GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.02.25 Nr47

Czas czytania: ok. 9 min.

· u

Wielkiego

Xicatwa POZNANSKIEGO

I .

Nakładem Drukarni Nadwornej W, Dektra i Spółki. - Uedaktort JI. WannowtAi, ·e.]p

« .

W Piątek dnia 25. Lutego.

1 8 4« .

Wiadomości zagraniczne.

Rossya.

z nad granicy polskiej, 'In. 3. Lutego. Ukaz Cesarski, nakazujący zmniejszenie wojska rossyiskiego, już wyszedł, i chociaż wszy. stkie rodzaje broni obejmuje, będzie to przecież raczej zmniejszeniem budżetu, nie zaś obecnego stanu armii. Główna treść jego na tern się zasadza, iż pojedyncze bataliony zwinięte zostaną, a ludźmi z nich pozostałe uzupełnią; oficerowie zaś urlop otrzymają. Komu Więc wiadomo, jak wielka zachodzi różnica między nominalnym a istotnym składem armii rossyiskiej, i jak mato zwykle bataliony uzupełniane bywają, temu tajno nie będzie, ze przez nowy ten środek wewnętrzne tylko ulepszenie, nie zaś znaczne zmniejszenie siły »brojnej krajowej da się osięgnąć. Budżet wojskowy na wszelki przecież przypadek przez to się zmniejszy, gdy przy każdym pułku oszczędzi się wydatek na cały batalion, a pułk na ludziach do boju zdatnych bynajmniej nie «traci. Czyli zaś to dla dowódzców pojedynczych oddziałów wojska korzystnćm się okazuje, innem naturalnie jest pytaniem. Również oszczędzi skarb wiele przez puszczenie na urlop mnóstwa oficerów, którzy przecież na każde zawołanie staną C mogą, a nadto majeszcze tę widoczną - w Rossyi szczególniej ważnj - korzyść, że całe liniowe wojsko w zdatnych oficerów opatrzyć będzie można. Zresztą armia rossyjska nie jest bynajmniej tak liczna, jak powszechnie sądzą; bo jakkolwiek służba wojskowa nader jest dla swej trwałości uciążliwą, tyle przecież Zachodzi wyjątków, że armia rossyjska bynajmniej tak znacznego nie doznaje przybytku, jak pruska przy jedno« rocznej i trzechletniej służbie. Załogi w głębi kraju są małoznaczne; w Petersburgu i prowineyach nadbałtyckich stoją gwardye, których się prócz tego wspomniany ukaz wcale nie dotyczy. W całych dawnie;szych prowincyaih polskich stoi może 40 do 50,000 żołnierzy, a Kaukaz 12 do 16, na najwyższa zaś do 20,000 ludzi zatrudnia. '[aK więc juź tylko armia południowa pc zostaje, a podania o niej tak dalece się różnią, iż niepodobne tutaj pewne liczby podać. Niezawodnie zaś rząd armii tej zmniejszyć nie chce, gdy w o. becTiej chwili tej właśnie ważnej linii strzedz mu wypada. Przykre położenie państwa tureckiego, którego nadwątlone siły wielu euroEejskich lekarzy może wprawdzie nieco porzepić, lecz choroby całkowicie usunąć nie potrafi, na teraz już dla nikogo nie jest tajem> nicą. Ani sprężyste środki zaradcze zmarłego Sułtana, ani teź traktat 2 Hunkiar bkellesi uległość Mchmeda Alego nie pokrzepiły Porty nanowo, ale owszem jeszcze ją bardziej do nieuchronnego upadku zbliżyły a teraźniejszy -wsteczny kierunek starntureckich buńczuków jeszcze go przyspieszyć może. Na ten wypadek muszą mocarstwa, a mianowicie Rossya, mimo przyjaznych może życzeń dla swego słabego sąsiada, być uzbrojone, bo upadek państwa tego ogóine przesilenie za sobą pociągnie. Głoszono już o spiekach i ogólnera powstaniu rajasów w państwie tureckiem; a chociażby to tylko czystem było urojeniem, liczba owych rajasów tymczasem4akifst prze,-: ważną, że w chwiii przesilenia obi szalę zwycięstwa przechylą i przez to zawyrokuią, komu się piękne owe krainy, podupadłe pod panowaniem półksiężyca w podziale dostaną. Któż zaś zaprzeczy, że Rossya przed wszystkiemi państwami ma prawo domagania się tu spuścizny, zważając jaki wpływ Rossyanie przez równość religii tak w północnych dzielnicach Turcyi europejskiej aź do Czarnogórców, jak i w pontyriskich obwodach Tretoizondy, Synopy i Cerasolonty wywierają! Tę przewagę znaią także inne wielkie mocarstwa i tein bardziej jej się obawiają, gdy się na rer ligijnćj rozkrzewia ziemi; dla tego to więc od wielu już lat czychają Francuzi na to, aby w Europie przez popieranie intereasów mto docianego greckiego Królestwa a w Azyi przez swe pomyślne usiłowania w celu skłonienia syryjskich chrześcian, jako tćż licznych Chaldeiczyków w Mezopotamii i Kurdystanie do uznania zwierzchnictwa Papieża, a tern samem swej własnej opieki, - stawić równowagę przeciw Rossyi i swój własny wpływ tamże ustalić. Austrya może grać rolę po zornie obojętnego widza, raz albowiem wszystkie plany powiększania się tezą poza obrębem jej konserwatycznej polityki, a z drugiej strony z powodu jej geograficznego położenia nie może jej przypadająca na nią w puściznie część ominąć. Waźniejszem nierównie staje się to przesilenie dla Anglii, która religijnej przewagi na Wschodzie nigdy nie otrzyma i na na wyższą licznych, ale w politycznym względzie małoznaczących żydów na stronę swego kościoła przeciągnąć zdoła. Dla tego musi ona w Konstantynopolu systematyczną przeciw polityce rossyjskiej utrzymywać opozycyą, a na Wschodzie od południa wpływowi swemu coraz większą torować drogę. W tern znajdujemy zarazem klucz do tej ta» jemnicy posiłkowania mieszkańców Kaukazu, jako też do traktatu, zawartego niedawno te mu Z widoczną radością tych dumnych wyspiarzy Z Persy % w Teheranie, mającego na

