.. GA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.09.12 Nr213
Czas czytania: ok. 20 min.VVielkiego
£Ł
>K.1e#1WV1 p o Z J f A N S K I E G O.
Nakładem Drukami Nadwornej W. Delcera i Spo/lei. - Uedaktor: A, IfałMtewtM
JNP$13.
W Czwartek dnia 12. Września.
»« F e
Wiadomości kraj owe.
2 Berlina, dnia 7. Września.
N. Król raczył dziś dać prywatne posłuchanie przysłanemu tutaj przez panującego Xiecia Nassauskiego Kommendantowi brygady, Szambelanowi i Adjutantowi przybocznemu, Baronowi N a u en d orfowi, i odebrać od niego pismo, w którem zawiadomią o śmierci Xiecia ojca i swojem na tron wstąpIenIU. Dwór królewski wdziewa jutro, dnia 8.
Września, na trzy dni żałobę po panującym Xieciu Nassawskim.
Wiadomości zagraniczne.
Polska.
z Warszawy, dnia 4. Września. Czternasty uroczysty obchód koronacyi Najjaśniejszych Państwa odbył się u nas wczoraj wśród modłów i powszechnej radości. Solenne nabożeństwa w obec władz cywilnych i wojskowych odprawiono w kościele św. Krzyża i Soborze Grecko -rossyiskim. Wchwili wzniesienia modłów do Najwyższego o jak najdłuższe i naj szczęśliwsze panowanie uwielbionego Monarchy i Ojca milionów ludu, ozwały się działa stokrotnie. Wieczorem w
Teatrze Wielkim było bezpłatne widowisko, za' ońe-zone stosowną do uroczystości kantatą, a całe miasto do późnej noey rzęsistern jaśniało światłem. Urząd Municypalny miasta Warszawy po'"" dał do wiadomości powszechnej, źe otrzymał przez sztafetę z Krakowa doniesienie pisane w niedzielę o godzinie 6. i pół zrana, iż po deszczu sobotnim do pozostałej wody po przeszłej stóp 5ciu, przybyło tamże przez noc 2 stopy, i całkowitej wody pod Krakowem było slóp 7; woda przybywała powoli i spodziewano się więcej jak jeszcze górna nadejdzie. Przeto Urząd Municypalny ostrzega mieszkańców, ażeby przy tej spodziewanej drugie] wodzie na wodę, która jeszcze jest pod Warszawą, mieli się na baczności z swoją własnością, pomimo odległości od brzegów. Xięźna Gorczaków, małżonka (ienerał-Adjutant Naczelnego Sztabu czynnej armii, wróciła z wód Czeskich; a z Krakowskiego wrócił Hrabia Walewski, Członek Rady Stanu, Prezes Heroldyi.
Z dnia 5. Września.
J. K. W. Xiąźc Albert Pruski, opuszczając Warszawę, ofiarował 50 dukatów W złocie, do składek zbieranych dla uszkodzonych nadwiślańców. Liczba mieszkańców nadwiślańskich, wspie stwo Dobroczynności, powiększyła się do lb07 osób, mianowicie: Komitet Nadwiślański udzela żywność dla osób 1060 w pałacu JLubiengkich; w gmachu Towarzystwa otrzymuje zupę rumfordzką 200 osób, suche żywnością wspomożono 147 starozakonnyih, na Pradze i na Saskiej "Kępie udzielana bywa Żywność 400 nieszczęśliwym. Osoby dobroczynne zewsząd spieszą z swemi darami dla pozbawionych mienia; Kuryer Warszawski wymienia szanowne ich imiona lub cyfry, wraz z ilością ofiary.
Francya.
Z Paryża, dnia 3. Września.
Pan Fonton, prywatny Sekretarz Xiccia Paszkiewicza, przybył tu w tych dniach; polecono m u, jak słychać, napisanie historyi Xiccia tego.
bud M arseillais zawiera następujące bliższe szczegóły o rodzinie Mehmeda Alego, której stosunki przy śmierci jego nader ważne być mogą. »Ibrahim Basza, chociaż z prawego pochodzący łoża, urodził się jednak w czasie, gdzie jeszcze Mehmed Alt nie był Wicekrólem egipskim. Ibrahim Basza podzielał los ten z Ismaelem i Tussumem, pierworodnemi dziećmi Mehmeda Alego, którzy już dawno pomarli. Teraz więc nie byłoby niepodobną do prawdy rzeczą, ze, gdyby o następstwo tronu podług zasad, europejskich chodziło, moźnaby na prawowilość lub nieprawowilość potomków Mehmeda Alego powstawać i tyin sposobem wojnę domową wzniecić. Dla uniknięcia wszelkich zatargów w teł mierze, stosowną zapewne byłoby rzeczą, gd)by Wicekról przed swoją śmiercią akt następstwa tronu określił, któr) by wsz> stkie jego dzieci podpisały. Tu następuje lista AiąZąt, tworzących nową dynastyą egipską: Mehmed Ali, liczący 71 lat, Ibrahim Basza, eyn jego, 48 lat, Said Bej, drugi iego syn, 20 lat, H ussein B ej, trzeci syn, 17 lat, Ali Bej, czwarty, 15 lat. Wnuki Wicekróla od syna jego Ibrahima: Mahmud Bej 18 lat, Hasta Bej 13 lat, Ismael Bej Vi lat. Wnuk Wicekróla od syna jego zmarłego Tussuma Baszy: Abbas Basz'a, Gubernator Kahiry, 30 lat. Wnuki - Wicekróla od jego sióstr i braci; Achmed Basza 36 lat, Ibrahim Basza 34 lat, Hussein Basza 43 lat. Ci trzej Xiążcta mają stopień Generała warmii i hetmanią dywizyom w Arabii i Syryi. - Synowie Achmeda Baszy są: Mehmed Bej 16 lat i Jbrahim Bej 13 lat. Prócz tego ma jeszcze Wicekról następujących wnuków: Szeryf Basza, Gubernator Syryi, 43 lat, Ismael Bej, Generał i zięćt:
Ibrahima Baszy, 35 lat, .Hussein Be; 38 i Ali Bej 18 lat Potomkowie więc Mehmeda Alego liczą 4ch synów i 13 wnuków, a w ogóle 17 Xiaiat. Said Bej, przeznaczony do tronu po Ibrahiniie Baszy, może niezadługo tron obejmie, ponieważ Ibrahim Basza często na gwałtowną zapada chorobę, która się o życie jego nieraz już lękać kazała. Said Bej urodził się w Egipcie z Czerkieskiej. Po skończonem wychowaniu tureckie«) dano mu wychowanie europejskie, które Panu Koenigowi powierzono. Mało on okazuje skłonności do marynarki, do której go ojciec szczególniej przeznacza. Trzeci syn Wicekróla, Hussein Bei, nerównie więcej ma skłonności do nauk, riiź jego bracia." O ostatnich wypadkach W Hiszpanii powiada Dziennik s po ró w: \()d trzech miesięcy poczyniła armia konstytucyjna wiell.ie postępy w zrokoszowanych prowincyach. Karoliści już się nie bija, ani »ię nawet nie bronią. Opanowało ich zupełne zniechęcenie; zdaje się, że ich zupełnie nadzieja opuściła i że koniec walki za niechybny poczytują. I tak bez walki o bwarowane linie pod Amuira, El N odio, cytadellą Arquiola, miastem Durangą i w części Biskai opuścili. General Espartero zręcznie z okoliczności korzysta; działa metodycznie, powolnie, ale z zupełną pewnością. Złaby to była taktyka, gdyby rzecz całą prędko chciał zakończyć i w głąb zrokoszowanych wkroczyć pruwincyi. N apad takowy do tegoby tylko posłużył, żeby się obydwa stronnictwa karolistowskie przeciwko niemu połączyły. Daleko więc jest roztropniej krok w krok się posuwać, widownię wojny uszczuplać i Wewnętrzną niezgodę coraz bardziej podsycać. Wypadki, jakich Hiszpania widownią była, dowiodły zaprawdę bardzo oczywiście, że się nieprzewidziane przypadki bez wszelkiej ludzkiej rachuby i przyłożenia się w obfitości wydarzyć mogą. " Z dnia 3. Września, Dziennik sporów o rozmowie- dnia 26.
Sierpnia między dowódzcami karo listów w Villareal d'Alava odbyte;, donosi w sposób rastępujący, wbrew doniesieniom z Bajonny: "Gdy Generałowie przy odrzuconej przez Esparterę klauzuli, aby syn Don Cariosa młodą Królową sobie poślubił, obstawali, Maroto oświadczył gotowość przedłożenia innych warunków a w razie nieprzyjęcia ich chciał układy zerwać. J eden z obecnych wszystkie te transakeye z krystynistami głośno imieniem zdrady piętnował, ale zaciętość takowa nie obudziła udziału i \ vsz)scy się doś<<i spokojnie rozeszli. Maroto wyprawił nie
- J i · podług umówionych na konfereneyi zasad. Unia następnego (27.) Espartero dawszy odmowną odpowiedź, z przemagającemi siłami do El Orrio i Bergary wyruszył. Maroto nie mogąc go w tym kieiunku wstrzymać, z dywizyą swoją <io Aspeitii się udał, aby Tolozy bronić. Z tcjd mógłby stosownie do okoliczności, albo ku Tolozie, albo ku wielkiemu traktowi się zwrócić, albo tez na konstytucyomstów z boku uderzyć. Don lerlos nie wiedząc nic o tern poruszeniu i widząc zbliżających się konstytucyonistów, uszedł jak najskwapliwićj do Bergary , oświadczając wszędzie, źe Maroto go opuścił i z nieprzyiacielem się połączył. Don Carlos d. 2b. przeszedłszy przez Guipuzkoę, dnia 29. dalej do Borundy się udał. Rozumiano, źe w Estełli zostanie, gdzie najwięcej ma stronników, ale nie nadeszły jeszcze doniesienia żadne z tej części prowincyi Baskijskich; nie wiadomo ani czy tam przybył, ani jakie wojsko mu towarzyszy. Ody konstytucyoniści w Bei garze stanęli, Maroto d. 28. pod Zumaragą, o dwie godziny od ich iorpocztów, się usadowił. Czyny te Maroty wolne od wszelkiego podejrzenia i nie powinny bynajmniej utwierdzać opinii, źe się z krystynistami łączy." Al o n i t o r obejmuje następującą telegraficzną depeszę: "Uajonne, dnia 2. Września wieczór. Don Carlos Eguję tymczasowym naczelnym · wodzem mianował. Maroto i Espartero na odbytym d. 26. między Bergarą i Vilarealem zjeździe, nie mogli się między sobą porozumieć. Odtąd Maroto od Don Carlosa się odłączył, ale nie ma między nimi jawnej nieprzyjaźni. Don Carlos przebywa w Lanz i dowodzi wszystkie mi Nawarskiemi batalionami. Bataliony z Alawy jemu sprzyjają, inne na stronie Maroty.« (Porównaj poniżej "depesze telegraficzne" z Kolonii.) W Courrier de Bordeaux czytamy: « Dzieci Maroty z guwernerem swoim przybyły do Bajonne. Wczoraj obiegała tu pogłoska, że pokój W Hiszpanii przywrócony. Ad utant Maroty, znajdujący się obecnie w mieście naszćm, twierdzi, że między Don Carlosem, Lordem John Hay, Marotą i Esparterą ugoda stanęła. Stosownie do tej ugody Don Carlos Hiszpanią miał opuścić, ale rząd zapewnia mu jego dochody i tytuły. Słychać oraz, źe Don Carłos za namową Maroty traktat ten podpisawszy, do Nawarry się zwrócił.« Journal de Paris, zostający, jak wiadomo, w związku z Ministeryum, powstaje przeciw roszczeniu Mehmeda Alego względem usunięcia Wielkiego Wezyra. «Mehmcd Ali, powiada ten dzienuik, nie wzdrygnął się
wezwać wielkich mocarstw, które na rozjemców zaprosił, aby wypędziły znakomitego starca, którego długoletnie doświadczenie Mahmud synowi swemu przekazał. Jestto zaprawdę nadwerężeniem obowiązków poddanego, gdy w Turcyi bardziej niż gdziekolwiek indziej wybór Ministra od woli panującego zależy; jestto zarazem nadwerężeniem podjętego zobowiązania się, bo podobnych roszczeń mocarstwom pojednawczym podawać nie należy. Jestto także ubliżeniem honorowi Muzułmana, europejska dyplomacya bowiem może się do odgraniczania baszalików, do zezwolenia na dziedziczne panowanie, słowem, do wszystkiego, co się zewnętrznej administracyi dotyczy, mieszać, ale wielkie mocarstwa nie mają prawa narzucania Sułtanowi tego lub owego Ministra, a nawet ich interes na to nie pozwala.«
Anglia Z Londynu, dnia 3. Września.
