.. QA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.12.06 Nr286
Czas czytania: ok. 10 min.VVielkiego
)KIemiIII& POZTANSKIEGO.
Nakładem Drukami Nadwornej W, Dekera i Spółki. - Redaktor: lI. Wannotvshi.
n # « 8 B .
W Piątek dnia 6. Grudnia.
1839.
Wiadomości krajowe.
z B e r l i n a, dnia 1. Grudnia, Przybył tu: Ja. Xiąźę Generał - Major i Komtnendant cjtej brygady obrony krajowej, Wilhelm Radziwiłł, z Diiben.
Wiadomości zagraniczne.
Polska.
z War s z a w y, dnia 30. Listopada. Przez postanowienie z dnia 31. Października (12. Listopada) r. b., Rada Administracyjna mianowała JXiedza Andrzeja GulIaha, Re"ensa seminaryum w Sejnach, Kanonikiem rugim Katedry Augustowskiej; - a przez postanowienie z dnia 7 (19.) b. rn;, uwolniła P. Władysława Dmowskiego, na własne jego żądanie, od urzędu Sędziego Trybunału Cywilnego lszej Instancyi Gubernii Podlaskiej, tudzież mianowała P. Ignacego Bernatowicza, byłego Sędziego Prezydujgcego w Sądzie Policyi Poprawczej, wydziału Łomżyńskiego, zastępcą Sędziego tegoż Trybunału. Karety kuryerskie, na trakcie między Warszawą a Krakowem zaprowadzone, rozpoczęły odbywać kurs swój z dniem 1. Października r. z. i przewiozły w ciągu upłynionego roku przeszło 4OUO osób, do różnych punktów na trakcie tym położonych. Teraz zaś, gdy doskonałe chaussee z Krakowa do Wrocławia zupełnie już jest ukończone, i kiedy .każdego dnia wygodne dla osób powozy pocztowe, między temi chodzą miastami, nie będzie zapewne od rzeczy zwrócić na to uwagę podróżującej publiczności, nadmieniając, iż drogę z Warszawy na Kraków do Wrocławia, nierównie bogatszą w piękne okolice, od używanego dotychczas traktu wrocławskiego, przyjemniej, spieszniej i taniej odbyć można, aniżeli ostatnią. Rossya.
NN. Państwo, J. C. W. W. X. Następca i cała N. rodzina, przybyła 7. b. m. z Carskiego Sioła do zimowego pałacu. Wieczorem w mieście ukazała się illuminacya. Unia 6. b. m. umarł w Petersburgu nadworny Protojerej J. Kanaszewicz, niegdyś spowiednik J. C. W. W. Xiccia Cesarzewicza Konstantyna. , N. Cesarz J mć odebrawszy jeden raport o wzbronieniu aźio, pisany wywróconym z prawa na lewo charakterem, i tak wiązanym, że go trudno czytać, raczył rozkazać, iżby takie pismo było zabronione. O tej woli Monarszej P. Zarządzający Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, podał przez okólniki do powszechnej wiadomości i wypełnieniaz P a r L' dnf. 27 Y Lf;topad a . S S S 1\ S " . A S S S ? fr A W gazetach dz.riei.zych «postrzegamy zu- M i 1\ J 1\ 1\ J 1\ 1\ I A t 1\ 1\ 1\ V I £ ! fi & 2 * A * A r * . < - V .teństwa jest A S 1 a ż e.l), r T n S my tyTko o6szerne rozumowanIa o nowym w.uu uny ] 6 1 b ra C I" K.]l 4 o v,- » przez Sułtana wydanym hatiszerifie, który portugalią? Xia»c Au™J 1 8 3 6 / KróJ owa jako akt cY'Y.l. zacy. tureckiej wielkie mi ooobsy- teaarfko au. tryaSi oofiotmVAv"* _18181 Hł J {) łam . id c1Zhtd XlRia ' be. . Wik tVa I . fM<X ) t..6 A ;r* ' Ik,Ęzb. z ą zndnm '"'i e wpływowl1ratlc 1<..ch J@W. i d fir m . Y) ie ąy W%»t - " ..pol. tycefrancuzk.ei przypłSHłW b CpoIWlWI- dzofl OIFI.I, 178Pa z jł[,,1 l o t z A. .iVtqr ay I utg)S
Zdaje sie być rzecz, niezawodna, ź e Minisryum niezwłocznie po zagajeniu posiedzęf e Wiktorvi
CAffl818 « Xi, "
J" K W" . . « , AK lowe l , an lelskAioszt rządu zafozono. , e m Belgijczyków fer« O d 819 A JA (JI " A " T P ł a t n e z Paryża tejże daty zaślubiony i X i S n S -. I "JI A P o ]l? dr? o I W'ał - 27 -11) o re, m U e a * * #« H 4 wiadomość Z tego małże,fstwa Tes? d A ł Orleańska.
«W tej chwil, w b.urze dziennika Capitole pca tronu LeonnM 7 Jo,ec,: Nast«_ wszystkie zabierają papiery a w P o Iw p A U ro dz o n 08 J 7 - A 1 8 A, i Xiąźe pełno agentów i bmmissarzy policyjnych, »owakich powiada S t7nd A r ™ M V o . A Wszystkie osoby, którekolwiek przychodzą, Królowe" że a k j e s t m W I . o b 1 u b, e n ; c li zostają aresztowane, skoro sie p r W papiery rakteru j o ocenić n t fi.'" e S z c z e j * 3 : jak.e wywieść n.e mogą. Regestra JIorre- być, jak sfychać ObiJ2 ' ma on Je«nak 12ondeneye tego dziennika jUnajdokładmej. u t U A A J S. A S t J J ,-C\ S A T. A o m? o I pTzetrząsa]ą. J«.:"],, »pOU/leWaC SIę nalezy, ze SIę przyi o A do v sta1 p III a szczęścia Xiczniczki Lora A n g l i a . f tdo "Waszego tronu na świecie zbl!iv6 Z L o n d y n u, d. 26. Listopada. źyc u KrO b A I t 10 z a P r a w d C przyszłemu Globe donosi, że ord Auck and, Gen - ludu £ y r 51 r "I A A 'ź:.:"Ia::e t ; dl '«' ralny Gubernator IndYI wschodnIch, wy nle- Z b l E S L . A ! ?« · « «»Iała. siony został na godność hrabiego Aucklanda sTego n a d » " "J fv ™ * ™ * 6? prr A a c 1 e 1 a _ y*_ i Wicehrabiego Ederzu, i że Sir John Keane, osoby J ! i £ * y, WAv.era,ące wpływ na ISaczelny Wódz armii nadindu.owej, ma o cltAZ'*? ł _w Potrzebu b««,ce, mogą.
