GAZ

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.01.04 Nr2

Czas czytania: ok. 9 min.

Wielkieg»

TM£A

X1 ęs(wn PO ZNAN SKI EGO.

Nakładem Drukarni Nadwornej 1[. De keta i Spółki. - Redaktor r A» I#VmtiOtr* j!#»

JW9.

We Wtorek dnia 4. Stycznia.

184« .

ściśle stosunki zachodzące między tym dziennikami a Hrabią Mole i jego przyjaciółmi, nie spodziewało się sprzeczności ctwartei z wyrokiem, przez owo stronnictwo wywołanym. W miejsce tego tak sią P r e s s e o dzyw a: «J eżeli wydany na I)upotego wyrok polega wyłączcie na jawnyitt dowodach winy jego, przyjmujemy go z uszanowaniem, jeżeli bowiem już się samemu wyrokowi uszanowanie należy, tćrri większe mieć należy dla Sędziów tak sumiennych i rozważnych, jakiemi W d są Kanclerz Pasquier, Xiąźę Broglie, Hrabia ia oraości zagraniczne. Mole, trzej dawnieisi Ministrowie sprawieF r a fi c y a. dliwości, Barlhe, Merilhou i Persil, Hrabia Z Paryża, dnia 2U. Grudnia. Porlalis, Bastard, Baron Zangiascomi, SePotępienie Dupotego , jak to przewidzieć guier i t. d. Jeżeli zaś przeciwnie wyrok na można było, stanowi dziś wyłączny niemal semych politycznych, nie zaś prawnych poleprzedmiot uwag Dziennikarskich. D z i e n - ga względach, wyciągniętych z nadużyć pra»nik s p o rów jast jedynym dziennikiem, mil- sy radykalnej albo z niebezpieczeństw, jakie» czącym zupełnie o tym przedmiocie. Czyli mi tajne towarzystwa naszym instytucyoro zatenże, jak w innych przypadkach, chce naj- grażają, wtedy mimowszelkiego uszanowania pierw doczekać się zaczepki z strony op ozy- dla tak wielkich imion i bolesnego odstrychnięcyi, aby potem dopiero w obronie Ministe- cia się od P arów, których zawsze broniliśmy, ri um wystąpić, lub czyli sam nie pochwala - nie przeniewieraymy się wielkim, przez; owego wyroku i tylko przez wzgląd ua Mini- 'nas zawsze wyznawanym zasadom; zawsze eterjum milczy, wkrótce sn; wykryie.- Naj- wyznawać będziemy, iź uświęconą i niebardziej uderza mowa Presse. Aczkolwiek zmienną pozostanie prawdą, że polityka dziennik ten taił ostatniemi czasy swoje mini- nigdy do wyroku sprawiedliwości »teryalną barwę, przecież wielu, znających mieszać się nie powinna. Towarzystwowiadomościkrajowe.

Z B e r l i n a, 'dnia 31. Grudnia.

Przybył: Cesarsko-rossyjski Tajny Radzca, pełnomocny Minister i nadzwyczajny Poseł przy dworze tureckim, B u t e n i e w, r Petersburga.

