. 20 min.ETA
)Kięstwa p O Z N A N 8 K I E G O@
Nakładem Drukarni Nadwornej IV. Vekera i Spółki. - Redaktor: A, ]fannowshi.
JW J. S A «
W Poniedziałek dnia 10. Czerwca.
1839.
Wiadomości zagranIczne.
p ols k a. Z War s z a w y, dnia 3. Czerwca.
Dnia wczorajszego J O. Xiążę Warszawski, Namiestnik Król., wyjechał do wód Czeskich, spodziewany jest z powrotem za kilka tygodni. W orszaku Xiecia Jmci są: Pułkownik Xźę Alex. Galicyn, i Radca Stanu Hilferding.
F 2 a n c y a.
Z P a ryż a , dnia 31. Maja.
Marszałek Soult wezwany został dziś rano o godzinie 4tej do Króla i został w Tuilleryach aż do godziny 6te/. Wczoraj schwyciła policya niejakiegoś Gallanda, który miał mieć bardzo czynny udział W rozruchach d. 12. Maja. Znaleziono przy nim różne ważne papiery. Tenże sam Galland już raz siedział w więzieniu w czasie processu Fieschiego i zdaje się być j ednem z naj czynniejszych narzędzi tajnych towarzystw." J estto człowiek wielkiej odwagi i wywiera niestety wielki wpływ na rzemieślników? z którymi w związku zostaje. Anglia.
Z L o n d y n u , dnia 29. Maja.
W Windsorze nietylko cały pałac napełniony jest gośćmi, zaproszonymi tamże przez N. Królową na mające się w tym tygodniu
W Ascocie odbywać wyścigi końskie, ale tak* że i w samem mieście najęto w najznaczniejszych oberżach wiele pokoi na rachunek Królowej dla pomieszczenia w nich osób, którym w pałacu na miejscu zbywa. Pomiędzy w pałacu mieszkającymi jest także W. X. Następca tronu rossyjskiego i Xiążc Henryk Niderlandski. Przy zapraszaniu nie miano bynajmniej względu na polityczny sposób myślenia osób, i Whigowie razem Z Torysami zaproszenie odebrali. Zaproszono także kilku posłów zagranicznych z ich małżonkami. Uroczystości następują jedna po drugiej. Wczoraj wszyscy goście byli na wyścigach, a jutro raz jeszcze do Ascotu pojadą. Biesiady dawane bywają w sali Św. Jerzego w pałacu windsorskim. N. Królowa dopiero W sobotę do Londynu Wróci.
Wnoszą tu, Ze Margrabia Dalmacyi, syn Marszałka Soulta, otrzyma urząd posła francuzkiego przy dworze tutejszym w miejsce Hrabi sebastyaniego.
Times donosi o nowej obeldze, wyrządzonej banderze angielskiej z strony Francyi. Angielski Wojenny statek parowy «Medea« spotkał bowiem d. 11. Kwietnia nad południowem wybrzeżem Kuby bryg jeden, który za okręt handlarza niewolnikami poczytał i który przeto ślepym wystrzałem wezwał do tłuma niego przekonano się, że to był okręt wojenny francuzki, chociaż tenże na zapytanie nic nie odpowiedział, a z swej strony na zapytanie: «Czy to statek przewozowy?« odpowiedź: «Nie, okręt wojenny Medea« otrzymał, poczerń tenże Francuzom dobrej nocy życzył i odpłynął, ale się jednak wkrótce znowu zwrócił, w celu, jak Kapitan Scott powiada, zawiadomienia brygu francuzkiego owiadomościach z Mexyku. Lecz za zbliżeniem się do niego, dali Francuzi do Anglików ognia, i majtek jeden taką ranę odniósł, że mu nogę odjąć trzeba b)ło. Dowódzca okrętu francuzkiego, poznanego teraz jako bryg «Griffon", przeznaczony z Francyi do Veracruzu, przybył wprawdzie zaraz na pokład «Medei«, i mocno się uniewiniał, zapewniając, że okręt angielski wziął za mexykanskiego korsarza i że podwładni go nie zrozumieli; kazał bowiem tylko z jednego działa nad okręt wystrzelić; lecz T i m e s zapewnieniu temu nie wierzy i żąda zadósyćuczynienia za tak dumne postępowanie.
Hiszpania.
Z Madrytu, dn. 23. Maja.
Stolica spokojna, ale rząd ma się na baczności, wiedząc bardzo dobrze, że tajne towarzystwa w cichości mocno się krzątają. Ministeryum bynajmniej nie jest kontente z sposobu, w jaki rozruchy w Walencyi przytłumiono, ponieważ władze tameczne nie rozwinęły dosfatecznej sprężystości i przytłumienie buntu raczej gatunkowi układu, nie zaś przewadze zawdzięczają. Polityczny bzef w Walencyi, Don Ignacio Lopez de Pinto, który podobno planom buntowników nawet sprzyja, zapewne posadę swoje utraci. N astępcą jego ma być Szef polityczny Malagi, Don Simon de Rodez, mąż znanej nieugiętości i doświadczonej wiary. Z S a r a g o s s y , dnia 25. Maja.
Nadeszła tu wiadomość, że Generał Ayerbe owe sześć batalionów karolistowskich, które Montalban oblegały, na wzgórzach pod Utrillas poraził. Strata nieprzyjaciół wynosi 800 ludzi, wojsko Królowej ma około 300 ranionych. z drowi e Generała N ogueras nie polepsza się, nie jest on przynajmniej w stanie objąć komendy na nowo. Ubolewają nad tern tembardziej, ile że i Generał Ayerbe dowó dztwo złożyć postanowił a Generał Amor u żołnierzy zmena%vidz.ony. Journal de Francfort donosi o (wspomniany cłi już) zaburzeniach rewolucyjnych W Walencyi, co następuje: «Dnia 18. Maja zaszły w Walencyi groźne rozruchy. Około
300 zagorzalców, ustawiwszy się w zasadzkach za bramą miasta, wtargnęło ze świtem do Walencyi. U rządzili na końcu ulicy jednej barykadę, gdzie działo zatoczyli. Uderzono w bębny a Urbanosy po części z wichrzycielami, po części z wysłanem naprzeciw nim wojskiem się połączyli. Oba stronnictwa strzelały do siebie a 20 z obu stron już to poległo, już to ranionych zostało.« (O przytłumieniu tych zaburzeń już donieśliśmy.) Znad granicy hiszpańskiej.
Maroto, zmuszony przez Esparterę do odwrotu, znajdował się d. 24. w Galdacano, 4 legua od Bilbao, na drodze do Durangi. Następnie wyjechał Don Carlos spiesznie z ostatniego miasta i udał się, podług doniesienia gazet karolistowskich, do wód. Do Bajonny przybyło kilkunastu żołnierzy z piątego batalionu nawarskiego , którzy mieli udział w bitwie pod Ramalesem. Oddawali oni wielkie pochwały męstwu Espartery , który się na wszelkie narażał niebezpieczeństwo, podczas gdy Maroto ciągle za linią bojową zostawał. PiszązDurangozd.25. Maja: Zważywszy na niepodobieństwo bronienia Orduny, postanowiono na Radzie wojennej z miasta tego ustąpić. Wojsko i materyały wojenne opuściły więc to miejsce d. 23. rano a d. 24. o 2. godz. z południa armia nieprzyjacielska, 8000 licząca, miasto zajęła. Maroto stanął między Amurrio i Clodio.« Memorial des Pyrenees donosi w przypieku z dn. 29. Maja: »Między wojskiem Don Carlosa z powodu zaległego żołdu powstanie wybuchnąć miało. - Maroto niebezpiecznie chory. - Don Carlos z całą artyleryą do Onate się cofa. Dnia 23. straż przednia Hrabi buchana była w Amurrio. 1 załoga z Bilbao wycieczkę podobno zrobiła.« A u s t 2 Y a.
Z Wiednia, dn. 28. Maja.
Xiązę Esterhazy nie oczekując wcale wiadomości o utworzeniu fig nowego Gabinetu w Anglii, d. 18. b. m. puścił się w drogę, ma nawet minąć Paryż, aby jaknajspieszniej stanąć na miejscu swojego przeznaczenia. Przybyły do Wiednia goniec handlowy d. 19. Maja rano, przywiózł wiadomości z Paryża z 14. i 15. t. mies. Ta szybkość kuryera jest prawie bezprzykładna i przechodzi nawet sławny ów pospiech Barona Tettenborn, który w przeciągu mało po więcej jak stu godzin, przywiózł z Paryża do Wiednia wiadomość o urodzeniu sję Króla Rzymskiego. Listy z Malty pod dniem 5. Maja donoszą, że Poseł angielski w Atenach nie otrzymaj jeszcze od JAządu greckiego" zadosyć uczynię czykom zniewagi; Flota angielska w Malcie w wielkim jest ruchu. Admirał Stopford z 4 liniowe mi okrętami w towarzystwie wielu pomniejszych statków, miał odpłynąć do Lewantu. Xiąźę Cambridge 4. Maja przybyły do Malty, ma się udać w towarzystwie Admirała do Konstantynopola. Gazeta Preszburgska donosi z Orsowy pod dniem 2i. b. m.: »Wieść o wybuchnięciu zarazy na wielu punktach Wołoszczyzny jest bezzasadną, zjawiły się albowiem i to rzadkie dosyć choroby, nieco tylko podobieństwa mające z zarazą, w okolicach bagnistych Dunaju, które jednak tak bardzo niebezpiecznych skutków mieć nie mogą. - Od czasu powrotu Xcia (ihiki, administracya szybko się ulepsza, xv całym kraju powstają nowe szkoły. Zdaje się, ze Rząd zajmie się i ulepszeniem wychowania duchownych, co tak wielki wpływ na najniższe klassy ludu wywrzeć może, a co dotąd zupełnie jest zaniedbanem. Mało takie uczyniono dotąd w budowie dróg bitych, zwłaszcza tych, które związek z Siedmiogrodem ułatwiają, a których potrzeba w miarę zawiązywania się wzajemnych stosunków coraz mocniej czuć się daje. Włochy.