.. M - I celu paraliżowanie zatlWażającej przewagi rossyjtkiej na Wschodzie. Kto wie, czy zagadkowa naturalnie jeszczp i wątpliwości ulegaiąca przewaga oręża angielskiego w Chinach i tu także śmiertelnego Rossyi n i e z a c i a €j O S uj

F r a n c y a.

Z Paryża, Jnia 16. Lutego.

Na posiedzeniu wczorajszym Izby D e p u t o w a n y c h zabrał P. Guizot głos, aby zwalczać wniosek Pana Dncosa, a po* nim p. Lamartine, Ittóry przeciwnie politykę Ministra mocno naganiał. Zażądano potem zakończenia» obrad, a 20 członków znowu o tajne wniosło głosowanie, którego wypadek był następujący: 1-iczba głosujących . . . 427. (Wielka senKonieczna większość . . 214. sacya.) Za projektem . . . . .193.

Przeciw niemu .234.

Więc projekt Pana Ducosa większością 41 głosów przepadł. Niespodziany wypadek ten sprawił naiźywsze w lzbfe p*oru6zenie. Przyjaciele gabinetu otaczali Ministrów składając im swole powinszowania. Rzadko zaiste kiedykolwiek wotum Izby powszechne tak zawiodło oczekiwania, }ak wczorajsze. Po usunięciu tylko wielkszością 8 głosów wniosku Pana Gannernn, Jl(tóry przecież ł'an Lamart.Y.c.av.alcAat, a P. Uufaure milczeniem pominął, sądzili wszyscy, nawet sami Ministrowie, że wniosek Pana U ucosa przez Panów Dufaure i Lamartine broniony] przyjęty zostanie. - Gazety oppozycyjne ciosem tym jakby odurzone; nie umiejąc sobie wytłumaczyć większości, ledwo laić mogą oburzenie i gniew, który ich opanował. W ąźny skutek wczorajszego posiedzenia na tern »ic zasadza, fe gabinet przyszłym wyborom przewodniczyć będzie, przynajmniej zmiana onego jeszcze podczas obecnego posiedzenia zdaje się być niepodobną do prawdy. O mowie Pana Guizot powiada Messager: »Mównica francuzka uk. wzniosłej, lak genialnej mowy, jaką była wczorajsza jmProwizacya Pana Guizot, jeszcze nie wydała!« - zaś Kuryer francuzki: »Mowa Pa.n;a Guizot wymuszona, a przy tern bez najmniejszego zr«. czenia; fałszywa w zasadach bujała zewnątrz faktów i żadnego nie sprawiła wrażenia.« Hr. Pozzo di Borgo, niegdyś Ambassador rossyjski w Paryżu, wczoraj tu życie docz« sne zakończył. Hiszpania.

Z Madrytu, dnia 9. Lutego.

Regent d. 2. i 3. m. b. rozkazał, żebywszelkie wojska z dystryktów Galicyi, Starej- Kastylii (Valadolid) i Burgos pod rozkazamiitiau i [ p o rt ug al ski m wyruszyły. Wiadomości nasze z Lizbony sięgają dn. 2.

m. b. Stolica była spokojna, ponieważ- K-artyści nadejścia sprzyjaiącyi h im wojsk doczekać się chcieli'. Dma 1. złożone w zbrojowni zapasy broni na pokład okrętów wojennych przeniesiono, ażeby nie wpadły w ręce Septerobrystów. W północnej Portugalii powstanie wielkie czyni postępy, a w Lizbonie nie widać żadnych zgoła kroków, aby mu czoło stawić, Gazeta« a r e v o l u c a a d e s e t e m - bre« z dn. 2. m. b. powstaje gwałtownie na Króla, na Xiccia'Terceirc i na Mipistrów.

Junta Kartystpwska w Porto wydała manifest, w którym wyraża, źe ruch ten przedsięwzięt o , aby zmyć plamę niewdzięczimścK ciążącą Portugalii, gdy garstka demagogów nadaną Łrajowi pr7ez oswobodziciela (Dom Pedra) konstytucję obaliła; chcą więc teraz Królową uwolnić 2 niewoli, w której od wybuchu powstania wrześniowego żyć musi, a następnie porządek i monarchię przywrócić. Portugalia.

Z Lizb o n y, dnia 7. Lutego.

W Koimbrze, któreto miasto Kartyści punktem środkowym działań swych zrobili, obecnie już przebywa wódz powstania nowego Costa Cabral z członkami Junty Portskiej, * z nimi połączył się oraz przywódzca sił zbrojnych Karty sto wskich, Baron Santa Maria. Oświadczają, że do Lizbony ruszają, aby Królową 2 niewoli oswobodzić. Wojsko ich liczy obecnie 2000 ludzi; tu w Lizbonie stoi około 4000, ale na' nie w razie potrzeby spuszczać się nie można. Rozumieją, źe Costa Gabrai, nim z Koimbry wyruszy, Regentem się ogłosi. Wydał odezwę, w której armią zawiadamia, że niezwłocznie do Lizbony się uda" aby konstytucyjną Kartę monarchii złoiyć w ręce Królowej. - Królowa na pozór dowódzcy Karty stów» Santa Maria, wydała rozkaz, ieb> broń złożył i do posłuszeństwa wrócił; niezawodną, że rozkazu tego nie usłucha. Słany Zjednoczone północnej Ameryki2. Nowego-Vorku, dnia 9. Stycznia.

Z Bueno»'Ayris otrzymano tu wiadomość o śmierci Generała Lavalle. Po klęsce doznanej od Generała Oribe, chciał się schronić do rzeczypospoh'tcj B o liwij skiej . Przybywszy do Jujiig, zostawił swoją-straż przy bramie, a sam -z kilku oficerami wszedł domrasta. Zaledwie tu zajął mieszkanie, otoczony zositfł przez woj-sko Oribe'go, które inną drogą weszło było do miasta, i wszczęła się -walka, w której LaTalIe O «! zabity został.- Huk strzałów ścią

gnął wojsko Lavalla, które rozpędziło żołnierzy Oribe'go i uniosło z sobą ciało Generała swego. Taki był koniec Generała, który przez 12 lat utrzymywał wojnę domową W Buenos-Ayres. f W Filadelfii umarł słynny filozof i filantrop, John Vaughan, urodzony w Londynie 1756 r.; był on Konsulem angielskim w tćm mieście a w swoim czasie przyjacielem Franklina, Washingtona, Jeffersona, starego Adama i wielu innych sprawców rewolucyi amerykańskiej. Spodziewają się. w Mexyku, że Tabasbo i Yucatan pod rządami Pantany połączą się znowu z rzecząpośpolitą Mexykańską.

ROZlllaite wiadolllOŚci.

Z P o z n a n i a. - »Tygodnika literackiego« wyszedł JM 4., zawiera: La Bibie de la Liberte, par rAb be Constant. (Ciąg dalszy.} - JNa ruinach czerskiego zamku, poezyą; przez B. Zmorskiego. - Skąd pochodzą i co f iierwotnie znaczą wyrazy Lech, szlachta, Poak. - Kilka słów o uprzywilejowaniu miasta Krakowa i stanie mieszczan we względzie politycznym. - Doniesienie literackie. Zdanie pisma:. Magazin fur Literatur des Auslandes o Orędowniku i Tygodniku. Z Poznania. - Powietrze podczas zeszłego miesiąca było odpowiednie porze roku, kiedy mrozy łagodne z początkiem tego miesiąca nastałe, w umiarkowanym stopniu trwały i dopiero tylko na schyłku miesiąca trochę stężały. pO'a wszędzie, choć cienką tylko śniegu warstwą pokryte, dla tego też o oziminy, wyjąwszy rzepaku zimowego, obawiać się nie ma przyczyny. Stan zdrowia między ludnością był zaspakajający. - Następujące zdarzyły się przypadki nieszczęśliwe: W pow. Obornickim spaliło się w kominku d. 28. Stycznia 5-letnie dziecko wyrobnika Szmalca w U ombrówce, zostawione sam na sam w izbie; w pow. Sremskim nauczyciel prywatny Nikodem Kalamajkowski z Bnina d. 8. Styczno tak nieszczęśliwie spadł z wóza w podróży do Zaniemyśla, że koło tylne przeszło przez głowę jegO > tak natychmiast pod niem ducha wyzionął,- w pow. Średzkim dn. 15. Stycznia dwu letnie dziecko wujta Widłowskiego w Pobiedziskach, posadzone od matki na kominek, wpadło w ogień i tak się poparzyło, źe wkrótce potćm umarło. Oprócz tego 5 osób jeszcze nagłą umarło śmiercią. Zmarzło pijanych 6 osób, » 3 dopuściły się samobójstwa. W pow. Babimostkim x Wrzesińskim, oraz w Poznaniu pokazały się psy wściekłe, W kuracyi. - Po większej części przez nieostrożność spłonęło w owym miesiącu 5 domów mieszkalnych, jeden tartak, jeden wiatrak, jedna stodoła i trzy stajnie. - Dobre mienie między włościanami coraz bardziej się wzmaga; mianowicie uważamy, ze wracający od wojska odwodowi, obejmując gospodarstwo, pochwalną się odznaczają skrzętnością. - Ceny zboża wysokie, utrzymują się, ale brak passy w wielu miejscach czuć się daje. O wełnę wielkie są dopytywania. W Obrze, pow. Krotoszyńskiego, dziedzic Schmolke wielką założył gorzelnią, vir której za pomocą machiny parowej codzień 700 kwart spirytusu fabrykuje. - Pomiędzy różnemi kradzieżami wymieniamy, że w nocy z dnia 13- na 14. Stycznia w bożnicy żydowskiej w Wschowie kilka przedmiotów, przeszło 100 tal. wartujących skradziono. - W pow. Odolanowskim pod Wpływem Ostrowskiego towarzystwa dam, dotąd 43 szkół przemysłowych dla płei żeńskiej powstało, które pilnie są uczęszczane. W roku zeszłym towarzystwo na potrzeby szkolne 93 tal. wydało. - W urządzonym W pow. Odolanowskim lazarecie obwodowym W ciągu roku zeszłego 59 chorych było w kuracyi, z tych 54 zdrowych wyszło, 1 umarł, pozostało się na r. 1842. -- chorych 4. Majątek zakładu tego, nie rachując należących doń gruntów i sprzętów, 2000 tał. wynosi,Do pow. Wrzesińskiego wtargnęło z ościennego Królestwa Polskiego w styczniu kilka wilków, które wszelako natychmiast po kilkodniowej obławie wytępiono.

Z Królewca, dnia 3. Lutego. - (Gazeta Króhw.) - Rząd nasz W okolicach Chelku założył depot broni. Wschodnia część Mazowsza pruskiego, od dwóch stron z Królestwem Polskićm granicząca, z głębią kraju i z miejscami targów Litwy i Mazowsza, tylko za pomocą takich dróg w związku zostaje, których przez wielką część roku prawie przebyć nie można. Już z tego względu życzyćby należało, żeby ubogie te okolice przez ustanowienie tam liczniejszych załóg większe środki zarobku uzyskały, być może, źe po założeniu tam składu broni, rząd później i drogę żwirową założyć każe, łączącą te krańce kraju z środkiem. Jedna przegrana bitwa oderwała w wojnie siedmioletniej Prussy na lat kilka od reszty Monarchii a wtenczas jeszcze Polska wrzkomo samoistnym była państwem. Po Wcieleniu kraju tego do Rossyi prowincyi, naszej na przeciw Cesarstwu bronić niepodobieństwem, Jeden rzut oka na mapę dowo

dzi, ze jedna dzielna napaść Rossyan po za obręb Polski całą z tej strony Wisły leżącą prowincyę od reszty Monarchii odciąć może.

Theutre.

Samedi, 26. Fevrier.

Les Artistes francais, arrivant de Varsovie auront l'honneur de donner une Representation composće de I. Lee Premlfereg ii.... .irx, Vauderiile en un« t <j l ij,e.

c epar c II. be Fin .Hot, "Vauderiile en un acte par 1>a/ Baudre'.

III. Iiuliidiii Ot Cluu-leniacne, ou Le Retour du Bai de la Renaissance.

Vaudeville en un acte par Bayard.

Grunt tu na Chwaiiszewie pod JW 79/42.

położony, niegdyś Jana i Renaty małżonków R othenb ach własnością będący, wterminie licytacyjnym dnia 8. Marca roku bież. po obiedzie o czwartej godzinie z wolnej ręki najwięcej dającemu ma być sprzedany, na który to termin do kupna chęć mający z tern zapraszają się nadmienieniem, że kaucya licytacyjna, 100 Talarów wynosząca, w gotowiznie złożoną być musi, i że warunki sprzedaży na gruncie rzeczonym codziennie każdemu są dostępne. Sukcessorowie po Janie i Renacie Rot hen bach.

W sobotę dnia 12. Marca sprzedawane będzie w Kluczewskim boru pod Szmiglem drzewo budulcowe rozmaitej wielkości.

Na Wronieckiej ulicy pod No. 16. parterre są trzy pokoje z kuchnią* z stajnią i piwnicą, od 1. Kwietnia b. r. do Wynajęcia.

CeMY « » re r o w e Duia 21. Lutego . , . 18454, WIllleSCle POZNANIU, od do T» I . t£' fen Pszenicy szeiel . G, 2T3U Zyta . dt'} I 1 10 9 Jęczmienia dt. . . . . . 6 27 6 Owsa . dt. . . . 6 19 u Tatarki db 16 1 2 6 Grochu · d t )1\ 2 6 Ziemiaków dt. .8 Sjaoa cetnar. 25 -t 9 £łomykopa - 2 6 Masła garniec . A 17 .fy 5 . .

Spirytusu beczka. . . . , 120 12; 5

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.02.25 Nr47 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry