.. QAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.12.17 Nr295
Czas czytania: ok. 9 min.Wielkiego
Xicit-wa
IVANSKIEGO.
N akładem Drukarni Nadwornej W, Dekera i Spółki. - U edaktor: A. JB (tilltototłij.
.;W£us.
We Wtorek dnia 17. Grudnia.
1839.
Wiadomości kraj owe.
Z Berlina, dnia 14. Grudnia.
N. Pan Porucznika dymissyonowanego Barona S c h lot h e i m Radze;; Ziemiańskim powiatu Wrzesińskiego, w obwodzie regencyjnym Poznańskim, najmiłościwiej mianować raczył.
Wiadomości zagraniczne.
F r a n c y a.
Z P a ry ż a, dnia 7 Grudnia.
Król przy.mował wczoraj Pana Achillesa M u r a t a, najstarszego syna byłego Króla N eapolitańskiego i rozmawiał z nim przeszło godzinę. Także Pan Blanqui starszy miał posłuchanie u Króla i zdał N. Panu obszerną «prawe ze wszystkiego, co mu w ciągu podróży po Afryce uwagi godneu być się zdawało. Jeden tutejszy dziennik powiada: "Kardynał Latil, Arcybiskup Rheimski, umarł dn. 2. b. m. w pałacu wiejskim Margrabiego Albertasa. Czterech Kardynałów, przyznanych Francyi w dawniejszych układach, w krótkim czasie po sobie umarło. Byli zaś nimi CheTerus, Fesch, Isoard i Latil, (O Kardynale
Croy, Arcybiskupie Roueńskim, zapomniano, jak się zdaje). Koadjutor X. Latila także przed dworna miesiącami życie zakończył, a łaknie tylko jest nowy kapelusz kardynalski do rozdania, ale i Arcybiskupstwo do obsadzenia * O obżalowanym Beraudzie (piszą znowu bowiem Beraud nie Bero) dowiadujemy się jeszcze, że już raz siedział przez rok w więzieniu za przylepianie buntowniczych odezw. Zresztą do niczego się dotąd pod względem zarzucanei mu zbrodni stanu nie przyznał. National odradj.a wojnę z Marokko, którą <<la Presse« jako bardzo łatwą opisuje. »Jeżeli, powiada tenże, rząd nie zdołał utrzymać przy 50,000 wojska kraju, zostawionego nam przez traktat nad Tainą, jakiejźeby flotty i armii potrzeba do zawojowania państwa Marokko, liczącego 6 milionów mieszkańców i obejmującego kilka tysięcy mil kwadratowych. Powiadają wprawdzie, że tamże regularną wojnę prowadzić można. Lecz czylii się Sułtan da zamknąć w stolicy? Nie maź on jeszcze za sobą niedostępnych gór i pustyni Sahary? Jakkolwiek ograniczonym być może, tyle przecież będzie wiedział, jakiegośmy się już kłopotu nabawili i pogróżkami naszemi ustraszyć się nie da Będzie on także wiedział, że Anglia nie pozwoJi nam bandery naszej W cieśninie Gibraltarskiej rozwinąć. Mini ani naprzód bez niebezpieczeństwa postąpić", ani tez w tył bez hańby cofnąć się. nie może."
Anglia.
z Londynu, d. 7- Grudnia. Nad wybuchłą w Algierze wojną umieścił S t a n d a r d następujące uwagi: »Gazety Irancuzkie donoszą o wznowieniu wojny w Afryce. Każdy, znający choć cokolwiek historyą Eółnocnej Afryki, stanowisko armii francuzie) i niezgodność interessu Arabów z interessem Francyi, powinien to był przewidzieć. Nigdy obca władza nie potrafi tej części Afryki ujarzmić. Czegóż dokazał całemu światu rozkazujący Rzym? Czyliż wartości zaborów swoich dziesięćkroć większym rozlewem krwi nie opłacił? Zawisłość rządów afrykańskich od Porty była tylko pozorną i jedynie skutkiem wspólnej religii, bezdroźne pustynie strefy gorącej zawsze stanowić będą przytułek tamecznych mieszkańców i ocalą ich od ujarzmienia. Dopóki zaś ujarzmieni nie zostaną, zwycięzcy spokojnymi być nie mogą. Arabowie afrykańscy są prawymi reprezentantami Partów, co przecz tyle wieków z Bzymianami bój zwodzili. Życząc Francyi wszelkich pomyślności, ubolewamy nad nierozmyślnem przedsięwzięciem w celu ujarzmienia Algieru, przedsięwzięciem, które, albo silnie popierane wszystkie zasoby Francyi wyczerpie; alh"> łekce ważone ciągłe drażnienie i ustawiczne straty za sobą pociągnie. Nie można tego dłużej taić, źe położenie osadników w Algierze jak najnędzmejsze, i że wielkiej podpada wątpliwości, czy Francuzi Oran i Algier zatrzymać potrafią; co większa, pytaniem nawet, czy Konstantyna zatrzymają, chociaż opanowanie miasta tego tyle krwi i pieniędzy ich kosztowało, «
Hiszpania.
z nad granicy hiszpańskiej. Donoszą z nad granicy katalońkiej: N iedawno ternu ukazało się wojsko karolistowskie przed Lazem, na linii graniczącej z Cerdaną. Spodziewano się uderzenia na Puycerdę. Podług listów z Seu d'Urgel nie wkroczy przecież to wojsko do Cerdany; należy bowiem do zostające) pod rozkazami Samsy dywizyi, ustawionej na przestrzeni 10 leguas od Lazu do Oliany, wzdłuż rzeki Segre. W tych dniach słyszano mocny ogień karabinowy i działowy w kierunku ku Campredonowi, a zbiegowie z miasta tego powsiadali, że znaczna liczba Karolistów opasała miasto San Juan de las Abadesas, a pojedyncze oddziały tychże i okolicę Campredonu obsadziły.
Ga1icya Ze Lwowa, dnia 5. Grudnia.
D. 3go b. m. rostał się z tym światem Stanisław z Wronowa Wronowski, właściciel dóbr, bjly radzca Sądu Szlacheckiego, w 106. roku życia. Wiek tak długi odznaczył wielu szlachetnemi czynami i nie przestanie żyć w pamięci tych wszystkich, którzy mieli przyjemność znać go osobiście, lub z nim byli w bliższej styczności. Lwów traci w nim jednego swych patryjarchów ostatniego stulecia, męża światłego i kochającego nauki i sztuki piękne, czego dał dowody gromadząc przez całe życie Jiczny zbiór książek, obrazów, mineralijów, monet, [tym podobnych przedmiotów, którycb znaczną część jeszcze za życia tutejszym zakładom publicznym poświęcił,
Turcya.
Z K o n s t a n t y nc pol a, dnia 19. Listopada.
(Gaz. Powsz.) Pan Cadalvfene, znany Dyrektor francuzkićj żeglugi parowej na morzu środziemnem, powrócił tu w tych dniach z Aiexandryi. Wyjechał on stąd do Egiptu w poleceniu Wysokiej Porty na końcu Października. Nie przyjęto w Aiexandryi wniosków, jakie tenże Mehmedowi Alemu w imieniu Porty przełożył. Mehmed Ali oświadczył, że się tylko do wniosków Francyi skłoni. Temi zaś są, jak już wiadomo: przyznanie mu Egiptu i Syryi prawem dziedzicznem, nadanie mu na dożywocie zwierzchnictwa nad Kandyą, i oderwanie obwodu Adana od Syryi, klórąby jeden z synów Mehmeda Alego zarządzał. - Można sobie wysławić, że się Reszyd Basza tak nierozsądnemi żądaniami przestraszyć musiał, i że się zaraz do zdania pięciu mocarstw przychylił, bez wiedzy których odtąd nic rzedsiębrać nie myśli. Posłannictwo zatem ana Cadalvene zupełnie się na niczem skończyło. Mehmed Ali i Pan Pontois nie tracą tymczasem bynajmniej nadziei, źe niezadłueim czasem do zamierzonego dojdą kresu. Stronnictwo ich tu w Konstantynopolu nowe otrzymało posiłki. Mehmed Ali przysłał tu nowego agenta płci żeńskiej w osobie małżonki niejakiegoś H u s s i m a Baszy, bliskiego swego krewnego, któraby tu sprawę jego popierała. - N owy ten dyplomatyk niewieści wszedł zaraz po swojem tu przybyciu w związki z Sułtanką matką, a w Aiexandryi wiele sobie obiecują po zabiegach tej przebiegłej kobiety. Egipt.
Z Aiexandryi, dn. 17. Listopada.
(Gez. powsz. lipska.) Pamiętny fłattyszeryf, ogłoszony w Konstantynopolu d. 3. Listopada, tem parowym, wiozącym 110 podróżnych, powiększę) części pielgrzymów, chcących Mekkę zwiedzić. Dwóch Mollahów, znajdujących się pomiędzy owymi pielgrzymami, wręczyło kopią tego Hattyszeryiu Wicekrólowi, który, przeczytawszy go, jakby piorunem rażony, przez czas niejaki w głębokićm zostawał milczeniu. Opłoną wszy nieco z pierwszego wzruszenia, zadawał, jak gdyby ważności znaczenia środka tego nie poznawał, tysiączne pytania osobom, które mu go wręczyły i oświadczył, że to tylko jest chwilowym środkiem, wybranym przez Chosrewa Baszę dla wyjednania sobie przychylności Europy. Ale mimo to ciągle nowe zacbwał pytania i twierdził nakoniec, źe w tym całym Hatfyszerjfie nic nie ma nowego, ponieważ Sułtanowie już i tak na UiOcy nlkoranu nie mają prawa nad życiem i śmitreią, ani też sobie własności zwolenników błamu przywłaszczyć n e mogą. Potem zostawał długo w myślach zatopiony i nareszcie z szyderczą radością w te się odezwał słowa: »Wszystko to uskutecznionym być nie może.« Osoby otaczające go zaczęły te wyrazy jego powtarzać i środek ten tytułem nadaremnej nie potrzebnej pracy i pogardy godnego czynu uczciły. Inne wcale wrażenie zrobił ten Haltyszeryf na umyśle ludu. Wszyscy, co się o tej wiadomości dowiedzieli, nie taili swej radości z powodu tego wypadku i niezmiernie byli ciekawi, czy ten nowy systemat i do Egiptu zastosowany będzie. Radość ich jednakże połączoną była z ubolewaniem i wyznali, źe, jeżeliby Basza nie miał podobnych chwycić się środków, wszyscy w państwie Sułtana przytułku szukać będą. - Dziwnem jednak zdarzeniem flotta turecka wyłączona jest od dobrodziejstw tej konstytucyi i niejakoś klątwie uległa. Cała niemal osada okrętowa przeklina godzinę, w której do portu tutejszego zawinęła. Kapudan Basaa, chcący się pokrzepić po poście Ramazanie, zwiedza najuikczemniejsze miejsca rozrywek, w którychby się w Konstantynopolu żaden z sług jego nie pokazał. Hattyszeryf mocno go zasmucił. " W tej chwili nadeszła tu wiadomość zHed»zasu, że Selim Sasza w Giudaide (Kodeida?) nad Arabami przeważne odniósł zwycięstwo, i ie 600 Arabów na pobojowisku poległo.
ROZlllaite wiadolllOŚci.
z P o z n a n i a. - «Tygodnika literackiego« wyszedł Nr. 38.; zawiera: Des idees napoleonienne* par Louis Bonaparte (dalszy ciąg). -
Do starca, poezya przez E. Wasilewskiego,Myśl o pismach peryodycznyth przez Jęd.
Moraczewskiego. - Stefan Czarnecki przez M. Czaykowskiego (dalszy ciąg). - List Trentowskiego do Redaktora Tygodnika (dokończenie). - Doniesienia literackie.
Górnictwo Krajowe. Wiadomo jest 2 dziejów od jak dawnych wieków kopalnie kruszców w kraju naszy m byt swój wzięły. Ślad ich sięga XII. wieku, a już znacznie za Kazimierza IV. rozszerzone były. Za świetnych czasów Zygmuntowskich, poszukiwania i roboty w górnictwie stały się źródłem znakomitych dla kraju korzyści. Liczne przywileje Królów, podniosły wysoko tę gałęź przemysłu publicznego. Nastąpiły szczególne na ten cel urządzenia, uchwały i przepisy praw, stanowiące prawdziwy kodex nasz górniczy. Blisko trzy wieki trwał ten kwitnący stan górnictwa kraj owego, aż póki go nie dotknęły krwawe spustoszenia, ciągłćmi wojnami i najazdem Szwedzkim za Jana Kazimierza po całej Polsce rozniesione. W tenczas omdlało wszystko, a raczej właściwe kopalnictwo znikło zupełnie, prócz soli w Bochni i Wieliczce ciągle wydobywanej. W ostatnich dwudziestu btadi, ręka opiekuńcza Rządu, nie t)lko odnowiła upadłe lub słabo tlejące zakłady górnictwa w naszym kraju, ale nawet obszerniejszy im zakres naznaczyła. Bez wątpienia tak ważny przedmiot bogactwa krajowego i zmienne koleje jego bytu, godne były zająć znamienitą kartę w dziejach i literaturze naszej! ]I przecież, aż dotąd jeszcze słabe o tern zachowała nam historya nasza wspomnienie , literatura zaś śladu nie zostawiła. - · Z jakąż więc radością pospieszamy zawiadomić czytającą publiczność, źe nakoniec znalazł się uczony znawca i badacz rzeczy górniczych, który wiadomości swe i talent pisarski temu jedynie przedmiotowi poświęcił. Pan Hieronim Łabęcki, przez czas urzędowania swego w górnictwie, poznał je z gruntu pod względem teoryi i adniinistracyi, wszystkie chwile młodości swojej poświęcając ćwiczeniom i badaniom w tym zawodzie. Prócz tego, nie jednokrotne objazdy i pobyt w zakłakach górniczych za granicą i w kraju i polecenia Zwierzchności na miejscu spełniane, oswajając go praktycznie z robotami górniczemi w kopalniach i hutach, dopełniły wiadomości nabytych w książce i przy urzędowych papierach. Tak znakomicie usposobiony P. Łabęcki, a ciągle zajęty ważnym zamiarem wypracowania porządnego dzieła o górnictwie krajowem, długo zajmował się Wyśledzeniem i poznaniem wszystkich źródeł znajdując) eh się. Uługie, pracowite Jego poszukiwania w tej mierze, nie zostały bez owocu. - Pan Łabęcki potrafił zgromadzić . tak w autentykach, lako i w wierzy tein Ach kopijach, wielki skarbiec materyałów zupełnie nieznanych i niezmiernie ciekawych. Z nich utworzył dzieło, jakiegośmy jeszcze nieposiadali, a jakim w krotce, miarkując po zdolnoś' i i gorliwe] chęci autora, pochlubić się będziemy mogli. Tytuł jego ma być taki: «Górnictwo w Polsce, opis kopalnictwa i hutnictwa polskiego, pod względem te< hnicznym, historyczno-statybtycznym i prawnym, przez Hieronima Łabęckiego«. Podział całej praey jest na d wa tomy, składające się z czterech części. - Tom I. zawierać będzie: W części lej, opisanie Techniczne zatrudnień górniczych przy posyukiwaniach w kopalniach i hutach. 1. Górnictwo czyli ziemiorodztwo i kopalnictwo. 2. Hutnictwo ogólne i żelazne W szczególności
(Dokończenie nastąpi.)
W księgarni W. Stefańskiego w Poznaniu wy3Zły Obrazu Polaków i Polski w wieku XVIII. T o m y II. i IV. Cena każdego tomu 3 złote polskie. Tom IV. zawiera Pamiętniki Wybickiego.
Tom III. wsporrmionego dzieła w y dzie Wtym tygodniu, a Tom V. jeszcze przed Nowym Rokiem ukończony zostanie; pnczćm rozpocmie się natychmiast druk Tomu VI. i następnych. - Cale dzieło złoży 18 do 20 Tomów.
Księgarnia ta otrzymała z bióra cenzuralnego wiele nowych książek, jako i świeżą nadsyłkę nowości z Wilna, których spis osobno drukowany zna,duje się do przejrzenia w tejże księgarni przy ulicy Wrocławskie) Nr. 36.
Ostrzyg Iw-ieźych wybornego gatunku otrzyma) czwartą nadsyłkę handel Sypniewskiego W Poznaniu.
Proszę o zwrócenie uwagi.
Cukiernik, fabrykant miodowników i czokolady E, Ganzert z Berlina poleca niniejszem swój znaczny skład powyższych artykułów, najprzedniejsze placki wanilowe, marcepanowe, wiedeńskie, francuzkie, korzenne, czo
koladowe i miodowe wszelkiego rodzaju, figurki dragantowe i marcepanowe, królewiecki marrepan nalewany i t. d i t. d., i daje przy piernikach 6 sgr. na talar rabatu. Jego buda z firma napr/.e< iw bud' K ś ledziowych.
CI> Ooniesi eftie.
N owo założony B magazyn mód i strojów <<j. JMjpschitz ?L w ffi<zzrrBannii u" ulica vv odna Nr. 24.
poleca wysokiej szlachcie i szanownej publiczności swój wedle wzorów pam ryzkich, wiedeńskich, lipskich, wrocławskich i berlińskich całkiem nowo i kompletnie zaopatrzony skład kapeluszy i czepków wszelkiego rodzaju i we wszelkich cenach; stół, krawat, zawojów, chustek, haftów, pasków, dyademów, negliźów damskich, pół- n koszulkow, czapeczek, sirojów na głowę z pereł, mantylów i t. p. Kwiatów balowych, bukietowych i ozdobnych wszelkiego rodzaju; i przyrzeka raj szanownym kupującym obok rzetelnej Mi skorej usługi, ceny nadmiar tanie.
IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII
Kurs g iełd y Berlińskie 1 Ma pI. kurant MoDnia 13. Grudnia 1839.
"r
papie- gotorami wizną
Obligi długu państwa PI. ang. obligacje 1830. .
Obligi premiow handlu morsk, Obligi Kurmarchii z bież. kup.
Dbligi tym«. Nowć) Marchii d1.
Berlińskie obligacye miejskie Królewieckie dito Elblągskie dito Gdańskie dito w T, Zachodnio - Pr. listy zastawne Listyzast. W. X. Poznańskiego .
Ws< hodnio - Pr. listy zastawne.
Pomorskie dito Kur- i Nowomarch. dito Szląskie e'ito ObI*. zaległ, kap. iprC. Kur- i N owej - Marchii Złoto a l marco N owe dukaty Frydrychsdory Inne monety złote po 5 talarów DiłccmtoprL.. 4 4 7 71? lOlJ 101 i 102J 1021 lik IJ 1011 IJ 1011 4 1031 4
3.i !!J, 4 ! &J:"' 103 ! 10-21 ! 101; 31'< lon l02J 4 103 [ 4 216 II{ 13
II{ 91 4
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.12.17 Nr295 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.