Gazeta du Midi donosi co następuje: - Podróż Grzegorza XVI. do San-Felice i powrót Jego Świątobliwości ztamtąd, były jedną i ciągłą uroczystością. W" Albana drogi ozdobiono kwiatami, gałęziami laurów i kobiercami. Ganki okryte były bogatemi obiciami, chóry złożone z mistrzów muzyki, wykonywały w czasie przejścia całego orszaku wyborowe sztuki, a zewsząd unosiły się w powietrzu sztuczne ognie. Od placu publicznego aź do gmachu nowego seminaryum, gdzie Papież miał zamieszkać, wszystkie balkony ozdobiono -wazonami pysznych kwiatów, a bruk )Osypany był gałązkami pachniącej mirty, 1i.ud w swojem uniesieniu okrywał kwiatami powóz Jego Świątobliwości. W seminaryum przyjmowali Papieża Kardynał Falcazacappa biskup w Albana, Król Don Miguel, duchowieństwo i wszelkie władze. Papież udał się naprzód do kaplicy, potem zwiedził zakład cały i pieszo zstąpił na rynek. W tej samej chwili 20 kul aerostatycznych uniosło się w powietrze, a Jego Świątobliwość wzruszony temi oznakami czci i chcąc ludowi dać dowód swojego ukontentowania, rozkazał zbliżyć się swojemu powozowi, w którym przeciągnąwszy całą przestrzeń od Corso aź do kościoła Świętego Rocha, udzielał błogosławieństwa, śród wy krzyków" radości, sztucznych ogniów, dźwięku mnóstwa dzwonów i harmonii kilku
chórów muzycznych. - Przyjęcie Jego Świątobliwości w Velletri dnia 29. Kwietnia było prawie takież samo. Papież w towarzystwie Kardynała Pacca zwiedził dom sierot i szkołę chrżesciaóską świeżo założoną przez tegoż Kardynała. Przełożonym tej szkoły Jego Świątobliwość wyraził swoje zadowolenie.
Król Bawarski zwiedza w Rzymie ciągle warsztaty i pracownie rozmaitych artystów niemieckich, z których co dzień pewną liczbę przypuszcza do swojego stołu. - J. K. M. zakupił do zbioru w Monachium wiele drogich przedmiotów ze złota, tudzież starożytnych naczyń egipskich. Wiadomo, że muzea niemieckie W-£góIe są bardzo ubogie w podobne zabytki.
Z Rzymu, dnia 23. Maja.
(Gaz. Powsz.J - Król neapolitański przybędzie tu jutro lub pojutrze i znajdować się będzie na kanonizacji w kościele Sw. Piotra. Świątynię tę już wewnątrz zupełnie przyozdobiono. Przeszło 15,000 wielkich świeć jarzęcych poustawiano w pozawieszanych wszędzie świecznikach i pająkach, które światło swoie po całej świątyni pańskiej rozlewać >będą. Niezliczone mnóstwo ludzi przybywa do Rzymu z różnych okolic, aby być świadkiem uroczystości, jaka się po raz ostatni w 1807. roku za Piusa VII. odbyta.
Z Livorno , dnia 21. Maja.
Przybyły tu wczoraj z Lewantu statek parowy francuzki przywiózł wiadomości z Alexandryi aź do dn. 7- Maja. Wicekról uczynił konsulom zagranicznym (wiadome już) urzędowe doniesienie o ruchu armii tureckiej. Tegoż dnia przybył tu posłannik Beja Tunitańskiego, Mustapha Basnadar, spowinowacony z Bejem. Słychać że posłannictwo jego do Paryża, dokąd się niebawem uda, spowodowane przez postępowanie konsula francuzkiego w Tunizie, na którego Bej się żali. Z Rzymu (powiada wychodzący w Paryżu pod redakcyą Hrabi Montalembert U n i v e r s J udzielają nam wiadomości, która każdego zaf iewne ucieszy, co życzy spokoju i zgody na onie kościoła. Nieporozumienia, zachodzące od lat kilku między stolicą apostolską i rządem brazylijskim, bliskie są załatwienia, a to w sposób życzeniom kościoła i Ojca św. zupełnie odpowiedni. Lubo nie drogą urzędową, wiemy jednak z pewnością, że rząd brazylijski, wyrzekłszy się dłuższej walki z katedr;} apostolską, stosownie do życzenia Papieża innego prałata Biskupem w Rio-Janeiro mianował. T u T c y a.
Kuryer angielski obejmuje następujące pismo z Konstantynopola z d. 9. Maja, w którem z pewnością twierdzą, że pokój na zagraniczne, mianowicie angielskie, odbierają bardzo często depesze. Przed kilku dniami olicer angielski jako nadzwyczajny goniec tutaj przejeżdżał z ważnemi depeszami dla Generalnego Gubernatora Indyów Lorda JIHCKlanda, którego w Lahore zastać się spodziewał; potem przybył Tatar z Persyi z depeszami dla lorda Ponsonby, który niezwłocznie gońca do Persyi a drugiego do Londynu wyprawił. I oficer rossyjski z naglącemi depeszami tu przejeżdżał, a PanButenieff często kury jerów do Petersburga wyseła. Czynność ta w dyplomacyi się objawiająca spowodowana przez sprawy Wschodu i Indyów. Zdaje się wszelako, że usiłowaniom Lorda Ponsonby i Admirała Roussin się. udało, status quo przynajmniej na ten rok utrzymać, bo o wojnie teraz ani mowy nie ma i armia turecka niezawodnie z granic Syryi.znowu ustąpi. Dopóki bowiem obie armie naprzeciw siebie stoją, na utrzymanie pokoju z pewnością rachować nie można, ponieważ najmniejsze nieporozumienie walkę wywołać zdoła. Zawarty z Wielką Porta traktat handlowy wszedł już .wszędzie w wykonanie. Multany i Wołoszczyzna podały wpraw.dzjje .proźbę do Sułtana, w której sobie życzą" żeby yyarunków traktatu do nich nie zastosowano. Ale celu swego zapewne nie dostąpią. - Doniesienia z Persyi sięgają do d. 9. Kwietnia. Szach w Tabrisje czynnie uzbrajaniami wojennemi zajęty, nie rozumieją jednak, żeby zamiarem jeOo było, przedsięwziąć co przeciw Heratowi, lecz że armia jego może winnym kierunku wyruszy. - Sułtan oglądając flottę swoje z obrotów marynarzy bardzo był zadowolony. Flotta ku końcówki Maja pod żagle wyjdzie aby krążyć na morzu Śródziemnem. Hósownie do wiadomości z Smyrny, »Jena« okręt admirała Lalande, niedawno z Tulonu przybyły, »Triton" i »Herkules« do Wurli się puściły, gdzie się zapewne z flottą angielską połączą.
4 / g i e r.
Dziennik Sporów otrzymał list z Algieru daty H. Maja, podług którego A kroki nieprzyjacielskie z Abdel- Kaderern już miały się rozpocząć. W Bougie zgromadzają wojoka i materyaly wojenne. Emir jak naj surowiej przestrzega systemu zakazowego. Porozstawiał straże na wszystkich drogach i ściśle przegląda paki wiezione przez Arabów z Algieru. Jeżeli u kogo znajdą towary kupione od Francuzów, konfiskują je, a nabywca podpada oprócz tego wielkiej karze, Domyślają się, że ten rodzaj lądowej blokady natchnął mu jakiś renegat francuzki.
JI m 2 2 Y f t a.
Donoszą z Wyższej Kanady, ze Gubernator tamtejszy, Sir George Arthur, dwudziestu dwomuwięzionymdał wolność powrócenia do swoich domów. Za ten czyn szlachetny i roztropny, objawili oni publicznie wspomnionemu Lordowi podziękowanie, zachęcając zarazem swoich ziomków, ażeby tak dla dobra kraju jak i dla szczęścia reszty więźniów, zaprzestali burzliwych poruszeń. Spodziewają się, że krok tak wspaniały dobry wpływ wywrze na niespokojnych dotąd mieszkańców Kanady. Główna zmiana, której Admirał Baudin W traktacie między Francyą a Mexykiem zażądał, dotyczyła się wyrażenia, które uważa eummy, mające się wypłacić Francyi za poniesione szkody, nie jako należytość, lecz jako podarunek. Podług wiadomości z Rio-Janeiro, blokada Buenos-Ayres trwała jeszcze dnia 23.
ROZlllaite wiadolllOŚci.
Z P o z n a n i a. - Dziennik urzędowy Król.
Regencyi w Poznaniu z dnia 4. Czerwca zawiera między innerni następujące dwa ogłoszenia: X. Dziekan i Proboszcz Kompałla w Ostrowie darował katolickiemu kościołowi w Bukownicy, pow. Ostrzeszowskiego, kapitał 100 Tal. - Zmarły pleban X. Wawrzyniec Teske w Trzebiszewie zapisał testamentem z d. 11. Września 183S. tamecznemu kościołowi swój księgozbiór do ciągłego użytku swych W urzędzie następców i dwa krucyfixy.
Wiadomość telegraficzna. - Z Ko lonii, dnia 5. Czerwca. J. C W. W. Xiaz<; Następca Aronu rossyjskiego wczoraj przed południem o 11. godz. z Dusseldorfu lądem tu przybył i bez zatrzymania się w dalszą podroż do Ems się udał.
N e kro log. (Przekład z Rossyjskiego, Z Dziennika Ministerstwa Oświecenia.) - W ubiegłym roku, nauki przyrodzenia w kraju naszym', straciły jednego z naj czynniej szych swoich badaczów, a Charkowski uniwersytet jednego z naj sławniej szych swoich professorow. Jan syn Jędrzeja Krynicki urodził się w Zwienigorodku Kijowskiej gubernii, d. 2. Lipca 1797 roku': uczył się naprzód w domu rodziców, a potem W Humańskiem gimna"zyum; postąpił do Wileńskiego uniwersytetu dla słuchania nauk w Fizyko-Matematycznym oddziale, gdzie między współtowarzyszami odznaczył się namiętnym zapałem do nauk przyrodzenia. ' Skończywszy zupełny kurs nauk w 1821 roku,' wyznaczony został przez 10zofii Józefowi Jundzilłowi, wyprawionemu kosztem tegoż uniwersytetu na podróż po Wileńskiej gubernii, w celu obejrzenia przedmiotów trzech królestw natury między Wilnem a Baltyckiem morzem. Za powrotem z tej uczonej wędrówki Jan Krynicki odebrał pieniężną nagrodę od Rady uniwersytetu. W 1825 roku zaszczycony został stopniem kandydata Filozofii i postanowieniem Fakultetu powołany do publicznego wykładania nauki gospodarstwa wiejskiego. 1825 roku Minister oświecenia przeznaczył Krynickiego do dawania Mineralogii w Charkowskim uniwersytecie, a w 1826 wyniósł go na stopień Adjunkta. Za systematyczne uporządkowanie mineralogicznego zbioru, nagrodzony był summa 2,500 r. i zaszczycony Monarszem podziękowaniem; w 1828 roku wybrany na rzeczywistego członka Cesarskiego Moskiewskiego Towarzystwa naturalistów, a w następującym roku utwierdzony w stopniu nadzwyczajnego professora, w 1830 wybrany na rzeczywistego członka prr.ez J eńskie Mineralogiczne towarzystwo, w 1831 na korrespondenta przez Heidelbergskie Towarzystwo badaczów natury, w tymże roku podniesiony do rangi Radzcy dworu. W 1834 udarowany został kosztownym brylantowym pierścieniem za gorliwość prac i postępy w naukach, a przy urządzeniu uniwersytetu wedle nowej ustawy, potwierdzony jako zastępca zwyczajnego professora Zoologii. Z rozporządzenia wyższej zwierzchności, przedsięwziął, w 1835 roku, podróż po kaukazskim obwodzie, po brzegach Czarnego i Kaspiskiego morza dla zbadania trzech królestw przyrodzenia i dla obejrzenia szkół tamecznego kraju. Wtedy też wybrany został na czynnego członka towarzystwa przyjaciół nauk przyrodzenia w Dreźnie. Obejrzawszy dyrekcyą szkół Kaukazskich, dopełniwszy wszystkich poruczonych mu zleceń, gdy już powracał z Kizlaru, zapad! na zdrowiu z przeziębienia -w drodze i do samego Georgiewska niemogąo mieć żadnej lekarskiej pomocy, uległ przewadze i wkorzenieniu się choroby, przyczynie długich potem jego cierpień i nakoniec przedwczesnej śmierci, która go zaskoczyła dn. 12. Września 1S3S roku.
(Dokończ.) Kilka uwag nad szkołami Poezyi polskiej, z powodu artykułu o Ukrainomanii. - Nie należy więc koniecznie na przekor wrodzonemu usposobieniu wszystko 1] r z e r a b i a ć . Bez daru poetyckiego można I.Jyć najrozleglejszej użyteczności w piśmiennictwie. Podania trafunkowie zebrane, odkrycia winne pracowitemu i wytrwałemu
7fJ9
· wartowaniu nieznajomej biblioteki lub archiwum, opisanie dokładne historycznych zabytków pewnej miejscowści, obyczaje i zwyczaje ludu, malowniczość i wdzięki natury tej, a tej okolicy kraju, wszystko to dostarczyłoby osnowy do nie jednego i nie jednej' formy dzieła. Zrodziłoby to może popęd do nauk starożytniczych, tak u nas zaniedbanych, a tak nieodzownych przy niniejszym guście literatury, bo zapewne godzimy się z Panera Kraszewskim, że najprzeciwniejsze jest czystemu natchnieniu ustawne przerabianie przerobionych już rzeczy; ale do wszystkiego też trzeba materyałów. Bez prac starożytniczych oddawna podjętych w Angli: i Szkocyi nigdyby nie było romansu Walter-Skotowskiego. - Ci co utrzymują, że u nas romans historyczny miał już swoje epokę, prędzej, (nie ma co mówić), biega do kresu!! - Wystawiliśmy gmach, nim jeszcze zdobyliśmy się na cegłę. - Z radością ujrzeliśmy w artykule P. Kraszewskiego na nowo -wyłożone owe fizyonomijne różnice kilku części dawnego Polskiego kraju, które najgodziwiej mogą i powinny odbić się w sztuce. Ze nowa poezya polska niepowinna z jednej sztuki być ulaną, ale raczej z odrębnych i wyraźnych części; (co jej osobliwość i bogactwo śród · wszystkich literatur Europejskich musi stanowić), nie jest to jeszcze tylku teoryą, założeniem; już to się w znacznej mierze ziściło, albo raczej spełniony to dopiero fenomen spostrzegła krytyka. Ukazał na to dawniej jeszcze Mochnacki, wyświecił jeszcze jaśniej Tyszyński swoim podziałem na szkoły. Zdaje mi się, że tę myśl szkół podtrzymywać należy, im liczniej i wierniej przejawiłyby się części, tym utworzyłby się okazalszy ogól. Dla czegóż by naprzykład nie miał dostarczyć swej fizyonomii "Wołyń? - oddawna nie było dła nas podległem powątpiewaniu, że posiada on dużo swojej poezyi, poezyi której zapewne nie domyślali się ani Feliński, ani autor Emroda. Powiada Pan Kraszewski, że nawet na błotach Pińskich i piaskach Polesia mogą się znaleść poetyckie obrazy. Dla czego nie?... samego Pana Kraszewskiego prosilibyśmy o odsłonienie nam tej slrony. - Owszem ta okolica dostarczyła już literaturze naszej poetyckiego utworu. Powódź, powiastka P. Bernatowicza, ma wiele wdzięku i wartości; według mnie, jest to może najlepszy utwór autora, przynaj mnie 'j nigdybym go nie przemienił na Nałęcza, którego nie, wiem dla czego chwali P. Kraszewski i nad Pojatę przenosi, Powódź zdaje się rysoWtmą z natury i dla tego wcisnęła się w nią poezya; Nałęcz jest wysmażony w moz"u i dla tego najprozaiczniejsza rzecz w świeefe. wjeżdżając do Krakowa Kazimierza Wielkiego, spotykamy na pierwszym planie natrętnych i swarliwych żydów, co nas od razu do Berdyczowa lub Białej - Cerkwi przenosi. Owe jednostajne usiłowania wyrazić w poe. swoje prowincyonalne indywidualizmy, jest w obecnej chwili znamieniem literatury wszystkich krajów języka Wolskiego. Patrzmy naprzykład na Wielko-Polskę, a spostrzeżemy podobny popęd jak i na Ukrainie, i na Czerwonorusi i w Litwie. Przy obudzonym zaś w tej prowincyi ruchu literackim, przy tylu światłych i zdolnych pracownikach, którzy się tam odkryli, nie można wątpić, iż rzecz ta w krótkim czasie pośliniona tam będzie daleko. Już tam nawet spróbowano ważnego, a nigdzie indziej nieprzedsięwziętego zamiaru: zbadać i zebrać malownicze i poetyckie zapasy swojej krainy, za pomocą podróży po kra, u ku temu celowi wymierzonej. Podania gminne Wielko- Polskie zbierają się,- na osnowie nie'których z takowych tradycyi, budujące się luż poetyckie utwory, zapewne okazać będą mogły coś charakterystycznego, kiedy weźmie się za nie rzeczywistszy poeta jak Fan Fr. Morawski, który nam się wydaje pisarzem biernych zdolności, bez wad i zalet wydatnych. *) Ten ruch, te usiłowania powszechstronne, są zaiste zajmujące. Owe oskarżenie poezyi Polskiej że była zawsze wyrazem cudzej rzeczy i kształtem nieistotnym, budzi zapewne teraźniejsze starania przejawić się najindywidualniej. W tym obrazie, który ma się składać % tylu szczegółów i tylu postaci, niektóre części więcej, niektóre mniej są posunione w robocie; gdzie nie gdzie Galatea jest jeszcze kamieniem, gdzie indziej już dech geniuszu na nią wionął i ożyła. Wszystko to tworzy dość pocieszliwy widok naszego piśmiennictwa, i jeżeli choć cokolwiek się uzupełni owa codzień rosnąca robota: przenieść do artystycznego życia oblicze tej federacyi tyla ziem i ludów,
*) Wydając moje zdanie nie za d o b re, ale za moje, mniemam używać godziwie wszystkim służącego prawa, kiedy mówię jak myślę o tworach i pisarzach naszej literatury. Pan FI. M. jest dziś nienaganny romantyk, jak niegdyś był nienaganny klassyk ; ale zawsze jest to bez ognia i twórczości poeta. Wystawia on w naszej literaturze p r i n c i p i u m p o j e d n a n i a, jest o n, c o francozi nazywają, <<» esprit de compromis. Długi i trudny przechód od klassycznośti do romantyezności, «pełnił on stopniowo, spokojnie, gładko. Pisarz to szacowny, rozumny, zdolny, ale nie poeta, bo nie ma ani imaginacyi, ani fantazyi. Wiersze jego są wyborne, a wszelako poezya nie jest to jego rodzaj % przeciwnie czytaliśmy wyjątki z jego pamiętników. »Ostatnia bytność Karpińskiego w Warszawie,« i nie możemy oprzeć się chęci powiedzieć, że od niego samego zależy jąć się dzieła i zajmującego i użytecznego i zapewniającego mu niewątpliwie sławę, bodaj czy nie trwalszą, jak najświetniejszych dziś imion poetycznych. (Au t,)
które niegdyś stanowiły Polskę, nikt nie powtórzy za Panem Kr., żeśmy nigdy w literaturze nic nie wydali oryginalnego. Czujemy źe autor artykułu o Ukrainomanii, ma prawo uśmiechnąć się na widok jakie to spory rosną, a przynajmniej jakie komentarze lecą, za kaźdem jego odezwaniem się. Zawsze i wszystkiego od niego i n i e ya t yw a . Jest to ubocznem ale niewątpliwem przyznaniem, źe on jeden pomiędzy nami, umie poznać co najciekawsze i najważniejsze pytania literackie w obecnej chwili. M. Gr" . . . Niektóre wiadomości o Chinach. - Pewne pismo angielskie, prócz wielu obszernych wiadomości o Chinach, zawiera takie następujące doniesienie pewnego Anglika, który nie dawno z tamtych krajów powrócił: »Rzeczą uwagi godną jest to, że geografija Chińskiego Państwa od czasu zniesienia tamże zakonu Jezuitów, jeszcze w niczem nieodmienną została, i źe nawet dziełom, które w Chinach wychodzą, w tej mierze bynajmniej zaufać nie można. Za wzór geograficznej wiawiadomości Chińczyków przytaczamy tę okoliczność, iź na mapie ułożonej z rozkazu Cesarza 1837 roku przedstawione są Afryka, tudzież Rossyja i Anglija jako zupełnie zbliżone do Niebieskiego-Państwa, i tylko wazką odnogą morską od niego oddzielone. - W iadoiności statystyczne w tym kraju są także bardzo niedokładne. Jednakże jeżeli weźmiemy za prawdę obliczenie ludności, które w roku 1834 na rozkaz Cesarza przedsięwzięto, znajdziemy w Chinach 361 milijonów mieszkańc ów, a zatem trzecią część ludności znajdujące) się na całej kuli ziemskiej. Książki chińskie w stosunku do skąpej swej osnowy, i lichej zapłaty, jaką artyści i autorowie w tym kraju pobierają, są bardzo drogie. Chińskie drukarnie w porównaniu z europejskiemi, znajdują -się jeszcze w kolebce. J eden tylko sposób drukowania stereotypami jest tam dotychczas w używaniu. Z pomiędzy wielu zwierząt tamecznych, o których wEuropie nie jedne bajkę rozsiewają, zasługuje tak zwane zwierzę piżmowe (shamashus moschifera) na wspomnienie. Żyje ono ponajwi<;kszej części w Tybecie, Tartaryi zachodniej i w prowincyj ach. do Chin przyległych; jestto pewny rodzaj antylopy wielkości świni. Głowę ma bardzo małą, członki delikatne, ale nie ma ogona. Dwa zagięte kły wyskakują mu z górnej szczęki, i okryte jest długą do jeża podobną szczecią. - Piżmo formuje się w osobnym woreczku, znajduje się blizko pępka u samca. W Tibecie uważają to zwierzę za własność państwa, i tylko za szczególnem pozwoleniem na nie polować można. Lubi ono klimat zimny, ponieważ tam łatwiej przed myśliwcem ukryć gdy zwierzę jeszcze jest żywe, z wielką troskliwością zamknąć woreczek, albowiem ciało .wciaga w siebie piżmo, które po śmierci zwierza, żadnego juz nie wydaje zapachu. Podobnież zasługuje na uwagę duży kruk, r y b i t w nazwany, którego w dorthu z równą łatwością jak sokoła wychować można. Skoro nadmieniony kruk dostatecznie urośnie, tak, że go już do łowienia ryb użyć można, wtedy wsadza się mu na szyję pierścień żelazny, aby nie mógł połknąć swojego łupu, i aby za każdą rażą przyniósł go swemu panu. Mieszkańcy tamtejsi żywią takich kruków siekanemi ryb wnętrznościami.
OBWIESZCZENIE.
Podaje się niniejszem do wiadomości publicznej, iż Ka r o l L o s e r e t z Inspektor więzienia i Laura Theodora Berndes, aktem sądowym z dnia 2.5. Kwietnia r. b. wspólność majątku i dorobku wyłączyli. Poznań, dnia 25. Maja 1839.
Królewski Główny Sąd Ziemiański.
tl. Wydziału. POZEW EDYKTALNY.
Ur. Jana M asłowskiego z kolonii 01rikenfeld powiatu Ostrzeszowskiego, który na mocy -wyroku prawomocnego Królewskiego Sądu Nadziemiariskiego w Poznaniu z dn. 10.
Maja r. z. jako zmarły uznany został, niewiadorni spadkobiercy tudzież tychże sukcessorowie i ich najbliżsi krewni, wzywają się niniejszćm, aby w przeciągu miesięcy dziewięciu od dziś dnia rachując a najpóźniej w termInIe dnia 26. Września 1839. zrana o godzinie 91ej przed Ur. Cleinow Radzcą Sądu Ziemsko-mielskiego zgłosili się i dalszego zlecenia oczekiwali. Gdyby się zaś ani przed, ani po terminie Wyznaczonym nikt zgłosić nie miał, natenczas pozostałość U r. Jana Masłowskiego jako dobro, pana nie mające, fiskusowi przypadnie. Kempno, dnia 10. Listopada 1838.
Królewski Sad Ziemsko-mieiski.
UWIADOMIENIE.
Kapituła Metropolitalna Gnieźnieńska chcąe zachować w wypłatach onę ciążących zaprowadzoną regularność, jest zmuszona z swej strony domagać się równej punktualności od swoich debentów. Z tego powodu uprasza JWWnych i WWnych Dziedziców, opłacających procenta od kapitałów kościelnych, aby w terminie Sw. Jana r. b. w wypłacie tej punktualnie chcieli się uiścić, donosząc zarazem, iż do odebrania prowizyów Sekretarz 00«2 X. Dyaaient. pod Nrem 452. W Gnieźniemieszkający, od dnia 23go Czerwca do Igo Lipca codziennie gotowym będzie.
W Gnieźnie, dnia 6. Czerwca 1839 r.
Kapituła Metropolitalna Gnieżn I e rI SKa.
OBWIESZCZENIE.
Do tutejszej kamelaryi należąca wieś Brzezie, której w wieczystą dzierżawę wypuszczenie wkrótce nastąpić ma, zostanie jeszcze W jednoroczną lub podług okoliczności na lat po sobie idących 3, od Św. Jana r. b. zaczynając, w dzierżawę wypuszczoną. Termin do tej licytacyi na dzień 24. b. m.
o godzinie 9tćj przed południem w kancelaryi tutejszego Magistratu wyznaczonym został, i chęć dzierżawienia mający warunki tej dzierżawy w każdym dniu w registraturze tutejszej przejrzeć mogą. · Chęć dzierżawienia mających i kaueyą stawić mogących, oraz kwalifikujących się interessentów wzYwamy niniejszem, aby w tym terminie offerty swoje podali, a najwięcej ofiarujący przy zastrzeżeniu potwierdzenia przełożonej nam zwierzchności, przyderzenia spodziewać się może. Gostyń, dnia 3. Czerwca 1839.
Magistrat.
A UKC ¥JI.
W poniedziałek dnia 10. m. b. i dni nastęR nych przed południem od godziny 9. a z poudnia od godziny 2, odbywać się będzie w domu Państwa Potockich, w narożniku ulic Garbarskiej i Wodnej No. 14. publiczna przedaż znacznej ilości mebli z drzewa mahoniowego, brzozowego i olszowego, kilku fortepianów mahoniowych w kształcie skrzydła, różnych przedmiotów srebrnych, miedzianych, cynowych i t. d. różnych miedziorytów i dobrze dochowanej basetli (wiolonczeli), zrobionej przez Hoffmanna roku 1685, a przeistoczonej przez nadwornego fabrykanta instrumentów Antoniego Bachmanna w Berlinie r. 1775. Poznań, dnia 4. Czerwca 1839.
Au/ici/n porcelany.
W dniach 10., 11., 12., iż'., 14. i 15. Czerwca r. b, przed południem od godziny 9tej sprzedawać będzie Królewska Berlińska rekotlzielnia porcelany U{ saK tutejszego hotelu Saskiego, przy Wrocławskiej ulicy, drogą publicznej licytacyi za gotową zaraz zapłatą grubą monetą pruską, przez podpisanego urzędnika, różne bule porcelany, jako to: naczynia do kawy, herbaty i stołowe, asyety, salaterki do kumputów, talerzyki do konfitur, sjerki, salatjerki, półmiski, talerze, «vazy, filiżanki, imbryczki do kawy, mleka, śmietany i herbaty, piaty do zasłon świecnych, urynały, główki do fajek, miednice i różne inne wyroby. I Porcelany w każdym dniu sprzedawać się mające, mogą na godzinę przed zaczęciem aukcyi być obejrzane. Poznań. 1839. K o c h .
Mając do sprzedania dobra szlacheckie 0mil 7 od Poznania odległe, upraszam chęć kupna mających, by warunki u mnie przejrzeć zechcieli. - Poznań, dnia 24. Maja 1839. G r e g o r. Kommissarz sprawiedliwości.
DOJSIESlliNlb.
"Wyexaminowany i potwierdzony studniarz i rurmistrz Kar o l H i l d e b r a n d t poleca się każdemu do robienia studzien i zaprowadzauia rur, wodociągów, pionowych i poziomych pomp ssących, naciskowych i podnośnych 1 t. d., i t. d., tak gatunku najprostszego , jakoteż dla największych zakładów fabrycznych, przyrzekając obok najumiarkowańszych cen, najrzetelniejszą i najpunktualniejszą. usługę. Poznań, dn. 6. Czerwca 1839. K. Hildebrandi, na Małych Garbarach Nr. 106. Nader piękne z roku 1834. Wina górnoVVęgierslłie vv kufach (beczkach) i znaczny zapIS Starych win tokajskie.tl vv butelkach, i też wszelkie inne wina w najlepszych gatunkach, poleca po najumiarkowańszych cenach, a między niemi mianowicie sprowadzone wprost przezemnie DiaiC l CZ6I"" wone wina burdegalskie; pielWsze po 66 Tal. za okseft, czerwone jako to: Esteph i S1. Julien po 80 do 90 Tal. za okseft, ankier za 15 do Ib T a l , w butelkach z J kwarty biorąc partjami, JKsteph Po 12 sgr., S t . Julien pO 15 sgr., Margaux po 20 V., łi a i l t t e 25 sgr. Także prawdziwy angielski porter po 10 sgr. Handel win A Karola Scholtz.
-- ,Swieży porter i przedni prawdziwy Limburski Ser sp1Zedaje jaknajtaniej C. F, Binder w Poznaniu, w rynku Nr. 82. %jJ> Rzecz godna uwagi dla Ę , agronOlllOW. Niezawodnie świeże nasienie czerwonej koniczyny, najlepszego gatunku, T akiejźe białe;, Lucernę francuzką,
35 gatunków nasion trawnych, Rygskie siemię lniane i t. d. i t. d.
przedaje, aby się z tym towarem ułatwić, za nader umiarkowane ceny Handel nasion braci Auerbachów, na Butelskiei ulicymagazyn fortepianów utworu zagranicznych zaszczytnie znanych mistrzów U lud""ika Falk w rynku Nr. 89. Dziś otrzymam nowy transport fortepianów w kształcie skrzydeł, z których niektóre z szczególną pilnością do pub l ic z nej w y s t a w y zostały zrobione. Mianowicie znajduje się w tym transporcie p r o s t o - padle stojący fortepian o 7oktawach, pod względem wartości wewnętrznej, równie jak pod względem wytworności, wszystkie tego rodzaju dotąd widziane, przewyższający. N ajwiększa rzetelność nieodstępnie handlowi mojemu przewodniczy.
Kurs papierów i pieniędzy giełdy Berlińskiej.
Dnia 6. Czerwca 1839.
Sto- NapI. kurant prC, papie- gotorami wizną A 4 103} 4 103 721 4 31 1001 4 103£ 4 4, 471 U 100} 4 105£ 105 101} lOn; a 102i 1011 3 102J 102} 4
Obligi długu państwa. , PI. ang. obligacje 1830. .
Obligi premiów handlu morsk Obligi Kurmarchii z bież. kup.
Obligi tymcz. N owej Marchii dt Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie dito Elblągskie dito Gdańskie dito w T. . · Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. W, X. Poznańskiego Wschodnio - Pr, listy zastawne Pomorskie dito '.
Kur- i Nowomarch. dito Szląskie dito ObI. zaległ, kap. iprC. Kor- i Nowej - Marchii Złoto al marco. . , . , Nowe dukaty. . . . . .
Frydrychsdory l , · Inne monety słotę po 6 talarów Disconto ...... 181 l3fi 1 = t J
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.06.10 Nr132 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.