Cr JI,
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.06.28 Nr148
Czas czytania: ok. 15 min... w/KTA
Wielkiego
Xlceivva POZ JfANSKIE GO,
Nakładem Drukami Nadwornej W, De/cera i Spóiki. - Redaktor: JL Wann<m >8hi,
148.
W Piątek dnia 28. Czerwca.
1839.
Wiadomości zagranIczne.
F r B ]l C Y a.
Z Paryża, dnia 17. Czerwca.
Tylekroć wspomniane sprawozdanie Pana Merilhou początkowo obawę wzbudzało, ale teraz zaczynają je z innego stanowiska uważać i oceniać. Zacny Par potajemne zabiegi, podkopujące spokojność Paryża i Francyi, w nadto czarnych skreślił kolorach, dla tego też przesada po dokładniejszem rzeczy rozważaniu woCzy wpada. Niektóre gazety, które lubo nie zupełnie bezstronnie o zamysłach powstańców sądzą, jednak zdrowe w wielu względach mają zdanie, wystawiają sprawozdanie Pana Merilhou jako prawie pośmiewiska godne. »Zaiste, (powiadają) jeżeli sprawozdawcy wiarę dać mamy, to Francya ]la ognistej górze stoi, która co chwila wybuchem zagraża. Nikt wieczorem nie może się spokojnie spać kłaść; obawiać się musi, żeby W nocy szczęk broni albo ryk wichrzycieli, wszystko zburzyć pragnących, go nie przebudził. Zamiar takowego obrazowania dość jasny; rząd powinien większą rozwijać sprężystość, prawa wrześniowe nie powinny nie tylko być nienaruszone , lecz przeciwnie przez rozmaite dodatki obostrzone. Olbrzymie kroki do liberalizmu (!) uczynione przez teraźniejsze Miriisteryum, kiedy się zasad gabinetu z d« 13. Kwietnia względem tajnych funduszów zrzekło, trwogę i zadziwienie w wyższych sferach rozpostarły. N a takie; drodze dalej postępować nie można! Trzeba dawniejszychj wiernych służalców" korony, jeżeli to być może, przywołać, albo teraźniejsi w ich duchu działać powinni!« -. Inna gazeta udzielenia Fana Merilhou względem tajnych towarzystw dokładniej rozbiera i przekonywa się, że gdyby nawet fakfa przezeń przytoczone były prawdziwe, jednak nie ma przyczyny do wielkiej obawy. Z sprawozdania bowiem wynika, że wszystkie dawniejsze kluby w jeden pod nazwą »Societe des quatre saisons« się połączyły. Pory roku podzielone znowu na tygodnie i miesiące, które podrzędni szefowie reprezentują i na dni, które nazwy swoje tyluż żołnierzom nadawają. Każda sekeya składa się z 88 dni czyli S8 ludzi, a cztery połączone pory roku tworzą rok jeden czyli dywizyę. Każda więc dywizya czyli każdy rok reprezentuje siłę 352 ludzi. Sprawozdanie wyraża, że stowarzyszenia tylko do trzeciej dywizyi czyli trzeciego roku doszły, albo inaczej to wyraziwszy, że uzupełnione oddziały towarzystwa tylko z około 1000 osób się składają. T o zaiste nie jest okropną potęgą.' Przypada więc na SOO do 1000 spokojnych wne 1 pokonać potrafią. Co większa nawet z liczby policyantów samych cztery albo 5 przeciw 1 w tej walce wystąpić może. Rozumiemy więc, że policya sama tej sile powstańców czoło stawić się ośmieli. Z dnia 18. Czerwca.
Izba Deputowanych. Posiedzenie d. 18. Czerw"ca. P. Cunin Gridaine otrzymał miejsce deputowanego. P. Gauguier prosił o uwolnienie go od obowiązków na tydzień, co się do wrzawy przyczyniło; przychylono się jednak do wniosku jego. Porządkiem dziennym zajmowano się obradami nad projektem do prawa względem zaliczenia 2ch milionów łranków na rozprzestrzenienie i odosobnienie pałacu sprawiedliwości w Paryżu, l'an Auguis wynurzył przekonanie, że upiększenie pałacu sprawiedliwości miastu Paryżowi, nie zaś płacącym podatki ciążyć powinno. Po kilku uwagach Ministra spraw wewnętrznych przystąpiła Izba do rozbioru pojedynczych artykułów. Przyjęto je wszystkie i w skutek tego przeznaczono 2 miliony franków na wynagrodzenie departamentu Sekwany za ziemię i zabudowania, których tenże skarbowi na rozprzestrzenienie królewskiego Trybunału ustępuje. Zażądana summa ma być podzielona w równych częściach na cztery lata 1840, 1841, 1842 i 1843. Jednakże skarb nie ma być obowiązany do żadnych wydatków na nowy Sąd przysięgłych i ciężar ten jedynie na departament spadnie. Minister skarbu wniósł potem projekt do prawa względem dodatkowego kredytu na rok 1839. O przyzwolonych -wczoraj w Izbie deputowanych 5 milionach na zakładanie dróg w Korsyce powiada Dziennik sporów: "Największem zadaniem, jakiem się rząd gorliwie zajmuje, jest nadanie większej wartości tej zaniedbanej wprawdzie, ale w wielkie zasoby obfitującej wyspie. największy syn Korsyki nie wiele dla swej ojczyzny uczynił, ponieważ go morze od niej oddzielało. Aż do roku 1830. mało w ogólności uwagi na nię zwracano; ale od tej chwili zaczął się rząd przekonywać, jakie korzyści odnieść może · L tej wielkiej i urodzajnej wyspy, mającej tak wyborne położenie. W względzie handlu powinna Korsyka być dla nas prawdziwym skarbem z powodu swoich kruszców, wyłamów kamieni, lasów i urodzajności ziemi. 1IY względzie wojskowości może ona być dla nas drugim Gibraltarem. Aż do ostatnich czasów pozostała Korsyka bez środków związkowych; wózek stawał się przedmiotem podzivn'enia, bo wszystko na mułach przewożono. Nie mniej zbywało i na portach. W 1837. r.
przeznaczyło prawo kilka milionów na urządzenie dróg i portów. U chwalone wczoraj 5 milionów posłużą do uzupełnienia dróg wzdłuż całego wybrzeża morskiego. Za kilka dni zezwolą zapewne także na mierne summy dla portów korsykańskich, potrzebne do naprawy tychże. Niezadługo Korsyka, jak się zdaje, zostawać będzie w bezpośrednim związku z Marsylią. « Dziennik handlowy powiada: »Możemy zapewnić, że się z odwiedzin kilku członków u Ministra marynarki okazuje, iż Prezes rady gabinetowej i Minister marynarki stanowczo się zobowiązali liczbę naszych okrętów nad brzegami Hiszpanii znacznie powiększyć, a mianowicie w> prawieniem tamże wszystkich okrętów, używanych dotąd przeciw korsarzom mexykanskim. W ogólności zamyślają Ministrowie chwycić się naisurowszych środków do zapobieżenia przemycaniu ludzi i amunicyi dla Don Carlosa tak na lądzie jak i od strony morza. Dalej chcą nasze okręty oddać pod zarząd Generałów hiszpańskich, aby w razie potrzeby wojsko konstytucyjne z jednego miejsca na drugie przewoziły. Słowem, wydali dla marynarki francuzkie/ instrukcye, ażeby ta równą co angielska konstytucyonistorn wyświadczała przysługę z wyłączeniem .wysadzania żołnierzy swoich na ląd. Względem tego jedynie punktu Minister marynarki, jak zapewniał, nie może się całkiem z Prezesem rady ministęryalnej porozumieć. Uznając na nowo różnicę między Ministeryum z d. 15. Kwietnia a teraźniejszem, szczerze ubolewarny, fe się jawniej i silniej nie chwyta polityki, którą za konieczną poczytuje.« La Presse twierdzi, że marynarka ciągle się zmniejsza. Na poparcie tego twierdzenia przywodzi dziennik ten następujące obliczenie. W roku 1793. liczyła marynarka 104,752 ludzi, a między tymi 69,196 oficerów i majtków w czynnej służbie. W r. 1818. 83,930 ludzi, między tymi 51,966 oficerów i majtków. W r. 1822. liczyła 86,306 ludzi; między tymi 53,636 oficerów i majtków. W r. 1823. zniżyła się znowu liczba ta na 80,922 ludzi; między tymi 51,764 oficerowi majtków. W roku 1832. liczyła flotta jeszcze 83,000 ludzi z 50,000 do służby zdatnymi ludźmi; lecz w roku lh38. zniżyła się liczba ta na 52,000, a. z tych ledwo 37,000 zdatnych było do służby ludzi.
Arcybiskup paryski miał niebezpiecznie za,cliorować. W czasie pochodu z Mezieres do Weisscnburga został batalion 51. pułku liniowego zmuszony zatrzymać się nieco w drodze z powodu gwałtownej ulewy. W przeciągu tego stania wzniósł się grzmot ogromny nad tym ba powalił. Dwóch z nich padło na miejscu trupem, inni zaś tak dalece rażeni zostali, że się im krew gardłem, / osem i uszami rzuciła. Według Kuryera Lugduńskiego ma X. Donner najbliższe widoki na katedrę arcybiskupie w Lugdunie i Minister li tylko z powodu trudności w wynalezieniu godnego dla niego następcy w Bordeaux potwierdzenie jego wstrzymuje. Donoszą z Tulonu pod d. 13. b. m. : «Depesze Admirała Roussina, których główną treść rządowi na drodze telegraficzne! przesłano, nie zdają się być bardzo zaspakajające, bo tą samą drogą wyprawiono rozkaz, aby odpłynienie do Wschodu przeznaczonych okrętów przyspieszono. «Trident« i «Generaux« już się pod żagle udały; tej nocy popłynie za niemi «Papin«, a jutro »la Comete« i «la Brillante«. Na pokładzie «Santi Petri« znajduje się mnóstwo robotników i «Diademe« także ma być na statek woenny przetworzony. Anglia.
Z Londynu, dnia 18. Czerwca.
Xiążę Ferdynand Sasko- Koburgski z swoją rodziną i Xiąźę Leiningen pożegnali się wczoraj z N. Królową i wyjechali do Portsmuthu, skąd do Lizbony odpłyną. Wiadomości z Nowego Yorku dochodzą do 26. zeszł. m. Zawierają one doniesienia z T e x a s u o wzajemnych oznakach przyjaźni między władzami texaskiemi a oficerami francuzkimi stojącej tamże części eskadry Admirała Baudina, który się także tamże znajduje. Ponieważ ministrowie nie dawno temu na uczcie, danej na cześć W. Xiecia Cesarzewicza przez tutejsze rossyjskie towarzystwo handlowe, utrzymaniu przyjaźni i zgody między Anglią i Rossyą tak wielkie przypisywali znaczenie, mocno zastanawiać powinno, że główny organ ministrów, G lob e , znowu gwałtownie na Rossyę powstawać zaczyna. Staje się to przy sposobności tłómaczenia stanu spraw na Wschodzie; wspomniana gazeta zwraca uwagę Francyi, iż korzyść własna jej nakazuje, ażeby w tej sprawie nie z Rossyą się połączyła, lecz z Anglią jak najściślej się sprzymierzyła. Podobnie ministeryalny Kuryer obejmuje rozumowania nad pytaniem Wschodniem, zalecając ścisłe przymierze Anglii z Austryą, aby Rossyę i Francyę od wszelkich zaborów wstrzymać. Zdaniem gazety tej Rossyą uroczyście się zobowiązała udzielić Turcyi wojennej pomocy, na przypadek gdyby ją kto zaczepić miał. Gdyby więc do wojny przyszło a armia egipska zwycięztwo odniosła, wojsko rossyjskie natychmiastby do Konetantyttopola wyruszyło, a skutkiem niezbę
dnym tego byłby nowy traktat i jeszcze ściślejsze stosunki Rossyi z Turcyą. Z drugiej strony Francya ledwo zataić może życzenie swoje, aby Egipt z Afrykańskiemi posiadłościami swemi połączyć, każdej więc użyje sposobności, aby Baszy pomoc swoję ofiarować. Woina, nawet pomyślnie prowadzona, Turcyę tylko osłabi i mniej jeszcze zdatną uczyni do stawienia oporu na przyszłość; jeżeli zaś wojna niepomyślnie wypadnie, tedy Turcya zupełnie zawisłą się stanie od potężnego przymierzeńca swego. Mimo to sądzi wspomniana gazeta, · że burza przynajmniej na teraz od Europy odwrócić się da. Anglia i Austrya z rozdrobnienia Turcyi żadnych korzyści mieć nie mogą, alei Rossyą i Francya, jakkolwiek z wojny w Lewancie korzystaćby mogły, na wielkie też narażają się niebezpieczeństwa. Zastanowienie się nad tern poskromi zapewne dumę tych dwuch mocarstw atak opaczne interesa 4ch wielkich państw Europy wszystko w status quo utrzymać muszą. - Następnie dołącza Kuryer wykaz sił morski w Lewancie, zgodnie zupełnie z tym, który korrespondent 'I uloński umieścił, (fatrz Nr. Gazety Poznańskiej 147- str. 888). Hiszpan i a.
Z Madrytu, d.U. Czerwca.
Dnia 7- zatem nazajutrz po ogłoszeniu okólnika względem zaprowadzenia pewnego ograniczenia wolności druku, umieściły niektóre tutejsze dzienniki następujące oświadczenie: »Redaktorowie dzenników« Eco deI Comercio, Correo nacional, Castellano, Fray Gerundio, Guirigaj i Constitucional« przekonali się z zadziwieniem, że umieszczony w Gaz e c i e D w o r s k i ej okólnik zawiera kilka postanowień, sprzeciwiających się wręcz artykułom 13 i 14 prawa z dnia 17. Paźdz. 1837. Z wszelkiem uszanowaniem dla rządu poczytują podpisani, jako pisarze publiczni za swój obowiązek, trzymać się ściśle tego, co istniejące prawo względem wolności druku przepisuje i postanowieniom okólnika o tyle tylko ulegać, o ile się takowe prawu owemu nie sprzeciwiają. " Ponieważ żaś redaktorowie wspomnianych dzienników przy oświadczeniu swojem obstają, przeto Prefekt policyi aresztować ich kazał; ale żadnego dotąd nie aresztowano. Dziennik el M u n d o tak się o postanowieniu względem nadużycia wolności druku wyraża: »Nie zadziwiło nas, że rząd chwycił się kroku dla trzymania przynajmniej na wodzy nierozumnego rozkiełznania niektórych dzienników; nie zadziwiło nas to, bo złe takowe do tego doszło stopnia, źe koniecznie uwagę na siebie zwrócić musiało. Zapatrywaliśmy rzający do ocalenia honoru obywateli, prawych ludzi i dobrze zrozumianej wolności. Już nas teraz zagłuszające krzyki ślepych więcej trapić nie będą, którzy bezecne kroniki sprzedaią, a to juź znaczną będzie korzyścią.« Z Saragossy, d. 12. Czerwca.
Eco de Aragon zawiera następującą depeszę Posta hiszpańskiego w Paryżu do Konsula hiszpańskiego w Bajonnie, który ją Komendantowi >an Sebastyanu przesłał: «Donoszę Panu niniejszem, że rząd francuzki objawił mi swój zamiar zwiększenia liczby okrętów francuzkich nad wybrzeżem hiszpańskiern, w celu zapobieżenia przemycaniu rzeczy dla Karolistów. Wspomniane okręty połączą się z naszymi w zamiarze strzeżenia brzegów naszych i oddane zostaną pod zarząd właściwych władz morskich dla zabezpieczenia wolnych związków między różne mi portami, ułatwiania przewozu wojska i amunicyi i niweczenia stósownemi obrotami planów Karoiistowskich « A u s t 2 Y a.
Z P r e s z b u r g a, dnia 8. C z e rw ca.
Sejm został otwarty dn. 6. b. m. osobiście przez JCKMość Cesarza i Króla, który dnia 5 około godziny 8mej wieczorem, śród gromów dział i odgłosu dzwonów, w towarzystwie JCKMości Cesarzowej, przybył tu w najpoźądańszem zdrowiu i wysiadł w pałacu Hrabiów Viczajow. Tam JCKMość przyjmowany był z uszanowaniem przez najdostojniejszego Arcyzięcia Palatyna, przez wie1ebne duchowieństwo, wysoką szlachtę, C. K.
Ureneralicyę, wielu dygnitarzy państwa, władze i honoracyorów. Wieczorem było miasto jak najwspanialej oświetlone, a uniesienie ludu stało bi<; trudnem do opisania, gdy NN. Państwo po godzinie lOtej raczyli w otwartym powozie oświetlenie oglądać. Nazajutrz (d. 6.) powszechna radość jeszcze powiększoną została przez łaskawe pozwolenie J eh CK. Mości, udzielone deputacyi państwa, złożonej H Biskupów, Baronów państwa, magnatów, wielu deputowanych kapituł, komitatów i wolnych miast królewskich, kt.'*' ej mówcą Patryarchę-Arcybiskupa egerskiego mianowano, ażeby na prośbę Stanów państwa, przedłożoną przez Areyxi<;cia Palatyna Jch CKMościom, taż deputacyja mowy powitalne w języku w ę g i e r s k i m mieć mogła, tm Deputacyja po złożeniu życzeń szczęścia udała się do gmachu Stanów, zdała sprawę z czynności swojej odczytaniem mianych mów i łaskawych odpowiedzi N. Państwa, poczem Stany przeniosły się do pałacu prymasowskiego, gdzie kró1ewskie propozycyje od N. Pana otrzy
mać miały. Gdy N. Cesarzowa Jejmość przybyła w towarzystwie Arcyxięźniczki Herminy i Areyxi<;cia Albrechta, zagrzmiała sala okrzykami radości zgromadzanych Stanów. W krotce potem okrzyk radości w pierwszych od wstępu salach, również częścią Stanów państwa napełnionych, zwiastował przybycie N. Cesarza i Króla, który poprzedzony niesionym krzyżem apostolskim, dygnitarzami państwa i Arcyxi<;tiem Palatynem, postępował do tronu przez roztwierające się uradowane szeregi, dokąd gdy przybył, król. węgierski kanclerz nadworny, hrabia Antoni M ai l a th, wyłożył w jednej węgierskiej mowie łaskawe królewskie intencyje, zaś N. Pan miał m o w ę od t r o n u w języku łacińskim. - Następnie doręczono xi<;ciu-prymasowi, przy .zwyczajnych obrzędach, zapieczętowane p r o p o z ycyje królewskie, a Stany oddalającym się N. Państwu towarzysząc jeszcze najserdeczniejszemi okrzykami radości, powróciły do swojego gmachu, dokąd przybywszy Arcyxiąźę Palatyn, b) ł od zgromadzenia z uniesieniem radości przyjęty. Xiąźę Metternich i hr. Kolowrat, którzy zajęli miejsce za krzesłem Palatyna, byli przy wejściu również z okrzykami uradowania powitani, któreto wyszczególnienie także król. węgierskiego nadwornego kanclerza i najwyższego sędziego (ludex Curiae) spotkało. - Następnie Arcyxi<;ciu Palatynowi przez xiecia prymasa doręczone propozycyje królewskie odpieczęlowano, odczytano, i,z głośnemi pochwalnemi okrzykami przyjęto, poczem personal, według zwyczaju, uprosił sobie takowe dla prześwietnych btanów, które udawszy się do sali swojej i po powtórnem tychże propozycyi odczytaniu, opuściły posiedzenie. - W południe był obiad u dworu dla dygnitarzy państwa; wieczorem Tlieatrt pare,. dnia 7- zrana o godzinie lOtej odbyło się przedstawienie deputowanych komitatów przez ich przełożonych (Obergespdne), jakoteż dam u N. Cesarzowej. Później miała posłuchanie u Ich CKMości liczna deputacyj a preszburskiego komitatu, pod przewodnią administratora, hrabi Leopolda Palffy, do której przyłączył się także prezydent kamery nadwornej w wydziale mennictwa i górnictwa, xiąźę Lo bkowicz, jako assessor preszburskiego komitatu. - Dzisiaj o godzinie 9tej zrana Naj. Państwo, śród błogosławieństw całej ludności, opuścili Preszburg, który w ciągu miesiąca tego po dwakroć jeszcze będzie miał to szczęście posiadania w murach swoich Ich C. K. Mości. -- (Treść król. propozycyj później umieścimy.) Z Wiednia, d. 15. Czerwca, (Z Gaz. Wrocławsk.) - Stosownie do yna wanych Sejmu węgierskiego najlepszy duc.h ożywia Bardzo pomyślne sprawifa wrażenIe wiadomość że N. Cesarz oświadczyć raczył, , .
ie spory kościelne pod względem mlesz an yc h mał żeń s t w skutków dalszy h rnieć nie będą, kiedy wydane za panowanIa Cesarza J ózela prawa w całości utrzymane być ma;ą. To najwyższe oświadczenie N. Pana uspokoiło umysły wszystkich. (Korrespon. Hamb. donosi, źe wiadomości Gazety wrocławskiej o sprawie małżeństw mieszanych ty Królestwie Węgierskiem s bez asadne; podobnych sporów tam wcale nIe wznIecono). E g i p t.
Mehmed Ali zdrów jak ryba; cera jego w istocie teraz lepsza niż dawniej mimo tak długiej podróży do Fasaglu. C?dziennie w to arzystwie małego orszaku zWIedza konno ml.a sto a szczególniej dzielnicę Franków. DaWnIej rzadko siq publicznie pokazywał i zwy l.e. p?jazdem jeździł; zdaje się, źe ter z cZ S lej SIę publicznie pokazuje, aby naocznIe ZbljaC rozsiewane o nim pogłoski. Przed kilku dniami zawinęła tu korweta neapolitańska, na której służy brat Króla neapolitaiiskiego, 15-letni Hrabia Aquila,. w S ?pniu Porucznika. Zaraz po przybycIU t jZ .zachorował młody ten Xiąźę na zapalenIe 1 już się o życie jego lękano; dziś jed ak ma się lepiej. - Dżuma od czas statnl go ego listu często się znowu okazuje 1 codzIennIe po 3 lub 4 osoby na nię zapadają. Europejczyjkowie zaczynają być niespokojni, bo przybie a charakter zatrważający, i kto tylko zachoruje na nię, zaraz też umiera. Ale wzm.a aj.ące się upały i stałe powietrze zapewne jej SIę zbytecznie szerzyć nie dozwolą. Można sobie wystawić, że wojenne wiadomości tutejszych Generalnych Konsulów w -wielki ruch wprawiły; mają albowiem od rządów- swoich rozkaz, aby Mchmeda Alego ile możności od kroków nieprzyjacielskich odwodzili i wszelkiego dołożyli starania do utrzymania status quo. Zaczepienie z strony Sultana zostało aż nadto przekroczeniem Eufratu i uzbrajaniami w Konstantynopolu udowodnione a tak prosta odpowiedź Mehemeda Alego, , , .. ze o własnej obronie myślec mUSI, nIweczy wszystkie dyplomatyczne ombinacye. . ,Ale wierny swemu systematowI, aby uchodzlc. w tym wieku za pokój lubiącego i za sławą nleubiegającego się męża, pragnącego tylko spokojności i pokoju dla szczęścia Turcyi i Europy, oświadczył wczoraj po zupełnem uzbrojeniu floty, dla uspokojenia zatrwożonych ?Yplomatyków, ź flota ta ni pierw -? rt opusc.ł, dopóki zupełnIe pewne wlado?I.os l o st nle rzeczy w Syryi i flocie tureCkIej nIe nadejdą.
A m t r y R a.
Wiadomości z Texas brzmią pomyślnie o zakwitaniu tego nowego Państwa. Zbiory bawełny przeszły wszelkie oczekiwania. W N eu- Foundland panuje przeciwnie okropny niedostatek i juz w Lutym objawił się głód, który podług ostatnich d niesień rw ł jeszcze w Kwietniu. Całe rodzIny wymIerają dla braku żywności. ROZlllaite wiadolllOŚci.
Ze Lwowa. - Tygodnika rolniczop r z e m y s ł o w e g o Ad. Kasperowskieg wyszedł Nr. 24., i obejmuje: 1) O upraWIe lnu (dokończ). 2) O skutkach z obcinani drzew starych i młodych. 3) O krzyżowanIu baranów z Naz z owcami z Rambouillet we Francyi, 4) Sposób żeby kadki ferme tac jne kwasu nie naciągały. 5) ,.Obchodzenle SIę z kaw.ą po holendersku. 6) Zeby zwierzynę w lecIe od zepsucia zachować. 7) Mięso bajcować po angielsku. 8) Angielski sposób solenia ma ła. 9) Cukrowanie wRossyi. 10) Nowa machIna do żęcia. Z Pragi. - Pan Hanka wydaje obecnie: Gramatykę polską dla Czechów. Gramatyka ta ponieważ na podstawie sławiańskich języków, podanej od Bobrowskiego, ze. względem na właściwości polskiego języka jest wypracowana, będzie i dla Polaków z wielu mi r użyteczną, bo rzuci nowe światło na 2 najtrudniejsze, w naszych polskich gramatykach wcale jeszcze nie ostatecznie wyjaśnione części mowy: rzeczownik i słowo. Cześć niech będzie mężowi zacnemu, który przy t lu rozmaitych innych pracach znalazł czas nIe tylko do nauczenia się czysto mówić językiem polskim, ale i do zgłębienia go we wszystkich naidrobniejszych jego odcieniach Spotyka wysoka cześć naszego zacnego ziomka A d a m a Junoszę Rośćiszewskiego, gdy autor tę gramatykę jego imieniu poświęca. - Pana Szafarzyka Mappy ziemiopisne do »Starożytności sławiańskich« wyjdą w tym rok .
- Pan Czelakowski pracuje nad s ł o w n 1 - kiem czesko-sławiańskim pod względem więcej źródło-słowym (etymologicznym). Jest już blizki ukończenia, i dzieło t? w czterech tomach wyjdzie zapewne tego jeszcze roku z druku. Waźnato będzie praca i dla innych Sławian, ważniejsza jeszcze dla nas Polaków, którzy dwie trzecie części wyrazów z czeskiemi mamy podobnych. (R. L.) (Nadesłano.) - Pan Wysocki. Słyszymy częste narzekania, iż P o z n a ń jest miastem odznaezającćm się drożyzną pod każdym względem procederowym, pod względ m zaś towarzyskości miastem bez ruchu, ŻYCIa, du ny prawda. Paznań należy niezaprzeczenie do rzędu miast czyniących rączo postęp we wszystkiem, co jest dobrem, pięknem, poźytecznem. Wszystkiego tego nosi na sobie jawne każdemu piętno. Jest, podobnie najznaczniejszym miastom, to większym, to mniejszym ożywiony ruchem. W dzisiejszem rzeczy położeniu miasto nasze przez m. Czerwiec ku końcowi Lipca zaiste najinteresowniejszą, najweselszą, najpoetyczniejszą pod względem życia towarzyskiego stawia postać i sypie jakby z rogu Ainalthei wszystko, co tylko umysł pożytecznie zająć, ucho mile połechtać, oko przyjemnje ubawić może. Zwróćmy tylko uwagę na to, co tak bliski z sobą ma związek: nateatri - na muzykę wyższego rzędu. Widowiska sceniczne niemieckie mamy prawie przez rok cały, lecz w tej właśnie porze roku P. Dyrektor V o g t stara się szczególniej o pozyskanie skądinąd artystów i artystek dramatycznych, mających mniej więcej justaloną sławę. I tak na teraz odbiera huczne oklaski mieszane; Publiczności Panna M ej o, niepoślednia śpiewaczka niemiecka. Staraniom P. V ogt winniśmy także odwiedzenie nas równie w roku przeszłym - po kilkunastoletniej przerwie - jak i w tym roku przez artystów dramatycznych polskich. Nie chcę łamać laski nad ich przeszłorocznemi popisami w świątyni Thalii. Było to bowiem improwizowane poniekąd towarzystwo, które luź przez najrzetelniejsze wielu członków chęci bawienia jak najlepiej publiczności, zasługiwało na Pobłazenie widzów, na rozzbrojenie krytyki, ubiiczność Polska nadto wyrozumiała, a przytern tęskna od tylu lat do wystaw scenicznych W narzeczu swoich Bohomolców., Bogusławskich, Osińskich, Fredrów, nieszczędziła względów dla przeszłorocznego towarzystwa może nad jego zasługi. W tym roku mamy towarzystwo dramatyczne z Krakowa z dobranych osób złożone, a tern samem zdolniejsze godniej odpowiedzieć wszelkim domaganiom Publiczności. Przewodniczy mu wyborny w swoim rodzaju artysta Pan Anczyc, zabytek szkoły Bogusławskiego.
Wczorajszy wieczór, pierwszy dla referenta, jest pomyślną wróżbą powodzeń naszych gości krakowskich na czas ich krótkiego u nas pobytu. Artyści starali się grą swoją od początku do końca utrzymać w dobrym humorze licznie zebraną Publiczność. Zapewne im odda tę sprawiedliwość w szczegółowym opisie inny referent, co, ile widać, jedynie z przywiązania do rzeczy, jak w r. z., iw tym poświęca jej swe pióro. - Mnie wzięła właściwie chętka zwrócić uwagę Publiczności na athlete, muzykalnego, którego obecnie śródnas posiadamy. Jest nim Pan Wysocki. Nie jest to n. p. syn owego Wysockiego, co niedawnemi jeszcze czasy wabił Publiczność Berlińską na pikniki i inne zabawy. Gość nasz muzykalny jest co do rodzinnego miejsca Krakowianinem, a co do talentu wielkim dygnitarzem yv królestwie tonów. Poświęciłem onegdaj w domu przyjaciela połowę nocy słuchaniu jego gry, jakiej dotąd nie słyszałem, a drugą połowę nocy spędziłem - w literalnem znaczeniu - bez snu, bo Wysocki wciąż mnie wodził po stromych górach, burzliwem morzu, po bławatnych łąkach, dzikich puszczach, przyjemnych dolinach, jednem słowem po niebie i piekle, dopóki godzina pracy dla powszedniego chleba nie wyrwała mnie z tego przykroprzyjemnego położenia. Jest to anioł walczący z wrogiem i odnoszący nad nim tryumfalne zwycięztwo - jest to fortepianowy Lipiński, Paganini. Pod względem szybkości mechanicznej, gry zajmującej całego wskroś słuchacza, jest to drugi nasz C h o p i n, drugi nie nasz Th alfa erg. Co do tworów tonowych powiem tylko że, jak mazur Chopin swojemi mazurk a'm i uroczą muzyką w najtrudniejszych kształtach ubarwionemi, tak Krakowianin Wysocki swojemi krakowiakami i gór a l a m i, zachwyca, podbija, czaruje słuchacza (irał I..I, rażą na wybornym instrumencie Pa a J a h n, a będzie grał na wyborniejszym jeszcze jego instrumencie w swych koncertach, (bo na jednym koncercie zapewne Publiczność niezaprzestanie ) . Jak Publiczność słyszeć, tak uczyciele , uczniowie, uczennice muzyki starać się zapewne będą i widzieć z bliska grającego Wysockiego. - Jeżeli wystawy obecnego tu towarzystwa dramatycznego Polskiego, oprócz śpiewu, do którego każdy jakim bądź językiem mówiący równe ma prawo, są tylko dla Polaków i dla Niemców język ten posiadających, gra Wys o c k i e g o jest dla wszystkich. Quod deus Apollo bene vertat.
Poznań. dnia 27. Czerwca. J . . .
SPROSTOWANIB.
W numerze wczorajszym Gazety Poznańskiej warty kule .z Rossyi na stro .. 887. ":' śt¥lR Włe 2\:l 900t »z ,nI słychaną szybkos CI», czytaj «z niesłychaną szybko s CIa. »
T E A T R MX JE J S KI.
W piątek dnia 28. Czerwca czwarte przedstawienie polskie towarzystwa artystów dramatycznych pod dyrekcyą Pana Zygmunta Anczyca: U l i c z n i k P a r y z ki, komedya w 4ch aktach. Po drugim akcie: K uja wianka, waryacye z śpiewami z polskiego Mazura, wykonane przez JPanng Haupt.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.06.28 Nr148 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.