Z dnia i. Styrznia Przybył tu: X. Biskup Spirski, von Geisse I, i Spiry. >W «.J »aś dla ocalenia siebie innego prócz tego mieć nie mniema, natenczas jest zgubione!« N a t i o n a l powiada o tymże samym przedmiocie: »Chociaż różne pogłoski zwracały już poprzednio uwagę publiczności na potępienie Dupotego , przecież bez przesady możemy powiedzieć, iś to wszystkich okropnie zadziwiło i przeraziło. Nawet zwolernicy rządu nie tają swojej z tego powodu obawy. Od 1830 roku nic się podobnego nie wydarzyło i śmiało rzec można, iż jeżeli był jaki powód do o b a wy, ten mniejszy był u nieprzyjaciół, jak u przyiacioł rządu. Prawo nakazuje nam uszanowanie dla wyroku Trybunału parowskiego i prawa gwałcić nie będziemy. Każdy ma przybytek swego sumienia i jeżeli sumienie A dziów ie.st czyste, my pokoju ich mieszać nie będziemy. Ale ogólne uczucie i prawda, wyższe nad sumienie poiedyńczych osób i sprawiedliwość ludzką, nakazuje nam oświadczyć, że je mocno zraniono, a nasze własne uwagi o lym wyroku do spokojniejszej sobie zachowujemy chwili, bo teraz sami sobie nie dowierzamy Z powodu wielkiego - wzruszenia. Wypadek ten jest nader wielkiej Wagi i równie on cała. prassę" jak całą Francy;} obchodzi!« W równym niemal duchu odzywają się prawie wszystkie inne OzleriniKi i wytnac trzeba, iż powyższy przedmiot tak głęboko dotknął opinią publiczną, że znacznego potrzeba będzie przeciągu czasu, aby się wzburzone ułagodziły umysły, któreby nawet na obrady Izby wpływać mogły. Zgromadzenie , redaktorów, o których luź wczoraj mowa była, odbyło się istotnie wczoraj wieczorem w biórze dziennika. Terops, (w którem to miejscu niż raz ważną ułożono protestacyę). Na zgromadzenie to przybyło także kilku redaktorów dzienników prowineyalnych. Postanowiono na temże wydać energiczną protestacyą przeciw zapadłemu wyrokowi, o ile się Dupotego dotyczy i takową równocześnie we wszystkich umieścić dziennikach, reprezentowanych na tern zgromadzeniu. - Także na zgromadzeniu deputowanych z stronnictwa Panów Dufaure i l'assy ważne toczyły się wczoraj obrady nad wyrokiem Trybunału parowskiego. - Chociaż w stolicy zupełna panuje spokojność, przecież wszystkie straże wojskowe i gwardyi narodowej od dnia wczorajszego podwojono i wojaku, liniowemu w koszarach w gotowości być nakazano. Po wszystkich miejscach publicznie wyłącznie o wyroku Trybunału parowskiego rozmawiano, a w kilku teatrach>ruch był tak wielki, -e aktorowie ledwo się odezwać mogli.

Z dnia 25. Grudnia.

Dzienniki opozycyjne odgrywają W sprawie Dupotego dziwną i całkiem niezwyczajną rolę. Pod względem wynurzenia myśli swoich niezawodnie się między sobą poro« zumiały, gdy się nie tylko w myślach ale i w wyrażeniach między sobą zgadzają. Sądzą one dzisiaj, iż się P r e s s e w swej krytyce zadaleko zapuszcza, iż jest za porywcza i zanadto gorąco kąpana. J estto istotnie zadziwiająca mowa i zadziwiające «miarkowanie z strony dzienników, którym, przy innych zdarzeniach podobne W) rzuty czynić przychodzi. Powiadają one jednozgodnie, iż zawyrokowanej sprawie uszanowanie się uależy, i tylko prze» ci w sposobowi, w jaki Trybunał parowski prawo wyłożył, pow<<Iaią. Dziennik sporów występuje dziś w 0« bronie Trybunału parowskiego naprzeciw in» nym dziennikom. Tutejsze dzienniki napominają, iż niezwłoczne odprowadzenie Dupotego do więzienia już z tego względu nastąpić" nie mogło, gdy jeszcze z powodu lednego obwinionego artykułu w Journal du Pe u ple przed Sądem przysięgłych stanąć musi,

Z dnia 26. -Grudnia.