· O stanowiskach i ruchach flot na morzu Śródziemnćm czytamy w tutejszym Rur y e - rze co następuje: «.Mamy wiadomości z Tenedu do dnia 9. Sierpnia, w którymto «zasie flotta Admirała Stopiorda jeszcze lam na kotwicy stała; składała się ona z następujących okrętów liniowych: "Xięźniczka Karolina, Kodney, Asia, Minden, Bellerophon, Pembroke, Vanguard, Pawerful i Ganges", z jednej fregaty, 2ch szalup i 2ch okrętów parowych. Po przybyciu eskadry angielskiej do lenedu d. 5. Sierpnia, udał się Admirał Lalande w towarzystwie wszystkich irancuzkich Kapitanów na pokład okrętu "Xiężniczka Karolina« dla powitania Admirała Stopforda. Ten odwiedził go nawzajem dnia następnego, udawszy się w towarzystwie swych oficerów na pokład okrętu «Jena«. Przez wszystkie dni następne oficerowie angielscy i francuzcy nawzajem się gościnnie podejmowali Eskadry austryackie) pod dowództwem Kommodora Bandeiry, co chwila pod Smyrną wyglądano. Ma ona się składać z fregaty, szalupy, brygu, goelety i okrętu parowego. Nasze listy z Malty, sięgające do d. 13- Sierpnia, wspominają o przybyciu angielskiego statku przewozowego z Bejrutu i Alexandryi. Dnia 28. Lipca przebywał Ibrahim Basza jeszcze w Maraszu, a Hafiz Basza z szczątkami armii swojej, w liczbie 12,000 ludzi, w Małatyi. W Alexandryi cała flotta turecka do portu zawinęła. Żołnierzom tejże wypłacono żołd, a na zebranie potrzebnych pieniędzy przedał Mehmed Ali część swojej bawełny. Okazywał on oficerom tureckim największą uprzejmość, a to, aby ich skłonić do zostania się u przyszło. JŃa Malcie głoszono, ze Admirał Stopłord na pokładzie okrętu "Khadamantus« z Tenedu do Konstantynopolu popłynął, w celu naradzenia się z lordem Ponsonbyin. «Talavera", o 74ch działach, miał do Anglii powrócić, a w mieisce jego wysiać miano na stanowisko «Implacable«. Spodziewano się takie na Wschodzie jeszcze okrętów liniowych "Oueen, Ilastings, Henbow i Hevenge«. ułoszono także, ze Admirał btopford, którego czas służby tuż się skończył, do domu powróci, a Admirał Elphistone Fleeming miejsce jego zastąpi." Tylokrotne wspominane turnieje w Eglintownie odbyły się w czwartek i piąkk, ale z powodu ulewnego deszczu wiele na świetności swojej straciły. Słychać, ze Margrabia Wattriord, który się wraz z Lordem Eglintownem, urządzirielem turniei, najbardziej świetną odznaczył zbroją, w roku następnym także turnieje w zamku swoim FurdCastle wyp r a w i.
Hiszpania.
z M a d r y t u, dnia 26. Sierpnia. Zagaienie kortezów roku bieżącego z nadzwyczajną się odprawi okazałością, nieużywane już od dawnego czasu pojazdy królewskie mają przy tej sposobnośćci znowu być wydobyte. Chcą szczególnym przepychem zaimponować zagorzalcom, zatrwożonym jui i tak przez wielkie wrażenie, jakie doniesienia o zwycięztwach Espartefy spravyjly. Sessya królewska odbędzie się w sali A zby Beprezentan tów a nie jak zwykle, w sali Senatu. - Generał Alaix wczoraj długą odbył rozmowę z Generałem Francisco >arvaez, celem nara dzenia się nad środkami, którychby dla utrzymania spokojności użyć wypadało, benerał Rarvaez oświadczył uroczyście, ze spokojność w stolicy ocalić zdoła. Znad granicy hiszpańskiej.
Bajonne, dnia 30 Sierpnia, Niepomyślne pogłoski o sprawie Don Carlosa, obiegające tu od niejakiego czasu, potwierdzają się. vViemy teraz, że dn. 25. bierpnia, w chwili gdy Don < arios na wielkiej Radzie wojennej przewodniczyć chciał, Marotto z 5 batalionami do krystynistów przeszedł, udając, jakoby na nich chciał uderzyć. Don Carlos zawiadomiony otem, zmienił plan podróży swojćj i udał się do Nawarry. Dnia 26. był on z Ministrami, Generałem Villarealem, Markizem Valdespina, Xieciem Granady i innemi znakomite mi osobami w Iturmeńdi. Owe 5 batalionów, które Marocie towarzyszyły, nie wiedziały nic o łem, in o zdradzie zamyśla} przekonawszy się o tem, batalion gwi
12fOdów i szwadron Nawarczyków rozpocząwszy morderczy ogień przebił się i u" olnił. hspartero i Maroto d. 27. byli w Tolozie. Austrya.
Z Wiednia, dn. 31. Sierpnia.
Xiąźę Metternich już o tyle zdrowie odzyskał, że w podróż, której mu lekarze doradzali, wkrótce się udać może. Celem tej podróży J ohannisberg, wspaniała posiadłość Xięcia nad Kenem, której Xiążę już od lat 9 nie zwiedził. Tam ten wielki dyplomat pierwszą odebrał wiadomość o wybuchnięciu rewolucyi lipcowej a w następnych latach natłok in teresów i nieprzewidywane trudności, oraz choroba małżonki jego w roku przeszłym, nie pozwalały mu spełnić życzenia powtórnego zwiedzenia wspomnianych dóbr. Odjazd jego wyznaczony teraz na d. 9. Września. Xicciu towarzyszyć będzie rodzina jego i część wydziału spiaw zagranicznych; zamyśla on na J ohannisbergu przez 4 tygodnie zabawić a lak dopiero ku końcowi Października do Wiednia powróci.
Xiążę Bordeaux przedsięweźmie podróż do Włoch. J. K. W. zwiedzi Medyolan, Florencyę 1 Kzym Turcya.
O wspomriianern już wylądowaniu emissaryuszów egipskich nad brzegami Macedonii J o u r n a l de S m y r n e, podług pisma z :*alonichi z d. 10. sierpnia donosi: »We czwartek v> ieczorem spostrzegliśmy bryg z banderą tu recką, który przybijając do brzegów miasto 21 wystrzałami przywitał. Poz drowioho go podobnie a ponieważ już było za późno; aby kogo na pokład wysłać, Gubernator Salonichi czekał aż do dnia następnego. W piątek tedy rano jeden z urzędników pałacowych udal się do dowódzcy brygu, który mu oświadczył, że okręt ten egipski pięciu emissaryuszów Mehmeda Alego ma na pokładzie,'zaopatrzonych w tajne zlecenia dla Haszy Salonicln, Muschira Macedonii Rumeli Valessi, i innych urzędników kraju. Isset Basza zawiadomił natychmiast Ayansów i urzędników o odpowiedzi egipskiego dowódzy i wyprawił gońców do Nuri Baszy i Humeli Valessi. Dzisiaj bryg uzyskał wolną praktykę i wszyscy ciekawi, co z temi emissaryuszarni buntu i niespokojności poczną. Gubernator chce ich odesłać, ale najznakomitsi obywatele tego zdania iź ich w Salonichi zatrzymać wypada. , Dość nikt tu nie wie, co ma robić i )ak się towszystko skończy. W podobnym »amiarze zbuntowania Turków wyprawił tez Mehraed Ali brygi do brzegów Albanii iKaramanii.
W iadomości telegraf i c z n e.
Z K o lon i i , dn. 7. W r z e ś n i a. - G a l ignan is M essa nge r zd. 4. Września obejmuje następującą telegraficzną depeszę z Bajonne d. 3. Września: »Piszą z Passage: Traktat poko lu celem przywrócenia spokojności w Biskai i Guipuzkoi d. 29. między Marotą i Esparterą, z zastrzeżeniem przyzwolenia kortezów, zawarty zoslał. Główne --arunki są następujące: Dobrowolne poddanie się mieszkańców, ocalenie ich przywilejów (fueros) , zostawienie oficerów karolistowskich w ich randze i wyznaczenie pensyi dla ranionych. Pod temi warunkami 25 batalionów i 10 szwadronów pod wodzą frjaroty broń złożyć gotowe.« C o m m e r c e z d. 5. Września zamieścił następującą telegraficzną depesze z Bajonne z d. 3. Września: "Generał 20. dywizyi wojskowej do Ministra wolny: Na rozkaz Espartery d. 29. Kwietnia kroki nieprzyjacielski w Siskai i buipuzkoi, podczas układów dla przywrócenia pokoju w prowiri;yach, między Marotą i hsparterą ustają. Karoliści z Andoainu do To loży się cofnęli, gdzie się bataliony, które vv wierności trwaią, zgromadzą." Z Kissyngi nadeszła wiadomość o zaszłej tamie śmierci panującego Xiecia N assawskiego. Zmarły Xiąźę urodził się dnia 14. Czerwca r. II92., miał przeto 47 lat. Następca tronu a teraz panutący Xiąźę Adolf N assauski urodzilsie dnia 24- Lipca lS17Opis nadzwyczajnej powodzi w gór a c h kar p a c k i c h . (Wyciąg z listu pisanego dnia 16. -ierpnia). »Około 10tej wieczorem stanąłem w góracii karpackich, niedaleko granicy węgierskiej, we wsi Klimcu, panowie Sinorskiem, gdy ze szcz)tów gór piorunowe obłoiM na niebie pokazywać się zaczęły, które mocnym, w tych okolicach panującym -wiatrem spędzone, w okamgnieniu cały widokrąg czarną okryły posępnością. Śród gromów zaczął się deszcz ulewny i nawałnica ta trwała 48 godzin. Wszystkie strumyki, potoki, rzeczki i źródła górskie wezbrały. Każda opoka, każde drzewo, najmniejsza nawet skała stała się wodospadem, zlewającym nurty swoje, do głównego strumienia Orawy, która pod Swiętosławem do Oponi w państwie Skolskiem*wli £la, a w Synowódzku ze Stryjem się łąezygijjl.-.e, dwa strumienie tak wezbrały, a wodJI «.puściwszy koryto swoje do takiej wysokości doszła, iź najstarsi ludzie od lat 50 ppdobnej powodzi nie pamiętają. Stuletne. drzewa ze szczytów gór z korzeniami wyrwane, wraz ze skałami olbrzy mierni na kilka mil uniesione zostały, a biedni mieszkańcy górscy najwięcej przytem ucierpieli; całe wsie bowiem o kilka md odległości były pod wodą, i domy, domki, karczmy, młyny pływały, jakby miasta całe. W Tuchli, włości do państwa bkolskiego należącej, ogarnęła woda kilkanaście chat; politowania god ,i włościanie z żonami i dziećmi schronili się na dachy iż płaczem domagali się, by ksią iż z Panem Bogiem przybył i dał im ostatnie rozgrzeszenie, izby się po chrześciańsku na śmierć przygotować mogli. Rozrzewnia ąca to była scena, gdy zacny starzecz w istocie przybywszy, ze łzami w oczach udzielił im błogosławieństwa. Jednem słowem, jeźliś czytał wszystkie okropności, jakie s.ę podczas powodzi w Peszcie działy, będziesz miał słaby obraz klęski tutejszych okolic, z tą jednak różnicą, że tam nieszczęśliwy każdy spieszył na pomoc i rozpisywano składki po całym kraju, a tu nikt nawet nie wie, ile tysięcy rodzin górskich pozbawionemi zostało wszelkiego do życia sposobu. Za kilka dni woda opadła . zajęła zwyczajne koryto, ale okropne zostawiła po sobie ślady zniszczenia. 1 tak słyszałem także, iź w kluczu skolskim i 'bYIIOwódzk.m prawie v«szystkie hamernie, fryszerki, tartaki, młyny zostały zniszczone, mosty i drogi zerwane, a nawet komunikacya od jednej wsi do drugiej odcięta; lecz obywatele, chociaż stracą paroletnie dochody ł a twej sobie poradzić mogą, niż ten biedny! politowania godny kmiotek, który mając i tak szczupły kawałek pala na kilka korty owsa zupełnie II3 głrid i nędzę wystawionym zostaje. * Wilno, od początków jego do roku l 750, przez Kra s z e w s k i e g o . (Dalszy ciąg.) Mam pod ręką traktat Jagiełły r. lJ"y z Krzyżakami, w którem na pieczęci pisze sięJagal De Gracia Rtk in Leitovia. Ma nim opaV ty i Kraszewski-(p. 51) niedowiarstwo swe prostuje. - iSie mówi Kraszewski, skąd wie O przywileju handlowym, Rusakom Wileńskim nadanym (p. 46). W wiadomych jego rozejmach, z Ruskiemi Xiąźety 'Y zaręczony jedynie przejazd do Litwy RUD com Ruskim. O trzech Cerkwiach ruskich za czasów jakoby Olgerda postawionych w W»nie, nic stanowczego wyrzec nieumie P Kraszewski (47) an, ich nazwisk wymienić: Zapewne r. 1341 niestawiła Cerkwi na grobach pobitych dworzan, Julianna (p 36) ile dopiero r. 1349 zaślubiona. Ważna ta oko. Iirznosc. mogła by być jedynie roztrzysmiona po bacznem przejrzeniu archiwum a przynar mniei kopii ce rkwi Swięt u li c n a W Wilnie? l) Stąrożyt»a IlIIIIY'6Ka Biblioteka, oras akta Archeog. aac Aj KOIIIIIIM" )];06 r. T.l. JNr.8. obięły te akta! Czasy Olgierda były najpomyślniejszemi dla tureckiego obrządku w I.ifwłe. Albowiem Jagieł ło ciągle cierpiał wyrzuty i zaskarżenia przed Papieżem od Krz) żaków, ze Rusinów nicchce nawracać. Alexander upornie się wzbraniał stawić cerkwi dla swojej żony Heleny Za Zygmunta l. stanęła t erkiew Swięt. Mikołaja i Bazyliańska z hojności xiccia 0strogskiego. W rozdziale o Cerkwiach i Kościołach, zapewne zechce nas P. Kraszewski staranniej nauczyć o czasie zakładania każdej Cerkwi i Kościoła Professor Lobenwein zebrał niektóre wieści o Cerkwi Apaskiej, któ rą za ginącą w przeszłości uważam i może za naj dawniejszą. - IV. Jagiełło, r. 13771387- »Potomstwo Olgierda i Kiejstuta. J agiełło obejmuje rządy. Woj dyłło jego ulul, :.. -.. -.,
T'-i.ii.
« i ir.'-> ikażdy dowolnie z dziejów podbiera ich n . . . aZWlska byle uzupełnIł lIczbę. Są, co stwarza;.} niebywałe osoby, inni stryjów z sanami zbijają na miazgę. Przemieszawszy lego żony, przyswajają obce każdej potomstwo, a nadaniem niewłaściwych każdemu imion chrzestnych, bardziej rzecz wikłają. Sląd niewierny liczby synów Olgierda z pewnością czyli wszyscy jednej lub dwuch i takich byli matek, jaki między wszystkii-mi starszeństwa porządek. Zbierając o tern teraz dyplomatyczne dowody, dla wyświecenia prawdy, jestem tego przekonania, ze z Maryi Witebskiej zrodzeni przyjmowali Grecki obrządek, potomstwo zaś drugiej zony Julianny Twerskiej, bądź zostało w pogaństwie Jł nadzieją osiągnienia tronu, bądź przyjmowało chrzest łaciński, gdy len zaczął siać drogę do korony. L r7
LI,'i; r stut nadchodzi z wojskiem. Spotkanie się wojsk ten błąd Baliński. Traktat ten nastąpił w puU mowy. Zdrada. Zabicie Kiejstuta. U cieczka szczy na łowach pod U augami lub DawgiszkaWitolda z Krewa. (Łączy się z Krz;rłftłallii. mi w Trockim powiecie niedaleko Out y, jak Zgoda z Jagiełłą. Domy gościnne. M , akt.j€g&)uN"F <.4J{i; w i INrąjpierskiego opieświątynie Znicza i Antokolska. Franciszkanie, wa. Szkoda, źe Baliński J KRą.a;zewski wyP.iŻydzi. Miasto.« (p. 48-64) Nie dość dotąd sując akta z Indexu Naplers 1 g8; 8BH 8 ] rozjaśnione początkowe lata Jagiełły, nabić- \f;nera, ki\ł6t Jg..Jne mogą ułatwić wyszukarają z czasem więcej pewności. Szeroce o nim nie oryginałów i poprawienie omyłek. Poniepiszą pruscy kronikarze i akta urzędowe; wy- waż zdradliwe skojarzenie się Jagiełły z wrodałem spółcześny mu latopisiec Litwy. Dłu- gami Krzyżakami, odkryły dopiero dane przez gosza powieść wierniejszą być zaczyna, i dla nich posiłki Jagielle w wyprawie na Połock, tego dzieło Kraszewskiego mniej chramie w a zatem Kraszewski opisujący tę wyprawę nie opisaniu jego czasów. Dobrze tu chwycony więcej historyczną mieści wiadomość (p. 52) przez autora charakter ulubieńca Jagiełły, chło- jakoby Połock trzymał Wojda t * KiejpcaWojdyłły, waśniącego stryja z synowcem; s}u ? ic l' kt y"Jagiełło chciał zawojować przezorne niedowiarstwo zacnego Kiejstuta, dla bkirgiełły. Z Napierskiego wiemy dowoa czarna zdrada synowca Jagiełły, oraz zrę- dnie, źe r. 1835. rządził Połockiem z woli czna ucieczka z Krewa Witolda. Dzięki '!1! ojca, Andrzej Olgierdowicz, z Maryi Witebtorowi za poddanie pod rozsądną krytykę, skiei zrodzony i nienawidziany przez Jagiełłę Drzesadzonych Bóg wie iakiego łat.Qp.isc.a wia- Mylnie ostatniego Andrzeja (p. 49) zowie KraJtlł %<fi e\'M\fltlMłłt lr1P-iSłU 13M lfYIlJn. 1e 1 na 6zewski Wygandem, albowiem udowodnić Antokolu. Lecz jeszcze i ten rozdział nie jest nietrudno aktami, źe Wygand, przyrodni brat wolny od usterków. Wyliczając naprzód Kra- Jagiełły, (u terin m) nosił chrzestne imię Aleszewski synów Olgierda, czerpie ich nazwi- xandra. W' czasie wojny Połockiej, Kiejstut ska ze Stryjkowskiego, z zamilczeniem zrzódła, zajmuje Wilno, i o zdradzie synowca przei dawne fałsze na nowo fałszuje. Wielce za- świadczony, za karę odejmuje mu Wiłno, a wikłanym jest punkt w dziejach Litwy o po- daje dzielnicę Witebską, ile od Pruss i intryg tomstwie Olgierda. Tępili nad nim pióra N a- Krzyżackich odleglejszą. Całą zaś zemstę 0ruszewicz i Onacewicz, i niewyszli zwycię- braca na podżegacza Woj dyłłę, którego dał żko. Stroniący od pyrronizmu Kraszewski, obwiesić, nie w Wilnie na łysej górze wolał zaufać całkiem Stryjkowskiereu. Ten (p. 55) lecz, wedle świadectwa łatopisca Li)I( 15 latopisców poprawiał, a rzeczywiście tvvy, w pochodzie na N owgorod Siewierski, . . Jl mącił imiona synów Olgierda, może dla łech- zapewne w Dąbrówni , nale ąc,ej. d.o tego tania dumy pewnych domów. Ile znam lato- zdrajcy, jak akta K.a ltuły ":1l.ensklej przepis có w wszyscy jednozgodnie,ni mniej ni wię- świadczają. Gdy Klejttut w?juje N o,:gor?d ce), nad 11 synów. Olgierdowi przyznają, lecz Siewierski, Jagiełło podstępnIe odzyskuje Wlł wśpólnictwa Krzyżaków i wojnę stryjowi 0Liawia. Obu siły zbrojne spotykają się pod Trokami. Tu Jagiełło zadaniem traktowania pokrywa zdradę, zwabia do obozu Kiejstuta, a puszczeniem zawczesnej wieści o nastąpionej »godzie, skłania przyjaciół Kiejstuta do rozejścia się, i wtedy, otoczonemu Krzyżakami stryjowi daje zrozumieć, że trzeba jechać do Wilna. Nie są więc ścisłe wyrazy Kraszewskiego (p. 56) namówił Kiejstuta Jagiełło jechać do Wilna. "W Wilnie Kiejstula okuto w kajdany i wywieziono do Krewa, gdzie przez nasadzonych siepaczów uduszony został w więzieniu. Niechciał Kraszewski naznaczyć czasu jego zgonu, który zdaje się przypadać na r. 1382. Syn Kiejstuta Witold z Wjlna do Krewa przeniesiony, przeczuwając los podobny ojcu, za pomocą żony uchodzi zwiezienia i do Krzyżaków się chroni. .Lecz gdy ci zbyt uciążliwych od niego żądali ofiar, powrócił nazad i z Jagiełłą się pogodził. Ta jest treść rozdziału. - Co do końcowych wiadomości, nie dość nam gołosłownych powieści o d o m a c h g o ś c i n n y c h , C e r kwiach, zaprowadzeniu r. 1326 żydów do Wilna jakby zabranych w niewolę? ilości mieszczan do 20,000 obrachowanych? i t. d. (p. b2). Każda z tych ważnych w dziejach Wilna okoliczności, potrzebowała krytycznego udowodnienia zrzódlami, aby nabrała historycznej pewności i wiary. V. W i l n o c h r z ę ś c i a ń s k i e o d r. 1387 -1392. »Zaślubienie Jadwigi. Na wrócenie JLitwy. Kościoły-w Wilnie. Biskupstwo Wileńskie. Grecy, Handel. Prawo Magdebur skie. Straż Zamku. Skirgiełło i Witold chce opanować Wilno. (Witold) Łączy się z Krzyżakami. Napadną Wilno. Umowy z Jagiełłą. Zdrada Krzyżaków. Zwiedziony od Jagiełły, zdradą chce dobyć Wilna. Łączy się znowu z Krzyżakami. Konrad Walenrode. Wyprawa na Litwę. Bitwa pod Werkami. Oblężenie Zamków. Rzeź Krzywego grodu (w Wilnie).
Odstępują oblężenia. Przybycie Jagiełły. Usuwa Akirgielłę. Oleśnicki broni miasta. Porażka Krzyżaków" p. 64-85.,- Opisanie tej treści wyświeca bieg myśli P. Kraszewskiego. Zaledwie parę okoliczności dotknął właściwej historyi miasta, a mianowicie Kościołów, Biskupstwa, handlu i prawa Magdeburskiego. - W rzeczach do ogólnych dziejów Litwy stosujących się, wymieniwszy Autor przyczyny odstręczające Litwę, od Chrystianizmu j politykę Po laków chłlajcą się ku Jagielle , a stan ostatniego uciśniony, już przez obawę Krzyżaków, już mściwego Witolda oraz Rusi, A twierdzi, że pierwsi polacy wysłali zapraszające go na tron poselstwo p. 65. N ie wierzę w tym punkcie Lalopiscowi, kiedy dziś mam drukowany przez Wiśniewskiego akt Krewski 1,385, poświadczający, ie Jagiełło uprzedził Polaków wysłaniem w okazałem poselstwie do Krakowa brata Skirgiełły, księcia Ruskiego Borysa, i Hanulona z proźbą o rękę Jadwigi. Nie więcei trafnie (p. 65) każe Kraszewski chrzcić w Krakowie m a t kęp Jagiełły, Juliannę, jeślim dobrze słowa je»o wyrozumiał. Jagiełło... z braćmi i matką ochrzczony został. Nie byłoby to nawet zgodne z tem, co wyżej mówił Kraszewski o jej uporczywem obstawaniu przy ruskich obrzędach i stawianiu cerkiew. Co się tyczy jakoby zwołania przez Jagiełłę Sejmu czyli Rady dla nawracania Litwinów vr Wilnie 1386 roku, zawcześnie ten termin i rzecz wprowadza Pana Kraszewski. Sejmem zwać zwykliśmy poważne i wspaniałe zgromadzenie stanów przez Króla zwołane, składające się z rady jego przybocznej i pewnej liczby szlachty, w oznaczonem mieiscu i czasie stanowić mające o wojnie, pokoju, podatkach i nowych prawach. Zaledwie pod Zygmuntem 1., i to jeszcze nieudoskonalony obraz Sejmów Litewskich postrzegam, lecz o pierwiastkowem ich zawiązku i kolejnem rozwijaniu nikt stanowczo niewy rzekł. Stryjkowski zdaje się za tropem Długosza, po zgonie każdego xiecia, ledwje nie od Palemona, dla wyboru następcy wraz Sejmy zwołuj e, nie pomniac ze dziedzicami Litwy mieniący się Xiąże V wyboru mpoCrzebowali. Kozwaźniejszy Sarrncki wylągł w. swej głowie pierwszy jakoby Sejm Litewski ,(1385 r.) naradzający się o poselstwie Jagiełły dla otrzymania ręki Jadwigi wszakże w oryginalnym akcie, o tern milczenie. Czytam wyniesienie przez J aeiełłe f roku 1387 d 20 Lutego) na W. K. Litewskie Swi" drygiełly, lecz tam am; Sejmu nazwiska ani panów b.tewsk.ch nie widzę, prócz braci Królewskich i kilku polskich moźnowładcóyy jako świadków. Dopiero w pierwszej z Pol' ską Unii r. 1401 xvstcpuja: Vvaelati, Principe, barones, temgeiwe terrarum - nec non Universitas ornnium, lecz bardziej dla przyłożenia pieczęci do aktu, aniżeli narady, bo Jagiełło samowładnie wolę swą im obiawia. Akt Horodelski (r. 1413) użył terminu Parlamentuni Sejmowi odpowiedniego (actum in Parlamentu seu Congregatione generali) powtórzył toż słowo Warne ńczyk (1438 r.) '). Lecz wychol) Słowa P ar la me n tum we Włoszech w Treyi»! u rw a n e, znaczy Wiejką radę stanow.ąca o wwystkierk tyczacem sie. ogólnego dobra oraz wewnętrznego i zewnętrznego bezp,ec?eustwa, jako uchwalenia podatków T rTV nrf oiU, w 7 b o r li «" żbików. Bonifacio p. 159, b2, l 9. - ---u swobody Litwinom, ani o Sejmie ani Parlamencie nię wspominają. Zaledwie roku 1499 · termin conventionis gen era lis użyty i zgoda na unią Biskupów i Xiążąt zapi.sana (praesentibus et consentientibus). Wszakże pierwszą porządną ordynaciją Sejmów Elekcyjnych napisał Kardynał Fryderyk, brat Alexandra dla Polski i Litwy razem, której kopiją posiadam. Od Zygmunta porządniejsze panują ziazdy. Lecz sejmy Litewskie za Zygmunta 1. różniły się co do formy od Polskich. N ie miały stałych miejsc i czasu, choć im Horodło i Lublin naznaczone. Wysyłały jedynie swe żądania na piśmie do Krakowa przez Posłów; Król przez Wysłanego Kanclerza lub jakiego urzędnika dawał odpowiedzi zgadzające sę lub gromiące Litwinów za zuchwałe domagania, i to Sejmem Litewskim się zwało, a akta metryki mianują je Poselstwami. Te dorywcze o Sejmach uwagi, zebraniem większej liczby aktów potwierdzić lub zbić wypada. Mówiąc o założeniu i uposażeniu kościoła katedralnegoWileńskiego Sw. Stanisława (p. 69), wątpię aby wiernie z oryginału wypisał Kraszewski majątki nadane kościołowi, gdy w mojej kopii inne spostrzegam nazwiska; czym się sam nie udurzył, nie wiem: lecz od historyka miasta żądam ścisłości, bo na jego słowa, wszyscy będą powtarzali błąd. Akta te warteby były druku z oryginałów, gdy w nich drogie lest dla historyka każde słowo. Skoro autor prócz kościołów Wileńskich Sw. Stanisława i Sw. Marcina na zamkowej górze, założonych prze-z Jagiełłę 1387 r. wymienia inne w Litwie dźwignione (p. 70) wypadało mu wspomnieć wszystkie w Długoszu poszczególnione, a mianowicie nie zamilczeć Oboleckiego na Białorusi (którego erekciją posiadam). On może być dowodem nawracania przez Jagiełłę nie samej pogańskiej Li twy, ale i grecki wyznających obrządek, do czego ciągle znaglali go krzyżacy i oskarżali w Rzymie o niedbalstwo w nawracaniu Rusinów. Czyli wtem niebyło chytrego podstępu, oburzania Rusi? - niech dzieje badają. Tu oczekiwać można było wykazania swobód nadanych nowo-chrzczeńcom jako to: l) wolnego i zupełnego rozrządzania własnym każdego majątkiem i przenoszenia go na sukcessorów; 2) ustanowienie Sędziów w każdem powiecie i kasztelani) j 3} swobodnego bez przymusu hospodarów, wychodzenia za mąż córkom, a wdowom zostawania na wdowieńskim stolcu do powtórzenia małżeństwa; 4) uwolnienia od -wszystkich robot na rzecz xiąiąt, prócz do budowania zamków. (Dok> nast.J
OBWIESZCZENIE.
Właściciel Poleński zamierza swój młyn w Selchów posiadający, któren dotychczas dwa ganki do melenia mąki, pomiędzy któremi jeden jednak już byl nieużyty, wraz jednym gankiem do kaszy jaglannćj zawierającym, do nowo blisko spustu młyńskiego stawu wystawić się mającego zabudowania przenieść, i zamiast już zniesionego ganku do melenia jedną prassą do fabrykacyi oleju o czterech stępach pomnożyć. Również też tenże chce w dotychczasowym starym budynku młyńskim papiernią z jednym hollendrem i jedną wanną założyć. Na mocy rozporządzenia powszechnego krajowego Części llgiej Ty t. XV. . 229 i następnych, jako też obwieszczenia umieszczonego w Dzienniku urzędowym za rok 1837. na stronnicy 274tćj, wzywają się wszyscy, co przeciw założeniu takowemu sądziliby mieć prawo, z swojcmi przedłużeniami wystąpić, aby takowe pod zagrożeniem prekluzyi w przeciągu 8. tygodni podpisanemu Radzcy Ziemiańskiemu podali. Po upłynieniu bowiem czasu tego na żaden wniosek uważano nie będzie, i owszem żądane zezwolenie w mowie będącego założenia udzielonym zostanie. W Czarnkowie, dnia 28. Sierpnia 1839.
Król. Radzca Ziemiański powiatu Czarnkowskiego.
Rurspapierów i pieniędzy giełdy Berliński ej.
Su, -l pa prC
Dnia 9.
Ma pr- kurant papie- I golorami lwizna
Września 1839.
Obligi długu państwa. .
PI. ang. obligacye 1830. .
Obligi premiow handlu morek Obligi Kurmarchii z bież. kup, Obligi tymez. N owe) Marchii dt< Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie aito Elblągskie dito Gdańskie dit» w T.
Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. W. X. Poznańskiego Wschodnio - Pr. listy zastawne Pomorskie dito Kur- i Nowomareh. dito Szlaskie dito. .
ObI. zaległ, kap. iprCKur-iNowej - Marchii Złoto al marca · . , N owe d u k a t y . . . .
Frydrychsdory ..... Inne monety złote po 5 talarów Discoato . . . . . .
1034 l 103i 103j 1021 @ł f 6'9 l - «02 " = 1 2 102j 1011 104 1011
47j ioil 1051 4 1Ę IOłiioą IJ M3 1 31 103 %i 215 18* 131 12!
95* 214 13 f
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.09.12 Nr213 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.