GAZ
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.01.11 Nr8
Czas czytania: ok. 10 min.VVielkiego
Xics twap O Z N A N S K I e E G O,
Nakładem Drukami Nadwornej w.. Dekera i Spółki. - Redaktor: lI. ąnunbl26hL
.l\2H.
We Wtorek dnia H. Stycznia.
1849.
Wiadolllości krajowe.
rozkazać raczył: aby dla rozszerzenia uprawy kartofli przepisać między innemi następne sra. Z Berlina", dnia 8. Stycznia. dki: Pozosta, 'ić 1iDisterst' 'a dóbr państ,,'a, S ? y c h c . ? a , O w y , 4 * " s s o r p f2 y Sadzie N aj - aby po rozpozna iu rozsełanych juź i st!1l cyi ' < r JI l > T Tt? 1- 'T' _ D o u 6 l a s. Kommis- względem rozmnazanla, konserwowania I u ym W? A- s P r a A , , e d l, V A < , ś c . 1 P"Y Sądzie Ziemsko- cia kartof1!, instrukcye ta owe były uzupełnl?łHiejsKim w bzremie mianowany został. ne, w czcm potrzeba, I po wydrukowaniu i' vv dostatecznej liczbie exemplarzy, rozesłane w ciągu tej zimy po guberniach, dla rozdania bezpłatnie tym wszystkim, którzy oświadczą chęć zajęcia się tą gałęzią gospodarstwa. Dla obudzenia w tej mierze emulacyi po« wszechnej, poruczyć Naczelnikom gubernij, aby o wszystkich, którzy się odznaczą większą niżeli inni sztuką i postępami w uprawianiu kartofli w polu, przedstawiali Ministrowi dóbr Państwa o szlachcie, przy świadectwach Marszalków, dla przedstawienia o lem J. C. Mci; o osobach zaś innych stanów - dla wyjednania dla nich, jak przystoi, medali złotych lub erebroych, z napisem, »za użyteczne« do noszenia na szyi lub w pętelce, albo też kwot pieniężnych, w nagrodę nakładów mogących być w zaczęciu tego przedsięwzięcia potrzebnemu - Na wydatki z tego powodu pizeznaczyć na raz pierwszy, z budżetu Państwa r. 1841., do 3,000 r. sr., zaliczając tę summę do etatu Ministerstwa dóbr Państwa.- Porucsyć Ministrowi skarbu wydanie teraz powszechne»
Wiadomo ści zag raniczne.
Rossya.
z Petersburga, dnia 25. Grudnia. W liczbie środków, służących do zapewnienia wyżywienia krajowego w czasie nieurodzajów zboża, uważa się za jeden z najgłówniejszych i najdogodniejszych - uprawa kartofi; N. Cesarz Jmć, w statecznej ojcówsklej troskliwości o dobro swoich poddanych, majdując, że przy całej korzyści z kartofli, «prawa ich w Kossyi doty hczas j szc.z n l e jest należycie upowszechnioną, NaJwyzeJ rozkazać raczył: rozważyć ten przedmiot W' na)drobniejszych szczegółaeh w Ministervv 8 P r a w wewnętrznych i dóbr państwa. - V Akonaniu tej Najwyższej woli, przedstawione byty Komitetowi pp. Ministrów sto* ? w «f \ II( mierze wnioski. W skut k -: chma-Y komitetu, N. Cesarz Jm<5 NaJwyzeJ
tronowe hiszpańskie i portugalskie, nadzwyczajnie obszerna. Przytaczamy tu tylko następujące wyjątki. Pod względem stosunków z zagranicą, oświadczył: "zawiadamiam Panów z szczególnćm zadowoleniem, że nasze stosunki z zaprzyjaźnionymi mocarstwami przez węzeł zgody i dobrego porozumienia, kojarzący coraz ściślej szczerą przyjaźń, coraz bardziej się ustalają. N aro d y, które naszą doF r a n c y a. stojną Królową uznały, przechowują te same Z Paryża" dnia 2. Stycznia, uczucia sprawiedliwości ku niej, które je do Gazety dzisiejsze obejmują mowy z powin« uznania spowodowały; rządy, które kroku szowaniem N owego Koku, miane do N. Króla tego jeszcze nie uczyniły, uważają nas bez zaW imieniu Ciała dyplomatycznego przez Posła wiści i dokładnych o naszem politycznćm posardy oskiego, Markiza Brigole-Sale i W imie- łożeniu zasięgają wiadomości; ponieważ zaś niu Izby Deputowanych przez P. Sauzet, tu- to położenie coraz bardziej się ustala, nie dadzież odpowiedzi Króla. - Są to zwyczajne leki też dzień, w którym rozum tryumf irazesa, jakie się rok w rok prawie dosłownie odniesie i sprawa narodowa zwycięstwo swe powtarzają. Tym razem winszują naturalnie uzupełni.« - Co do ostatniego powstania, Królowi przedewszystkiem uniknienia niebez- wyraża Regent, że bunt zbrojny konstytucji pieczeństw, które tyciu synów jego zagrażały, i drogiemu życiu niewinnej Królowej zagrai- Pan Sauzet iłómaczyl między innerni, o ile żał; ale opatrzność wsparła usiłowania wierFrancja ostatnieini laty na drodze moralnego nych Hiszpanów w ocaleniu tych nieoszacopolepszenia postąpiła. ; wanych przedmiotów nadziei. Ręka sprawieSpostrzeżono wczoraj przy uroczystości dliwości ukarała głównych winowajców; po składania powinszowań, na dziedzińcu Tuiu zgładzeniu tych rząd osądził stosowną użyć leryów około 20 pojazdów z herbami, nale- łaski i wielu powstańcom życie darowano,. żących do rodzin z Faubourg St. Germajn, Po stłumieniu nareszcie wypadków wiisrcektóre od r. 1830. w Tuileryach ani nogą swą lonie, w rałóm państwie przez -zwycięstwo nie postały. Zdaje się więc, że część arysto- prawa spokojnośc przywrócono i wszelkie kracji Legitymistów do dynastyi lipcowej powody do nowego nieporządku usunięto. zbliżać się chce. Pod względem stosunków z Rzymem wyMarszalek Soult onegdaj wieizorem depesze raża: »Dekret z d. 29. Lipca, w którym rozdo Generała Bugeaud wyprawił. Słychać, ie maite nakazano środki, oraz manifest na nie* Minister Generalnego Gubernatora powtórnie polityczną allokucyę.Papieża wydany, wstrzywezwał, żeby na kilka miesięcy do Paryża mały zaczepki, na które rząd i naród były przybył i Panu Uumigny tymczasowo zdał wystawione. Rozmaitych użyto środków dla .dowództwo. wykonania i spełnienia prawa o religiil i duA fi g l i a . chowieństwie. Rząd wszelkiego dokłada staZ L o n d y n u, dn. 28 Grudnia. rania, aby obowiązki religijne, prawem tern Festyny, które przy sposobności chrztu na objęte, na korzyść narodu równie jak i kościoła zamku Windsor mają być dawane, trwać bę- spełnione zostały. Pracu;ą gorliwie nad stadą przez cały tydzień. tystyką duchowieństwa i dostąpiono już ważW Indyach właściwych deszrze, które tei nych wypadków do wykończenia dzieła rójesieni były bardzo obfite, stały się przyczyną w nie nowego jak potrzebnego.« wielu chorób. Gorączki i Cholera wybuchnę- Na wyspie Kuba zbuntowało się powtórły jedooćzasowie na wielu punktach. A Załoga nie 50 murzynów, chcąc się ogło.sić wolnymi. W Bombay tyle od nich ucierpiała, że Rząd Wysłano przeciw nim wojsko, a gdy sławili najął kilka okrętów jedynie dla przejażdżki po opór, sześciu z nich poległo i 10 było rannycb. morzu żołnierzy w interesie ich zdrowia. Ten bunt uważają za początek znacznego poPrzez ezezególny wyjątek w prowincyi Gu- wstania całej massy murzynów.
zerate deszcze zupełnie chybiły tak iż tam N i e fi e y. obawiają się głodu i wulka część rodzin rol- Z H i l d b u r g h a u s e n u , dnia 1. Stycznia. -ftic»y«h emigrował* w różne strony, Gazeta wiejska donosi o następującym ]I Ul II i S a p a n i a . wypadku: »Kilku chłopaków ze wsi KranZ Madrytu, dnia 26. Grudnia. luken w Wejmarskiem pomagało nieDzisiaj zagaił Regent mową od tronu posie- zgrabnemu chłopcu nocnego stróża wy trąbić dzenia Sianów; }e»t ona jak zwykle mowy godzinę dbicsiątą. Spfawióny przez to hala«,go obwieszczenia, fe aa r. 1843. dozwala się wypalać wódkę z kartofli, we wszystkich gorzelniach, i przyjmować, takowe wódkę w hwerunkach dla skarbu, narówni z wódka, zbożową, bez ograniczania ilości, równie jak wyrabiać z kartofli likwory i spirytus, z opłatą za ich sprzedaż na zasadjic watunków monopolijnych, miejscowym dzierżawcom akcyzy. y ł wieczora rozgniewał proboszcza FolIeniusa; dla , , , .
tego nabił swoję fuzyq gru?ym srotem powiedział, że l)m rozpustnIkom .da pamlątk .
Gdy 'ak uzbrojony, o wsporrn.lonym czaSIe W niedzielę z swej stanryi wyszedł, towarzystwo nocnych stróży już sie b\ło na 30. do 40 Jcroków oddaliło; tylko nieżonaty Jan Klchłer, 36 lat mający, jedyny i syn i wyżywicie! podeszłej wdowy, przechodził właśnie kolo probostwa, wracając do domu. Proboszcz awołał: »Stój! zkąd idziesz?« On, stawając i obracając się do proboszcza, odpowiedział: »Przychodzę...« Więcej nie zdołał wymó wić, już albowiem cały nabój z :vys rzelon j tylko o pięć kroków od niego IUZYI utkwIł w jego wnętrznościach. »Xicze Proboszczu! co robisz?!« zawołał śmiertelnie postrzelony, poczćm strzelec zniknął. Richter awl.ókł się jeszcze do mieszkania sołtysa, opowIedzIał tam ł e zdarzenie i następnie poszedł do domu ca , . . i położył się. Tam okazała SIę w prostocIe i wielkości dusza wieśniaka; w wyższym stanie nazwanoby to może szlachetnością i bohaterstwem. Przewidując śmierć swoję - czuć jej albowiem jeszcze w tej sile wiek.u n e mógł, zwłaszcza, że dopiero w 20 g?dZln o źniej życie zakończył - życzył S?ble przYjąc komunią ostatnią. Gdy mu otaczające go osoby wybór pomiędzy kilku są iednimi księżm katolickimi zostawiali, rzekł Rlchter: »Czemuz nietutejszego? Dobrodziej (zwyczajn wy rażenie na wsi, gdy mowa o księdzu) nIC mI nie zrobił j tego pragnę; eo Follenius względem mnie zawinił to zwierzchność załatwI; pragnę ia z rak niego dotychczasowego pró?oszcza komunii.« Przywołano go natychmIast i Richter przyjął przygotowanie do wiecznego życia od tego, który go d czesneg.o pozbawił. - Takowe postępowanIe zbawIenny na sprawcę nieszczęścia Wpływ miało. Tenże opowiedział otwarcie cały bieg rzeczy .prz byłemu Sędzi kryminalnemu i pozwolIł SIę Z pokorą aresztować, z umierającym skonfrontować i do więzienia w Dermbachu odprowadzić. Przy sekcyi znaleziono wnętrzności szrótem poprzeszywane; w czasie tejże zaś zapaliła się nagle, przez nieostrożno ć, jak P?siadają, izba sądowa i poboczna, l KommlsSya ledwo się sama z akiami i ciałem wyratować zdołała. -. Za przyczynę swego czynu "L>odął F, przed Sądem nagłe wpadn ę ie wsz.a..lenstyvo, które go wszelkiej rozwa I l opamIętania się pozbawiło. Osoby, zn jąc , F., .po twierdziły jego wrodzoną popędllwosc, a .In I świadkowie zeznali rad to, iż zbyteczne UZYCle gorących napoi w owym nieszczęsnym dniu popędliwoefi tę jeszcze zwiększyłoifl
T U r C y a.
Z Konstantynopol , dnia 12. Grudnia: (Gaz. Pow. Lipska.)-Zyjemy u ter.a , w jednym z najważniejszych okr sow d IejOW tureckich w naj nowszym czaSIe, gdzIe w c dnich zabiegów w roku zeszłym z teraZnlejszymi wewnętrznemi s!osuI?-kam p ństwa. tureckiego w żaden sposob rownac nIe mozna, dla Osmanów bowiem zaczyna się nowa epoka w ich historyi. Rząd turecki przyjmuje wspomniany juź przezemnie system t ?Cioao-» bnienia chce on państwo ottornanskle. bez Ob<_ęj pomocy, bez europejskiego kroju al a całkiem restaurować, albo jako staro-tureckIe zagubić, gdyby się obce mocars wa o jego wewnętrznych stosunków mieszac zamIerzały. Poznał on że lud dla francuzkiego modnego artykułu k nstytucyjnego i paryskiej cywilizacyi jeszcze nie jest dojrzały, źc przy tych wszytkich rzeczach państwo upada, bo.!o ą sprzęty, z któremi się Turcy obchodzlc nIe umieją i które tylko zapory i kłopoty, zaws e obcel kontrolli ulegające, g tuj . U r ą zenla europejskie kosztow ły kra .w ele pIenIędzy, nie przyniosły żadnej korzyscI l skarb wyprożniały, dla tego wszystko uprzątają,. o tylko pozór jaki zagraniczny nosi; admlnlstraeyq całkiem podług kroju tak' nazwanych starych błogich czasów przywracają i n!ec Eur?p mówi co chce, Turcy cieszą SIę jak dZIecI, że te 'czasy nanowo rozpocząć się mają; słychać to i widać po czynnem życiu; po gotowości i powolności ludu, pragnącego rząd swój w takich przedsięwzięciach uprzedzać i posiłkować. Muzułm nin podnos zno u czy do góry i wykrzykuje: »Ałłah jest wIelkI. Ałłah niech będzie pochwalony, że nam te obce graty Z karku zrzucają! Prawdziwi Muzułmanie, zwolennicy starego systematu, obawiali się początkowo,. że nowy Wielki Wezyr, strach wzbudzający Izzed Basza nie potrafi eobie między magnatami państw stronnictwa utwor y'ć, e teras dowiadują się B zupełną pewnOSClą, 11 stronnictwo takowe na korzyść jego lest dosyć znaczne. W SuItance Walidzie, matce Sułtana, odetchęło się szczególniej nowe, czynne życie i ona to wspólnie z starym Chosrewem i swymi Intendantami Izzedowi B sz sił dodaje. Zdaje się więc, że kab.ały l Intryg W Seraju i haremie nanowo wazną rolę grac zaczną. Młoda matka Sułtana powzięła ostatnie mi czasy żywą i zaciętą nienawiść przeciw potężnemu i pięknemu, w tej chwili nie bezpieczną chorobą złożonemu Mars:alk.owI pałacu Hizie Baszy i to z powodu lntrlgue f alan e, t k że. ten z wszystkich str n zagroony l znIenawIdzony Marszalek moze wano potrafi. Wyłączywszy sposób myślenia i środki pod względem Grecyi, nic jeszcze nadzwyczajnego zagranicznej polityki dotyczącego się, nie oznaeza działalności nowego Wielkiego WeŁyra, ale wewnętrzne sprawy państwa przez zniesienie w tych dniach hatyszeryfu z G li l h a n e, tego ostrego noża w ręku dzieci, doznały caikowitei zmiany i stary systemat został przez to nanowo ustalony. Można było przewidzieć, że w sposó b, w jaki dzieło cywilizacyi w Turcyi rozpoczęto, cała ta budowa trwałości nabrać nie mogła; chciano budowę gmachu tego od dachu zacząć, bez dania warownej podstawy, francuzkie instytucye zaprowadzić, zanim przez zaprowadzenie nauki ludu szkolę zakładową utworzono, z którejby administratorowie wychodzili; sądzono, że dając kilku Turkom w francuzkich szklarniach powierzchowne wykształcenie, bez pomyślenia o zakładaniu szkół w kraju, juź dosyć uczyniono; dano nakoniec ludowi, czytać nieumiejącemu, f iitkne książki do ręki i podczas gdy ten się siił nad wykryciem myśli, cała machina państwa Stanęła nieporuszona.
Rozmaite wiadomości.
z p o z n a n i a. - Przy coraz bardziej wzmagających się życzeniach a po części też potrzebie zapoznania się z literaturą angielską i nauczenia się języka angielskiego, nie będzie zapewne od rzeczy zwrócić uwagę szanownej publiczności na to, że obecnie w mieście naszem doświadczony nauczyciel języka i literatury angielskiej osiadł. J P. D 6 r i n g albowiem, którego niniejszćm względom publiczności polecamy, posiada gruntowną zna« jomość języka angielskiego i niepospolity dar uczenia,' co w różnych zawodach i stosunkach służby, a mianowicie podczas długiego pobytu swego w znakomitym domu JW. Hrabiego -Łubieńskiego w Pudliszkach udowodnił. - Bliższych o nim wiadomości Redakcya osobom w tern interessowanym chętnie udzielić gotowa. Z Warszawy. - Stosownie do ogłoszonego drukiem prospektu, dnia 15. Grudnia Wyszedł z druku Numer lszy »Jutrzenki«, pisma literackiego wydawanego przez Pana Dąbrowskiego, i mieści w sobie: 1) Wstęp o kierunku Sławiańszczyzny. 2) Podróż do Luzacyi (z czeskiego); 3) B i b l i o g r a fi a: Literatura polska, czeska i luzacka; 4) Rozmai t o ś c i: List P. Hanki do Redaktora Jutrzenki, z Pragi, o nowościach literatury czeskiej i illiryjskiej; List P. Purkinjego do redaktora, z Wrocławia o temźe, i nakoniec różne wiadomości. - Według planu »Jutrzenki«, pismo to, wychodzące w dwóch językach: polskim i rossyjskim, zawierać będzie rzeczy tyczące się w ogóle historyi słowiańskiej i językoznawstwa; podróże po kraiach słowiańskich; żywoty znakomitszych słowiańskich pisany; po» dania ludu, i t. p. Osobny oddział będzie składać przegląd najznaczniejszych utworów literatury rossyj skiej, polskiej, czeskiej i ił łiryjskiej; nakoniec w oddziale Rozmaitości będą umieszczone krótkie wiadomości o nowo wychodzących słowiańskich dziełach, pod jakimkolwiek względem zasługujących na uwagę; korrespondencya redakcyi, i t. p. - «Jutrzenka« wychodzić będzie dwa razy na miesiąc, t j. 15. i 30., po dwa arkusze in 4toi we dwie kolumny.
Pewien Anglik przeprawiał siq tego lata na jednym i tymże samym statku parowym przez całe cztery tygodnie dzień za dniem z Kolonii do Moguncyi, a z Moguncyi do Kolonii. Okolicznością tą zdziwiony kapitan okrętowy rzekł do podróżnego: »Zdaje się, że okolica nadreóska bardzo się wpanu podobała.« - »Co tam okolica?!« odrzekł Anglik- »ja byłem w N eapolu i Konstantynopolu, i widziałem okolice nierównie piękniejsze niż ta; ale tak smacznych kotletów, jakie tu na tym statku sporządzają, nie znalazłem na całym świecie; dla tego zamyślam z wpanem jeszcze kilkakrotnie podróż odprawić.« Tłocznię, przy której niegdy Benjamin Franklin jako składacz czcionek w Londynie pracował, zawieziono teraz do państwa Stanów Zjednoczonych, i jako relikwię umieszczono w domu towarzystwa technicznego, którego założycielem i pierwszym Prezydentem był Franklin.
· OBWIESZCZENIE.
W klasztorze XX. Bernardynów podczas zimy 50 osób ubogich i do roboty niezdatnych, obojga płci, utrzymywanych będzie, które oraz przez darcie pierza mały zarobek mieć mają. - Z wdzięcznością zlecenia robót podobnych przyjęte zostaną, w którym celu J Pani Jar e c k a , jako dozorująca i w izbie J\il 14.
mieszkająca, zlecenia takowe przyjmie, i jak naj ściślej , jako też w sposobie naj tańszym do skutku przyprowadzi. Poznań, dnia 9. Stycznia 1842.
Admi ni stracya Instytutu ubogich W k l a s z t o r z e XX. B e r n a r d y n ów.
Dassel. Min u to li.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.01.11 Nr8 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.