Większa część gazet tutejszych z powodu s\>iyi ui'Acgo h>arouz.cnia ozisiaj ,II c wysz.ta. G a z e t t e d e s T r i b u n a u x donosi dzisiaj! "Wczoraj o pół do 2. rano potępieni, Petit, Jarassse, Dufour, Boggio, Mallet, Caunois, Dupoty i Bogiń z więzienia Luxemburskiego, jedni do Mont vt. Michel, drudzy a mianowicie Dupoty, do Doullens przewiezieni zostali. Skazany Boucberon jest jeszcze sam w więzieniu Luxembourg. - Na trzech na śm,ierć skazanych wdziano, jak zwyczajnie, kaftan pfrymusowy. Quenisset i Colombier są ciągle bardzo spokojni, lirazier, którego myśl o matce bardzo wzrusza, prosił obrońcy sweg o, aby lą pocieszał ile mógł." K ad a Ministrów wczoraj była zgromadzona, aby się zajmować petycyami o ułaskawienie Quenisseta, Colombiera i Braziera. Słychać, że kilku członków gabinetu za straceni« m potępionych się oświadczyło, aby rzemieślnikom dać przekład surowości i ich na zawsze.od wstępowania do tajnych towarzystw odstraszyć. Wszakże osobisty wpływ Króla przeciwnemu zdaniu zwycięstwo miał wyjednać. Xiazcta Orleans, Nemours i Aumale udawszy się przed południem do gabinetu Króla zaklinali go żeby tą rażą swego Królewsk.' przywileju użyć raczył, by rozlewowi' krwi na rusztowaniu z powodu zamachu z doia 18. Września zapobiedz.

foura i Ciolombier, o których tyle narobiono hałasu, na tak małoznacznych okolicznościach *ięj ograniczają,' ie komissya instrukcyjna nie Uznała rzecz,-} stosowną rozpoczynać z powodu tychże nowe śledztwa, Jedynym wypadkiem badania było aresztowanie kilku żołnierzy, którzy swoj e naboje oddali. Wszakże postępowanie owych żołnierzy jest raczej skutkiem lekkomyślności i niedbalstwa, aniżeli namysłu. p r e s s e stawa dzisiaj w obronie Izby Pa« rów, zasłaniając ją od czynionego jej z rozmaitych stron zarzutu, jakoby wyrok jej był skuikicm wpływu Ministeryum, które z potopienia obżałowanego Dupory pytanie gabinetowe zrobić miało. Moniteur parisien donosi, £e nadeszły wiadomości o rozruchach, prity sposobności wyborów municypalnych w Walencyi i Karthagenie zaszłych. Anglia.

Z Londynu, dnia 25. Grudnia.

O wydarzoneru wczoraj rano! na wielkiej zachodniej kolei żelaznej nieszczęściu tak dziś T i m e s donosi: »Szereg bryk, opuszczający Paddington o godzinie 4J zrana, wyruszył Z 3S podróżnymi, którzy należą do klassy wyrobniczej; chcieli się na Boże Narodzenie do domu udać. Ulecha\ vszy tenże około półtrzeciej mili angielskiej od Heading, starł się na wzgórku Sonnig 2 kupą oderwanej ziemi, która jedne szynę żelazną na 2 lub 3 stopy przysypała Ta przeszkoda wyparła natychmiast lokomotyw« z kolei. Najbliższa bryka II podróżnymi obróciła się w poprzecz kolei żelaznej i na nią zwaliła się reszta bryk i rzeczami. Maszynista i dozorca wyskoczyli jeszcze do?ć wcześnie i szczęśliwie, ale ośmiu podróżnych utraciło na miejscu życie, a 17 innych mniej więcej ranionych zostało. Umieszczono ich zaraz w szpitalu w Readingu i malą nadzieję ocalenia ich wszystkich, scena ta zresztą okropny wystawiała widok i ciała owych 8 nieszczęśliwych straszliwie pokaleczone, , tu i owdzie porozrzucane leżały. Przekonano się przy tern nieszczęściu, że ziemia pod kolejami nic była dostatecznie ubita, choćby to być było powinno, zwłaszcza, że właśnie w tym przekopie £Óry była dosyć pulchna i sypka. Prócz tego poprzednie deszcze także -ię w części do tego nieszczęścia pr / ez rozmiękczenie ziemi przyczyniły. Ze zaś przy Przewozie rzeczy podróżni tuż za lokomotyw3 umieszczani bywają, zostają przeto na oc vv-i1iie wystawieni niebezpieczeństwo, a wozy r Paka",i koniecznie na nich w takim razie zwalić się muszą.« Podług innego do