"" . 'r 'li li li li W i A, AięzniczKę Sasko-Gothe-Altenburgską. Z teso'małżeństwa jest dwoje dzieci, Xiąźę Następca tronu Er! tort, urodzony d. 21. CzerwcaASIS, i Xiąźe A brecht, urodzony d. 26. Sierpnia 1819, przyszły małżonek Królowej angielskiej. Xiązc panujący m a teraz drugą £anoe Maryą, Xięź00 & n.czkę VVUrtemberska. Do rodzeństwa panuącegoKięcia należą: 1) Xieiniczka Julfanna, teraz Anna Feodorowna, urodzona 1781 zaślubiona 1796 W. Xicciu Konstantemu; rozwiedziona 1820. Obecnie mieszka ona wElfenau pod Bernem. 2) Xiąż c Ferdynand, urodzonysza n ś w i V A P , C ; k J - ' -" / q A 6 " ł ™ 1 e c e " "a , b . d . l .. , , , . l Z l e, mora nIe m« S ó d ™ ™ 1 * "A I W « * D rzo dków pot U S S i S A Z A 4 'I! r * B I1 k ł Ó A I - i e f c % S A f J ™ I A Z I e I P o n i e A , mów z , M1e£ bb7™ a "OOA Z Vt łv A 1 Zad" ej rodz,In xl y ź?_ e. a m ,. y. K b S t ? l A ™ n _ a d r o d z , n? X 1 I . t S k . _ O ur. . . alą as l f p o » A V r i o T u I A I e J { W r e d - e n n i k i r Z e t l A l zt,ObhWym niezawodnie zamiax'ęc I austr«TVyy*acM« - *. Jeden Wuj prze zed n 7 ł l Feldm. a?*»»ek, w 1818 roku ESA JJAd. AA'rlfAA stosowny; dotyczyłby on się równie Królowej, jakXieciaAlbrechta, bo oboie w równym stopniu powinowactwa z owym Xieciem Feldmarszałkiem zostają. Mimo to ubolewa Tim e s, źe Królowa w mowie, mianćj na Tajnej radzie, nic nie wspomniała o przywiązaniu do religii protestanskićj, jak to Jerzy 111., donosząc o swojem zaślubieniu, uczynił.« M o r n i n g P o s t nie wierzy bynajmniej krąźąrćj od dni kilku po cityi pogłosce, jakoby rząd przesiał rozkazy Kapitanowi Elliotowi, N addozorcy handlu angielskiego w Chinach, aby użył prawB odwetu naprzeciw okrętom chińskim i chińskie porty mocno opasał, dopókiby nie wynagrodzono szkody zrządzonej przez zniweczenie zapasów opium w Kantonie. - Inne dzienniki powiadają, że rozkazy takowe wysłano wprawdzie, lecz źe Admirał Maitland nie chciał na dawniejsze już wezwanie Kapitana Elliota popłynąć z okrętami wojennemi, będącemi na stanowisku wIndyach, do Chin, gdy czyn takowy bez dostatecznej sprężystości pizedsięwzięty tyikoby nieporozumienia powiększył; a z tego wnosić należy, źe silą morska angielska w tamtych stronach nie jest dostateczna do wyjednania powagi rozkazom rządu. Morning Herald poczytuje gwałtowne środki przeciw Chinom z powo d u interessu opium za całkiem niestosowne, albo nawet za całkiem narodu angielskiego niegodne, jeżeliby się istotnie ich chwycić miano, i powiada: «Miano zatem wysłać siłę morską, nie do zasłaniania handlu naszego od wdzierania się do niego dwóch wojennych narodów, JAossvi i Francyi, nie dla bezpieczeństwa kupców naszych na wybrzeżu czerkieskićm, gdzie banderę angielską w tak ohydny znieważono sposób, nie dla dopomożenia złupionym kupcom angielskim w Portendicku w Afryce do odzyskania znowu swojej własności, lecz dla targnięcia się na lud chiński, którego Cesarz prawa krajowe przeciw przemycaniu opium przez kupców angielskich w powadze utrzymuje! Już od niejakiego czasu część jedna tak nazwane) prassy liberalnej zachęcała nasz rząd do rozpoczęcia kroków nieprzyjacielskich z Chinami. Z tego samego źródła wypływa zapewne i teraz podburzanie rządu przeciw Chinom. Naturalny to wniosek, że do pogardy religii przyłącza się i pogarda sprawiedliwości. Jakże zaszczytną będzie rzeczą dla moralnego i politycznego charakteru Anglii w dziewiętnastym wieku, gdy przyszłemu dziejopisowi wypadnie opisywać wojnę, przedsięwziętą w celu ustalenia prawa bezkarnego przekraczania ustaw innego niepodległego narodu i zapewnienia przeroy
caczom swoim zysk wypływający z upowszechniania trucizny i śmierci między poddanymi Xiccia, troskliwego o moralność i zdrowie swoich poddanych, cofay rząd nasz raczej naśladować, nie zaś karać powinien. Już to kilka lat upływa, jak Lew angielski znosi cierpliwie nie jedne obelgę, wyrządzoną sobie przez Rossyą i Francyą, a teraz chcą, aby na raz to slachetne zwierzę okazało swoje dzielność i odwagę na narodzie, należącym do najspoko;niejszych narodów na kuli ziemskiej !« Torysowie postanowić mieli przYJąc nową zasadę postępowania na rok 1840 i na najbliższych posiedzeniach pariamentowych. Chcą oni w miejscu Roberta Peel'a postawić na swera czele Lorda stanley'a, by celom swoim łagodniejszą dać barwę, gdyż ten ostatni nie jest właściwie torysem, ale wigiem konserwatorskim, przez to chcą przeciągnąć na swoją stronę większą część umiarkowanych wigów'. W niedzielę dnia 17. t. m. przybył na fregacie »Pique« z Kanady do Anglii, dotychczasowych Generał- (iubernator angielskich północno-amerykańskich posiadłości, Sir John colboine, którego miejsce bez żadnej wątpliwości obejmie P. Poulett Thomson. Kupi,), zostający w stosunkach ze wschodem otrzymali od rządu uwiadomienie, że rząd turecki postanowił urządzenia kwarantannowe, do których zastosować się będą obowiązani.
Hiszpania.
z S a r a g o s s y, dnia 21. Listopada. Eco de Aragon zawiera następujące wiadomości o zwycięzlwie, które Jirygadyer Aspiroz nad korpusem karo listów , złożonym z 9000 piechoty i 600 jazdy, odniósł. Karoli - ści ustawili się pod Piacampo, aby wielki, do Solsony przeznaczony transport, przejąć. Uderzyli wszelako na nich Gen. Aspiroz z przodu i Generał Valdez z pułkiem strzelców «San Fernando" równocześnie, i przymusili nieprzyjaciela po dwugodzinnej watce do pierzchnięcia. Około SOO karolistów stało się niezdainemi do walki, wojsko Królowej miało 300 rannych. Generał Valdez po bitwie 363 krzyżów orderu Izabelli II. między żołnierzy dywizyi Aspiroza na pobojowisku rozdał.
Austrya.
Z Wiednia, dnia 27. Listopada.
Nadeszte tu wczoraj listy z Konstantynopola potwierdzają wiadomość obliskiem z a war c i u p o koj u. Xiąźę Joinville udał się do Trapezuntu.
I\.
(Z Tyg. Petersb.) Dziady i Baby.
- (Wyj ą t e k D o i) Niektórzy dziadowie przy żebraninie trudnili się teź przewodzeniem po kraju błądzącyeh Cyganów, z któremi bywali w lidze i pomagali im kradzione konie skrytemi uprowadzać drogami. Tacy to mianowicie łotrowie, mieli swój właściwy i osobny język o którym Peregrynacya Dziadowska wspomina, że nim rozmawiali między sobą nie będąc od nikogo zrozumiani, język ich rzemiosła, który, jak język flisów, jak język myśliwych miał swoje wyrazy własne, lub (a to po większej części) stawał się nie zrozumiałym przez nadanie dziwnego znaczenia, znajomym wyrazom. Jak wielkie miejsce mieli dziady i baby w życiu prostego ludu łatwo z tego co się napisało domyśleć. Baba przyjmowała rodzące się dziecię. Baba matce pomagała w połogu, baba leczyła dziecię gdy chorowało, swatała gdy dorosło, a gdy umarło, obmywała je do pogrzebu i śpiewała nad niem, kładąc w trumnę. Proste przysłowie - »Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle" maluje jak wiele mogły baby u ludu. Gadki gminne rzadko się obejdą bez dziada i baby, tych tajemniczych postaci, niewiadomo gdzie urodzonych i nieśmiertelnych bo zastępujących się bez końca, zawsze starych, a zawsze żywych. Obyczaje tej klassy były jak naj dziwniejszą mieszaniną przesądów, modlitwy i występków. Usłużne i powolne żebractwo miało jakieś sposoby wymuwienia każdego występku, tak jak miało leki na każdą chorobę, za kawałek chleba, pomagało do wszystkiego, obiecywało wszystko, tajemnicze życie, -wiek, wszystko w oczach ludu okrywało żebraków iakimś urokiem dziwnym, natchnęło .wiarę w ich gusła, uszanowanie ku nim, bojaźn ich zemsty. Często teź straszny był gniew, tych ludzi których z trudnością dotykały prawa, a żadna nie wstrzymywała wiara i sumnienie. Umieli oni rzucić ogień pod stodółkę" zatrute ziele w jadło , chorobę w ciało. - Żebrak jakeśmy go tu odszkicowali był dla ludu postacią co chwila potrzebną, miłą a niebezpieczną. Inny był żebrak W mieście. Tu zbierali się dziady i baby W kształcie bractwa, cechu uprzywilejowa nego; mieli swoje wpisy do xicgi Krackiej, swoich urzędników, (starszych) skarbonę, biczowników pilnujących · aby obcy wiejscy przybysze nie zasiadali po jałmużnę pod kościołami. Już w XVI. wieku pokształćiły się takie bractwa u nas, mające gospodę do schadzek w mieście, obowiązujące sie sobie starać o kapłana przy śmierci, «o pogrzeb choćw polu, przybywający do miasta Litownicy którzy albo o okup lako więźnie, albo o pom o c jak pielgrzymi dopraszali się, wymaga ąc aby ich z ambon zalecano, stawić się byli obowiązani wprzódy do gospod} brackiej i papiery swoje okazać. W mieście nie wolno było dzieci babom nosiś, dziadom ran odkrywać dla wzbudzenia litośn. v Co cztery niedziele były schadzki, których narady pisarz zapisywał. Ubodzy szpitalni mieli przepisany czas dozwolony siadywania na ulicach dla jałmużny, a mianowicie przez Wielki Post i święta Wielkanocne, do przewodów i tydzień E zed Wszystkiemi Świętemi. Starszyznę 0. erano ze dzwonników kościołów. Niektórzy dziadowie kościelni, mieli budki u wrót kościołów w których przebywali prosząc jałmużny. W ogólności żebractwo miejskie różniło się wielce od tułaczy po wsiach; tu mniej daleko mając swobody i zręczności do rozwinienia swojego przemysłu. - Orneino, d. 10. Października 1839- - JJ. Kraszewski,
WEZWANIE opiekunów do zdawania raportów o wychowaniu swych pupiliów. Zbliża się znowu czas, w którym raporta opiekunów względem wychowania ich opiece poruczonych pupillów zdawane być powinny. Opiekunowie, którym przez Sąd nasz opieki nad nieletniemi powierzone zostały, wzywają się niniejszem, ażeby raporta o wychowaniu swych pupillów najdalej aż do połowy pierwszej miesiąca Stycznia roku przyszłego nam złożyli, a to pod uniknieniem upominających rezolucyi w tej mierze z kosztami połączonych. Niemniej i ci, którym opieki przez Sądy Ziemsko-miejskie nam podległe powierzone zostały, sechcą swe raporta w tymże samym czasie i pod tern samem zagrożeniem właściwym Sądom złożyć; ci zaś, którzy pisać nie umiejąc, raportów nie są w stanie sami złożyć, zgłosić się mogą w ciągu miesiąca Stycznia codziennie U{ godzinach służbowych do Sądu właściwego i o wysłuchanie siebie do protokułu wnieść. Ażeby zaś obowiązkowi temu opiekunowie tern łatwiej zadosyć uczynić mogli, wezwani zostali przez Sądy Ziemsko SAjskie tak Kommissarze policyjni o bwo dowi, jako i Duchowni i Magistraty, ażeby zdawanie raportów wzmiankowanych osobom po wsiach i miastach, gdzie Sądów niernasz, pisać nieumiejącym ułatwiali. W Poznaniu, dnia 28. Listopada 1839.
Król, Główny Sąd Ziemiański.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.12.06 Nr286 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.