niesienia oderwała się ziemia po bokach właśnie w chwili przejazdu lokomotywy, i maszynista zdołał jeszcze przed wyskoczeniem otworzyć pokrywę kotła, aby pęknięciu tegoż zapobiedz, W tern doniesieniu powiedziano także, iż jednemu podróżnemu czaszka tak mocno pękła, że go trepanować musiano; inny wywichnął rękę w stawie; trzeciemu zdruzgotano nogę; czwartemu i kobiecie jednej połamano ręce: trzech- ludzi doznało wtrząsnienia w pacierzach; jeden mocno w głowo, raniony, a dwom mocno żebra połamano. Ci nieszczęśliwi są wszyscy mularzami; a wszyscy najmniej 4 do 6 tygodni w szpitalu poleżeć muszą. Za nadejściem do Londynu wiadomości o tein nieszczęściu, wyjechał zaraz inżenier towarzystwa owej kolei, Pert Brunei, z dwoma innymi urzędnikami i 4uO robotnikami tamże, aby zawadę tę uprzątnąć i ściany przekopu góry opatrzyć. i . Hiszpania.

Z Madrytu, dnia 17- Grudnia.

Zabiegi republikanów już się teraz nie ograniczają na manifestacyach prassy, objawiają się one przez głośne, krwawe czyny, i, na co zważać należy, nie tak przeciw zwolennikom monarchii, jak raczej przeciw progressystom są wymierzone. Wybory do nowych Ayuntamientów nastręczyły sposobność do gwałtownych czynów, a hiszpańskie wybrzeże morza Śródziemnego jest widownią tychże. Już W Panu wiadomo, co się w Barcelonie i Walencyi wydarzyło. Teraz znowu z Alicante okropne nadeszły wiadomości. Dnia 12. miały się odbyć wstępne wybory do tamecznego Ayuntamiento, i w jedne I dzielnicy obrano Sekretarzem deputowanego Proypta, znanego progressystę, ale nie republikanina. Wieczora poprzedzającego otrzymało kilku progressyslriw doniesienie o zamyśle wtargnięcia do ich mieszkania i zamordowania ich. I w istocie krzątały się w nocy liczne tłumy ludu, wydające morderstwem tchnąca okrzyki; że się jednak zagrożone osoby ukryły, niczego dokazać nie mogły. Skoro przecież dnia następnego dowiedziano się o wyborze deputowanego Proyeta, zebrali się republikanie. Około 20 w sztylety zbrojonych skrytobójców wtargnęło do sali obrad i ścigali l'royeta aź do kaplicy, gdzie, odebrawszy kilka ran, z trudnością tylko ocalał. Dla. uniknięcia większego nieszczęścia musiały władze wybory w wszystkich dzielnicach zawiesić. Dowódzca wojska rozkazał wszystkie domy oświecić, wysiał mocne czaty i kazał wiele osób aresztować. Dnia 13. zebrali się republikanie nanowo, dla uwolnienia gwałtem uwięzionych osób, i w chwil« odejścia poczty padek ten i na tutejszych progresystach takie »robił wrażenie, iż nawet Eco dei Goraerci o od ośmiu lat po raz pierwszy przy tern obstaje, aby prawu uszanowanie wyjednano i wichrzycieli J?rzykładnie ukarano. A U S t r y a.

q, Z Pesztu, dnia 19. (.rudnia. (Gaz. Powsz.') - Zebrana tutal deputacya eejmowa bardzo jest czynna. Zaprowadzenie Sądu przysięgłych w Węgrzech stanowiło przedmiot ostatnich jej obrad, który to przecież wniosek, chociaż z mała większością odrzucono. Członkowie jednak, w mniejszości pozostali, zamyślają osobne wotum w tej sprawie wręczyć, i w każdym razie sprawa ta na przyszłym sejmie niezawodnie zacięte wywołała spory. Obecnie zajmuje się deputacya prolektern do prawa, o publicznem wym i e r z a n i u s p r a w i e d l i w o ś c i , któ ry za» pewne przyjęty będzie.

Rozmaite wiadomości.

Z. B e r l i n a, dnia 29. Grudnia. - Podróż Króla do Londynu stanowi tu ciągłe przedmiot rozmów publiczności. Teraz też sobie opowiadają, że Krół Ludwik Filip i Xiążę Orleański w własnoręcznym i bardzo uprzejmćm piśmie Króta naszego upraszali, aby w po droży swej do Londynu do Paryża zawitać raczył y być może, że N. Pan wracając z Anglii, odwiedzi też dwór francuzki. Zresztą" podróż Króla - stosownie do G a z e t y Lipski ej- dalej się rozciągać będzie, aniżeli powszechnie poda ą; N. Pan bowiem i część Szkocyi zwiedzić zamyśla.

W Sekwanie niedaleko hotelu inwal i d ó w w P a ry ż u, znaleziono niedawno ciało bankiera Bonnet, o którego bankructwie i zniknieniu pisma publiczne donosiły. Wieża w Palaiseau. - W włości Palaiseau jest przy kościele wieża, na której sroka niegdyś skradzioną srebrną łyżkę «kryła i tym sposobem osnowę do napisania sławnej opery: «Sroka złodziej«, podała. Z tćrn wszyslkićm istotny wypadek ten nie zakończył sią tak pomyślnie jak w operze widzimy, gdyż biedną dziewczynę na śmierć skazano, i stracono, a łyżkę dopiero po jel śmierci znaleziono. Traiczny zgon tej dziewczyny, zjednał sławę wieży w Palaiseau i od tego czaSU podróżni ia zwiedzaia.

Olł WIESZCZENIE.

Dnia dzisiejszego następujące obligacye miejskie wylosowane zostały;

*r*"J_ " liz ' m " " , l« * . ,50 * 1462 50 63 3 SO 920 25 747 25 260 100 1436 25 rr 1355 100 10 100 1118 100 1403 25 369 100 [14 25 570 50 1404 25 851 25 1%7 25 1881 25 1.478 25 1959 25 1929 25 1678 25 _ WJas'ciefele takowych winni waluty od d'. 5.

aż do najpóźniej 15 b. m. z kassy naszej odebrać. W powyższym czasie także prowizye za kupon Nr. 43. zapłacone będ.j.. Obligacja miejska Nr. 577 - na 50 Tal. \uL dawniej b_>la wylosowaną, dla t.-go w łaśticitla powtórnie do odebrania waluty wzywamy. - Poznań, dnia 3. Mycznia 1842. Kommis-sya umorzenia długów m i e is K i c brr

Dobra * .»ębice pod Czarnkówem, o milę od N oteci lezące, z trzech folwarków się składające, są od Śgo Jana na 12 lat z wolnej ręki do wydzierżawienia. Warunki dzierżawne, ostatecznie ułożone, mogą być każdego czasu; w tute szć-j kancellaryi dominialnej, przejrzane. Gębice, dnia 1. Stycznja 1842.

t> o m i n i u ni. i o odchowanej z czystej haskiej krwi merynosów trzodzie dominu T o m y ś l s k i e g o , jest w Wytomyśłu powiatu Bukowskiego» 40 dwu- i trzyletnich tryków od dnia l. Lu· tego r. b. w cenie po 2 i 3 frydrychsdory z» iednego na przedaź. DONIEMENIE. * Moję pod J\$ 126 ulicy Dominikańskiej założoną cukiernię, zaopatrzoną' we wsayst kie najlepsze tego rodzaju przedmioty i przyjmującą zamówienia na wszelkie gatunki ciast pod najrzetelniejszemi warunkami, polecam niniejszćm, upraszając o łaskawe jej odwiedzanie. August Tomski.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.01.04 Nr2 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry